Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Kryminał -> Pomsta – opowieść z dziejów miasta Tarnowa — Krystian Janik
Pomsta – opowieść z dziejów miasta Tarnowa — Krystian Janik

Pomsta – opowieść z dziejów miasta Tarnowa

Cena: 33,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-7 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Zbrodnia musi zostać pomszczona. Nawet jeśli cenę mają zapłacić niewinni

Pierwszego kwietnia 1700 roku dochodzi w Tarnowie do przeraźliwego mordu. Znalezione na cmentarzu ciało jest nagie i pokryte błotem, a pośrodku piersi tkwi narzędzie zbrodni – odlany w żelazie namogilny krucyfiks. Miejscowy medyk twierdzi, że zbrodni nie mógł dokonać człowiek. Dochodzi do kolejnych mordów.
Miasto wrze. Morderca, nazwany Krzyżowcem, porusza się niewidzialnie i bezszelestnie. Niczym upiór pojawia się i znika. Mieszkańców paraliżuje strach. Do prowadzących śledztwo dołącza Bartosz Sędowicz, który twierdzi, że nie wytropi Krzyżowca bez cofnięcia się w przeszłość. Czasu jest niewiele, a instynkt podpowiada mu, że to dopiero początek makabrycznych mordów...

Kryminały noir, kryminały retro, a co powiecie na kryminał staropolski? Barokowy, mroczny i niesamowity suspens nieustannie zaskakuje i intryguje, wciąga czytelnika w niecodzienne śledztwo. Polecam wszystkim tym, którzy szukają wirtuozerskich historii zapadających w pamięć.

Katarzyna Pessel, takijestswiat.blogspot.com

Niebanalna książka w staropolskim klimacie! Historia przedstawiona na kartach powieści intryguje, a wątek kryminalny spędza sen z powiek. Krystian Janik udowodnił, że tajemnice Tarnowa i niezwykła legenda mogą stworzyć coś niepowtarzalnego.

Ewa Czuban , bookmoment.pl

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Kryminał
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 336
  • ISBN: 978-83-8147-071-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Adrian Teliszewski  (23.08.2018)
„Pomsta. Opowieść z dziejów miasta Tarnowa” autorstwa Krystiana Janika jest pierwszą staropolską powieścią kryminalną, której akcja toczy się w Grodzie Leliwitów. Na przyklasztornym cmentarzu zostają znalezione zwłoki młodego mężczyzny przebite nagrobnym krucyfiksem. Wkrótce w ten sam sposób giną kolejne osoby, a złoczyńca zostaje nazwany Krzyżowcem od narzędzia, którym pozbawia życia swoje ofiary. Zagadkę zbrodni ma rozwiązać wezwany z Krakowa przez starych kompanów konsyliarz Bartosz Sędowicz, który pod górą św. Marcina wsławił się w przeszłości zdolnościami detektywistycznymi.
Od czasu pierwszego, książkowego morderstwa Tarnów został miejscem szczególnie ulubionym przez śmierć. Jej ofiarami, tak jak w późnośredniowiecznej alegorii padają przedstawiciele wszystkich stanów i profesji. Mimo tego w grodzie toczy się codzienne życie, barwnie opisane przez autora, który z dużą pieczołowitością wprowadza czytelnika w świat ówczesnych kulinariów. Mnogość opisanych przez niego potraw oraz wyrobów alkoholowych dodaje powieści dodatkowego wymiaru. Trzeba przyznać, że ludzie baroku cenili przepych nie tylko w sztuce, ale również na własnych stołach.
Liczne posiedzenia tropicieli mordercy w tarnowskich szynkach służą im jako sposobność do wymiany poglądów na temat motywów i sposobu działania poszukiwanego przestępcy. Czytelnicy natomiast dostają serię fantastycznych dialogów, które sprawiają, że postacie są pełnokrwiste i wzbudzają emocje. „Pomstę” od wielu innych kryminałów wyróżnia brak jednoznacznej koncentracji na osobie głównego detektywa. Tutaj za postępy śledztwa odpowiada kilka osób, choć oczywiście prym wiedzie Sędowicz. Książka jest napisana językiem wzorowanym na polszczyźnie z przełomu XVII i XVIII wieku, co w żadnej mierze nie czyni jej niezrozumiałą dla przeciętnego czytelnika. Trzeba wszak pamiętać, że to powieść gatunkowa, nie natomiast twórczość Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego i autor wziął pod uwagę wymogi współczesności.
Sam Tarnów w powieści jest mieszaniną faktycznie istniejących lokacji z literacką fikcją. Akcja w przeważającej mierze toczy się wewnątrz murów miejskich, niegdyś okalających gród, aczkolwiek od czasu do czasu przenosi się również do innych miejscowości. Największe emocje wzbudza najprawdopodobniej ożywienie legendy dotyczącej rzekomo istniejących tuneli prowadzących z dawnego klasztoru ojców Bernardynów na górę św. Marcina. Jako że rozwiązanie tajemnicy dręczącej mieszkańców miasta wymaga zagłębienia się w przeszłość, fabuła prowadzona jest nielinearnie. Wydarzenia bieżące zostały przeplecione wstawkami z wypadków już minionych, dzięki czemu całość przypomina puzzle, układające się w logiczną konstrukcję. „Pomsta” do ostatnich stronic trzyma w napięciu, powoli odsłaniając swoje sekrety.


