Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia Tom II — Agnieszka Lingas-Łoniewska
Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia Tom II — Agnieszka Lingas-Łoniewska

Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia Tom II

Cena: 29,00 zł 24,65 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

W tomie II lawendowej trylogii Zosia staje twarzą w twarz z własną przeszłością i pierwszą wielką miłością.

Maks Krall wraca do jej życia i nie pozwala o sobie zapomnieć. Czy Zofia zrozumie własne pragnienia, Adam wyjawi jej prawdę, a Maks naprawdę ją kocha? Wraz z bohaterami zwiedzamy Frankfurt nad Menem, Wrocław i oczywiście malowniczą Dalmację Południową.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Novae Res, 2015
  • Format: 130x210mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 224
  • ISBN: 978-83-7942-518-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 6 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Irena Anita Bujak  (26.02.2015)
Pozory

„(…) życie jest jedno, krótkie, czasami za krótkie”.*

Chyba każdy z nas chciał chociaż raz cofnąć czas, podjąć inną decyzję, wybrać drugą drogę. Naprawić błędy, których konsekwencje odbijają się nie tylko na nas, ale i na naszych bliskich. Bo czasem kłamstwo może chronić, sprawiać, że ci, których kochamy będą żyli sobie szczęśliwi, ale nieświadomi tego, że to tylko ułuda. Ale czy my chronimy ich, czy może siebie i jak długo damy radę tak funkcjonować?

Mogłoby się wydawać, że Zofia Skotnicka osiągnęła wszystko o czym marzy kobieta, ma dwójkę prawie dorosłych już dzieci, męża, nie musi martwić się o dach nad głową i o to jak przeżyć do następnego miesiąca. Niestety ten z pozoru idealny obrazek ma rysy. Małżonek jest tak pochłonięty pracą, że więcej go nie ma w domu niż jest, odsuwa się od Zosi, która czuje, że coś w ich relacjach zmieniło się na zawsze. Ponadto w najmniej odpowiednim czasie w jej życie na nowo wkracza Maks Krall, czego tym razem od niej chce?

Pamiętając jak lekko i przyjemnie czytało mi się pierwszy tom lawendowej trylogii sięgnęłam ostatnio po drugi, bo potrzebowałam właśnie czegoś takiego. Jednak Agnieszka Lingas – Łoniewska nie byłaby sobą gdyby nie zaskakiwała. Co prawda nadal nie uświadczymy w serii porwań lub morderstw, ale tym razem tak spokojnie nie było. Zacznę może jednak od początku.

Przepraszam, że będę się powtarzać, ale w przypadku tej autorki jest to nieuniknione. Lngas – Łoniewska dba o szczegóły, o to by całość była dopracowana, przemyślana i logiczna, by kolejne wydarzenia były następstwem poprzednich. Obrazowo opisuje miejsca i sytuacje, dzięki czemu bez problemu można sobie wszystko wyobrazić. Jej atutem cały czas są emocje, intensywne i poruszające serce. Powieściopisarka sprawia, że każda strona jest nimi przesiąknięta. Zarówno w tym tomie, jaki w „Zuzannie” miłość do sióstr i mężczyzny, gra pierwsze skrzypce. Lingas – Łoniewska nie napisała tylko utraconym przed laty uczuciu, ale i o tym jak łatwo popełnić błąd myśląc, że jednak robi się dobrze, o tym jak podjęte decyzje ciągną się za człowiekiem, a kłamstwa uwierają. O dokonywaniu wyborów, które mogą wszystko zmienić, a najgorsze jest, to, że nie wiadomo na dobre czy złe.

