Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura erotyczna -> Na szczycie. Gra o miłość — K.N. Haner
Na szczycie. Gra o miłość — K.N. Haner

Na szczycie. Gra o miłość

Cena: 37,00 zł 31,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Kontynuacja historii szalonej i kontrowersyjnej miłości Rebeki i Sedricka.

Cudowne wakacje Reb i Seda dobiegają końca. Czy powrót do rzeczywistości okaże się równie bolesny jak to, że Rebeka będzie musiała przetrwać rozstanie z ukochanym? Czy niedaleka przeszłość i wspomnienia z dzieciństwa nie będą przeszkodą do budowania szczęścia?

Uczucie, które połączyło tych dwoje, ponownie zostanie wystawione na próbę. Demony przeszłości powrócą, a wróg nigdy nie zapomina. Gra toczyć się będzie o najważniejszą stawkę. O miłość.

K.N.Haner po raz kolejny funduje swoim czytelnikom emocjonalny rollercoaster. Fanki serii o Rebece i Sedricku będą zachwycone, bo ponownie dostaną bilet w pierwszym rzędzie, który przeniesie je do świata pełnego ognistego seksu, nieokiełznanej namiętności i nieziemsko przystojnych gwiazd rocka. „Na szczycie. Gra o miłość” - to najgorętsza premiera tej jesieni. Nie możecie tego przegapić!

Sylwia Stawska http://kobiecerecenzje365.blogspot.com

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura erotyczna
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 155x235mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 418
  • ISBN: 978-83-8083-283-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 6 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Sara Kałecka  (14.11.2016)
Ta recenzja miała się pojawić już wcześniej, ale nie mogłam wyjść ze świata poprzedniej i nieco się to opóźniło, niemniej jednak, gdy tylko się do niej dorwałam przeczytałam ją w bardzo szybkim tempie i Wow... Tylko tyle mogę powiedzieć, bo w tej części działo się tak wiele. Reb i Sed jak zwykle w swoim żywiole, czyli kłótniach i jakże namiętnym godzeniu się. Ta para jak zawsze wybuchowa, ale ich miłości pozazdrościłby każdy, no może oprócz mnie (^^). Tym razem K.N. Haner dostarczyła nam burzę emocji, które raz spokojne, a raz niczym huragan. Boże jak ja czekam aż dojdzie do ślubu, o ile dojdzie. Żeby nie zdradzać szczegółów powiem tylko, że dzieje się, oj dzieje. Recenzja będzie niestety krótka, bo nie sposób powiedzieć jak wciągająca i pełna emocji jest ta powieść, nie zdradzając przy okazji szczegółów, ani nie spoilerować. Cóż, jest to pozycja koniecznie do przeczytania, szczerze polecam, bo wieczory stają się coraz dłuższe, a to idealny moment aby się zagłębić w świat, który wciąga i fascynuje. Szczere gratulacje, które kieruję do K.N. Haner, bo przyznaję poniosła poprzeczkę każdej innej autorce erotyków.



Pozdrawiam, Sara


  Paulina Myśków  (22.11.2016)
Kolejny raz miałam zaszczyt śledzić losy Reb i Seda oraz reszty wariatów (czyt. zespołu).
Wiecie jak bardzo pokochałam pierwszą część. Tak samo pokochałam drugą. Co tu dużo mówić - tych facetów nie da się nie kochać. Skradli moje serce swoim poczuciem humoru, pewnością siebie, stanowczością, dominacją i ogólnie urokiem osobistym. Mogłabym tu wymienić ich wszystkie cechy, ale po co? Pozwolę abyście ich same odkryły krok po kroczku.
Byłam w szoku jak bardzo bohaterowie zaczęli się zmieniać w drugim tomie. Nie na gorsze. 1 tom pokazywał ich jako nieco rozpuszczone gwiazdy rocka, którzy tylko czekali aby zaciągnąć swoje groupies do busa i porządnie je przelecieć. Teraz, w drugiej części są ustatkowani i opiekuńczy. Totalne wariactwo! Na szczęście nie stracili na tym uroku, wręcz przeciwnie. Są jeszcze bardziej uroczy o ile to możliwe.
Reb jak zwykle była czasami cholernie nieznośna. Ona niczego się nie nauczy dopóki nie stanie się coś złego.
Dramy jej i Seda są zabawne, a ich kłótnie często doprowadzają mnie do śmiechu.
Ogólnie Autorka wprowadziła mnóstwo humoru do tych książek co jest bardzo świetne, bo są momenty, że możemy sobie pochlipać i takie, przy których możemy ze śmiechu spaść z krzesła - dosłownie. Niesamowity poprawiacz humoru. Nie zliczę ile razy ich dialogi wyciągnęły mnie z dołka.
Jedyny minus jest taki, że... 400 stron to dla mnie za mało. Tych książek bym chciała więcej i więcej, ale cieszę się, że na wiosnę ukaże się 3 cześć. Dlatego macie jeszcze czas na nadrobienie dwóch poprzednich. Szczególne info dla tych, których męczyłam na priv, że muszą koniecznie przeczytać tę serię - jeśli do wiosny tego nie zrobicie to będzie foch forever!
Sed jest cholernie impulsywnym facetem. Na dodatek bardzo zazdrosny o Reb i czasem zdarza mu się przesadzać. Ale jak to ktoś kiedyś powiedział - "Seksowność przebija dziwactwo".
Przyznam, że w tej części brakowało mi trójkąta (niegrzeczna ja :D), ale wierzę, że w następnym tomie dostanę to czego chciałam :D Po prostu między nimi jest taka chemia, że nawet jeśli bym chciała to nie da się o tym nie myśleć :D
Pierwszy raz tak bardzo spodobała mi się twórczość polskiej Autorki. Czekam na kolejne książki Kasi, które z pewnością przeczytam. Właściwie to są dostępne rozdziały na jej grupie, ale ja czekam na wersje papierowe.

