Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Sensacja -> Dziedzictwo zbrodni — Adrian Bednarek
Dziedzictwo zbrodni — Adrian Bednarek

Dziedzictwo zbrodni

Cena: 36,99 zł 31,44 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

On pragnie jej śmierci, ona jego. Czy wspólny wróg sprawi że podejmą współpracę?

Dominik wraz z ojcem prowadzą nietypowy biznes – są płatnymi zabójcami. Najnowsze zlecenie to czteroosobowa rodzina Grabowskich.

Marysia Grabowska to beztroska dwudziestolatka, której życie zmienia się w piekło, gdy zamaskowani mężczyźni atakują dom jej rodziców. Dziewczyna cudem unika śmierci. Wie, czym zajmuje się jej familia, więc nie chce iść na policję. Postanawia dowiedzieć się, kto i dlaczego chciał ich zabić.

Tymczasem Dominik próbuje odnaleźć Marysię, żeby naprawić swój błąd i dokończyć zadanie. W innym wypadku sam wpadnie w poważne tarapaty.

Żadne z nich nie jest świadome, że mają wspólnego wroga, a prawda o rodzinie Grabowskich jest zupełnie inna, niż podejrzewają…

Adrian Bednarek
Urodzony w 1984 roku w Częstochowie. Zapalony fan sportu żużlowego. Uwielbia pisać historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Autor docenionych przez czytelników serii thrillerów o Kubie Sobańskim („Pamiętnik Diabła”, „Proces Diabła”, „Spowiedź Diabła”, „Wyrok Diabła”), prawniku i seryjnym mordercy z Krakowa, a także o Oskarze Blajerze („Inspiracja”, „Obsesja”, „Fascynacja”), pisarzu opowiadań kryminalnych. Opublikował także powieści „Skazany na zło”, „Pasażer na gapę” i „Córeczki”. Pisanie uważa za swój największy nałóg.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Sensacja
  • Wydawca: Zaczytani, 2021
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 336
  • ISBN: 978-83-8219-431-9

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 16 recenzji.Dodaj własną recenzję

  ania bex  (30.07.2021)
"Dorosłość jest sztuką dokonywania wyborów”.

Uwaga, uwaga! Adrian Bednarek w swojej najnowszej książce rozkręca niezłą imprezę, gdzie trupów i krwi jest pod dostatkiem. A wszystko to w Częstochowie, choć można by pomyśleć, że w Nowym Jorku.
Dwójka dzieciaków przez jedno powiedzmy przypadkowe spotkanie przeżywa czołowe zderzenie z rzeczywistością.

Ale po kolei.
Dominik wraz z ojcem są właścicielami zabójczej spółki z logo śmieci wyrytym na duszach. Chłopak został wychowany by zabijać. Ojciec nauczył go nie mieć litości ani skrupułów. Wpoił, jak czuć obojętność wobec ofiar i satysfakcję z zabijania. Załatwił licencję na bezkarność. I tak przez lata kręcili lody na ludzkiej śmieci. Pozorowanie wypadków, napadów, samobójstw – jedno zlecenie ustawiało ich finanse na rok do przodu. Ich aktualna misja to zabójstwo czteroosobowej rodziny Grabowskich.
Ta robota od samego początku śmierdziała przypałem, ale szmal jaki mieli za nią dostać podobno nie śmierdział.
Pseudoekskluzywni zabójcy spartaczyli robotę pozwalając uciec Marysi Grabowskiej, słodkiej dziewczynce, ułożonej jak klocki Lego dwudziestolatce, która ogarnięta chęcią przetrwania niczym Lara Croft wyprowadziła zabójców swoich rodziców i brata w pole.
Niedokończone zadanie oznaczało kłopoty, wiec Dominik postanowił je dokończyć. Odnaleźć zgubę i ją odhaczyć. Wkrótce okazuje się jednak, że zarówno Dominik, jak i Marysia jadą na tym samym napędzanym przez nienawiść ich wspólnego wroga dwukołowym wózku.
Ich starzy grali w ryzykowną grę i przegrali. Teraz oni muszą wejść w mrok, który mąci zmysły. Ich nieoczekiwane braterstwo dusz, wspólne tajemnice, pokręcona relacja i akcje niczym wycięte z GTA, zaskakują ich samych.
Czy uda im się dowiedzieć prawdy o swoich rodzinach?
Czym skończy się igranie ze śmiercią?

„Dziedzictwo zbrodni” to intensywne widowisko w klimacie sensacji. Autor jak zawsze funduje czytelnikowi dużą dawkę emocji, a wykreowany przez niego świat i bohaterowie nie pozwalają o sobie zapomnieć dopóki nie pozna się finału. A ten, zaskakuje. Książkę czyta się jednym tchem. Jest, jak to mówią, pierwszej wody.
Bawiłam się świetnie.