Już przy okazji opisywania pierwszej części wspominałam, że bardzo mi się podoba fakt iż poszczególne tomy są ze sobą połączone za sprawą sióstr, pomimo tego iż każdy mówi o innej, to losy pozostałych i tak się przewijają. Daje to wgląd w to, co się u nich dzieje i zapowiedź nadchodzących wydarzeń. Skupie się jednak na tych głównych. Sama nie wiem, któremu z mężczyzn mam większą ochotę przywalić – Adamowi, który w taki, prawdę mówiąc, podły sposób wykorzystał Zosię, czy Maksowi podejmującemu za kogoś decyzje i nie walczącemu o szczęście. Obaj zawinili, obaj skrzywdzili kobietę, na której im zależy… obaj mieli powody. Rozumiem ich pobudki, obawy, ale ciężko mi zaakceptować w jaki sposób to rozegrali. Wyjawiając prawdę Zosi odebrali jej całą przeszłość, bo kazała się grą, zranili ją – nie wiem co ja bym zrobiła na jej miejscu, ale jestem pewna, że trudno byłoby mi się pozbierać i zaufać na nowo.

Chociaż powieść jest zupełnie inna niż się spodziewałam, to absolutnie nie jestem zawiedziona. Prawdę mówiąc, właśnie taką autorkę lubię, ona jak mało kto potrafi plątać losy bohaterów, wystawiać ich na próby i na ich przykładzie pokazywać relacje międzyludzkie. Mówi o miłości, która przetrwa najgorsze, o zaufaniu, wybaczaniu i przyjaźni. Porusza tematy bliskie zwykłemu człowiekowi przez co bardzo łatwo utożsamić się z bohaterami. „Zofia” wciągnęła mnie od pierwszych stron i do końca trzymała w napięciu. Zżyłam się z bohaterami i wraz z nimi przeżywałam ich wzloty i upadki. A przyznać muszę, że w książce działo się dużo i intensywnie, tym bardziej, że autorka wywołuje prawdziwy kalejdoskop sprzecznych emocji, które trudno uporządkować. Już nie mogę doczekać się wieńczącego tomu trylogii.

„Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia” to pozycja pełna emocji, zawirowań życiowych, trudnych wyborów i ponoszenia ich konsekwencji. I chociaż nie ma tu wątków kryminalnych, to i tak autorka trzyma w niepewności niemal do ostatniej strony i sprawia, że powieść czyta się jednym tchem. Polecam fanom pióra Lingas – Łoniewskiej, jak i osobom lubiącym przebywać z barwnie opisanymi życiowymi historiami.

* Agnieszka Lingas – Łuniewska, „Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia”, s. 27

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2015/02/pozory.html


  Katarzyna Jabłońska  (26.02.2015)
Pierwszy tom, tak zwanej „chorwackiej” trylogii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej wspominam bardzo miło, dlatego też z wielką ciekawością czekałam na kolejną część tej serii. Gdy zaczęłam ją czytać poczułam się jakbym odwiedzała znajome miejsce, w którym czekają na mnie starzy przyjaciele. Tylko ta wizyta była strasznie krótka…

W drugiej części trylogii akcja skupia się na kolejnej z sióstr Skotnickich – młodszej bliźniaczce Zosi. Do tej pory wiodła ona bardzo ustabilizowane życie. Zapracowany mąż, dwoje dorastających dzieci i brak większych problemów – to była jej codzienność. Jednak ta sielanka zaczyna się chwiać w posadach. Dystans, który wkrada się w jej małżeństwo, tworzy przestrzeń dla niespodziewanego przybysza z jej przeszłości – dawnego ukochanego Maksa. Życie Zosi nagle przewraca się o 180 stopni, niczego nie jest już pewna… Próbuje sobie wszystko poukładać, zaszywając się w starej chacie, na małej chorwackiej wysepce. Czy ktoś zapuka do jej drzwi, by pomóc zaprowadzić ład w jej życiu, by mogła znowu być szczęśliwa?

