Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Patchwork — Marta Haba
Patchwork — Marta Haba

Patchwork

Cena: 23,00 zł 19,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Literacki patchwork wydaje się być zszywkiem wielu opowieści. Postaci kobiece – Alicja, Irena i Nina prowadzą ze sobą podświadomy dialog, aby wkrótce przemówić jednym, zsynchronizowanym głosem głównej bohaterki. Alicja-Irena-Nina wikła się w dziwną relację ze znanym pisarzem, a w konsekwencji musi porzucić męża i dziecko. Po latach jej córka Michalina postanawia dowiedzieć się prawdy o zdarzeniach z przeszłości i wyborze dokonanym przez matkę. Żeby ją zrozumieć, puka do drzwi Huberta, a wtedy zaczyna się już zupełnie nowa historia... Patchwork jest w zamierzeniu autorki mikro-formą czerpiącą swobodnie z gatunku „powieści w powieści” i jednocześnie artystycznym eksperymentem.


Marta Haba urodzona w 1980 roku w Gdyni. Literaturoznawczyni i filozofka. Interesuje się psychoanalityczną (freudowsko-jungowską) koncepcją twórczości literackiej. Za istotne intelektualne przeżycie uznaje przeczytanie wszystkich tomów Prousta. Obecnie zajmuje się ideami psychoterapii filozoficznej. Patchwork jest jej debiutem prozatorskim.

Alicja już jako dziecko odkryła, że ma tylko jedno życie. Chciała to sobie wynagrodzić, zwielokrotniając doświadczenie. Wplatała więc swoje przeżywanie w wielość żywotów, które wiodła równolegle.

Zaczęła od domowego teatrzyku, w który bawiła się regularnie. Na złożony po obiedzie stół zarzucała gruby koc, a po dwóch jego stronach ustawiała lampki, na których wieszała kolorowe apaszki matki. W ten sposób zrobione reflektory kierowała na zaimprowizowaną scenę. Chowała się za stołem wraz z pacynkami i potrzebnymi jej rekwizytami, wśród których nie brakowało papierowej korony czy berła z kuchennego mieszadła do ciasta. Odgrywała wymyślone przez siebie dziecinne spektakle - mówiła głosem cienkim, piskliwym lub donośnym. Szeptała, krzyczała, śmiała się i płakała. Mogła być kim chciała – królewną, królową, królem, księciem, czarownicą.

Była wszystkim.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 86
  • ISBN: 978-83-7722-598-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Patrycja Malesa  (7.04.2013)
Literacki patchwork wydaje się być zszywkiem wielu opowieści. Postaci kobiece – Alicja, Irena i Nina prowadzą ze sobą podświadomy dialog, aby wkrótce przemówić jednym, zsynchronizowanym głosem głównej bohaterki. Alicja-Irena-Nina wikła się w dziwną relację ze znanym pisarzem, a w konsekwencji musi porzucić męża i dziecko. Po latach jej córka Michalina postanawia dowiedzieć się prawdy o zdarzeniach z przeszłości i wyborze dokonanym przez matkę. Żeby ją zrozumieć, puka do drzwi Huberta, a wtedy zaczyna się już zupełnie nowa historia... Patchwork jest w zamierzeniu autorki mikro-formą czerpiącą swobodnie z gatunku „powieści w powieści” i jednocześnie artystycznym eksperymentem. (opis z okładki)



Marta Haba urodzona w 1980 roku w Gdyni. Literaturoznawczyni i filozofka. Interesuje się psychoanalityczną (freudowsko-jungowską) koncepcją twórczości literackiej. Za istotne intelektualne przeżycie uznaje przeczytanie wszystkich tomów Prousta. Obecnie zajmuje się ideami psychoterapii filozoficznej. Patchwork jest jej debiutem prozatorskim.



Do sięgnięcia po tą pozycje zachęciła mnie dość dziwna okładka, a z racji tego, że wszystko co dziwne uwielbiam, postanowiłam przeczytać tą książkę. Opis z okładki też miał w tym swój udział. Czy było warto?