Polecam


  Joanna bookaholic.in.me  (13.08.2021)
Ta książka z sukcesem mogłaby się stać podstawą do scenariusza świetnego filmu akcji. I chyba nawet Statham nie powstydziłby się roli ojca Dominika (no bo wiek, rozumiecie, głównym bohaterem być nie może :( ), więc niech to będzie najlepszą zachętą do przeczytania (chyba, że nie lubicie Jasona, ale serio, jak można go nie uwielbiać ? :D).
A teraz zupełnie na poważnie- ta historia wciągnęła mnie od samego początku, wielokrotnie zaskoczyła, a na koniec wbiła w fotel. Jest powodem mojego niewyspania, bo nie mogłam się od niej oderwać, ale nie mam tego za złe, było warto, dla takich książek zawsze warto! ;-) Trzymała w napięciu, zaspokoiła moje wewnętrzne uwielbienie do krwawej jatki jak i pokręconych relacji, także naprawdę ma wszystko, czego można szukać w dobrej książce. Niezależnie od płci i wieku powinniście czuć się wysoce usatysfakcjonowani po zakończeniu tej lektury.
Dominik to facet, który nigdy nie zaznał normalności, więc trudno wymagać od niego wysokiego rozwoju emocjonalnego. Jednak pomimo tego, że zabija z zimną krwią i traktuje to niemal jak sport to ja go polubiłam. Inteligentny, wysportowany, doskonale wie co robić by tuszować swoje zbrodnie. A że jest mordercą? Oj, każdy ma jakieś wady ;-) Z resztą udowodnił parę razy, że całkiem porządny z niego gość.
Marysia to dziewczyna, która z dnia na dzień zderzyła się z wielkim, twardym murem zwanym życiem. Czy uszła z tego zwycięsko, trudno stwierdzić. Autor świetnie zobrazował jej wahania, huśtawki emocjonalne ale też powoli postępujące zmiany. Trudno jednak wymagać człowieka aby pozostał taki sam po traumatycznych przeżyciach. Zaimponowała mi swoją szybką adaptacją do sytuacji w jakiej się znalazła. Jej tok rozumowania oraz postępująca naturalność w niekoniecznie zwyczajnych zdarzeniach sprawia, że warto sobie postawić pytanie czy ta dziewczyna na pewno była tak niewinna i dobra za jaką uchodziła.
Gorąco Wam polecam tę książkę. Autor naprawdę umiejętnie poprowadził całą fabułę, nie pozwolił aby nuda wkroczyła chociaż w pół strony tej opowieści, pisze ciekawie i potrafi zainteresować czytelnika od początku do końca historii. Nie znajdziecie tu absurdów, książka jest przemyślana i dopracowana. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć!


  Kinga Stasina  (16.08.2021)
To moje pierwsze spotkanie z Bednarkiem. Kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać, choć czytałam opinie o jego poprzednich, mocnych książkach. W tej Autor postawił na coś nowego w swojej twórczości - o czym sam wspominał. I mnie osobiście kupił całkowicie. Bierzcie i czytajcie!!! A ja uważam, że nadszedł czas na skompletowanie półki Bednarka w swojej biblioteczce.

Dzieciństwo Dominika kończy się wraz z osiągnięciem 13 lat. Wtedy oto w brutalny sposób w mgnieniu oka dorasta, staje się mężczyzną. Ojciec postanawia mu pokazać czym przez całe życie się zajmuje. Dominika ojciec jest płatnym zabójcą. Zajęcie to ma stać się dziedzictwem rodzinnym, w końcu nie dla widzi mi się ojciec odkrywa swoją najmroczniejszą twarz. Odkrycie to doprowadza do tego, że mężczyźni będą parać się brudną robotą przez całe swoje życie. I tak mają zlecenie by pozbyć się czteroosobowej rodziny. Mimo, że plan wydaje się być dopiętym na ostatni guzik, dochodzi do wielkich komplikacji. Błędy, które towarzyszą seniorowi doprowadzają do tego, że jedna osoba, która miała zginąć - ucieka, a jest nią dwudziestoletnia Marysia. Zaczyna się wyścig z czasem. Dominik postanawia ją złapać i się jej pozbyć. Tylko, że nie bierze pod uwagę tego, że i na jego rodzinę zapolowano. Wspólny wróg, który nagle wyrósł przed dwójką osób łączy ich, ale czy dojdą do porozumienia i pomogą sobie nawzajem?

"Dziedzictwo zbrodni" to powieść, której mi osobiście nie było dane sklasyfikować. Niby to sensacja, ale trup goni trupa więc kryminał, ale również i thriller, bo tak naprawdę niczego nie wiem. Akcja książki mega szybka, co sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać. To musiał wyjść sztos i wyszedł. Bednarek stworzył szybką książkę, w której liczy się rozwiązanie problemu jaki stanął przed głównymi bohaterami. Tutaj nie ma jakiegoś przywiązywania się do bohaterów, bo zdajesz sobie sprawę, że w każdej chwili któreś z nich może nagle stracić życie.

