Nie zasłużyłem na ciebie
Cena: 44,99 zł 38,24 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
Los zsyła nam ludzi, którzy mogą nas uratować… albo złamać
Życie Luizy, studentki weterynarii na uniwersytecie w Nowym Jorku, nagle wywraca się do góry nogami. Dziewczyna dowiaduje się, że jej młodsza siostra, Isia, jest ciężko chora. Rodzice postanawiają wysłać je obie na wakacje na drugi koniec kontynentu, a jej crush oznajmia jej… że znalazł miłość życia.
Luiza postanawia jak najlepiej wykorzystać czas w domu dziadków w Montanie i nabrać dystansu do problemów. Nie wie jednak, że ktoś ją obserwuje. Przystojny, tajemniczy nieznajomy, związany z nowojorskim półświatkiem, który wie o niej zdecydowanie więcej, niż powinien…
Skomplikowane uczucia, nieoczywiste relacje oraz czające się tuż za rogiem zagrożenie – tych wakacji Luiza nie zapomni już nigdy.
Życie Luizy, studentki weterynarii na uniwersytecie w Nowym Jorku, nagle wywraca się do góry nogami. Dziewczyna dowiaduje się, że jej młodsza siostra, Isia, jest ciężko chora. Rodzice postanawiają wysłać je obie na wakacje na drugi koniec kontynentu, a jej crush oznajmia jej… że znalazł miłość życia.
Luiza postanawia jak najlepiej wykorzystać czas w domu dziadków w Montanie i nabrać dystansu do problemów. Nie wie jednak, że ktoś ją obserwuje. Przystojny, tajemniczy nieznajomy, związany z nowojorskim półświatkiem, który wie o niej zdecydowanie więcej, niż powinien…
Skomplikowane uczucia, nieoczywiste relacje oraz czające się tuż za rogiem zagrożenie – tych wakacji Luiza nie zapomni już nigdy.
Szczegóły
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 6 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Marta Kalinowska | (1.10.2025) |
Tytuł: "Nie zasłużyłem na ciebie"
Autor: Aleksandra Mrozik
Wydawnictwo: Novae Res
Na początku mogłoby się wydawać, że będzie to kolejna historia o nieszczęśliwie zakochanej dziewczynie, która została zamknięta we fiendszonie. Ale nic bardziej mylnego.
Z jednej strony mamy młodą dziewczynę, która od lat podkochuje się w najlepszym przyjacielu, który z kolei odnajduje swoje szczęście i boku innej. Przykro jest czytać o tym jak Luiza próbuje zwalczyć w sobie ból. Jednak z drugiej strony poznajemy tajemniczego mężczyznę, który obserwuje Luizę i ma wobec niej złe zamiary. Ale dlaczego? Przecież to zwykła, prosta studentka weterynarii.
Powiem Wam, że z ciężkim sercem czytało mi się o tych wszystkich chwilach, gdy Luiza cierpiała z powodu Victora. Wtedy przyszła wiadomość, że wraz z młodszą siostrą wyjeżdżają na wakacje do ukochanych dziadków. Cała ta podróż byłaby czymś cudownym, gdyby nie jej okoliczności. Okazuje się, że dziewczynka jest chora na raka płuc i muszą zmienić klimat z nowojorskiego smogu na górski w Montanie.
Na miejscu odmawia stare znajomości i jak się okazuje jedno serce wciąż bije dla niej. Luiza tkwi w dość skomplikowanej sytuacji pomiędzy kilkoma mężczyznami, którzy powinni być tylko jej przyjaciółmi, a jednak los postanawia inaczej. Do tego pojawienie się przystojnego turysty z czasem wywraca życie dziewczyny do góry nogami.
Powiem Wam, że ta historia jest jedną z tych, której nie odłożysz, dopóki nie skończysz czytać. Jest przesiąknięta tyloma różnymi emocjami, że niejednokrotnie wytrzymywałam oddech, bo oczami wyobraźni widziałam słowa, których nie chcę przeczytać na kolejnych stronach.
Świetnie zbudowani bohaterowie, wyraziści i łatwo się z nimi utożsamić. Fabuła ciekawa, owiana tajemnicą i rozwijająca się w swoim tempie. Opisy krajobrazu były tak dobrze stworzone, iż miałam wrażenie, że jestem tam razem z bohaterami. Do tego postać Osi, młodszej siostry Luizy, skradła moje serce, które przez tą małą czasami się zatrzymywało.
