Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Mapy ludzkich serc — Jacek Ponikiewski
Mapy ludzkich serc — Jacek Ponikiewski

Mapy ludzkich serc

Cena: 26,90 zł 18,83 zł
Nakład wyczerpany
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Westby w Wisconsin. Rok 1930. Generał w stanie spoczynku – Jonathan Edward Baker – przeżywa śmierć kliniczną. Nie doświadcza jednakże światła, lecz wszechogarniającą ciemność.

Po wszystkim powraca do domu spokojnej starości, gdzie napotyka nowego gościa, Oscara Fitzgeralda – siedemnastoletniego młodzieńca chorego na progerię, czyli chorobę starczą u dzieci. Chłopiec wyjaśnia Jonathanowi, że dano mu mało czasu, a pragnie on ujrzeć oblicza życia, których nigdy nie będzie mógł zasmakować. Prosi zatem swojego starszego kompana o udostępnienie mu mapy jego serca, czyli mapy, jaką nakreśla każdy z nas podczas swojej wędrówki. Od tego momentu Jonathan po raz pierwszy w życiu czuje, że ofiarowano mu możliwość odnalezienia w otaczającym go świecie szczęścia i spokoju ducha. Wokół jednak zaczynają dziać się dziwne rzeczy, które bez wątpienia przynależą do rzeczywistości istot nie żywych, lecz zmarłych.

Poczciwy generał nie może jeszcze przypuszczać, że to nie on będzie uczył Oscara, ale Oscar jego,i że nic nie jest takie, jak może się wydawać, kiedy człowiecza dusza otwiera wrota do innego świata…

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 9 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Maria Jarosińska  (28.05.2010)
Pochłonęłam książkę w jeden dzień. To historia rodzącego się dobra. Jestem ciekawa czy autor nie pisał czasem o sobie. Najbardziej zwróciłam uwagę na jeden fakt. Najpierw sądziłam że sednem książki jest pokazanie tegoż: każdy człowiek to jeden świat. Ale na końcu zrozumiałam już o co chodziło autorowi. Te ostanie zdania tłumaczą dokładnie. Jeden człowiek to jeden świat ale ten świat się zmienia kiedy napotykamy cudownych ludzi. Ja sama poznałam taką prawdę lata temu. Uderza jeszcze jedna rzecz. Ta opowieść to zwykłe, podkreślam ZWYKŁE, dobro. Mam swoje lata i wydaje mi się, że ludzie brzydzą się tym zwykłym dobrem. Dobro jest prozaiczne. Powiedzieć wnukowi jak bardzo się go kocha, albo powiedzieć matce ile dla nas znaczy, to coś wstydliwego. Może nawet przestarzałego? I właśnie takie myślenie jest niezdrowe. To zdziczenie obyczajów. Wspaniale, że ten autor rzucił stanowcze NIE. Nie pisał o sensacji, strzelaninach, przemocy. Napisał Pan o tym, czego się wstydzimy, a co nadaje sens naszemu życiu. Pomógł Pan czytelnikowi odnaleźć rytm serca świata w hałasie. Polecam każdemu kto ma pokłady czułości i intelekt.

Z wyrazami szacunku
Maria Jarosińska


  Jan Rączka  (29.05.2010)
Polecam wszystkim!
Historia bardzo ciekawa. Lekki humor, ale też głęboka refleksja nad moralnością, życiem i światem (takie przemyślenia egzystencjalne). Widać, że to nie miała być tylko wciągająca opowieść. Autorefleksja bohatera jest naprawdę świetna i daje do myślenia czytelnikowi.
Szczególnie spodobały mi się opisy. Niezwykle barwne . Opisy zapachów, chłodu, ciepła, kolorów… Prawie się to czuje, a trąci lekko poezją, co ma swój urok. Przyjemnie przekazuje wartości. Wstyd się przyznać, ale śmiałem się do rozpuku, a potem wzruszałem się, ale z uśmiechem, bo to było naprawdę piękne. Tak więc autorze! Oby tak dalej!


  Andrew List  (3.06.2010)
Mapy Ludzkich Serc urzekły mnie swoją prostodusznością. Jacek Ponikiewski pisze o dobrej stronie człowieka i świata i robi to w sposób pozbawiony kokieterii.
Widać, że autor umie używać słów i robić z nich różne ciekawe kompozycje. Opisy ciężkie, ale to nie zarzut. Widocznie takie powinny być. Trzeba się skupić, żeby zrozumieć niektóre metafory. Są naprawdę dobre.
Polecam każdemu, kto ma w sobie pewne pokłady czułości. Obawiam się, że inaczej nie będzie mógł się zestroić z książką.
A oto moje najważniejsze spostrzeżenia: Poczucie humoru miesza się z ważnymi sprawami i moralnością w ciekawy i lekki sposób. Również podoba mi się to jak autor rysuje całe krajobrazy i atmosferę. Dla mnie to słowo w tej książce zamienia się czasem w rękę malarza-marzyciela.