Autor przedstawił genezę bycia płatnym zabójcą ojca, co bardzo rozjaśnia nam życie głównych bohaterów. Bycie płatnym zabójcą to szybka kasa, robota raz na rok i luksusowe życie do następnego zlecenia. Do tego doszła tajemnicza rodzina, którą bohaterowie mieli zlikwidować. Zastanawiałam się dlaczego oni? Tak jak Marysia chciałam odkryć prawdę. Nie zawiodłam się na tym co dostałam. Do tego sama kreacja Marysi bardzo dobra. Cicha woda brzegi rwie...

"Dziedzictwo zbrodni" poznasz od strony ojca, przez Dominika i Marysię, kończąc na detektywie, który chciał dorwać sprawców zabójstwa. Ta mieszanka w tej książce jest genialna. Możemy się wczuć w każdego z osobna, poznać ich. Nie są to rozwleczone informacje, są umiejętnie wykreowane, na talerzu dostajesz to co najważniejsze, bez zbędnych sensacji.

Ta książka była na raz. Przeczytałam ją jednym tchem. Fakt może było mi mało, ale ta historia była bardzo dobra. Zero przywiązań. Jedna wielka akcja i napięcie, rozwiązanie i koniec. Tym samym stwierdziłam, że pióro Autora jest całkowicie moje. I inne jego książki muszę w końcu przeczytać. To kolejna powieść w tym roku, którą klasyfikuję do tych nieodkładalnych, a Wam ją szczerze polecam!


  monika sadowska  (16.08.2021)
Nikt nie rodzi się zbrodniarzem, ale każdy z nas, w mniejszym lub większym stopniu, kryje zło, które w nieoczekiwanych sytuacjach może się obudzić. W sprzyjających ku temu okolicznościach możemy stać się zabójcą. Od morderstwa może nas dzielić jeden epizod. Życiowe zapętlenie, poczucie zagrożenia, zagubienie, lęk, silne wzburzenie i dokonamy czynu, o którym nigdy byśmy nie pomyśleli. Ludzki umysł jest nieodgadniony.

Dominik ma pracę, która pochłania go bez reszty. Razem z ojcem zabija na zlecenie. Takie dziedzictwo. Daje mu to zarówno dostanie jak i niebezpieczne życie. Ostatnie zlecenie przynosi kłopoty. Mają "zlikwidować" czteroosobową rodzinę. Działają z zaskoczenia, ale nie wszystko idzie zgodnie z planem. Podczas akcji ucieka Marysia, dwudziestoletnia córka ofiary.
Dziewczyna cudem unika śmierci. Po ucieczce desperacko szuka punktu wyjścia z tej sytuacji. Chwila nieuwagi i wpada w sidła psychopaty. Odkrywa bolesną prawdę o swojej rodzinie, a także mroczną część swojej natury.

Dwa różne światy. Połączy ich otaczający mrok, chłód i ból, w którym się zatopią. I jeden cel, przed realizacją którego nic ich nie zatrzyma.

Znakomita powieść. Porywa czytelnika od początku i nie chce wypuścić ze swoich szponów. Szokuje.
Duszna atmosfera przesiąknięta krwią, nieprzewidywalność bohaterów oraz przerażające zbrodnie. Misternie skonstruowana fabuła. Szybkie tempo akcji, nie pozwala na odrobinę wytchnienia.

Po raz kolejny przekonujemy się, że Autor ma talent do tworzenia niezwykle wciągających intryg i popapranych umysłów. I ja to lubię.
Nie wiem jak Adrian Bednarek to robi, ale zawsze "kibicuję" tym psychopatycznym postaciom. I tutaj tak było.
Zanurzyłam się w ten mętny, niepokojący świat i przeżywałam, z dreszczykiem emocji.

Zwyczajne życie zostaje wywrócone do góry nogami i pozbawione normalności. Każdy tutaj cierpi, każdy nosi w sobie zadrę.
W każdym z nas czai się zabójca. Wystarczy jedno wydarzenie, jedna decyzja, jeden błąd.

Po książki Autora sięgam w ciemno i Wam gorąco polecam.
Czytajcie, bo warto.


  Ilona Wolińska  (19.08.2021)
"Problem z dobrą książką polega na tym, że chcesz ją skończyć czytać i nie chcesz skończyć czytać."

