Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Kryminał -> Odcienie przemocy — Grzegorz Karwowski
Odcienie przemocy — Grzegorz Karwowski

Odcienie przemocy

Cena: 39,99 zł 34,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Morderstwo to dopiero początek. Mrok kryje się głębiej.

Warszawa, 30 kwietnia 2018 roku. Z Wisły zostają wyłowione zwłoki Karli Bielskiej. Śledztwo prowadzi komisarz Jan Grot – samotnik po przejściach, zafascynowany zgłębianiem natury świata. Jego poszukiwania szybko wykraczają poza policyjne procedury.

Równolegle na własną rękę działa Bursztyn – partner ofiary i gracz warszawskiego półświatka, który nie cofnie się przed niczym, by znaleźć winnych. Przekracza kolejne granice, używając przemocy, manipulacji i strachu.

Drogi obu mężczyzn splatają się, prowadząc ich tam, gdzie świat gangsterów styka się z elitami, a zbrodnia odsłania swoje najstarsze korzenie. Tajemnica śmierci Karli okazuje się jedynie odpryskiem większego zła, które wyrasta z krwawych wojen i mrocznych mitów. Ten mrok może pochłonąć każdego, kto odważy się w niego zajrzeć…

Z mostu radiowozy i ludzie przypominają figurki na makiecie. Podjeżdżam nad rzekę. Wysiadam w mdły chłód ciągnący znad wody i brnę po piachu do techników w kombinezonach. Jeden macha mi ręką i zsuwa maskę. Maro. Ma pulchną twarz i niepokojąco uważne spojrzenie.
– Martwa kobieta, dwadzieścia parę lat – zaczyna i prowadzi do ciała.
Odkrywa ją nagą, siną od śmierci i wody. Mokre włosy gmatwają się w piasku. Matowe oczy zamarły w uldze. Zjawiskową twarz natchnął tajemniczy zachwyt. Śmierć uduchowia. Ale tu…

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Kryminał
  • Wydawca: Novae Res, 2025
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 328
  • ISBN: 978-83-8423-238-5

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 10 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Michał Balcerowicz  (21.12.2025)
Odcienie przemocy - Grzegorz Karwowski
Jest to moje pierwsze spotkanie z Autorem (swoją drogą Grzegorz jesteś niezwykle ciekawa i miłą osobą - dziękuję również za egzemplarz do recenzji) i myślę, że nie ostatnie.
Słowem kluczem tej książki to właśnie "odcienie". Bo ta książka ma ich całą paletę.
Widziałem w innych recenzjach, że czytelnicy mieli ten sam problem co ja, mianowicie - początek książki.
Po pierwszych stronach musiałem zrobić STOP i złapać chwilę. Ja miałem wrażenie, że opowieść zaczyna się od jakiegoś 3 rozdziału i mam niekompletny egzemplarz książki. Uczucie tego zagubienia znika dopiero gdzieś w 1/3 powieści. I później już płyniemy na fali narracji prowadzonej dwutorowo. I książka robi się trochę jak trzecia część nieśmiertelnych "Psów". Jest policjant - taki trochę ostatni sprawiedliwy po przejściach, jest też były Gangus, który szuka prawdy.
I ta książka ma momenty, które nagle dużo wnoszą, by później złapać trochę egzystencjalnej psychologii.
Nie do końca zrozumiałem ten motyw z "Kultem zła".
Podobał mi się knajacki humor, który urealniał nam dialogi. I Entler jak żywy wycięty Strachu z "Pitbulla".
W tej książce nie masz nic podane na tacy, musisz być uważany, analizować, gadki naćpanych gangusów mieszają się z teologia i samoświadomością. Ciekawy jest to styl. Jak i ciekawa zagadka.
Będę oczekiwał na kolejne książki autora.
Brawo dla Autora za ciekawą powieść


  Kamila Walota  (4.01.2026)
Zanim zaczęłam czytać „Odcienie przemocy”, wiedziałam, że będzie to mroczny kryminał. Nie spodziewałam się jednak, że autor, Grzegorz Karwowski (znany wcześniej jako Jan Gieka), wrzuci mnie prosto w serce tej historii już od pierwszej strony. To nie jest opowieść o wybitnych detektywach w białych rękawiczkach. To wciągający i mroczny obraz Warszawy, gdzie z Wisły zostaje wyłowione ciało młodej kobiety, Karli Bielskiej, a poszukiwanie prawdy jest jak brodzenie w błocie – każdy krok pozostawia ślad.