  Małgorzata Jarosińska  (8.06.2010)
Bardzo ciekawa książka. Piękna opowieść o przyjaźni i odkupieniu złych uczynków. Dużo miejsca poświęcono Bogu. Podoba mi się to szczególnie, czyli osobie wierzącej. Ale myślę, że to książka dla każdego kto jest trochę otwarty na ludzi i świat. To dla osób wolnych od twardych skorup.
Polecam z całego serca!


  Krystyna Wrębiak  (10.06.2010)
Piękna opowieść! Naprawdę porusza duszę! I ten humor w stylu Dr. House;) Dużo ironii, humoru, tajemnicy i przede wszystkim zastanawiania się nad światem. Najbardziej spodobało mi się to, że cały czas czytelnik czuje ten stan rozliczenia, bo przecież bohater powieści wrócił z piekła po śmierci klinicznej, ale jego czas zbliża się do końca. Zaczęłam trochę sama rozmyślać nad wszystkim. Fajnie, bo książka po skończeniu zostaje w umyśle. Chętnie do niej wrócę. I jest happy end! Trochę przypomina mi się film „Ojciec”. Też dużo śmiechu, wzruszenia i piękno starości, bo przecież starość może być piękna! A ile można z niej się nauczyć;)


  Zofia Poznańska  (19.07.2010)
Książka niezwykła. Miło się czyta. Sama fabuła interesująca. Dużo przemyśleń, które można zrozumieć bo są spójne i sensowne. Postacie rozmyte i niejednoznaczne (prócz Oscara). Dodaje to rzetelności scenariuszowi bo tak to w życiu wygląda. Udało się wydobyć magię z codzienności.

Polecam!


  Aleksandra Świerczek Świerczek  (14.08.2010)
Śmierć jest niewątpliwie czymś nieuchronnym, od czego tak naprawdę nie ma ucieczki. Nawet jeśli wygrasz z nią bitwę, to w ostatecznym rozrachunku to i tak ona zostaje zwycięzcą całej wojny.

W swoim niespełna dwudziestoletnim życiu miałam okazję poznać osobę, która podobnie, jak główny bohater "Mapy ludzkich serc" przeżyła śmierć kliniczną. Z tego co słyszałam wynika, że to czy się z niej wyjdzie zależy tak naprawdę od samego człowieka. W takim wypadku to on podejmuje decyzję o swojej śmierci.

Jonathan Edward Beker od kilku lat przebywa w domu spokojnej starości. Całe dnie spędza siedząc na werandzie i obserwując "jagodowe wzgórze". Pewnego dnia jego rozmyślenia przerywa Oskar Fitzgerald - siedemnastoletni chłopiec cierpiący na progerię. Po kilku minutach rozmowy z generałem prosi go, by udostępnił mu mapę swojego serca. W swoim istnieniu nie zaznał bowiem wszystkich aspektów życia, które chciałby przed śmiercią poznać chociażby w teorii.

Z czasem mężczyźni stają się najlepszymi przyjaciółmi. Wspólnie postanawiają nieść pomoc osobom bezpośrednio związanym z domem opieki mieszczącym się przy Lake End Road. Z biegiem wydarzeń okazuje się, że siedemnastolatek ma bardzo dobry wpływ na swojego starszego kolegę, który od czasu ich znajomości zmienił się na lepsze. Efektywnie zaczął wierzyć w fakt, iż jego życiowe błędy mogą zostać mu odpuszczone...


"Mapy ludzkich serc" to książka, którą moim zdaniem powinien przeczytać każdy. Być może nie posiada ona zbyt dynamicznej akcji i w wielu momentach porusza tematy religijne, jednak można się z niej wiele nauczyć. Moim zdaniem Jacek Ponikiewski jest rewelacyjnym pisarzem i mam nadzieję, że w przyszłości będę jeszcze miała okazję przeczytać któreś z jego dzieł.


  Justyna Dubel  (12.11.2010)
Super język. Wciąga i przede wszystkim dostarcza wielu emocji. Nie jest przewidywalna. Zdecydowanie chętnie przeczytałabym jeszcze inne książki tego autora.