Jeśli szukacie lekkiej historii i miłości, która nie jest łatwa, a droga do odzyskania równowagi jest kręta i wyboista. Gdzie ukrywane tajemnice nie pozwalają na odłożenie książki, to dobrze trafiliście. Autorka operuje prostymi słowami, które trafią do każdego.
Autor: Aleksandra Mrozik
Wydawnictwo: Novae Res
Na początku mogłoby się wydawać, że będzie to kolejna historia o nieszczęśliwie zakochanej dziewczynie, która została zamknięta we fiendszonie. Ale nic bardziej mylnego.
Z jednej strony mamy młodą dziewczynę, która od lat podkochuje się w najlepszym przyjacielu, który z kolei odnajduje swoje szczęście i boku innej. Przykro jest czytać o tym jak Luiza próbuje zwalczyć w sobie ból. Jednak z drugiej strony poznajemy tajemniczego mężczyznę, który obserwuje Luizę i ma wobec niej złe zamiary. Ale dlaczego? Przecież to zwykła, prosta studentka weterynarii.
Powiem Wam, że z ciężkim sercem czytało mi się o tych wszystkich chwilach, gdy Luiza cierpiała z powodu Victora. Wtedy przyszła wiadomość, że wraz z młodszą siostrą wyjeżdżają na wakacje do ukochanych dziadków. Cała ta podróż byłaby czymś cudownym, gdyby nie jej okoliczności. Okazuje się, że dziewczynka jest chora na raka płuc i muszą zmienić klimat z nowojorskiego smogu na górski w Montanie.
Na miejscu odmawia stare znajomości i jak się okazuje jedno serce wciąż bije dla niej. Luiza tkwi w dość skomplikowanej sytuacji pomiędzy kilkoma mężczyznami, którzy powinni być tylko jej przyjaciółmi, a jednak los postanawia inaczej. Do tego pojawienie się przystojnego turysty z czasem wywraca życie dziewczyny do góry nogami.
Powiem Wam, że ta historia jest jedną z tych, której nie odłożysz, dopóki nie skończysz czytać. Jest przesiąknięta tyloma różnymi emocjami, że niejednokrotnie wytrzymywałam oddech, bo oczami wyobraźni widziałam słowa, których nie chcę przeczytać na kolejnych stronach.
Świetnie zbudowani bohaterowie, wyraziści i łatwo się z nimi utożsamić. Fabuła ciekawa, owiana tajemnicą i rozwijająca się w swoim tempie. Opisy krajobrazu były tak dobrze stworzone, iż miałam wrażenie, że jestem tam razem z bohaterami. Do tego postać Osi, młodszej siostry Luizy, skradła moje serce, które przez tą małą czasami się zatrzymywało.
Jeśli szukacie lekkiej historii i miłości, która nie jest łatwa, a droga do odzyskania równowagi jest kręta i wyboista. Gdzie ukrywane tajemnice nie pozwalają na odłożenie książki, to dobrze trafiliście. Autorka operuje prostymi słowami, które trafią do każdego.
| Iwona(kawka.zmlekiem) P. | (3.10.2025) |
POST RECENZENCKI
WSPÓŁPRACA RECENZENCKA @ZACZYTANI
@NOVAERES
A:ALEKSANDRA MROZIK
" NIE ZASŁUŻYŁEM NA CIEBIE "
Życie Luizy, studentki weterynarii wcale nie było takie szczęśliwe jakie bym się mogło wydawać. Dziewczyna jest nieszczęśliwie zakochana ...Odkąd pamięta kocha Wiktora jednak ten traktuje ją tylko i wyłącznie jak dobrą przyjaciółkę. Kiedy oznajmia jej , że poznał dziewczynę i że naprawdę się zakochał Luiza wie że to już koniec. Jakby wiadomości złych było mało dowiaduje się, że jej młodsza siostrzyczka jest ciężko chora. Rodzice postanawiają wysłać je obie na wakacje na drugi koniec kontynentu... Czy Luiza wykorzysta ten czas w domu dziadków w Montanie aby nabrać dystansu do nieszczęśliwej miłości? Czy zda sobie sprawę , że Wiktor nie jest jej przeznaczony ?Młoda kobieta nie jest świadoma tego, że jest na celowniku innego mężczyzny .Mężczyzny , który obserwuje już ją dłuższy czas , mężczyzny który usilnie stara się do niej zbliżyć, który jest dziwnym tajemniczym gościem przypominającym Wiktora.
