Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Ocean odrzuconych. Tom II Klątwa wiecznego tuła... — Magdalena Knedler
Ocean odrzuconych. Tom II Klątwa wiecznego tułacza — Magdalena Knedler

Ocean odrzuconych. Tom II Klątwa wiecznego tułacza

Cena: 44,99 zł 38,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Czy kiedy świat oszaleje, oszalejesz wraz z nim?

Kończy się pierwsza wojna światowa, wraz z nią dobiega końca epoka monarchii Habsburgów, ale mieszkańcy Wiednia pozostają pełni nadziei na lepsze jutro. Miasto powoli podnosi się z nędzy, a Charlotte i jej ciotka Wilhelmina energicznie przystępują do odbudowy dawnego barwnego życia. Jednak kiedy wydaje się, że świat już powstał z gruzów, nad Europą zaczyna krążyć widmo rozprzestrzeniającego się nazizmu...

Magdalena Knedler z wprawą oprowadza czytelnika po świecie, którego już nie ma. Tętniące życiem europejskie stolice, arcydzieła muzyki, malarstwa i literatury, postaci znane z kart wielkiej historii... A to wszystko w cieniu tragicznych wydarzeń, które zmuszą tysiące ludzi do podjęcia najtrudniejszych w życiu decyzji.

Niezwykła atmosfera, inspirujące dysputy, ogromne emocje i człowiek – jak zwykle wiecznie miotający się między dobrem a złem, obowiązkiem a pragnieniem, godnością a upodleniem. Literatura prze-piękna! Polecam!
Kinga Młynarska
dajprzeczytac.blogspot.com


Artyzm, eteryczna głębia i piękno sztuki mieszają się ze złem i brudem największej zbrodni przeciwko ludzkości – wojną. Wymagająca, wzruszająca, trudna powieść.
Anna Sukiennik,
tylkoskonczerozdzial.blogspot.com


Codzienne życie bogatej żydowskiej rodziny na tle historii, muzyki i sztuki wciąga jak wir. Trudno się oderwać od lektury.
Marta Kraszewska,
www.rudymspojrzeniem.pl


„Ocean odrzuconych” to barwna opowieść o świecie, który przeminął. Magdalena Knedler jest znawczynią ludzkich dusz. Jej książki wznoszą powieść obyczajową na wyższy poziom!
Karolina Sosnowska,
tanayahczyta.wordpress.com


Magdalena Knedler - autorka powieści obyczajowych, w tym świetnie przyjętej Dziewczyny z daleka, a także detektywistycznych, w tym Nie całkiem białego Bożego Narodzenia. Nagrodzona statuetką Emocje 2017 przyznawaną przez Radio Wrocław Kultura za gatunkową wszechstronność i wysoką jakość literacką, a przez Gazetę Wyborczą dwukrotnie nominowana do nagrody WARTO (w 2016 i 2018). Ocean odrzuconych jest jej dwunastą książką.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 560
  • ISBN: 978-83-8147-242-5

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Maria Derejczyk-Zwierzyńska  (18.05.2019)
"Kończy się pierwsza wojna światowa, wraz z nią dobiega końca epoka monarchii Habsburgów, ale mieszkańcy Wiednia pozostają pełni nadziei na lepsze jutro. Miasto powoli podnosi się z nędzy, a Charlotte i jej ciotka Wilhelmina energicznie przystępują do odbudowy dawnego barwnego życia. Jednak kiedy wydaje się, że świat już powstał z gruzów, nad Europą zaczyna krążyć widmo rozprzestrzeniającego się nazizmu".



Po lekturze tego tomu mogę powiedzieć, że moim zdaniem jest on zdecydowanie lepszy od pierwszego. Od razu wskoczyłam do tej historii, nie miałam problemu, że irytowała mnie Lotte. Minęło trochę czasu od naszego pierwszego spotkania. Ona się zmieniła i teraz szybko nawiązałyśmy nić porozumienia.



Plusem tej dylogii jest to, że Lotte dorasta na naszych oczach i patrzymy na otaczający ją świat najpierw z perspektywy podlotka, a potem kobiety, która swoje w życiu przeszła.



Pojawiają się tutaj bohaterowie, których znamy z I tomu, więc odradzam sięganie po tę książkę bez zapoznania się z wcześniejszą częścią, bo nie będziecie wiedzieli, co się dzieje i popsujecie sobie zabawę, bo ten cykl jest naprawdę bardzo dobry.



Odnoszę wrażenie, że ten tom jest nieco cięższy od poprzedniego. I nie chodzi mi tylko o czasy, w jakich ma miejsce akcja, ale również istotne jest to, jak zmienia się postrzeganie świata przez Lotte. Zaczyna dostrzegać problemy, o których pewnie wcześniej nawet by nie pomyślała.



Za sprawą autorki przeniosłam się w czasie. Uwierzyłam w to, że faktycznie mogły mieć miejsce podobne rzeczy. Realizmu dodają tutaj postacie historyczne. Nie będę jednak zdradzać tego, kto się tu pojawia, musicie przekonać się o tym sami.



