Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura dziecięca -> Mikrulki — Asia Olejarczyk
Mikrulki — Asia Olejarczyk

Mikrulki

Cena: 37,00 zł 31,00 zł
Nakład wyczerpany
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

„Mikrulki” to opowieść o wędrówce miniaturowych stworków spod podłogi przez pokój, który niespodziewanie staje się miejscem fascynujących przygód. Przez cały czas bohaterom przygląda się tajemniczy Ludzik Chodzący Po Suficie.

To wyjątkowa książeczka dla przedszkolaków i dzieci wczesnoszkolnych, która nada nowy sens temu, co uważały do tej pory za zwyczajne. Nauczy dystansu, empatii i pokonywania najtrudniejszych przeszkód.

Kolorowanki, filmy, konkursy na www.mikrulki.pl oraz facebook.com/Mikrulki.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura dziecięca
  • Wydawca: Novae Res, 2014
  • Format: 210x135mm, oprawa twarda, kolorowe ilustracje
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 68
  • ISBN: 978-83-7942-129-9

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 7 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Michał Pyka  (7.03.2014)
Zupełnie oryginalna rzecz! Trochę nowego światła na zupełną codzienność, taką we własnym pokoiku, nawet w najbardziej deszczowe dni. Polecam dla maluchów i dla Dużych z wyobraźnią.


  odSłońKulturę BP  (19.03.2014)
"Mikrulki" to przezabawna historia opowiadająca o losach maleńkich istot mieszkających pod podłogą, które pewnego dnia postanawiają, śladami swojego przyjaciela Nabrdalika, wyruszyć w niesamowitą podróż – ku jasnemu światłu wpadającemu przez niewielką szparę! Ilość perypetii, jakie przytrafiają się naszym małym bohaterom są świetną lekcją dla niejednego dziecka. Autorka skierowała tę książkę dla młodzieży w wieku wczesnoszkolnym, a co za tym idzie starała się zaprezentować dobre maniery i wartościowe cechy relacji interpersonalnych. Wszystkie zdarzenia i przygody Mikrulków śledzi i komentuje Ludzik Chodzący Po Suficie, relacjonując je Fufiaczkowi.

"Mikrulki" to książka, która bawi małych i dużych. Przyznam się Wam, że momentami uśmiechałam się do przewracanej kartki na przykład w momencie, w którym Zazdrosia potknęła się o włos leżący na podłodze, albo kiedy wszystkie Mikrulki zaintrygowały się Super-Kolcem. Dla nas gwóźdź czy kłębek kłębek kurzu zebrany w kącie to ledwo widoczne wady każdego mieszkania. Dla maleńkich Mikrulków to olbrzymi problem szczególnie, kiedy staje im on na drodze...


  Micha Lina  (26.03.2014)
Świetna książeczka. Nietypowi mali bohaterowie oraz ich ciekawe i pouczające przygody zrobiły ogromne wrażenie na moich siostrzeńcach!


  Mała Pisareczka  (25.06.2014)
Czasami znajduję tak przyjemne bajeczki, że nawet ja mam ogromną ochotę je przeczytać. Taką właśnie książką są "Mikrulki" autorstwa Asi Olejarczyk, które zilustrowała Kamila Strzeszewska.

W najmniejszych zakamarkach naszych domów mieszkają miniaturowe stworki zwane Mikrulkami. Odwiedza je tylko Nabrdalik, czyli mucha, i opowiada małych istotkom o wielkości "tam" - tam, czyli gdzieś, gdzie jeszcze żadna stopa Mikrulków nie postała. Lecz los sprawił, że bojaźliwe Mikrulki wychodzą ze swojej norki. Przed ich oczami pojawia się niespotykany świat - pokój. I nagle wszystko - gwóźdź, grosz, dywan, taboret, stół... - wydają się być czymś niezwykłym!

