Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Horror -> Skarb wilkołaka — Jakub Krzysztof Nowak
Skarb wilkołaka — Jakub Krzysztof Nowak

Skarb wilkołaka

Cena: 24,90 zł 21,16 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Początek XI wieku. Niedobitki pogańskiego bractwa planują zbrojne powstanie przeciwko spadkobiercy Bolesława Chrobrego. Wierzą, że pozbawiony odziedziczonego po ojcu talizmanu Mieszko II utraci władzę.

Koniec XX wieku. Dwóch dosyć beztroskich architektów prowadzi prace inwentaryzacyjne w pocysterskim opactwie. Odkrycie preromańskiej krypty powoduje kontynuację wydarzeń sprzed tysiąclecia. Budzą się odwieczne wrogie moce. Zaciszny klasztor staje się miejscem ich zmagań. Upiorne wycie, rozbrzmiewające wśród pogrążonych w ciemnościach jesiennej nocy krużganków wirydarza, stanowi zapowiedź wydarzeń, które zburzą spokój mieszkańców opactwa. Młodzi inżynierowie, posiłkując się specyficznym poczuciem humoru, będą musieli stawić czoła narastającej grozie. Wezmą udział w poszukiwaniach starożytnego skarbu i poznają jego strażnika.

Wciągająca lektura na wieczór, niekoniecznie jesienny, chyba że ktoś boi się wilkołaków i demonów – wtedy lepiej czytać w dzień!

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Horror
  • Wydawca: Novae Res, 2009
  • Format: -
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 222
  • ISBN: 978-83-61194-49-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 9 recenzji.Dodaj własną recenzję

  katarzyna żelezik  (14.12.2009)
Na podstawie okładki i po przerzuceniu kilku pierwszych stron obawiałam się, że książka będzie ponura. Okazało się, że jest wręcz przeciwnie, chociaż zdarzają się „upiorne” sceny. W Internecie nie znalazłam żadnych informacji o tronie Bolesława Chrobrego i bardzo mnie interesuje, czy autor wymyślił tę legendę? Bardzo dobrze się czyta – przypomniały mi się klimaty ze starego „Pana Samochodzika”, chociaż to takie subiektywne odczucie. Fabuła wciąga, a książka zapewnia kilka godzin dobrej rozrywki. Polecam wszystkim miłośnikom niesamowitych opowieści.


  Andrzej Pasek  (20.12.2009)
Szczerze mówiąc,sięgając po tę książkę nie przypuszczałem, iż uda mi się zaliczyć więcej niż kilka, no może kilkanaście pierwszych stron. A tu proszę-niespodzianka! Całkiem zgrabnie skonstruowana opowieść, zupełnie inna niż horrory zachodnich autorów!.Bardzo przypadło mi do gustu osadzenie akcji w sielskim zaciszu klasztoru, nastrojowe opisy jesiennej aury i zabytkowej architektury. Ech, przypomniały mi się dawne, studenckie czasy...Może trochę zbyt niespodziewane są przejścia (jak dla mnie),od świetnych scen historycznych do zupełnie współczesnych dialogów, ale jak rozumiem kontrast był zamierzony przez autora. Spora dawka grozy, choć widać uśmiech w oku autora. ZDECYDOWANIE POLECAM! Tak trzymać panie Jakubie.


  Urszula Foryś  (23.12.2009)
Odwieczna walka Dobra za złem, Bóg kontra szatan, ale czy tylko? Dziś nie mamy wątpliwości, że nasz kraj jest ostoją chrześcijaństwa, ale w XI wieku to wcale nie było takie pewne. Związane z tym wydarzenia stanowią osnowę książki w jej części "sennego koszmaru" i pozostawiają trwały ślad, który ma decydujący wpływ na to, co się dzieje w XX wieku. Doskonały thriller, napisany świetną polszczyzną. Trzyma w napięciu od początku do ostatniej strony. Polecam!!!


  Paweł Porębny  (28.12.2009)
Zgrabnie ujęty pomysł emanujący specyficznym urokiem.“Scenografia” starego opactwa dopracowana.Fachowa terminologia i jesienna aura powodują, że łatwo wpada się w fabule powieści i tak łatwo z niej nie wychodzi...
Absolutnie świetne, klimatyczne opisy czasów z początku XI wieku.
W powieści jest to szczególne „coś” co nadaje jej swoistego charakteru.Ktoś powiedziałby - co można napisać o...Strażniku? O skarbie? Ale w ten sposób temat ujęty ma swój specyficzny klimat. Mam parę zastrzeżeń, ale całość warta przeczytania! Książkę polecam szczerze!