  Sylwia Burchard  (7.01.2026)
"Odcienie przemocy"
Grzegorz Karwowski
Wydawnictwo Novae Res
#współpraca_recenzencka

02/52/2026
#52bookchallenge26

Kryminał, który już od pierwszych stron wciąga w wir wydarzeń. Morderstwo, intrygi i okrucieństwo. Policjant - Jan Grot i gangster Bursztyn, każdy z nich chce na własną rękę rozwikłać zagadkę morderstwa młodziutkiej modelki Karli Bielskiej, dziewczyny Bursztyna, której ciało zostało wyłowione z Wisły.
Każdy z nich działa na własną rękę. Nie współpracują, ale obydwaj odkrywają mroczną prawdę o pracy w modelingu,w którym Karla pracowała. Przemoc w różnych formach. Nie do końca uczciwi stróże prawa i nie do końca zepsuci gangsterzy. Jednak to Bursztyn jest zawsze i wszędzie o krok przed Grotem.
Który z nich odkryje prawdę o śmierci dziewczyny,a może w końcu połączą siły? Dowiecie się tego wszystkiego czytając ten mroczny i pełen zagadek kryminał. Kryminał pisany surowym, oszczędnym językiem, który idealnie pasuje do fabuły.
Autor przedstawia nam nie tylko morderstwo, pokazuje również źródła przemocy i ich przyczyny, których czasem my ludzie nie zauważamy, co czyni ją jeszcze bardziej niebezpieczną. Warstwa psychologiczna i społeczna przedstawiona w dwóch narracjach sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem i zapamiętuje na długo, Skłania do refleksji i nie daje prostych odpowiedzi.
Jest to trudna i wymagająca lektura, ale ja polecam.


  Sylwia Kas  (28.12.2025)
Dziś przychodzę do Was z nietypowym kryminałem, zaskakującym czytelnika formą prowadzenia narracji. Wydarzenia poznajemy z perspektywy dwóch osób, ale nie są to, jak w większości kryminałów, złoczyńca i stróż prawa. Autor prowadzi fabułę z punktu widzenia policjanta i partnera ofiary, obu dążących do tego samego celu: ujęcia sprawcy morderstwa. Co ciekawe, nie jest to typowa praca zespołowa, obaj panowie na własną rękę próbują ustalić, co przydarzyło się wyłowionej z Wisły Karli. Czy ich wysiłki przyniosą spodziewane efekty? Czy sprawca zostanie ujęty? Po odpowiedzi odsyłam do książki.
Ta powieść porywa od pierwszej strony. Czytelnik od razu zostaje wrzucony w wir wydarzeń i nie pozostaje mu nic innego, jak podążać za misternie poprowadzoną fabułą. Tu nic nie jest oczywiste. Policjanci nie są krystalicznie uczciwi, a bandyci nie są bezdusznymi potworami. Jak w życiu, nic nie jest czarno - białe. Bohaterowie są wielowymiarowi i bardzo dobrze wykreowani, a dialogi naturalne. Ta powieść jest przerażająco realistyczna. Korupcja, manipulacje, naciski polityczne, zamiatanie niewygodnych faktów pod dywan - wszystko to jest, niestety, niepokojąco znajome. To bardzo życiowa powieść, pokazująca, że każda decyzja ma swoje konsekwencje, czasami takie, których nigdy byśmy się nie spodziewali. Książka jest niezwykle intrygująca, z jednej strony obserwujemy policyjne życie, z drugiej - środowisko półświatka, próbując poskładać wątki intrygi, powoli łączące się w spójną całość. Mi się podobało, polecam!

[współpraca recenzencka]


  Aleksandra Iwanek  (8.01.2026)
*współpraca reklamowa*

Temat przemocy to temat rzeka, a ta książka pokazuje ten problem w bardzo szerokim świetle, dotykając różnych sfer życia czy typów ludzi. To lektura mocna, mroczna, zabierająca nas w głąb okrucieństwa, do świata gdzie kłamstwo i prawdę dzieli cienka granica, a światek przestępczy styka się z elitami. Ciekawy, choć trudny kryminał.