Miałam się z tym przespać ale wiem, że jutro nic nowego nie wymyślę


  Magdalena Mierzynska  (22.08.2021)
Dominik wraz z ojcem prowadzą dosyć nietypowy biznes. Są płatnymi zabójcami.
Dostają zlecenie na rodzinę Grabowskich.
Marysia to dziewczyna żyjąca w beztroskim świecie,ktory zmienia się w jednej chwili.
W chwili, kiedy zamaskowani napastnicy napadają na jej rodzinę i zabijają z zimną krwią.
Jej udaje się przeżyć, a wiedząc czym zajmowała się jej rodzina na własną rękę szuka odpowiedzi kto chciał ich śmierci.
Dominik musi dokończyć zlecenie.
Czy uda mu się wytropić Marysię? Czy ona dotrze do prawdy? A może coś ich połączy? Wspólny wróg, miłość, nienawiść?
Kiedy dowiedziałam się, że wychodzi nowa książka tego autora wiedziałam, że to obowiązkowa lektura. Do tego ta cudna okładka.
Czytając lżejsze książki ostatnim czasem doszłam do wniosku, że potrzebuję latające trupy, rozlewy krwi, poćwiartowane ciała i ten "delikatny" język pisarski.
Autor nie zawiódł miechem rzucał aż miło, trupy tu i ówdzie, a do tego dwoje młodych ludzi. Miodzio.


  Ela Matusiak  (23.08.2021)
Zastanawiałam się ostatnio, co nowego u mości Bednarka. Odpowiedź przyszła dość niespodziewanie w postaci nowej książki i jednoznacznie wskazała na fakt, że autor nadal nurza ręce we krwi, ale tym razem zatopił je aż po łokcie. Robiąc więc krwiste kleksy, stworzył świetną parę bohaterów, których nie da się nie lubić. Pytanie brzmi tylko, czy można darzyć mordercę jakimś wyższym uczuciem? Odpowiadam, więc, że jeśli powieść pisze Bednarek, to jak najbardziej.

Autor przyzwyczaił swoich czytelników do kryminałów, niespodzianką więc jest powieść sensacyjna, którą był popełnił, ale ku mojej uciesze, wyszło mu to zgrabnie i logicznie. Książka opowiada o płatnych zabójcach, którzy jedną z ostatnich swoich akcji wykładają koncertowo, pozwalając uciec ofierze. Dziewczyna jednak nie cieszy się długo wolnością, bo po kilkunastu godzinach trafia w ręce porywaczy. Nic jednak nie idzie po myśli oprawców i szybko okazuje się, że ofiara może stać się doskonałym wspólnikiem w przyszłych zbrodniach, trzeba ją tylko podszkolić, albo pociągnąć za sznurki, wynikające z syndromu sztokholmskiego.

Adrian Bednarek ma swoisty dar do tworzenia wielopoziomowych postaci. One nigdy nie są płytkie, zawsze kierują nimi wyższe instynkty, są dopracowani w najdrobniejszych szczegółach, często mają problemy psychiczne, są mało zsocjalizowani z otoczeniem, żyją według własnych reguł i praw, ale zawsze ich zachowania można w jakiś sposób wytłumaczyć i chcąc nie chcąc polubić, co w przypadku antybohaterów jest nie lada wyczynem.

Poza tym jego historie są zawsze świeże i dość oryginalne. Mają w sobie coś, co powoduje, że po przeczytaniu pierwszych kilku zdań, człowiek odlatuje niczym po mocnych używkach i kończy dopiero, kiedy zobaczy ostatnią kropkę na końcu.

Z tą książką jest właśnie tak. Czytelnik odleci, będzie kręcił z niedowierzaniem głową, ale summa summarum stanie po stronie bohaterów i wdroży swój doping mimo sprzecznych myśli. A, że koniec historii jest nieoczywisty, toteż spodziewam się kontynuacji. A może była to tylko chwilowa przygoda i się mylę? To jak, drogi Panie? Będzie?

Polecam!


  Michalina Szmit  (2.09.2021)
Dominik pomaga ojcu odkąd skończył 13 lat. Razem zajmują się niecodzienną profesją, jaką jest... zabijanie na zlecenie. Gdy chłopak wkroczył w dorosłość, ich stosunki znacznie się oziebiły i spotykali się raz do roku, aby wspólnie wykonać "zlecenie". Ich kolejnym celem jestvpo raz pierwszy czteroosobowa rodzina Grabowskich. Ojciec Dominika nie ma już najlepszej formy i precyzji, przez co popełnia błąd, w wyniku czego z domu, gdzie miało dojść do wykonania rozkazu, ucieka Marysia - córka Grabowskich. Ta pomyłka wywróci życie Dominika i Marysi do góry nogami i będzie początkiem wciągającej akcji i wielu emocji.
Jak @adrian_bednarek_autor coś napisze, to trzeba spodziewać się niespodziewanego! Autor znany z historii, w których głównym bohaterem jes czarny charakter i tym razem wykreował ciekawą i odważną postać. Dominik mimo że stoi po tej złej stronie mocy, zdobył moją sympatię. Bednarek doskonale buduje napięcie serwuje czytelnikowi dużą dawkę akcji, emocji i trupów, a wszystko napędzane jest nienawiścią i chęcią zemsty. Zakończenie wbijabw fotel i zrywa kapcie, a ostatnie, co pomyślisz to WTF?! Moja ocena to 9/10.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję @wydawnictwo_novaeres
@wydawnictwo_zaczytani


  kasia Sapierzynska  (5.09.2021)
Nawet nie wie kiedy, ale jakoś w oka mgnieniu Adrian Bednarek został jednym z moich ulubionych pisarzy. Śledzę uważnie zapowiedzi książkowe, wypatrując jego powieści. Najnowsza powieść, o której teraz trochę opowiem skusiła mnie dodatkowo magnetyczną okładką. Wiedziałam, że się nie zawiodę. Na pewno fani autora to potwierdzą - kolejna świetna książka Bednarka.

