Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura dziecięca -> Karol w krainie Orfanato — Ewelina Kościelniak
Karol w krainie Orfanato — Ewelina Kościelniak

Karol w krainie Orfanato

Cena: 29,00 zł 14,00 zł
Wysyłamy w 1-7 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Karol to ośmioletni chłopiec, któremu rodzice nie poświęcają wystarczająco czasu i uwagi, rówieśnicy nie darzą sympatią, a on sam często sprawia przykrość swoim bliskim. Pewnego dnia przenosi się do tajemniczej krainy Orfanato.

Tam spotyka dzieci, które były niekochane, odrzucone i skrzywdzone przez swoich rodziców. Poznaje również wspaniałych opiekunów: Primaverę i Julia. I to właśnie od nich Karol uczy się, czym jest życzliwość, uprzejmość, współczucie, a przede wszystkim miłość i przyjaźń. Siedem dni spędzonych w Orfanato odmienia zarówno Karola, jak i jego rodziców.

To pouczająca i wzruszająca opowieść, z której wiele mogą nauczyć się nie tylko dzieci, lecz także dorośli.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura dziecięca
  • Wydawca: Novae Res, 2014
  • Format: 145x205mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 158
  • ISBN: 978-83-7942-175-6

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Marta Augustynowicz  (12.05.2014)
Książki dla dzieci powinny bawić i uczyć – najlepiej jednak, gdy obie opcje spełnione są jednocześnie. Ewelinie Kościelniak się to udało. Napisała bowiem historię, którą z wielką przyjemnością polecę każdemu uczniowi szkoły podstawowej. Jest ciekawa i niezwykle mądra – w sam raz na te dojrzewające dopiero umysły :)

Książka ta jest od początku do końca przemyślana. Wszystko się w niej zgadza. Co najważniejsze, powstała w celu uświadomienia pewnych, szczególnie ważnych rzeczy, zarówno dzieciom, jak i dorosłym. W moim mniemaniu nie powinno być problemów z jej zrozumieniem.

Poznajemy Karola, który jest bardzo smutnym dzieckiem. Rodzice zaniedbują go emocjonalnie. Nie robią tego oczywiście celowo. Praca, ciągła walka o lepsze życie, życie w biegu, brak czasu na cokolwiek, w tym na wychowywanie syna, na bycie z nim, gdy tego potrzebuje… Karol czuje się samotny i opuszczony.

Gdy jego smutek osiąga apogeum, zdarza się coś niezwykłego. Przylatuje (wielkim balonem) po niego Ignacy i zbiera go do szczęśliwej krainy Orfanato. Trafiają tam bowiem dzieci najbardziej pokrzywdzone przez los, najbardziej nieszczęśliwe. Karol zdawał się do nich należeć. Choć czas pokazał, że jego problemy mają się nijak do problemów pozostałych dzieci tam przebywających. Dzieci z domów dziecka, z rodzin patologicznych…

Karol miał wszystko poza częstszą obecnością rodziców, poza ich większym zainteresowaniem. Nigdy nie chodził głodny, miał pokój pełen zabawek, nikt go nie bił, mieszkał w przytulnym domu… Inne dzieci nie miały nic, ani kochających rodziców, ani tym bardziej zaspokojonych najprostszych potrzeb życiowych. Karol nie rozumiał, że w gruncie rzeczy ma duże szczęście (w porównaniu do innych dzieci, bo trzeba pamiętać, że deprywacja potrzeb emocjonalnych może być równie niebezpieczna w skutkach, co deprywacja innych potrzeb). W Orfanato zaznał jednak całkiem innych uczuć. Jego opiekunowie, Primavera i Julio, pokazali mu, czym jest prawdziwa troska, życzliwość, współczucie, empatia, przyjaźń, miłość… Razem z innymi dziećmi zaczął poznawać świat takim, jakim jest naprawdę oraz takim, jaki może być dzięki ich postępowaniu. To ludzie tworzą świat, to oni decydują o jego kierunku. Trzeba więc postępować jak najlepiej, jak najuczciwiej wobec siebie i innych, by było w nim więcej dobra niż zła.

