Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> Nie ma we mnie m… — Aleksandra Ziaja
Nie ma we mnie m… — Aleksandra Ziaja

Nie ma we mnie m…

Cena: 59,99 zł 50,99 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DPD
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Możesz nie wierzyć w miłość. Ale ona i tak cię znajdzie.

Abigail Gladen potrafi poruszyć wnętrza milionów czytelników, pisząc o miłości jak nikt inny. Problem w tym, że… ona sama w nią nie wierzy.

Po serii nieudanych związków jej serce rozpadło się na kawałki, a szczęśliwe zakończenia wydają jej się tylko fatamorganą – kuszącą, lecz nieosiągalną.

Adam Hunt kiedyś pisał felietony bez wytchnienia. Teraz nie może znaleźć w sobie iskry. Kiedy jednak trafia w telewizji na wywiad przeprowadzany z Abigail, coś się w nim budzi.

Postanawia stworzyć o niej artykuł. Nie wie jeszcze, że wkroczenie do jej świata i skruszenie murów, które wokół siebie wzniosła, okaże się najtrudniejszym wyzwaniem w jego karierze… a być może i w całym życiu.

Szczere, głębokie rozmowy, pogrzebane uczucia i przeszłość, która nie chce odpuścić – „Nie ma we mnie m…” to pełna emocji historia o odwadze, zaufaniu i miłości, która pojawia się w najmniej spodziewanych momentach.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Novae Res, 2026
  • Format: 130x210
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 578
  • ISBN: 978-83-8423-421-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 5 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Anna Kaczor  (8.06.2026)
Abigail Gladen jest pisarką, którą uwielbiają ludzie. Jej historie miłosne zachwycają, poruszają serca. Niejedna kobieta marzy, aby taką przeżyć. Można by pomyśleć, że jest kobietą w szczęśliwym związku. Nic bardziej mylnego. Jej serce pękło i to niejednokrotnie. Teraz jest zamknięte, a ona przestała wierzyć, że miłość istnieje poza historiami napisanymi na stronach książek.
Adam Hunt jest autorem wielu felietonów, jednak powstały one wcześniej. Kiedyś nie miał najmniejszego problemu z ich pisaniem, teraz nie wychodzi mu nic wartościowego. Pewnego dnia wpada jednak na pewien pomysł. Po obejrzeniu, w telewizji wywiadu przeprowadzonego z Abigail, postanawia stworzyć o niej artykuł. Wtedy jeszcze nie wie, jak wiele niebawem zmieni się w jego życiu.
Oboje skrywają w sobie tajemnice, oboje mają swoją przeszłość. To nie będzie prosta znajomość, nie będzie miłości od pierwszych chwil. To będzie czas pełen rozmów, niekiedy dość trudnych. To będą chwile, w których będą musieli podjąć niejedną decyzję. Czy dadzą radę? Czy otworzą swoje serca? Czy poradzą sobie z przeszłością, z przeciwnościami losu? Czy odnajdą swoje szczęście nie tylko w życiu zawodowym, ale również w prywatnym?

Ta historia skradła mi serce. Była ciekawa, wciągająca, wywołująca wiele emocji. To nie tylko opowieść o miłości, ale również bólu, tęsknocie, przeszłości, o której trudno zapomnieć. To jedna z tych pozycji, o której nie zapominam zaraz po skończeniu ostatniej strony.
Akcja sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które mnie potrafiły zaskoczyć. Książkę czytało się dość szybko. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, od której ciężko było mi się oderwać, aż nie dotarłam do ostatniej strony. Jak już wspomniałam, była pełna emocji, dość różnorodnych, które pozostały ze mną jeszcze na jakiś czas po przeczytaniu ostatniego słowa.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Nie byli idealni, a wręcz przeciwnie. Oboje mieli wady i zalety, a to sprawiło, że byli bardziej realistyczni, że można było się z nimi utożsamiać.

