Bestia z Nowego Jorku
Cena: 59,99 zł 50,99 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
Gdy on robił wszystko, by ją zniszczyć, ona nieświadomie odbierała mu samokontrolę
Kuzyn Diabła z Palermo, Riccardo Marchetti, rządzi Nowym Jorkiem… a wszystkie grzechy są mu odpuszczane. Nocą przechadza się po ciemnych ulicach miasta, morduje i skreśla kolejne nazwiska ze swojej czarnej listy. Przez lata pozostaje bezkarny. Do czasu, aż w mieście pojawia się nowa patolożka sądowa – Emma Wilson. Kobieta, która nie ma nic do stracenia.
Przeniesiona z Baltimore do Wielkiego Jabłka, zrobi wszystko, by zasłużyć na otrzymany awans. Jest oddana pracy, dociekliwa i diabelnie bystra – a to dla Riccarda, capo sycylijsckiej Cosa Nostry, oznacza kłopoty, bo nikt dotąd nie połączył ze sobą zbrodni dokonywanych przez niego…
Marchetti postanawia osobiście zająć się problemem, jakim staje się dla niego nadgorliwa blond patolożka. Jego działania stopniowo zaczynają przybierać formę obsesji. Nad miastem zbierają się czarne chmury, a mrok przesłania także życie Emmy.
„Bestia z Nowego Jorku” to historia o miłości, która ratuje i niszczy – pełna namiętności, strachu oraz pytań, na które nikt tak naprawdę nie chce poznać odpowiedzi…
Kuzyn Diabła z Palermo, Riccardo Marchetti, rządzi Nowym Jorkiem… a wszystkie grzechy są mu odpuszczane. Nocą przechadza się po ciemnych ulicach miasta, morduje i skreśla kolejne nazwiska ze swojej czarnej listy. Przez lata pozostaje bezkarny. Do czasu, aż w mieście pojawia się nowa patolożka sądowa – Emma Wilson. Kobieta, która nie ma nic do stracenia.
Przeniesiona z Baltimore do Wielkiego Jabłka, zrobi wszystko, by zasłużyć na otrzymany awans. Jest oddana pracy, dociekliwa i diabelnie bystra – a to dla Riccarda, capo sycylijsckiej Cosa Nostry, oznacza kłopoty, bo nikt dotąd nie połączył ze sobą zbrodni dokonywanych przez niego…
Marchetti postanawia osobiście zająć się problemem, jakim staje się dla niego nadgorliwa blond patolożka. Jego działania stopniowo zaczynają przybierać formę obsesji. Nad miastem zbierają się czarne chmury, a mrok przesłania także życie Emmy.
„Bestia z Nowego Jorku” to historia o miłości, która ratuje i niszczy – pełna namiętności, strachu oraz pytań, na które nikt tak naprawdę nie chce poznać odpowiedzi…
Szczegóły
- Rodzaj literatury: Literatura kobieca
- Wydawca: Novae Res, 2025
- Format: 130x210, skrzydełka
- Wydanie: Pierwsze
- Liczba stron: 534
- ISBN: 978-83-8423-083-1
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 13 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Aleksandra Iwanek | (30.10.2025) |
*współpraca reklamowa*
Jeśli mowa o bestii, tam też ja muszę wściubić swój nos, ale prawda jest taka, że chciałam tę książkę przeczytać przede wszystkim przez autorkę, byłam bardzo ciekawa jej drugiej książki, i muszę przyznać, że ta skradła moje serce. Romans z wątkiem mafijnym, z intrygami, manipulacjami, brutalnością i niezwykłą główną bohaterką.
Riccardo rządzi Nowym Jorkiem, jako capo i jako biznesmen. Mężczyzna po godzinach ma też inne zajęcie, ma swoją listę osób do pozbycia się, z której raz po raz skreśla kolejne nazwiska, do tej pory pewny siebie i bezkarny, ale do czasu. Wraz z zawitaniem do miasta nowej, ambitnej i skrupulatnej patolożki - Emmy, beztroska Riccarda się kończy. Emma bardzo szybko natrafia na ślad seryjnego mordercy, staje przed nowym wyzwaniem i nie zamierza odpuszczać, nie mając pojęcia, że szukana przez nią Bestia jest tuż obok niej, gdyż Riccardo wpada na genialny aczkolwiek szalony plan pozbycia się pani doktor. Nie przewidział jednak, że chęć jej pozbycia się przemieni się w chęć jej posiadania.
Przy debiucie autorki troszkę się poczepiałam, tutaj też się uczepię, ale tylko jednej rzeczy, choć możecie uznać to za czepianie się o szczegóły. Mam wrażenie, że było za mało ekscytująco. Autorka stworzyła świetną fabułę, zabójczą intrygę, i z tego wszystkiego ja oczekiwałam mega afery, mega dramy, istnego armagedonu, bo przesłanki ku temu były,
i choć drama jest bo jak na mój gust wyszło za spokojnie. Tyle jeżeli chodzi o czepianie się.
Teraz będę chwalić. Po raz kolejny ta Pani stworzyła mi cudowną, silną i niezwykłą bohaterkę. Nasza Emma jest patologiem, zabójcze zajęcie, ale za to mamy oryginalną postać. Emma ma swoje dziwactwa, jednak bardzo ujęło mnie jej podejście do życia. Determinacja idzie w parze z ostrożnością, z chowaniem się w cieniu, choć ma imponujące zdolności wie, kiedy wyjść na pierwszy plan. Już na samym początku można zakładać, że mocno nadepnie na odcisk tytułowej Bestii. Riccardo też okazał się interesującą postacią, niby mafiozo, niby bestia, niby jest zdeterminowany by wykonać plan, i oczywiście krok po kroku go realizuje, ale w jego twarda postawa zaczyna pękać, a pani patolog zaczyna przez te pęknięcia do niego przenikać.
Dwoje ludzi, dwa różne światy, dwie strony barykady, już na wstępie można założyć, że będzie się działo, że będzie dym. Ja już po kilku pierwszych stronach zaczęłam wypatrywać tego wybuchu, byłam ciekawa jak autorka to rozegra, miałam ogromną nadzieję, że Emma sama wpadnie na rozwiązanie, ale też byłam ciekawa jak rozwiąże tę nieco patową sytuację. Jak to się potoczyło, to wam nie powiem, musicie się sami przekonać, dla mnie było za mało efektywnie, ale i tak szacun dla autorki za naprowadzenie fabuły na takie a nie inne tory.
Książka mi się podobała, nawet bardziej niż podobała. Moje czarne serduszko jest zachwycone mroczną i brutalną fabułą, niebezpieczeństwami, manipulacjami i intrygami. Polubiłam bohaterów, niby schematycznych, ale gdzieś wraz z rozwojem fabuły te schematy zaczynają zanikać, a postacie stają się na swój sposób wyjątkowe. Lektura należała do tych cięższych, zajmujących, zmuszających do zastanowienia się. W treści pojawiają się trudne jak i kontrowersyjne tematy, wydarzenia podsycane przemocą i brutalnością, a do tego sceny erotyczne. Choć to dopiero druga powieść autorki, to póki co jest ona moją ulubioną. Szczerze zachęcam do lektury, to opowieść złożona, pełna kontrastów, zwrotów akcji, trudnych decyzji, mafijnych zagrywek, ale też przede wszystkim to skomplikowana i trudna historia miłosna, której zakończenie trudno przewidzieć. Dla mnie bomba.
Jeśli mowa o bestii, tam też ja muszę wściubić swój nos, ale prawda jest taka, że chciałam tę książkę przeczytać przede wszystkim przez autorkę, byłam bardzo ciekawa jej drugiej książki, i muszę przyznać, że ta skradła moje serce. Romans z wątkiem mafijnym, z intrygami, manipulacjami, brutalnością i niezwykłą główną bohaterką.
Riccardo rządzi Nowym Jorkiem, jako capo i jako biznesmen. Mężczyzna po godzinach ma też inne zajęcie, ma swoją listę osób do pozbycia się, z której raz po raz skreśla kolejne nazwiska, do tej pory pewny siebie i bezkarny, ale do czasu. Wraz z zawitaniem do miasta nowej, ambitnej i skrupulatnej patolożki - Emmy, beztroska Riccarda się kończy. Emma bardzo szybko natrafia na ślad seryjnego mordercy, staje przed nowym wyzwaniem i nie zamierza odpuszczać, nie mając pojęcia, że szukana przez nią Bestia jest tuż obok niej, gdyż Riccardo wpada na genialny aczkolwiek szalony plan pozbycia się pani doktor. Nie przewidział jednak, że chęć jej pozbycia się przemieni się w chęć jej posiadania.
Przy debiucie autorki troszkę się poczepiałam, tutaj też się uczepię, ale tylko jednej rzeczy, choć możecie uznać to za czepianie się o szczegóły. Mam wrażenie, że było za mało ekscytująco. Autorka stworzyła świetną fabułę, zabójczą intrygę, i z tego wszystkiego ja oczekiwałam mega afery, mega dramy, istnego armagedonu, bo przesłanki ku temu były,
i choć drama jest bo jak na mój gust wyszło za spokojnie. Tyle jeżeli chodzi o czepianie się.
Teraz będę chwalić. Po raz kolejny ta Pani stworzyła mi cudowną, silną i niezwykłą bohaterkę. Nasza Emma jest patologiem, zabójcze zajęcie, ale za to mamy oryginalną postać. Emma ma swoje dziwactwa, jednak bardzo ujęło mnie jej podejście do życia. Determinacja idzie w parze z ostrożnością, z chowaniem się w cieniu, choć ma imponujące zdolności wie, kiedy wyjść na pierwszy plan. Już na samym początku można zakładać, że mocno nadepnie na odcisk tytułowej Bestii. Riccardo też okazał się interesującą postacią, niby mafiozo, niby bestia, niby jest zdeterminowany by wykonać plan, i oczywiście krok po kroku go realizuje, ale w jego twarda postawa zaczyna pękać, a pani patolog zaczyna przez te pęknięcia do niego przenikać.