Kraina Orfanato stała się szkołą życia dla każdego z tych dzieci, które tam trafiły. Ale nie była to szkoła pozbawiona złudzeń. Szczęście trzeba budować, trzeba o nie walczyć. Trzeba walczyć o siebie i swoją przyszłość. W tym przypadku bardzo ważna jest edukacja, ciągła praca nad sobą, poznawanie historii, uczenie się na czyichś i własnych błędach… Książki (nie po raz pierwszy) zostały pięknie w tym celu wyróżnione. Czytanie daje tyle możliwości!

„Karol w krainie Orfanato” to książka, tak dla dziewczynek, jak i dla chłopców. Tak do samodzielnego czytania, jak i wspólnego – z rodzicem, opiekunem… Mądra, wartościowa opowieść o tym, że zawsze jest czas na zmianę. Na zmianę swojego myślenia, postępowania. Na zmianę świata, w którym żyjemy, do którego należymy, który sami przecież tworzymy :)

Zdecydowanie polecam!

napieknej.wordpress.com


  Anna Sikorska  (22.05.2014)
Nie każde dziecko ma dobrych rodziców, niektórzy nie mają ich wcale, inni są bici, straszeni, patrzą na sceny upodlenia i degradacji – to uświadamia sobie Karol, który z powodu swojego wielkiego nieszczęścia – jakim jest praca rodziców, by zapewnić mu wszystko – jest smutny, zły i niemiły dla innych. W Krainie Orfanato przechodzi prawdziwy trening. Wielki smutek jaki towarzyszył chłopcu okazuje się jego wyimaginowanym problemem i samo zapatrzeniem powstałym przez dbałość najbliższych. Karol nie potrafi kochać, umie żądać, okazywać niezadowolenie. Zabiegana i zapracowana matka, która dba, by mógł uczestniczyć we wszelkich dodatkowych zajęciach, na jakie ma ochotę, by miał zabawki, które chce, pracuje w jego urodziny. Jej nieobecność i niedopatrzenie związane z nieodpowiednim tortem (bo on takiego nie chciał) oraz konieczność uczczenia swego święta w towarzystwie niani przelewają czarę goryczy. Łzy płyną. To one przywołują siwobrodego mężczyznę, który przybywa do niego na pomoc balonem. Karol wychodzi do niego przez okno. Zawsze, kiedy czytam, że mały bohater ucieka przez okno kojarzy mi się to z samobójczym skokiem. Zwykle mam złe przeczucia dotyczące dalszych losów małych bohaterów.
Karolek trafia do Orfanato i tam jest równie niemiły, jak w domu, ale dopiero tam odkrywamy jego prawdziwy charakter. Nieszczęśliwość jaką widzimy w domu i przybycie dziwnego wybawcy nasuwa na myśl Harrego Pottera i jest w tym troszeczkę prawdy, ponieważ chłopiec jest mniej więcej w tym samym wieku, co jego brytyjski rówieśnik, jest nieszczęśliwy w domu i trafia do szkoły, która go oczarowuje. Tam dzieci dowiadują się jak ważna jest nauka. Nauczyciele są prawdziwymi mistrzami w swojej sztuce. Dzieci (zarówno bohaterowie, jak i czytelnicy) odkryją wiele pasjonujących dziedzin i zapragną poszerzać wiedzę, badać świat z uporem małych dzieci.

http://annasikorska.blogspot.com/2014/05/ewelina-koscielniak-karol-w-krainie.html


  Maciej Zieliński  (26.05.2014)
Dodać nic, ująć także. Pozostaje złożyć "na ręce" artystki, szczere oraz gorące gratulacje z wyrazami uznania. Doskonałe, przemyślane podejście do czytelnika, dziecka i dorosłego, przekazujące rzeczy najistotniejsze oraz bardzo pouczające. Gratulacje Ewelinko :)

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 50 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Klejnoty elfów — Clarissa Black Klejnoty elfów — Clarissa Black
Cztery stożki popiołu czerniły się na wyłożonej drewnem podłodze. Stanął na środku pokoju, czując wzbierającą w nim wściekłość. Jedyne, co pozostało po jego ...