Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Kod przeznaczenia — Magdalena Trubowicz
Kod przeznaczenia — Magdalena Trubowicz

Kod przeznaczenia

Cena: 23,00 zł 19,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Kiedy myślisz, że wszystko już stracone, okazuje się, że ktoś wyciąga do ciebie pomocną dłoń. Nie zastanawiaj się – chwytaj i trzymaj ile sił.

Ona – kelnerka w przygranicznym barze, on – drobny przemytnik. Jedna krótka wiadomość sprawia, że nie mogą o sobie zapomnieć. Przez jeden zwitek papieru szukają siebie nawzajem. Czy odnajdą się wśród prozy życia? Sprawdź, jak może ułożyć się życie młodych ludzi, którzy praktycznie pozostawieni samym sobie starają się o lepszą przyszłość.

To nie jest kolejna książka o miłości, to książka o zaufaniu, nadziei i dobru, które może nas spotkać w najmniej oczekiwanym momencie. Podnosi na duchu i nastraja na pozytywne rozwiązanie każdego problemu, bo przecież jak mawiała matka Adama: „Bóg nie daje ludziom więcej cierpienia niż są w stanie udźwignąć…”.


Magdalena Trubowicz (z domu Skotna) – ur. 9.05.1983 w Złotoryi. Zamieszkała w Winnicy k. Legnicy. Optymistka – marzycielka. Z wykształcenia magister inżynier logistyki, z zawodu specjalista od dekoracji okiennych, z zamiłowania twórca różnorakich form pisanych i zapalona kucharka. Znak rozpoznawczy: zamyślona mina, czerwone oprawki na nosie i pióro w rękach. Mama dwóch uroczych urwisów – Sławka i Mirka. Żona, córka, siostra, przyjaciółka. Angażująca się w lokalną działalność – sekretarz stowarzyszenia „Cysterska Winnica”. W 2001 roku laureatka nagrody za najlepszą recenzję programu TVP „Zwyczajni – niezwyczajni”. Obiecująca debiutantka z głową pełną pomysłów. Motto życiowe: Piszę, więc jestem!

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2014
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 110
  • ISBN: 978-83-7942-214-2

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 12 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Izabela Malinowska  (19.06.2014)
Czasami są takie dni, że ciężko wstać z łóżka, czasami człowiek ma wszystkiego dosyć...
może właśnie wtedy warto sięgnąć po książkę "Kod przeznaczenia". Czy sprawi ona, że będzie lepiej? Na pewno potrafi obudzić nadzieję, że rzeczy niepojęte mogą zdarzyć się każdemu, że choćby kłody waliły się pod nogi - jakaś magiczna siła pomoże je usunąć. A może sprawi, że zaczniemy wierzyć w przeznaczenie i że zawsze kiedyś zaświeci słońce?
Książkę czyta się lekko i przyjemnie, choć tematy nie zawsze takie są. Język autorki bardzo przypadł mi do gustu.
Idealna lektura po ciężkim dniu. Udany debiut i czekam na więcej:-)


  Magdalena Hryszko  (23.06.2014)
Książka idealna na chwilę relaksu. Napisana w prosty i lekki sposób a jednak potrafi zainteresować czytelnika. Z gatunku tych, których nie da się czytać na raty, bo fabuła wciąga tak, że chce się natychmiast wiedzieć co dalej...
Wspaniały debiut pisarski i czekam na następne pozycje pióra tej autorki.
Brawo!


  Aleksandra Skotna  (27.06.2014)
Przyjemna, lekka lektura, w sam raz na jedno popołudnie, bez konieczności odrywania się od porywającej fabuły. Ciekawa, nieprzekoloryzowana historia z optymistycznym happy endem. Debiut autorki oceniam na bardzo udany, z niecierpliwością czekam na kolejne książki.


  Malwina Górska  (30.06.2014)
Świetny debiut!!!
Książkę czyta się lekko i jednym tchem. W sam raz do poczytania wieczorem.
Losy bohaterów bywają przewrotne, jednak maja swój szcześliwy koniec. Tak jak to bywa w codziennym życiu po burzy zawsze wychodzi słońce.
Gorąco Polecam


  Kinga Sasińska  (3.07.2014)
Lektura miła i przyjemna, bez zbędnych opisów przyrody i nudnych długich dialogów. Mogłoby być ze sto stron więcej, ponieważ tak dobre książki czyta się zdecydowanie zbyt szybko ;)


  dorota pol  (4.07.2014)
Książka naprawdę godna polecenia!Fabuła ciekawa - książkę czyta się niemal, że jednym tchem. To opowieść o strachu i miłości, poświeceniu i zaufaniu. Gwarantuje bardzo mile spędzony wieczór lub popołudnie. Szczerze polecam:)


  Anita Król  (5.07.2014)
Bardzo dobra książka,opowiada o problemach wielu ludzi na dzisiejszym świecie.Przyjemnie się ją czyta,najlepiej leżąc już w łóżu albo siedząc przy kominku.Bardzo mnie zaciekawiła, już nie mogę się doczekać następnej książki.Pewnie będzie tak samo ciekawa jak ta :).