Dwoje ludzi, dwa różne światy, dwie strony barykady, już na wstępie można założyć, że będzie się działo, że będzie dym. Ja już po kilku pierwszych stronach zaczęłam wypatrywać tego wybuchu, byłam ciekawa jak autorka to rozegra, miałam ogromną nadzieję, że Emma sama wpadnie na rozwiązanie, ale też byłam ciekawa jak rozwiąże tę nieco patową sytuację. Jak to się potoczyło, to wam nie powiem, musicie się sami przekonać, dla mnie było za mało efektywnie, ale i tak szacun dla autorki za naprowadzenie fabuły na takie a nie inne tory.
Książka mi się podobała, nawet bardziej niż podobała. Moje czarne serduszko jest zachwycone mroczną i brutalną fabułą, niebezpieczeństwami, manipulacjami i intrygami. Polubiłam bohaterów, niby schematycznych, ale gdzieś wraz z rozwojem fabuły te schematy zaczynają zanikać, a postacie stają się na swój sposób wyjątkowe. Lektura należała do tych cięższych, zajmujących, zmuszających do zastanowienia się. W treści pojawiają się trudne jak i kontrowersyjne tematy, wydarzenia podsycane przemocą i brutalnością, a do tego sceny erotyczne. Choć to dopiero druga powieść autorki, to póki co jest ona moją ulubioną. Szczerze zachęcam do lektury, to opowieść złożona, pełna kontrastów, zwrotów akcji, trudnych decyzji, mafijnych zagrywek, ale też przede wszystkim to skomplikowana i trudna historia miłosna, której zakończenie trudno przewidzieć. Dla mnie bomba.
| @fascynacja. ksiazkami | (17.09.2025) |
| @kd.my_book_now Dziuba | (30.09.2025) |
Karina Majsterek, która niedawno zadebiutowała na rynku wydawniczym powieścią „Służąca diabła”, teraz oddała w ręce czytelników pierwszy tom nowej serii „Sekrety Nowego Jorku”. Powieść ta od pierwszych stron tętni mrokiem, namiętnością i niebezpieczeństwem, a ja utonęłam w niej już na pierwszym rozdziale.
„Bestia z Nowego Jorku” to historia, w której splatają się dwa zupełnie odmienne światy – bezwzględnego capo nowojorskiej mafii i kobiety, która nieświadomie stanęła na jego drodze.
Riccardo Marchetti, kuzyn legendarnego „Diabła z Palermo”, jest postrachem nowojorskich ulic, zarówno dniem jak i nocą. Chłodny, wyrachowany i bezwzględny, od lat pozostaje bezkarny, eliminując wrogów i umacnia swoją pozycję w mafijnej strukturze. Jego życie to ciągła gra o władzę i kontrolę, którą utrzymuje perfekcyjnie – aż do momentu, gdy sam wciela w życie plan dzięki, któremu stawia na swojej drodze Emme Wilson.
Patolożka sądowa, która przenosi się z Baltimore, nie szuka wrażeń ani miłości. Chce udowodnić, że zasługuje na awans, który otrzymała. Jest ambitna, inteligentna i zdeterminowana, nieświadomie staje się zagrożeniem dla Marchettiego, bo jako pierwsza zaczyna dostrzegać wzór w zbrodniach, których inni nie dostrzegli. Zaczęła dopasowywać do siebie elementy morderczej układanki, ale nie przewidziała konsekwencji ułożenia jej w całości.
Ich spotkanie nie jest dziełem przypadku, a skrupulatnie zaplanowanym działaniem, które budzi fascynację i obsesję bestii, a ta zmienia życie obojga bohaterów. On – przyzwyczajony, że wszystko mu wolno – zaczyna tracić samokontrolę. Ona – oddana pracy – zostaje uwikłana w sieć mroku i pożądania, z której nie ma prostego wyjścia.
Klimat mafijny w tej historii został świetnie skonstruowany i dopracowany w najdrobniejszym szczególe – pełen napięcia, niebezpieczeństwa i gry pozorów. Bohaterowie, choć tak różni ze względu na swoje profesje, są napisani z ogromnym wyczuciem: ich działania oddają zarówno rozterki, jak i determinację życia codziennego, ale też zawodowego. . A sceny intymne? Gorące, intensywne i idealnie napisane – działają na wyobraźnię i przede wszystkim podkreślają rodzące się między nimi emocje, które ciągle ewoluują.
Jeśli miałabym powiedzieć, że książka mi się podobała, to tak jakby nie powiedzieć nic. Uwielbiam mafijne klimaty, a autorka w tej historii dostarcza nie lada wrażeń
„Bestia z Nowego Jorku” to historia, w której splatają się dwa zupełnie odmienne światy – bezwzględnego capo nowojorskiej mafii i kobiety, która nieświadomie stanęła na jego drodze.
Riccardo Marchetti, kuzyn legendarnego „Diabła z Palermo”, jest postrachem nowojorskich ulic, zarówno dniem jak i nocą. Chłodny, wyrachowany i bezwzględny, od lat pozostaje bezkarny, eliminując wrogów i umacnia swoją pozycję w mafijnej strukturze. Jego życie to ciągła gra o władzę i kontrolę, którą utrzymuje perfekcyjnie – aż do momentu, gdy sam wciela w życie plan dzięki, któremu stawia na swojej drodze Emme Wilson.
Patolożka sądowa, która przenosi się z Baltimore, nie szuka wrażeń ani miłości. Chce udowodnić, że zasługuje na awans, który otrzymała. Jest ambitna, inteligentna i zdeterminowana, nieświadomie staje się zagrożeniem dla Marchettiego, bo jako pierwsza zaczyna dostrzegać wzór w zbrodniach, których inni nie dostrzegli. Zaczęła dopasowywać do siebie elementy morderczej układanki, ale nie przewidziała konsekwencji ułożenia jej w całości.
Ich spotkanie nie jest dziełem przypadku, a skrupulatnie zaplanowanym działaniem, które budzi fascynację i obsesję bestii, a ta zmienia życie obojga bohaterów. On – przyzwyczajony, że wszystko mu wolno – zaczyna tracić samokontrolę. Ona – oddana pracy – zostaje uwikłana w sieć mroku i pożądania, z której nie ma prostego wyjścia.
Klimat mafijny w tej historii został świetnie skonstruowany i dopracowany w najdrobniejszym szczególe – pełen napięcia, niebezpieczeństwa i gry pozorów. Bohaterowie, choć tak różni ze względu na swoje profesje, są napisani z ogromnym wyczuciem: ich działania oddają zarówno rozterki, jak i determinację życia codziennego, ale też zawodowego. . A sceny intymne? Gorące, intensywne i idealnie napisane – działają na wyobraźnię i przede wszystkim podkreślają rodzące się między nimi emocje, które ciągle ewoluują.
Jeśli miałabym powiedzieć, że książka mi się podobała, to tak jakby nie powiedzieć nic. Uwielbiam mafijne klimaty, a autorka w tej historii dostarcza nie lada wrażeń
| Marta Boniecka | (6.10.2025) |
“Planował poświęcić jej kilka wieczorów, a potem zniknąć z jej życia tak szybko, jak się w nim pojawił. Nie wiedział jednak, że nie będzie to tak proste jak sobie wykalkulował. Nie zdawał sobie sprawy, że to właśnie Emma Wilson jest kobietą, która dyktuje warunki. Nie odwrotnie.”
Podobno przeciwieństwa się przyciągają. No ale bez przesady ;) Riccardo Marchetti rządzi Nowym Jorkiem i robi w nim porządek własnoręcznie likwidując wrogów i pozbywając się śmieci ze swojej czarnej listy. No i to sprowadza na niego kłopoty, bo gdy do miasta przybywa nowa, ambitna i pracowita patolog sądowa, dość szybko zauważa, że pewne morderstwa mają ze sobą zbyt wiele wspólnego i dopuściła się ich jedna i ta sam osoba. Nie może wyjść na jaw, że to on. Trzeba ją uciszyć co okazuje się wyzwaniem. Z racji, że nie ma za bardzo czym ją zastraszyć, nie ma co jej odebrać, postanawia ją uwieść. I przy tym musi się “poświęcić”, bo Emma Wilson, zupełnie nie jest w jego typie. Ech…Jak to życie lubi zaskakiwać ;)
Po wkroczeniu z rozmachem na rynek książkowy ze “Służącą diabła”, Karina Majsterek przedstawia nam historię kuzyna Diabła z Palermo. Kawał z niego chłopa, jakieś dwa metry wzrostu, a na nich góra mięśni. Bestia jak się patrzy. Nasza patolożka idealnie dobrała mu pseudonim, choć jeszcze nie była świadoma komu podpadła swoją spostrzegawczością. Co zabawne - ani on nie był specjalnie w jej typie, ani ona totalnie w jego guście jak już wspomniałam. Do tej pory wybierał typowe kobiety na przelotne przygody, o figurze modelki, jak z okładki i zarazem… sztuczne, puste i nijakie. A ta… Nieidealna ale naturalna i piękna po swojemu. Tylko trzeba umieć to piękno dostrzec. A on ma na to dużo czasu starając się zauroczyć tę kobietę. Nie spodziewał się jednak, że sam wpadnie w sidła, które zastawił.
Miała być jego środkiem do celu, a stała się obsesją…
“Emma Wilson wkradła się w jego serce ukradkiem, niepostrzeżenie, a on sam przegapił moment, w którym stała się dla niego kimś więcej niż tylko środkiem do osiągnięcia celu.”
Tak jak patrzę na ten cytat, to sobie myślę, że Karina wkradła się ze swoją twórczością do naszych serc podobnie jak Emma w przypadku Riccardo. Ma kobieta nie tylko potencjał ale i wybitny talent, bo znów to zrobiła - oczarowała mnie stworzoną przez siebie historią. Mafia w jej wydaniu jest dla mnie odkryciem tego roku.