„Nie ma we mnie m…” to książka, w której znalazłam historię, która skradła moje serce. Z wielką przyjemnością polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA


  Monika Fabjańska  (17.06.2026)
„Nie ma we mnie m…” Aleksandry Ziai to książka bardzo emocjonalna i dojrzała, opowiadająca o ludziach próbujących odnaleźć siebie po życiowych rozczarowaniach. Nie ma spektakularnych zwrotów akcji czy ciągłego napięcia. Jej największą siłą są bohaterowie, ich przeżycia oraz relacja rozwijająca się w naturalnym tempie. I to jest największy atut tej powieści.

Podoba mi się sposób wykreowania Abigail. To bohaterka pełna sprzeczności – kobieta, która zawodowo tworzy historie o miłości, a jednocześnie sama przestała w nią wierzyć. Ten kontrast sprawia, że jej postać od początku wydaje się interesująca i autentyczna. Łatwo zrozumieć jej obawy, dystans i niechęć do ponownego otwierania serca. Nie jest idealna, popełnia błędy i nosi w sobie wiele emocji, dzięki czemu wypada bardzo wiarygodnie.

Równie dobrze wypada Adam. Nie jest bohaterem, który pojawia się po to, by nagle rozwiązać wszystkie problemy. To człowiek z własnymi doświadczeniami i wątpliwościami. Relacja tej dwójki rozwija się spokojnie, krok po kroku, bez zbędnego pośpiechu. Dzięki temu można uwierzyć w rodzące się między nimi uczucie. Lubię takie historie, ponieważ pokazują, że prawdziwa bliskość budowana jest na rozmowie, zaufaniu i wzajemnym poznawaniu się.

Autorka skupiła się na tym, co w takich opowieściach najważniejsze – emocjach. Samotność, tęsknota, strach przed kolejnym zranieniem, ale także nadzieja i potrzeba bycia kochanym zostały przedstawione w sposób szczery i naturalny. Dzięki temu historia nie jest jedynie romansem, ale także opowieścią o odzyskiwaniu wiary w siebie i otwieraniu się na nowe możliwości.

„Nie ma we mnie m…” najlepiej trafi do czytelników ceniących spokojniejsze, bardziej refleksyjne książki. To powieść, która nie zachwyca rozmachem fabuły, lecz autentycznością przeżyć i emocjonalną głębią bohaterów.

Jest to udany debiut. Ciepła, wartościowa historia przypominająca, że nawet po trudnych doświadczeniach można znaleźć w sobie odwagę, by jeszcze raz zaufać drugiemu człowiekowi i dać szczęściu kolejną szansę.


  Iwona(kawka.zmlekiem) P.  (1.07.2026)
Post RECENZENCKI
Adam to dziennikarz ,który chwilowo stracił zapał do pracy.
Pewnego dnia natrafia na wywiad znanej autorki poczytnych romansów która ma miliony fanów na całym świecie i spływa na niego wena...
Abigail to pisarka która pisze romanse które trafiają na listy bestsellerów, ma swoje rzesze fanów jednak nazywają ją łamaczką serc i wychodzi na to że chyba nie bez powodu? A Adam postanowi odgadnąć dlaczego jej powieści robią taki szał I co skrywa pisarka? Boże coś skrywa to wiemy na pewno czy Adamowi uda się zbliżyć do tej kobiety? Co takiego jest w niej że potrafiła mać serca facetom? I jaka jest prawda???
Jeśli kojarzycie film "27 sukienek" to na pewno klimat tej książki bardzo wam się spodoba. A najbardziej zadziwiające jest to , że tytuł tego filmu jest dokładnie też wspomniany w tej książce.
Główna bohaterka skrywa tajemnicę.... nie jest to tajemnica jakaś mroczna i dramatyczna , ale jest to rzecz która jej ciąży na sercu....Przez którą nie zdaje sobie sprawy jakie zamieszanie robi w życiu facetów , mimo że tego nie chce....Od kilku lat ,czyli po tym co zdarzyło się w jej życiu i co spowodowało, że właśnie ta poczytna autorka bestsellerowych romansów nie potrafi w życiu prywatnym znaleźć nikogo komu mogłaby oddać swoje serce ....pewnie zapytacie dlaczego? No niestety tego wam nie zdradzę , ponieważ nie byłoby wtedy przyjemności z czytania ...
Bardzo mi się podoba relacja głównych bohaterów , ponieważ jest naturalna .Oni są nie bez wad i to jest właśnie najlepsze w takich książkach , że bohaterowie są naturalni , tacy prawdziwi i posiadający wady , czyli tacy z którymi się utożsamiamy na co dzień .... Adam i Abigail mają najtrudniejsze w swoim życiu wyzwanie , on musi udowodnić że jest dobrym dziennikarzem i że nie stracił swojej pasji , a ona chce mimo bycia mega popularną zachować swoją skromność i naturalność .
Pobiczni bohaterowie też sporo wnoszą do całej historii , ale to oni , nasza dwójka wiedzie prym w całej barwie emocji jakie niesie ta książka ...I pewnie was zadziwię,ale w tej historii nie ma mocnych scen erotycznych (te które są ,napisane są ze smakiem)), nie ma mega dużego dramatyzmu ,za to jest lekko , jest komfortowo , ale nie jest to przesłodzone.....Przede wszystkim przyjemnie się czyta, pióro autorki jest bardzo lekkie i połknęłam ją od deski do deski ....Ta książka przekonała mnie do siebie od pierwszego rozdziału.....
Jeśli macie ochotę na powieść z delikatnym romansem,ale cudownymi bohaterami i klimatem pisania książek to gromnie was do niej zachęcam....