  Katarzyna Sobków  (8.07.2014)
Wspaniała opowieść o młodych ludziach którzy spotkali się całkiem przypadkiem , czy los ich połączy? Czy warto wierzyć w przeznaczenie ? Już dziś sięgnij po ,,Kod przeznaczenia „. Idealna lektura na popołudniowy odpoczynek po ciężkim dniu . Życie lubi nas zaskakiwać i nie zawsze nas rozpieszcza jednak po każdej burzy zawsze wychodzi słonce, wiec nigdy nie należy tracić nadziei na lepsze jutro… Gorąco polecam i już czekam na kolejne książki autorki !!!!


  Ewelina Dekiert  (9.08.2014)
Polecam książkę - do przeczytania jednym tchem, autorka potrafi zainteresować czytelnika swoją opowieścią, czekam na kolejne powieści Magdaleny Trubowicz :-)


  Aga CM  (19.08.2014)
Czy wszystko w naszym życiu jest z góry zaplanowane? Czy jesteśmy w stanie zmienić nasze przeznaczenie? Mówiąc szczerze często się nad tym zastanawiam. Niekiedy powracam myślą do momentów ważkich w mym życiu i myślę jakby się ono potoczyło, gdybym postąpiła wtedy inaczej. Pewnie wiodłabym teraz całkiem inny żywot, ale ja jestem zadowolona i nie żałuję żadnej z podjętych decyzji. W diametralnie innej sytuacji jest Adam - jeden z głównych bohaterów tej książki...

Chłopak chcąc pójść przez życie "na skróty" wybrał drogę nielegalną. Szukając szybkiego zarobku, aby móc studiować i postawić pomnik cmentarny dla matki, zajął się przemytem narkotyków. W sumie miał dobre intencje. Był płotką w tym biznesie. Jak to często bywa to właśnie on został przyłapany na gorącym uczynku i osadzony w więzieniu. Bossowie narkotykowi zawsze pozostają na wolności. Taka jest niestety rzeczywistość w jakiej żyjemy. Jak potoczyłoby się jego życie gdyby wybrał inny sposób zarobku? Tego nigdy już się nie dowie, ale bardzo żałuje swego czynu. I boi się co go czeka na wolności. Tak jak inni współwięźniowie...

Dzięki dawnemu znajomemu nieżyjącej już matki jego wyrok został skrócony do 6 miesięcy odsiadki. Jednak to co tam ujrzał i przeżył przeraziło mnie. Ciągły strach o życie, spleśniałe jedzenie... Mimo trudów cały czas miał w pamięci kelnerkę z przydrożnego baru. To przez liścik, który mu wsunęła do kieszeni, ostatnim razem gdy się widzieli, wpadł. Cały czas się zastanawiał, dlaczego to zrobiła. W sumie jej nie znał. Widywali się tylko co dwa tygodnie, gdy był w drodze z towarem. Nie mógł o niej zapomnieć.

Nawet nie wiedział, że i ona ciągle o nim myśli. Oboje próbowali za wszelką cenę siebie odnaleźć. Jednak los rzucał im coraz to nowe przeszkody. Ponadto autorka wprowadziła wielu nowych bohaterów, którzy z początku wydali mi się nie powiązani z głównym wątkiem. Trochę mnie to momentami wybijało z rytmu lektury. Jednak wraz z zagłębianiem się w niej wszystkie nowe postaci okazały się brakującymi elementami skomplikowanej układanki. Chwilami nawet miałam wrażenie, że czytam kryminał. Zagadka tajemniczego liściku od kelnerki powoli się wyjaśniała.

Przyznam się szczerze, że nie spodziewałam się, że ta książka mnie tak wciągnie. Lubię powieści obyczajowe poruszające ważkie tematy, a tu napotkałam również interesujący wątek kryminalny. Ciekawym zabiegiem literackim jest również to, że narracja jest dwuosobowa. Dzięki temu poznałam myśli, uczucia Adama i Kliszy, co pozwoliło mi na wniknięcie w ich świat i zaprzyjaźnienie się z nimi.