Dwaj bohaterowie tak totalnie różni, z góry założyć można, że z ich znajomości nie wyjdzie nic dobrego. Nie ma tu miejsca na pozytywne uczucia. A na miłość szczególnie. W końcu już nawet opis ich wyglądu nasuwa porównanie do anioła i diabła. On zabija, ona szuka morderców. Może w sumie jak tak na to spojrzeć to tak jakby zapewnia jej pracę… Z pewnością ją jego działalność zaintrygowała. Praca jaką wykonuje jest jej pasją, kocha to co robi. A on ma pewne zastrzeżenia do jej zawodu… Mimo to, mimo tych rażących barier, poznają się z zupełnie innej strony, takiej neutralnej i zaskakuje ich to do czego to wszystko zmierza.
Autorka stworzyła wyjątkowych bohaterów. Co mi zaimponowało, wśród licznych zgrabniutkich i idealnych bohaterek, ona daje nam Emmę o wręcz rubensowskich kształtach, z chorobą, która nie jest zbyt często wykorzystywana jako wątek książkowy, bo cukrzycę nadal lubimy bagatelizować. Rak daje więcej dramatyzmu ? A tu taka indywidualistka pod każdym względem, nietowarzyska wręcz, lubiąca trupy, niemająca przyjaciół i długiej listy byłych, staje się kimś niezwykle interesującym zarówno dla mnie jako czytelniczki jak i dla bossa mafii. Zaskakuje go tym jak inna jest od kobiet z jakimi dotychczas miał styczność. Szokuje go jej odporność na jego urok. Nie może zrozumieć tego, że istnieją kobiety, które nie są pazerne i łase na prezenty. I przez to wszystko zaczyna wątpić w siebie, bać się, że nie wygra tej walki i …czuć coś czego jeszcze nigdy nie doświadczył.
Ta szokująca dla obojga walka z uczuciami jest niezwykle wciągającą historią ludzi. Czytając czekałam, aż zamiast walczyć z sobą zaczną walczyć o siebie. Ale żeby do tego doszło muszą przejść wiele, niekoniecznie będzie to przyjemne, jednak czasem dochodzi w życiu do sytuacji, w których musimy zrozumieć co jest naprawdę ważne. Czy oni wyciągną tę lekcję z życia? Sprawdźcie koniecznie.
Mi Karina udowodniła, że skromne 530 stron to naprawdę niewiele i jej książki był mogła czytać bez końca. Choć niby pozamykała wszystkie wątki, choć w przypadku innych książek mam tę świadomość, że ciągnąć na siłę nie można bo robi się nudno. Ale jakoś mam dziwne przekonanie, że w jej przypadku nuda nie grozi. To autorka, która wie jakie emocje wzbudzić w czytelniku żeby wręcz od swojej twórczości uzależnić i w efekcie jestem na głodzie. To nie jest głodek… Ale już widziałam zapowiedzi nowej książki, coś mi w uszko wpadło o kolejnych, więc przetrwam, dam radę.
A Wy koniecznie poznajcie Riccarda i Emmę - gwarantuję, że ich pokochacie. Dziękuję za egzemplarz do recenzji.
Podobno przeciwieństwa się przyciągają. No ale bez przesady ;) Riccardo Marchetti rządzi Nowym Jorkiem i robi w nim porządek własnoręcznie likwidując wrogów i pozbywając się śmieci ze swojej czarnej listy. No i to sprowadza na niego kłopoty, bo gdy do miasta przybywa nowa, ambitna i pracowita patolog sądowa, dość szybko zauważa, że pewne morderstwa mają ze sobą zbyt wiele wspólnego i dopuściła się ich jedna i ta sam osoba. Nie może wyjść na jaw, że to on. Trzeba ją uciszyć co okazuje się wyzwaniem. Z racji, że nie ma za bardzo czym ją zastraszyć, nie ma co jej odebrać, postanawia ją uwieść. I przy tym musi się “poświęcić”, bo Emma Wilson, zupełnie nie jest w jego typie. Ech…Jak to życie lubi zaskakiwać ;)
Po wkroczeniu z rozmachem na rynek książkowy ze “Służącą diabła”, Karina Majsterek przedstawia nam historię kuzyna Diabła z Palermo. Kawał z niego chłopa, jakieś dwa metry wzrostu, a na nich góra mięśni. Bestia jak się patrzy. Nasza patolożka idealnie dobrała mu pseudonim, choć jeszcze nie była świadoma komu podpadła swoją spostrzegawczością. Co zabawne - ani on nie był specjalnie w jej typie, ani ona totalnie w jego guście jak już wspomniałam. Do tej pory wybierał typowe kobiety na przelotne przygody, o figurze modelki, jak z okładki i zarazem… sztuczne, puste i nijakie. A ta… Nieidealna ale naturalna i piękna po swojemu. Tylko trzeba umieć to piękno dostrzec. A on ma na to dużo czasu starając się zauroczyć tę kobietę. Nie spodziewał się jednak, że sam wpadnie w sidła, które zastawił.
Miała być jego środkiem do celu, a stała się obsesją…
“Emma Wilson wkradła się w jego serce ukradkiem, niepostrzeżenie, a on sam przegapił moment, w którym stała się dla niego kimś więcej niż tylko środkiem do osiągnięcia celu.”
Tak jak patrzę na ten cytat, to sobie myślę, że Karina wkradła się ze swoją twórczością do naszych serc podobnie jak Emma w przypadku Riccardo. Ma kobieta nie tylko potencjał ale i wybitny talent, bo znów to zrobiła - oczarowała mnie stworzoną przez siebie historią. Mafia w jej wydaniu jest dla mnie odkryciem tego roku.
Dwaj bohaterowie tak totalnie różni, z góry założyć można, że z ich znajomości nie wyjdzie nic dobrego. Nie ma tu miejsca na pozytywne uczucia. A na miłość szczególnie. W końcu już nawet opis ich wyglądu nasuwa porównanie do anioła i diabła. On zabija, ona szuka morderców. Może w sumie jak tak na to spojrzeć to tak jakby zapewnia jej pracę… Z pewnością ją jego działalność zaintrygowała. Praca jaką wykonuje jest jej pasją, kocha to co robi. A on ma pewne zastrzeżenia do jej zawodu… Mimo to, mimo tych rażących barier, poznają się z zupełnie innej strony, takiej neutralnej i zaskakuje ich to do czego to wszystko zmierza.
Autorka stworzyła wyjątkowych bohaterów. Co mi zaimponowało, wśród licznych zgrabniutkich i idealnych bohaterek, ona daje nam Emmę o wręcz rubensowskich kształtach, z chorobą, która nie jest zbyt często wykorzystywana jako wątek książkowy, bo cukrzycę nadal lubimy bagatelizować. Rak daje więcej dramatyzmu ? A tu taka indywidualistka pod każdym względem, nietowarzyska wręcz, lubiąca trupy, niemająca przyjaciół i długiej listy byłych, staje się kimś niezwykle interesującym zarówno dla mnie jako czytelniczki jak i dla bossa mafii. Zaskakuje go tym jak inna jest od kobiet z jakimi dotychczas miał styczność. Szokuje go jej odporność na jego urok. Nie może zrozumieć tego, że istnieją kobiety, które nie są pazerne i łase na prezenty. I przez to wszystko zaczyna wątpić w siebie, bać się, że nie wygra tej walki i …czuć coś czego jeszcze nigdy nie doświadczył.
Ta szokująca dla obojga walka z uczuciami jest niezwykle wciągającą historią ludzi. Czytając czekałam, aż zamiast walczyć z sobą zaczną walczyć o siebie. Ale żeby do tego doszło muszą przejść wiele, niekoniecznie będzie to przyjemne, jednak czasem dochodzi w życiu do sytuacji, w których musimy zrozumieć co jest naprawdę ważne. Czy oni wyciągną tę lekcję z życia? Sprawdźcie koniecznie.
Mi Karina udowodniła, że skromne 530 stron to naprawdę niewiele i jej książki był mogła czytać bez końca. Choć niby pozamykała wszystkie wątki, choć w przypadku innych książek mam tę świadomość, że ciągnąć na siłę nie można bo robi się nudno. Ale jakoś mam dziwne przekonanie, że w jej przypadku nuda nie grozi. To autorka, która wie jakie emocje wzbudzić w czytelniku żeby wręcz od swojej twórczości uzależnić i w efekcie jestem na głodzie. To nie jest głodek… Ale już widziałam zapowiedzi nowej książki, coś mi w uszko wpadło o kolejnych, więc przetrwam, dam radę.
A Wy koniecznie poznajcie Riccarda i Emmę - gwarantuję, że ich pokochacie. Dziękuję za egzemplarz do recenzji.
| Katarzyna @historie_budzace_namietnosc | (11.10.2025) |
„Uwielbiał strach. Karmił się nim. Jednak nie tym razem. Teraz czuł coś zupełnie innego. Czuł, że powoli traci grunt pod nogami.”
Uczucia na krawędzi, miasto grzechu i mrok, w którym czai się bestia. Której miłość smakuje krwią i kosztuje dusze.
On jest niebezpieczny, charyzmatyczny i bezwzględnym capo, który pod płaszczem nocy wyrusza na łowy i sprawia, że chodniki Nowego Jorku spływają krwią i nie ma w nich bezpiecznych zakamarków.
Ona odważna, silna, inteligentna, uparta i samotna patolożka sądowa. Walczy o sprawiedliwość i uwielbia łapać seryjnych morderców.
