Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Życie w Oborze — Dorota Frączek
Życie w Oborze — Dorota Frączek

Życie w Oborze

Cena: 27,00 zł 22,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

„Życie w Oborze” opisuje trzy lata zawirowań, w jakie rzucił mnie mój własny mąż. Są to zmagania z mafią i skorumpowanymi sądami oraz tysiącem innych problemów codziennych i niecodziennych. Przedstawieniu wydarzeń towarzyszy refleksja filozoficzna, a czasami również religijna, i pomimo wielu walk, jakie musiałam prowadzić na różnych polach, całość utrzymana jest w pogodnym nastroju.
Pisząc tę książkę miałam na celu podnieść na duchu i dodać otuchy wszystkim tym ludziom, którzy zmęczeni życiem nie widzą nad sobą słońca. Być może po lekturze powieści zobaczą, że „nie taki diabeł straszny, jak go malują”.

Dorota Frączek urodzona 12 czerwca 1964 roku w Raciborzu jako druga córka Klary i Antoniego. Po maturze wstąpiła na Wydział Fizyki Uniwersytetu Śląskiego. Po trzech latach przeniosła się do Lublina na Katolicki Uniwersytet Lubelski, który ukończyła jako doktor teologii dogmatycznej. W tym zakresie jest autorką pozycji naukowej „Tajemnica Krzyża”. Pedagog, logopeda i filozof z zamiłowania. Przez długie lata poświęcała się pracy katechetycznej z młodzieżą, co dawało jej ogromną satysfakcję. Jako właścicielka i prezes spółki prowadziła restaurację oraz organizowała centrum handlowe, prowadziła budowę hotelu. Matka syna zdrowego, syna autystycznego, syna zagubionego i jednej wspaniałej córki. Była żoną mulata.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 212
  • ISBN: 978-83-7722-827-2

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Patrycja Miotk  (19.08.2013)
Nie zawsze może być dobrze. Zycie nie jest idealne. Raz jest się na górze, innym razem na dole. Ważne, żeby się nigdy nie poddawać. Uparcie walczyć, dożyć do czegoś lepszego. Nie ważne jak nisko upadniemy, jakie to nasze życie będzie okropne, ważne żeby mieć nadzieję, wierzyć że lepsze "jutro" nadejdzie.

Poznajemy Dorotę, czterdziestoparolatkę, która w 2006 roku zostaje właścicielką restauracji "Leśna" w miejscowości Obora, koło Raciborza. Prowadzenie tego interesu jest dla niej nowością, wcześniej z racji, że jest doktorem teologii dogmatycznej nauczała religii w pobliskim liceum. Mając na utrzymaniu czwórkę dzieci i zero wsparcia ze strony męża próbuje poradzić sobie z nową sytuacją.

"Podejmując walkę i trud, jaki niesie nam życie, trzeba przede wszystkim obronić wartości, obronić siebie jako człowieka". (str. 209)

Jest to prawdziwa autentyczna historia pełna walki w sądach, walki o przeżycie, o przetrwanie. Pani Dorota powinna stanowić przykład dla wielu ludzi znajdujących się w nieciekawej sytuacji. Główna bohaterka odznacza się naprawdę silnym charakterem, nie poddawała się, twardo walczyła, niejednokrotnie dokonała cudu, ,jej zachowanie było momentami wręcz bohaterskie. Ja na jej miejscu bym sobie nie poradziła.

Wszystko utrzymane w lekkiej i zabawnej tonacji. W ten sposób nie martwimy się tak bardzo losami pani Doroty, zyskuje ona nasza sympatię. Zabawne sytuacje pomieszane z tragicznymi. Książka podnosi nas na duchu, niejednokrotnie rozśmiesza, rzadko martwi.

"... tylko człowiek ma taką zdolnośc, że może być szczęśliwym".

