Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami
Cena: 49,99 zł 42,49 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DPD
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DPD
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
Z prawdziwego piekła nie da się uciec
Po traumatycznych przeżyciach związanych z Szatanem z Zagłębia, Patrycja postanawia zmienić miejsce pracy. Trafia do Siewierza i podejmuje pracę w tamtejszej szkole. Marzy o spokoju i odrobinie normalności u boku komisarza Mikołaja Zdenka.
Koszmary mają jednak to do siebie, że nie dają ofiarom wytchnienia.
Podczas wycieczki z uczniami na pobliski zamek Patrycja znów trafia w sam środek horroru. Miejsce okazuje się zamknięte z powodu brutalnego morderstwa. Ciało ofiary zostało okaleczone, a tuż przy nim ktoś zostawił tabliczkę z mrożącym krew w żyłach napisem: „Zapłata”.
Wkrótce giną kolejne osoby. Sprawca, zwany Dusicielem z Siewierza, śledzi każdy ruch policji przy pomocy nieuchwytnych dronów i publikuje nagrania z miejsc zbrodni w sieci. W mieście narasta strach.
Zniknięcia, porwania, morderstwa – Patrycja nie potrafi pozostać obojętna, więc angażuje się w sprawę. Nie wie jeszcze, że to dopiero początek sprytnie zaplanowanej intrygi.
Intrygi, która może wciągnąć ją na zawsze w odmęty piekła.
Po traumatycznych przeżyciach związanych z Szatanem z Zagłębia, Patrycja postanawia zmienić miejsce pracy. Trafia do Siewierza i podejmuje pracę w tamtejszej szkole. Marzy o spokoju i odrobinie normalności u boku komisarza Mikołaja Zdenka.
Koszmary mają jednak to do siebie, że nie dają ofiarom wytchnienia.
Podczas wycieczki z uczniami na pobliski zamek Patrycja znów trafia w sam środek horroru. Miejsce okazuje się zamknięte z powodu brutalnego morderstwa. Ciało ofiary zostało okaleczone, a tuż przy nim ktoś zostawił tabliczkę z mrożącym krew w żyłach napisem: „Zapłata”.
Wkrótce giną kolejne osoby. Sprawca, zwany Dusicielem z Siewierza, śledzi każdy ruch policji przy pomocy nieuchwytnych dronów i publikuje nagrania z miejsc zbrodni w sieci. W mieście narasta strach.
Zniknięcia, porwania, morderstwa – Patrycja nie potrafi pozostać obojętna, więc angażuje się w sprawę. Nie wie jeszcze, że to dopiero początek sprytnie zaplanowanej intrygi.
Intrygi, która może wciągnąć ją na zawsze w odmęty piekła.
Szczegóły
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 5 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Michał Machnacki | (3.06.2026) |
To już drugie spotkanie z Patrycją. Jeśli nie czytaliście części pierwszej, której akcja związana była z zamkiem w Będzinie, to koniecznie musicie wrócić do tej historii. Część druga autorstwa pana Roberta Szafrańca związana jest z innym zamkiem, oddalonym od będzińskiego o dokładnie 21,2 kilometra. I tym razem na okładce książki nie znajdziemy informacji o autorze. Na jego stronie internetowej znalazłem jednak kilka zdań, które warto przytoczyć:
"Tworzę historie o ludzkich wyborach, emocjach i konsekwencjach, których nie da się cofnąć. W centrum mojej twórczości zawsze stoi człowiek — jego wewnętrzne konflikty, prawda i granice, które musi przekroczyć.
Piszę prosto, intensywnie i bez kompromisów, stawiając na atmosferę i napięcie, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki".
Oczywiście udało mi się wybrać na miejsce zbrodni, tak jak miało to miejsce w przypadku Będzina. Tym razem zawitałem do Siewierza.