W Warszawie zostają wyłowione zwłoki młodej dziewczyny, byłej modelki. Śledztwo poprowadzi Jan Grot, policjant wycofany, samotnik o nietypowym podejściu do życia, przez co jego działania z czasem wykraczają poza policyjne ramy. W tym samym czasie swoje prywatne śledztwo prowadzi Bursztyn, partner ofiary, który jest zdeterminowany by ukarać winnych jej śmierci. Drogi tych dwóch mężczyzn zaczną się przecinać, połączy ich niepisana współpraca, by poznać prawdę, obaj nie mają pojęcia, że ta zbrodnia to tylko zwykły odprysk większego zła.

Powiem szczerze, że mam bardzo mieszane uczucia co do tej lektury. Początek mnie zainteresował, było jasno, konkretnie, komisarz nie bawił się w półśrodki i nazywał wszytko po imieniu, w tle już można było dostrzegać jego życiowe rozterki i nietypowe podejście, niemniej to wszytko świetnie ze sobą współgrało. Jednak tuż po tym jakże dobrym według mnie początku nastąpiła zmiana perspektywy, tak też poznajemy Bursztyna. Perspektywa tego gościa była dla mnie ciężka, pojawił się język ulicy, slangi, pozerka i cała masa wulgaryzmów. Niby można przywyknąć, jednak mnie to strasznie męczyło, ni jak nie wiedziałam o co chodzi, byłam w tym totalnie zielona, ale też nie wiem jak wy, ale jak co chwilę słyszę/czytam słowo "mordo" to ja po prostu wysiadam. Ta zmienna perspektywa towarzyszy nam do końca książki, obie są ważne i z każdej można wynieść wiele potrzebnych do rozwiązania zagadki informacji. Z czasem te perspektywy zaczynają na siebie nachodzić, przez co też zaczyna się robić coś na kształt porządku.

Niby napisałam, że robi się względny porządek, ale dotyczy to bardziej sedna sprawy, bo jednak przez niemal całą fabułę towarzyszył mi chaos. Zmienna perspektywa, podział na dni tygodnia, przez co przy zmianach narracji fabuła się cofa, plącze i przeskakuje z miejsca na miejsce. Zabrakło mi tutaj porządku i chronologii wydarzeń, choć muszę przyznać, że autor dobrze i dosyć szeroko to wszystko rozbudował, jednak przy czytaniu trzeba się pilnować i myśleć by nie pogubić wątków.

Jestem pod wrażeniem wykreowanych w lekturze postaci. Jan Grot czyli nasz komisarz jest dość nietypowym przedstawicielem policji. Jego działania są skrajnie rożne, ale to jego sposób bycia, psychika czy jego tory myślenia są tutaj wyjątkowe, inne, takie głębokie, w których poszukuje się jakiegoś sensu, jego przemyślenia czy słowa które wypowiada mi mocno namieszały w głowie. Co do Bursztyna miałam mieszane uczucia, nie do końca przypadł mi gość do gusty, jednak tego postawa była ciekawa, taki trochę zły chłopiec próbujący coś uratować, coś zadziałać. Ta dwójka to teoretycznie swoje przeciwieństwa, dwa oddziele światy, dwie strony barykady, które wbrew wszystkiemu i wszystkim potrafią ze sobą w jakimś stopniu współpracować.

Lektura ciekawa, oryginalna i wielowątkowa. Pokazująca różne strony człowieczeństwa, społeczeństwa, porusza tematy tabu i obrazująca te tytułowe odcienie przemocy, nadając temu słowu jeszcze innego znaczenia niż powszechnie znane. Dla mnie to była dosyć trudna lektura i trochę się przy niej namęczyłam, nie mniej zrobiła ona na mnie wrażenie. Powiedziałabym, że to bardziej męska książka, ale odsyłam wszystkich zainteresowanych do lektury, moim zdaniem warto.


  Zuza Maniek  (8.01.2026)
Właśnie zamknęłam tę książkę z głośnym hukiem.

Zacznijmy od tego, jak Karwowski pisze, bo to jest tu kluczowe. Zdania są jak strzały z pistoletu: krótkie, celne, pozbawione zbędnych przymiotników. To stylistyka zerowa – surowa do bólu, niemal ascetyczna.

To, co wyróżnia tę historię, to fakt, że obok policjanta mamy drugą, równorzędną perspektywę – Bursztyna, przyjaciela ofiary i człowieka z warszawskiego półświatka, który szuka zemsty na własną rękę. Książka świetnie pokazuje, jak te dwa światy – prawo i ulica – zaczynają się przenikać w poszukiwaniu prawdy, która okazuje się mroczniejsza, niż ktokolwiek przypuszczał.

