Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Powieść historyczna -> Nie machaj do mnie czerwoną chorągiewką — Elżbieta Zdrojowa-Krawiec
Nie machaj do mnie czerwoną chorągiewką — Elżbieta Zdrojowa-Krawiec

Nie machaj do mnie czerwoną chorągiewką

Cena: 29,00 zł 24,65 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Z codziennej rutyny Ewę wyrywa e-mail z propozycją klasowego spotkania z okazji trzydziestolecia matury. Rozmowa telefoniczna z dawną koleżanką z klasy - Jolą uruchamia wspomnienia z dawnych lat, gdy Ewka jako piętnastolatka rozpoczęła naukę w liceum. Ostatnie lata szkoły i pierwszy rok studiów przypadły na czas powolnego kruszenia się komunizmu w Polsce, zrywu Solidarności, a potem stanu wojennego. Ten czas obserwujemy oczyma dziewiętnastoletniej dziewczyny, dla której działania w walce o wolność przeplatają się ze staraniami o miłość oraz o własną osobistą wolność. Książka realistycznie ukazuje lata 1979-81 z perspektywy ówczesnej młodzieży.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Powieść historyczna
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 266
  • ISBN: 978-83-8083-167-4

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Maciej Prusiński  (8.06.2016)
To jest książka o pragnieniu akceptacji, miłości,sensu życia ....po prostu. Już samo motto, będące hymnem wolności (,,Chcę przejść sama po pustym moście, chwycić chmurę prosto do nieba...i dalej....,, w każdym miejscu na ziemi w obłokach chcę być wolna od czyichś myśli'') wprowadza czytelnika w świat, z którego bohaterowie chcą się wyrwać. Pomaga im muzyka(Genesis, Black Sabbath, Exodus), poezja, rozmowy ,, aż po świt''filmy( Hair). Akcja toczy się szybko, postaci nastolatków( młodych gniewnych , a nie posągowych ) wyraziste. Czyta się tak dobrze, że aż nie wierzyłem( spodziewałem się raczej gloryfikacji tamtych lat, opowieści o trudach i wyrzeczeniach).Lata 1980 i 1981 uchwycone z całym ówczesnym klimatem( kolejki, strajki studenckie, demonstracje, oporniki w klapie, a nawet przepalone neony przy opisie ulic,). Polecam, naprawdę


