Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura dziecięca -> Duchy Singapuru — Ewa Jałochowska
Duchy Singapuru — Ewa Jałochowska

Duchy Singapuru

Cena: 34,00 zł 28,00 zł
Nakład wyczerpany
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Kaj przeprowadza się z rodzicami do Singapuru. Niesamowite przygody ze smokami, jaszczurami, piratami i bóstwami, a przede wszystkim z Yin i Yangiem sprawiają, że poznaje i zaczyna rozumieć kulturę i religie Wschodu, pozbywając się dotychczasowych uprzedzeń.

„Wciąż nie wiem, kim jestem. Wciąż nie wiem, w co wierzę. Ale jeśli Jezus mówił, że powinniśmy kochać ludzi, to jestem chrześcijaninem. Jeśli Konfucjusz mówił, że należy kochać i szanować innych, to wyznaję konfucjanizm. Jeśli Budda mówił, że najważniejsza jest miłość, jestem buddystą. Jeśli więc Mahomet mówił, że jesteśmy sobie równi i powinniśmy się kochać, mogę być nawet muzułmaninem…”

W tej wspaniałej podróży każde dziecko znajdzie te pytania, które samo sobie zadaje, a każdy dorosły odkryje w sobie dziecko, które ma dziewięć… no, prawie dziesięć lat.

Ewa Jałochowska, historyk sztuki, dziennikarz, autorka książki „Historia sztuki dla dzieci i rodziców" (Bukowy Las, 2012).

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura dziecięca
  • Wydawca: Novae Res, 2014
  • Format: 130x210mm, okładka miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 396
  • ISBN: 978-83-7942-359-0

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 1 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Anna Sikorska  (18.03.2015)
Singapur to bardzo egzotyczne miejsce: ciepłe, z tradycjami, ale jednocześnie bardzo nowoczesne. To miasto – państwo jest „bohaterem” wielu brytyjskich książek, a wszystko przez terytorialną ekspansję Anglików. Ze względu na położenie geograficzne lądowały tu rzesze ludzi z różnych kultur, przez powstała swoista mieszanka. Większość mieszkańców ma pochodzenie chińskie, malajskie lub hinduskie, a elementy ich kultury zostały skutecznie przeniesione na nowy ląd słynący z niezwykłych zjawisk, smoków, duchów, czarodziejskich ogrodów.
Do takiego egzotycznego miejsca trafia Kaj, któremu przeprowadzka w nowe miejsce wcale się nie podoba. W nowym miejscu czuje się osamotniony. Dziadek pociesza go: „W najważniejszych momentach życia jesteśmy sami i zdani na siebie. Dlatego trzeba najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, kim jesteśmy”. Dorastanie to umiejętność przystosowywania się do nowych miejsc i sytuacji oraz radzenie sobie z koniecznością samodzielnego zmierzenia się z życiem.
Mierzenie się z nowością zawsze jest trudne. Zwłaszcza w innej kulturze. Ale w „Duchach Singapuru” pokazano je, jako zabawę z dziećmi duchami i niezwykłym otoczeniem. Wszystko zaczyna się od rozmowy z nieznajomym na skypie. Czyżby duchy opanowały nowoczesną technologię? W końcu są mieszkańcami jednego z azjatyckich tygrysów biznesu i musiały nowoczesność połączyć z tradycją. Wszystko tu jest w harmonii. Jedne rzeczy przemijają, inne się rodzą. Przemijalność jest naturalna i tak trzeba ja przyjąć: „Ludzie, rośliny, góry, morze, wiatr, deszcz są jednym ciałem, jednym istnieniem, jednością. Czy smucisz się, gdy wypada ci włos?”
„Duchy Singapuru” to książka nasycona egzotyką kultur i religii, o których chłopiec rozmawia ze swoimi kompanami zabaw. Ze względu na wchodzenie w kulturę, w której wyzwalanie się ze złudzeń życia jest ważne czas tu płynie dość wolno, a Kaj może zaobserwować dziwne przemiany otoczenia oraz znaleźć nowych kompanów zabaw. Ze zdziwieniem chłopiec obserwuje zmieniające się otoczenie i siebie dorastającego do zabaw w tyglu kulturowym.
Sporo w tej książce wydarzeń nierealnych, magicznych, działających na dziecięcą wyobraźnię, która tu przestaje mieć granice. Z jednej strony język może dzieciom z pierwszych klas szkoły podstawowej sprawiać trudność, a z drugiej niezwykłe przygody pozwolą wchłonąć w ten magiczny świat. Uważam, że może to być świetna książka dla dzieci pod warunkiem, że będzie im czytana przez dorosłych (o plusach takiego sposobu spędzania czasu z pociechą nie będę mówiła, bo już wiele na ten temat powiedziano).

Dodaj własną recenzję