Ich ścieżki przecinają się nad trupem młodej dziewczyny, a czytelnik zostaje wciągnięty w wir, w którym granica między „dobrym psem” a „złym bandytą” zaciera się tak bardzo, że w pewnym momencie przestaje mieć znaczenie.


Specyfika języka to coś, co zaskoczyło mnie podczas lektury najmocniej. I choć ogólnie nie lubię tak krótkich, szarpanych zdań, to do tej fabuły jakoś wyjątkowo to pasuje. Do bohaterów, sytuacji, miejsc. Nie ma żadnych literackich „ozdobników”, są tu rządy minimalizmu i konkretu: język jest krótki, prosty, wręcz podwórkowy. Dialogi brzmią, jakby były żywcem wyjęte z warszawskich bram czy mrocznych pubów. To język szorstki, momentami wulgarny, ale bardzo wiarygodny. Krótkie zdania budują tempo.

Podsumowując, to specyficzny kryminał, w którym mrok nie jest tylko figurą stylistyczną, ale wylewa się z każdej strony poprzez surowy język i przemoc. Jest brutalnie, szybko, ale i powierzchownie, w sensacyjnym stylu.

Większość polskich kryminałów próbuje być „skandynawska” – chłodna i zdystansowana. Karwowski idzie w drugą stronę. On wrzuca cię do klatki z wściekłym psem i zamyka drzwiczki.


  Karolina Owczarek  (10.01.2026)
✨Lubicie mroczne książki ?✨

Najnowsza książka Grzegorza Karwowskiego ,, Odcienie przemocy’’ , to właśnie ten typ kryminału który lubię najbardziej-mroczny i surowy. Zapraszam Was na recenzję.

Komisarz Jan Grot zostaje przydzielony do sprawy zabójstwa młodej dziewczyny. Mężczyzna bardzo mocno angażuje się w śledztwo, a jego działania wykraczają poza procedury i jego obowiązki…

Bardzo duży plus dla autora za sposób przedstawienia śledztwa. Fakty i szczegóły dotyczące tajemniczej sprawy śmierci poznajemy z perspektywy dwóch bohaterów- komisarza Jana oraz Bursztyna, czyli partnera ofiary. Zabieg ten wyszedł bardzo dobrze i znacząco urozmaicił całą historię.

Podobało mi się również, że autor nie boi się tematów trudnych i bardzo emocjonalnych. Przemoc, wykorzystywanie, przestępczość, handel narkotykami- wszytko zamknięte w jednej powieści. Musicie mi wierzyć, że dużo dzieje się w tej historii i akcja jest niesamowicie dynamiczna.

Jeśli chodzi o język autora- jest surowy i dopasowany do tematyki jaką porusza w tej powieści. Momentami miałam wrażenie jakbym była świadkiem prawdziwych rozmów i wydarzeń- wyszło naprawdę autentycznie.

Wciągający i bardzo mroczny kryminał.

Polecam


  Emilia Sommer-Pawłowska  (26.01.2026)
Warszawa, 30 kwietnia 2018 roku.

Z Wisły zostaje wyłowione ciało młodej kobiety. Denatką okazuje się modelka Karla Bielska, dziewczyna pośrednio związana z warszawskim półświatkiem. Śledztwo w sprawie jej śmierci równolegle prowadzą dwaj mężczyźni – komisarz Jan Grot oraz Tomasz Bursztynowicz, czyli chłopak ofiary. Obaj z determinacją dążą do poznania prawdy, ale nie są świadomi, jak wiele będą musieli za nią zapłacić.

Dzięki ciekawym zabiegom narracyjnym i językowym stylizacjom @karwowski.grzegorz76 osiągnął oryginalny efekt, chociaż domyślam się, że nie tylko o nowatorstwo chodziło. Mamy możliwość wczuć się w historię opowiadaną z kilku perspektyw, usłyszeć bohaterów – ich słowa i myśli. Bez cenzury, bez ugrzeczniania – to ich światy i ich język. Mimo karkołomności, słowa mają swój rytm, przypominają puls miasta, jest w nich osobliwe piękno, może nawet poetyckie echo.

Nie liczcie na kolejną poprawną powieść kryminalną. Tutaj nie bierze się jeńców, nawet w przypadku czytelników. Zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń, na które nie jesteśmy przygotowani, przebywamy w towarzystwie postaci, które nas przerażają, odczuwamy ogromny dyskomfort. Ta historia szokuje, niepokoi, boli, ale… Mimo ogromu brutaInych scen, jest w niej coś idealistycznego, jakiś liryczny pomruk.