Co zdarzy się w życiu młodej kobiety kiedy odkryje, że nic nie jest tak oczywiste jak się wydaje, a skomplikowane uczucia mogą skomplikować się jeszcze bardziej??
To była dość ciekawa historia i przede wszystkim pędząca jak pociąg. Początek książki ekscytuje z powodu rozdziałów bohatera, który emanuje tajemnicą od samego początku...
Tu dzieje się wszystko bardzo szybko ale autorka długo trzyma nas w napięciu i nie pozwala poznać powodów poczynań Richarda . Akcja rozpędza się z chwili na chwilę praktycznie pod koniec następuje rozwój sytuacji... Dziewczyna wyjeżdża i wtedy przełom w książce jest natychmiastowy ,wartka akcja, ciekawi bohaterowie, dobre spostrzeżenia w stosunku do tego kto jest zły, kto jest tajemniczy ,a kto kogo szuka? Jestem w pełni usatysfakcjonowana rozwijającą się relację między naszymi bohaterami , ale mam jedno małe zastrzeżenie ...Kiedy książka zaczęła się rozkręcać na dobre i kiedy akcja przyspieszyła niesłychanie i kiedy zaczęłam gryźć paznokcie z emocji książka się skończyła. I mimo , że ona wcale nie należy do cienkich bo ma 396 stron to jak dla mnie mogłaby dalej trwać.... Historia Luizy i Pana R. jest bardzo ciekawa ale jak dla mnie urywa się w zbyt emocjonującym momencie... Czyżby to był znak, że będzie drugi tom? Czy po prostu autorka postanowiła zostawić nas w takim niedosycie..
WSPÓŁPRACA RECENZENCKA @ZACZYTANI
@NOVAERES
A:ALEKSANDRA MROZIK
" NIE ZASŁUŻYŁEM NA CIEBIE "
Życie Luizy, studentki weterynarii wcale nie było takie szczęśliwe jakie bym się mogło wydawać. Dziewczyna jest nieszczęśliwie zakochana ...Odkąd pamięta kocha Wiktora jednak ten traktuje ją tylko i wyłącznie jak dobrą przyjaciółkę. Kiedy oznajmia jej , że poznał dziewczynę i że naprawdę się zakochał Luiza wie że to już koniec. Jakby wiadomości złych było mało dowiaduje się, że jej młodsza siostrzyczka jest ciężko chora. Rodzice postanawiają wysłać je obie na wakacje na drugi koniec kontynentu... Czy Luiza wykorzysta ten czas w domu dziadków w Montanie aby nabrać dystansu do nieszczęśliwej miłości? Czy zda sobie sprawę , że Wiktor nie jest jej przeznaczony ?Młoda kobieta nie jest świadoma tego, że jest na celowniku innego mężczyzny .Mężczyzny , który obserwuje już ją dłuższy czas , mężczyzny który usilnie stara się do niej zbliżyć, który jest dziwnym tajemniczym gościem przypominającym Wiktora.
Co zdarzy się w życiu młodej kobiety kiedy odkryje, że nic nie jest tak oczywiste jak się wydaje, a skomplikowane uczucia mogą skomplikować się jeszcze bardziej??
To była dość ciekawa historia i przede wszystkim pędząca jak pociąg. Początek książki ekscytuje z powodu rozdziałów bohatera, który emanuje tajemnicą od samego początku...
Tu dzieje się wszystko bardzo szybko ale autorka długo trzyma nas w napięciu i nie pozwala poznać powodów poczynań Richarda . Akcja rozpędza się z chwili na chwilę praktycznie pod koniec następuje rozwój sytuacji... Dziewczyna wyjeżdża i wtedy przełom w książce jest natychmiastowy ,wartka akcja, ciekawi bohaterowie, dobre spostrzeżenia w stosunku do tego kto jest zły, kto jest tajemniczy ,a kto kogo szuka? Jestem w pełni usatysfakcjonowana rozwijającą się relację między naszymi bohaterami , ale mam jedno małe zastrzeżenie ...Kiedy książka zaczęła się rozkręcać na dobre i kiedy akcja przyspieszyła niesłychanie i kiedy zaczęłam gryźć paznokcie z emocji książka się skończyła. I mimo , że ona wcale nie należy do cienkich bo ma 396 stron to jak dla mnie mogłaby dalej trwać.... Historia Luizy i Pana R. jest bardzo ciekawa ale jak dla mnie urywa się w zbyt emocjonującym momencie... Czyżby to był znak, że będzie drugi tom? Czy po prostu autorka postanowiła zostawić nas w takim niedosycie..