Poznajemy tu Dominika, młodego mężczyznę, który wychowywany przez ojca, zostaje jako nastolatek wciągnięty przez niego na ścieżkę przestępczą. Ojciec bowiem jest płatnym zabójcą. Wraz z biegiem lat sam staje się coraz mniej sprawny, natomiast jego uczeń osiąga w tym procederze mistrzostwo. Ostatnie ich wspólne zlecenie to zabójstwo rodziny Grabowskich. Pierwszy raz mają pozbyć się wszystkich, łącznie z dziećmi. W tym przypadku i Bartek i Marysia są już co prawda dorośli, jednakże nadal to dzieci. Obydwaj panowie mają lekkie skrupuły, jednak zlecenie , to zlecenie. W dodatku naprawdę dobrze płatne.

Podczas akcji jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Najmłodsza ofiara ucieka. Obaj zabójcy wiedzą, że muszą ją złapać. Zaczyna się pogoń. Co się wydarzy gdy zwierzyna wpadnie w sidła wytrawnego łowcy? Czy ofiara na pewno jest ofiarą? Jedno jest pewne, wydarzy się dużo i to naprawdę zaskakujących rzeczy.

Trup ściele tu się gęsto, akcja goni akcję. Czytelnik często nie wie, czego spodziewać się po kolejnej stronie. Jaki zwrot nastąpi? Książki tej się nie czyta, ją się chłonie.

To naprawdę kolejny kawał solidnej sensacji.

Kto jeszcze nie poznał tej powieści niech prędko to nadrabia. Tak czuję, że autor nie próżnuje tylko niebawem zaserwuje nam następną dawkę swoich umiejętności.


  Kasia Pinkowicz  (8.09.2021)
Ta dwuosobowa rodzina nie jest taka, na jaką wygląda.
Ba, nawet nie wygląda- w gruncie rzeczy senior rodu nie istnieje w papierologii kraju, ukrywając prawdziwą tożsamość pod przybranym nazwiskiem.
On i jego syn trudnią się najstarszym fachem- zabijaniem. I może Dominik porzuciłby morderczy proceder, gdyby nie długi. Zabójstwo czteroosobowej rodziny Grabowskich ma pomóc mu wyjść na prostą. Potem już tylko legalny sposób zarabiania pieniędzy.
Szkopuł w tym, że od początku nic nie idzie zgodnie z planem- owszem, zabicie rodziców jest łatwe, ale syn Bartek walczy, a córka Marysia ucieka. Ojciec Dominika z kolei zostaje ranny. Teraz to młodszy zabójca musi odnaleźć uciekinierkę i dokończyć to, co rozpoczęli z ojcem.

Ktoś jednak morduje głowę morderczego biznesu, a Dominik odnajduje w Marysi chwilowego sojusznika. Oboje mają jeden cel: odnaleźć tego, który stoi za zleceniem.

Pana Bednarka nie muszę już chyba prawie nikomu przedstawiać. Autor, którego twórczość poznałam przy okazji lektury Pamiętnika Diabła od tamtego czasu rozwinął swój talent jeszcze bardziej, zaskakując mnie (pozytywnie oczywiście) z każdą kolejną książką. Tym razem było identycznie.

Dominik nie zna innego życia; już jako trzynastolatek rozpoczął zabójczy proceder w towarzystwie ojca. Czasami tęskni za normalnym życiem w ramionach bliskiej mu kobiety, jednak wie, że jest to poza jego zasięgiem. Już raz dobitnie się o tym przekonał. Widzi jednak, że i jego ojciec po tylu latach "pracy" traci powoli idealną koordynację. Sprawa Grabowskich ma zasilić ich domowy budżet i pozwolić na dłuższą przerwę, o ile nie na zakończenie zabójczej działalności. Sprawy jednak od początku nie idą po ich myśli...

