Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Fantasy -> Okrutnik. Dziedzictwo krwi — Aleksandra Rozmus
Okrutnik. Dziedzictwo krwi — Aleksandra  Rozmus

Okrutnik. Dziedzictwo krwi

Cena: 33,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Żyjecie w przekonaniu, że strzygi, wąpierze, topielcy i południce istnieją tylko w ludowych podaniach? To błąd! Te potępione dusze snują się po ziemi, uprzykrzając ludziom życie i czyhając na dogodny moment, by ich skrzywdzić. Jest jednak ktoś, kto może stanąć w obronie niewinnych i bezbronnych, zapewniając ochronę przed słowiańskimi demonami – Okrutnik, człowiek obdarzony przez bogów wielką odwagą, sprytem i intuicją, pozwalającą wytropić czyhające w kniei wrogie istoty.
Jest tylko jedno pytanie: czy będzie w stanie sam zapobiec apokalipsie, gdy pewnego dnia rozwścieczone demony postanowią opuścić lasy i wtargnąć do świata ludzi?

Dziewczyna stanęła i odwróciła się do Stanisława. Patrzyła mu w oczy, a w końcu go pocałowała. Pocałunek był szybki, ale intensywny. Ugryzła przy tym Stanisława w wargę, jednak nie przeszkadzało mu to. Wręcz bardziej podnieciło. Odsunęła się od niego i ściągnęła bluzkę, ukazując małe, ale bardzo kształtne, piersi. Stanisław poczuł, jak twardnieje mu męskość. Wyciągnął rękę, by przyciągnąć do siebie dziewczę, a gdy dotknął jej skóry, okazała się w dotyku śliska, jakby oblana śluzem.
– Co jest? – zbliżył dłoń do nosa i poczuł okropny smród. Gdy ponownie spojrzał na dziewczynę, prawie ugięły się pod nim kolana. – Co jest, kurwa?!
Stała przed nim baba wodna w całej okazałości. Dał się nabrać na jakiś czar, jak to możliwe?! Nigdy nie pozwolił się omamić żadnemu stworowi, a teraz taka paskuda. Śmiała się odrzucająco, jakby była ropuchą. Jej piersi teraz sięgały kolan, całe ciało miała pokryte parchami.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Fantasy
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 332
  • ISBN: 978-83-8083-884-0

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Kasia Pessel  (15.07.2018)
Jeżeli dobrze się przyjrzeć to tuż za linią drzew można dostrzec rusałkę lub krwiożerczą strzygę czającą się na swoją ofiarę, w leśnym jeziorku da się zauważyć odpoczywające wiły, a na rozstaju dróg czasem pojawia się rogaty czort. Oczywiście nie każdy widzi to samo, zresztą po co wypatrywać tych, których miejsce w legendach? Może po to by ujść z życiem?

Okrutnik nie ma łatwej egzystencji, co i rusz musi bronić innych i siebieprzed brutalnymi atakami istot uważanych niesłusznie za wytwór fantazji przodków. Ludzie nie uświadamiają nawet sobie co na nich czyha tuż za progiem, Stanisław za to zdaje sobie sprawę z zagrożenia i nie ustaje w wysiłkach by nikomu nie stała się krzywda. Jednak nie jest to zadanie łatwe i wymaga ciągłej gotowości do walki. Od kilku lat wciąż stoi na straży, ale przed nim o wiele poważniejsze zadanie, narażającego jego osobę i najbliższych mu na niebezpieczeństwo groźniejsze niż kiedykolwiek. Odwieczna rozgrywka bogów utrzymywała świat w równowadze, lecz teraz coś niepokojącego zaczyna mieć miejsce. Bezbronni i niewinni są nieświadomi tego co ma się wydarzyć, koniec jest bliżej niż ktokolwiek przypuszcza, jednym jest to na rękę, drudzy sprzeciwiają się woli najwyższych, niektórzy zmieniają front, inni stoją z boku i obserwują. Stanisław dawno temu wybrał w czyim imieniu będzie walczył, już nieraz zapłacił za to swoją krwią, bólem i samotnością. Zawsze sam stawał czoła przeciwnikom, jednakże teraz nadszedł moment by ruszyć do boju wraz z innymi. Niekiedy da się zmienić to co bogowie zapisali, chociaż czy to prawda?