  Kamila Walota  (21.07.2026)
Wieczór, lampka, kubek herbaty i ta historia, która nie daje o sobie zapomnieć. Abigail i Adam idealnie pasują do takiej pory – kiedy świat zwalnia, a emocje zaczynają grać pierwsze skrzypce.

Główna bohaterka Abigail pisze o miłości tak, że miliony czytelniczek ronią łzy nad jej książkami. Tylko jest jeden problem – ona sama w miłość nie wierzy. Po serii nieudanych związków jej serce rozpadło się na kawałki. Z kolei Adam to dziennikarz zmagający się z kryzysem twórczym, który przypadkiem trafia na wywiad z Abigail i postanawia napisać o niej artykuł. Czy wkraczając do jej świata zdoła skruszyć mury, które wokół siebie wzniosła?

To nie jest książka pełna wartkich zwrotów akcji. To opowieść, która płynie wolnym, refleksyjnym tempem. Autorka stawia na szczere, głębokie rozmowy i dogłębne poznawanie drugiej osoby, a dialogi są tak realistyczne, że ma się wrażenie, jakby słuchało się rozmowy tuż obok siebie. Nie ma tu typowych romansowych schematów. Jest za to bolesna, trudna miłość, która pojawia się w najmniej spodziewanym momencie.

Bohaterowie są autentyczni – Abigail momentami irytuje, Adam z kolei od samego początku emanuje dobrocią i spokojem. A jednak kibicuje się im całym sercem. Wciągnęłam się w tę historię tak bardzo, że śmiałam się i wkurzałam razem z nimi. To książka, która pokazuje, jak trudno jest czasem wpuścić kogoś do swojego życia, gdy przeszłość nie chce odpuścić.

Komu polecam? Jeśli lubicie książki, które wsiąkają pod skórę, opowieści pełne emocji i refleksji, w których ważniejszy jest proces poznawania drugiego człowieka niż wielkie zwroty akcji – to będzie strzał w dziesiątkę. Dla fanek głębokich, wartościowych historii, które nie boją się trudnych tematów.

Moja ocena: 8/10

BRUNETTE BOOKS


  Aleksandra Iwanek  (24.04.2026)
*współpraca reklamowa*

No i mamy to. Kolejny debiut, który do mnie przywędrował, kolejny który mogę uznać za udany, a który o dziwo nie skusił mnie okładką, choć uroczą, ale opisem. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z bookstagramem i ogólnie z recenzowaniem, zastanawiałam się jak żyją pisarze i pisarki, jak wygląda ich codzienność i to co robią, przecie mówi się że pisać może każdy. Z czasem okryłam te realne kulisy, a ta książka dała mi taką fabularną wersję życia pisarza, nawet może i zbliżoną z realiami. To powieść obyczajowa, dość realistyczna, z romansem, z trudnymi tematami i emocjami, ale też historia, która porusza i wsiąka gdzieś pod skórę, a takie moim zdaniem są najlepsze.