Tylko tym razem wszystko się zmieni, bo Riccardo zrobi wszystko, by powstrzymać i znaleźć jakieś grzechy na Emma. Tylko nie przewidział, że w jego wyrachowanym planie może pójść coś nie tak i mogą pojawić się uczucia, których nie miało być. Odbierze jej wszystko, by móc nią manipulować i mieć pod kontrolą. Tylko czy to na pewno dobry plan? Bo konsekwencje mogą okazać się bolesne i okrutne. On był pochłonięty przez mrok, a ona stała się jego światłem. Tylko czy to światło nie okaże się destrukcyjne? Czy miłość jest w stanie ocalić to, co już zostało zatracone?
„Tamtego dnia straciła wszystko, cel w życiu, radość i nadzieję na to, że kiedykolwiek będzie jeszcze szczęśliwa. Marchetti wyrwał jej serce z piersi i zabrał ze sobą za pazuchą swojego drogiego garnituru.”
„Bestia z Nowego Jorku” to jedna z tych książek, które pochłaniają czytelnika od pierwszej strony, zabierając go w podróż pełną mroku, niebezpieczeństwa, brutalności i namiętności. Jest intensywna i pełna emocji, które czuje się podczas czytania każdą cząstką siebie. W niektórych momentach ta historia rozrywa serce na strzępy. Ich losy splatają się w nieoczywisty sposób, a napięcie między nimi można kroić nożem. Karina stworzyła niezwykle złożone i autentyczne postacie. Relacja między nimi jest bardzo skomplikowana, burzliwa, pełna sprzeczności i nieoczywistych uczuć. Cały czas miłość i nienawiść mieszają się, rozbudzając nadzieje i przerażenie. Z każdą przeczytaną stroną czuć narastające emocje i napięcie. Od fascynacji, strachu, złości, niepokoju po wzruszenie, współczucie i łzy. Miałam ochotę na nich krzyczeć, by za chwilę chcieć przytulić i pocieszyć. Ta historia sięga w mrok ludzkiej duszy, moralnych dylematów i wyborów, które nigdy nie są łatwe. Ta historia na długo zostanie w waszych głowach. Jest niebanalna, nietuzinkowa, brutalna i piękna. Wywoła w was całą paletę emocji. Jeśli jesteście gotowi by zmierzyć się z bestią, to gorąco polecam!
Uczucia na krawędzi, miasto grzechu i mrok, w którym czai się bestia. Której miłość smakuje krwią i kosztuje dusze.
On jest niebezpieczny, charyzmatyczny i bezwzględnym capo, który pod płaszczem nocy wyrusza na łowy i sprawia, że chodniki Nowego Jorku spływają krwią i nie ma w nich bezpiecznych zakamarków.
Ona odważna, silna, inteligentna, uparta i samotna patolożka sądowa. Walczy o sprawiedliwość i uwielbia łapać seryjnych morderców.
Tylko tym razem wszystko się zmieni, bo Riccardo zrobi wszystko, by powstrzymać i znaleźć jakieś grzechy na Emma. Tylko nie przewidział, że w jego wyrachowanym planie może pójść coś nie tak i mogą pojawić się uczucia, których nie miało być. Odbierze jej wszystko, by móc nią manipulować i mieć pod kontrolą. Tylko czy to na pewno dobry plan? Bo konsekwencje mogą okazać się bolesne i okrutne. On był pochłonięty przez mrok, a ona stała się jego światłem. Tylko czy to światło nie okaże się destrukcyjne? Czy miłość jest w stanie ocalić to, co już zostało zatracone?
„Tamtego dnia straciła wszystko, cel w życiu, radość i nadzieję na to, że kiedykolwiek będzie jeszcze szczęśliwa. Marchetti wyrwał jej serce z piersi i zabrał ze sobą za pazuchą swojego drogiego garnituru.”
„Bestia z Nowego Jorku” to jedna z tych książek, które pochłaniają czytelnika od pierwszej strony, zabierając go w podróż pełną mroku, niebezpieczeństwa, brutalności i namiętności. Jest intensywna i pełna emocji, które czuje się podczas czytania każdą cząstką siebie. W niektórych momentach ta historia rozrywa serce na strzępy. Ich losy splatają się w nieoczywisty sposób, a napięcie między nimi można kroić nożem. Karina stworzyła niezwykle złożone i autentyczne postacie. Relacja między nimi jest bardzo skomplikowana, burzliwa, pełna sprzeczności i nieoczywistych uczuć. Cały czas miłość i nienawiść mieszają się, rozbudzając nadzieje i przerażenie. Z każdą przeczytaną stroną czuć narastające emocje i napięcie. Od fascynacji, strachu, złości, niepokoju po wzruszenie, współczucie i łzy. Miałam ochotę na nich krzyczeć, by za chwilę chcieć przytulić i pocieszyć. Ta historia sięga w mrok ludzkiej duszy, moralnych dylematów i wyborów, które nigdy nie są łatwe. Ta historia na długo zostanie w waszych głowach. Jest niebanalna, nietuzinkowa, brutalna i piękna. Wywoła w was całą paletę emocji. Jeśli jesteście gotowi by zmierzyć się z bestią, to gorąco polecam!
| Ewa Polińska | (12.10.2025) |
"Najgorsze potwory to te, które są blisko, które przyglądają się i czekają na moment, gdy jesteśmy najbardziej bezbronni."
Lubicie książki, które wywołują huragan i trzęsienie ziemi? Autorka właśnie stworzyła taką historię, która wywołuje istną burzę. Bezwzględny mafiozo, który w nocy eliminuje osoby ze swojej czarnej listy, którą stworzył jego ojciec przed laty. Oraz dociekła patolożka sądowa, która swoją pracę wykonuje z ogromna dokładnością i dociekliwością. Te dwa światy stykają się ze sobą i wtedy następuje ogromne trzęsienie ziemi.
Autorka z ogromną lekkością stworzyła historię, z która bardzo przyjemnie spędziłam czas. Dała mi tym wybuchową relację między capo mafii, a kobietą która jest dla niego zagrożeniem. Dlaczego? Sami musicie się dowiedzieć. Ja powiem wam jedno, że nie jest to tylko przyjemny romans, to historia dwójki ludzi, w której pasja walczy z mroczną obsesją, a emocje które wywołuje wychodzą ponad ramy czasowe. Emma, kobieta która ma w sobie ogrom zapału i kocha to co robi, próbuje odkryć grzechy Riccarda. Czy jej się uda? Riccardo krążył wokoło Emmy jak lew polujący na swoją zdobycz. Chciał zająć się swoim problemem, jednak stopniowo jego działania stają się obsesyjne i zaczyna pożądać kobiety. To wszystko przeradza się w grę, która narasta z każdą kartką, jest pełna ognia i pragnienia.
#bestiaznowegojorku to historia pełna namiętności, akcji, którą autorka buduje rewelacyjnie i z ogromnym napięciem. Zabrała mnie w bardzo intensywny i mroczny świat, który okraszony jest dużą dawką namiętności. Gorąco polecam. Przeczytajcie i dajcie się ponieść tej historii tak jak ja. Zostaniecie wciągnięci w grę, której reguły pisze miłość.
Lubicie książki, które wywołują huragan i trzęsienie ziemi? Autorka właśnie stworzyła taką historię, która wywołuje istną burzę. Bezwzględny mafiozo, który w nocy eliminuje osoby ze swojej czarnej listy, którą stworzył jego ojciec przed laty. Oraz dociekła patolożka sądowa, która swoją pracę wykonuje z ogromna dokładnością i dociekliwością. Te dwa światy stykają się ze sobą i wtedy następuje ogromne trzęsienie ziemi.
Autorka z ogromną lekkością stworzyła historię, z która bardzo przyjemnie spędziłam czas. Dała mi tym wybuchową relację między capo mafii, a kobietą która jest dla niego zagrożeniem. Dlaczego? Sami musicie się dowiedzieć. Ja powiem wam jedno, że nie jest to tylko przyjemny romans, to historia dwójki ludzi, w której pasja walczy z mroczną obsesją, a emocje które wywołuje wychodzą ponad ramy czasowe. Emma, kobieta która ma w sobie ogrom zapału i kocha to co robi, próbuje odkryć grzechy Riccarda. Czy jej się uda? Riccardo krążył wokoło Emmy jak lew polujący na swoją zdobycz. Chciał zająć się swoim problemem, jednak stopniowo jego działania stają się obsesyjne i zaczyna pożądać kobiety. To wszystko przeradza się w grę, która narasta z każdą kartką, jest pełna ognia i pragnienia.
#bestiaznowegojorku to historia pełna namiętności, akcji, którą autorka buduje rewelacyjnie i z ogromnym napięciem. Zabrała mnie w bardzo intensywny i mroczny świat, który okraszony jest dużą dawką namiętności. Gorąco polecam. Przeczytajcie i dajcie się ponieść tej historii tak jak ja. Zostaniecie wciągnięci w grę, której reguły pisze miłość.
| Patrycja Burdzińska | (17.10.2025) |
Przyszła pora na recenzję patronacką.
Tylko jak ubrać w słowa taki ogrom emocji, który towarzyszy mi do dziś?
Karina znowu to zrobiła!
Napisała kolejną wciągającą historię, która łączy różne gatunki literackie.
Jej się nie da zaszufladkować, chyba że w szufladzie z napisem "świetne książki, które można brać w ciemno".
Widać także postęp w porównaniu z debiutem, autorka stale pracuje nad swoim warsztatem i efekty są widoczne mimo, że wcześniej też było już dobrze to zawsze może być lepiej i Bestia z Nowego Jorku jest na to świetnym przykładem.
Riccardo to kuzyn znanego nam już Salvatore Marchetti (kto nie zna nie szkodzi, to osobna seria ale zachęcam jednak do poznania Służącej Diabła).
Jest capo nowojorskiego oddziału a nocami likwiduje cele ze swojej listy.
Śmiem twierdzić także, że jest bardziej pokręcony niż Salvatore.
No i tu się pojawia huragan w postaci niezwykle skrupulatnej pani patolog sądowej, Emmy Wilson.
Kobieta jest precyzyjna, drobiazgowa, skupiona i skuteczna przez co Riccardo się czuje zagrożony.
