Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Fantasy -> Podróż z Doliny Harshdell — Beata Grynczel
Podróż z Doliny Harshdell — Beata Grynczel

Podróż z Doliny Harshdell

Cena: 29,00 zł 20,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Galandir Feidir jako mały chłopiec stracił matkę i ojca.
Nad grobami rodziców przyrzekł, że gdy dorośnie, zemści się na mordercach.

Culchie Trevedic jako dziecko została porzucona przez rodziców na jednej ze scabardzkich ulic. Dziewczynka szybko musiała się nauczyć, że wybór jest jeden: życie jej albo spotkanych w rynsztoku rzezimieszków.

Adi Cadan jest obiecującym młodym czarodziejem, jednak jego rodzina sprzeciwia się, by chłopak zajmował się tak dziwaczną profesją.

Thalianna jest elfią tropicielką, której oddział zostaje napadnięty i wyrżnięty przez bandę hobgoblinów, a ona sama trafia do niewoli.

Drogi Galandira, Culchie, Adiego i Thalianny krzyżują się w karczmie Doliny Harshdell. Każdy z tej czwórki szuka sposobu na uporanie się z wydarzeniami z przeszłości, które wywróciły ich życie do góry nogami. Razem rozpoczynają podróż, która zaprowadzi ich w wiele tajemniczych, a jednocześnie niebezpiecznych miejsc. Ale czy wspólna wędrówka była właściwą decyzją?

Podróż dopiero się rozpoczęła.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Fantasy
  • Wydawca: Novae Res, 2014
  • Format: 121x195mm. oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 260
  • ISBN: 978-83-7942-312-5

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Natalia Zdziebłowska  (8.10.2014)
Przeszłość potrafi ukształtować ludzki charakter nader dotkliwie. Niestety nie zawsze jest to dobry sposób na to, by w dalszym życiu być szczęśliwym. Istnieją pobudki, które sieją w życiu same negatywne emocje i pozostają w człowieku niemal na zawsze. Czy można od nowa zacząć kształtować swój charakter? Czy da się porzucić swe dawne życie? Może po prostu, podróż czas zacząć...


Czwórka całkowicie nieznanych sobie ludzi, spotyka się w karczmie, która jest ich przystankiem w podróży. Wszyscy z nich, niosą na swoich barkach piętno, które waży na ich życiu.
Galandir jako mały chłopiec był świadkiem zabójstwa swych rodziców. Od tamtego czasu zaprzysiągł zemsty na oprawcach. Czy mu się to powiedzie?
Culchie jest osieroconym dzieckiem, które szukając akceptacji i przeżycia, uciekało się do zabójstw już w wczesnym dzieciństwie. To nie tylko pozwoliło jej przetrwać,lecz również dało jej szansę na życie w bractwie. Jednak czas pokazuje, że nawet tam czyha na nią niebezpieczeństwo. Co skłoniło ją do ucieczki z zakonu? Czy zmieni swoje nastawienie do życia?
Adi jest magiem którego rodzice ciągle nakłaniają do pracy. Ten, nie zważając na ich protesty i spory, ignoruje ich prośby. Los jednak sprawia, że spotyka go surowa kara. Życie kogoś z jego rodziny, zostaje stracone przez jego głupotę. Czy chłopak sobie z tym poradzi?
Thalianna jest elfem, którego spotkało wielkie nieszczęście. Będąc w niewoli przez bardzo długi czas, kobieta nauczyła się jedynie tego, że życie jest na prawdę dużo warte. Traf chce, iż kobicie udaje się uciec. Czy będzie to bodziec do zmiany?
Wspólne przygody bohaterów splatają się w Dolinie Harshdell, gdzie niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Czy odnajdą w sobie siłę, by je pokonać? Czego nauczy ich wspólne spotkanie?

Pierwszym, z czym od razu skojarzyła mi się książka, był fakt, iż ma ona tematykę nie tylko fantastyczną, lecz również mocno przygodową. Otóż nie jednokrotnie miałam przed swymi oczyma książkę, która jest przygotówką, dla żądnych wszelakich uczuć ludzi. Poznając tę lekturę, kolejny raz przeżyłam na łamach stron przygodę, która mnie pochłonęła. Już od dawna aż tak dobrze nie czułam się podczas czytania żadnej książki z tejże tematyki.

