Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura młodzieżowa -> Szepty przeszłości — Milena Breś
Szepty przeszłości — Milena Breś

Szepty przeszłości

Cena: 29,99 zł 20,99 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Wzruszająca opowieść o walce z własnymi lękami i uzdrawiającej mocy przyjaźni.

Kiedy nastoletnia Miriam po raz kolejny wszczyna awanturę w klubie, matka decyduje się na umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym. Z koszmaru, jaki rozgrywa się za murami placówki, uwalnia dziewczynę dziadek, który zabiera wnuczkę do siebie. Starszy pan stawia jeden warunek – Miriam musi zacząć chodzić do szkoły. Dla nastolatki, która do tej pory uczyła się w domu, nie będzie to proste, ale tym razem nie ma wyboru. W przystosowaniu się do nowej rzeczywistości ma jej pomóc Piotrek, najprzystojniejszy chłopak w liceum.

Czy mu się uda? Zadania z pewnością nie ułatwi fakt, że Miriam ma już przyjaciela, który... jest niewidzialny. A to tylko początek tajemnic, jakie skrywa w sobie nieszczęśliwa nastolatka...

Wciąż trzymał mnie za rękę, co jakiś czas rysując kółka na moim nadgarstku. Czułam miłe łaskotanie i nie mogłam się skupić na tym, co mówię.
– Czy twój kolega naprawdę cię wystawił, czy jednak to był pretekst, żeby mnie zabrać do kina? – zapytałam, a widząc jego speszoną minę, dodałam: – Tylko nie kłam.
Westchnął ciężko i wolną ręką przeczesał swoje cudne włosy. Zapatrzyłam się na nie, myśląc nad tym, jak by to było ich dotknąć.
– Możliwe, że był to po części pretekst.
– Wiedziałam!
Roześmiałam się. Zatrzymał się zdziwiony.
– To znaczy, że nie jesteś na mnie zła?
Spojrzałam na niego czulej.
– Jak mogłabym być zła o coś, co sprawiło mi przyjemność?
Uśmiechnął się, a jego spojrzenie z powrotem stało się pewne.
– Ale mam jeszcze jedno pytanie.
– Odpowiem na każde, piękna.
Znowu to słowo. Wciąż nie rozumiałam, jak on może uważać mnie za piękną. Uniósł dłoń i odgarnął mi kosmyk włosów z policzka.


Milena Breś – na co dzień pasjonatka i studentka języków obcych. Podróżując, często stawia wszystko na jedną kartę i ufa w większe dobro, pokazując, że nie warto się bać. Pisanie pokochała już jako dziecko, a wydanie swojej twórczości od tego momentu stało się jej największym marzeniem.
„Szepty Przeszłości” to jej debiutancka powieść napisana w wieku 18 lat.

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 1 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Monika Maliszewska  (24.03.2020)
Dziwi mnie, że o książce jest tak cicho. Bo to naprawdę bardzo dobra pozycja, do tego napisana przez bardzo młodą osobę. Która, trzeba dodać, podjęła się trudnego zadania. Autorka bardzo dobrze przedstawiła typowe problemy nastolatków, z którymi muszą mierzyć się każdego dnia. Ale to nie wszystko, bo główna bohaterka powieści nie tylko musi dawać sobie radę ze zwykłym problemami. Mierzy się z traumą, która ciągnie się za nią od dzieciństwa. Przeżyła też śmierć ukochanego ojca i nie może poradzić sobie z pustką, jaką tata po sobie zostawił. Tuła się od jednego specjalisty do drugiego, a nikt nie potrafi jej pomóc. Oprócz tego wszystkiego, Miriam zmaga się z chorobą psychiczną. Lekarze, dopiero w szpitalu, diagnozują u niej schizofrenię. Nie do końca poradziła sobie autorka z samą schizofrenią, przy której nie jest tak prosto, jak to zostało w książce opisane. Ale całkiem dobrze i w sposób trafiający do świadomości odbiorców, pokazała stosunek otoczenia do kogoś, kto jest inny, kto się wyróżnia w ten czy inny sposób. Może trochę pobieżnie, ale jednak naświetliła problemy, z jakimi muszą mierzyć się każdego dnia ludzie chorzy psychicznie. Pokazała, jak wiele otacza ich niezrozumienia. Jak bardzo okrutni potrafią być ludzie. I co dzieje się z człowiekiem wystawionym na tak wiele prób. Autorka zostawia też czytelnika z pewnym przesłaniem. Pokazuje, jak wiele tracimy, nie rozmawiając ze sobą. Zamykając się w swoim świecie i otaczając grubym murem. I jak wiele może zmienić głęboka, oparta na zaufaniu, relacja z drugim człowiekiem. Miriam była wycofana, miała problem, aby komukolwiek zaufać. Unikała ludzi i wplątywała się ciągle w nowe kłopoty. Z matką nie potrafiła się dogadać. Kobieta miała swoje własne problemy. Po śmierci męża nie potrafiła ułożyć sobie życia. A tym bardziej pomóc swojej nieszczęśliwej córce. Światełkiem w tunelu okazał się dla Miriam pobyt u dziadków. I przyjaciele, którzy nie oceniali, a starali się pomóc. Przy okazji pobytu dziewczyny u dziadków, światło dzienne ujrzały też pewne tajemnice z jej życia, o których nawet ona sama nie miała pojęcia.