Szukaj mnie wśród lawendy, to nie jest książka, która porywa biegiem wydarzeń, szybkimi zwrotami akcji. Autorka kładzie raczej nacisk na emocje, które w jej wykonaniu są niezwykle autentyczne. Siostrzana miłość, przyjaźń, przeplatają się tutaj z wielką namiętnością, rozczarowaniem i cierpieniem. Tajemnice są odkrywane przed czytelnikiem powoli i z wielką precyzją. Jestem bardzo ciekawa, jak to wszystko się skończy i z wielką przyjemnością, kolejny raz odwiedzę siostry Skotnickie:).


  Kasia Pessel  (28.02.2015)
Ten kto spodziewa się łatwej, lekkiej i niezobowiązującej lektury, dobrej dla zabicia czasu, powinien zastanowić się nim sięgnie po książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Dlaczego? Historie opisywane przez tę autorkę wciągają szybko i niebłaganie, nie pozwalając odłożyć książki nim nie zostanie przeczytana ostatnia kartka. Nie inaczej jest z drugą częścią trylogii "Szukaj mnie wśród lawendy". Tym razem czytelnicy poznają bliżej Zosię, bliźniaczkę Zuzanny z pierwszego tomu.

Zaczyna się tajemnicą, jaka nie daje o sobie zapomnieć i wciąż pozostaje w tle karząc się zastanawiać co może nią być. Świetnie przedstawia uczucia ludzi, którzy są z sobą razem, ale tak naprawdę dawno żyją obok siebie i nie umieją tego głośno powiedzieć. Z jednej strony uczucie nigdy nie będące tym wymarzonym, jednak przyszło ono w momencie kiedy ta wyśniona miłość zraniła i okazała się nieosiągalna. Z drugiej bezpieczeństwo zamiast namiętności i przewidywalność zamiast niespodzianek, to pozwoliło na życie podobne do tego, jakie jest udziałem większości, chociaż w głębi duszy wciąż cichy głos protestował przeciwko takiej rzeczywistości. Zosia ma świadomość, że "posiada" więcej niż siostry - prawdziwy dom z dziećmi i mężem, to ona stanowi przykład dla innych i wciąż pamięta o tym, lecz jak długo można oszukiwać samą siebie? Ale czy wspominanie młodzieńczych uczuć jest właściwe? Na przykładzie swoim i sióstr widzi, że miłość z progu dorosłości, nawet ta najbardziej silna była bardzo krucha, zbyt delikatna by sprostać trudnościom, ale jednocześnie naznaczyło ona na całe życie najbliższe osoby i ją samą. Ona poukładała jakoś swoją egzystencję, lecz w końcu nadszedł moment, iż to, co do tej pory wystarczało okazało się niekompletne albo raczej odsłoniło swoje prawdziwe oblicze. Prawdziwe uczucia zastąpiono półprawdą, dającą spokój, może i pozorny, ale o wiele bezpieczniejszy.

Zrobić krok w kierunku, który kiedyś zawiódł jest nie tyle trudne co wydaje się niemożliwe, przecież przez lata zbudowało się egzystencję wokół innego człowieka. Z nim przeżywała się radości, smutki, rozczarowania i sukcesy. Niezwykle ciężko jest przyznać się samemu sobie, że prawda wygląda całkiem inaczej niż człowiek chciał wierzyć.

Agnieszka Lingas-Łoniewska poruszyła tematy, które wielu pomija milczeniem i o jakich nie mówi się głośno. Prowadzenie podwójnego życia - akceptowanego przez większość, wręcz oczekiwanego oraz tego, potępianego, powodującego wykluczenie i problemy. Chociaż to drugie jest zgodne z sercem i z rzeczywistością, to najczęściej bywa o wiele trudniejsze nie tylko w codziennej egzystencji, lecz przede wszystkim w momencie gdy głośno oznajmia się, że ma miejsce.

W Opowieść o Zosi wpleciona są wątki historii Gabi i Iwa. Najmłodsza z sióstr skrywa swój sekret, jaki położył się cieniem na jej związku i może być źródłem nieporozumień pomiędzy dwojgiem zakochanych kiedyś ludzi. Ale to jeszcze nie moment by rozwiązać tę emocjonalną zagadkę, teraz druga z bliźniaczek musi odpowiedzieć sobie na pytanie co i przede wszystkim kto będzie dla niej ważny w przyszłości.

