Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> W rytmie dwunastu łap. Bim — Danuta Chowaniec
W rytmie dwunastu łap. Bim — Danuta Chowaniec

W rytmie dwunastu łap. Bim

Cena: 33,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-7 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Powieść dla wszystkich kochających zwierzęta.

Bim to mały kundelek, który pewnej nocy przybłąkał się pod dom, w którym mieszkały już dwa psy. Szybko podbił serca domowników i zjednał sobie czworonogi. Rezolutne, ciekawskie „psie dziecko” dopiero uczy się życia, wszystkimi zmysłami odkrywając otaczający świat. Dorastanie Bima w towarzystwie kumpli i zabawne sytuacje z codzienności posłużyły za przykład dla opisu życia psiej sfory.

W rytmie dwunastu łap. Bim to wzruszająca, familijna opowieść o głębokiej relacji człowieka ze zwierzętami, o ludzko-psiej przyjaźni ponad życie. Zmiękczy serce każdemu twardzielowi.

Spoglądaliśmy na siebie pomiędzy prętami furtki. Mowa jego niewielkiego ciałka, poparta wydawanymi odgłosami, prosiła:
– Przyjmijcie mnie pod wasz dach do rodzinki. Jestem miłym, wesołym i sympatycznym psem.
Pionowe elementy ogrodzenia są na tyle szeroko osadzone, że cała trójka czworonogów dotknęła się nosami, a ja mogłam pogłaskać nocnego gościa. Malec wdzięczył się, jak mógł, a moje psy okazywały zaciekawienie i pokojowe zamiary.
Pierwszy etap zawierania znajomości był za nami. Pora na drugi. Otworzyłam furtkę, przykucnęłam i ujmując przybłędę pod paszki, podniosłam. Nie protestował. Jego ciałko wisiało nieruchomo jak szmatka, tylko ogonek wciąż merdał na boki


DANUTA CHOWANIEC jest absolwentką studiów filologicznych Uniwersytetu Śląskiego. Życie zawodowe związała z pracą nauczyciela. Pośród wielu pasji autorki - między innymi podróży i malowania pejzaży (www.galerianova.republika.pl) [wyróżnione innym kolorem] - ważne miejsce zajmuje obcowanie z naturą, w tym z jej najbardziej udomowioną formą - z psami.
W ciągu ostatnich dekad opiekowała się wieloma czworonogami, zarówno w kraju, jak i przez 13 lat za granicą; wychowywała je, czerpiąc przy tym radość z przebywania z tak niezwykle inteligentnymi i uczuciowymi istotami, podziwiając je za umiejętność okazywania miłości, za oddanie, wierność, wzajemny szacunek i empatię oraz pozytywne nastawienie do świata.
"W rytmie dwunastu łap. Bim" jest jej debiutem literackim.




Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 264
  • ISBN: 978-83-8083-805-5

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Grażyna Wróbel  (11.01.2018)
Dzisiaj mam lekturę dla wszystkich miłośników psów. Każdy kto posiada, czy też posiadał psa, wie z czym to się wiąże. Jak wiele uwagi trzeba poświęcić swojemu podopiecznemu, który pragnie zaznać odrobiny miłości.

Danuta Chowaniec w swoim debiucie opisuje losy swoich trzech psów, z Bimem na czele. Możemy zobaczyć jak wielkie serce posiada dla swoich czworonożnych przyjaciół. Bim to kundelek, który pewnego razu wyłonił się spod jej samochodu. I tak pozostał w ich rodzinie, wnosząc w ich życie wiele radości.

Autorka opisuje nam losy dwunastu łap, które każdego dnia zapisywały się na kartach jej pamięci. Wspólne zabawy, spacery, podróże były dla niej codziennością. Bywało, że psy stawały się niesforne, nie słuchały jej, albo coś nabroiły. Rodziła się złość, która mijała w mgnieniu oka.
Muszę przyznać, że niektóre opisy były nużące, wręcz wprowadzały mnie w senne otępienie. Kilka razy miałam też ochotę odłożyć lekturę na bok, jednak nie zrobiłam tego.