Okładka książki od razu budzi niepokój, ale też zaciekawienie. W centralnej części widzimy zwisającą pętlę, która kojarzy się z zagrożeniem, śmiercią lub wymierzaniem sprawiedliwości. Tajemniczy, zamglony korytarz sprawia wrażenie miejsca skrywającego mroczne sekrety. Tytuł „Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” sugeruje, że bohaterowie mogą być jedynie pionkami w czyjejś grze, pozbawionymi wpływu na własny los. To okładka, która zapowiada mroczny thriller lub kryminał pełen zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Patrycja zmienia otoczenie po wydarzeniach, które spotkały ją w Będzinie. W oddalonym o kilkanaście kilometrów Siewierzu chce dojść do siebie u boku policjanta Mikołaja Zdenka. Szybko udaje jej się znaleźć pracę w miejscowej szkole. Kocha swoją pracę i wykonuje ją z ogromną pasją. Tym razem planuje odwiedzić wraz z uczniami miejscowy zamek, aby w ramach zajęć lekcyjnych przybliżyć im jego historię.
Niestety ponownie trafia w miejsce, gdzie dochodzi do makabrycznej zbrodni. Tak, tak, podobno nic dwa razy się nie zdarza, a Patrycja miała wreszcie zaznać spokoju. Tymczasem koszmar dopada ją ze zdwojoną siłą. Dodatkowo jest w ciąży, co powoduje częste zasłabnięcia. Ofiara odnaleziona na zamku nie będzie jedyną. Wkrótce okaże się, że jej ukochany będzie musiał zmierzyć się z mordercą okrzykniętym przez mieszkańców Dusicielem z Siewierza. Oczywiście Patrycja nie pozostanie bierna i będzie chciała pomóc w śledztwie. Czy to dobry pomysł po tym, co wydarzyło się w Będzinie? A może ktoś misternie zaplanował właśnie taką intrygę?
Autor po raz kolejny wciągnął mnie w wir kryminalnej sprawy, która pochłonęła mnie bez reszty. To książka pełna napięcia, tajemnic i zwrotów akcji, od której trudno się oderwać. Polecam ją wszystkim fanom kryminałów oraz tym, którzy lubią historie osadzone w realnych miejscach, które można później odwiedzić i zobaczyć na własne oczy.
"Tworzę historie o ludzkich wyborach, emocjach i konsekwencjach, których nie da się cofnąć. W centrum mojej twórczości zawsze stoi człowiek — jego wewnętrzne konflikty, prawda i granice, które musi przekroczyć.
Piszę prosto, intensywnie i bez kompromisów, stawiając na atmosferę i napięcie, które zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki".
Oczywiście udało mi się wybrać na miejsce zbrodni, tak jak miało to miejsce w przypadku Będzina. Tym razem zawitałem do Siewierza.
Okładka książki od razu budzi niepokój, ale też zaciekawienie. W centralnej części widzimy zwisającą pętlę, która kojarzy się z zagrożeniem, śmiercią lub wymierzaniem sprawiedliwości. Tajemniczy, zamglony korytarz sprawia wrażenie miejsca skrywającego mroczne sekrety. Tytuł „Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” sugeruje, że bohaterowie mogą być jedynie pionkami w czyjejś grze, pozbawionymi wpływu na własny los. To okładka, która zapowiada mroczny thriller lub kryminał pełen zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Patrycja zmienia otoczenie po wydarzeniach, które spotkały ją w Będzinie. W oddalonym o kilkanaście kilometrów Siewierzu chce dojść do siebie u boku policjanta Mikołaja Zdenka. Szybko udaje jej się znaleźć pracę w miejscowej szkole. Kocha swoją pracę i wykonuje ją z ogromną pasją. Tym razem planuje odwiedzić wraz z uczniami miejscowy zamek, aby w ramach zajęć lekcyjnych przybliżyć im jego historię.