Zacznę od tego, że początek książki nie zapowiadał się ciekawie, ale na szczęście się nie zniechęciłam, bo wiem, że początki bywają najtrudniejsze i ta domena w tym przypadku się sprawdziła. Na początku historia jest chaotyczna, nie mogłam się w niej połapać, ale im akcja sie rozkręca tym historia staje się ciekawsza.



Autorka ma swój oryginalny styl pisania, który mi sie spodobał, jest on dość trudny do zrozumienia w niektórych momentach i osoby, które nie są wytrwałe z pewnością nie dotrą do końca, choć książka jest dość krótka, bo posiada tylko 83 strony podzielonych na krótkie skrawki przepełnione dozą tajemniczości i dziwności. Ogólnie to cała książka jest nie typowa, a tym samym dziwna od okładko, aż po samą treść. Poruszone są w niej mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, dlatego uważam, że warto ją przeczytać.



Bohaterki: Alicja, Irena i Nina to w rzeczywistości jedna i ta sama postać, która ostatecznie przemawia głosem Ireny.

Irena- żona, której miłość do męża dawno straciła swoją datę ważności. Matka, która nienawidzi swojego rodzonego dziecka. Kochanka, która nie wie czego tak naprawdę chce. Kobieta, która nie potrafi odnaleźć się w codzienności. Jest na pewno postacią tragiczną, która miała taką niefortunną okazje przeżyć wiele złego i dzięki swojej postawie ostrzega nas przed niebezpieczeństwami jakie czyhają na nas w dalszym życiu.



Patchwork to historia smutna, która niejednokrotnie zmusza nas do refleksji nad ludzkim losem. Żeby ją zrozumieć trzeba być dojrzałym emocjonalnie człowiekiem.

Pomysł na książkę jest oryginalny tak samo jak sposób napisania pozycji.

Polecam osobom, które lubią postacie nietypowe i chcą tak po prostu zmierzyć się z tą lekturą, a ostrzegam, że nie należy to do najprostszych zadań.

Nie polecam czytelnikom, którzy nie potrafią się skupić na lekturze, a także tym co szybko się zniechęcają.

OCENA: 10/10


  Karolina Pająk (Dzosefinn)  (12.05.2013)
Dlaczego matki odchodzą od swoich dzieci, mężów – rodziny? Co jest takiego pociągającego w innym mężczyźnie, że dla niego rzuca się wszystko, co wydaje się podstawą szczęścia. Ale zatrzymajmy się na chwilę. Czy tylko dla mężczyzny, a nie przypadkiem, za czymś więcej? Może tutaj chodzi o coś bardziej duchowego, niż cielesnego?
Irena, Alicja i Nina to jedna i ta sama osoba. Bohaterka przedstawia siebie z trzech punktów widzenia jako matkę, żonę, żydówkę i kochankę. I przede wszystkim, co największe wzbudza zdziwienie w czytelnikach – kobietę niespełnioną. Po „niby” spełnionych ambicjach rodzinnych społeczeństwa i męża uświadamia sobie, że czegoś jej brakuje. Że to, co w pierwszym momencie było dobre, okazuje się niewystarczające. Dusi się w sobie i postanawia uciekać. Poszukuje wolności i wytchnienia, z dala od córki i męża…
Po latach, Michalina podąża śladami matki. Szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania, a szczególnie na jedno – dlaczego? Czemu zostawiła rodzinę? Na to pytanie jednej odpowiedzi nie ma. Michalina jej nie otrzyma, tak samo jak my – czytelnicy. Lecz mimo tego potrafimy wyciągnąć odpowiednie wnioski. I je snujemy.
Patchwork jest opowieścią stworzoną z elementów stanowiących pewną, spójną całość. I stanowią ją, jednakże nie jest ona przeznaczona dla wszystkich. Tylko niektórzy z nas, czytelników przez chwilę zastanowi się nad przesłaniem tejże historii. Pewnie większość jego nie dostrzeże lub nie zrozumie. Może jak na dłuższą chwilę zamkną oczy, to odkryją jej sens? Na pewno.
Książka ta jest naprawdę intrygująca. Początkowo miałam – delikatnie mówiąc – mętlik w głowie, jednakże im dalej brnęłam w opowieść, tym bardziej zaczynała być ona dla mnie zrozumiała. Przyjemny i lekki język pozwala wniknąć w tą psychoanalizę kobiecego umysłu. Ale niestety jest to książka, do której raczej się nie powraca. Przeczyta się ją szybko, następnie poduma nad jej odbiorem, a na końcu odłoży się na półkę. Trochę szkoda, bo Patchwork napisany został z pomysłem i pewną ideą. Moim zdaniem ta historia mogłaby być odrobinę dłuższa i bardziej rozwinięta. Czy pozostawia pewien niedosyt? Troszeczkę.