| Kamila Peplińska | (18.10.2025) |
Już sama okładka „Nie zasłużyłem na ciebie” Aleksandry Mrozik przyciąga wzrok romantyczna, subtelna, a jednocześnie pełna tajemnicy. Dwoje ludzi na tle zachodzącego słońca, góry i jezioro, które odbija blask nieba idealnie oddaje klimat historii, w której miłość, ból i nadzieja przeplatają się w jednym oddechu.
Tę książkę czyta się jednym tchem naprawdę ciężko było mi ją odłożyć choćby na chwilę. Każdy rozdział wciąga coraz bardziej, a emocje są tak prawdziwe, że miałam wrażenie, jakbym przeżywała wszystko razem z Luizą.
Ten debiut literacki bardzo miło mnie zaskoczył styl autorki jest lekki, ale nie banalny, a bohaterowie mają głębię i swoje tajemnice.
Historia porusza, bawi, wzrusza i nie raz sprawia, że łezka zakręci się w oku zwłaszcza w momentach, gdy okazuje się, że młodsza siostra Luizy potrzebuje pomocy.
To opowieść o sile rodziny, o miłości, która przychodzi w najmniej spodziewanym momencie, i o tym, że czasem trzeba stracić grunt pod nogami, by odnaleźć siebie.
Tę książkę czyta się jednym tchem naprawdę ciężko było mi ją odłożyć choćby na chwilę. Każdy rozdział wciąga coraz bardziej, a emocje są tak prawdziwe, że miałam wrażenie, jakbym przeżywała wszystko razem z Luizą.
Ten debiut literacki bardzo miło mnie zaskoczył styl autorki jest lekki, ale nie banalny, a bohaterowie mają głębię i swoje tajemnice.
Historia porusza, bawi, wzrusza i nie raz sprawia, że łezka zakręci się w oku zwłaszcza w momentach, gdy okazuje się, że młodsza siostra Luizy potrzebuje pomocy.
To opowieść o sile rodziny, o miłości, która przychodzi w najmniej spodziewanym momencie, i o tym, że czasem trzeba stracić grunt pod nogami, by odnaleźć siebie.
| Aleksandra Iwanek | (12.09.2025) |
*współpraca reklamowa*
Popatrzcie tylko na tą okładkę i już będziecie wiedzieli dlaczego chciałam przeczytać książkę. Po raz kolejny uległam cudownej okładce, na którą mogę patrzeć i patrzeć. Ta książka to też oczywiście debiut czyli kolejny dobry powód by ją przeczytać, opis czytam na potrzebę recenzji, żeby nie zdradzić więcej niż powinnam. Książka miała był romansem new adult, więc dla mnie całkiem spoko opcja, ale co najlepsze dla mnie pojawił się tutaj delikatny wątek mafijny, a jak wiecie to jest coś co lubię najbardziej.
Życie Luizy z dnia na dzień wywraca się do góry nogami. Informacja o poważnej chorobie młodszej siostry była dla rodziny druzgocąca. Dziewczyny wyjeżdżają z Nowego Jorku do dziadków na wieś, mając nadzieję że odcięcie się od toksycznego nowojorskiego powietrza da rodzinie więcej czasu na działanie, a dziewczynce na spędzenie szczęśliwych chwil. Luiza jest załamana nie tylko stanem zdrowia młodszej siostry, ale też tym, że je najlepszy przyjaciel w którym od lat się podkochuje, i wciąż miała nadzieję na swoje love story również wyjeżdża a dodatkowo znalazł miłość własnego życia. Luzia musi radzić sobie z przeciwnościami, nie zdając sobie sprawy z tego, że każdy jej ruch jest obserwowany.
Książka okazała się całkiem fajną i przyjemną lekturą. Pojawiły się tutaj motywy które bardzo lubię, zaczynając od nieszczęśliwej miłości, poprzez chorobę, tajemnice, sekrety, intrygi, romans, na wątku mafijnym kończąc. Fabuła nawet pomimo występowania trudniejszych tematów była raczej lekka. Autorka skupiła się tutaj bardziej na relacjach międzyludzkich, na budowaniu różnych relacji, na radzeniu sobie z emocjami, troszkę ta książka przypomina komedię romantyczną z dodatkiem lekkiej dramaturgii. Wątek choroby siostry czy szpiegowania Luizy, na który wskazuje opis, na moje oko zeszły na dalszy plan. Fabuła skupia się nie umierającej relacji Luizy i Victora oraz dla kontrastu tej kiełkującej z Rayanem/Richardem.