Niestety ponownie trafia w miejsce, gdzie dochodzi do makabrycznej zbrodni. Tak, tak, podobno nic dwa razy się nie zdarza, a Patrycja miała wreszcie zaznać spokoju. Tymczasem koszmar dopada ją ze zdwojoną siłą. Dodatkowo jest w ciąży, co powoduje częste zasłabnięcia. Ofiara odnaleziona na zamku nie będzie jedyną. Wkrótce okaże się, że jej ukochany będzie musiał zmierzyć się z mordercą okrzykniętym przez mieszkańców Dusicielem z Siewierza. Oczywiście Patrycja nie pozostanie bierna i będzie chciała pomóc w śledztwie. Czy to dobry pomysł po tym, co wydarzyło się w Będzinie? A może ktoś misternie zaplanował właśnie taką intrygę?
Autor po raz kolejny wciągnął mnie w wir kryminalnej sprawy, która pochłonęła mnie bez reszty. To książka pełna napięcia, tajemnic i zwrotów akcji, od której trudno się oderwać. Polecam ją wszystkim fanom kryminałów oraz tym, którzy lubią historie osadzone w realnych miejscach, które można później odwiedzić i zobaczyć na własne oczy.
| Teresa Wojnarowska | (2.04.2026) |
TRUJĄCE PĘDY TRAUMY
"Czasami wystarczy jakieś traumatyczne przeżycie, które może wpłynąć ma ludzką psychikę."
Wydarzeń, które definiują człowieka na resztę życia, może być całe mnóstwo, a czasami wystarczy jedno, aby nic już nigdy nie było takie samo jak wcześniej. Odporność naszej psychiki często decyduje o tym, jak bardzo wpłynie ono na nasze przyszłe życie. Są tacy, którzy potrafią powrócić na odpowiednie tory, jeśli tylko otrzymają odpowiednią pomoc , ale zdarzają się i ci, którzy już na zawsze pozostaną naznaczeni traumą. Pytaniem jest, co zrobimy z tym dalej i czy przekroczymy punkt, z którego nie ma już powrotu, a nasze życie ogarnie chęć zemsty. Czy istnieje sposób, aby znamię przeszłości pozostało tylko cielesnym znakiem, a nie raną, której nie udaje się zasklepić?
Kiedy Patrycja udaje się ze swoimi uczniami na wycieczkę, której celem jest zwiedzenie zamku w Siewierzu, nie przypuszcza, że kolejny raz to właśnie zamek stanie się miejscem zbrodni, a ona wraz z komisarzem Mikołajem Zdenkiem będą musieli rozwiązać zagadkę morderstw, które zaczynają nawiedzać miasto. Kiedy zaś znika ojciec jednego z jej uczniów, Patrycja uwikła się dodatkowo w sprawę, która narazi na niebezpieczeństwo jej własne życie, a wydarzenia z przeszłości znowu dadzą o sobie znać. Naznaczona traumą z dzieciństwa, wie, jak ważne jest, aby pomagać szczególnie dzieciom, których życie narażone jest na emocjonalne doświadczenia, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Angażuje się w poszukiwania, a wkrótce odkrywa, że macki seryjnego zabójcy mają swoją długą historię i stanowią zagrożenie dla wszystkich, którzy znajdą się w pobliżu. Bo to, czego morderca doświadczył w przeszłości, co zdołał w sobie przechować, zaczęło wypuszczać trujące pędy. A skoro nikt nie nauczył go, jak sobie z nimi radzić, jak je uzdrowić lub przycinać, pozwolił im urosnąć do takich rozmiarów, nad którymi nie zdołał zapanować . A może ktoś wręcz kierował nim niczym marionetką i pozwalał pędom zatruwać inne?
„Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” to kolejna odsłona przygód Patrycji i Mikołaja, która udowadnia, że znamię pozostawione na ciele jest tylko preludium do tego, jak wiele potrafi namieszać w ludzkiej psychice. Niezauważone i ignorowane rozrasta się wewnątrz niczym pasożyt, który dzień po dniu wysysa dobro i zdrowie, aby osiągnąć swój cel. To piękna metafora traumy, która jest w stanie przejąć kontrolę nad umysłem i doprowadzić człowieka do punktu, w którym przekroczy granicę zdrowego rozsądku, pozwoli się manipulować i pragnąć zemsty bardziej niż czegokolwiek innego. Przykład Patrycji pokazuje, że troska, opieka i miłość potrafią wiele zdziałać, ale gdzieś w środku ciągle czai się lęk. Ci zaś, którzy nie otrzymują wsparcia, potrafią karmić nienawiścią nie tylko siebie, ale ludzi wokół. Bo czasem wystarczy jedno wydarzenie, aby stać się marionetką swojej własnej przeszłości.
Polecam – dajcie się naznaczyć Dusicielowi z Siewierza, lecz strzeżcie się jego pędów, które niepostrzeżenie wrastają w umysły czytelników:-)
*Cytat pochodzi z książki Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami, Robert Szafraniec, Wydawnictwo Novae Res, 2026
*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Novae Res
"Czasami wystarczy jakieś traumatyczne przeżycie, które może wpłynąć ma ludzką psychikę."
Wydarzeń, które definiują człowieka na resztę życia, może być całe mnóstwo, a czasami wystarczy jedno, aby nic już nigdy nie było takie samo jak wcześniej. Odporność naszej psychiki często decyduje o tym, jak bardzo wpłynie ono na nasze przyszłe życie. Są tacy, którzy potrafią powrócić na odpowiednie tory, jeśli tylko otrzymają odpowiednią pomoc , ale zdarzają się i ci, którzy już na zawsze pozostaną naznaczeni traumą. Pytaniem jest, co zrobimy z tym dalej i czy przekroczymy punkt, z którego nie ma już powrotu, a nasze życie ogarnie chęć zemsty. Czy istnieje sposób, aby znamię przeszłości pozostało tylko cielesnym znakiem, a nie raną, której nie udaje się zasklepić?
Kiedy Patrycja udaje się ze swoimi uczniami na wycieczkę, której celem jest zwiedzenie zamku w Siewierzu, nie przypuszcza, że kolejny raz to właśnie zamek stanie się miejscem zbrodni, a ona wraz z komisarzem Mikołajem Zdenkiem będą musieli rozwiązać zagadkę morderstw, które zaczynają nawiedzać miasto. Kiedy zaś znika ojciec jednego z jej uczniów, Patrycja uwikła się dodatkowo w sprawę, która narazi na niebezpieczeństwo jej własne życie, a wydarzenia z przeszłości znowu dadzą o sobie znać. Naznaczona traumą z dzieciństwa, wie, jak ważne jest, aby pomagać szczególnie dzieciom, których życie narażone jest na emocjonalne doświadczenia, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Angażuje się w poszukiwania, a wkrótce odkrywa, że macki seryjnego zabójcy mają swoją długą historię i stanowią zagrożenie dla wszystkich, którzy znajdą się w pobliżu. Bo to, czego morderca doświadczył w przeszłości, co zdołał w sobie przechować, zaczęło wypuszczać trujące pędy. A skoro nikt nie nauczył go, jak sobie z nimi radzić, jak je uzdrowić lub przycinać, pozwolił im urosnąć do takich rozmiarów, nad którymi nie zdołał zapanować . A może ktoś wręcz kierował nim niczym marionetką i pozwalał pędom zatruwać inne?
„Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” to kolejna odsłona przygód Patrycji i Mikołaja, która udowadnia, że znamię pozostawione na ciele jest tylko preludium do tego, jak wiele potrafi namieszać w ludzkiej psychice. Niezauważone i ignorowane rozrasta się wewnątrz niczym pasożyt, który dzień po dniu wysysa dobro i zdrowie, aby osiągnąć swój cel. To piękna metafora traumy, która jest w stanie przejąć kontrolę nad umysłem i doprowadzić człowieka do punktu, w którym przekroczy granicę zdrowego rozsądku, pozwoli się manipulować i pragnąć zemsty bardziej niż czegokolwiek innego. Przykład Patrycji pokazuje, że troska, opieka i miłość potrafią wiele zdziałać, ale gdzieś w środku ciągle czai się lęk. Ci zaś, którzy nie otrzymują wsparcia, potrafią karmić nienawiścią nie tylko siebie, ale ludzi wokół. Bo czasem wystarczy jedno wydarzenie, aby stać się marionetką swojej własnej przeszłości.