Książka pokazuje, to jak ważna jest wiara w poprawę sytuacji, w lepsze jutro. Niesie ze sobą przesłanie filozoficzne, dość łatwe do odczytanie, dzięki temu przujmie się w szerszym gronie. Polecam wszystkim strudzonym życiem oraz ciekawym dalszych losów Doroty Frączek.

http://czytanie-a-myslenie.blogspot.com/2013/08/zycie-w-oborze-dorota-fraczek.html


  Krystyna-cyrysia M.  (7.08.2013)
Nieopodal Raciborza, po jego wschodniej stronie jest zalesione wzgórze, wśród których kryje się restauracja Obora. Jej właścicielką w 2006 roku zostaje czterdziestosześcioletnia Dorota Frączek, doktor teologii dogmatycznej ucząca katechezy w pobliskim liceum ogólnokształcącym. Dla pani Doroty prowadzenie tego interesu jest sprawą całkiem obcą i odległą, lecz mimo to kobieta postanawia zaryzykować, wszak ma na utrzymaniu czworo dzieci. Na wsparcie męża, byłego prawnika nauczycielka nie ma, co liczyć, ponieważ ich relacje są na etapie rozwodu. Jak główna bohaterka poradzi sobie z nową profesją i czy w życiu prywatnym osiągnie życiową stabilizacje?

„Życie w Oborze” jest swoistym pamiętnikiem Doroty Frączek. Autorka w sposób niezwykle otwarty i prostolinijny opisuje pięć lat swoich zawirowań, jakie doświadczyła dzięki mafijnemu mężowi.

,,Być szczęśliwym-to pragnienie każdego człowieka. Ja również pragnęłam, by moje życie było szczęśliwe, pełne miłości, spokoju, zdrowia i dostatku. Ale teraz, kiedy oglądam się wstecz i patrzę na moje życie, widzę, że los przyniósł mi wiele niespodzianek’’.

Pani Dorota każdego dnia musiała podejmować karkołomną walkę o przetrwanie. Nie było lekko. Mając na utrzymaniu gromadkę dzieci, w tym jedno niepełnosprawne często musiała kalkulować, aby przetrwać ciężkie czasy. Bardzo ją podziwiam. To niezwykle silna psychicznie osoba. Niejednokrotnie udowodniła, że potrafi radzić sobie ze stresem, samotnością, biedą i przeciwnościami losu. Szczególnie współczułam jej z powodu okrutnego męża, który uciekał się do wszelkich niegodziwych rzeczy m.in. podpalenie samochodu. Pani Frączek wielokrotnie próbowała z nim walczyć drogą sądową, lecz bezskutecznie, ponieważ korupcja dotarła nawet pod wymiar sprawiedliwości.

Podczas lektury tej książki towarzyszyło mi szereg różnorodnych filozoficznych refleksji. Życie pisze dla każdego człowieka różne scenariusze i w tym kontekście stare porzekadło ,,raz na wozie, raz pod wozem’’ nabiera realnego kształtu. Należy jednak pamiętać, aby podczas naszej ziemskiej wędrówki umieć za wszelką cenę zachować swoje człowieczeństwo, gdyż ,,inaczej człowiek przestanie być żywy i zamieni się w głaz’’. Narratorka pokazuje również, jak ważna jest instytucja rodziny, w której niezwykle istotnym aspektem jest m.in. wspólne celebrowanie posiłków. Ten bezcenny obyczaj stwarza piękną i niepowtarzalną atmosferę wzajemnej bliskości i więzi.

Z niezwykłą swobodą i zainteresowaniem uczestniczyłam w zagmatwanych perypetiach główniej bohaterki, ale mimo to uważam, że ten przekaz mógłby być o wiele bardziej sugestywny i dramatyczny. Zapiski z życiorysu Doroty Frączek stanowią zbiór powszechnych problemów, smutków, radości i pragnień, z jakimi boryka się większość osób. Nie odnalazłam tutaj czegoś szczególnie tragicznego czy wstrząsającego, wręcz przeciwnie. Całość utrzymana w optymistycznym klimacie, jednakże sama autorka twierdzi, że jej publikacja ma na celu dodać otuchy wszystkim ludziom zmęczonym szarą prozą życia.

Polecam przeczytać ,,Życie w oborze’. Dzięki tej książce uświadomisz sobie, że zawsze warto mieć nadzieję na lepsze jutro, nawet, kiedy często przyjdzie nam iść pod wiatr. Zapraszam do lektury.


