Łowca
Cena: 44,99 zł 38,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
Niektóre potwory nie kryją się w ciemności – one siedzą przy twoim stole
W podmiejskim lesie zostaje odnalezione ciało czteroletniej dziewczynki. Wkrótce giną kolejne dzieci. Policja rozpoczyna śledztwo, lecz błądzi po omacku – społeczność milczy, media podsycają panikę, a morderca wciąż pozostaje o krok przed wszystkimi.
Jego historia zaczęła się dawno temu – w dzieciństwie, które odcisnęło na nim trwały ślad. Dziś jego psychopatyczne skłonności łączą się z obsesyjną potrzebą kontroli i niemoralnymi żądzami, tworząc bezlitosne monstrum. Ofiary nie są dla niego ludźmi. Są kąskami.
„Łowca” to wstrząsający thriller, który odsłania przerażający portret zabójcy. Realistyczna, miejscami brutalna narracja prowadzi czytelnika przez dramaty zwykłych ludzi, bezradność całych instytucji i umysł mordercy. Aż na jaw wychodzi prawda, która nie pozwala nikomu spać spokojnie.
W podmiejskim lesie zostaje odnalezione ciało czteroletniej dziewczynki. Wkrótce giną kolejne dzieci. Policja rozpoczyna śledztwo, lecz błądzi po omacku – społeczność milczy, media podsycają panikę, a morderca wciąż pozostaje o krok przed wszystkimi.
Jego historia zaczęła się dawno temu – w dzieciństwie, które odcisnęło na nim trwały ślad. Dziś jego psychopatyczne skłonności łączą się z obsesyjną potrzebą kontroli i niemoralnymi żądzami, tworząc bezlitosne monstrum. Ofiary nie są dla niego ludźmi. Są kąskami.
„Łowca” to wstrząsający thriller, który odsłania przerażający portret zabójcy. Realistyczna, miejscami brutalna narracja prowadzi czytelnika przez dramaty zwykłych ludzi, bezradność całych instytucji i umysł mordercy. Aż na jaw wychodzi prawda, która nie pozwala nikomu spać spokojnie.
Szczegóły
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 2 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Małgosia Brzeska | (27.02.2026) |
Są thrillery, które czyta się dla zagadki. Są takie, które wciągają tempem. I są wreszcie takie, które zostają pod skórą – niepokoją, drażnią, nie pozwalają zasnąć. Łowca należy do tej trzeciej kategorii.
Już pierwsze strony są jak cios. W podmiejskim lesie zostaje odnalezione ciało czteroletniej dziewczynki. Cisza drzew kontrastuje z niewyobrażalnym okrucieństwem. To nie jest scena, którą można przeczytać obojętnie – to moment, w którym czytelnik traci grunt pod nogami. A potem jest tylko trudniej. Giną kolejne dzieci. Społeczność zamyka się w sobie. Rodzice zaczynają patrzeć na siebie podejrzliwie. Strach wpełza do domów, do sypialni, do dziecięcych pokoi.
Najmocniejszym elementem tej powieści jest atmosfera – gęsta, lepka, dusząca. Autorka nie epatuje przemocą dla samego efektu. Brutalność jest tu narzędziem, które ma pokazać skalę zepsucia i bezradność wobec zła. Media podsycają panikę, policja błądzi po omacku, a morderca wciąż wydaje się o krok przed wszystkimi. To frustrujące – i właśnie dlatego tak prawdziwe. W Łowcy instytucje nie są wszechmocne. Są zagubione, zmęczone i pod presją. A czytelnik czuje tę presję razem z nimi.