Książka napisana jest w sposób bardzo przystępny. Czyta się ją błyskawicznie. Mnie przeczytanie jej zajęło jeden wieczór. Powieść nie zawiera zbyt wielu opisów, tylko tyle, ile jest konieczne na potrzeby fabuły. Żywe dialogi i wplątane w fabułę wątki sensacyjny (praktycznie pod sam koniec, ale jednak) i romantyczny sprawiają, że książka właściwie czyta się sama. Przez tę książkę się płynie. Przyjemny i lekki styl autorki plus wartka akcja powodują, że książki nie chce się odkładać ani na moment. I nawet nie wiemy kiedy, a już kończymy ją czytać. Jest jednak druga strona medalu. Szybkie tempo akcji to ogromny plus, ale wtedy, kiedy wszystkie wątki zostaną odpowiednio rozwinięte. Tutaj można odnieść wrażenie, że niektóre tematy autorka ledwo liznęła i nie poświęciła im należytej uwagi. Podobnie jest z relacjami, jakie tworzą się między nastolatkami. Trochę zbyt szybko się tu niektóre sprawy potoczyły. Z jednej strony nie ma przynudzania i szybko dochodzimy do sedna sprawy, z drugiej czegoś brakuje i pozostaje niedosyt.

Książka podzielona jest na trzydzieści osiem rozdziałów. Pierwszoosobową narratorką powieści jest Miriam. I bardzo dobrze, bo dzięki takiej narracji możemy z łatwością nawiązać z nią nić porozumienia i angażować się we wszystko, co ona przeżywa. A poplątana jest to dziewczyna, trzeba przyznać. Kreacja bohaterów wyszła autorce bardzo dobrze. Może to wszystko, co działo się między bohaterami, działo się zbyt szybko, ale oni sami zostali świetnie przedstawieni. Miriam jest dziewczyną z problemami. Ma głęboko zakorzenione lęki i poczucie osamotnienia w świecie. Jest bardzo wrażliwa, a jednocześnie wybuchowa i niezbyt miła. Nie ma problemów z zagadywaniem do ludzi, ale rzadko zawiera głębsze relacje. Zmienia się pod wpływem dziadków i nowo poznanych przyjaciół. I tę jej metamorfozę bardzo dobrze się obserwowało. Piotrek jest najprzystojniejszym chłopakiem w szkole. Ale nie został wykreowany na pewnego siebie, aroganckiego przystojniaczka. Jest troskliwy, bardzo pomocny, dobry. Ciekawy młody człowiek z fajnym podejściem do życia. Podobnie Maja, bogata, ale nie obnosząca się z tym. Miła dla ludzi, sama zresztą wiele przeszła i ma problem z zawieraniem znajomości. Może dlatego jest zupełnie inna od bogatych panienek z niektórych książek, które jakby z racji swojego statusu są kreowane na elitę szkoły. Polubiłam ją, jak i resztę bohaterów powieści. I zaskoczyło mnie to, jak zostali przedstawieni. I za to ode mnie duży plus dla autorki.

„Szepty przeszłości” to wzruszająca opowieść o walce z własnymi lękami. I o walce o siebie. To też powieść o uzdrawiającej mocy prawdziwej przyjaźni i miłości zdolnej do największych poświęceń. Świetnie napisana, bardzo wciągająca i angażująca. Momentami zabawna, innym razem poruszająca. Książka pełna emocji, prawdziwa, dająca nadzieję. Polecam!

Dodaj własną recenzję