Jeśli myślicie, że to kolejna książka o uczuciu pomiędzy głównymi bohaterami - jesteście w błędzie. Autorka nie skupiła się tutaj na miłości. Zamiast tego stworzyła książkę pełną nadziei. Dzięki tej lekturze przekonałam się, że nawet w podbramkowej sytuacji każdy człowiek ma szansę na pomoc życzliwych ludzi. Tylko nie należy się poddawać. Trzeba walczyć do końca. Być silnym. Wyzbyć się negatywnych myśli. Nigdy nie tracić nadziei.


  Martyna L. (Mowa Książek)  (3.09.2014)
Czasami jedno zdarzenie wystarczy, by na zawsze spleść ze sobą losy dwójki, zupełnie obcych ludzi. Czasami jeden krok, jest w stanie zmienić wszystko.
Czasami przeznaczenie potrafi zaskoczyć.
I tak właśnie stało się w przypadku Kliszy i Adama. Ich światy ze sobą nie współgrały, nie mieli ze sobą nic wspólnego. Ona pracowała jako kelnerka, On jako przemytnik. Jedna krótka wiadomość, mała kartka papieru, na zawsze odmieniła ich losy i popchnęła do krążenia wokół tej samej planety. Tylko czy na zawsze?

Powyższy opis brzmi jak książka o miłości dwojga młodych ludzi? Nic bardziej mylnego! "Kod przeznaczenia" nie ma nic wspólnego z romantyczną historią. Bardzo się cieszę, że opis na okładce nie okazał się być fałszywy i że faktycznie dostałam to, co mi obiecywano, czyli zaufanie, dobro i nadzieję.

Nadzieja - jakże ważne dla mnie słowo. Coś, co nosimy w sobie pomimo wszelkich przeciwności. Jedyne, co niejednokrotnie trzyma nas w ryzach i pozwala wierzyć w nadejście lepszych dni.
Bohaterowie tej książki wiedzą o tym tak samo dobrze jak ja. Oni również noszą w sobie tę nadzieję. Trzymają się jej, licząc na to, że przyniesie im odrobinę dobra; że wyciągnie z tarapatów; że postawi na ich drodze odpowiedniego człowieka, który wyciągnie pomocną dłoń - o tym jest ta historia.

"Kod przeznaczenia" mnie oczarował. Podobało mi się wszystko - od fabuły po bohaterów; od warsztatu autorki po styl jej pisania; od okładki po... I tutaj właśnie pojawia się jedno "ale", ponieważ bardzo rozczarowało mnie zakończenie. Uważam, że Pani Trubowicz zabiła nim cały potencjał, jaki ta książeczka miała. Czytając, byłam pewna, że niektóre wątki zostaną zamknięte, ale nie spodziewałam się, że wszystko zostanie zakończone w tej części, w dodatku w jednym koszmarnym epilogu! To błąd ogromny, dla mnie prawie niewybaczalny.
Jak można podstawić psu jedzenie pod nos, a następnie mu je zabrać? Tak się nie robi, a ja tak właśnie się teraz czuję - jakby ktoś obiecał mi wyjazd do Stanów, wręczył bilet, a na lotnisku powiedział, że to tylko taki żart. Czuję się wielce rozczarowana, ponieważ ledwo zdążyłam poznać i polubić bohaterów, a już musiałam się z nimi pożegnać... Pani Magdaleno, dlaczego?!

Książka posiada jeden wielki plus, czyli narrację pierwszoosobową, podzieloną na dwie perspektywy: Adama I Kliszy. Dlaczego uważam to za tak wielki atut? Dlatego że choć losy bohaterów splatają się ze sobą niemal na każdym kroku, ich położenie jest zupełnie inne. Podział narracji pozwala nam śledzić losy obu postaci, jednocześnie wyłapując kolejne powiązania między jednym a drugim wydarzeniem.

Magdalena Trubowicz stworzyła coś, co genialnie ukazuje wszelkie aspekty ludzkiego życia i emocje, jakie targają młodymi ludźmi w tych najbardziej kryzysowych sytuacjach. Gdyby nie Epilog, książka trafiłaby do grona moich faworytów. Żałuję, że potencjał został zmarnowany, ale tak czy inaczej warto jest zapoznać się z tą pozycją literacką - nawet, jeśli według mnie to zaledwie przedsmak wspaniałej powieści.


  Lustro Rzeczywistości  (7.07.2014)
Delikatna, wręcz eteryczna okładka sugeruje podobną treść. Myślałam, że to książka o przeznaczeniu, wzniosłych ideałach, wierze...
Nic bardziej mylnego.

Zarys fabuły:
Klisza - zwyczajna dziewczyna z małego miasteczka, ciężko pracuje, by opłacić upragnione studia. Jej marzeniem jest dziennikarska kariera, choć trudno zdobyć tak prestiżowy zawód komuś z nizin społecznych.
Adam - drobny przemytnik, który zamarzył o szybkim i łatwym zarobku. Pracuje, by studiować, pracuje, by postawić mamie pomnik. Niestety wybrał kiepską drogę do celu - jest nic nie znaczącą płotką w biznesie przemytniczym, a jeden pechowy dzień zmienia jego życie.
Co połączy tych dwoje? Jeden mały zwitek papieru czy też misterna siatka, którą utkał los?