"Mikrulkami" jestem po prostu oczarowana. Dawno jakaś bajeczka dla dzieci tak mi się spodobała, jak właśnie ta mądra, przemyślana historia dla najmłodszych. Pani Asia Olejarczyk z wielką dokładnością i z widocznym zaangażowaniem przeniosła na kartki interesującą przygodę małych istot. "Mikrulki" na pewno pojawiły się w głowach najmłodszych!

Poznajemy przesympatyczną grupę Mikrulków. Klapiok jest brązowym Mikrulkiem, poruszającym się na dwóch krótkich nóżkach. Ma długie uszy, które w świetle dnia wydają się główną częścią jego ciała. Kłucz, natomiast, jest czworonogiem o zielonej sierści i długim ryjku. Zazdrosia jest szczuplutką Mikrulką o długich smukłych nogach i blond włoskach upiętych w kucyki na czubku głowy. Sobek, który jest do niej bardzo podobny, też był blondynem, chodzącym na dwóch nogach. Bąbel wyglądał mniej więcej jak przybierająca różowe kształty czerwona bańka mydlana. Oponko była czarna i okrągła. Natomiast Napel, ostatni z całej gromady, był prawie cały różowy, a w buzi trzymał niebieski
smoczek.

Natomiast z góry Mikrulki są obserwowane przez Ludzika Chodzącego po Suficie, który komentuje przygody grupki przyjaciół, przy okazji dając mądre rady małym czytelnikom:

"Pieniądze wcale nie muszą spadać z nieba - szepnął Ludzik, głaszcząc zwierzaka po grzbiecie. - Nawet gdy leżą na ziemi, bywają ciężarem nie do udźwignięcia."

Książeczka obfituje w piękne opisy, a umiejętności pisarskie pozwoliły pani Olejarczyk opisać coś, co niby wszyscy znają, w taki sposób, że musimy się nie raz zastanawiać, cóż to jest i do czego służymy. Nie zapominajmy przecież, że Mikrulki po raz pierwszy weszły do naszego świata i wszystko jest dla nich obce i niecodzienne. I takim też jest dla nas!

Nie mogę nie wspomnieć jeszcze o szacie graficznej! Ilustratorka Kamila Strzeszewska, moim zdaniem, miała taką samą wizję jak autorka, dzięki czemu obrazki, których jest w książeczce pełno - niemal co strona - są po prostu bajeczne i z pewnością poruszą wyobraźnie najmłodszego pokolenia!

Język też jest jak najbardziej plastyczny i kolorowy - żaden przedszkolak, a tym bardziej starszy czytelnik nie będzie miał problemu ze zrozumieniem tekstu.

Jednym słowem - polecam! "Mikrulki" są naprawdę dobrą książeczką dla najmłodszych, którą wartą im przeczytać. Jest to jedna z lepszych bajeczek, na jakie ostatnio trafiłam, która uczy dystansu, empatii oraz pokonywania najtrudniejszych przeszkód.


  Anna Sukiennik  (3.04.2017)
Wiedziałam! Wiedziałam, że takie malusie stworki, które żyją w norkach, otworkach, szparach podłogowych istnieją! Pani Asia Olejarczyk tez je widziała i w bajce Mikrulki pięknie opisała=) W mojej świadomości i w moim przekonaniu funkcjonują co prawda jako potworzaki (te straszniejsze) i żyjątka (te rozkoszniejsze wizualnie;))