  Anna Szczurek  (17.04.2011)
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że do lektury książki Jacka Ponikiewskiego zachęciła mnie okładka. Ta nie podoba mi się wcale. Monstrualnych, nieproporcjonalnych rozmiarów kroplówka i widoczna podłączona do niej dłoń, a w tle zarys postaci, która uśmiecha się złowieszczo, z widocznym złem w oczach, przywodzi mi na myśl skojarzenia z książkami o tematyce doświadczeń na ludziach, horrorów, dziwnych przeszczepów, zabawą ludzkim ciałem i umysłem. Patrząc na okładkę widzę zło. Nic więcej. Byłaby dobra dla książki poruszającej problemy ludzi, na których dokonywano straszne doświadczenia, może podczas wojny, może przez jakiegoś psychopatę. Bo tak- postać w tle, budzi we mnie skojarzenia z psychopatą. Jak ma się to do treści książki? Właściwie nijak.
Jedyne związki jakie widzę, to „doświadczenia” na ludziach, jednak nie tak drastyczne, jak można by pomyśleć. Jedna z bohaterek wyraziła bowiem zgodę na testowanie na sobie nowego leku. Tyle z badań na ludziach. Właściwie nic drastycznego, nic bez zgody, nic co naruszałoby wolność.
Drugie skojarzenie, to dość luźna wizja wojny. W mojej interpretacji okładki jednak, wojna= zło, wojna= psychopata robiący doświadczenia na ludziach.
W ksiązce tej wojna jawi się inaczej.
Nie ma psychopatów.
Jest tylko generał w stanie spoczynku- Jonathan- który po strzale w kręgosłup przeżywa śmierć kliniczną. Po powrocie do świata żywych ląduje w domu starców. W miejscu tym boleśnie doświadcza samotności, lęku. Swoje obawy tłumi w sobie, a dla ludzi jest oschły, niemiły. Wojna i opuszczenie przez rodzinę odcisnęły na nim trwałe piętno.

Sytuacja zmienia się, gdy poznaje Oscara, siedemnastoletniego chłopca cierpiącego na progerię- chorobę starczą. Chłopak wie, że nie dożyje swoich dwudziestych urodzin i proponuje Jonathanowi, by nauczył go życia, pokazując mu mapę swojego serca, dzieląc się z nim wspomnieniami, odpowiadając na wszystkie jego pytania.
Jonathan, godząc się, zyskuje prawdziwego przyjaciela. Okazuje się, że to nie on uczy Oskara, lecz Oskar jego. Staje się uczestnikiem wydarzeń jakich nigdy by się nie spodziewał, ma szansę podzielić się z kimś swymi rozterkami i naprawić błędy przeszłości.

Książka ta jest piękną opowieścią o przyjaźni, przemijaniu, dobroci, a nade wszystko o wielkości i znaczeniu człowieka. O stosunku Boga do ludzi i ludzi do Boga. Pokazuje co jest w życiu najwazniejsze, promuje uniwersalne wartości, uczy nowego spojrzenia na zdanie „całe życie przepływające przed oczami”, wskazuje na wartość cierpienia dla rozwoju duchowego. Autor czerpie z Pisma Świętego i, co zaskakujące, z Dziadów Adama Mickiewicza. Aluzja literacka jest subtelna, jednak dla uważnego czytelnika zauważalna. Dzieł tych nie cytuje Ponikiewski dosłownie, kamufluje je i umieszcza w swoim tekście w formie kryptocytatów i parafraz.

Jedynym zastrzeżeniem, rzeczą, która kilkakrotnie uderzyła mnie podczas lektury, jest zupełne niepotrzebne, nienaturalne, nie pasujące do całości i zaburzające harmonię i spójność tekstu wprowadzanie między narracje utartych frazesów, typu „nadzieja umiera ostatnia”.
Ilekroć pojawiało się jemu podobne zdanie, poziom irytacji drastycznie się we mnie podnosił.

Książka, mimo swoich małych rozmiarów, przekazuje wiele ważnych prawd, o których często zapominamy. Uczy szacunku do rodziny i osób niepełnosprawnych. Uczy cieszyć się życiem, przeżywać każdy dzień, jak pierwszy dzień nowego życia.
Nie dajcie się zwieść okładce- ukrywa pod sobą wartościowe i piękne wnętrze. Można, by rzec, że na całej płaszczyźnie, włączając w to obwolutę książka uczy, jak bardzo pozory mylą.

Dodaj własną recenzję