Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Fantasy -> Duch śmierci — Agnieszka Sztajkowska
Duch śmierci — Agnieszka Sztajkowska

Duch śmierci

Cena: 37,00 zł 31,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Młodą Evelin Shadow prześladują demony przeszłości. Gdy miała zaledwie trzynaście lat, matka próbowała ją zabić i rzuciła na nią klątwę, wedle której dziewczyna miała umrzeć w swoje dwudzieste trzecie urodziny.

Tego dnia rzeczywiście zostaje skazana na śmierć, lecz dostaje szansę sprzedania swej duszy Bogu Śmierci, jako jego narzeczona. Tak też się dzieje. Wkrótce Evelin uświadamia sobie, że jakkolwiek potoczą się sprawy, nie będą one miały dla niej szczęśliwego zakończenia.

Wyciągnęłam rękę w stronę klamki, ale po chwili się zawahałam. A jeśli tam też czeka na mnie coś, czego nie da się wytłumaczyć? Jestem już zmęczona.
Zacisnęłam dłoń w pięść, a niech się dzieje, co ma się dziać, chwyciłam za klamkę i otworzyłam.
Kiedy pchnęłam drzwi, wiedziałam już tylko jedno – ciemność mnie przechytrzyła i dopadła. Zamiast w klubie znalazłam się mniej więcej na wysokości dziesiątego
piętra we wznoszonym dopiero budynku. Jeden krok i oto jestem na krawędzi śmierci, pozostał mi jedynie krzyk. To zabawne, że w takich chwilach świat zdaje się toczyć w zwolnionym tempie. Można wszystko zobaczyć, o wszystkim pomyśleć. Niewątpliwie jest to szansa, by sekundę przed śmiercią człowiek pojął, jakie było jego życie.
Czuję, jak ciało samo się pcha, by po chwili znaleźć się na dole. Ostatnia próba złapania się czegoś, ostatnia, daremna próba ratunku. Znów łzy w oczach i pytanie „dlaczego ja?”.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Fantasy
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 414
  • ISBN: 978-83-8083-305-0

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 9 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Sara Kałecka  (10.11.2016)
Muszę przyznać, że i tym razem brałam książkę w ciemno, spojrzałam na tytuł, okładki nawet nie widziałam, a opis przeczytałam tak jak przeczytałam i nie ukrywam, że mile mnie zaskoczyła, pierwszego dnia pochłonęłam prawie połowę, ale gdy coraz bardziej zbliżałam się do końca czytałam coraz wolniej, rozkoszowałam się każdym zdaniem, słowem czy sensem ogólnym. Jest to fantastyka, ale raczej pomieszana z romansem, zwłaszcza, gdy Evelin spotyka kogoś, kto odmieni jej życie. Bohaterka jest raczej samotniczką, stroni od jakichkolwiek wyjść, a nawet jeśli uda się ją gdzieś wyciągnąć to nie na długo. Evelin uciekła od problemów, a raczej tak się jej zdawało. Jej urodziny, które zbliżają się w bardzo szybkim tempie oznaczają dla niej śmierć, a dlaczego? Otóż, gdy dziewczyna miała 13 lat matka rzuciła na nią klątwę. Jednak dziewczyna oszukuje śmierć oddając swoją duszę aby została poślubiona przez Boga Śmierci. Muszę przyzna, że Evelin jest trochę nieroztropna, ciągle się w coś pakuje, ale zawsze udaje się jej ujść z życiem. Książka nie jest zbyt długa, ale niezwykle emocjonująca, co mnie najbardziej rozczarowało, to to, że było więcej opisów kolorów ścian niż tego jak wyglądał Świat Śmierci. Zakończenie pozostawia po sobie masę pytań, które mam nadzieję w przyszłości wyjaśnić, bo chyba nie da mi to spokoju, jednym, które powtarza się bodajże parę razy to - dlaczego? Dlaczego tak się stało? Dlaczego nie było inaczej? Niemniej jednak jestem zadowolona z mojego wyboru, książka przyjemna i lekka do czytania, nawet dla czytelników nieco młodszych.
A Wy, chcielibyście ją przeczytać? Jak sądzisz jak potoczyły się losy Evelin? Kim był ten tajemniczy człowiek, albo czym, kto zmienił tak bardzo jej życie? Kim był Bóg Śmierci?