„Odcienie przemocy” nie spodobają się każdemu, tego jestem pewna. Ja dałam tej książce szansę i nie żałuję, choć poniosłam emocjonalne koszty. Tylko od Was zależy, czy pójdziecie w moje ślady.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res [współpraca recenzencka].


  Monika Fabjańska  (30.01.2026)
„Odcienie przemocy” Grzegorza Karwowskiego to mroczny kryminał psychologiczny osadzony we współczesnej Warszawie, ukazujący przemoc w szerokim, moralnym i społecznym wymiarze. Punktem wyjścia fabuły jest odnalezienie w Wiśle ciała Karli Bielskiej – byłej modelki związanej z półświatkiem. Śledztwo prowadzi komisarz Jan Grot, introwertyczny policjant zmagający się z własnymi demonami, oraz Tomasz „Bursztyn” Bursztynowicz – partner ofiary, człowiek funkcjonujący poza prawem. Choć stoją po przeciwnych stronach, ich drogi zaczynają się przecinać, odsłaniając rozległą sieć powiązań i zależności.

Autor prowadzi narrację dwutorowo, oddając głos zarówno policjantowi, jak i gangsterowi. Zabieg ten pozwala ukazać cienką granicę między sprawiedliwością a bezprawiem oraz uniknąć jednoznacznych ocen moralnych. Bohaterowie są niejednoznaczni, naznaczeni przeszłością i wewnętrznymi konfliktami, co czyni ich wiarygodnymi i ludzkimi.

Styl powieści jest surowy i oszczędny – krótkie zdania, liczne dialogi oraz język dopasowany do realiów budują realizm i podkreślają brutalność świata przedstawionego. Przemoc nie pełni funkcji sensacyjnej, lecz stanowi istotny element narracji, często trudny i niewygodny w odbiorze.

Ważnym wątkiem jest także wykorzystywanie kobiet oraz mechanizmy władzy i bezkarności, które wypaczają pojęcie sprawiedliwości. Karwowski stawia pytania o odpowiedzialność, wpływ przeszłych doświadczeń na dorosłe wybory oraz o to, czy przemoc może prowadzić do czegokolwiek poza kolejną przemocą.

„Odcienie przemocy” to lektura ciężka, wymagająca i daleka od rozrywkowego kryminału. To ponury, realistyczny obraz świata, w którym moralność jest płynna, a prawda rzadko bywa jednoznaczna – książka, która pozostawia czytelnika z niepokojem i skłania do refleksji.


  anna Szkopek  (17.02.2026)
Morderstwo to dopiero początek. Warszawa. Koniec kwietnia 2018 roku. Ginie Karla Bielska. Śledztwo prowadzi komisarz Jan Grot – samotnik po przejściach. Szybko przekracza jednak policyjne granice, dozwolone w rozwiązaniu sprawy. Równolegle z nim, na własną rękę, prawdy próbuje dojść Bursztyn – partner Karli, obracający się w nieciekawym warszawskim półświatku. Drogi tych dwóch mężczyzn splatają się razem. Czy uda im się dojść prawdy? I czy sama śmierć Karli jest tylko wierzchołkiem góry lodowej?

Z piórem Grzegorza Karowowskiego miałam przyjemność zetknąć się po raz pierwszy. Po przeczytaniu recenzji Martyny miałam wobec tego tytułu dość spore oczekiwania. No i w pewnym sensie trafił i do mnie. Na samym wstępie trzeba przyznać, że książka jest napisana w sposób bardzo konkretny. Język jest ostry, wartki, krótki i surowy. Niewątpliwie nadaje to klimatu powieści. Akcja biegnie szybko i do celu. Mimo tego, nie brakuje jej niuansów.

Bardzo dobrze była napisana scena, gdzie Grot i Karmazyn rozmawiają o istnieniu Boga. Brawa dla autora. Byłam nią bardzo usatysfakcjonowana.

Jest to inny kryminał niż wszystkie, wyróżniający się tym, że nie ma tutaj gadania o bzdetach. Idziemy ostro po bandzie. Podobało mi się.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
No one needs to know — Iga Daniszewska No one needs to know — Iga Daniszewska
Czasem najtrudniej uciec od tego, co nosisz w sercu.

Nelie ma wszystko pod kontrolą – studiuje, pracuje i zaczyna sobie układać dorosłe życie. Jednak jej ...