Podchodziłam do lektury z umiarkowanym entuzjazmem, który początkowo zaczął rosnąć, bo początek był dla mnie bardzo ciekawy, już wtedy w mojej głowie zaczęły się rodzić kolejne pytania, z czasem zmieniły się one w teorie spiskowe, z których większość się sprawdziła, przez co też większych zaskoczeń fabuła mi nie przyniosła. Autorka w bardzo fajny sposób wkręca czytelnika w fabułę, buduje napięcie, daje pole do wyobraźni, jednak nieco później choć fabuła w jakimś stopniu prze naprzód, to te pozytywne emocje i ta ekscytacja którą odczuwałam, gdzieś przygasły. Mam wrażenie, że autorka tutaj troszkę przeciągnęła fabułę, gdzieś te początkowe konkrety się rozjechały, na końcówce zaś akcja nabrała mega szybkiego tempa, przy czym zabrakło mi tam tej fabularnej otoczki, przez co czuję ogromny niedosyt, bo wiele spraw zostało nieporuszonych, jeszcze inne kwestie były zbyt ogólne i jak dla mnie niedopracowane. Ta końcówka książki zaważyła na mojej ocenie, bo naprawdę gdyby była ona bardziej przemyślana i dopracowana w szczegółach to efekt całej powieści mógł by być dużo lepszy.
Mimo wszystko książka mi się podobała, przeczytałam ją szybko, ze względu na wartką i przyjemną fabułę, w której dosyć sporo się dzieje, również ze względu na przyjemny styl pisania autorki, która ma lekkie pióro, w treści czuć tą lekkość, przez co może się pojawiać uczucie płynięcia wraz z fabułą, u mnie tak było, a jak wiecie ja to uczucie bardzo lubię. Debiut jak najbardziej udany i warty uwagi, nawet ze względu na samą okładkę.
Popatrzcie tylko na tą okładkę i już będziecie wiedzieli dlaczego chciałam przeczytać książkę. Po raz kolejny uległam cudownej okładce, na którą mogę patrzeć i patrzeć. Ta książka to też oczywiście debiut czyli kolejny dobry powód by ją przeczytać, opis czytam na potrzebę recenzji, żeby nie zdradzić więcej niż powinnam. Książka miała był romansem new adult, więc dla mnie całkiem spoko opcja, ale co najlepsze dla mnie pojawił się tutaj delikatny wątek mafijny, a jak wiecie to jest coś co lubię najbardziej.
Życie Luizy z dnia na dzień wywraca się do góry nogami. Informacja o poważnej chorobie młodszej siostry była dla rodziny druzgocąca. Dziewczyny wyjeżdżają z Nowego Jorku do dziadków na wieś, mając nadzieję że odcięcie się od toksycznego nowojorskiego powietrza da rodzinie więcej czasu na działanie, a dziewczynce na spędzenie szczęśliwych chwil. Luiza jest załamana nie tylko stanem zdrowia młodszej siostry, ale też tym, że je najlepszy przyjaciel w którym od lat się podkochuje, i wciąż miała nadzieję na swoje love story również wyjeżdża a dodatkowo znalazł miłość własnego życia. Luzia musi radzić sobie z przeciwnościami, nie zdając sobie sprawy z tego, że każdy jej ruch jest obserwowany.
Książka okazała się całkiem fajną i przyjemną lekturą. Pojawiły się tutaj motywy które bardzo lubię, zaczynając od nieszczęśliwej miłości, poprzez chorobę, tajemnice, sekrety, intrygi, romans, na wątku mafijnym kończąc. Fabuła nawet pomimo występowania trudniejszych tematów była raczej lekka. Autorka skupiła się tutaj bardziej na relacjach międzyludzkich, na budowaniu różnych relacji, na radzeniu sobie z emocjami, troszkę ta książka przypomina komedię romantyczną z dodatkiem lekkiej dramaturgii. Wątek choroby siostry czy szpiegowania Luizy, na który wskazuje opis, na moje oko zeszły na dalszy plan. Fabuła skupia się nie umierającej relacji Luizy i Victora oraz dla kontrastu tej kiełkującej z Rayanem/Richardem.