Pozdrawiam Sara


  Michalina Foremska  (18.11.2016)
Dwudziestotrzyletnią Evelin Shadow prześladują demony przeszłości. Matka próbowała ją zabić i rzuciła na nią klątwę, gdy ta miała trzynaście lat. W dzień swoich dwudziestych trzech urodzin jej życie miało dobiec końca, a dusza pogrążyć się w odmętach piekła.
Ten dzień nastał, jednak Evelin dostała szansę od losu, by uratować swoją duszę od wiecznego cierpienia i ciemności. Musi sprzedać swoją duszę Bogu Śmierci, zostając jego narzeczoną… Dziewczyna, chcąc uratować swoje życie, zgadza się na to, lecz po czasie uświadamia sobie, że jakkolwiek potoczą się sprawy, nie jest jej pisane szczęśliwe zakończenie…


Duch śmierci to emocjonująca lektura, od której ciężko się oderwać. To książka z tych, które czyta się z wielką przyjemnością, którą czyta się szybko, a z drugiej strony jest żal, że tak szybko się skończyło, bo można by ją czytać, czytać… i czytać… bez opamiętania.
Autorka ma niesamowicie lekkie piórko, co przekłada się na plastyczność całej historii… Ma się wrażenie, że wydarzenia opisane w książce mają miejsce na naszych oczach…


Osobiście nie przepadam za dużymi ilościami opisów, jednak w przypadku Ducha śmieci jestem nimi oczarowana. Czytałam je z wielką przyjemnością, a im bliżej byłam końca, tym bardziej delektowałam się każdym kolejnym zdaniem, słowem… żałując, że to już koniec… Choć po cichu liczę (oceniając zakończenie), że Agnieszka Szajkowska zaskoczy czytelników i pojawi się kontynuacja (ja chcę! bardzo chcę!)… ale wracając…
Dialogi… jedne bardziej zabawne, inne zwyczajne, ale każdy idealnie uzupełniał daną sytuację.

Sięgając po tę książkę, sądziłam, że będzie to stricte książka z gatunku fantasy/fantastyki, więc bardzo miłym zaskoczeniem były „mocniejsze” fragmenty… Głębokich i namiętnych pocałunków ucinanych w momencie, gdy „bohaterowie kładli się na łóżku (do łóżka?)”. Zdecydowanie udany „dodatek”.

Autorka w Duchu śmierci wykreowała bardzo sympatyczne postaci. Z jednej strony mamy zagubioną Evelin, która całe swoje życie ucieka przed przeszłością w poszukiwaniu bezpieczeństwa. Jest nieco wycofana i zdecydowanie ma „ten cudowny dar” pakowania się w mniejsze lub większe kłopoty.
Z drugiej pojawia się tajemniczy, przystojny (i zapewne seksowny) Viktor, duch śmierci sprawujący pieczę nad Evelin i mający przeprowadzić ją na „drugą stronę”. Mężczyzna pełen zagadek, kreatywny (pod względem manipulowania wspomnieniami), inteligentny, a w stosunku do głównej bohaterki czuły i opiekuńczy. Facet, w którym nie sposób się nie zakochać…


Jedynym mankamentem tej książki jest niedosyt spowodowany zbyt małą ilością informacji o tym, jak wygląda świat Boga Śmierci. Niby, co nieco Viktor zdradza pięknej Evelin, jednak czytając, odczuwa się chęć, by pogłębić tę wiedzę… (co być może stanie się w ewentualnej kontynuacji? Okropna jestem, wiem. :) )…


Podsumowując: Jeśli będziecie mieć ochotę na książkę, która pochłonie Was całkowicie od pierwszej strony i nie pozwoli się od siebie oderwać – koniecznie musicie sięgnąć po Ducha śmierci. Poznać pełną tajemnic i bólu historię Evelin… i oczywiście, przekonać się, jaki będzie finał tej powieści.



Ach! Kolejna rewelacyjna książka tego roku!
Musicie ją przeczytać. Obowiązkowo! ;)

Gorąco polecam!!


  Edyta Lis  (20.11.2016)
Śmierć jest trudna do zdefiniowania, jest to temat dla nas bardzo nieprzyjemny, czasami rozdrapujący stare rany i bolesny.
Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego jakie życie ludzie jest kruche i krótkie.
Temat rzeka możemy mówić o nim latami, badać i próbować wyjaśniać różne tajemnice, ale i tak będziemy żyć w trwodze, że i nasz czas kiedyś nadejdzie. Nie znamy ani czasu, ani godziny…