  Marek Bodnar  (22.02.2010)
Wciągająca historia, w której świat realny miesza się z nadprzyrodzonym. Wydarzenia teraźniejsze mieszają się z wydarzeniami z XI wieku. Zwykła, nudna praca przy inwentaryzacji starego opactwa wkrótce zamienia się w poszukiwania rozwiązania frapującej zagadki. Odkrywana powoli tajemnica okazuje się być śmiertelnie niebezpieczna a bohaterowie opowieści zostają wplątani w walkę między siłami, których do końca nie rozumieją i w których istnienie nie wierzyli. Opowieść, mimo że mroczna, nie jest pozbawiona humoru.


  Monika Piotrowska  (21.04.2010)
Ostatnio obrodziły książki z wilkołakiem w tytule, ale i tę warto przeczytać. Może dlatego, że wilkołak nasz, rodzimy i słowiański, zaś miejsce akcji urokliwe i zaciszne. Jednak do czasu, bo kiedy fabuła się rozkręca to już horror na europejską skalę. Jednym słowem fajna książka i ładnie napisana, co więcej stanowi praktycznie gotowy scenariusz filmu.


  Jan Poleszczuk  (8.05.2010)
Książka do przeczytania „jednym tchem”. Zabawna tam gdzie ma bawić, straszna tam gdzie ma straszyć. Szczerze polecam i podzielam zdanie Moniki Piotrowskiej, że jest to praktycznie gotowy scenariusz do filmu, na który z chęcią wybrałbym się do kina.


  Kasia Pessel  (2.12.2012)
Przeszłość kryje w sobie wiele zagadek i tajemnic, jedne są znane i wielu spędza sen z powiek ich rozwiązanie, istnienia innych nikt się nie domyśla, bo wiedza o nich zaginęła gdzieś w dziejowych odmętach. Czasem przypadek sprawia, że po stuleciach "uśpienia" sekret ponownie wychodzi na światło dzienne i to w momencie gdy nikt nie wydaje się na to przygotowany. Wszystko co z nim związane zostało dawno zapomniane, a na zdobywanie wiadomości czasu zbytnio nie ma, szczególnie, że to co ze sobą przynosi wzbudza wiele kontrowersji. Szybko też rodzi się pytanie czy to splot okoliczności zaistniał czy wprost przeciwnie zadziałało coś zupełnie innego. Jeżeli tak długo "coś" pozostawało w ukryciu, może był istotny powód takiego stanu?

Klasztor to nie jest miejsce gdzie Andrzej i Krzysztof czuliby się na swoim miejscu, ale gdy z pracą krucho nie ma co narzekać. Właściwie zakonnicy nie przeszkadzają młodym architektom, a zajęcie może i nie jest zbyt ciekawe, lecz bardziej dotkliwie odczuwalny jest brak rozrywek, przynajmniej do czasu. Krzyk, a raczej wycie stawia na nogi wszystkich mieszkańców klasztornego kompleksu. Nikt nie chce przyznać się, że jest autorem tego dość niecodziennego żartu, a może to jakieś zabłąkane zwierzę dostało się do piwnic? Kolejny dzień przynosi odkrycie, jakie mogłoby być niepokojące gdyby nie patrzeć na nie logicznie, w końcu kościelna krypta ze szczątkami dawnych mnichów nie stanowi żadnego zagrożenia. Pojawia się tylko jedno zastrzeżenie - kto ośmiela się wykorzystywać zmarłych do niepokojenia żywych i dlaczego właśnie teraz? Odpowiedź mogła kryć się na dziwnym obrazie, ale znika on szybko, a klasztorne mury stają się świadkami kolejnych dziwnych wydarzeń. Piekielne wycie zaczyna się powtarzać co noc, a dzień przynosi makabryczne "niespodzianki", czyżby podziemna krypta była czymś więcej niż wydawało się na początku? Co tak naprawdę kryje jej wnętrze i jaki ma to związek z nocnymi koszmarami Krzysztofa? Archeolodzy przecież prowadzili badania i niczego nie odkryli w tym miejscu, ale może to nie był odpowiedni moment? Jeden z naukowców ma własną teorię, jeśli się potwierdzi się to będzie przełomem w nauce, lecz nadal pozostaje sprawa tego co dzieje się w nocy. Jednak "coś" daje o sobie znać, chociaż wydaje się niemożliwe by było prawdą ... Zbiorowe halucynacje, opętanie albo ...? Uwierzyć w to co się widzi trudno, ale czy jest inne wytłumaczenie? Przeszłość kryje wiele niewiadomych, a jedna z nich wiąże się z czasami kiedy państwo Polskie było dopiero u swego zarania ...