Polecam – dajcie się naznaczyć Dusicielowi z Siewierza, lecz strzeżcie się jego pędów, które niepostrzeżenie wrastają w umysły czytelników:-)
*Cytat pochodzi z książki Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami, Robert Szafraniec, Wydawnictwo Novae Res, 2026
*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Novae Res
| Małgorzata Habicht | (26.04.2026) |
„Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami” – Robert Szafraniec
To jedna z tych książek, które zaczynają się od obietnicy spokoju, a kończą w samym środku chaosu.
Patrycja próbuje uciec od przeszłości i traum, ale jak to w dobrym kryminale bywa, przeszłość ma do niej lepszą pamięć niż ona sama. Sielankowy Siewierz szybko zamienia się w scenę brutalnych wydarzeń: morderstwa, zaginięcia i wszechobecny strach. Nad tym wszystkim unosi się poczucie, że ktoś pociąga za sznurki.
Klimat jest gęsty, duszny, momentami wręcz klaustrofobiczny. Autor dobrze buduje napięcie i nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia, bo kiedy tylko wydaje się, że sytuacja się stabilizuje, fabuła skręca w jeszcze mroczniejszą stronę.
Fabuła jest dynamiczna i wielowarstwowa. Pojawia się klasyczne śledztwo, ale też wyraźny wątek psychologiczny. Motyw marionetek nie jest tu tylko chwytem marketingowym, lecz metaforą kontroli, manipulacji i utraty wpływu na własne życie.
Bohaterowie są niejednoznaczni. Patrycja nie jest typową niezniszczalną protagonistką. Jej lęki i decyzje potrafią frustrować, ale właśnie dzięki temu wypada wiarygodnie.
Na plus można zaliczyć szybkie tempo, krótkie rozdziały, mroczny klimat i ciekawie poprowadzoną intrygę kryminalną. Słabszą stroną bywa momentami schematyczność w konstrukcji zbrodni oraz niektóre przewidywalne zwroty akcji.
Podsumowując, to solidny i wciągający thriller, który nie próbuje rewolucjonizować gatunku, ale skutecznie spełnia swoje zadanie. Trzyma w napięciu i zostawia z pytaniem, na ile naprawdę kontrolujemy własne życie.
To jedna z tych książek, które zaczynają się od obietnicy spokoju, a kończą w samym środku chaosu.
Patrycja próbuje uciec od przeszłości i traum, ale jak to w dobrym kryminale bywa, przeszłość ma do niej lepszą pamięć niż ona sama. Sielankowy Siewierz szybko zamienia się w scenę brutalnych wydarzeń: morderstwa, zaginięcia i wszechobecny strach. Nad tym wszystkim unosi się poczucie, że ktoś pociąga za sznurki.
Klimat jest gęsty, duszny, momentami wręcz klaustrofobiczny. Autor dobrze buduje napięcie i nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia, bo kiedy tylko wydaje się, że sytuacja się stabilizuje, fabuła skręca w jeszcze mroczniejszą stronę.
Fabuła jest dynamiczna i wielowarstwowa. Pojawia się klasyczne śledztwo, ale też wyraźny wątek psychologiczny. Motyw marionetek nie jest tu tylko chwytem marketingowym, lecz metaforą kontroli, manipulacji i utraty wpływu na własne życie.
Bohaterowie są niejednoznaczni. Patrycja nie jest typową niezniszczalną protagonistką. Jej lęki i decyzje potrafią frustrować, ale właśnie dzięki temu wypada wiarygodnie.