W tej powieści ogromne wrażenie robi nie tyle samo śledztwo, ile portret głównego bohatera – zabójcy. To postać skonstruowana w sposób chłodny, konsekwentny i przerażająco wiarygodny. Nie poznajemy go jako „potwora” od pierwszej strony. Wręcz przeciwnie – autorka pozwala nam zobaczyć proces. Jego dzieciństwo, naznaczone brakiem ciepła, wypaczoną relacją z opiekunami i narastającym poczuciem odrzucenia, staje się fundamentem późniejszego zła. To nie jest tanie usprawiedliwienie. To raczej próba pokazania, jak rodzi się psychopatia – jak krok po kroku zanika empatia, jak potrzeba kontroli zaczyna dominować nad wszystkim innym.
Jako dorosły jest opanowany, inteligentny i metodyczny. Nie działa w afekcie. Każdy ruch planuje. Każdy szczegół ma znaczenie. Najbardziej przerażające jest jednak to, że w jego własnej narracji wszystko wydaje się logiczne. Ofiary nie są dla niego dziećmi z imionami, rodzinami i marzeniami. Są „kąskami” – obiektami, które mają zaspokoić jego potrzebę władzy i dominacji. To odczłowieczenie jest kluczowe. Ono pozwala mu funkcjonować bez wyrzutów sumienia.
Autorka bardzo umiejętnie prowadzi czytelnika przez jego myśli. Niektóre fragmenty z jego perspektywy są wręcz lodowate – pozbawione emocji, wyprane z współczucia. A jednocześnie momentami widać w nim echo skrzywdzonego dziecka. I to właśnie ten kontrast budzi największy niepokój. Bo pokazuje, że zło nie zawsze ma zdeformowaną twarz. Czasem jest zwyczajne, niemal przezroczyste. To bohater, którego się nie lubi, nie współczuje mu – ale którego nie sposób zignorować. Po lekturze zostaje w głowie. Jego chłód, jego obsesja kontroli, jego sposób myślenia. I pytanie, które pojawia się mimowolnie: ilu takich ludzi mija się codziennie na ulicy, nie mając pojęcia, co kryje się pod spokojną powierzchnią?
Jednocześnie Łowca to także opowieść o rodzicach – o strachu, który odbiera oddech. O matkach, które nie śpią nocami. O ojcach, którzy sprawdzają zamki po kilka razy. O społeczności, która zamiast się zjednoczyć, zaczyna się rozpadać pod ciężarem podejrzeń. To thriller, ale też studium zbiorowej paniki.
Finał? Nie chcę zdradzać szczegółów, ale powiem jedno – kiedy prawda wychodzi na jaw, nie przynosi ulgi. Raczej gorzką refleksję. Bo nawet jeśli sprawca zostaje zdemaskowany, blizny pozostają. I świadomość, że podobne historie mogą wydarzyć się wszędzie.
Łowca to książka trudna emocjonalnie. Czytałam ją z napięciem, czasem z poczuciem buntu, czasem z niedowierzaniem. Były momenty, gdy musiałam odłożyć ją na chwilę, by złapać oddech. A jednocześnie nie potrafiłam przestać czytać. To właśnie paradoks dobrego thrillera – boli, ale wciąga.
Jeśli szukasz historii lekkiej i odprężającej – to nie ten adres. Ale jeśli chcesz poczuć dreszcz prawdziwego, psychologicznego niepokoju i zajrzeć w mroczne zakamarki ludzkiego umysłu, Łowca spełni te oczekiwania. To książka, która nie pozwala spać spokojnie. I długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
Już pierwsze strony są jak cios. W podmiejskim lesie zostaje odnalezione ciało czteroletniej dziewczynki. Cisza drzew kontrastuje z niewyobrażalnym okrucieństwem. To nie jest scena, którą można przeczytać obojętnie – to moment, w którym czytelnik traci grunt pod nogami. A potem jest tylko trudniej. Giną kolejne dzieci. Społeczność zamyka się w sobie. Rodzice zaczynają patrzeć na siebie podejrzliwie. Strach wpełza do domów, do sypialni, do dziecięcych pokoi.