Podsumowując: Gra o miłość to kolejna wciągająca powieść K.N. Haner. Nie można się oderwać od ociekających seksem i testosteronem facetów. Ciekawa fabuła i wszelkie dramaty wcale w tym nie pomagają. Ale po co się odrywać jak można po prostu zatopić się w doznaniach i dać się ponieść emocjom?


  Monika Paykowska  (14.03.2017)
Po prostu słów brak, takich emocji dawno nie przezylam. Ksiazka cudna, nie moge sie juz doczekac dalszych losów Rebeki i Sedricka.!!!
Serdecznie polcam !!!


  Po drugiej stronie okładk Laura  (12.05.2017)
https://podrugiejstronieokladki6.blogspot.com/2017/05/na-szczycie-gra-o-miosc-kn-haner.html?showComment=1494602798184#c687374105039441358

Jeżeli kiedykolwiek mieliście okazję posiadać całą, lub większą część serii to wiecie, jak cudownie jest sięgnąć po kolejny tom, zaraz gdy skończy się poprzedni. Po skończeniu pierwszej części cyklu Miłość w rytmie rocka, byłam szczęśliwa możliwością zamknięcia jednej książki i sięgnięcia po drugą. Gdyby nie było takiej możliwości, to wspołczułabym wszystkim szklankom w domu.

„Pomyślałam, że nigdy się nim nie nasycę. W ciągu dwóch minut moje emocje zmieniły się diametralnie. Złość przeszła w pożądanie.”


W drugiej części płynnie przechodzimy z wydarzeń dziejących się w tomie pierwszym, co jest dużym plusem dla autorki. Ponownie spotykamy się z Reb, która nie wszystko pamięta jednak Sedrick rozkochuje ją w sobie jeszcze raz i znowu są ze sobą. Dziewczyny mają siedzieć w domu i opiekować się dziećmi, kiedy Sweet Bad Sinful pojedzie w dalszą trasę koncertową.

Jak wiadomo, rozstania nie są łatwe – szczególnie, że nasi bohaterowie nie do końca wierzą sobie wzajemnie.
Rebecka każdego dnia stara się przypomnieć sobie wydarzenia, które sprawiły że poznała Sedricka i cały zespół. On sam przypomina jej i opowiada o wszystkim, choć wszystko to pojęcie nie do końca poprawne. Niewygodne fakty zostają zatajone, co sprawia, że gdy wypływają na powierzchnię ich związek przechodzi kryzys. I to nie jeden!
Między tym dwojgiem dochodzi do wielu ważnych wydarzeń i postanowień, które mają zmienić wszystko.

Bohaterowie jak zawsze są fantastyczni. Mamy wiekszą możliwość, poza rozwinięciem wątku naszej pary na obejrzenie życia innych członków zespołu. Każda z postaci ma własne problemy i myśli, a autorka pozwala nam wejść do ich umysłów i zrozumieć pobudki, które kryją się za zachowaniem, nierzadko skandalicznym chlopaków z zespołu. Wątek Reb i Seda jest diabelskim młynem i właśnie to sprawiło, że na samym początku wyklinałam po wsze czasy Sedricka za jego zachowanie wobec Reb. Znienawidziłam go, aby w połowie książki zmienić zdanie i znowu polubić. No coż... najwyraźniej bohaterowie literaccy działają na mnie za bardzo.