Na plus można zaliczyć szybkie tempo, krótkie rozdziały, mroczny klimat i ciekawie poprowadzoną intrygę kryminalną. Słabszą stroną bywa momentami schematyczność w konstrukcji zbrodni oraz niektóre przewidywalne zwroty akcji.
Podsumowując, to solidny i wciągający thriller, który nie próbuje rewolucjonizować gatunku, ale skutecznie spełnia swoje zadanie. Trzyma w napięciu i zostawia z pytaniem, na ile naprawdę kontrolujemy własne życie.
| Kamila Baczewska | (3.06.2026) |
Patrycja po ostatnich traumatycznych wydarzeniach podejmuje pracę w szkole w Siewierzu. Jednak nawet i tym razem przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Gdy wybiera się z dziećmi na wycieczkę do miejscowego zamku, przewodnik znajduje tam powieszonego mężczyznę, a obok napisane słowo "zapłata". Patrycja ponownie zostaje wciągnięta w sam środek koszmaru, a Mikołaj próbuje zrobić wszystko, aby znaleźć dusiciela z Siewierza.
"Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami" to druga część książki "Znamię". Aby lepiej zrozumieć fabułę, powinno się przeczytać najpierw pierwszy tom, bo są ze sobą ściśle powiązane.
Ogólnie dobrze mi się ją czytało i miło było powrócić do historii naszych bohaterów, jednak miałam wrażenie, że miejscami fabuła była pisana na siłę. Raczej mało prawdopodobne jest, aby jedna osoba przeżyła dwa razy ten sam koszmar w prawie taki sam sposób.
Autor utrzymuje duszny klimat z poprzedniej części, a trupy ścielą się gęsto. Dostajemy mnóstwo pytań, ale do odpowiedzi musimy dotrzeć sami.
Fabuła rozwija się stopniowo w swoim tempie, a kiedy trzeba to znacznie przyspiesza. Bohaterowie to zwykli ludzie, którzy mierzą się z problemami codziennego życia, przez co zdecydowanie łatwiej jest się z nimi polubić.
Miałam wrażenie, że autor zakończeniem niejako zasugerował kolejną część, więc jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.
https://www.instagram.com/p/DZHwycqtKdy/
"Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami" to druga część książki "Znamię". Aby lepiej zrozumieć fabułę, powinno się przeczytać najpierw pierwszy tom, bo są ze sobą ściśle powiązane.
Ogólnie dobrze mi się ją czytało i miło było powrócić do historii naszych bohaterów, jednak miałam wrażenie, że miejscami fabuła była pisana na siłę. Raczej mało prawdopodobne jest, aby jedna osoba przeżyła dwa razy ten sam koszmar w prawie taki sam sposób.
Autor utrzymuje duszny klimat z poprzedniej części, a trupy ścielą się gęsto. Dostajemy mnóstwo pytań, ale do odpowiedzi musimy dotrzeć sami.
Fabuła rozwija się stopniowo w swoim tempie, a kiedy trzeba to znacznie przyspiesza. Bohaterowie to zwykli ludzie, którzy mierzą się z problemami codziennego życia, przez co zdecydowanie łatwiej jest się z nimi polubić.
Miałam wrażenie, że autor zakończeniem niejako zasugerował kolejną część, więc jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.
https://www.instagram.com/p/DZHwycqtKdy/
| Aleksandra Szczęsna | (19.06.2026) |
Czy można uciec od przeszłości? Niekoniecznie...
Autor w drugim tomie serii Znamię udowadnia, że niektóre koszmary potrafią odnaleźć nas nawet wtedy, gdy wydaje się, że zostawiliśmy je daleko za sobą.