Abigail jest pisarką, która poruszyła serca milionów czytelników, określona jako "Królowa romansów" lub "Łamaczka serc". Choć o miłości pisze w wyjątkowy sposób, ona sama w nią nie wierzy. Adam jest dziennikarzem, który zmaga się z kryzysem twórczym. Kiedy słyszy wywiad z popularną pisarką, rozpala się w nim iskra, chce poznać tę kobietę, zobaczyć jak działa, co powoduje, że jej twórczość jest tak popularna. Mężczyzna chce napisać o niej artykuł, a to powoduje że ścieżki tej dwójki się przecinają. Adam wkracza do świata Abigail bezceremonialnie, kobieta nie była na to przygotowana, jej skrzętnie budowane mury zaczynają drżeć, a z czasem zaczynają się kruszyć, a ona choć zniechęcona i niejednokrotnie zraniona przestaje z tym walczyć.

Mam tutaj coś dla fanów nie tylko książkowych cegiełek ale też dla fanów głębokich i wartościowych opowieści. To książka, w której wszystko dzieje się powoli, każdy wybór, każda decyzja, każde słowo jest wyważone i przemyślane. Nie raz słyszałam, jak autorki mówią, że historia pisała się sama, że fabuła fabułowała, a bohaterowie robili co chcieli. Nie wiem dlaczego ale przy tej książce zrozumiałam, co miały one na myśli. Nie potrafię rozdzielić tutaj myśli autorki a myśli jej bohaterów. Zawsze czułam że mimo wszytko to autor kieruje swoją historię na wybrane przez niego tory, a tutaj miałam wrażenie, że autorka nie miała na to wpływu, że to wszystko działo się samo. To lektura naprawdę głęboka, pełna przemyśleń, refleksji czy analiz. Autorka tutaj też fanie zrównoważyła części opisowe z dialogami. Choć wydaje mi się, że te dialogi wiodły prym. Te rozmowy, w które wplecione zostały wartości, lęki, emocje, które były tak realistyczne, jakbyśmy słuchali rozmowy tuż obok, przy tych dialogach autorka wykonała kawał dobrej roboty.

Lektura obszerna, choć może nieco za bardzo rozwleczona i jak dla mnie za wolna, ale za to skupiająca się na konkretach, troszkę przypominająca komedię romantyczną. Była to historia zarówno lekka jak i zajmująca, bawiła ale i skłaniała do refleksji. To historia, w którą się wsiąka, w której napięcie i relacje budowane są powoli, gdzie ważna jest rozmowa, uczucia, potrzeby, gdzie szalejące emocje pozostają w głowie, a bohaterowie starają się je tłumić, czekają na odpowiedni moment by je wypuścić. Książka zrobiła na mnie wrażenie, spodziewałam się raczej prostego, szablonowego i sądząc po okładce uroczego romansu, a dostałam cudowną, złożoną i głęboką opowieść, od której nie potrafiłam się oderwać.

Bardzo lubię chwalić debiutantów, ale tutaj nie potrafię ubrać w słowa tego co czułam zarówno przy czytaniu jak i po lekturze. Sprawdza się moja teoria, że książki moich imienniczek mnie nie zawodzą, robią z mózgu papkę i czasami sprawiają, że zaniemówię. Dla mnie to była rewelacyjna lektura, precyzyjna, przemyślana, dopieszczona, pełna wartości i emocji, taka którą po prostu trzeba przeczytać. Polecam

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Porto Venere - nowe życie — Eliza Borowiak Porto Venere - nowe życie — Eliza Borowiak
Nie ma silniejszego pragnienia niż życie w miłości. I większego bólu od jej braku.

Ana to wrażliwa dziewczyna, która właśnie rozpoczyna dorosłe życie. Pra...