„ Dlaczego ja byłam tak glupia i uparta? Dlaczego unosiłam się honorem, zamiast walczyć o swoją miłość? Miłość, która w tym momencie walczyła o życie. Milość, ktorą mogłam stracić na zawsze.”


Opisy zbliżeń są namiętne i delikatne, nie ma tutaj, aż tak ostrej jazdy bez trzymanki jak w pierwszym tomie, ale uważam to za plus. To co rozbuchało się w poprzedniej części, tu zostało przygaszone i stonowane co sprawia lekturę rożnorodną i przyjemną. Nie zmienia to faktu, że możecie się przygotować na rumieńce podczas czytania.

Nie wiem, co napisać. Poważnie. Ta seria miażdzy serce, a potem je rozciąga do normalności, aby chwilę później znowu je zmiażdżyć. I tak cały czas. Tutaj nie ma chwili na oddech. Nie można nawet dobrze wziąć choćby płytkiego oddechu, gdyż zwyczajnie zostaniesz zgnieciony i całe powietrze uchodzi twoich płuc. Miałam momentami taki zastój w oddychaniu, że dopiero po chwili przypominałam sobie o potrzebie oddychania. Autorka wrzuca nas w tsunami i tornado. Raz jesteśmy na górze, przez co jesteśmy szczęsliwi mając powietrze, aby spaść w głęboki dół i zatopić się w tsunami.

„Na szczycie – Gra o miłość” to pozycja, która pod koniec zostawia czytelnika w szoku, a jego myśli pytają „Halo? Gdzie kolejna część? Jak tak można?”. To książka, która sprawi, że będziecie nienawidzić i kochać jednocześnie, będziecie płakać z uśmiechem na ustach i uśmiechać się przez łzy. Zabierze Was w podróż po związku, po zazdrości, po wątpliwościach i po bezgranicznej miłości, oprowadzi dookoła opowiadając wszystko dokładnie, a potem wypluje Was i na odchodne powie „ Ciąg dalszy w trzecim tomie”. I zostanie Wam tylko czekać na kolejną część cyklu.
Mam przyjemność posiadać trzeci tom i uwierzcie mi, boję się jego zakończenia, bo nie wiem czy te szklanki jednak wytrzymają zanim pojawi się kolejna część.


  Michalina Foremska  (31.10.2016)
Egzotyczne wakacje Rebeki i Sedricka dobiegają końca. A to oznacza rozłąkę. Sed wraz z chłopakami wraca w przerwaną trasę koncertową, a Reb szykuje się do rozpoczęcia studiów oraz opieki nad maleńką Charlotte – córką Simona i Kary. Rzeczywistość okazuje się bolesna dla obojga, a Reb zaczynają dręczyć demony przeszłości. Szalona i kontrowersyjna miłość zostaje po raz kolejny wystawiona na próbę… Czy w końcu Reb i Sed staną na ślubnym kobiercu? Czy przetrwają wszystkie próby i będą mogli być szczęśliwi?


Bohaterowie wykreowani przez K.N. Haner po raz kolejny zachwycają. Bogate i barwne osobowości, które uzupełniają historię i siebie nawzajem. Nie sposób nie ulec ich magii. Jednak Rebeka to przypadek wybitny. Dziewczyna po przejściach. Niby skryta i wycofana, delikatna i wrażliwa, a tak naprawdę mała bestia – cholernie uparta i waleczna zarazem. Jej sposób bycia (tak to nazwijmy), chwile buntu i robienia na złość doprowadzały mnie do szału, przez 2/3 książki. I ta jej impulsywność oraz bezbłędne pakowanie się w tarapaty… Z jednej strony nie sposób jej nie lubić, z drugiej… nie sposób nie chcieć jej nie udusić… Własnymi rękami… Raz a skutecznie! ;-)

A Sedrick? Przystojny, wytatuowany (och tak!) menager, który musi zapanować nad bandą szaleńców, to znaczy zespołem... :) A poza „pracą” – nieco zaborczy, zazdrosny, ale przede wszystkim zakochany, bezgranicznie, w Reb.

Cała gama pobocznych postaci, chłopaków z zespoły (których nie sposób nie kochać!), rodzice obojga głównych bohaterów itd. – mieszanka wybuchowa!, ale jakże smaczna!