"Szukaj mnie wśród lawendy" to opowieść o osobach, którzy stracili jako młodzi ludzi wielką miłość, tą pierwszą, jaka nie zdarzyła się im się już nigdy więcej. Niedopowiedzenia, duma, ból, strach by nie zawieść kogoś bliskiego stały się dla nich podstawą dalszego życia. Niewłaściwe powody okazały się mocniejsze niż ktokolwiek przypuszczał i były łatwiejsze do zaakceptowania niż prawda. Łatwo jest powiedzieć,że miłość jest tylko jedna, ale każdy inaczej ją odczuwa i dla każdego może znaczyć całkowicie coś innego. Czasem trzeba lat by zrozumieć, iż dalej nie można żyć w kłamstwie, ale prawda wcale nie jest ani łatwa ani bezbolesna. "Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia" to historia o ludziach, którzy stanęli przed najtrudniejszą decyzją swojego życia, kiedy ją podejmą nic już nie będzie takie jak było. Agnieszka Lingas-Łoniewska dała swoim czytelnikom opowieść o życiu, dojrzałości, rodzinnych więzach i różnych odcieniach miłości, która nie przychodzi łatwo.

Przed nami ostatnia część trylogii, wiele jeszcze zostało do opowiedzenia, tym razem najmłodsza z sióstr będzie główną bohaterką, ale Zuzanna i Zofia jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa ...


  Ewelina Krzewicka  (13.03.2015)
W pierwszym tomie lawendowej trylogii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej przeżywałam historię miłosną starszej bliźniaczki Skotnickiej - Zuzanny. Owszem poznałam też odrobinę życia pozostałych sióstr: Zosi i Gabrysi, jednak to Zuzka była główną bohaterką. Tym razem jest nią Zosia, poukładana i rozważna, od szesnastu lat szczęśliwa (tylko czy aby na pewno?) mężatka i matka Jacka i Agatki. Mąż Zosi - Adam - dużo czasu spędza poza domem prowadząc firmę, spotykając się z klientami. Ale prawda jest taka, że czuje się nieszczęśliwy i stara się unikać zacisza domowego, kiedy tylko może. Czy już nie kocha żony? Czy to staż małżeński go przytłoczył? A może ukrywa coś przed Zosią? Zabawiłam się w detektywa...

Zanim Zosia poznała Adama, była dziewczyną Maksa Kralla, najprzystojniejszego chłopaka w szkole. Podkochiwały się w nim wszystkie dziewczyny a on... On wybrał właśnie Zośkę. To była ogromna miłość wyczuwalna w każdym, najmniejszym geście. Zosia marzyła o rodzinie, dzieciach ale między młodymi nie doszło nawet do zbliżenia, gdy nastąpił koniec związku. Dlaczego? Ale jak to? Przecież tak bardzo się kochali. Maks odszedł, wyjechał do Stanów i nie kontaktował się ze swoją miłością... Aż do teraz. Jaki jest powód tego, że po tylu latach Maks postanawia ponownie zbliżyć się do Zosi? Czy wyjaśni jej powody swojego odejścia przed laty? Czy Zosia wciąż coś do niego czuje? A nawet jeśli to przecież jest mężatką. Co zrobi kobieta, kiedy pozna prawdę?

A jak jest ta prawda? Otóż do końca Wam nie zdradzę, ale jakoś skusić do przeczytania książki muszę :) Fakt, iż Zosia została żoną Adama został niejako ukartowany. Każdy z dwóch mężczyzn miał swoją tajemnicę. Każdy chciał, by Zosia była szczęśliwa a oni przy okazji. Nie wzięli pod uwagę, że nie dali jej wyrazić swojego zdania, nie pozwolili zadecydować jej o własnym szczęściu. Uczynili z niej marionetkę, która poddała się ich ustaleniom, ponieważ nie miała o nich wiedzy. Czytelnik bardzo długo również żyje w nieświadomości i zadaje sobie pytanie co tutaj jest grane?\". No właśnie, co?