Przekonuje się o tym Patrycja, która po traumatycznych wydarzeniach związanych z Szatanem z Zagłębia próbuje rozpocząć nowe życie w Siewierzu. Chce wieść spokojne życie u boku komisarza Mikołaja Zdenka i spełniać się w roli nauczycielki. Niestety normalność i harmonia znów zostaną zaburzone, tym razem za sprawą Dusiciela, który na swych ofiarach pozostawia wymowne znaki, ale wciąż pozostaje nieuchwytny, a wręcz jest zawsze krok przed policją, śledząc ich działania za pomocą dronów. Patrycja i Mikołaj po raz kolejny zostają wciągnięci w sam środek niebezpiecznego śledztwa.
Akcja drugiego tomu znów przenosi nas na ruiny zamku, tym razem innego. Jest w tym coś mrocznego i tajemniczego, coś co przyciągnęło mnie do tomu pierwszego i kazało zaspokoić ciekawość również teraz. Nic tak bardzo nie działa na moją wyobraźnię niż opuszczone mury i zbrodnie, które się tam dzieją...
Znów też fabuła osadzona jest w małym mieście, z jego hermetyczną społecznością, gdzie większość osób się zna i każdy może mieć swoje sekrety, wpływające na odbiór historii – kolejny wątek który zawsze cenię w powieściach kryminalnych.
Autor bardzo dobrze buduje napięcie i tworzy atmosferę niepokoju, która bardzo udziela się podczas czytania. Przyznam, że czułam się wodzona za nos. Jednocześnie pisze prosto, bez zbędnych opisów czy ozdobników, kładąc też nacisk na odczucia bohaterów również w odniesieniu do ich przeszłości. Tempo jest szybkie, rozdziały dość krótkie, więc mimo objętości, czyta się płynnie i z zaangażowaniem.
Ja polecam i już zastanawiam się, który z zamków będzie tłem kolejnej powieści :)
Autor w drugim tomie serii Znamię udowadnia, że niektóre koszmary potrafią odnaleźć nas nawet wtedy, gdy wydaje się, że zostawiliśmy je daleko za sobą.
Przekonuje się o tym Patrycja, która po traumatycznych wydarzeniach związanych z Szatanem z Zagłębia próbuje rozpocząć nowe życie w Siewierzu. Chce wieść spokojne życie u boku komisarza Mikołaja Zdenka i spełniać się w roli nauczycielki. Niestety normalność i harmonia znów zostaną zaburzone, tym razem za sprawą Dusiciela, który na swych ofiarach pozostawia wymowne znaki, ale wciąż pozostaje nieuchwytny, a wręcz jest zawsze krok przed policją, śledząc ich działania za pomocą dronów. Patrycja i Mikołaj po raz kolejny zostają wciągnięci w sam środek niebezpiecznego śledztwa.
Akcja drugiego tomu znów przenosi nas na ruiny zamku, tym razem innego. Jest w tym coś mrocznego i tajemniczego, coś co przyciągnęło mnie do tomu pierwszego i kazało zaspokoić ciekawość również teraz. Nic tak bardzo nie działa na moją wyobraźnię niż opuszczone mury i zbrodnie, które się tam dzieją...
Znów też fabuła osadzona jest w małym mieście, z jego hermetyczną społecznością, gdzie większość osób się zna i każdy może mieć swoje sekrety, wpływające na odbiór historii – kolejny wątek który zawsze cenię w powieściach kryminalnych.
Autor bardzo dobrze buduje napięcie i tworzy atmosferę niepokoju, która bardzo udziela się podczas czytania. Przyznam, że czułam się wodzona za nos. Jednocześnie pisze prosto, bez zbędnych opisów czy ozdobników, kładąc też nacisk na odczucia bohaterów również w odniesieniu do ich przeszłości. Tempo jest szybkie, rozdziały dość krótkie, więc mimo objętości, czyta się płynnie i z zaangażowaniem.
Ja polecam i już zastanawiam się, który z zamków będzie tłem kolejnej powieści :)
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
![]() |
To są jakieś jaja — Katarzyna Bester Najważniejsza zasada brzmi: nie zakochuj się w swoim byłym
Emily Larsen miała jasny plan: nie płakać po stracie faceta i nie pisać o nim książki. Spakował... |
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res