Najmocniejszym elementem tej powieści jest atmosfera – gęsta, lepka, dusząca. Autorka nie epatuje przemocą dla samego efektu. Brutalność jest tu narzędziem, które ma pokazać skalę zepsucia i bezradność wobec zła. Media podsycają panikę, policja błądzi po omacku, a morderca wciąż wydaje się o krok przed wszystkimi. To frustrujące – i właśnie dlatego tak prawdziwe. W Łowcy instytucje nie są wszechmocne. Są zagubione, zmęczone i pod presją. A czytelnik czuje tę presję razem z nimi.
W tej powieści ogromne wrażenie robi nie tyle samo śledztwo, ile portret głównego bohatera – zabójcy. To postać skonstruowana w sposób chłodny, konsekwentny i przerażająco wiarygodny. Nie poznajemy go jako „potwora” od pierwszej strony. Wręcz przeciwnie – autorka pozwala nam zobaczyć proces. Jego dzieciństwo, naznaczone brakiem ciepła, wypaczoną relacją z opiekunami i narastającym poczuciem odrzucenia, staje się fundamentem późniejszego zła. To nie jest tanie usprawiedliwienie. To raczej próba pokazania, jak rodzi się psychopatia – jak krok po kroku zanika empatia, jak potrzeba kontroli zaczyna dominować nad wszystkim innym.
Jako dorosły jest opanowany, inteligentny i metodyczny. Nie działa w afekcie. Każdy ruch planuje. Każdy szczegół ma znaczenie. Najbardziej przerażające jest jednak to, że w jego własnej narracji wszystko wydaje się logiczne. Ofiary nie są dla niego dziećmi z imionami, rodzinami i marzeniami. Są „kąskami” – obiektami, które mają zaspokoić jego potrzebę władzy i dominacji. To odczłowieczenie jest kluczowe. Ono pozwala mu funkcjonować bez wyrzutów sumienia.
Autorka bardzo umiejętnie prowadzi czytelnika przez jego myśli. Niektóre fragmenty z jego perspektywy są wręcz lodowate – pozbawione emocji, wyprane z współczucia. A jednocześnie momentami widać w nim echo skrzywdzonego dziecka. I to właśnie ten kontrast budzi największy niepokój. Bo pokazuje, że zło nie zawsze ma zdeformowaną twarz. Czasem jest zwyczajne, niemal przezroczyste. To bohater, którego się nie lubi, nie współczuje mu – ale którego nie sposób zignorować. Po lekturze zostaje w głowie. Jego chłód, jego obsesja kontroli, jego sposób myślenia. I pytanie, które pojawia się mimowolnie: ilu takich ludzi mija się codziennie na ulicy, nie mając pojęcia, co kryje się pod spokojną powierzchnią?
Jednocześnie Łowca to także opowieść o rodzicach – o strachu, który odbiera oddech. O matkach, które nie śpią nocami. O ojcach, którzy sprawdzają zamki po kilka razy. O społeczności, która zamiast się zjednoczyć, zaczyna się rozpadać pod ciężarem podejrzeń. To thriller, ale też studium zbiorowej paniki.
Finał? Nie chcę zdradzać szczegółów, ale powiem jedno – kiedy prawda wychodzi na jaw, nie przynosi ulgi. Raczej gorzką refleksję. Bo nawet jeśli sprawca zostaje zdemaskowany, blizny pozostają. I świadomość, że podobne historie mogą wydarzyć się wszędzie.
Łowca to książka trudna emocjonalnie. Czytałam ją z napięciem, czasem z poczuciem buntu, czasem z niedowierzaniem. Były momenty, gdy musiałam odłożyć ją na chwilę, by złapać oddech. A jednocześnie nie potrafiłam przestać czytać. To właśnie paradoks dobrego thrillera – boli, ale wciąga.