  Czasem Tak jest  (11.06.2016)
Hymn strajku studenckiego z 1981 roku. Znacie tą pieśń? Jeżeli tak, to znaczy, że należycie do młodzieży lat osiemdziesiątych i wiecie jakie to były czasy... z jednaj strony proste, a z drugiej szare i trudne. To czasy, kiedy w Polsce panował komunizm w pełnym rozkwicie. Jeżeli znacie tą piosenkę, to znaczy, że staliście z innymi w kolejce po kawę, cukier i inne rzeczy wydzielane na kartki, no chyba, że mieliście szczęście, albo nieszczęście być dzieckiem działacza partyjnego... To o młodzieży lat osiemdziesiątych mówi ta książka. Czasy lat osiemdziesiątych XX wieku, były niesamowite trudne i pełne sprzeczności. Młodzież musiała walczyć o siebie, o to by być wolnymi, by móc myśleć swoimi myślami, była zmuszona wykazać się wielką odwagą, by potem stracić nadzieję na poprawę sytuacji. Były to też czasu fatalnej sytuacji ekonomicznej i gospodarczej kraju, gdzie brakowało podstawowych produktów niezbędnych do życia. Tamtejsza młodzież była w szczególnej sytuacji, bo z jednej strony dostosowanie się do sytuacji powinno jej przychodzić z łatwością, a z drugiej, muszą rozpoczynać swoją dorosłość i samodzielność w trudnej rzeczywistości, gdzie nie mają żadnego wpływu na własną przyszłość i jej kształtowanie.
Zatracali się w muzyce. Zaczynali się buntować, nie chcieli być tacy jak wszyscy, mieli dość szarości i zaczynali dostrzegać, że coś było nie tak. Nie do końca wiedzieli co, bo do Polski niewiele docierało z zewnątrz. Młodzież czuła zniewolenie i zaczynała domyślać się, że są okłamywani. Nie chcieli powszechnej szarości, bluzek z pofarbowanych pieluch (pamiętacie je?) i kolejek za papierem toaletowym, szarym papierem. Pierwsze miłości, matura, pierwsze niepowodzenia i manifestacje. Rozciągnięty napis SOLIDARNOŚĆ na pochodzie pierwszomajowym, to początek czegoś większego. To było dla nich wyzwoleniem i oznaką że nie mają masek, są prawdziwi i wolni.. Musieli dorosnąć za wcześnie i żyć w szarej, ciężkiej rzeczywistości. Byli nad wyraz rozwinięci intelektualnie, a ich życie skupiało się na filozofii i muzyce. Jedni nie wychodzili przed szereg i stapiali się z szarą rzeczywistością, a inni pragnęli zmian i nie bali się walczyć. Młodzi ludzie, szukający swojego miejsca w życiu, którzy z racji panującej wtedy władzy, nie mieli zbyt wielkiej szansy na zmianę. Buntowali się, wybijali przed szereg, chcieli walczyć o wolność, o wolność myśli. Marzyli, o lepszym świecie, o którym tak niewiele wiedzieli. Nie chcieli być bezwolnymi marionetkami... To dzięki ludziom im podobnym możemy dziś głośno mówić o tym, co nam się nie podoba, bez strachu. Możemy pójść do sklepu i kupić kawę, wybierając z kilkudziesięciu dostępnych, a kolejki są, ale tylko do kasy. Czarno-białe telewizory, Wojciech Jaruzelski, stan wojenny, propaganda... brrr, okropność. Młodzi ludzie z tamtych lat czytali wiersze. Wyrażali się przez muzykę, poezję i cytaty z książek. Druk i kolportaż podziemnej prasy, książek i ulotek, starcia z ZOMO, demonstracje, malowanie antyrządowych napisów na transparentach, to codzienność tych, którzy chcieli zmiany. Ich symbolem był opornik przyszyty do ubrania. Piosenka, którą zacytowałam na początku, to według powieści utwór napisany właśnie przez Ewę. Stał on się symbolem i słowami wszystkich, którzy chcieli walczyć. Nadeszła pamiętna data, 13 grudnia 1981 roku, stan wojenny. Od tego czasu młodzież co miesiąc ubierała się właśnie trzynastego na czarno i przechadzała się pod pomnikiem. Kolejny trzynasty, tym razem maj, udręczeni ludzie zaczęli krzyczeć - precz z komuną - , ZOMO strzelało, zginął Wojtas, chłopak o którym wiemy tylko tyle, że spijał wódkę z czyiś kieliszków, palił cudze papierosy i zginął jak bohater, a wszyscy odczuli to jakby, że brama wolności kolejny raz się zatrzasnęła. W tym momencie kończy się powieść... a dalszą część historii już znacie, wiecie jak potoczyły się losy Polski. Powieść podzielona jest na rozdziały. Bohaterzy mówią bardzo poetyckim językiem, wtrącając bardzo często cytaty lub myśli filozoficzne. I to Ci ludzie zapoczątkowali strajk studencki...
Jest to jedna z tych książek, które pochłonęłam w jedno popołudnie. Nie można się wprost od niej oderwać. Ciekawość moją potęgował fakt, że należę do osób, które znalazły się na pograniczu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a Rzeczpospolitej Polskiej. To taki powrót do przeszłości, przeszłości, w której musieliśmy żyć i do której nigdy nie chciałabym wrócić. Polecam publikację każdemu, kto chce wiedzieć jaka była prawda. Jedno będą wspominać, inni nie dowierzać, a młodzież będzie podziwiać swoich rówieśników, którzy żyli w Polsce trzydzieści lat temu.


  Aleksandra Korniak  (5.07.2016)
Główną bohaterką powieści jest młoda dziewczyna z prowincji, Ewka, która po rozpoczęciu nauki w prestiżowym liceum, stawia także pierwsze kroki w dorosłość. Zostaje rzucona na głęboką wodę, bowiem jako jedyna z grona swoich znajomych nie jest „miastowa”, co staje się pretekstem do żartów i docinków ze strony nastolatków. Młodzi, żyjąc w zniewolonym kraju, desperacko poszukują wolności i kolorów. Odnajdują je między innymi w muzyce, literaturze i filmie. Za wszelką cenę chcą przeciwstawić się opresyjnemu systemowi. Książka opisuje ponad cztery lata z życia licealistów, skupiając się jednak głównie na przełomowym roku 1981 – czasie strajków, pierwszych powiewów wolności, aż w końcu tragicznego 13 grudnia…