W ciemnej norce, pod podłogą tłoczno i gwarno. Żyje tam mnóstwo małych stworzonek, które nie mają odwagi wyścibić noska (lub tworów nosopodobnych) z bezpiecznej kryjówki. Jednak pewnego dnia, pod wpływem nagłego impulsu Oponka postanawia zobaczyć co jest Tam... jak wygląda niepewne Tam, czy różni się od jej domku? Czy jest bezpieczne? Wraz z odważną Oponką na niebezpieczna wyprawę w nieznane decydują się ruszyć jej kompani. Do tej pory żyli w mroku, nawet nie wiedząc jak wydalają. Ale po przekroczeniu magicznej bariery i znalezieniu się nie Tu, ale Tam, Mikrulki wpadają w wir przygód, odkryć, doświadczają skrajnych emocji. Poznają nie tylko smak przygody, ale dowiadują się czym tak naprawdę jest prawdziwa przyjaźń. Dokąd zaprowadzi ich usiana przeciwnościami i niespodziewanymi przeszkodami droga do wnętrza pokoju? I kim jest tajemniczy Ludzik Chodzący Po Suficie, który zdaje się rozsądny, wszystkowiedzący i roztropny? Jak zakończy się podroż do Tam?


Mikrulki to przesympatyczna wizja dzieciecych fantazji. Przypuszczam, że każdy z nas wierzył kiedyś w krasnale, małe stworki, które w tajemniczy sposób przestawiały nasze szkolne przybory na biurku, chowały zieloną kredkę, zrzucały na podłogę gumkę do ścierania albo chowały w najgłębszy kąt pokoju zeszyt ćwiczeń z matematyki. Podkradały, ale później oddawały. Nieszkodliwe psoty=) Autorka te nieszkodliwe psotniki opisała, nazwała i obsadziła w ważnej roli. Mikrulki maja bowiem bardzo ważne zadanie. Ich przygoda z poznaniem tajemniczego, obcego i pełnego niebezpieczeństw Tam jest idealnym zobrazowaniem konfrontacji dziecka z nieznanym. Z nowym miejscem, z przedszkolem, ze szkołą. Mikrulki pokazują, że to, co nieznane i zdawałoby się przerażające, nie jest aż tak straszne. Że mimo strachu warto zaryzykować i wyjść z norki, otworzyć się na nowość, na poznanie. W tym akcie poznania zawsze możemy liczyć na wsparcie: przyjaciół, rodziców, dziadków. Przedszkole dla trzylatka to właśnie takie Tam, pełne strachów i samotności. Dlatego książeczka jest idealną lekturą na tę właśnie okoliczność - uzmysławia dziecku, że nie tylko ono stawia czoło nieznajomemu, ale Morulki też, mimo obaw, zdecydowały się i dzielnie stawiają czoła wyzwaniu.

Przygody Morulek to kolejne wskazówki i idealne zobrazowanie tego z czym borykać się musi mały człowiek na co dzień. Zazdrość, przeciwności (okropne fafrolce;)), umiejętność podejmowania słusznych decyzji (gwóźdź programu), to, jak zgubne może być przekonanie o wartości pieniądza, jak ważna jest pomocna dłoń (gąszcz kłaków) i zrozumienie (na taboret).

Treść książeczki udawania także, że podejmując się celu i osiągając go, warto spojrzeć dalej, wyżej, głębiej i przekonać się, że kolejny cel majaczy na horyzoncie, że nie warto spocząć na laurach, ale w miarę możliwości piąć się w górę i realizować kolejne cele. Nawet w obliczu porażki warto szukać pozytywnych stron i w każdym położeniu doszukiwać się pozytywów.

Mikrulki to świetna książka dla przedszkolaków i dla młodszych dzieci. Pobudza fantazję, oswaja ze strachami i motywuje dziecko do myślenia, zastanawiania się i roztrząsania pewnych kwestii. Przy pomocy rodzica dziecko uczy się podstawowych prawd i zasad jakimi powinien kierować się każdy uczciwy i dobry człowiek.


