Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura młodzieżowa -> Uzdrowiciel — Mariusz Garlicki
Uzdrowiciel — Mariusz Garlicki

Uzdrowiciel

Cena: 27,00 zł 16,20 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Jest w życiu kilka takich momentów, kiedy spotyka się ludzi niezwykłych, niedających się zmierzyć żadną miarą. Ludzi, którzy całkowicie zmieniają nasz świat.

Mariusz różni sie nieco od rozkrzyczanej i rozbieganej klasy. Jest spokojny, zamyślony, nie śpieszy sie, jeśli ewidentnie nie ma takiej potrzeby. W szkolnej szatni otrzymuje adres kogoś, kto może wyleczyć jego wadę wzroku, którą uważa za niezwykle uciążliwą. Wiedząc, że człowiek ten nie jest lekarzem, a jedyną znaną medycynie metodą leczenia jest operacja, ma zamiar odkładać wizytę w nieskończoność. Jednak podczas pełnej przeróżnych rozważań drodze do domu, w wyniku nie do końca świadomych decyzji trafia pod wskazany adres. W ruderze, gdzie wydawałoby sie nikt nie może mieszkać, spotyka człowieka o imieniu Christian...

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Aleksandra Kowalewska  (16.02.2014)
Noszenie okularów korekcyjnych nie dla każdego należy do najprzyjemniejszych czynności na świecie. Moje pierwsze szkła i oprawki miałam już w wieku 5 lat, więc po 13 latach ich noszenia jestem do nich przyzwyczajona i nie wyobrażam sobie życia bez tego kawałku plastiku i dwóch szkiełek. Jednak wiadomo – wad jest wiele, o różnym natężeniu. Z takim problem zmaga się Mariusz. Bohater książki autorstwa Mariusza Garlickiego.

Sięgając po Uzdrowiciela szczerze pisząc nie spodziewałam się czegoś wielkiego, ba! Obawiałam się czy w ogóle historia spodoba mi się na tyle, że dam radę przebrnąć przez całą. Z okładki spogląda na mnie pewien anonimowy młody i raczej komputerowy chłopak na tle starego i złowrogiego domu. Wzrok ów młodzieńca do najprzyjaźniejszych nie należy, ale w głębi serca czułam, że nie do końca się zawiodę. Poznawanie nowych (dla mnie) autorów może okazać się całkiem ciekawą przygodą. Gdy tylko znalazłam chwilę czasu zabrałam się za czytanie Uzdrowiciela, pochłonęłam go w ekspresowym tempie.

Mariusz to spokojny i zwykły chłopak, który uczy się w liceum. Jego największym problemem jest to, że nosi okulary korekcyjne. Jeden z kolegów chce wyciągnąć go do kina na seans w 3D, lecz bohater odmawia argumentując swoją decyzję tym, że będzie mu niewygodnie. Bartek, przyjaciel Mariusza, daje mu z pewnym ociąganiem adres do człowieka, który być może będzie umiał pomóc mu. Bohater z pewnymi oporami staje przed domem człowieka, który ma mu udzielić pomocy. Tajemniczy człowiek nie jest zwykłym lekarzem. Ba! W ogóle nie kształcił się w kierunku medycznym. Pokazuje Mariuszowi w jaki sposób będzie mógł uzdrowić jego zmysł wzroku i tak oto rozpoczyna się ciekawa i (dla mnie) niebanalna przygoda.

Szczerze pisząc metoda Christiana, którą zastosował wobec Mariusza rozśmieszyła mnie. Trochę skojarzyło mi się to z ludźmi, którzy stosują jakieś naturalne metody uzdrawiania czy jakieś inne, dzięki którym oszukują swoich pacjentów. Muszę koniecznie dopowiedzieć o tym, że uzdrowiciel fascynował mnie już od początku. Do końca nie mogłam sobie wyrobić sobie zdania na jego temat. Na początku wydawało mi się, że jest zwykłym oszustem, potem mu uwierzyłam i zaciekawiła mnie jego moc. Skąd ją miał, dlaczego nie chce mówić o swoim życiu, dlaczego nie brał pieniędzy za swoją „pracę”? Te pytania przewijały się ciągle przez moją głowę. Rozwiązanie zagadki tegoż bohatera zdziwiła mnie i nie mogłam uwierzyć, że autor zastosował takie rozwiązanie. Oczywiście na plus.

Co do akcji – nie jest ona jakoś specjalnie szybka i porywająca. Jak na mój gust to niektóre wydarzenia rozgrywały się stanowczo za szybko. Christian za często ulegał kaprysom i pomysłom Mariusza, co nieco mnie denerwowało. Wyglądało to tak trochę, jakbym chciał robić to, o czym mówił mu główny bohater, ale potrzebował dowartościowania tym proszeniem i pomysłami. Ciągłe odkrywanie nowych umiejętności cudotwórcy były ciekawe i zadziwiające. Czekałam na kolejne momenty, w których wydarzy się coś o czym nawet nie myślałam. Postanowiłam, że nie będę zgadywać kolejnych momentów, bo to bez sensu. Nie trafiałam ze swoimi typami, więc stwierdziłam, że lepszym rozwiązaniem będzie popłynięcie z nurtem akcji.