Podchodziłam do lektury z umiarkowanym entuzjazmem, który początkowo zaczął rosnąć, bo początek był dla mnie bardzo ciekawy, już wtedy w mojej głowie zaczęły się rodzić kolejne pytania, z czasem zmieniły się one w teorie spiskowe, z których większość się sprawdziła, przez co też większych zaskoczeń fabuła mi nie przyniosła. Autorka w bardzo fajny sposób wkręca czytelnika w fabułę, buduje napięcie, daje pole do wyobraźni, jednak nieco później choć fabuła w jakimś stopniu prze naprzód, to te pozytywne emocje i ta ekscytacja którą odczuwałam, gdzieś przygasły. Mam wrażenie, że autorka tutaj troszkę przeciągnęła fabułę, gdzieś te początkowe konkrety się rozjechały, na końcówce zaś akcja nabrała mega szybkiego tempa, przy czym zabrakło mi tam tej fabularnej otoczki, przez co czuję ogromny niedosyt, bo wiele spraw zostało nieporuszonych, jeszcze inne kwestie były zbyt ogólne i jak dla mnie niedopracowane. Ta końcówka książki zaważyła na mojej ocenie, bo naprawdę gdyby była ona bardziej przemyślana i dopracowana w szczegółach to efekt całej powieści mógł by być dużo lepszy.
Mimo wszystko książka mi się podobała, przeczytałam ją szybko, ze względu na wartką i przyjemną fabułę, w której dosyć sporo się dzieje, również ze względu na przyjemny styl pisania autorki, która ma lekkie pióro, w treści czuć tą lekkość, przez co może się pojawiać uczucie płynięcia wraz z fabułą, u mnie tak było, a jak wiecie ja to uczucie bardzo lubię. Debiut jak najbardziej udany i warty uwagi, nawet ze względu na samą okładkę.
| Karolina Sweetiebookslover | (17.09.2025) |
| Mirosława Dudko | (12.04.2026) |
„Gdy coś się burzy, robi się to po to, by na tym miejscu powstało coś dużo lepszego.”
Na pierwszy rzut oka „Nie zasłużyłem na ciebie” zapowiada się jak lekka, młodzieżowa opowieść o miłości, przyjaźni i życiowych rozterkach. Szybko jednak okazuje się, że pod tą pozornie prostą historią kryje się coś znacznie bardziej złożonego – opowieść o tajemnicach, nieoczywistych relacjach i zagrożeniu, które pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Życie Luizy, studentki weterynarii na uniwersytecie w Nowym Jorku, nagle wywraca się do góry nogami. Najpierw dowiaduje się, że jej młodsza siostra, Isia, jest ciężko chora, a chwilę później rodzice podejmują decyzję, by wysłać obie dziewczyny na wakacje na drugi koniec kontynentu, do domu dziadków w Montanie. Jakby tego było mało, jej przyjaciel Victor Clark – do którego od dawna żywi skryte uczucia – oznajmia jej, że znalazł miłość życia, zupełnie nieświadomy tego, co Luiza do niego czuje. Większość jej rozmyślań dotyczy właśnie jego osoby. Wciąż o nim wspomina, mając nadzieję, że może jednak on ją zauważy i dostrzeże kobietę, którą warto pokochać.
Wyjazd do Montany miał być dla niej okazją do złapania oddechu i nabrania dystansu od problemów, ale też od Victora. Dziewczyna postanawia wykorzystać ten czas najlepiej, jak potrafi, choć wciąż nosi w sobie ciężar rodzinnych zmartwień i własnych emocjonalnych rozczarowań. Nie wie jednak, że ktoś uważnie ją obserwuje. Przystojny, tajemniczy mężczyzna, powiązany z nowojorskim półświatkiem, wie o niej zdecydowanie więcej, niż powinien i ma wobec niej własne plany. Jego obecność wprowadza do historii niepokój, a zagrożenie czające się tuż za rogiem sprawia, że te wakacje na zawsze odmienią życie Luizy.