Opis psich bohaterów książki w pełni oddaje ich rzeczywistość. Jak to bywa w przypadku zwierząt, wszystko musimy oswoić, nauczyć jak ma żyć, co mu wolno, a czego nie. Psy są niczym małe dzieci, wciąż potrzebują by wskazywać im właściwą drogę, którą mają podążać. Jednakże to niezwykle mądre zwierzęta, które wyczuwają każde wahanie naszego nastroju. Potrafią nas pocieszać, gdy jest nam smutno, albo cieszyć się razem z naszej radości.

Bim był niezwykle ciekawym, odważnym, lubiącym zabawę pieskiem. Niestety w chwilach pokusy, psi instynkt daje się ponieść wszelkim zmysłom, zapominając o roztropności. Niestety Bimowi przyszło zapłacić za to najwyższą cenę.

Rozstanie z psim przyjacielem zawsze boli tak samo. Jeśli naprawdę kochamy naszego czworonoga, jego odejście wprawia nas w rozpacz, żal i wielki smutek, którego nie sposób pozbyć się w tydzień czy dwa. Kiedy przebywamy w miejscach, w których zawsze wspólnie bywaliśmy, w naszym umyśle od razu pojawia się obraz naszego pupila, niby rzeczywisty, a jednak urojony. Zrobilibyśmy wszystko, by móc cofnąć czas, by jeszcze raz przeżyć te chwile wspólnie.

Długo zastanawiałam się nad oceną tejże powieści. Choć przez większość jej lektury, nie wywierała na mnie jakiegoś szczególnego wrażenia, to jednak dla samej autorki są to zapisane jej najpiękniejsze chwile przeżyte u boku wiernego przyjaciela jakim był Bim. Sama mam suczkę, którą bardzo kocham, więc wiem jak wiele dla człowieka może znaczyć pies. Doskonale rozumiałam autorkę i jej miłość do swoich podopiecznych. Jej smutek, żal i ogrom pytań bez odpowiedzi, jaki jej pozostał po odejściu Bima. Końcówka powieści rozbija mnie emocjonalnie i nie pozbawiła urojenia chociażby jednej łezki, bo było ich mnóstwo.

W rytmie dwunastu łap. Bim to wspomnienie przez autorkę jej czworonożnego przyjaciela i ich wspólnej wędrówki przez życie, którą niestety nie było im dane cieszyć się przez wiele lat. To historia opisująca niezwykłą więź człowieka z psem, rozpoczynająca się od wspólnego uczenia się siebie nawzajem, aż po wspólne funkcjonowanie każdego dnia. Ta historia może nie wniesie do serca czytelnika zbyt wielu emocji (pomijając końcówkę), jednak pomoże zrozumieć czym jest posiadanie psa i z czym to się wiąże. Jeśli lubisz psy, przeczytaj.


  Natalia Rogowska  (17.01.2018)
Jestem zdeklarowaną kociarą oraz miłośniczką królików. Kocham jednak wszelkie zwierzaki i zawsze z chęcią sięgam po książki i filmy, w których są głównymi bohaterami. Muszę jednak przyznać, że zawsze podchodzę do nich bardzo emocjonalnie. Nie znam jednak takiego twardziela, którego nie byłyby w stanie rozczulić pupile. Tym razem pozwoliłam wkraść się do mojego serca psom.


Autorka opowiada nam życie codzienne swoich psów z tytułowym Bimem na czele. Jest to ciepła, rodzinna opowieść o relacji człowieka ze zwierzętami. Jest niesamowicie realistyczna, ponieważ Danuta Chowaniec pisze o swoich własnych przeżyciach. Widzimy to nie tylko dzięki naturalnym opisom psich zachowań, ale również poprzez autentyczność emocji im towarzyszących. Moim zdaniem naprawdę miłym dodatkiem potwierdzającym to są zdjęcia na ostatnich stronach. Nie są to zwykłe ilustracje ułatwiające wyobrażenie bohaterów. Te zdjęcia przedstawiają sytuacje, które łatwo możemy przypisać do tych opisanych przez autorkę. Pokazują także emocje, przywiązanie psów do właścicielki,jak i siebie nawzajem. Moje serce skradło zwłaszcza zdjęcie przedstawiające Mitcha i Bima. Olbrzym i maleństwo.