Pan Garlicki na łamach swojej opowieści poruszył dość kontrowersyjny temat, a mianowicie wiara, Bóg, religia, dobro i zło. Teraz tak myślę o wypowiedziach Christiana, który mówił o właśnie na te tematy i zgadzam się z nim w jakimś stopniu. Nie spodziewałam się, że autor poruszy takie niebłahe rzeczy na łamach swojej książki. Pomimo tego nie jest to ciężka lektura. Wręcz przeciwnie, czyta się lekko i z samą przyjemnością.

Polecam!


  Karolina Pająk (Dzosefinn)  (6.04.2014)
Mariusz jest uczniem na pozór niewyróżniającym się ze społeczności szkolnej. Jest ułożonym nastolatkiem, który nie szuka na siłę zwady. Raczej trzyma się na uboczu i stara się nie rzucać w oczy. Można powiedzieć, że to już powinno go wyróżniać od innych, ale tak naprawdę nie jest to coś wyjątkowego, ponieważ wiele jest takich nastolatków. Podobnie ma się sprawa z jego wadą wzroku – żyje wiele osób, w tym młodzieży, która ma problemy ze wzrokiem. Mariusz okazuje się być pospolitym uczniem, więc trochę nie rozumiem opisu z tyłu książki. Zresztą to teraz nieistotne. Jedyne, co go może wyróżniać to wyżej wspomniana wada wzroku, która zmusza go do noszenia okularów. Niestety musi on żyć z tym ciężarem do końca życia, ale warto zaznaczyć, że już dawno przyjął ten wyrok na przysłowiową klatę. Jest w pełni świadomy, żeby móc pożegnać swoją ułomność potrzeba czasu i środków, bo wyleczenie nie przyjdzie od razu. Na jego drodze wkrótce pojawia się On i nie tylko zrobi coś niemożliwego, ale także rozbudzi w chłopcu wielkie plany i idee. Jego upór w dążeniu do spełnienia swoich zamiarów sprawią, że ów tytułowy Uzdrowiciel stanie się kimś więcej, niż do tej pory był. Odkryje swoje prawdziwe i głęboko ukryte ja i przy okazji oboje otworzą sobie nawzajem oczy.

Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam, czego mam się spodziewać po Uzdrowicielu. Z opisu od wydawcy oraz wyglądu okładki wywnioskowałam, że to będzie historia po części parapsychologiczna i z wieloma wątkami zła (przyznajcie szczerze, jak odbieracie twarz chłopaka na lustrze Uzdrowiciela? Nie zbyt optymistycznie, prawda?). Owszem, takie sytuacje się znalazły, ale przyćmiewają je inne aspekty, jak chociażby nawiązanie do Nowego Testamentu. Zupełnie nie spodziewałam się tego, co autor Uzdrowiciela przygotował dla swoich czytelników. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam i miałam naprawdę mieszane uczucia. Historia opowiedziana jest z punktu widzenia nastolatka i jest ukazana w prosty oraz niezwykle mocno oddziaływujący na czytelnika sposób. Przez całą jej lekturę zastanawiałam się, jak to odbiorą inni, a w szczególności duchowieństwo. Uzdrowiciel łamie pewne tabu, temat, który jest przyjmowany przez większość społeczeństwa bardzo na serio. Ja gdzieś jestem pośrodku i nie miałam problemu z odbiorem przesłania, ale wydaje mi się, że czytelnicy bardziej radykalni mogą, no cóż… Być lekko zszokowani i może nawet zbulwersowani (np. Jak tam można…?). Dla mnie, zastosowany zabieg w Uzdrowicielu jest z pewnością nowatorski i wyróżnia książkę na tle innych. Z pewnością historia ta jest bardzo dobrze umiejscowiona w czasie, przez co można odnieść wrażenie, że sytuacja opisana w Uzdrowicielu mogła mieć miejsce w rzeczywistości. Zdarzają się niestety fragmenty bardzo banalne, a jedynym komentarzem z mojej strony było ironiczne seriously?. Ogólnie mówiąc o samym pomyśle, to dla mnie bomba.

Bohaterowie nie są jakoś bardzo skomplikowanymi postaciami. Można odnieść wrażenie, że przez swoją lekkość odfruną w zapomnienie. Wymownym bohaterem jest sam Uzdrowiciel, ale by za dużo nie wyjawiać potraktuję go milczeniem.