Po raz kolejny chciałoby się powiedzieć cudze chwalimy, swego nie znamy. O czym mówię? Mity greckie i rzymskie poznała większość z nas, dzięki fali popularności Wikingów obiły się nam o uszy imiona skandynawskich bogów, ale słowiańskie legendy i bóstwa jakoś wciąż pozostają w cieniu, ze szkodą dla wszystkich. Perun, Weles oraz reszta słowiańskiego panteonu jest równie intrygująca co ich zagraniczni pobratymcy i umiejętnie wykorzystała Aleksandra Rozmus. Książka łączy w sobie współczesność z mitami i ludowymi podaniami, płynnie przechodząc od jednego do drugiego, zacierając granice pomiędzy tym co bierzemy za jawę i co uważamy za sen. Herosi, superbohaterowie oraz ich wrogowie mają konkurencję w postaciach z „Okrutnika”, ci ostatni są równie zaskakujący i chowają w zanadrzu niejeden sekret. Zresztą tajemnic, magii i boskich rozgrywek jest bez liku, podobnie jak emocji oraz zaskakujących zwrotów akcji. Autorka wykorzystała motyw apokaliptyczny w nowatorski sposób sięgając do słowiańskich wierzeń, odświeżając je oraz równocześnie wplatając pomiędzy swoje pomysły i dodając rozmach. Wiły, rusałki, potężni bogowie oraz nie tacy zwykli śmiertelnicy mają niesamowity potencjał do intryg, wplątywania siebie i innych w tarapaty oraz przede wszystkim do wszczynania awantur, których skutki mogą zniszczyć wszystko i wszystkich. „Okrutnik” jest powieścią ciekawą i wciągającą czytelnika w świat tylko na pozór znany, odkrywa to co wydawało się legendą lub bajaniem. Plastyczne opisy dopełniają fabułę, w której nie ma oczywistych pytań i odpowiedzi, a bogowie i ludzie mają do wypełnienia niezwykłą misję jakiej wynik zadecyduje czy przyszłość w ogóle będzie miała miejsce.


  Monika Wiśniewska  (25.09.2018)
O mitologii greckiej i rzymskiej wiemy całkiem sporo. Na historii i języku polskim w szkole podstawowej, poznajemy większość bogów oraz poszczególne mity takie jak o Demeter i Korze, Dedalu i Ikarze czy choćby 12 zadań jakie musiał wykonać Herakles (zwany również Herkulesem), jako karę za wymordowanie swojej rodziny.
A ile wiemy o wierzeniach dawnych Słowian, czyli o kulcie naszych przodków? Gdzieś jeszcze po głowie nam się błąkają myśli, że czerwona wstążeczka przyczepiona do dziecięcego nadgarstka lub wózka ma odganiać złe moce, ale czy wiemy czemu takie skojarzenia przychodzą nam na myśl? Wiele obyczajów zaczerpniętych jest właśnie z czasów, gdy Polska nie przyjęła jeszcze chrztu. Jednak mało się o tym mówi w szkole. Na szczęście z pomocą nam przyszli współcześni autorzy, którzy edukują młodych i starszych czytelników, zwracając uwagę, że warto poznać historię naszych poprzedników.
A temat ten jest naprawdę bardzo ciekawy i, pomimo rosnącej liczby pisarzy sięgających po motyw mitologii słowiańskiej, nadal nie w pełni wyczerpany.

W najnowszej powieści Aleksandry Rozmus poznajemy Stanisława, który podobnie jak jego ojciec i dziadek, został okrutnikiem. Jego zadaniem jest chronić ludzi przed demonami i upiorami, których pełno w pobliskich lasach. Wyszydzany przez rówieśników w szkole podstawowej za swoje długie włosy, w dorosłym życiu wzbudza zainteresowanie wśród mieszkanek wsi i cieszy się dużą popularnością. Jednak jego serce zaczyna szybciej bić, gdy do wsi wraca Amelia, jego znajoma z jednej klasy. Chłopak dostaje od Peruna – boga wojny i gromów, polecenie pilnowania dziewczyny. Kim tak naprawdę jest Amelia, którą prześladuje bieda, że najważniejszy z bogów się nią interesuje?
Jednak na głowie Stanisława ciąży nie tylko ochrona studentki, ale i swojej siostry Mileny, która wdała się w romans z płanetnikiem. Czy okrutnikowi uda się przekonać zakochaną siostrę, że zasługuje na kogoś lepszego?
Na domiar złego zbliża się ostateczna wojna pomiędzy boskimi braćmi: Welesem i Perunem o panowanie nad światem. Demonom również przyjdzie wybrać po czyjej stronie, staną w tej potężnej walce. A stawka jest wysoka, bo od tego, który z braci wygra, zależy życie wszystkich ludzi.