Evelin jest młodą kobietą, która dotychczasowe życie spędziła w strachu i niepokoju. Wyprowadzając się od ojca z rodzinnego domu musiała zapomnieć o matce, która wyrządziła jej tyle zła i o katastrofie, która wydarzyła się bardzo dawno temu. Pomimo tego dziewczyna bardzo kocha swojego ojca i cierpi na myśl, że jest z dala od rodzica.
Swoje nieszczęśliwe życie zawdzięcza matce, która po urodzeniu jedynej córeczki zwariowała.
Kiedy mała miała dziesięć lat, kobieta będąca jej matką rzuciła na nią klątwę. W dniu jej 23 urodzin Evelin ma zostać zabita, zabrana, pochłonięta przez ciemność.
Przez wiele lat nikt, a tym bardziej dziewczyna nie uwierzył w to co chora psychicznie kobieta mówiła.
Matkę zamknęli w psychiatryku, a Evelin wyprowadziła się z domu, w którym o mało co nie doszło do wielkiej katastrofy.
W chwili wyprowadzki wszystko się posypało. Pech prześladował ją nawet w nocy, nie mogła wychodzić z mieszkania, ponieważ zawsze przytrafiało jej się coś strasznego, lecz moment kulminacyjny dopiero nastąpił w chwili, kiedy Evelin ukończyła 22 lata swojego życia.
Słyszała głosy ciemności, które przyzywały ją do otchłani, w kąpieli coś próbowało ją utopić, a kiedy szła po schodach niewidoczna dłoń pociągnęła ją na dół co skutkowało w złamanie kostki i odciski pięciu palców na skórze.
Powoli fikcja i zabobon stawał się rzeczywistością. Pewnego dnia dziewczyna spotyka kobietę, która daje jej czarną świecę i mówi, że kiedy ją zdmuchnie uwolni się od ciemności i klątwy pod jednym warunkiem.
Warunkiem okazuje się poślubienie samego Pana i Władcy Ciemności.

Książka, która od samego początku zyskała moją aprobatę. Bardzo oryginalnie napisana i w takiej tonacji, w której ja gustuję. Bardzo mnie cieszy, że coraz więcej polskich pisarzy decyduje się na pisanie fantasy. Wychodzi im to coraz lepiej. Trzymać tak dalej!!
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl


  Beata Moskwa  (27.12.2016)
"Duch śmierci" opiera się przede wszystkim na wątku miłosnym, ale nie jest to skrajny kierunek w jakim podąża fabuła. Właściwie nawet gdyby tak faktycznie było, to nie miałabym nic przeciwko, bo uczucie jakie rodzi się między tą dwójką jest niesamowite. Viktor przejawia dwie osobowości - raz pokazuje się od mrocznej strony, która przystoi przy jego zawodzie, a raz z czułością zwraca się do Evelin. I robi to w taki sposób, że mimowolnie moje serce zaczynało bić szybciej. I choć ich bajka jest w pewien sposób piękna, jest przy tym również bardzo smutna. Dobrym przykładem jest zakończenie losów bohaterów, choć skrycie liczę na to, że to jeszcze nie koniec. Nie mogę też nie zauważyć, że chociaż prym wiedzie wątek romantyczny, to historia ma również drugie dno - gdzieś pomiędzy wierszami pokazuje się wątek fantastyczny: swoją drogą nawet trochę przerażający. Klątwa wisząca nad główną bohaterką przysparza o zawrót głowy, bo wprowadza do historii kilka mroczniejszych scen, nawet trochę przerażających.

"Duch śmierci" kryje w sobie potencjał. Uważam, że to jeden z ciekawszych debiutów jakie czytałam i zasługuje na sporą uwagę. Może kryje w sobie pewną schematyczność, ale jest ona na tyle subtelna, że w żaden sposób nie irytuje. Pomysł na powieść fantastyczną rodem z demonicznego świata okazał się idealnie trafiać w mój czytelniczy gust i liczę skrycie, że to nie koniec przygód Evelin i Viktora. Ze swojej strony - zachęcam!


  Daria Żmuda  (27.12.2016)
Pewnego, pięknego, słonecznego i bezchmurnego dnia….. wróć. To nie ta historia. Evelin ma okrutnego pecha. Co rusz prawie umiera ratowana przez przypadek. Aż napotyka na ulicy kogoś, kogo nazywamy wróżką. Osobę wiedząca jak działają siły obce, czyli nazywana przez nas magia. Okazuje się, że dziesięć lat temu matka Evelin rzuciła na nią klątwę. Nadszedł czas, w którym ma umrzeć. Musi. Nie ma wyjścia. Prawie. Jest czarna świeca i możliwość oddania swojej duszy Bogu Śmierci. Kobieta korzysta z tej okazji, dlaczego? Dowiecie się poniżej!