Powiązanie współczesnej Polski i historii, sięgającej do czasów pierwszych Piastów, niezbyt często gości na łamach książek. Okazuje się jednak, że można z tych dwóch przedziałów czasowych spleść interesującą opowieść, gdzie spotyka się przeszłość z teraźniejszością. Czytelnik jednocześnie wraz bohaterami rozwiązuje zagadkę, kryjącą się w murach starej krypty oraz to co wydarzyło się prawie tysiąc lat wcześniej i nie pozostaje bez echa obecnie. Tytułowy "Skarb wilkołaka" to coś więcej niż można się spodziewać, lecz odkrycie tego jest jednym z elementów intrygi, składającej się z wielu detali.


  Dominika Ostach  (21.03.2011)
Akcja książki rozgrywa się w pewnym sensie dwutorowo. Zarówno bowiem w XI wieku, jak i pod koniec XX wieku.

Wiek XI: niedobitki pogańskiego bractwa planują zbrojne powstanie przeciwko spadkobiercy Bolesława Chrobrego. Wierzą, że pozbawiony odziedziczonego po ojcu talizmanu, Mieszko II utraci władzę.

Wiek XX: dwaj architekci Andrzej i Krzysztof prowadzą prace inwentaryzacyjne w cysterskim opactwie. W czasie tych prac odkrywają preromańską kryptę, co powoduje kontynuację zdarzeń sprzed tysiąca lat. Do życia na nowo budzą się złe moce, a spokojny dotychczas klasztor staje się miejscem ich zmagań. Upiorne wycie rozbrzmiewające wśród pogrążonych w ciemnościach jesiennej nocy krużganków wirydarza, stanowi zapowiedź wydarzeń, które zburzą spokój mieszkańców opactwa. Młodzi inżynierowie, posiłkując się specyficznym poczuciem humoru będą musieli stawić czoła narastającej grozie. Wezmą udział w poszukiwaniu starożytnego skarbu i poznają jego strażnika.

Lubię klimaty grozy, lubię gdy dużo się dzieje, lubię też zjawiska paranormalne, a nade wszystko cenię sobie prowadzenie akcji w czasach nowożytnych i gdzieś dawno temu, czyli w starożytnych i dlatego czytając opis, byłam przekonana, że ta książka jest odpowiednią pozycją dla mnie. Myliłam się.

"Skarb wilkołaka" nie potrafił mnie wciągnąć. Już od pierwszej strony czułam, że to nie to, że ta historia będzie mnie nużyła i dłużyła się, jak przysłowiowe falki z olejem. Autor może i miał całkiem niezły pomysł, no bo wilkołaki, upiory, stare opactwo, i do tego skarb, powiązany z przeszłością. To wszystko brzmiało bardzo ciekawie. Jednak zabrakło dobrego wykonania, klimatu, o tak, przede wszystkim zabrakło klimatu tej powieści. No, bo jak tu wczuć się w sytuację bohaterów, jak poczuć grozę sytuacji, gdy na jednego z bohaterów wszyscy wołają Misiek? Jak poczuć strach, gdy owi architekci w sytuacjach, gdy wokół nich dzieją się dziwne rzeczy, umawiają się co i rusz, który z nich dzisiejszego dnia wyruszy po piwo?

Poza tym powiedzieć trzeba, że autor znacznie sobie wszystko uprościł. Skupia się on bowiem tylko na wieczorach, pomijając w swej opowieści dni, tak jakby w ogóle ich nie było. I tak czytamy sobie o tym, że bohaterowie wstają i są głodni, idą więc na śniadanie, a następnie mamy już od razu zachód słońca i wycie jakiegoś upiora. O, jeśli zaś o wycie chodzi, to jest element, który wiedzie w książce prym. Wycie jest jednego wieczora, wycie jest drugiego wieczora i trzeciego też mamy wycie, itp, itd. Brakuje elementu zaskoczenia. Już się człowiek przyzwyczaił i nawet czytać nie musiał, bo z góry wiedział, w którym momencie rozlegnie się wycie.

Specyficzne poczucie humoru, o którym mowa na okładce jest bardzo specyficzne. Mnie w ogóle nie śmieszyły fragmenty, które, jak się domyśliłam miały czytelnika śmieszyć. Może się nie znam.

Przy czytaniu odpływałam myślami gdzie indziej. Byłam wszędzie tylko nie w fabule powieści. Nie ma chyba nic gorszego, niż powieść, która nie wciąga. Można autorowi wybaczyć wiele: kiepski styl, jakieś niedociągnięcia, czy nawet lekkie pomieszanie faktów, ale przecież powieść musi na pierwszym miejscu zainteresować, zachwycić fabułą, to połowa sukcesu.

Niestety nic mnie w tej książce nie urzekło. Zupełnie nic. Nawet okładka pozostawia wiele do życzenia...

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Dziwni są ci ludzie — Bernard Grynholc Dziwni są ci ludzie — Bernard Grynholc
W uporządkowany od wieków świat przyrody wkracza człowiek. Człowiek, pan i władca wszechświata, posiadający moc zmieniania, ulepszania, a przy okazji niszcze...