Odchodzi się nie po to, żeby wrócić. Odchodzi się po to, by stać się kimś innym. Odchodzi się po to, żeby się uwolnić.*
___
*s. 35

___
dzosefinn.blogspot.com


  Monika Ch.  (25.05.2013)
Przeczytałam pewną recenzję o "Patchwork". Podobno świetna książka, która zmusza do refleksji. Lubię, gdy muszę nad czymś głębiej pomyśleć. Staję się wtedy mądrzejsza.

Marta Haba- urodziła się w 1980 roku w Gdyni, interesuje się psychoanalityczną (freudowsko-jungowską) koncepcją twórczości literackiej.

Zanim opiszę książkę, chciałabym nawiązać do tytułu. "Patchwork"- co to może w ogóle znaczyć? Już tłumaczę. Jest to metoda szycia, w której zszywa się małe kawałki materiału. W naszej propozycji chodzi tu o połączenie postaci. Na początku poznajemy trzy kobiety- Alicję, Irenę oraz Ninę. W „skrawku pierwszym” każda z nich jest kimś innych. Mają swoje problemy, mniejsze i większe. Natomiast w „skrawku drugim” tworzą jedność, aż w końcu przemawiają przez Irenę.

Historia trzech kobiet: Alicji, Ireny i Niny łączy się w jedną, zgraną całość. Alicja-Irena-Nina zaczyna konwersację z pisarzem, po czym znika porzucając dziecko i męża. Po wielu latach jej córka chce dowiedzieć się wszystkiego o wydarzeniach, które miały miejsce, gdy była dzieckiem. Michalina chce zrozumieć, co skłoniło matkę do odejścia. Czy w przeszłości wydarzyło się coś, o czym nie miała pojęcia? Aby dociec prawdy udaje się na wizytę z Hubertem, a wtedy zaczyna się inna historia.


Czy czasem czytając macie lekki mętlik w głowie? Ja tak miałam właśnie w tej książce. Zaczęłam spokojnie, lekko się czytało, ale nie rozumiałam, o co chodzi. Takie zakłopotanie towarzyszyło mi aż do skrawka drugiego, w którym bohaterki stanowiły jedną całość. Dopiero wtedy zrozumiałam, co tak naprawdę ma znaczenie w tej książce. Irena i jej uczucia.

Jest ona kobietą, która przestała kochać męża. Matką, która nie żywi żadnego uczucia do swojej córki. Czasem denerwowała mnie swoją postawą. Jednak po przeczytaniu książki zdałam sobie sprawę, że dała nam kilka ważnych wskazówek.

Nie podobało mi się, że książka w niektórych momentach była niezrozumiała. Czasem czułam, iż się pogubiłam. Ogólnie przytłoczyły mnie te trzy postacie. W dodatku każda była ukazana z innej perspektywy. Jedna pisała w pierwszej osobie, druga w formie listu, a trzecia w trzeciej osobie. Można się pogubić, prawda?

Nie podobało mi się też to, że te wszystkie osoby były dziwnie opisywane. A może ja po prostu nie dorosłam do tej książki?

Trudno.

Jak dla mnie 56 stron to za mało. Mógłby być rozwinięty dalszy wątek. Może byłoby ciekawiej? Więcej tajemnic lub więcej bohaterów? Więcej wyjaśnień.

Żałuję, że książka ma tak mało stron. Dostałaby wtedy więcej niż 3/5.

Dodaj własną recenzję