Obiera sobie za cel zbliżenie do Wilson nie zdaje sobie sprawy nawet z tego, jak blisko to będzie i co to dla niego oznacza.
W tej książce widać, że Karina zrobiła naprawdę dobry research, mamy dużo ciekawych rzeczy związanych z medycyną sądową, ściślej rzecz biorąc, z patologią, procesem śledztwa, szukania poszlak itp.
Brat bliźniak Emmy jest prokuratorem, więc mocarna ekipa.
Do tego bohaterka zmaga się z cukrzycą więc nie jest pozbawiona skaz, wręcz przeciwnie, nabiera realności.
Tych dwoje są jak ogień i woda a jednak ciągnie ich do siebie.
Lubią sobie dogryzać, prowadzą gierki budujące napięcie nie tylko między nimi ale i u czytelnika.
Niesamowicie magnetyzuje ta historia, przyciąga uwagę, kusi, wabi, miesza w kotle emocji wszelkie uczucia jakie się da ale w taki sposób, że nie jesteśmy tym przytłoczeni.
Jest humor, całkiem sporo a mój ulubieniec Peter dostarczy dawki endorfin wywołując uśmiech na twarzy.
Pikantne sceny są sensualne, nie przytłaczają też fabuły tak jak to bywa w innych historiach, tutaj stanowią jedynie uzupełnienie całości.
Autorka pokazuje, ile dla Włochów znaczy rodzina i miłość.
Nie zabraknie mroku, bólu i wzruszeń.
Są sytuacje, kiedy pęka serce ale czy uda się je poskładać?
Bestia z Nowego Jorku to nie jest typowy romans mafijny, tutaj mafia jest tłem, dodatkiem, częścią tożsamości rodu Marchettich.
Fabuła skupia się na uczuciach, dynamicznej akcji, tajemnicach i... trupach.
Karina nie byłaby sobą, gdyby na sam koniec nie zaserwowała nam plot twista, który wywróci wszystko do góry nogami a także sprawi, że z niecierpliwością będziemy się domagać ciągu dalszego.
Ogromnie jestem ciekawa, jak potoczy się kolejny tom z tej serii ale nim to nastąpi, dostaniemy kontynuację cyklu Braci Marchetti.
Tylko jak ubrać w słowa taki ogrom emocji, który towarzyszy mi do dziś?
Karina znowu to zrobiła!
Napisała kolejną wciągającą historię, która łączy różne gatunki literackie.
Jej się nie da zaszufladkować, chyba że w szufladzie z napisem "świetne książki, które można brać w ciemno".
Widać także postęp w porównaniu z debiutem, autorka stale pracuje nad swoim warsztatem i efekty są widoczne mimo, że wcześniej też było już dobrze to zawsze może być lepiej i Bestia z Nowego Jorku jest na to świetnym przykładem.
Riccardo to kuzyn znanego nam już Salvatore Marchetti (kto nie zna nie szkodzi, to osobna seria ale zachęcam jednak do poznania Służącej Diabła).
Jest capo nowojorskiego oddziału a nocami likwiduje cele ze swojej listy.
Śmiem twierdzić także, że jest bardziej pokręcony niż Salvatore.
No i tu się pojawia huragan w postaci niezwykle skrupulatnej pani patolog sądowej, Emmy Wilson.
Kobieta jest precyzyjna, drobiazgowa, skupiona i skuteczna przez co Riccardo się czuje zagrożony.
Obiera sobie za cel zbliżenie do Wilson nie zdaje sobie sprawy nawet z tego, jak blisko to będzie i co to dla niego oznacza.
W tej książce widać, że Karina zrobiła naprawdę dobry research, mamy dużo ciekawych rzeczy związanych z medycyną sądową, ściślej rzecz biorąc, z patologią, procesem śledztwa, szukania poszlak itp.
Brat bliźniak Emmy jest prokuratorem, więc mocarna ekipa.
Do tego bohaterka zmaga się z cukrzycą więc nie jest pozbawiona skaz, wręcz przeciwnie, nabiera realności.
Tych dwoje są jak ogień i woda a jednak ciągnie ich do siebie.
Lubią sobie dogryzać, prowadzą gierki budujące napięcie nie tylko między nimi ale i u czytelnika.
Niesamowicie magnetyzuje ta historia, przyciąga uwagę, kusi, wabi, miesza w kotle emocji wszelkie uczucia jakie się da ale w taki sposób, że nie jesteśmy tym przytłoczeni.
Jest humor, całkiem sporo a mój ulubieniec Peter dostarczy dawki endorfin wywołując uśmiech na twarzy.
Pikantne sceny są sensualne, nie przytłaczają też fabuły tak jak to bywa w innych historiach, tutaj stanowią jedynie uzupełnienie całości.
Autorka pokazuje, ile dla Włochów znaczy rodzina i miłość.
Nie zabraknie mroku, bólu i wzruszeń.
Są sytuacje, kiedy pęka serce ale czy uda się je poskładać?
Bestia z Nowego Jorku to nie jest typowy romans mafijny, tutaj mafia jest tłem, dodatkiem, częścią tożsamości rodu Marchettich.
Fabuła skupia się na uczuciach, dynamicznej akcji, tajemnicach i... trupach.
Karina nie byłaby sobą, gdyby na sam koniec nie zaserwowała nam plot twista, który wywróci wszystko do góry nogami a także sprawi, że z niecierpliwością będziemy się domagać ciągu dalszego.
Ogromnie jestem ciekawa, jak potoczy się kolejny tom z tej serii ale nim to nastąpi, dostaniemy kontynuację cyklu Braci Marchetti.
| love_books _marti | (17.10.2025) |
,, Bestia z Nowego Yorku " to kolejny świetny romans autorstwa Kariny Majsterek.
Riccardo Marchetti jest kuzynem znanego nam już Diabła z Palermo i od wielu już lat rządzi w Nowym Jorku. Jest bezwzględny, surowy i bardzo konsekwentny. Każdy kto mu podpadnie zapłaci za to własną głową.
On nie ma skrupułów...
Każdy się go boi i wszędzie ma obsadzonych swoich ludzi. Dlatego robi co chce i jak chce. Nie ponosząc żadnych konsekwencji.
Ale wszystko się zmienia kiedy nową patolog sądową zostaje Emma Wilson. Jest nowa w mieście i świetna w swoim fachu. Nie popuści nikomu.
Teraz jej celem jest tajemnicza Bestia z Nowego Yorku. Chce go dorwać a kiedy to zrobi nie zostawi na nim suchej nitki.
Tylko nie spodziewa się, że już go zna.
Emma jest bardzo charakterną i silną postacią. Nie boi się niczego i zawzięcie dąży do wyznaczonych sobie celów.
Jest blisko związana ze swoim bratem bliźniakiem i w sumie poza nim nie ma nikogo bliskiego. Życie miłosne nigdy jej się nie układało.
Jak potoczą się jej losy kiedy w grę wejdą uczucia ?
,, Bestia z Nowego Yorku " to naprawdę świetnie napisana książka. To już moje drugie spotkanie z autorką i jestem poprostu zachwycona. Twórczość Kariny idealnie trafia w mój gust czytelniczy.
Ten tytuł dostarczył mi wielu wrażeń i emocji. Spędziłam z nim wspaniały czas i czekam z niecierpliwością na więcej.
Bohaterowie są świetnie wykreowani, każdy jest inny a jednocześnie wszyscy bardzo intrygują.
Nie zostaje mi nic innego jak polecić wam przeczytać tę książkę.
Ja ją uwielbiam ❤️
Riccardo Marchetti jest kuzynem znanego nam już Diabła z Palermo i od wielu już lat rządzi w Nowym Jorku. Jest bezwzględny, surowy i bardzo konsekwentny. Każdy kto mu podpadnie zapłaci za to własną głową.
On nie ma skrupułów...
Każdy się go boi i wszędzie ma obsadzonych swoich ludzi. Dlatego robi co chce i jak chce. Nie ponosząc żadnych konsekwencji.
Ale wszystko się zmienia kiedy nową patolog sądową zostaje Emma Wilson. Jest nowa w mieście i świetna w swoim fachu. Nie popuści nikomu.
Teraz jej celem jest tajemnicza Bestia z Nowego Yorku. Chce go dorwać a kiedy to zrobi nie zostawi na nim suchej nitki.
Tylko nie spodziewa się, że już go zna.
Emma jest bardzo charakterną i silną postacią. Nie boi się niczego i zawzięcie dąży do wyznaczonych sobie celów.
Jest blisko związana ze swoim bratem bliźniakiem i w sumie poza nim nie ma nikogo bliskiego. Życie miłosne nigdy jej się nie układało.
Jak potoczą się jej losy kiedy w grę wejdą uczucia ?
,, Bestia z Nowego Yorku " to naprawdę świetnie napisana książka. To już moje drugie spotkanie z autorką i jestem poprostu zachwycona. Twórczość Kariny idealnie trafia w mój gust czytelniczy.
Ten tytuł dostarczył mi wielu wrażeń i emocji. Spędziłam z nim wspaniały czas i czekam z niecierpliwością na więcej.
Bohaterowie są świetnie wykreowani, każdy jest inny a jednocześnie wszyscy bardzo intrygują.
Nie zostaje mi nic innego jak polecić wam przeczytać tę książkę.
Ja ją uwielbiam ❤️
| Kamila Peplińska | (7.11.2025) |
„Bestia z Nowego Jorku” to historia, która wciąga od pierwszej strony i nie pozwala oderwać się aż do ostatniego zdania. Autorka stworzyła niezwykle emocjonującą opowieść o miłości, która potrafi jednocześnie ocalić i zniszczyć o namiętności, obsesji i cienkiej granicy między dobrem a złem.
Styl pisania autorki jest prosty, przejrzysty i przede wszystkim niezwykle przyjemny w odbiorze. Dzięki temu książkę czyta się lekko i szybko, z zapartym tchem, nie mogąc doczekać się kolejnych wydarzeń.