Najpierw część tej zagmatwanej historii zdradza Zosi Maks, co sprawia, że kobieta czuje się oszukana i zagubiona. A to przecież nie wszystko. Przecież resztę tej opowieści i swój punkt widzenia musi przedstawić jej jeszcze mąż. Ale z tym małżonkowie muszą już poczekać, aż dzieci wyjadą na zimowisko. Wtedy będą mogli spokojnie porozmawiać i wyjaśnić sobie sprawy z przeszłości. Jak prawdę odbierze Zosia? Co ukrywał przed nią mąż? Jak potoczy się ich życie? Czy mają jeszcze szansę na szczęście? A może Zosia da się porwać uczuciu sprzed lat i zwiąże się z Maksem?

Agnieszka Lingas-Łoniewska ma niesamowitą umiejętność - potrafi na niewiele ponad dwustu stronach powieści zawrzeć całą gamę wydarzeń i emocji. Czytelnik ma okazję poznać rodzinne życie Zosi, jej młodzieńczą miłość, rozstanie, nową miłość, ale i problemy z nią związane. Niemal jak w filmie sensacyjnym pojawia się element \"porwania\". Są też głęboko skrywane tajemnice, które tak drażnią sumienia, że w końcu muszą zostać wyjawione.
Spośród dwóch sekretów udało mi się bardzo szybko odgadnąć jeden. Poczytuję to sobie za sukces zajrzenia w zamierzenia powieściowe autorki. Udało mi się odgadnąć tajemnicę Adama. Wskazówki, które na kartach książki pozostawiła autorka, doprowadziły mnie do właściwych wniosków. Dosyć nietypowych, muszę przyznać, w zaistniałych okolicznościach życia bohatera. Natomiast Maksa nie potrafiłam \"rozgryźć\". Dobrze, że sam dość szybko wyjawił swoje powody zerwania z Zosią. Przyznaję jednak, że nie osobiście nie chciałabym, by miłość mojego życia odeszła z takiego powodu.

W tle historii Zosi poznajemy też nieco dalszych losów Zuzy i Roberta, a także przedsmak tego, co czeka nas w tomie trzecim, dotyczącym Gabrysi. Ale nic więcej z fabuły już nie zdradzę, ponieważ byłoby to barbarzyństwem literackim. Książka jest godna polecenia (lekka, życiowa i przystępnie napisana) na miły wieczór przy herbacie malinowej, przenosi nas bowiem z dala od codziennych problemów. Podróżujemy nie tylko po Polsce, ale i do Niemiec a przede wszystkim Chorwacji, gdzie na maleńkiej wyspie - jako druga z sióstr Skotnickich - tym razem Zosia sięga w głąb siebie, szukając odpowiedzi na najważniejsze dla siebie pytania. Polecam!


  Katarzyna Meres  (8.04.2015)
Agnieszka Lingas-Łoniewska po raz drugi mnie czaruje i wciąga w losy kolejnej z sióstr, tym razem bliżej przypatrujemy się Zofii, matki dwójki dzieci, żony Adama, która czuje, że mąż z każdym dniem się oddala. A na horyzoncie pojawia się dawna, pierwsza miłość, która jeszcze bardziej wszystko komplikuje.

To moje drugie spotkanie z twórczością tej autorki i na pewno nie ostatnie. Poluję na poprzednie jej książki i z niecierpliwością wyczekuje ostatniej części lawendowej trylogii. Zacznę od strony estetycznej - przepiękna okładka, która wprost czaruje. Ta recenzja będzie bardzo krótka i treściwa - książka jest świetna. Język i styl autorki ma w sobie taką lekkość i delikatność, że książki nie chce się wcale odkładać. Kolejne strony coraz bardziej intrygują, a historię Zofii śledzi się z wypiekami na twarzy - co będzie dalej, jaką tajemnicę skrywa Adam, dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej.