Nie mogę się przyczepić absolutnie do niczego. Akcja od początku zaskakuje czytelnika, jest krwawo i brutalnie (to plus oczywiście dla tych, którzy lubią takowe dodatki) i przy tym wszystkim nie cierpi strona emocjonalno- psychologiczna. Bohaterowie są bardzo dobrze stworzeni, poznajemy ich najgłębsze myśli. Dominik nie jest koksem, który ma pustkę w głowie i nastawiony jest jedynie na zabijanie z zimną krwią, nie; jest inteligentnym, młodym mężczyzną, choć miałam wrażenie, że nieco zagubionym. Tęskni za normalnością, co skrupulatnie skrywa pod grubą warstwą profesjonalizmu. Marysia z kolei ze zwykłej dziewczyny z dobrego domu musiała przeobrazić się w tę, która planuje i nie boi się sięgnąć po broń. Już widok zamordowanych rodziców wyzwolił w niej gniew, który płonąc, popycha ją do działania. I choć początkowo ta gorejąca złość skierowana była na Dominika i jego ojca, to szybko przekierowała ją na tego, który chciał ich śmierci. Właśnie w jej postawie widać największe zmiany, jednak opisane w taki sposób, że nie mamy wrażenia, iż doszło do nich w sekundzie.

Nie obyło się bez wątku miłosnego, aczkolwiek i tutaj pan Bednarek potrafi nas zaskoczyć. Z ciekawością śledziłam to, co rodziło się między dwójką sojuszników. O ile po Dominiku spodziewałabym się, że będzie go ciągnęło do Marysi, o tyle ona początkowo nie wyglądała na chętną zawierania głębszych znajomości z -bądź co bądź- mordercą jej rodziców. Czy to tylko wspólny cel i ta specyficzna samotność, która towarzyszy po takiej tragedii, czy rzeczywiste uczucie, nie wiem. W każdym razie ta dwójka zbliża się do siebie, a my obserwujemy rozwój sytuacji z przyjemnością.

Nasz polski autor jest mistrzem zakończeń; wszystko to, co wydawało się w jakiś sposób dopięte na ostatni guzik, takie pewne... sypie się jak domek z kart. Po zakończeniu lektury byłam totalnie rozbita, nie wiedząc, w co mam wierzyć- w którą wersję Marysi, jej słów, wszystkiego. I do tej pory biję się z myślami, co było prawdziwe. A czy to nie idealny wyznacznik tego, że książka jest warta przeczytania?


  agnieszka kobak  (11.08.2021)
Hmmm. Powiem tak. Jak na książkę sensacyjną, to akcji było sporo, a momentami aż nadto.

Gdybym miała oceniać całość przez pryzmat logicznego myślenia, historia i sytuacje, które miały miejsce na łamach kartek nie przekonałyby mnie.

Jednak patrząc na to, że jest to fikcja literacka i wszystko jest możliwe, możemy pozwolić sobie na pewne odstępstwa od normy, przymrużyć oko na absurdalne sytuacje i dać się zabrać Autorowi, w podróż pełną wrażeń i atrakcji- bo takowych tutaj nie zabraknie, za sprawą profesji głównego bohatera.

Jeśli chodzi o główną bohaterka, to nieco mnie irytowała. Jej zachowanie i działanie było dla mnie totalnie nie zrozumiałe- ale z drugiej strony, kto powiedział, że muszę zrozumieć sens tego, co kierowało młodą dziewczyną. Z jednej strony jej działania mogły być podyktowane stresem pourazowym, a z drugiej strony trochę w tym mogło być syndromu sztokholmskiego. Nie wiem, kochani. Ogólnie w jej głowie musiał panować spory chaos- tak jak zresztą w mojej, podczas czytania książki.

Autor skupił się na opisach detali, takich jak ulice miasta, konkretne miejscówki, w których rozgrywała się akcja i dokładny opis przygotowywanych morderstw. W sumie dzięki temu mogłam sobie wszystko doskonale wyobrazić, a że Częstochowie i okolice znam dość dobrze, za sprawą czasów ‘ studenckich ‘ czułam się niemal jak u siebie. Ostatnio dość często zdarza mi się czytać książki, w których akcja toczy się w dobrze znanych mi miejscówkach.

Nie ukrywam, że trup ścielił się gęsto. Tak, było sporo ofiar, a nieuchwytny zabójca żył w przekonaniu, że nie ma na niego dowodów, bo jest na tyle perfekcyjny, że nie zostawia śladów.

Jednak wypaczony obraz rzeczywistości, który przesłaniał Dominikowi umysł, wyglądał zdecydowanie inaczej... Co w konsekwencji zaważyło na losach jego i Marysi.

Ich relacja była dla mnie dziwna. Serio, nie mogłam się odnaleźć w skórze bohaterów. Nie mogłam się wczuć w ich huśtawki nastrojów. Na samym końcu miałam wrażenie, że wsiadłam na rollercoaster i zaczęła się szaleńcza jazda, podczas której próbowałam nie wypaść poza tor. Z całych sił próbowałam przetworzyć wszystkie słowa, które padały z ust bohaterów, jak i zresztą ich przemyślenia, ale mój umysł się zbuntował i nie chciał ze mną współpracować.

Tak, zdecydowanie zakończenie najbardziej zapadło mi w pamięć. Działo się w nim najwięcej, najszybciej.

