Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Wspomnienia -> Klara. O dziewczynce, która śpiewała po francus... — Wojciech Stankowski
Klara. O dziewczynce, która śpiewała po francusku — Wojciech Stankowski

Klara. O dziewczynce, która śpiewała po francusku

Cena: 32,00 zł 27,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

O dziewczynce, która śpiewała po francusku

Fascynująca historia dzieciństwa i młodości Klary Stankowskiej, absolwentki Wrocławskiej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego, cenionej pedagog, która przez wiele lat zarażała dorosłych i dzieci swoją pasją do muzyki. Urodzona w 1930 roku, żyła w burzliwych czasach, gdy ustroje polityczne, rządy, normy społeczne i obyczajowe zmieniały się w zawrotnym tempie. W swoich wspomnieniach opisuje m.in. ucieczkę przed Niemcami, śmierć ojca, pobyt w sierocińcach, pracę u bauera czy nadejście siermiężnego PRL-u i próby odnalezienia swojego miejsca w życiu... Przez wszystkie te lata jedną z niewielu stałych rzeczy w życiu Klary była muzyka, postrzegana przez nią jako panaceum na wszelkie cierpienia, swoista modlitwa o przetrwanie i skuteczny oręż w walce o lepsze jutro.

Ta emocjonująca opowieść przybliża czytelnikowi realia przedwojnia, emigracji za chlebem i życia Polonii francuskiej, a także Polski przed i krótko po II wojnie światowej. To historia pełna szczerości, pasji i wiary w to, że piękno świata można odkrywać każdego dnia.

Klara Stankowska (1930–2013), magister sztuki, absolwentka i wykładowca Wrocławskiej Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego, autorka unikatowej pozycji Chór w szkole (1988) a także wielu innych publikacji o muzyce. W szkolnictwie zajmowała stanowisko kuratora przedmiotów artystycznych na terenie Dolnego Śląska. Powołała do życia uwielbiane przez młodzież cykle koncertów „Filharmonia dla młodych” i „Opera dla młodych”. Wielokrotnie odznaczana Krzyżami Zasługi przez ministrów kultury i sztuki za jej działalność pedagogiczną oraz krzewienie kultury muzycznej w Polsce.

Wojciech Stankowski – Urodzony w 1959 roku, absolwent Politechniki Wrocławskiej, Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, biznesmen i muzyk jazzowy. Niniejsza książka powstała na podstawie materiałów i relacji ustnych jego zmarłej mamy, Klary Stankowskiej.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Wspomnienia
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 300
  • ISBN: 978-83-8147-082-7

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Wojciech Stankowski  (5.09.2018)
Przez wiele lat biłem się z myślami czy opublikować wspomnienia mojej Mamy z lat 1930 - 1951. Za każdym razem gdy się fizycznie zbliżałem do jej notatek , czytając nawet skrawek jej wspomnień odczuwałem uderzającą z nich niesamowitą, wręcz paraliżującą mnie energię. Ona jakby dalej żyła wśród tych odręcznie napisanych kartek. Zastanawiałem się – może to objaw mojej słabości, miłości do Matki?

Bohaterka wspomnień, moja Mama to dziewczynka o imieniu Klara. Tragiczną rzeczywistość sprowadza do wspólnego mianownika woli nauki i zamiłowania do muzyki. Śpiew jej jest panaceum na przeżycie, swoistą modlitwą o przetrwanie i jak się okazuje niesamowicie skutecznym orężem w tej walce.
Książka ma także spore walory historyczne. Opisuje atmosferę środowisk, które dzisiaj już w takiej postaci nie występują:
- emigracja za chlebem - francuska polonia przedwojenna.
- Polska w przededniu wybuchu II wojny światowej.
- wybuch wojny.
- opis życia w czasie wojny w Generalnej Guberni i Rzeszy.
- Polska wieś – kapitany opis, oryginalny język wiejski.
- wyzwolenie przez Rosjan.
- życie religijne – księża, zakonnice, Sodalicja Mariańska.
- edukacja w pierwszych latach po wojnie, pedagodzy.

Książka uczy pokory do życia. Wspaniała dla młodzieży jako lektura przekazująca wartości patriotyczne, prawdę historyczną o także budząca wrażliwość. Świetna dla osób starszych, które pamiętają jeszcze tamte czasy. Do tego wszystkiego można przeczytać złote myśli, które mają szansę stać się „kultowymi”. Na przykład: Co to za szczęście mieć na głowie tylko dziesięć wszy!