  Marek Bachorski-Rudnicki  (16.08.2013)
Dawno już nie czytałem tak dramatycznego opisu prywatnego życia, jak w książce Doroty Frączak. Jednak fascynujące w niej było nie to, jak ta niezwykła kobieta upadała, ale to, jak za każdym razem potrafiła się podnieść, czasem z sytuacji, które wyglądały z pozoru na beznadziejne.
Pisarka z wykształcenia jest teologiem, z zamiłowania filozofem, logopedą i pedagogiem. Jednak przede wszystkim stara się być matką dla czwórki swoich dzieci w trudnym czasie opisanym w książce, gdy w zasadzie ze wszystkimi swoimi kłopotami zostaje sama. Mąż, prawnik niestety okazał się zamieszany w konszachty z mafią i po wielu rodzinnych nieporozumieniach jak może stara się utrudniać jej życie.
Życie również nie rozpieszcza pani Doroty. W książce ukazuje nam ona zaledwie jego drobny wycinek, ledwo trzy lata ze swojego życia. Ale są one tak zagmatwane, burzliwe i wstrząsające, że historia tej kobiety jest ogromnie szokująca i dramatyczna. Jednak, co najważniejsze, pani Dorota twierdzi, że na niebie zawsze świeci słońca, należy tylko umieć je dostrzec.
Tytułowa Obora to dzielnica Raciborza. To także nazwa restauracji, od której bierze początek ta niezwykła historia. W tym miejscu poznajemy Dorotę, wykształconą kobietę z tytułem doktora, pewną siebie, z czwórką wspaniałych dzieci, w tym jednym wymagającym specjalnej troski ze względu na chorobę, której w życiu do szczęścia, jak mogłoby się wydawać niczego nie brakuje.
Niestety to tylko pozory. Nagle okazuje się, ze jej mąż, adwokat zamieszany jest w wyjątkowo brudne sprawy mafijne, co skutkuje tym, że pewnego dnia Dorota staje przed widmem braku środków do życia z czwórką dzieci. Dodatkowym kłopotem okazuje się matka męża, która, jak tylko może uprzykrza życie swojej synowej. Z tego też powodu postanawia ona zerwać ze swoim dotychczasowym bytem. Ma dość słabo płatnej pracy katechetki w liceum, dość walki z mężem i teściową o dzieci oraz o warunki materialne i postanawia otworzyć własny biznes.
Stąd pomysł na restaurację w jednej z dzielnic Raciborza. W dalszej części opisuje ona swoje perypetie z prowadzeniem tego typu lokalu, o sercu, jakie trzeba włożyć, aby taka inwestycja zaczęła przynosić dochody oraz o tym, jak kierując się małostkowością i własnym interesem była oszukiwana przez część personelu. Także o tym, w jaki sposób własny mąż dbając tylko o siebie doprowadza do ruiny każdy pomysł pani Doroty na osiągniecie sukcesu.
Można rzec, że z jednego piekła trafiła do innego. Nic nie chce się układać po jej myśli. Skorumpowani prawnicy męża próbują, jak najwięcej zaszkodzić pani Dorocie, pojawiają się ogromne długi, przychodzi czas spłaty kredytów, restauracja nie rozwija się po myśli pani Doroty, która jeśli chce, aby wszystko w niej prowadzone było prawidłowo musi dbać o to sama. Doba staje się za krótka a niezałatwione sprawy rosną lawinowo. To trudny dla niej okres w życiu, gdyż ludzie zaczynają się od niej odwracać, łącznie z synem przekupionym przez męża.
Kobieta jest na skraju wyczerpania nerwowego…jednak sytuacja zmienia się, gdy pewnego dnia postanawia zatrudnić u siebie dyrektora hotelu o niezwykłym nazwisku – Anioł. Jednak i wtedy nie jest łatwo, bo mąż nie daje o sobie zapomnieć, a życie nie staje się nagle usłane różami. Tysiące problemów, chociaż rozwiązywane wspólnie nadal mnożą się z szybkością wirusa komputerowego. Jednak i wtedy pani Dorota nie poddaje się i stara znaleźć rozwiązania.
Ta książka jest niezwykła i wyjątkowa. Napisana z pasją wiwisekcja własnego życia, mówi o trudach codzienności, o tym, że najbliżsi czasem potrafią niesamowicie je utrudniać, a także, że nie można się poddawać, bo nawet drobne zwycięstwa przynoszą wiele radości.
Książkę czyta się lekko, napisana jest prostym językiem i należy przyznać autorce, że czytelnik się nie nudzi. Opisana historia zaciekawia, fascynuje i skłania do refleksji. Nade wszystko skierowana jest do każdego człowieka, który zmęczony życiowymi problemami nie widzi już żadnej nadziei. Po przeczytaniu tej opowieści z pewnością każdy postara się przewartościować swoje życie i tak, jak bohaterka książki podnieść się i ponownie zmierzyć z przeciwnościami losu. To książka, która daje nadzieję, na to, że słońce świeci zawsze i dla każdego. Należy umieć je tylko dostrzec.

(Interia360)

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.