Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura młodzieżowa -> Zaginione dzieci — Paulina Włodarczyk
Zaginione dzieci — Paulina  Włodarczyk

Zaginione dzieci

Cena: 34,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

W brutalnym świecie

Złość. Każdy jej czasem doświadcza. Ale bohaterka powieści – mimo młodego jeszcze wieku – funkcjonuje w rzeczywistości, w której gniew i agresja dominują nad wszystkimi innymi emocjami. Jej dziecięcy świat, chociaż powinien być beztroski, częściej bywa brutalny i bolesny. W życiu dziewczyny dzieją się rzeczy, z którymi mógłby sobie nie poradzić niejeden dorosły. Lecz to właśnie one – choć na początku były źródłem złych emocji – pozwalają bohaterce dojrzeć. Zdecydowanie szybciej niż jej rówieśnikom.

Ludzie od wieków zastanawiają się nad sensem swego istnienia. Tworzą bogów, religie, teorie stworzenia i masę poradników, jak być szczęśliwymi. Ja wolę to sprowadzić do dziecięcej gry.

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Aneta Stefaniec  (18.01.2018)
Złość czasem dopada każdego z nas i nie bardzo mamy na to wpływ. Możemy wpłynąć jedynie na naszą reakcję, gdy się pojawi, ale to też niełatwe. Złość to uczucie jak każde inne, ani dobre, ani złe, po prostu naturalne. I właśnie dlatego, że złość jest naturalnym stanem emocjonalnym człowieka, powinniśmy pozwolić sobie ją przeżyć. Nie tłamsić w sobie, aby w przyszłości uderzyła ze zwielokrotnioną siłą, ale wypowiedzieć na głos, nazwać ją, nie bać się słów „Jestem zły, bo…”. Takie podejście jest moim zdaniem najlepsze dla naszego zdrowia psychicznego. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek, zwłaszcza młody, żyje w permanentnej złości i nie potrafi o tym mówić, a tym bardziej szukać pomocy. Tak jak bohaterka „Zaginionych dzieci”.

Poznajcie bezimienną, kluczową postać w książce Pauliny Włodarczyk. Dziewczynę, która już za dzieciaka była większa od innych, co często było wyśmiewane. Wszystko zmieniło się, kiedy jeszcze jako uczennica szkoły podstawowej odkryła, że dodatkowe centymetry oznaczają więcej siły w pięściach. Od tamtej pory bezimienna uznawała jedynie argument siły, napawając się własną mocą i szerzącą się w szkole przemocą. Kolejne szkoły niewiele zmieniały, temperamentu dziewczyny nie dało się ujarzmić. Aż przyszedł taki czas, kiedy niewiele już zostało do jej pełnoletniości. Pominę wszelkie przygody i ludzi, jakich spotkała na swojej drodze. O tym, przeczytacie w książce. Dla mnie najważniejszy był fakt, co się stało z buńczuczną dziewczyną, gdy zaczęła się stawać młodą kobietą. W miejsce agresji pojawił się strach, a kolejne ciosy, jakie otrzymywała od życia, wzbudzały jedynie apatię i obojętność. Zdawało się, że bohaterka powieści tyle już w życiu przeszła i widziała, że nic nie jest w stanie wzbudzić w niej większych emocji. A jednak to się stało. Pewne, na pozór nie aż tak istotne wydarzenie jak te minione, sprawiło, że po jej policzku pociekła słona kropla.

Zaginione dzieci – trudno o lepszy tytuł dla tej książki. Dzieci, które zagubiły się, szukając w przemocy ratunku przed otaczającym światem. Dzieci, którym nikt nie pokazał, że można inaczej. Dzieci, które tak naprawdę nigdy nimi nie były.

Przeczytajcie, warto.

zaczytana.com.pl


  Anna Rydzewska  (8.03.2018)
Powieść Pauliny Włodarczyk to niesłychanie mocna, życiowa historia o dzieciach zagubionych w brutalnym świecie. Po przeczytaniu opisu, spodziewałam się bolesnej opowieści, ale nie sądziłam, że tak silnie mnie przytłoczy. Już na samym wstępie autorka uświadamia, iż nie będzie to zwykła lektura, którą beznamiętnie pochłoniemy i odłożymy z powrotem na półkę. To zdecydowanie jedna z tych pozycji, które pozostawiają po sobie ślad na długo.