Początkowo akcja rozwija się spokojnie. Luiza opowiada o sobie, swoim życiu oraz uczuciach do Victora, który nieustannie zajmuje jej myśli. Dowiadujemy się również, że ma bardzo krytyczne spojrzenie na siebie, gdyż uważa się za nieatrakcyjną, przeciętną i niewyróżniającą się niczym szczególnym dziewczynę. Tymczasem mężczyźni, których spotyka, widzą w niej coś zupełnie innego: urodę, delikatność i magnetyzm. Jej autoportret wyraźnie kłóci się z tym, jak odbierają ją inni, co tworzy ciekawy kontrast i pogłębia jej postać.
Wydarzenia obserwujemy z dwóch perspektyw, choć w nieco inny sposób, niż zazwyczaj spotyka się w powieściach. Przez większość fabuły to Luiza prowadzi nas przez swoją codzienność, emocje i rozterki, jednak co jakiś czas pojawiają się krótkie rozdziały pisane z punktu widzenia tajemniczego mężczyzny.
Okazuje się, że śledzi Luizę już od półtora miesiąca. Jako czytelnicy poznajemy jego imię, stopniowo odkrywamy jego motywy i sytuację życiową, jednak niemal do samego końca nie wiemy, dlaczego tak bardzo się nią interesuje. Mężczyzna podąża za nią aż do Montany i tam próbuje nawiązać z nią bliższą relację, co dodatkowo buduje napięcie i poczucie niepokoju. Szybko staje się jasne, że ma wobec niej własny plan i nie są to zamiary, które można by uznać za dobre. Jego obecność wprowadza do historii napięcie i fabuła coraz wyraźniej zmierza w kierunku powieści sensacyjnej z wyraźnym wątkiem mafijnym.
Powieść „Nie zasłużyłem na ciebie” jest debiutem pani Aleksandry Mrozik, który wyróżnia się oryginalnym pomysłem, choć nie wszystkie wątki zostały równie dobrze rozwinięte. Choroba Isi schodzi momentami na dalszy plan i wybrzmiewa dopiero później, ponieważ autorka skupia się przede wszystkim na przeżyciach Luizy oraz sekretach skrywanych przez tajemniczego mężczyznę. W mojej opinii motyw związany z Isią został potraktowany zbyt powierzchownie, przez co brakuje mu odpowiedniego ciężaru emocjonalnego. Za to bardzo dobrze widoczna jest więź między siostrami, między którymi jest duża różnica wieku.
Najbardziej moją ciekawość przykuwał jednak motyw tajemniczego obserwatora – nawet bardziej niż wątek choroby siostry Luizy. Mimo to również on nie do końca mnie przekonał. Motywacje obserwatora, który przedstawia się dziewczynie jako Ryan, są z jednej strony zaskakujące, z drugiej jnie zostały wystarczająco jasno przekazane. Wciąż pozostaje dla mnie niejasne, dlaczego Luiza odgrywała w tym wszystkim tak istotną rolę. Taki zabieg mógłby mieć uzasadnienie w przypadku planowanej kontynuacji, zwłaszcza że finałowa scena wyraźnie pozostawia ku temu przestrzeń.
Mimo wskazanych niedociągnięć uważam jednak, że to dobry debiut. Autorka stworzyła historię z potencjałem, która potrafi zaintrygować i zaskoczyć, a jednocześnie pozostawia czytelnika z poczuciem, że to dopiero początek czegoś większego.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res
Na pierwszy rzut oka „Nie zasłużyłem na ciebie” zapowiada się jak lekka, młodzieżowa opowieść o miłości, przyjaźni i życiowych rozterkach. Szybko jednak okazuje się, że pod tą pozornie prostą historią kryje się coś znacznie bardziej złożonego – opowieść o tajemnicach, nieoczywistych relacjach i zagrożeniu, które pojawia się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Życie Luizy, studentki weterynarii na uniwersytecie w Nowym Jorku, nagle wywraca się do góry nogami. Najpierw dowiaduje się, że jej młodsza siostra, Isia, jest ciężko chora, a chwilę później rodzice podejmują decyzję, by wysłać obie dziewczyny na wakacje na drugi koniec kontynentu, do domu dziadków w Montanie. Jakby tego było mało, jej przyjaciel Victor Clark – do którego od dawna żywi skryte uczucia – oznajmia jej, że znalazł miłość życia, zupełnie nieświadomy tego, co Luiza do niego czuje. Większość jej rozmyślań dotyczy właśnie jego osoby. Wciąż o nim wspomina, mając nadzieję, że może jednak on ją zauważy i dostrzeże kobietę, którą warto pokochać.