Opisy są dokładne, ale nieprzesadzone, a dialogi naturalne i pełne napięcia idealnie oddają charakter bohaterów i ich emocje.
Na szczególne uznanie zasługują bohaterowie wyraziści, silni i pełni sprzeczności.
Riccardo Marchetti, zwany „Kuzynem Diabła z Palermo”, to postać, która fascynuje i przeraża jednocześnie. Mroczny, bezwzględny, ale też niepokojąco magnetyczny. Jego walka z własnymi demonami i nieoczekiwane uczucia wobec Emmy tworzą elektryzującą dynamikę, od której trudno się oderwać.
Z kolei Emma Wilson to kobieta z charakterem ambitna, inteligentna i odważna, choć los wystawia ją na najtrudniejszą próbę. Jej determinacja i wewnętrzna siła sprawiają, że staje się idealną przeciwwagą dla bezlitosnego mafiosa.
To nie jest typowy romans, ale mocna, emocjonalna historia o destrukcyjnej sile pożądania i potrzebie odkupienia. „Bestia z Nowego Jorku” to książka, która porusza, fascynuje i zostaje w głowie jeszcze długo po zakończeniu lektury.
✨ Idealna propozycja dla fanów mafijnych romansów z nutą mroku i psychologicznej głębi.
Styl pisania autorki jest prosty, przejrzysty i przede wszystkim niezwykle przyjemny w odbiorze. Dzięki temu książkę czyta się lekko i szybko, z zapartym tchem, nie mogąc doczekać się kolejnych wydarzeń.
Opisy są dokładne, ale nieprzesadzone, a dialogi naturalne i pełne napięcia idealnie oddają charakter bohaterów i ich emocje.
Na szczególne uznanie zasługują bohaterowie wyraziści, silni i pełni sprzeczności.
Riccardo Marchetti, zwany „Kuzynem Diabła z Palermo”, to postać, która fascynuje i przeraża jednocześnie. Mroczny, bezwzględny, ale też niepokojąco magnetyczny. Jego walka z własnymi demonami i nieoczekiwane uczucia wobec Emmy tworzą elektryzującą dynamikę, od której trudno się oderwać.
Z kolei Emma Wilson to kobieta z charakterem ambitna, inteligentna i odważna, choć los wystawia ją na najtrudniejszą próbę. Jej determinacja i wewnętrzna siła sprawiają, że staje się idealną przeciwwagą dla bezlitosnego mafiosa.
To nie jest typowy romans, ale mocna, emocjonalna historia o destrukcyjnej sile pożądania i potrzebie odkupienia. „Bestia z Nowego Jorku” to książka, która porusza, fascynuje i zostaje w głowie jeszcze długo po zakończeniu lektury.
✨ Idealna propozycja dla fanów mafijnych romansów z nutą mroku i psychologicznej głębi.
| Marta Kalinowska | (11.11.2025) |
Tytuł: "Bestia z Nowego Jorku"
Seria: I tom z cyklu "Sekrety Nowego Jorku"
Autor: Karina Majsterek
Wydawnictwo: Novae Res
To nie był mój pierwszy kontakt z twórczością autorki. Po "Służącej diabła" miałam swoje oczekiwania względem tej książki. I wiecie co? Nie zawiodłam się. Historia Riccarda i Emmy bardzo mi się spodobała.
Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu po jej książki może sięgnąć każdy. Karina umiejętnie łączy ze sobą różne gatunki, bo nie jest to typowa mafijna historia. Znajdziecie tutaj elementy romansu, erotyki, thrillera, co w połączeniu tworzy historię pełną emocji, napięcia i mroku.
Riccardo Marchetti jest bossem nowojorskiej mafii, który poza brudnymi interesami w dzień, eliminuje męty społeczne w nocy, które ma na swojej czarnej liście. Niby robi coś dobrego, ale nie dla Emmy Wilson, patolog sądowej, która za wszelką cenę chce ująć sprawcę tych morderstw. No i tutaj zaczyna się zabawa, która w rezultacie nie ma z nią nic wspólnego. No bo czy właściwym jest igranie z uczuciami drugiej osoby?
Zdecydowanie nie można powiedzieć, że bohaterowie są nudni. Są skonstruowani wielowymiarowo, a sposób w jaki dążą do spełnienia jest pełen napięcia i mnóstwa emocji.
Sceny zbliżeń są opisane ze smakiem i powodują, że niejednokrotnie robi się gorąco.
Autorka porusza tutaj sporo trudnych tematów, zmuszając nas do refleksji. Znajdziecie tutaj strach, obsesję, stratę nie tylko miłości, a także przemianę jaką przechodzą bohaterowie.
"Bestia z Nowego Jorku" to lektura dla dorosłych czytelników poszukujących mocnej, pełnej adrenaliny i głębokich emocji historii z motywami mafijnymi i romansem.
Ja czekam na kolejne książki Kariny, a Was zachęcam do sięgnięcia po Bestię, ale i inne tytuły, a z całą pewnością nie pożałujecie.
Seria: I tom z cyklu "Sekrety Nowego Jorku"
Autor: Karina Majsterek
Wydawnictwo: Novae Res
To nie był mój pierwszy kontakt z twórczością autorki. Po "Służącej diabła" miałam swoje oczekiwania względem tej książki. I wiecie co? Nie zawiodłam się. Historia Riccarda i Emmy bardzo mi się spodobała.
Autorka ma lekkie pióro, dzięki czemu po jej książki może sięgnąć każdy. Karina umiejętnie łączy ze sobą różne gatunki, bo nie jest to typowa mafijna historia. Znajdziecie tutaj elementy romansu, erotyki, thrillera, co w połączeniu tworzy historię pełną emocji, napięcia i mroku.
Riccardo Marchetti jest bossem nowojorskiej mafii, który poza brudnymi interesami w dzień, eliminuje męty społeczne w nocy, które ma na swojej czarnej liście. Niby robi coś dobrego, ale nie dla Emmy Wilson, patolog sądowej, która za wszelką cenę chce ująć sprawcę tych morderstw. No i tutaj zaczyna się zabawa, która w rezultacie nie ma z nią nic wspólnego. No bo czy właściwym jest igranie z uczuciami drugiej osoby?
Zdecydowanie nie można powiedzieć, że bohaterowie są nudni. Są skonstruowani wielowymiarowo, a sposób w jaki dążą do spełnienia jest pełen napięcia i mnóstwa emocji.
Sceny zbliżeń są opisane ze smakiem i powodują, że niejednokrotnie robi się gorąco.
Autorka porusza tutaj sporo trudnych tematów, zmuszając nas do refleksji. Znajdziecie tutaj strach, obsesję, stratę nie tylko miłości, a także przemianę jaką przechodzą bohaterowie.
"Bestia z Nowego Jorku" to lektura dla dorosłych czytelników poszukujących mocnej, pełnej adrenaliny i głębokich emocji historii z motywami mafijnymi i romansem.
Ja czekam na kolejne książki Kariny, a Was zachęcam do sięgnięcia po Bestię, ale i inne tytuły, a z całą pewnością nie pożałujecie.
| Literary_ queen | (20.11.2025) |
„Uwielbiał strach. Karmił się nim. Jednak nie tym razem. Teraz czuł coś zupełnie innego. Czuł, że powoli traci grunt pod nogami.”
Czasem to, co nazywamy potworem, jest jedynie człowiekiem, którego zbyt długo pożerał własny ból. Bo granica między winą a pragnieniem ocalenia bywa cieńsza, niż chcielibyśmy przyznać.
Nowy Jork od lat znajduje się pod kontrolą Riccarda Marchettiego — bezlitosnego mafiosa, który nocami rozlicza swoje rachunki i nie zna litości. Wszystko zmienia się, gdy w mieście pojawia się Emma Wilson, ambitna patolożka sądowa przeniesiona z Baltimore. Zdeterminowana, by udowodnić swoją wartość, nieświadomie wkracza w świat, w którym prawda potrafi zabić.
Riccardo widzi w niej zagrożenie, ale z czasem ciekawość przeradza się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego. Granica między obowiązkiem a obsesją zaczyna się zacierać, a nad miastem, w którym rządzi strach, gromadzą się czarne chmury.
Riccardo Marchetti — człowiek, przed którym drży pół Nowego Jorku. Capo o niebezpiecznym uroku i lodowatym spojrzeniu, władca cienia, który sam ustala reguły gry. W nocy znika w zaułkach, zostawiając za sobą ślady, o których lepiej milczeć. Bezwzględny, precyzyjny i konsekwentny – nie zna litości, a jego nazwisko budzi strach i respekt w równym stopniu.
Dla świata jest bestią, dla nielicznych — człowiekiem z przeszłością, której nie potrafi pogrzebać. Każda decyzja, każde życie, które odbiera, to kolejny sposób, by uciszyć ból, który od lat dusi go od środka. Riccardo nie prosi o przebaczenie. On po prostu trwa — w mroku, który sam stworzył.
Emma Wilson — kobieta, która nauczyła się żyć wśród cieni. Patolożka sądowa o analitycznym umyśle i sercu, które dawno przestało ufać. Odważna, nieustępliwa i bez reszty oddana pracy, w której znalazła schronienie przed przeszłością. Przeniesiona do Nowego Jorku z Baltimore, traktuje karierę jak jedyną rzecz, nad którą ma kontrolę.
Jej dociekliwość i perfekcjonizm sprawiają, że potrafi dostrzec to, czego inni nie widzą — a to prowadzi ją wprost do Bestii z Nowego Jorku. Emma nie boi się prawdy, choć podświadomie przeczuwa, że tym razem to ona może stać się jej ofiarą. Silna, a jednak krucha pod ciężarem wspomnień, które nie pozwalają jej spać spokojnie.