Przez swoją formę i odwołania do Nowego Testamentu można odnieść wrażenie (znowu to wyrażenie…), że jest niezwykle moralizatorska. Poniekąd tak jest, ale ukazuje przede wszystkim obecną sytuację nie tylko w Polsce, ale również (może przede wszystkim) na świecie. W sumie całego Uzdrowiciela można nazwać jednym wielkim przesłaniem i obawiam się, że książka ta może wywołać niezłą burzę z piorunami. Jest jeszcze jedna sprawa, która wyniknęła w trakcie lektury tej książki. Dobrymi chęciami piekło jest wybudowane i nie można nikogo na siłę uszczęśliwiać. W tym przypadku, w moim mniemaniu, nie wyszło to na dobre. Zresztą ja nie chciałabym, aby ktoś mówił mi co jest dla mnie dobre, bo sama wiem to najlepiej…

Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa, a mianowicie wstęp i epilog. Oba te fragmenty są bardzo wymowne i nie wiem co o nich sądzić. Przyjmuje się, że książka to przede wszystkim fikcja literacka, ale w każdej opisanej historii jest ziarnko prawdy. Co zatem jest prawdą w Uzdrowicielu? Na to pytanie chyba tylko autor jest w stanie mi odpowiedzieć, bo ja niestety nie potrafię.

Powiem tak, jeśli szukacie czegoś nowego, nieprzeciętnego i prostego, to Uzdrowiciel jest dla Was. Przy okazji możecie sprawdzić, czy macie podobne zdanie na temat ówczesnego świata i przy okazji może wy dojdziecie do tego, co jest prawdą, a co fikcją literacką?

[dzosefinn.blogspot.com]


  Adrianna Olczak  (22.02.2014)
Jako nieszczęśliwa użytkowniczka okularów potrafię zrozumieć głównego bohatera Mariusza i jego nienawiść do szkiełek na nosie. Spadają, zsuwają się, zaczepiają o włosy, brudzą - to istny koszmar. Jednak bez nich czuję się jeszcze gorzej, ponieważ... nic nie widzę. Nie poznaję ludzi na ulicach, nie mogę czytać i ciągle mrużę oczy, co nie wygląda dobrze. Oddałabym wiele by mieć dobry wzrok. Mariusz ma szansę go odzyskać. Tylko jak? Kto może wyleczyć coś takiego?

Dzięki Bartkowi, Mariusz trafia do mężczyzny imieniem Christian, który ma nadzwyczajne moce. Potrafi leczyć ludzi, czytać w myślach i nakłaniać ich do czegoś, a to jeszcze nic. Dzięki niemu główny bohater odzyskuje wzrok, jednak na tym historia się nie kończy. Mariusz namawia Christiana do ujawnienia, pragnie by uzdrawiał ludzi na większą skalę. I tak właśnie się dzieje. Jednak kim tak naprawdę jest ten tajemniczy mężczyzna? Czytając "Uzdrowiciela" na pewno się dowiecie.

Opis książki przykuł moją uwagę i zainteresował mnie. Właśnie z tego powodu sięgnęłam po "Uzdrowiciela". Jednak, czy tego żałowałam? Zaraz się przekonacie.
Fabuła jest oryginalna i miło czytało się coś nowego. Mariusz Garlicki swoim debiutem przyniósł świeży powiew powietrza. Autor porusza poważne tematy - mimo, że z pierwszego punktu widzenia powieść ta wydaje się lekką i idealną do relaksu książką, znajdziemy tu wiele opinii na temat dobra i zła, oraz religii. Pokazuje, że ludzi nie można od razu określać jako złego i sądzić z góry. Bardzo podobało mi się przedstawienie takich spraw w "Uzdrowicielu". Nie spodziewałam się tego.
Jednak nie spodobał mi się wytłumaczenie zdolności Christiana. Byłam wręcz zniechęcona do dalszego czytania. Z jednej strony to był dobry pomysł, z drugiej nie przypadł mi do gustu. Niestety nie mogę zdradzić więcej, bo zepsuję wam zabawę.

Jak już jesteśmy przy bohaterach, pragnę napisać kilka zdań o Mariuszu. To młody chłopak, nastolatek, który, trzeba przyznać, jest dziwny. W końcu kto robi głupie ćwiczenia, które nie dają żadnego prawdopodobieństwa na uleczenie wady wzroku? Kto od tak wierzy w moc uzdrawiania? Mariusz wydaje się być o wiele młodszy, niż rzeczywiście jest. Wielu rzeczy nie rozumie, jednak Christian stara się go nauczyć.

"Uzdrowiciela" czyta się szybko. Pisana jest prostym językiem i przeznaczonym do odbiorców z grupy młodzieży, jednak starsi na pewno znajdą coś dla siebie. Historia miała duży potencjał, niestety moim skromnym zdaniem nie został wykorzystany. Zbyt mało wątków zostało rozwiniętych, przez co książka jest za prosta. Z początku przerzucałam strony z szybkością światła, w pewnym momencie "Uzdrowiciel" stracił swój urok.

Nie jest to powieść, którą wam odradzę, czy polecę. "Uzdrowiciel" po prostu jest. Siedzi na półkach księgarni i czeka, aż ktoś go wybierze. Tylko ilu znajdzie się chętnych?

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Dźwięki duszy — Monika Pacia Dźwięki duszy — Monika Pacia
Gra na skrzypcach to dla Elizy pasja, ale i lek na tęsknotę za mamą, której nie widziała od wielu lat. Niespodziewanie udział w międzynarodowym konkursie sta...