Jeśli szukasz historii lekkiej i odprężającej – to nie ten adres. Ale jeśli chcesz poczuć dreszcz prawdziwego, psychologicznego niepokoju i zajrzeć w mroczne zakamarki ludzkiego umysłu, Łowca spełni te oczekiwania. To książka, która nie pozwala spać spokojnie. I długo nie pozwala o sobie zapomnieć.
| Sylwia Kas | (6.04.2026) |
Są książki, które ciężko się czyta. I nie chodzi tu bynajmniej o warsztat autorki, a o tematykę poruszaną w powieści. Do takich książek niewątpliwie należy "Łowca", którego lekturę musiałam sobie dawkować. To nie jest historia, którą można przeczytać w jeden wieczór, relaksując się w wygodnym fotelu. To opowieść, która jeży włosy na głowie i skłania do refleksji.
Książka rozpoczyna się mocnym akcentem: w podmiejskim lesie zostają odnalezione zwłoki dziecka. Potem kolejne. I jeszcze jedne. Panika wśród mieszkańców narasta, a sprawca pozostaje nieuchwytny...
Chociaż początek to sugeruje, ta powieść nie jest typowym kryminałem. Nie znajdziecie tu policyjnego śledztwa, żmudnego szukania dowodów i burzy mózgów zakończonych spektakularnym ujęciem sprawcy. Policyjna robota toczy się w tle, a na pierwszy plan wysuwa się on - psychopatyczny zwyrodnialec. To przerażający portret chorego umysłu, który tworzy własne normy moralne, tłumaczące jego postępowanie. Ta książka pokazuje, jak trauma z dzieciństwa rzutuje na całe późniejsze życie. Skrzywdzone dziecko dorasta i samo zaczyna krzywdzić. Przerażające jest nie tylko postępowanie głównego bohatera. Zszokowało mnie zachowanie osób, które, przynajmniej w teorii, są odpowiedzialne za dobro dziecka i powinny je chronić. Ciotka, która wyjeżdża, zamiast zgłosić na policję molestowanie siostrzenicy, matka, sprzedająca własne dziecko "na godziny" - to się w głowie nie mieści! To książka, która na długo zapada w pamięć. Trudna, poruszająca, skłaniająca do przemyśleń. Czytajcie, polecam.
[współpraca recenzencka]
Książka rozpoczyna się mocnym akcentem: w podmiejskim lesie zostają odnalezione zwłoki dziecka. Potem kolejne. I jeszcze jedne. Panika wśród mieszkańców narasta, a sprawca pozostaje nieuchwytny...
Chociaż początek to sugeruje, ta powieść nie jest typowym kryminałem. Nie znajdziecie tu policyjnego śledztwa, żmudnego szukania dowodów i burzy mózgów zakończonych spektakularnym ujęciem sprawcy. Policyjna robota toczy się w tle, a na pierwszy plan wysuwa się on - psychopatyczny zwyrodnialec. To przerażający portret chorego umysłu, który tworzy własne normy moralne, tłumaczące jego postępowanie. Ta książka pokazuje, jak trauma z dzieciństwa rzutuje na całe późniejsze życie. Skrzywdzone dziecko dorasta i samo zaczyna krzywdzić. Przerażające jest nie tylko postępowanie głównego bohatera. Zszokowało mnie zachowanie osób, które, przynajmniej w teorii, są odpowiedzialne za dobro dziecka i powinny je chronić. Ciotka, która wyjeżdża, zamiast zgłosić na policję molestowanie siostrzenicy, matka, sprzedająca własne dziecko "na godziny" - to się w głowie nie mieści! To książka, która na długo zapada w pamięć. Trudna, poruszająca, skłaniająca do przemyśleń. Czytajcie, polecam.
[współpraca recenzencka]
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
![]() |
W sieci powiązań — Dorota Magdalena Bukowska Miłość bywa krucha jak porcelana
Po bolesnym rozwodzie Magda zaczyna wszystko od nowa – z siedmioletnim synkiem, w nowym mieście, w cieniu wspomnień, któ... |
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res