W powieści znajdziemy wyrazistych bohaterów, także wśród postaci drugoplanowych. Rozdziały są krótkie i każdy z nich opisuje wydarzenia z punktu widzenia innej postaci, co poszerza naszą perspektywę.
Stanisław, główny bohater, jest oddany rodzinie i ceni sobie ich bezpieczeństwo bardziej niż swoje. Nie żałuje podjętej przez siebie decyzji o kultywowaniu drogi jaką kroczyli jego przodkowie. Choć idzie z duchem czasu i posiada telefon komórkowy, to jest przeciwny postępowi, który doprowadza do zanikania relacji międzyludzkich w realnym świecie. Jest również niekonsekwentny. Zdrowo się odżywia, ale nie stroni też od alkoholu, przez co często wpada w tarapaty. Mimo oddawaniu się typowo męskim rozrywkom, lubiłam tego okrutnika, który często miał więcej szczęścia niż rozumu.
Drugą ważną postacią w powieści jest Amelia, którą chłopak ma strzec przed niebezpieczeństwem. Ważną przynajmniej dla bogów, bo na mnie wrażenia nie zrobiła. Jej osobowość jest na tyle przeciętna, że dziewczyna nie zapada w pamięć czytelnikowi.
O wiele bardziej złożoną postacią była wiła Dobrogniewa, która nie dość, że została ukarana przez Karkonosza dwukrotnie, to jeszcze podpadła bóstwom i demonom. Tą to dopiero prześladowała bieda. Pozbawiona wolności przez Welesa, została zmuszona do uwiedzenia Stanisława, którego obwinia za swój los. Jutrzenka ma dla niej inną propozycję, ale i strzyga Wiola chce wejść z wiłą w konszachty. Zagubiona Dobrogniewa zaczyna coraz bardziej się zastanawiać, czy wyjdzie z tych układów cało.


„Okrutnik. Dziedzictwo krwi” to dobra powieść fantasy, która sięga do bogactwa postaci i rytuałów z mitologii słowiańskiej. Przemyślana fabuła pełna intryg, której koniec zwiastuje kolejne tomy, jest świetnym wprowadzeniem do przerażającego i fascynującego świata, o jakim niejeden śmiertelnik nie ma żadnego pojęcia. Jeśli jesteście ciekawi jakie licho czai się w lesie, czym może się skończyć spotkanie z południcą, albo jak piękne są wiły oraz rusałki to historia przedstawiona w książce jest zdecydowanie dla was.


  Wielo Kropek  (11.10.2018)
Co wiemy o mitologii słowiańskiej? Prawie nic. Gdzieś tam się przewijają rusałki, południce, wiły, baby jagi. Czasem padnie imię któregoś boga, najczęściej Peruna. Dlatego też wszystkie pozycje, które nawiązują do kultury słowiańskiej, wierzeń, zachowań, zwyczajów czy bestii wywodzących się z niej, są specyficzne i nieczęste na półkach księgarni, chociaż ostatnio się to zmienia. W tej recenzji poznamy historię ściśle związaną z tymi wierzeniami. Historię okrutnika.


Tytułowym bohaterem jest Stanisław, dziedzic rodu, który służył bogowi zmarłych – Weselowi. Jednakże ojciec Stanisława zbuntował się i wybrał stronę Peruna, stwórcy ludzi i boga gromów oraz wojny. Chłopak w dzieciństwie był szkolony przez dziadka, również okrutnika, jednak terminu nie ukończył, bo starzec został zamordowany przez strzygę.
Drugą ważną postacią jest studentka Hanna, mieszkająca niedaleko Stanisława. Ich losy splotły się po rozkazie Peruna, w ramach którego Stanisław miał dbać o bezpieczeństwo dziewczyny. A to nie było takie proste.

Do przeczytania pełnej recenzji zapraszamy na blog: https://wielokropekblog.wordpress.com/2018/10/11/okrutnik-dziedzictwo-krwi-recenzja/

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 50 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Internat — Izabela Degórska Internat — Izabela Degórska
Pożerasz książki? Uważaj! Ta książka może pożreć ciebie!

Wiktoria, studentka socjologii, ze zdziwieniem obserwuje fascynację młodych dziewcząt starą powie...