W świecie, gdzie każdy sekret ma swoją cenę, Emma staje się tą, która odważyła się spojrzeć w oczy potworowi — nie wiedząc, że znajdzie w nich własne odbicie.
Między nimi nie ma miejsca na spokój. Riccardo i Emma to dwa światy, które nigdy nie powinny się spotkać, a jednak zderzają się z siłą nie do opanowania. On – mrok i chłód w ludzkiej formie. Ona – odwaga, która z każdym dniem coraz bardziej stapia się z ciemnością.
To relacja pełna napięcia, sprzeczności i namiętności, której nie sposób nazwać ani przerwać. Bo czasem to, co powinno nas zniszczyć, okazuje się tym, co naprawdę nas definiuje.
„Bestia z Nowego Jorku” to historia, która nie tylko pochłania, ale i zostawia po sobie ślad. Mroczna, intensywna, nasycona emocjami — od gniewu i pożądania po współczucie i ból. Karina Majsterek udowadnia, że potrafi pisać o ciemnych stronach ludzkiej natury z wyczuciem i głębią, tworząc opowieść, w której każdy wybór ma konsekwencje.
To książka o granicach dobra i zła, o walce z demonami – tymi, które żyją w nas. Autorka splata brutalność z wrażliwością, a w sercu tej historii umieszcza dwoje ludzi, którzy nigdy nie powinni się spotkać. A jednak ich spotkanie zmienia wszystko.
To powieść dla tych, którzy szukają w literaturze emocji, a nie tylko rozrywki. Dla tych, którzy lubią, gdy fabuła boli, fascynuje i nie daje o sobie zapomnieć.
Motywy to: spin-off służącej diabła, wspólne mieszkanie, morderca i patolożka, slow burn, kłamstwa i tajemnice, bad boy, bogaty i biedna, on zakochuje się pierwszy, trzyma w napięciu do ostatniej strony, zakończenie jakiego się nie spodziewasz, ogromna dawka miłości, ta historia jest naprawdę hot.
Czasem to, co nazywamy potworem, jest jedynie człowiekiem, którego zbyt długo pożerał własny ból. Bo granica między winą a pragnieniem ocalenia bywa cieńsza, niż chcielibyśmy przyznać.
Nowy Jork od lat znajduje się pod kontrolą Riccarda Marchettiego — bezlitosnego mafiosa, który nocami rozlicza swoje rachunki i nie zna litości. Wszystko zmienia się, gdy w mieście pojawia się Emma Wilson, ambitna patolożka sądowa przeniesiona z Baltimore. Zdeterminowana, by udowodnić swoją wartość, nieświadomie wkracza w świat, w którym prawda potrafi zabić.
Riccardo widzi w niej zagrożenie, ale z czasem ciekawość przeradza się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego. Granica między obowiązkiem a obsesją zaczyna się zacierać, a nad miastem, w którym rządzi strach, gromadzą się czarne chmury.
Riccardo Marchetti — człowiek, przed którym drży pół Nowego Jorku. Capo o niebezpiecznym uroku i lodowatym spojrzeniu, władca cienia, który sam ustala reguły gry. W nocy znika w zaułkach, zostawiając za sobą ślady, o których lepiej milczeć. Bezwzględny, precyzyjny i konsekwentny – nie zna litości, a jego nazwisko budzi strach i respekt w równym stopniu.
Dla świata jest bestią, dla nielicznych — człowiekiem z przeszłością, której nie potrafi pogrzebać. Każda decyzja, każde życie, które odbiera, to kolejny sposób, by uciszyć ból, który od lat dusi go od środka. Riccardo nie prosi o przebaczenie. On po prostu trwa — w mroku, który sam stworzył.
Emma Wilson — kobieta, która nauczyła się żyć wśród cieni. Patolożka sądowa o analitycznym umyśle i sercu, które dawno przestało ufać. Odważna, nieustępliwa i bez reszty oddana pracy, w której znalazła schronienie przed przeszłością. Przeniesiona do Nowego Jorku z Baltimore, traktuje karierę jak jedyną rzecz, nad którą ma kontrolę.
Jej dociekliwość i perfekcjonizm sprawiają, że potrafi dostrzec to, czego inni nie widzą — a to prowadzi ją wprost do Bestii z Nowego Jorku. Emma nie boi się prawdy, choć podświadomie przeczuwa, że tym razem to ona może stać się jej ofiarą. Silna, a jednak krucha pod ciężarem wspomnień, które nie pozwalają jej spać spokojnie.
W świecie, gdzie każdy sekret ma swoją cenę, Emma staje się tą, która odważyła się spojrzeć w oczy potworowi — nie wiedząc, że znajdzie w nich własne odbicie.
Między nimi nie ma miejsca na spokój. Riccardo i Emma to dwa światy, które nigdy nie powinny się spotkać, a jednak zderzają się z siłą nie do opanowania. On – mrok i chłód w ludzkiej formie. Ona – odwaga, która z każdym dniem coraz bardziej stapia się z ciemnością.
To relacja pełna napięcia, sprzeczności i namiętności, której nie sposób nazwać ani przerwać. Bo czasem to, co powinno nas zniszczyć, okazuje się tym, co naprawdę nas definiuje.
„Bestia z Nowego Jorku” to historia, która nie tylko pochłania, ale i zostawia po sobie ślad. Mroczna, intensywna, nasycona emocjami — od gniewu i pożądania po współczucie i ból. Karina Majsterek udowadnia, że potrafi pisać o ciemnych stronach ludzkiej natury z wyczuciem i głębią, tworząc opowieść, w której każdy wybór ma konsekwencje.
To książka o granicach dobra i zła, o walce z demonami – tymi, które żyją w nas. Autorka splata brutalność z wrażliwością, a w sercu tej historii umieszcza dwoje ludzi, którzy nigdy nie powinni się spotkać. A jednak ich spotkanie zmienia wszystko.
To powieść dla tych, którzy szukają w literaturze emocji, a nie tylko rozrywki. Dla tych, którzy lubią, gdy fabuła boli, fascynuje i nie daje o sobie zapomnieć.
Motywy to: spin-off służącej diabła, wspólne mieszkanie, morderca i patolożka, slow burn, kłamstwa i tajemnice, bad boy, bogaty i biedna, on zakochuje się pierwszy, trzyma w napięciu do ostatniej strony, zakończenie jakiego się nie spodziewasz, ogromna dawka miłości, ta historia jest naprawdę hot.
| Anna Kaczor | (2.01.2026) |
W Nowym Jorku rządzi Riccardo Marchetti, kuzyn Diabła z Palermo i nie zamierza dopuścić, aby to się zmieniło. Wręcz przeciwnie, jest wiele w stanie poświęcić, aby tak pozostało. Ma swoją listę, na której regularnie skreśla nazwiska. Te osoby już nie istnieją, a on nie zamierza dać się złapać.
Emma Wilson jest patolożką sądową. Dostaje awans i zostaje przeniesiona do Nowego Jorku. W pracy sumienna, oddana, dążąca do prawdy, a przez to bardzo niebezpieczna. Ona zamierza poznać prawdę, nie dać uciec mordercy. On nie zamierza do tego dopuścić. Riccardo ma już swój plan, w którym uczucia Emmy się nie liczą. Tylko co się stanie, kiedy jego serce twarde jak stal zacznie bić szybciej? Czy uda mu się zrealizować plan? Czy Emma dowie się, kto jest zabójcą? Co ich połączy? Jak poradzą sobie z prawdą? Jak wiele będą umieć poświęcić dla siebie nawzajem?
Ta książka była po prostu świetna. Czytałam ją z zapartym tchem, rumieńcami na policzkach, nie mogąc się od niej oderwać. To jedna z tych pozycji, które niezależnie od ilości stron, muszę przeczytać całe naraz. Historia, jaką w niej znalazłam, bardzo mi się podobała. Można pomyśleć, że kolejny romans mafijny, może i tak, ale zdecydowanie warty przeczytania.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Niektóre z nich pozostały ze mną jeszcze po jej skończeniu.
Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani.
Emma to kobieta sukcesu. Pracuje jako patolożka sądowa i jest naprawdę dobra, w tym, co robi. Jednocześnie jest osobą miłą, empatyczną, dobą. Ja ją polubiłam.
Riccardo to mężczyzna o wielu twarzach, którego nie da się od razu ocenić. Z jednej strony brutalny, bezwzględny, taki, którego lepiej nie spotkać w ciemnej uliczce. Z drugie... to już musicie odkryć sami, a powiem, że warto.
„Bestia z Nowego Jorku” to świetna książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Z wielką przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
Emma Wilson jest patolożką sądową. Dostaje awans i zostaje przeniesiona do Nowego Jorku. W pracy sumienna, oddana, dążąca do prawdy, a przez to bardzo niebezpieczna. Ona zamierza poznać prawdę, nie dać uciec mordercy. On nie zamierza do tego dopuścić. Riccardo ma już swój plan, w którym uczucia Emmy się nie liczą. Tylko co się stanie, kiedy jego serce twarde jak stal zacznie bić szybciej? Czy uda mu się zrealizować plan? Czy Emma dowie się, kto jest zabójcą? Co ich połączy? Jak poradzą sobie z prawdą? Jak wiele będą umieć poświęcić dla siebie nawzajem?
Ta książka była po prostu świetna. Czytałam ją z zapartym tchem, rumieńcami na policzkach, nie mogąc się od niej oderwać. To jedna z tych pozycji, które niezależnie od ilości stron, muszę przeczytać całe naraz. Historia, jaką w niej znalazłam, bardzo mi się podobała. Można pomyśleć, że kolejny romans mafijny, może i tak, ale zdecydowanie warty przeczytania.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Niektóre z nich pozostały ze mną jeszcze po jej skończeniu.
Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani.
Emma to kobieta sukcesu. Pracuje jako patolożka sądowa i jest naprawdę dobra, w tym, co robi. Jednocześnie jest osobą miłą, empatyczną, dobą. Ja ją polubiłam.