Psi bohaterowie są bardzo dokładnie i przekonująco opisani. Zarówno ich wygląd, jak i charakter. Są traktowani jako odrębne jednostki, ale czasem również jako społeczność-psi gang. Dostajemy szansę poznania ich w najróżniejszych sytuacjach, od codziennych jak spacery, zabawy w ogrodzie po wycieczki autem i bliskie spotkanie z dzikami. Czasami jest zabawnie jak wtedy, gdy dowiadujemy się, że jeden z nich jest miłośnikiem kocich kup, a czasami wzruszająco jak wtedy gdy Bim wkrada się w życie rodziny. Dokładnie jest też przedstawiona relacja pies-człowiek. Zwierzaki, które są częścią życia, potrafią rozbawić, pocieszyć, a czasem i zdenerwować, gdy są niesforne. Autorka traktuje psy trochę jak swoje dzieci. Jest dumna z nich, gdy ktoś je chwali lub dobrze sobie radzą, ale też stara się je wychowywać i przystosowywać do nowych sytuacji.


" Słysząc te docinki, bywałam zmieszana, zupełnie jakby z moim dzieckiem było coś nie tak, jakby był ułomny z powodu błędu natury. Na szczęście większość ludzi skupiała się nie na detalach, tylko na pełnym obrazie.

A całość, według nich była zachwycająca, więc słuchałam z zadowoleniem i słodycz rozlewała mi się w sercu. "

Jest to świetna książka dla miłośników psów, a także dla tych, którzy chcą poznać bliżej te niesamowite stworzenia. Myślę, że książka nadaje się także do wspólnego rodzinnego czytania, pokazując siłę przyjaźni psa i człowieka.


Jak łatwo się domyślić po tytule, książka opowiada o trzech psach, ale jednak najbardziej skupia się na Bimie. Małym kundelku, który pewnej nocy pojawił się niespodziewanie w ich życiu. Jest to piesek, który skrada serce nie tylko autorki, ale również czytelników.


"Pomyślałam, że jednosylabowe imię Bim brzmi krótko i zwięźle. Psiak natychmiast usłyszy, gdy będzie przywoływany. Pasowało do niego."


Jest słodki i uroczy dzięki swoim małym łapką i niezwykle dużym uszkom oraz z chęcią odsłanianemu brzuszkowi. Również jego usposobienie budzi sympatię, ponieważ jest pełen energii i ciekawości świata. Niestety nie zawsze był usłuchany i czasem ślepo podążał za swoim instynktem, za co niestety musiał zapłacić. Niestety książka rozpoczyna się wraz z pojawieniem się Bima i kończy wraz z jego zniknięciem. Jest to bardzo ciężki moment również dla czytelnika. Myślę, że każdy, kto posiada zwierzę lub kiedykolwiek je stracił jest w stanie to zrozumieć.


Tematyka książki i jej bohaterowie bardzo przypadli mi do gustu. Bim zdecydowanie zostanie w mojej pamięci. Niestety samą książkę czytało mi się dość ciężko i długo. Jest pełna nużących i zbyt szczegółowych opisów. Czasem miałam wrażenie, że wręcz przesadnych względem opisywanych sytuacji. Dodatkowo przeszkadzały mi wtrącenia autorki, które miały odzwierciedlać psie myśli.



" Pewnie pomyślał: No nie...Kolejny XXL. Czy w tej rodzinie jest ktoś o moich wymiarach?"


Podejrzewam, że może być to miłe urozmaicenie opowieści dla młodszego czytelnika. Warto jednak wziąć pod uwagę, że jest to debiut literacki autorki.

Dodaj własną recenzję