Autorka w fabułę wplotła popularne problemy współczesnych ludzi - walka z nietolerancją, wypalający się związek, odnajdywanie siebie na nowo, zdrada, moralność człowieka. Szukaj mnie wśród lawendy zawiera w sobie również coś, co osobiście w książkach uwielbiam. Mowa tutaj o wzmiankach z przeszłości, rozwiązywanie dawnych spraw i dochodzenie, dlaczego tak potoczyły się losy bohaterów.

Agnieszka Lingas-Łoniewska porywa, wywołuje w czytelniku mnóstwo emocji, od zadumy po wzruszenie, czy refleksję. Szczególne napięcie towarzyszy wspólnym scenom Zofii i Maksa, trzymałam za nich kciuki i nie mogłam się doczekać, aż znów pojawią się obok siebie na kartach powieści. Nie zabrakło oczywiście Zuzy oraz Gabrysi, ich temperamentu i zwariowanych pomysłów. Trójka tych kobiet naprawdę porwała moje serce. Jednak od początku najbardziej czekam na losy Gabrysi, z niepokojem myślę, co takiego się stało i co się wydarzy.

Autorka zbudowała piękną trylogię skupiając się na każdej siostrze, zarówno w części pierwszej i drugiej. Historia jednej z nich wysuwa się na prowadzenie, jednak Agnieszka Lingas-Łoniewska nie zapomina o pozostałych bohaterach. Mimo smutnego wydźwięku powieści gdzieś tam czai się radość, bo los w końcu dla każdego okazuje się łaskawy i dobry. Trzeba tylko na to trochę poczekać. Muszę się jednak przyczepić do drobnego elementu, który mnie irytował, mianowicie zdrobnienia, a zwłaszcza jedno - Adaśku, Adasiek, właściwie nie wiem, czemu mnie to tak denerwowało. Mimo tego drobnego szczegółu bardzo polecam Wam tę książkę. Jest naprawdę piękna i szybko się ją czyta, można z jej lektury wynieść kilka budujących wniosków.