Ogólnie, jeśli ktoś lubi lektury, które nie wymagają większego skupienia, a ich zadaniem ma być rozrywka, to z pewnością odnajdziecie się w tej historii.

Książkę czyta się naprawdę szybko, jest napisana prostym językiem, a do tego z poziomu kilku perspektyw, więc mamy okazję poznać szerszy punkt widzenia na dane sytuacje, które mają miejsce w zaserwowanej nam opowieści.

Nie przedłużając, jeśli szukacie intensywnych wrażeń na wieczór, to śmiało możecie sięgnąć po tę pozycję. Myślę, że pozwoli wam się dostatecznie zrelaksować i odjechać w inny świat, pełen morderstw i niespotykanych sytuacji.


  Sylwia Lewandowska  (15.08.2021)
❗"pierwsze zabójstwo jest najgorsze. Każdy odbiera je inaczej".
Na samym początku napiszę, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością @adrian_bednarek_autor i muszę przyznać, że bardzo udane.  Za egzemplarz książki bardzo dziękuję @wydawnictwo_zaczytani


  Ewelina evela_reads  (20.08.2021)
Grzesiek jest płatnym mordercą. Pracuje na czarno. Coraz ciężej mu idzie "praca" z wiekiem. Postanawia sobie, że to właśnie jego syn Dominik pomoże mu w zleceniach. Zabiera trzynastolatka do lasu, gdzie pokazuje i szkoli chłopca jak dokonywać morderstw. I tak już zostaje, Dominik co roku pomaga ojcu zabijać. Pewnego razu, dostaje trudne, ale atrakcyjnie płatne zlecenie. Grzegorz musi zabić czteroosobową rodzinę Grabowskich - gdzie dwoje z nich to dorosłe już dzieci. Nie wszystko idzie po ich myśli. Owszem zabili małżeństwo i syna, lecz 20 letnia Marysia ucieka. Uniknęła cudem śmierci. Doskonale wie czym zajmuje się jej rodzina, dlatego nie zgłasza sprawy na policję. Chce odkryć kto i dlaczego chciał ich zabić. Dominik szuka dziewczyny, ponieważ chce naprawić swój błąd i dokończyć zlecone mu zadanie. Zmuszony jest do tego, ponieważ w innym wypadku to on będzie miał poważne kłopoty. Tyle, że Marysia jest sprytniejsza, niż mu się wydaje. W międzyczasie Dominik odkrywa, że jego ojciec został zamordowany. Okazuje się jednak, że Dominik i Marysia mają wspólnego wroga. Czy ta dwójka zacznie razem współpracować? Jak zakończy się historia Dominika i Marysi?
Napiszę tak... WOW! To co stworzył autor to mistrzostwo. Co prawda za dużo krwi i trupów - dla mnie, bo ja jestem na to uczulona, ale to fajnie dopełniało książkę. Klimat - bomba! Dreszczyk emocji. Dominik i Marysia rewelacja, mimo rzeczy, którymi się zajmowali, polubiłam ich. Natomiast to jak zakończenie wbiło mnie w fotel, to tylko ja wiem. Szok i rozpacz... Ale chyba oto chodzi, żeby był element zaskoczenia, prawda. Polecam!


  Paulina Kwiatkowska  (26.08.2021)
Adrian Bednarek to znane nazwisko na polskim rynku. Postanowiłam sprawdzić jakie jego najnowsza powieść wywrze na mnie wrażenie.

Należy pamiętać o tym, że jest to tylko fikcja literacka. Poznajemy płatnego zabójcę, który 18 lat wcześniej wziął swojego 13-letniego syna na pierwsze płatne zlecenie, podczas którego nastolatek miał zabić kobietę, by nie doniosła na jego ojca. Od tamtego zdarzenia upłynęło sporo czasu i aktualnie młody cały czas pomagał ojcu w wykonywaniu jego zleceń. Obecnie senior otrzymał zlecenie na 4-osobową rodzinę. Nie był do niego przekonany, ale dług sam nie chciał się spłacić. Po raz kolejny musieli w to wejść wbrew różnym przeczuciom. Już od samego początku coś szło nie tak, a to był dopiero początek kłopotów, które czekały płatnych zabójców.

Na pewno Adrian Bednarek szturmem podbił kolei rynek i serca odbiorców. Do tej pory miałam okazję zapoznać się tylko z jego opowiadaniami w zbiorach. Postanowiłam to zmienić i skusić się na jego dłuższą formę. Jak podkreśla sam autor, jest to coś innego w jego dorobku, więc nie wykluczam poznania też innych utworów. Z tym jednak w moim przypadku do końca coś nie zagrało. Nie do końca mogłam wciągnąć się w tę fabułę, nie za bardzo byłam ciekawa jej zakończenia. Atutem na pewno są dość krótkie rozdziały i nietuzinkowy temat mordercy na zlecenie.