  emik 84  (12.03.2014)
Wyobraźcie sobie, że tuż obok istnieje zupełnie inny świat pełen nieznanych kolorów, kształtów i lokatorów. Właśnie takie słowa stają mi przed oczami gdy w rękach trzymam książkę Asi Olejarczyk Mikrulki. Autorka opowiada w niej przygodę jaka spotkała maleńkie istoty mieszkające pod podłogą pewnego pokoju. Troszkę z przypadku Mikrulki wychodzą ze swej kryjówki i zwiedzają pokój, który z ich punktu widzenia wygląda co najmniej dziwnie. Ponadto mnóstwo w nim niebezpieczeństw, interesujących przedmiotów o których istnieniu maluchy dowiedziały się słuchając jedynie opowieści pewnego przyjaciela.
Myślę, że każde dziecko chciałoby aby jego pokój zamieszkiwały sympatyczni i przyjacielscy lokatorzy. Pamiętam, że w dzieciństwie mama opowiadała mi kilka takich historii i byłam nimi zachwycona. Dziś to wspomnienie powróciło właśnie za sprawą książki Mikrulki.
Moje dzieci słuchając bajki o tych buntowniczych maleńkich bohaterach również troszkę się rozmarzyły. Zaskoczeniem było dla nich również to, że te maluchy na zwyczajny pokój spoglądały w zupełnie inny sposób, z dołu. Z tej perspektywy rzeczywiście wydaje się on inny, wielki i tajemniczy. Ponadto zrozumiały, że samemu zawsze trudniej brnąć w nieznane. W takich sytuacjach docenia się prawdziwych przyjaciół a ich inność może okazać się jednocześnie ich największą zaletą.
Książka skierowana jest do dzieci w wieku przedszkolnym. Jest interesująca, oryginalna i wartościowa. Całość podzielono na 10 rozdziałów tak by podczas czytania można było zrobić sobie małą pauzę. Wydanie jest solidne, grube kartki na pewno nie jedno przetrwają. Jeśli chodzi zaś o ilustracje to oczywiście kwestia gustu. Jak dla mnie troszkę za nowoczesne i za ciemne. Wolę z dziećmi te bardziej tradycyjne i kolorowe ;)
Myślę, że warto zwrócić uwagę na prezentowaną publikację. Na pewno nie jest pozbawiona charakteru. Z pewnością podczas czytania nie powieje nudą a maluchy będą miały okazję przeżyć z bohaterami książki fantastyczne przygody nie wychodząc z domu. Moje dzieci jak zauważyłam były przygodami Mikrulków zachwycone i dlatego polecam książkę wszystkim małym podróżnikom ;)


  Anna Sikorska  (22.05.2014)
Małe stworzonka (zagubione zabawki?) są mieszkającymi w dziurze mikrulkami, które nie oglądają świata. Jedyna przestrzeń, z jaką mają do czynienia to ciemny kąt, w którym nie widać nawet kolorów czy kształtów. Wiedzą o swoim istnieniu dzięki widzeniu szarych zarysów i wymianie zdań. Łączy ich miejsce pobytu i wspólny przyjaciel (Nabrdalik), który jest niepoprawny, ponieważ pozwala sobie na podróże, które ich przerażają. Pod jego wpływem wszyscy wychodzą z dziury i z różnej perspektywy zwiedzają inny świat: pełen kolorów, światła, dużych sprzętów. W tym świecie odkrywają własne kształty, kolory, inność, wady, zalety. Przestają być anonimowi i bezosobowi.
Opowieść pozwoli na nowo zaczarować przedszkolakom odczarowany przez poznanie świat. Otoczenie nabierze tajemnic, a otoczenie na nowo zacznie zadziwiać. Cała akcja dzieje się w ramach jednego pomieszczenia, które intryguje swoją niezwykłością.
http://mikrulki.wix.com/mikrulki
Książeczka posiada bardzo proste obrazki, które sprawiają malowanych przez dziecko, przez co świat liter jest dodatkowo zaczarowany przez ilustracje.
„Mikrulki” polecam przedszkolakom i dzieciom w pierwszych klasach szkoły podstawowej. Plastyczny język i brak opisów wprost pozwolą dzieciom rozwijać wyobraźnię

http://annasikorska.blogspot.com/2014/04/asia-olejarczyk-mikrulki.html

Dodaj własną recenzję