Riccardo to mężczyzna o wielu twarzach, którego nie da się od razu ocenić. Z jednej strony brutalny, bezwzględny, taki, którego lepiej nie spotkać w ciemnej uliczce. Z drugie... to już musicie odkryć sami, a powiem, że warto.
„Bestia z Nowego Jorku” to świetna książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Z wielką przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA
| Mirosława Dudko | (16.01.2026) |
Gdy sięgałam po raz pierwszy po książkę pani Kariny Majsterek pt. „Służąca Diabła”, którą debiutowała w zeszłym roku, nie spodziewałam się, że będzie to początek mojej dłuższej przygody z jej twórczością. W romansach mafijnych zawsze pojawiają się obawy o powtarzalność wątków, jednak tym razem okazały się one zupełnie nieuzasadnione.
„Bestia z Nowego Jorku” to mocne rozpoczęcie serii "Sekrety Nowego Jorku", która wyraźnie wyróżnia się na tle innych powieści tego gatunku. Pani Karina Majsterek udowodniła, że nawet w obrębie dobrze znanych motywów można stworzyć coś, co będzie odbiegało od typowych zabiegów i przebiegów zdarzeń. W sposób oryginalny, świeży i nieoczywisty poprowadziła fabułę, która nie raz mnie zaskoczyła, mimo zaistnienia niektórych schematów, ale są one w zupełnie nowej oprawie. Autorka niczego nie przyspiesza, świetnie buduje osobowość postaci z powodzeniem łącząc mroczny klimat świata przestępczego z psychologiczną grą między bohaterami.
Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki został poprowadzony wątek romantyczny, wykorzystując moty „od nienawiści do miłości”. W tej historii nic nie zapowiada rodzącego się uczucia. Relacja Riccarda i Emmy od samego początku oparta jest na dystansie, chłodnej kalkulacji i ukrytych intencjach, a nie na fascynacji czy fizycznym przyciąganiu.
Emma konsekwentnie trzyma mężczyzn na bezpieczną odległość. Skupiona na pracy, zamknięta w sobie i świadoma własnych kompleksów, nie wpisuje się w stereotypową wizję bohaterki romansów mafijnych. Nie ma sylwetki modelki ani pewności siebie charakterystycznej dla długonogich piękności. Nie wierzy, by mogła kogokolwiek zainteresować, a już na pewno mężczyznę takiego jak Riccardo Marchetti.
Z kolei Riccardo nie jest bohaterem, który pragnie stabilizacji czy emocjonalnego zaangażowania. Kobiety traktuje jako chwilową rozrywkę, element codzienności pozbawiony głębszego znaczenia. Gdy pojawia się w życiu Emmy, nie kierują nim uczucia. Ona jest dla niego jedynie celem i narzędziem, nad którym chce sprawować kontrolę, by mieć wgląd w postępy śledztwa. Co istotne, Emma w ogóle nie wykazuje zainteresowania jego osobą, co dla nowojorskiego capo okazuje się doświadczeniem zupełnie nowym i niewygodnym.
Podążając tropem Bestii z Nowego Jorku, Emma pozostaje nieświadoma tego, jak blisko znajduje się człowiek, którego tak usilnie próbuje zdemaskować. Ta gra pozorów, oparta na napięciu psychologicznym i przesuwaniu granic, stanowi jeden z mocniejszych elementów powieści. Relacja bohaterów rozwija się powoli i naturalnie, bez gwałtownych zwrotów opartych wyłącznie na pożądaniu, co skutecznie buduje napięcie i angażuje czytelnika.
Na pochwałę zasługuje również styl autorki, dzięki któremu sugestywnie oddaje zarówno mrok nowojorskiego świata przestępczego, jak i wewnętrzne emocje bohaterów. Często posługuje się zdaniami wyprzedzającymi wydarzenia, subtelnie sygnalizując konsekwencje podejmowanych decyzji i budując atmosferę nieuchronności, która towarzyszy lekturze od pierwszych stron. Dla fanów postaci z trylogii "Bracia Marchetti" plusem z pewnością będzie spotkanie bohaterów tej serii. Wprawdzie pojawiają się epizodycznie, w kontekście obecnych wydarzeń, ale możemy jakby wpaść do nich z wizytą dowiadując się, co u nich słychać. Jednocześnie pragnę podkreślić, że NIE JEST KONIECZNA JEJ ZNAJOMOŚĆ.
„Bestia z Nowego Jorku” to bowiem OSOBNA, NOWA HISTORIA, równie udana jak debiutancka seria autorki. To emocjonalna, mroczna historia z nieoczywistym romansem w tle, która opowiada o miłości, pokonującej mrok. Miłość, która nie pojawia się tutaj nagle, lecz stopniowo wsącza się w serce bohaterów. Jest niczym światełko rozświetlające ciemność. Nie jest to historia o całkowitej przemianie, ale pokazuje, że w każdym człowieku, nawet tym najbardziej złym, tkwi zalążek dobra. wszystko zależy od tego na jakie podłoże trafi to ziarenko, które niczym feeria świetlistych promieni ogarnia coraz większy obszar duszy. To książka, która wciąga klimatem, intryguje relacjami i pozostawia po sobie niedosyt, więc z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów serii „Sekrety Nowego Jorku”.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res
„Bestia z Nowego Jorku” to mocne rozpoczęcie serii "Sekrety Nowego Jorku", która wyraźnie wyróżnia się na tle innych powieści tego gatunku. Pani Karina Majsterek udowodniła, że nawet w obrębie dobrze znanych motywów można stworzyć coś, co będzie odbiegało od typowych zabiegów i przebiegów zdarzeń. W sposób oryginalny, świeży i nieoczywisty poprowadziła fabułę, która nie raz mnie zaskoczyła, mimo zaistnienia niektórych schematów, ale są one w zupełnie nowej oprawie. Autorka niczego nie przyspiesza, świetnie buduje osobowość postaci z powodzeniem łącząc mroczny klimat świata przestępczego z psychologiczną grą między bohaterami.
Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki został poprowadzony wątek romantyczny, wykorzystując moty „od nienawiści do miłości”. W tej historii nic nie zapowiada rodzącego się uczucia. Relacja Riccarda i Emmy od samego początku oparta jest na dystansie, chłodnej kalkulacji i ukrytych intencjach, a nie na fascynacji czy fizycznym przyciąganiu.
Emma konsekwentnie trzyma mężczyzn na bezpieczną odległość. Skupiona na pracy, zamknięta w sobie i świadoma własnych kompleksów, nie wpisuje się w stereotypową wizję bohaterki romansów mafijnych. Nie ma sylwetki modelki ani pewności siebie charakterystycznej dla długonogich piękności. Nie wierzy, by mogła kogokolwiek zainteresować, a już na pewno mężczyznę takiego jak Riccardo Marchetti.
Z kolei Riccardo nie jest bohaterem, który pragnie stabilizacji czy emocjonalnego zaangażowania. Kobiety traktuje jako chwilową rozrywkę, element codzienności pozbawiony głębszego znaczenia. Gdy pojawia się w życiu Emmy, nie kierują nim uczucia. Ona jest dla niego jedynie celem i narzędziem, nad którym chce sprawować kontrolę, by mieć wgląd w postępy śledztwa. Co istotne, Emma w ogóle nie wykazuje zainteresowania jego osobą, co dla nowojorskiego capo okazuje się doświadczeniem zupełnie nowym i niewygodnym.
Podążając tropem Bestii z Nowego Jorku, Emma pozostaje nieświadoma tego, jak blisko znajduje się człowiek, którego tak usilnie próbuje zdemaskować. Ta gra pozorów, oparta na napięciu psychologicznym i przesuwaniu granic, stanowi jeden z mocniejszych elementów powieści. Relacja bohaterów rozwija się powoli i naturalnie, bez gwałtownych zwrotów opartych wyłącznie na pożądaniu, co skutecznie buduje napięcie i angażuje czytelnika.
Na pochwałę zasługuje również styl autorki, dzięki któremu sugestywnie oddaje zarówno mrok nowojorskiego świata przestępczego, jak i wewnętrzne emocje bohaterów. Często posługuje się zdaniami wyprzedzającymi wydarzenia, subtelnie sygnalizując konsekwencje podejmowanych decyzji i budując atmosferę nieuchronności, która towarzyszy lekturze od pierwszych stron. Dla fanów postaci z trylogii "Bracia Marchetti" plusem z pewnością będzie spotkanie bohaterów tej serii. Wprawdzie pojawiają się epizodycznie, w kontekście obecnych wydarzeń, ale możemy jakby wpaść do nich z wizytą dowiadując się, co u nich słychać. Jednocześnie pragnę podkreślić, że NIE JEST KONIECZNA JEJ ZNAJOMOŚĆ.
„Bestia z Nowego Jorku” to bowiem OSOBNA, NOWA HISTORIA, równie udana jak debiutancka seria autorki. To emocjonalna, mroczna historia z nieoczywistym romansem w tle, która opowiada o miłości, pokonującej mrok. Miłość, która nie pojawia się tutaj nagle, lecz stopniowo wsącza się w serce bohaterów. Jest niczym światełko rozświetlające ciemność. Nie jest to historia o całkowitej przemianie, ale pokazuje, że w każdym człowieku, nawet tym najbardziej złym, tkwi zalążek dobra. wszystko zależy od tego na jakie podłoże trafi to ziarenko, które niczym feeria świetlistych promieni ogarnia coraz większy obszar duszy. To książka, która wciąga klimatem, intryguje relacjami i pozostawia po sobie niedosyt, więc z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów serii „Sekrety Nowego Jorku”.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
![]() |
Piekielny układ — A.S. Sivar Pikantna historia miłości z piekła rodem.
By ochronić swoją młodszą siostrę, Nicole jest gotowa na wiele. Gdy ojciec dziewcząt oferuje wierzycielowi jedn... |
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res