Przyznaje, że fabuła jest dobrze skonstruowana. Mamy odpowiedzi praktycznie na wszystkie dręczące nas i bohaterkę pytania. Prędzej czy później, stopniowo otrzymujemy informacje. Napięcie również jest dawkowane porcjami przez co, po małym ataku na życie Evelin, otrzymujemy chwilę oddechu. Bardzo podoba mi się to jak skonstruowała świat po śmierci. Jest Bóg Śmierci i Bogini Życia. Są też takie osoby, które po śmierci mogą zostać, coś a wzór przewodników duchowych. Idziesz z nimi, oni pokazują Ci drogę, a Ty się reinkarnujesz. Ale tylko raz! Tak więc świat wykreowany jest dobrze, bez przegięć i braku połączeń przyczynowo-skutkowych. Jednym słowem: dobra robota!

Co z Evelin? To postać, którą można polubić, ale po pewnym czasie. Trzeba ją zrozumieć. Trzeba poznać lepiej jej przeszłość, by empatia w naszym mózgu się włączyła. To całkiem dobry zabieg, bo osobiście wolę poznawać bohatera w trakcie książki niż otrzymać pięcio-stronicowy wstęp o wszystkim, czyli o niczym i paść z nudów na samym początku. Drugą jej połówką staje się Victor. Umięśniony, wyrzeźbiony przystojniak i mrocznej przeszłości. Przesadziłam. Raczej o martwej przeszłości. Jest postacią za którą przepadam. Nawet lubię. Czasem jego zazdrość gra na nerwach, lecz nie można go przez to przekreślić! To facet zakochany w śmiertelniczce! Duch! Tak jakby. Czy i jemu nie należy się chwila zapomnienia? Ma uratować ukochaną przed śmiercią, która nie może się wydarzyć przed konkretną, ustaloną datą. Czy im się uda? Czy Evelin pokona klątwę i przeżyje?

Moje odczucia są takie, że bardzo polubiłam tę powieść. Historia przyjemna, dająca odprężenie oraz kolor emocji. Jedynym minusem jest język jakiego użyła autorka. Trzeba do niego przywyknąć. Ma się czasem wrażenie, że czegoś brakuje, ale po jakimś czasie to kompletnie przechodzi. Wciągnęłam się w historię i nie zwracałam an to uwagi. Bo i po co sobie psuć przyjemność z czytania? A właśnie radość czułam! Tak, nareszcie, coś, co mnie odprężyło. Jestem chora i potrzebowałam czegoś takiego. Podobały mi się zwroty akcji. To, iż dostaliśmy parę stron wytchnienia, spokojnej rozmowy, by przejść nagle do akcji rozgrywającej się naprawdę szybko. Gdy tylko odkładałam na chwilkę, by zrobić sobie przerwę, szybko do niej wracałam. Przeczytałam ją w dwa dni!

Podsumowując: Jak powiada pewien osiołek: Ja chcę jeszcze raz! Czekam na kontynuację, ponieważ zakończenie wskazuje, iż coś takiego mogłoby się stać. Chciałabym aby tka się stało, bo na pewno przeczytałabym kolejną książkę tej autorki. Odprężająca, dająca radość, przyjemność, uśmiech i dobre chwilę z papierowym przyjacielem. Polecam!


  Magdalena Dobrowolska  (5.02.2017)
Książka Duch Śmierci Agnieszki Sztajkowskiej jest to powieść która przeniosła mnie do fikcyjnego święta w którym chciałabym się znaleźć. Znakomita na wieczór z lampką wina. Napisana lekkim piórem, i tak też się ją czyta. Szybko, lekko i przyjmnie. Ta cięka linia na granicy życia i Śmierci, przejście na tamtą stronę i co się dzieje z naszą duszą? Super polecam.


  Monika Hetz  (19.02.2017)
„Duch śmierci” Agnieszki Sztajkowskiej jest świetnym debiutem literackim autorki. Jest to fascynująca opowieść, od której ciężko się oderwać do momentu przeczytania jej ostatniej strony. Łączy w sobie elementy świata realistycznego z elementami fantastycznymi.

Główną bohaterką jest Evelin Shadow, którą dręczą niewyjaśnione wydarzenia z przeszłości. Kiedy dziewczyna miała 13 lat, jej niezrównoważona psychicznie matka rzuciła na nią klątwę zgodnie z którą Evelin ma umrzeć w swoje 23 urodziny. Kiedy nadchodzi ten dzień, towarzyszą jej różnego rodzaju wypadki, które mają doprowadzić do jej śmierci. Jednak dzięki spotkanej na ulicy starszej kobiecie, dziewczyna zyskuje szansę sprzedania swojej duszy Bogu Śmierci. Ma zostać jego narzeczoną. