Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Wspomnienia -> Smak mobbingu — Krystyna Andruszkiewicz
Smak mobbingu — Krystyna Andruszkiewicz

Smak mobbingu

Cena: 23,00 zł 19,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Kiedy miejsce, w którym spędzamy osiem godzin dziennie, zamienia się w piekło na ziemi, całe nasze życie staje się koszmarem. Pani Krystyna doświadczyła w pracy najgorszego – mobbingu. Własnymi słowami opowiedziała o trudnej walce o godność i sprawiedliwość. Książka jest przejmującym zapisem doznanych przez nią upokorzeń i krzywd, a jednocześnie stanowi bardzo ważny głos w sprawie. Może spowoduje, że inni również przemówią. Może ta opowieść da do myślenia pracodawcom i położy kres zmowie milczenia, która panuje wokół tematu prześladowań w miejscu pracy. Bez wątpienia jest to pozycja godna polecenia. Wspomnienia Pani Krystyny powinny trafić do rąk każdego, bo każdemu może się przydarzyć to samo.

Przychodząc po dwuletniej przerwie do pracy, wiedziałam, że będzie to naprawdę bardzo trudny powrót. (…) Po pierwszym dniu zanotowałam w swoim kalendarzu: „Jutro nie mam ochoty ani siły, aby tam iść”. Wszyscy odwracali się ode mnie, unikali rozmów ze mną. Było gorzej, niż przypuszczałam.

„Autorka zdecydowała się na opisanie swoich przeżyć i podzielenie się z innymi, by zaprezentować jeden ze sposobów walki z mobbingiem.

Polecam przeczytanie tej książki. Każda z osób pracujących może w niej znaleźć coś pożytecznego dla siebie.”

Mariola Żarnoch
Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Antymobbingowego OSA

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Wspomnienia
  • Wydawca: Novae Res, 2017
  • Format: 145x205mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 120
  • ISBN: 978-83-8083-529-0

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Katarzyna Jóźwiak  (11.05.2017)
Padłam kiedyś ofiarą mobbingu. Zresztą, nie tylko ja, ale niemal wszyscy pracownicy pewnej prywatnej firmy telekomunikacyjnej we Włocławku. Byłam wtedy bardzo młoda i nawet nie zdawałam sobie sprawy, że to, co robi nasza pracodawczyni oraz kadra kierownicza - straszenie zwolnieniem z pracy, zakazywanie przerw, przymus odpracowywania zwolnień lekarskich, plotkowanie i obgadywanie za plecami - nazywa się mobbingiem i jest działaniem zakazanym w Kodeksie Pracy. Akty przemocy psychicznej, które spotkały mnie i resztę pracowników tamtego przedsiębiorstwa, były jednak niczym w porównaniu z terrorem, jakiego zaznała pani Krystyna Adruszkiewicz, autorka i zarazem główna bohaterka książki "Smak mobbingu".
Pani Krystyna została nauczycielką z pasji i powołania. Uwielbiała kontakt z młodymi ludźmi, miała masę pomysłów na usprawnienie procesu edukacji. Organizowała rozrywki, przedstawienia, aranżowała swoje lekcje tak, aby młodzież uczyła się przez zabawę. Wdrożyła nawet autorski program nauczania, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Uczniowie i rodzice nie mieli do niej żadnych zastrzeżeń, podobnie jak kurator, który odznaczył panią Krystynę specjalną nagrodą. Sukcesy pani Adruszkiewicz nie wszystkim były jednak w smak - jedna z nauczycielek, zazdrosna o karierę koleżanki, zaczęła nakręcać spiralę nienawiści, do której dołączył nowy dyrektor szkoły oraz część grona pedagogicznego. Dla pani Krystyny rozpoczął się trzyletni koszmar. Bezpodstawnie zwolniona z pracy, wyśmiewana i obrzucana oszczerstwami kobieta postanowiła nie poddawać się tyranii i walczyć o swoje prawa w sądzie.
Zawsze wydawało mi się, że mobbing dotyka tylko pracowników prywatnych przedsiębiorstw i jest serwowany przez ludzi, którzy nie posiadają zwierzchnika. Niektórym łatwo jest zatracić granice, kiedy nikt nie kontroluje ich poczynań. Ale szkoła? Instytucja państwowa? Placówka nadzorowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i kuratorium? Wspierana przez Związki Zawodowe? Nigdy nie pomyślałabym, że mobbing może spotykać nauczycieli i być zgotowany przez nauczycieli. To niewyobrażalne również ze względu na cel postawiony przed pedagogami - nauczanie dzieci i przygotowywanie ich do życia w społeczeństwie. A jednak. Okazuje się, że zazdrość i nienawiść bywają silniejsze od charakteru wykonywanej pracy, etyki zawodowej czy strachu przed konsekwencjami. Że uparta garstka zawistników potrafi skutecznie zatruć życie niewygodnej dla nich osoby i nikt nie wyrazi słowa sprzeciwu.

Trudno opisać to, co spotkało panią Krystynę, bez szalejącego w sercu sprzeciwu. Podważanie kompetencji, ostentacyjne unikanie kontaktu, wyśmiewanie, kontrolowanie każdego gestu i każdego słowa, aby obrócić je na niekorzyść kobiety, ciągłe szykany, wreszcie nagłe zwolnienie z pracy - wszystkie te sytuacje wywołują w czytelniku niemą złość, skierowaną w stronę pracodawcy pani Andruszkiewicz.  Po głowie cały czas tłucze się pytanie: jak tak można?! No właśnie, jak można zastraszać i upokarzać sumienną i oddaną pracy nauczycielkę? Jak można przelewać na nią rozżalenie z powodu własnej nieudanej kariery? Jak można być tak bezdusznym? Jak widać można. Można, bo nikt nie jest na tyle odważny, aby położyć kres tej rażącej dyskryminacji.