  Anna Głod  (5.08.2015)
„Nigdy nie poznasz drugiego człowieka, jeśli on sam nie będzie tego chciał”.
Jest w naszym pięknym języku polskim powiedzenie, które zna chyba każdy. Chodzi o stwierdzenie, że stara miłość nie rdzewieje. Ile w tym prawdy? Czy rzeczywiście ta pierwsza, często młodzieńcza, jeszcze niewinna miłość pozostaje w sercu? Odpowiedź na to pytanie, być może daje drugi tom lawendowej trylogii Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.
„Trzeba iść do przodu, bo inaczej człowiek może zatracić się w bolesnych wspomnieniach”.
Już prolog zawierający dziwną korespondencję e-mailową dwóch mężczyzn, przyjaciół z przeszłości, zwiastuje, że historia Zosi będzie zupełnie inna, niż jej starszej o kilka minut siostry bliźniaczki, którą czytelnik poznał w tomie pierwszym zatytułowanym Szukaj mnie wśród lawendy Zuzanna. Bo i życie Zofii jest zupełnie inne. Ma dwoje nastoletnich dzieci, syn Jacek i córka Agata mają własne światy, swoje zajęcia, koła zainteresowań, treningi. Mąż żyje sprawami firmy, Zosi Faber doskwiera samotność. Wie, że między nią a Adamem coś się wypaliło. Mimo zapewnień męża, który powtarza słowa miłości, czuje, że jej małżeństwo istnieje tylko na papierze. To już nie jest i nie będzie to samo - nigdy.
„Tak, kochała Adama i kochała Maksa. Lecz to były całkiem różne uczucia, których w żadnym razie nie można było porównywać ani poddawać jakiejkolwiek analizie”.
Główna bohaterka wie, że ma rodzinę, której nie może zniszczyć, zrozumiała też jednak jeszcze coś innego. Ona wciąż kocha Maksa, w pewien sposób zawsze go kochała, ta miłość. to uczucie jedno na milion, takie, które było, jest i będzie w sercu człowieka na zawsze. Dlatego, gdy Krall na nowo wkracza do jej życia postanawia zaryzykować spotkanie, potem zgadza się na niespodziewany wspólny wyjazd do Frankfurtu...
Ta książka stawia czytelnikowi szereg pytań. Oto kilka z nich: Czy można podejmować za kogoś decyzje bez jego wiedzy, nawet, jeśli mają one tego kogoś uszczęśliwić? Czy warto kłamać, nawet w dobrej wierze? Czy człowiek ma prawo oszukiwać, tylko po to, by ukryć prawdę o sobie? Do jak wielkich poświęceń zdolny jest ten, kto naprawdę kocha? O tym już w powieści.
„Ktoś kiedyś powiedział, że życie bez ludzi, których się kocha jest samotnością”.
Szukaj mnie wśród lawendy Zofia, to coś więcej niż typowy romans, to opowieść
o tajemnicach z przeszłości, ponoszeniu konsekwencji swoich wyborów, decyzjach jakie mogą dać to co najważniejsze, ale również w jednej chwili przekreślić wszystko, w co się wierzyło, co się kochało. Tutaj w przeciwieństwie do części pierwszej, nie można narzekać na brak akcji ani odgadnąć zakończenia. Dlaczego? Bo trudno przewidzieć, jak zachowa się człowiek, kiedy jego świat zostanie zruinowany, a prawda okaże się gorsza niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Może nawet gorsza od kłamstwa, choć przysłowie mówi odwrotnie.
Kiedy Czytelnik przewraca kolejne karty tej historii, zwłaszcza jej końcowe fragmenty, w jego głowie mogą, choć nie muszą (u mnie były), pojawić się następne dwa pytania. Pierwsze: czy My czytelnicy, zawsze musimy rozumieć postępowanie bohaterów? Drugie: Czy w ogóle mamy prawo je jakkolwiek oceniać?
„Nikt nigdy nie wie, co tak naprawdę dzieję się w życiu innych ludzi. Widzimy tylko te kawałki, ustępy, które oni sami pozwalają nam dostrzec”.
Prezentowana dzisiaj powieść to nie tylko kolejna cześć serii, opowieść o drugiej z sióstr, to także mała podróż po Polsce i Europie. Wiedzie przez Wrocław, Frankfurt, a kończy się na uroczej chorwackiej wyspie Korcula. Jest to także utwór, gdzie poznajemy dalsze losy Zuzanny i Roberta oraz dostajemy przedsmak tego, co czeka nas w tomie trzecim, czyli historii najmłodszej - Gabrysi i jej wielkiej chorwackiej miłości. Literatura
z jednej strony wakacyjna, odprężająca, z drugiej zmuszająca do kilku przemyśleń. Warto zarekomendować ją osobom znającym poprzednią część i lubiącym książki, gdzie najważniejsze są trzy rzeczy: emocje, ludzkie dramaty i miłość, ale nie pod jedną, lecz kilkoma zupełnie różnymi postaciami.
Źródło cytatów:
[1] Agnieszka Lingas-Łoniewska, Szukaj mnie wśród lawendy Zofia, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2015, s. 121.
[2] Tamże, s. 105.
[3] Tamże, s. 162.
[4] Tamże, s. 138.
Źródło : http://anne18-recenzentka.blogspot.com/2015/08/181-agnieszka-lingas-oniewska-szukaj.html

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Białe motyle — Alina Góra Białe motyle — Alina Góra
Kaśka, Hanka, Mateusz, Borys i Wróbel – bohaterowie książki „Białe motyle” mieszkają w Opolu. Skończyli studia, mają swoje plany i marzenia, ale czy to, co n...