Wybierają tę pozycję, do przeczytania, pragnęłam odpocząć nieco od lektur, które w ostatnim czasie czytam aż nadto. Pomyślałam, iż książka fantasy dobrze mi zrobi i na pewno poczuje się po niej lepiej. Nie myliłam się. Barwny język i przekaz w książce, powoduje,że czyta się ją miło i przyjemnie. Dodatkowym atutem zawartym bezpośrednio w niej, jest również fakt, jak zostali wykreowani bohaterowie. Jak dla mnie, są oni dobrze przemyślani, jak i ukazani w tej pozycji. Niejednokrotnie spotykałam się z wyidealizowanymi uczestnikami akcji w pozycjach przygodowych, którzy byli aż nazbyt idealni, i zarazem nieprawdziwi. W tej akurat lekturze, umiar został równolegle zachowany i rozprowadzony na każdego z bohaterów, co mnie bardzo cieszy.

"Wiedzieli, że cokolwiek się stanie,stawią czoła wyzwaniu razem."

Co do samej akcji, przyznam, iż niekiedy miałam do niej zastrzeżenia. Otóż jest ona dobrze rozbudowana i przemyślana, lecz niekiedy aż denerwuje. Czuć przy niej lekki powiew nudy, czego przy tego typu książkach być nie powinno. Być może winą tego jest fakt, iż sama stwierdziłam, że ta lektura jest wspaniałym przerywnikiem dla osób, dużo ode mnie młodszych. Takie właśnie odczucia miałam z nią związane. Czułam bowiem, iż należy ją przeznaczyć dla młodzieży, która jest na etapie początkującym jeśli chodzi o przygodówki. Tę pozycję wspominać będę jednak miło i ciepło, pomimo niewielkich jej wad.

Podsumowując, pragnę zwrócić raz jeszcze uwagę na to, że pozycję tę polecam szerokiemu gronu osób, z pokroju MŁODSZEJ młodzieży. Uważam, iż dla starszych osobników ta pozycja będzie nieco nudna i uciążliwa, a nie chcę by ktoś odebrał tę lekturę źle. Od pierwszych chwil można dostrzec, że lepiej zostawić ją dla młodszych czytelników, by nie zrazić się do przygodowych pozycji. Polecam ją więc tym czytelnikom, którzy dopiero wkraczają w świat książek i magii z nimi związanych.


  Paulina Rzemińska  (24.09.2014)
Po tę pozycję sięgnęłam z nadzieją, że Novae Res w końcu wyda to na co wskazuje opis na okładce. Powiem szczerze, że miałam duże nadzieje, które spełzły na niczym, a właściwie prawie niczym bo nie było to tragiczne.
Już od pierwszych stron pojawiło się niezadowolenia. Historia Galandira była przedstawiona jakby z pośpiechem, na odczep, jakby autorka celowo wykorzystywała same ogólniku z powodu braku pomysłu. Pozostałe historie były bardziej rozbudowane, za to o Thaliannie za bardzo. Dużo za bardzo, ponieważ wolałabym, aby większa uwaga skupiła się na Galandirze bo to on najbardziej mnie intrygował. Z każdej historii mogłaby powstać odrębna książka, ale trudno, trzeba było czytać w takiej formie. Ich spotkanie w dolinie Harshdell nie było takie tajemnicze i magiczne jak powinno to być. Ot, jakiś człowiek zauważył wszystkich czworo i kazał im wędrować. To wszystko. Żadnej głębi.
Tajemnicze, niebezpieczne miejsca? No proszę was. Jeżeli to były tajemnicze miejsca to Teletubisie to film akcji. Bohaterom za często sprzyjało szczęście i to do tego stopnia, że wydawało się to bardzo sztuczne nie wspomnę o realności, która była zerowa. Bohaterowie z osobowością, a mimo to pozostawali bezbarwni. Byli mi obcy przez całą książkę i z nikim się nie zżyłam co w moim przypadku oznacza, że coś jest naprawdę kiepskie
Nie jest to napisane wybitnie, ani nawet interesująco. Po prostu napisane i tyle w temacie. Fabuła byłaby nawet ciekawa, ale autorka to spaprała.
Lektura nie dla wymagających czytelników, nie skłaniająca do myślenia, całkowicie nierealna, papierowa, ale może się spodobać niezaznajomionym z fantastyką, gdyż nie ma do porównania lepszego poziomu, a w tej powieści poziom jest naprawdę niski.

Dodaj własną recenzję