To, że dotychczasowi koledzy i koleżanki obrócili się przeciwko pani Krystynie szokuje, ale mnie bardziej uderzyło milczące przyzwolenie reszty grona pedagogicznego. Ze strachu przed utratą pracy ludzie, którzy znali i lubili panią Andruszkiewicz, nagle przestali się nią interesować. Przestali cokolwiek widzieć i cokolwiek słyszeć. A kuratorium? A Związki Zawodowe? Gdzie byli wszyscy Ci, którzy powinni bronić nauczycielkę? Nawet sąd wykazał się niekompetencja, naginając lub łamiąc przepisy i pozwalając na siłę przedłużać rozprawy, co naraziło panią Krystynę na dalsze upokarzanie. Na usta ciśnie mi się cytat z "Medialionów" Zofii Nałkowskiej - ludzie ludziom zgotowali ten los. A dokładnie jednemu człowiekowi.
"Smak mobbingu" to lektura trudna i wstrząsająca. Pokazuje, że niewiele wystarczy, aby z cenionego pracownika stać się czarną owcą i kozłem ofiarnym, aby stać się obiektem zmasowanych ataków. Książki nie czyta się lekko i przyjemnie, ale to bardzo ważna i bardzo potrzebna pozycja. Może stać się wsparciem dla innych prześladowanych pracowników, może otworzyć oczy ludziom, którzy nie reagują na próby mobbingu, może nawet poruszyć agresorów i uświadomić im ich podłe zachowanie. Warto przeczytać ten tytuł i gorąco Was do tego zachęcam.


  Joanna Hilińska  (12.05.2017)
Krystyna Andruszkiewicz, nauczycielka języka niemieckiego, która opracowała innowacyjny program wdrażania nauki poprzez zabawę, zajęcia teatralne, naukę piosenek i zabaw, została z dnia na dzień zwolniona z pracy. Jej nowy pracodawca postanowił pozbyć się aktywnego pedagoga, który został wielokrotnie zauważany, nagradzany i wyróżniany. W tym momencie zaczęła się batalia o dobre imię, przywrócenie do pracy, walka z systemem, z prawem i ludźmi. Pani Krystyna została wplątana w machinę mobbingu, która nakręcana była przez ludzi dobrze jej znanych.
" W psychologii pracy określenie MOBBING zastosował w latach 80-tych XX wieku niemiecki psychiatra i psychoterapeuta Heinz Leymann, którego badania dowiodły, że przemoc psychiczna w pracy jest zjawiskiem niezwykle groźnym i powszechnym. W języku angielskim słowo MOB, od którego pochodzi słowo MOBBING oznacza "tłum, napaść, oblegać", co sugeruje sytuację, w której znajduje się ofiara prześladowań, kiedy cierpi w wyniku wrogich zachowań. MOB oznacza też motłoch zabierający się w celu wyrządzenia komuś krzywdy. Najbliższe odpowiedniki polskie tego pojęcia to PRZEŚLADOWANIE, NĘKANIE. Natomiast prześladowcę oznacza się słowem MOBBER"

"Smak mobbingu" to wspomnienia osoby opisującej wszystko od środka. Razem z bohaterką całej historii i narratorką/autorką książki przechodzimy przez całą historię poznając kolejne elementy składające się na powody, które przyczyniły się do napisania tej książki. Jak Pani Krystyna mówi, jest to forma terapii, przestrogi, a także obrony przed zjawiskiem mobbingu.
Kiedy zaczynałam czytać całą opowieść, miałam wrażenie, że to jest taki apel jednostronny, sposób wytłumaczenia się ze swoich działań. Ale gdy kolejno wgłębiałam się w dalszy ciąg zrozumiałam, że potrzeba było ogromnej siły, aby do tego wszystkiego wrócić, a jeszcze większej odwagi, by znów przypomnieć całą sprawę, która swego czasu odbiła się głośnym echem w mediach regionalnych, jak i ogólnopolskich.
Ja wcześniej nie znałam sprawy Pani Krystyny. Sięgnęłam po tę książkę ze względu na temat mobbingu. Trochę spodziewałam się czegoś innego, raczej myślałam o jakiejś formie pracy naukowej, zapisu psychologicznych aspektów, mechanizmów występujących na linii mobber - grupa mobbingowa - osoba mobbingowana. Tutaj te elementy są, ale pokazane w historii jaka miała miejsce. Poznajemy kolejne zdarzenia, sposoby działania przeciwko osobie Pani Krystyny, powody i sposoby zachowania kolegów i koleżanek ze szkoły.
Takie książki są potrzebne. Przede wszystkim dlatego, że mimo powszechności zjawiska, mało jest osób, które decydują się na działania przeciwko zwalczaniu tych sytuacji. Sama swego czasu miałam takie doświadczenia. Nie pasowałam do miejsca pracy, gdzie zostałam przeniesiona odgórnie. Nikt mnie tam nie chciał, ja się źle czułam, byłam wytykana na forum jako osoba zaniżająca poziom współpracy, niestety byłam zbyt młoda, za słaba by samodzielnie się przeciwstawić. Na szczęście znalazł się ktoś, kto sam postanowił rozwiązać tę sytuację i w efekcie wszystko dobrze się skończyło. Wiem natomiast jakie emocje wywołują zachowania grupy, jak ciężko jest pracować w takiej atmosferze, jak trudno jest zaufać komukolwiek. Dlatego książka "Smak mobbingu" pomimo tego, że jest to zapis przeżyć i wspomnień jest potrzebna. Być może pozwoli komuś na podjęcie działań, być może ktoś odważy się przeciwstawić się niesprawiedliwości.

Dodaj własną recenzję