Nie sposób opisać tego kalejdoskopu emocji, jakie we mnie wywołała. Szok i niedowierzanie co rusz przeplatały się ze smutkiem, gniewem, ale też z bezsilnością. Zwłaszcza dla rodzica, niesłychanie ciężko jest czytać o chłopcach i dziewczynkach, okrutnie pozbawionych dzieciństwa. Pojawia się także niepojęty lęk o przyszłość własnego potomstwa, obawiamy się dziwnych sytuacji w szkole, czy towarzystwa, w jakim będzie się obracać nasz syn, bądź córka. Chyba wszyscy mamy świadomość, iż droga od niewinnego wyśmiewania do przemocy fizycznej, jest naprawdę krótka. W obecnych czasach coraz częściej słyszymy o przerażającej fali agresji, dlatego temat ten należy zdecydowanie nagłośnić.



Bez wątpienia autentyczność przekazu jest największą siłą tej książki. Poznajemy bowiem rzeczywistość z perspektywy zbuntowanego dziecka, następnie nastolatki, boleśnie potraktowanej przez los. Dzięki temu możemy wczuć się w całą sytuację, zrozumieć motywy postępowania, dostrzegamy istotne fakty, na które, jako dorośli, dotychczas nawet nie zwracaliśmy uwagi.



Styl autorki jest przystępny i niesamowicie sugestywny, perfekcyjnie nakreśliła tło wydarzeń, środowisko, w którym wszystko co odmienne, staje się pretekstem do krzywdzenia. Ważną rolę odgrywają również mocne, emocjonujące dialogi, które są jak najbardziej realne. Pozwalają nam dokładniej poznać bohaterów, a także utożsamić się z nimi, zobaczyć świat ich oczami. Paulina Włodarczyk nie boi się poruszać trudnych tematów, śmiało pisze o molestowaniu, homoseksualizmie, czy śmierci, czym jeszcze intensywniej wpływa na emocje czytelnika.



"To proste, wystarczy trochę pomyśleć i znaleźć słaby punkt przeciwnika, na przykład jego kompleks, i go wykorzystać."



Czytanie tej książki po prostu boli, jej autentyczność zamraża czytelnika. Mamy świadomość, że nie jest to wymyślona historia, takie rzeczy dzieją się naprawdę, jest tak wielu dzieci pozbawionych ciepłego domu, troski. Nasza bohaterka jest przecież niesłychanie młoda, a rodzice nie zajmują się nią praktycznie wcale. Ojciec stale pracuje, mamy nigdy nie ma w domu, woli odwiedzać znajomych, ma swoje zajęcia, nie interesuje się nią. Nie zwracają szczególnej uwagi nawet na siniaki na ciele dziewczyny, nie czekają na jej powrót ze szkoły, nie przygotowują posiłków, jest samotna i zbyt samodzielna jak na swój wiek. To nie do pomyślenia.



Przeraziła mnie też obojętność dorosłych, ich przyzwolenie na te wszystkie okrutne zdarzenia.



Czy rodzice naprawdę nie widzieli, że z ich dziećmi dzieje się coś niedobrego?



Nie jestem w stanie w to uwierzyć. Nauczyciele również zignorowali problem, co gorsza dyrektor placówki robił wszystko, by zataić jakiekolwiek dowody o złym zachowaniu uczniów. Obchodzi go jedynie opinia o szkole, a nie samopoczucie dzieci, czy ich bezpieczeństwo. Taka postawa szokuje i oburza. Nikt nie pozostanie obojętny wobec tak brutalnej historii.



"Zaginione dzieci" to mocna, życiowa, niezwykle przejmująca opowieść o utracie niewinności. Bezwzględny, przerażający świat młodych ludzi, którym rządzą ściśle ustalone zasady, a jedynie siła i przemoc mogą zapewnić przetrwanie, zarówno was przytłoczy, jak i skłoni do zadumy. Agresja i ból, bijące niemal z każdej strony, poruszą wasze serce, ale mimo przerażenia, nie będziecie w stanie przerwać tej intensywnej lektury. Jest to także przepiękna powieść o prawdziwej przyjaźni i bezinteresownej pomocy. To jedyne, co dobrego, spotkało naszych bohaterów. Tylko tyle, albo aż tle, bo właśnie one pozwoliły im przetrwać w owym okrutnym świecie. Być może tematyka was silnie przerazi, nawet zbulwersuje, ale zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję. Lekcja, jaką z niej wyciągniecie, jest po prostu bezcenna!

Gorąco polecam!

Dodaj własną recenzję