  WOJCIECH GOLEBIEWSKI  (5.09.2018)
Coś niesamowitego!! Świetna forma literacka, lecz to mniej istotne, bo najważniejsza jest PRAWDA, jaka bije z każdego fragmentu. A to przecież cała historia: wspaniałego przedwojnia, a w nim emigracja za chlebem, życie francuskiej Polonii, patriotyczny powrót piłsudczyka - patrioty i przymieranie z głodu; dalej absurdalna ucieczka przed Niemcami z Częstochowy do Kielc, śmierć ojca, nędza i sierocińce, praca u bauera, a po powrocie znowu upokorzenie i bieda. W końcu szwaby odchodzą, a przychodzą kacapy, i o dziwo(!), nie gwałcą, a sowiecki oficer zdobyczny żakiet przeznaczony dla jego córki, daje Klarze. W końcu nastaje zniewolona Polska, a w niej powszechny dostęp do szkół, nauka i śpiewanie, wpływ kościoła, przynależność do Sodalicji Mariańskiej, incydent ze zboczonym księdzem, aż po przełomowy moment, gdy wykształcona Babuszka, z przedwojennych wyższych sfer, namawia dziewczyny do wstąpienia do ZMP, a w nim śpiewanie tzw "pieśni masowych" których treść okazuje się prawa. Teraz mamy kapitalne sprzężenie zwrotne: Klara, jako uczennica maturalnej klasy w Liceum Pedagogicznym uczestniczy w walce z analfabetyzmem i opisuje radość oraz poczucie własnej godności dorosłych ludzi, gdy zamiast stawiania krzyżyka potrafią się podpisać własnym imieniem i nazwiskiem...
Cóż do tego dodać? Tylko tyle, że ta lektura jest wyjątkowo cenna, gdy wskutek kłamliwej propagandy, tylko psioczy się na PRL, dezawuując osiągnięcia polskiego narodu w budowie nowej rzeczywistości tj likwidacji zawszonych kołtunów i analfabetyzmu, powszechnego dostępu do oświaty i lecznictwa, elektryfikacji kraju i budowy dróg itp itd MIMO zwierzchnictwa Moskwy. Jako urodzony w 1943 r., całe moje aktywne życie spędziłem w PRL, jak autorka wspomnień, innej alternatywy nie mieliśmy, i nie mogę akceptować totalnej krytyki wszelkich osiągnięć mojego pokolenia.
Obiektywne, rzetelne przedstawienie realiów lat 1930 -1951 jest głównym walorem tych wspomnień, a że autorka była młoda, to opisuje ówczesne rozrywki, a nawet boogie-woogie co uprzyjemnia lekturę, po zakończeniu której pozostaje żal, że tak krótka (300 stron)


  Królewskie Recenzje  (6.09.2018)
Klara Stankowska urodziła się w 1930 roku we Francji. Była najstarszą z rodzeństwa i najbardziej uwielbianą przez ojca z dzieci. Najmłodsze lata spędziła we Francji. Była tam szczęśliwa. Uczyła się śpiewać, przede wszystkim pieśni patriotycznych o Polsce. Po paru latach rodzina postanowiła wrócić do ukochanej ojczyzny na stałe.

Początkowo wszystko pięknie się układało. Później jednak przyszły choroby i bieda... a potem wojna.. Śmierć ojca, pobyt w szpitalu, głód. Zaczęła się walka o przetrwanie. Potem ciężkie czasy PRL-u... Klara nie miała łatwego życia, musiała wiele przejść i widziała wiele smutnych rzeczy. W swoich wspomnieniach opisuje ucieczkę przed Niemcami, bombardowania, pobyt w sierocińcach z dala od rodziny, pracę u bauera czy nadejście PRL-u i próby odnalezienia swojego miejsca w życiu. W tych trudach jedynym ukojeniem była dla niej muzyka, jej swoista modlitwa o przetrwanie.

Jeszcze nigdy nie czytałam tak zajmującej i wciągającej historii. Jest napisana tak przejrzyście i interesująco. Emocje wręcz wylewają się z każdej kolejnej strony i opowieści. Narracja pierwszoosobowa i niezachwiana szczerość sprawiły, że miałam wrażenie, jakbym znała Klarę, albo nawet jakbym sama nią była. Wszystko zostało tak dokładnie opisane, każdy szczegół, emocje i uczucia.., że miałam wrażenie, jakbym była świadkiem opisywanych wydarzeń, jakbym była pośród spadających bomb, w szpitalu, czy śpiewała wraz z nimi kolędy. Jak dotąd nie czytałam bardziej wartościowej książki i czuję się wręcz zaszczycona, że miałam ku temu okazję.

Dodaj własną recenzję