  Kasia Pessel  (28.08.2018)
Morderstwo ma zawsze motyw, chociaż nie zawsze nie jest on powszechnie znany, niekiedy bywa dobrze ukryty pomiędzy śladami i przypuszczeniami. Jeśli kolejna osoba traci życie wiadomo już, że to jedynie kwestia czasu kiedy śmierć znowu zostanie wezwana. Zabójczą wyliczankę nie tak łatwo przerwać, zwłaszcza gdy strach i przesądy dają o sobie znać.

Jak Tarnów istnieje takich wydarzeń nie bywało w mieście, zdarzało się oczywiście by ktoś pożegnał się z doczesnością niezbyt naturalną koleją rzeczy i wcale nie przypadkiem. Jednak to co obecnie dzieje się w miejskich murach przechodzi ludzkie pojęcie. Ktoś igra z sprawiedliwością i ludzkim gniewem, wystarczy iskra by rozniecić ogień nienawiści i tak tlący się pośród mieszkańców. Konsyliarz Bartosz Sędowicz zna się nie tylko na człowieczej fizjologii, ale i to co w głowach siedzi nie jest mu obce. Wezwany na miejsce morderstw zauważa pewne cechy wspólne, lecz to dopiero pierwszy krok w niezwykle trudnym dochodzeniu, a wokoło zaczyna się szerzyć niepokój, łatwo w takiej atmosferze o zasugerowanie się niewłaściwymi pobudkami. Zabójca, nazwany Krzyżowcem, za nic ma starania śledczych, prawie pod samym ich nosem pojawia się i znika zostawiając za sobą krwawe dowody swej działalności. Dobór ofiar daje do myślenia, konsyliarz Sędowicz rozpatruje różnorodne teorie, jedna szczególna jest zastanawiająca i obiecująca zarazem, lecz wymaga bacznemu przyjrzeniu się przeszłości i temu co kiedyś miało miejsce. Klucz do teraźniejszości kryje się w ludzkiej pamięci i czymś o wiele boleśniejszym oraz mroczniejszym jednocześnie. Ten kto odkryje co się wydarzyło naonczas będzie miał szansę położenia kresu bestialskich zbrodni, ale czy uda się powiązać w jedną historię luźne nitki wspomnień, wyrzutów sumienia i poczucia winy? Jak Tarnów Tarnowem czegoś takiego świadkiem nie byli szacowni jego mieszkańcy, chociaż czy na pewno?

Kryminały noir, kryminały retro, a co powiecie na kryminał staropolski? Barokowy wprost suspens nieustannie zaskakuje i intryguje, mroczny i niesamowity wciąga czytelnika w niecodzienne śledztwo. Krystian Janik w swojej książce nie tyle stylizował się na staropolszczyznę, lecz swobodnie się nią posługuje, łącząc ją z faktami oraz fikcją wkomponowaną w całość tak, by nie można było jej odróżnić od historycznych faktów. Czytelnik zagłębiając się w fabułę równocześnie przenosi się w czasie i wraz z bohaterami przechadza się tarnowskimi zaułkami, zasiada za stołem wraz z nimi do śniadań i obiadów oraz przede wszystkim tropi mordercę przy kwietniowej, kapryśnej, pogodzie. „Pomsta” ma w sobie wszelkie cechy rasowego kryminału z motywem na czele, a nieoczywisty rozwój poszczególnych wątków wiodzie czytających po meandrach ludzkich emocji, które stoją za ich działaniami. Krystian Janik nie obdarza postaci nie adekwatnymi do epoki cechami czy też narzędziami śledczymi, są oni ludźmi swoich czasów, lecz kto powiedział, że dochodzenie nie będzie intrygujące? Siedemnastowieczne realia okazują się być równie dobrym tłem dla detektywistycznej powieści jak współczesność, zwłaszcza kiedy zachowany jest duch epoki oraz niepowtarzalny klimat. „Pomstę” polecam wszystkim tym, którzy szukają wirtuozerskich historii zapadających w pamięć.

Dodaj własną recenzję