Przyznam szczerze, że początkowo czytanie tej książki w ogóle nie sprawiało mi przyjemności. Akcja wlekła się niemiłosiernie, mnie nie chciało się czytać. Już oczami wyobraźni widziałam siebie, piszącą tę recenzję i krytykującą debiut pani Zdrojowej-Krawiec po całości… Teraz jednak widzę, że była to wina czytelniczego dołka, w jaki wpadłam. Tak naprawdę nie porywało mnie nic. Wczoraj wieczorem postanowiłam powalczyć z tym i bardzo, bardzo się wciągnęłam, więc ostatecznie, moja ocena jest bardzo na tak!

Pierwszą rzeczą, która zachwyciła mnie w „Nie machaj do mnie czerwoną chorągiewką” są doskonale oddane realia schyłku PRLu. Nie znam tych czasów, moi rodzice też nie do końca je pamiętają, bo gdy zaczął się stan wojenny, mieli osiem lat, ale Elżbieta Zdrojowa-Krawiec pozwoliła mi choć trochę poczuć tę atmosferę. Wspaniale oddała szarość i beznadzieję (zwracając uwagę nawet na takie szczegóły, jak przepalone neony w witrynach sklepowych) peerelowskiej ulicy, przygnębienie mieszkańców, brak najpotrzebniejszych towarów, upokarzająca konieczność stania w kolejkach. Czytając tak sugestywne opisy nie dziwimy się, że ludzie postanowili się zbuntować, że mieli dość takiego życia. Choć to jej literacki debiut, pisarka udowodniła, że posługuje się świetnym, bardzo plastycznym i żywym językiem.

Kolejną zaletą powieści są jej bohaterowie. Trochę obawiałam się, że dostaniemy tu postaci pomnikowe, bez żadnej skazy, z radością idące na barykady i oddające życie w obronie ojczyzny. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Choć wszyscy biorą udział w strajkach i protestach, każdy ma zupełnie inne motywacje. Spotkamy zarówno dziewczyny, które strajkują z miłości do pełnych wolnościowych idei chłopców, a także osoby, które po prostu chcą dopasować się do tłumu. Niezwykle ciekawym zabiegiem jest to, że obserwujemy dorastanie paczki przyjaciół, formowanie ich poglądów, a także niesamowitą potrzebę wolności, ujawniającą się w bardziej i mniej konwencjonalne sposoby.

Pozwolę sobie także poświęcić jeden akapit na peany na cześć głównej bohaterki, Ewki. Bynajmniej nie jest to postać, którą polubicie od pierwszego momentu. Jest dość bierna, ma skłonności depresyjne. Jednak im więcej czasu z nią spędzamy, tym bardziej podziwiamy autorkę za odwagę – Elżbieta Zdrojowa-Krawiec nie bała się sprzeciwić modzie na tworzenie z głównych bohaterek często bezmyślnych heroin. Ewka zachwyca swoim dystansem i mało popularnymi poglądami, jej postawa zmusza do refleksji.

Warto także zwrócić uwagę na to, że Elżbieta Zdrojowa-Krawiec nie przedstawiła czarno-białego świata, choć tak łatwo mogła to zrobić. Ukazała problemy moralne, kazała zastanowić się nad tym, czym naprawdę jest wolność . W jej książce każdy z bohaterów ma zarówno wady, jak i zalety. Oprócz tego, nie przedstawiła schyłku lat 70. I początku 80. wyłącznie jako czasu walki o wolność. Przedstawieni przez nią bohaterowie mają często podobne rozterki jak my, ich dzisiejsi rówieśnicy – stroje na studniówki, presja zbliżającej się matury, pierwsze zauroczenia. Ukazuje, że ten czas był nie tylko okresem walki i beznadziei, ale także odkrywania muzyki, filmu, dobrej literatury.


Podsumowując, uważam, że mimo dłużyzn fabularnych, książka pani Elżbiety Zdrojowej-Krawiec jest godna polecenia. W sposób realistyczny ukazuje lata poprzedzające stan wojenny oczami ówczesnej młodzieży. Myslę, że powieść ta powinna spodobać się wszystkim miłośnikom polskiej historii!

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.