Czytanie debiutu, to taka cudowna chwila, gdy trzymam w ręku efekt czyjegoś spełnionego marzenia. Zawsze nachodzi mnie mała refleksja o tym, jak wielu mamy w Polsce utalentowanych ludzi. Jednak refleksja to nie wszystko, ponieważ odczuwam też obawę, czy nie będzie to przypadkiem zupełnie niestrawny gniot. Jak było tym razem? Nie rozczarowałam się. I choć znalazłam w książce pani Trubowicz kilkanaście wad, nie żałuję, że miałam okazję ją przeczytać.

Autorka wymyśliła dość prawdopodobną historię, a w zasadzie wzięła na warsztat klasyczny epizod z polskiej rzeczywistości. To historia dzieczyny, która goni za marzeniami i uparcie dąży do celu, mimo że już na starcie grozi jej porażka. To historia o chłopaku bez perspektyw, jakich wielu. Sam na świecie, bez pomysłu, wsparcia bliskich, pieniędzy - szuka najprostszej drogi, by zmienić swoje życie. Pechowo trafia w paszczę narko-biznesu, który połyka go jak małą rybkę.

Powieść, a raczej powieściątko (całość ma 107 stron) to czytadło na jedno, krótkie popołudnie. Czy wiele wnosi do naszego życia? To zależy, jakim życiem dysponujemy. Osobom, które znajdują się na zakręcie i myślą, że gorzej być nie może, lektura "Kodu przeznaczenia" może przynieść sporą dawkę optymizmu. Człowiek bowiem dostaje od życia wiele szans i to od niego zależy, jak te szanse wykorzysta.

Jakieś wady? Tak, mogę się przyczepić do dwóch najważniejsztch rzeczy: kreacji bohaterów, którzy są płascy, wręcz papierowi, a ich życie poza kartami powieści nie istnieje. Główny bohater bije na głowę pozostałych, jego czyny zupełnie nie odwierciedlają tego, co o sobie myśli. Co tu dużo mówić, kreuje się na człowieka honoru, a jest zwyczajnym mięczakiem ;) Oj, nie udał się autorce, choć pomysł miała dobry.
Drugi zarzut to brak konsultacji z ekspertami (policjantem, strażnikiem więziennym, czy choćby wujkiem Google). Niektóre "fakty" wzbudzały mój szczery śmiech, niestety wynikał on z absurdalności sytuacji - dożywocie za spowodowanie wypadku drogowego, serio? Strażnik więzienny, który niczym dobry tatuś spełnia zachcianki "młodego"? Więzień popełnia samobójstwo w szpitalu? Hmm, to wykracza poza licentia poetica i trochę mi żal zmarnowanego pomysłu.
Myślę jednak, że takie wady można wybaczyć i pewnie laik niczego nie zauważy. Osobiście chętnie przeczytam kolejną książkę autorki, ponieważ powieści obyczajowe ciekawie "ugryzione" niezmiennie do mnie przemawiają.

Debiut pani Turbowicz uważam za całkiem udany i myślę, że poradziłaby sobie także z dłuższą formą powieściową. Lekkość pióra i niebanalne pomysły dają nadzieję na kolejną, bardziej dopracowaną książkę.

"Kod przeznaczenia" to życiowa opowieść poruszająca jakże aktualny temat: szarości życia codziennego i poczucia beznadziei wśród młodych ludzi. Forma łatwa w odbiorze sprawia, że książka jest idealną pozycją na popołudnie. Wciąga niczym serial paradokumentalny, choć nie pozostawia uczucia niesmaku.
Nie bójcie się, to nie jest ckliwy rmans, a opowieść o przewrotnym losie, nadziei i iskrze dobra, która jest w stanie zmienić ludzkie życie. To historia o przeznaczeniu, które odnajdzie nas, nawet gdy będziemy się mocno przed tym bronić.
Autorka ma potencjał i jeśli bardziej zadba o podłoże merytoryczne, by uwiarygodnić zdarzenia, ma szansę nie raz zabłysnąć ;)

źródło recenzji:
http://lustro-rzeczywistosci.blogspot.com/

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Krzywa gęba — Janusz Nagiecki Krzywa gęba — Janusz Nagiecki
Od sennej egzystencji człowieka pogodzonego z szarą codziennością do całkowitego zatracenia.

Schowane od dzieciństwa pragnienie urody z powodu błahego prz...