To dobry kawał kobiecej literatury. Przemyślanej, dopracowanej od początku do końca. Co prawda oba tomy są dość obszerne, ale czyta się je szybko. Ta historia wciąga i pozostaje w pamięci. Polecam gorąco.


  Zuza Maniek  (6.04.2019)
Dylogia "Ocean odrzuconych" Magdaleny Knedler to historyczna powieść obyczajowa, w której na pierwszym miejscu są emocje, uczucia. To książka subtelna jak koronka, z precyzją utkana z delikatnych nici sztuki, historii i literatury.


  Małgosia Brzeska  (24.04.2019)
„Czy nasze życie nie jest jak takie molo? Człowiek kroczy po nim z nadzieją i z myślą o sensie”.
Po lekturze pierwszego tom cyklu mój apetyt pozostał niezaspokojony, a nawet się zaostrzył, miałam wielką ochotę na dalszy ciąg przygód Lotty. Z przyjemnością sięgnęłam po drugą część Klątwa Wiecznego Tułacza.
Ponownie spotykamy się z Charlottą, jak dochodzi do siebie po stracie narzeczonego. Nie może się odnaleźć, odczuwa wielką pustkę, opuścił ją na zawsze. Życzliwością i dobrym słowem towarzystwa jej dotrzymuje przyjaciel, Jaroslav. Z czasem nawiązują się między nimi ciepłe relacje, zalążek przyjaźni, stają się sobie coraz bliżsi. Ale czy dziewczyna będzie w stanie pokochać starszego od siebie mężczyznę, zranionego na wojnie i z blizną na duszy? Czy jest tak silna i odważna? A może Jaroslav nie będzie chciał jej litości i opieki? Wydawać się może, że taki związek ma nikłe szanse na powodzenie … Ale zanim zacieśnią swoje relacje z Jaroslavem, Lotta pozna w Warszawie przyjaciela ojca, Karola, z którym zaczną nadawać na podobnych falach. Utalentowany muzyk i wrażliwa na muzykę dziewczyna, cóż można oczekiwać więcej …
Nie będę zdradzać więcej, ale będzie się działo w życiu Charlotty, nie tylko uczuciowym, ale i zawodowym. Dalej będzie się oddawać swojej pasji - tworzeniu biżuterii, będzie pobierać nauki pod okiem wielkiego mistrza. A głowę ma pełną ciekawych i nowatorskich pomysłów, na miarę wielkich złotników. Czy coś z tego wyniknie? Czy będzie jej dane – gdy wkoło gęstniej atmosfera – zrealizować marzenia? Jest uparta i wytrzymała, i widzi na horyzoncie światełko …
Klątwa Wiecznego Tułacza to próba odpowiedzi na pytanie: „kim jestem”, „gdzie jest moje miejsce na ziemi”? To problem z określeniem własnej tożsamości, czy jestem Polakiem czy Żydem? A może Austriakiem, a dlaczego nie Niemcem? Bohaterka nieustannie podróżuje po Europie, trochę mieszka w Warszawie, podoba się jej Paryż, tęskni za Wiedniem, Szwajcaria też skradła jej serce. Więc gdzie jest jej miejsce? Tam, gdzie są najbliżsi. Ale oni są rozproszeni po Europie. Tak też jest wewnętrznie rozdarta Lotta, obywatelka Europy. Nie wie, gdzie będzie bezpieczna i zadowolona z życia, gdzie będzie mogła się realizować i spełniać swoje marzenia. Poszukuje, podróżuje, walczy z aparatem władzy, z najeźdźcą, który wkroczył na terytorium kraju, w którym mieszkała. Pozbawił ją wszystkiego, rodziny i majątku, została sama, z daleka od bliskich. I zadaje sobie pytanie: gdzie się udać? Gdzie nie ma Niemców? Którego kraju jeszcze nie opanowali? Niszczą i mordują Żydów, więc co będzie ze mną i moją rodziną? Pytania się mnożą, ale czasu na refleksję i zastanawianie się nie ma, trzeba uciekać, tylko gdzie?
Powieść ma formę wspomnień – pamiętnika, prowadzonego przez Charlottę. Dzięki niej poznajemy gęstniejącą atmosferę, czuć zapach zbliżającej się wojny, krystalizują się niecne zamiary Hitlera wobec krajów ościennych. Panuje obawa, że Niemcy będą chcieli się rozprawić z Żydami. Obawy nie omijają też ludzi ze świata kultury i sztuki. Co mądrzejsi porzucają swój kraj i szukają schronienia w bezpiecznych krajach.
„Siedziałyśmy godzinami przy kawie, chodziłyśmy na spacery. Jeden jedyny raz powiedziała mi, żebym nie traciła czasu, jeśli mogę tego uniknąć. Bo ona wie najlepiej, że później – jeśli zdarzy się coś, co nagle przekreśla dawne życie – myśli się tylko o niewykorzystanych szansach, straconych momentach, chwilach, których nie doświadczyło się w pełni. Ma rację”.
Dobrze się czuję przy lekturze wszelkiego rodzaju wspomnień i pamiętników, one zawsze przybliżają mnie do ich autorów, czasami tak się wczuwam, że zamieniam się z nimi rolami. Niesamowite przeżycie, pełne nowych odczuć i wzruszeń.
Jednak nie mogę nie wskazać pewnego mankamentu tej części cyklu. Magdalena Knedler zmęczyła mnie bardzo szczegółowymi opisami dzieł literatury, sztuk teatralnych, opisami gry aktorskiej. Było tego zbyt dużo, i – moim zdaniem – nie to było najważniejsze w tej powieści. Ja się zagubiłam w mnogości tych informacji, bardzo mnie przytłoczyły. Bywało momenty, że już dalej nie mogłam przebrnąć przez te szczegóły, i musiałam na chwilę odłożyć książkę i odpocząć.
Bohaterka – Lotta – to osoba godna naśladowania. W obliczu wojny potrafiła dotrzymać danego obcemu człowiekowi słowa, kosztem utraty własnej rodziny i rodzinnego szczęścia. Dziś trudno o takie wzorce, nie są one modne i nie chwytają za serce. Inne realia, inny świat, ludzie z innymi priorytetami i wartościami.
„Czy nasze życie nie jest jak takie molo? Człowiek kroczy po nim z nadzieją i z myślą o sensie. Mamy jakiś cel, coś czeka, tam, na końcu, za chmurami i za horyzontem, idziemy, bo istnieje przyczyna, idziemy, bo czujemy właśnie taki wewnętrzny nakaz. A później się okazuje, że życie to właśnie molo, a nie most, które kończy się nad wielką pustką, zawieszone nad przerażającą, ciemną głębią, nieznanym światem wypełnionym nieznanymi organizmami, czymś obcym i zimnym. Tyle, że prawdziwe molo daje nam możliwość wycofania się, a życie nie”.
Polecam gorąco, warto poświęcić czas na poznanie dalszych losów Lotty, przyznam, są zadziwiająco ciekawe i godne naśladowania. Skłaniają do refleksji nad hierarchią wartości tego świata, nad odpowiedzią, co dziś cenimy i dlaczego? Czy jesteśmy dziś gotowi poświęcić swoje szczęście, aby ratować obcych ludzi?