Chciałabym więcej poczytać o przeszłości syna mordercy, dokładniej o jego relacjach z ojcem do wieku pełnoletności i innych sprawach, które nie do końca zostały tutaj rozwinięte. Nie jest to zła lektura, ale oczekiwałam, że jej treść porwie nie bez reszty. Nielogiczne wydawało mi się zachowanie jednej z bohaterek i końcowe strony. Należy jednak pamiętać o tym, że jest to tylko wymysł autora.


  Magdalena Kura  (30.08.2021)
Adrian Bednarek to moje zeszłoroczne odkrycie. Po przeczytaniu pierwszego tomu Cyklu o Oskarze Blajerze wiedziałam, że to będzie jeden z moich ulubionych autorów. Co prawda mam jeszcze sporo jego książek do przeczytania, ale to tylko kwestia czasu, bo już wszystkie czekają u mnie na półce.
"Dziedzictwo zbrodni" to powieść sensacyjna. Czy mi się podobała? Jak myślicie?

Bardzo! Nieprzewidywalna i mega wciągająca. To jest zdecydowanie lektura na jeden wieczór, tak w kilku słowach można określić tę książkę.

Dominik i jego ojciec są płatnymi zabójcami. Dostają zlecenie zabicia czteroosobowej rodziny Grabowskich.

Marysia, cudem unika śmierci i udaje jej się uciec. Postanawia na własną rękę dowiedzieć się kto i dlaczego chciał ich zabić. Tymczasem Dominik próbuje odnaleźć Marysię aby dokończyć zlecenie. Czy mu się uda? Co się wydarzy?

Na początku, ale tylko przez chwilę musiałam się skupić na czytaniu. Po kilku stronach tak się wciągnęłam, że trudno mi było ją odłożyć chociaż na chwilę. Od pierwszych stron autor narzucił szybkie tempo, dzięki czemu trudno mi było odłożyć tę książkę, chociaż na chwilę. Myślę, że to nie jest typowa powieść sensacyjna, bo pokusiłabym się o stwierdzenie, że to połączenie sensacji, kryminału i thrillera. Co prawda lżejsza niż seria z Oskarem, ale uwierzcie, emocji tu nie zabrakło. Niektóre fragmenty czytałam zszokowana. Autor kolejny raz świetnie wykreował bohaterów i pokazał ich portret psychologiczny. Byłam w stanie wejść w ich głowy i wiedzieć co tak naprawdę myślą i czują. Zobaczyć jak bardzo są nieobliczalni. Ta książka jest do samego końca nieprzewidywalna, z każdą przeczytaną stroną byłam zaskoczona coraz bardziej, a już samo zakończenie spowodowało, że tylko się utwierdziłam w przekonaniu, że autor kolejny raz wyprowadził mnie w pole


  xxyyzz xxyyzz  (11.09.2021)
Podczas czytania powieść skojarzyła mi się trochę z twórczością Tarantino oraz z filmem „To nie jest kraj dla starych ludzi” i są to pozytywne skojarzenia. W powieści nie ma wielkiej zagadki czy mistyfikacji, jest tylko czysta akcja i, pomimo że nie lubuję się w czymś takim, a przynajmniej nie w literaturze tak tutaj bawiłem się przednio.

Głównego bohatera polubiłem, jest enigmatyczny, do bólu konkretny i piekielnie inteligentny, zupełnie jak … ktoś, kogo znam od jego postaci embrionalnej, ale palcem nie będę pokazywać, oprócz tej osoby jeszcze taki był Steven Seagal w Liberatorze i proszę z tym nie handlować wszelka krytyka Stevena będzie piętnowana (jak ktoś go nie lubi, to proszę się ode mnie odseparować).

Co do samej fabuły nie ma się co rozpisywać, czysta akcja nie ma nudy, nie ma głębszych przesłań, naparzanie się cepami i jazda bez trzymanki. Nie ma opisów akacji, topoli czy walących gorzoła góroli, same konkrety.

Samo zakończenie jest dla mnie bardzo dobre, nie jest słodkie jak malutka foczka ślizgająca się na brzuszku i robiąca „oing uuu oing uuu oing” jest brutalne, prawdziwe i mi się podobało.

Żeby było jasne, to nie jest książka tego typu, że utkwi Wam w pamięci, nie to książka na tu i teraz czytasz, zapominasz, ale w trakcie możesz się bardzo dobrze bawić. Bednarek wygrał konkretami, bo ta książka nie udaje kryminału z wielowarstwową intrygą, tu jest jazda trochę jak w takim sensacyjnym slasherze. 
Jeśli ktoś szuka szybkiej rozrywki, to śmiało można brać, jednak jeśli liczycie chociaż na namiastkę śledztw to nie jest to odpowiedni czas na tę powieść.

No ja rekomenduję w każdym razie, a nie jest to żadna tajemnica, że się znam i tak dalej…


https://www.instagram.com/mad.book.worm/

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.