O ile pierwszy tom wydawał mi się bardzo kontrowersyjny, o tyle drugi tom jest nieco bardziej ułożony. Oczywiście nie brak tutaj uniesień miłosnych, które autorka ponownie zgrabnie zarysowała, choć bywały mocniejsze akcenty (które mnie bawiły do łez :) ). Dużym plusem jest znacznie mniejsza ilość wulgaryzmów – jest pikantnie, ale ze smakiem.
Równowaga między dialogami a opisami sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie, ale… Pierwszy tom był istnym rollercoasterem, jeśli chodzi o akcję, wartką akcję… W Na szczycie. Gra o miłość momentami robiło się nudnawo, dany wątek ciągnął się przez kilka kolejnych stron i zaczynało brakować adrenaliny :D, by po kolejnych kilku stronach historia znów nabrała rumieńców…
A zakończenie… Autorów zdecydowanie powinni karać za doprowadzanie czytelnika do stanu sugerującego oznaki obłędu i stanu przedrozpaczowego (jakiś neologizm?)… no bo jak to tak można? No jak? W takim momencie?!

Podsumowując: Jeśli nie czytaliście poprzedniego tomu – nie bierzcie się za ten, bo zginiecie. Ilość bohaterów i relacji między nimi trzeba poznać od początku, tj. pierwszej strony pierwszego tomu. Obowiązkowo!
Natomiast, gdy lekturę pierwszego tomu macie za sobą… no cóż… nie ma takiej możliwości, byście nie sięgnęli po kontynuację. W końcu losy ulubionych bohaterów trzeba poznać do końca… choć tutaj końca nie widać! ;-)

Nie pozostaje mi (i Wam) nic innego grze(s)cznie czekać na kolejny tom… i… oby się wszystko wyjaśniło! I to szybciutko, szybciutko…

Gorąco polecam!


  Agnieszka Zabawa  (11.02.2017)
Mimo że zakończenie pierwszej części „Na szczycie” niezbyt zachęca do lektury kontynuacji, to przez wzgląd na całą książkę, z wielkim zaciekawieniem sięgnęłam po drugą część tej serii.

Gra o miłość okazała się doskonałą kontynuacją opowieści o skomplikowanym i bardzo burzliwym związku Sedericka i Rebeki. Fabuła jest równie wciągająca, jak w poprzednim tomie, ale odniosłam wrażenie, że akcja nieco się uspokoiła. Autorka bardziej się skupiła na uczuciach i problemach bohaterów, niż na fizycznym aspekcie ich związku, co nie znaczy, że brakuje scen erotycznych, wręcz przeciwnie! Są one nieco bardziej wyważone, może odrobinę łagodniejsze, ale z pewnością nikogo nie zawiedzie ich ilość.

Do znanych już postaci dołączają nowe, bardziej i mniej przyjazne. Niewątpliwie jedną z najciekawszych i jednocześnie najbardziej tajemniczych należy Thomas. Niewiele o nim wiemy, ale stanowi on nie lada zagrożenie dla chwiejnego związku Reb i Seda. Pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie zmiana, jaka zaszła w charakterach bohaterów drugoplanowych, chłopcy z zespołu wydorośleli i udowodnili, że nie są tak bardzo płytkimi osobnikami, jak to mogło się wcześniej wydawać. Czasami myślą o czymś więcej niż tylko o swojej kolejce w „bzykalni". Jeśli chodzi o głównych bohaterów, tutaj zostało po staremu, Sederick wciąż jest porywczy i zazdrosny, a Rebecka niczym nie odbiega od schematu głównej bohaterki, jaki można dostrzec w powieściach K.N Haner, bywa głupiutka i irytująca, ale nie sposób jej nie lubić.

Recenzując „Na szczycie” przyczepiłam się do zakończenia, które szalenie mnie rozczarowało, wręcz zniechęcało do sięgnięcia po kontynuację. Zakończenie „Na szczycie. Gra o miłość”, nie tylko niezwykle mocno zachęca do lektury kolejnego tomu, ale jest również bardzo zaskakujące.

„Na szczycie.Gra o miłość” okazała się niezwykle pasjonującą rozgrywką pomiędzy bohaterami. Pełna uczuć i pasji powieść K.N Haner porywa czytelnika, swoją nieprzewidywalnością, aż do ostatniej strony i długo po przeczytaniu nie pozwala o sobie zapomnieć. Z pełnym przekonaniem gorąco polecam, jednocześnie ostrzegając, że jest to pozycja dla czytelników o mocnych nerwach.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 139 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Na szczycie — K.N. Haner Na szczycie — K.N. Haner
Singielka Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go – go i dzieli mieszkanie ze swoi...