  Katarzyna Chojnacka-Musiał  (18.04.2019)
Jeśli nie czytaliście pierwszego tomu, poniżej mogą znaleźć się spojlery.

Powróciłam do świata Charlotte po przerwie, by spróbować jeszcze raz wniknąć w tę historię. Bohaterką pierwszego tomu dylogii Magdaleny Knedler była nastolatka, córka jubilera, która zaczynała nieśmiało projektować biżuterię. W ten sposób starała się zbliżyć do zdystansowanego ojca. Wśród jej pasji znalazła się między innymi gra na pianinie, a dzięki lekcjom poznała człowieka, który skradł jej serce. Wojna sprowadziła do jej domu żołnierza wymagającego opieki. Obecność Jaroslava otworzyła dziewczynie oczy na mroczną stronę życia, której do tej pory, wychowywana pod kloszem, nie dostrzegała. Naiwnie wyglądała dostatniego życia w dobrobycie i szczęściu. Niestety, los miał dla niej inną propozycję, zdecydowanie ubogą w radości. I wojna światowa szybko zmieniła spojrzenie Lotki na nią samą oraz na otaczających ją ludzi.
Drugi tom rozpoczyna się zapiskami Charlotte z 1921 roku i prezentuje czytelnikowi starszą i bardziej doświadczoną przez życie Charlotte. Znów obserwujemy świat oczami bohaterki, która wciąż prowadzi dziennik, notując swoje spostrzeżenia odnoszące się do wydarzeń rozgrywających się na świecie oraz w jej najbliższym otoczeniu. Nie są to jednak już codzienne szczegółowe zapiski, lecz wybiórcze, najważniejsze dla Lotte zdarzenia. Fabuła zmierza ku kolejnej wojnie, która wprowadzi w życie Lotte jeszcze większy chaos...

Podczas lektury miałam wciąż z tyłu głowy świadomość, że autorka musiała spędzić wiele godzin nad publikacjami różnego typu, opisującymi czasy, w których żyje główna bohaterka. To ta postać bowiem łączy wszystkie wątki pojawiające się w fabule. Mistrzowsko zbudowane i dopracowane w każdym szczególe tło sprawia, że toczące się na kartach powieści losy Lotte i jej bliskich są bardzo realistyczne.

Drugi tom dylogii, podobnie jak pierwszy, nie zachwycił mnie do końca i nie wciągnął bez reszty. Może to nie był dobry moment na tę lekturę? Może jej gabaryty mnie pokonały? A może ten gatunek nie jest dla mnie? Nie wiem. Nie będę więc tej powieści polecać ani odradzać, ponieważ uważam, że każdy powinien sam zdecydować, czy chce ją przeczytać i w jakim momencie swojego życia to zrobić. Z pewnością nie jest to książka, którą można czytać z doskoku, fragmentami. Jej fabuła to spójna, wielowymiarowa całość, wymagająca skupienia oraz umiejętności analizowania i łączenia faktów.

Dodaj własną recenzję