Wyjazd do Montany miał być dla niej okazją do złapania oddechu i nabrania dystansu od problemów, ale też od Victora. Dziewczyna postanawia wykorzystać ten czas najlepiej, jak potrafi, choć wciąż nosi w sobie ciężar rodzinnych zmartwień i własnych emocjonalnych rozczarowań. Nie wie jednak, że ktoś uważnie ją obserwuje. Przystojny, tajemniczy mężczyzna, powiązany z nowojorskim półświatkiem, wie o niej zdecydowanie więcej, niż powinien i ma wobec niej własne plany. Jego obecność wprowadza do historii niepokój, a zagrożenie czające się tuż za rogiem sprawia, że te wakacje na zawsze odmienią życie Luizy.
Początkowo akcja rozwija się spokojnie. Luiza opowiada o sobie, swoim życiu oraz uczuciach do Victora, który nieustannie zajmuje jej myśli. Dowiadujemy się również, że ma bardzo krytyczne spojrzenie na siebie, gdyż uważa się za nieatrakcyjną, przeciętną i niewyróżniającą się niczym szczególnym dziewczynę. Tymczasem mężczyźni, których spotyka, widzą w niej coś zupełnie innego: urodę, delikatność i magnetyzm. Jej autoportret wyraźnie kłóci się z tym, jak odbierają ją inni, co tworzy ciekawy kontrast i pogłębia jej postać.
Wydarzenia obserwujemy z dwóch perspektyw, choć w nieco inny sposób, niż zazwyczaj spotyka się w powieściach. Przez większość fabuły to Luiza prowadzi nas przez swoją codzienność, emocje i rozterki, jednak co jakiś czas pojawiają się krótkie rozdziały pisane z punktu widzenia tajemniczego mężczyzny.
Okazuje się, że śledzi Luizę już od półtora miesiąca. Jako czytelnicy poznajemy jego imię, stopniowo odkrywamy jego motywy i sytuację życiową, jednak niemal do samego końca nie wiemy, dlaczego tak bardzo się nią interesuje. Mężczyzna podąża za nią aż do Montany i tam próbuje nawiązać z nią bliższą relację, co dodatkowo buduje napięcie i poczucie niepokoju. Szybko staje się jasne, że ma wobec niej własny plan i nie są to zamiary, które można by uznać za dobre. Jego obecność wprowadza do historii napięcie i fabuła coraz wyraźniej zmierza w kierunku powieści sensacyjnej z wyraźnym wątkiem mafijnym.
Powieść „Nie zasłużyłem na ciebie” jest debiutem pani Aleksandry Mrozik, który wyróżnia się oryginalnym pomysłem, choć nie wszystkie wątki zostały równie dobrze rozwinięte. Choroba Isi schodzi momentami na dalszy plan i wybrzmiewa dopiero później, ponieważ autorka skupia się przede wszystkim na przeżyciach Luizy oraz sekretach skrywanych przez tajemniczego mężczyznę. W mojej opinii motyw związany z Isią został potraktowany zbyt powierzchownie, przez co brakuje mu odpowiedniego ciężaru emocjonalnego. Za to bardzo dobrze widoczna jest więź między siostrami, między którymi jest duża różnica wieku.
Najbardziej moją ciekawość przykuwał jednak motyw tajemniczego obserwatora – nawet bardziej niż wątek choroby siostry Luizy. Mimo to również on nie do końca mnie przekonał. Motywacje obserwatora, który przedstawia się dziewczynie jako Ryan, są z jednej strony zaskakujące, z drugiej jnie zostały wystarczająco jasno przekazane. Wciąż pozostaje dla mnie niejasne, dlaczego Luiza odgrywała w tym wszystkim tak istotną rolę. Taki zabieg mógłby mieć uzasadnienie w przypadku planowanej kontynuacji, zwłaszcza że finałowa scena wyraźnie pozostawia ku temu przestrzeń.
Mimo wskazanych niedociągnięć uważam jednak, że to dobry debiut. Autorka stworzyła historię z potencjałem, która potrafi zaintrygować i zaskoczyć, a jednocześnie pozostawia czytelnika z poczuciem, że to dopiero początek czegoś większego.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
![]() |
(Nie)Moc — Marcela Tomas Zagłada ludzkości staje się coraz bardziej realna… Czy anioły zjednoczą siły z demonami, by zawalczyć o śmiertelników?
Czasami nawet najwięksi wrogowie mu... |
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res




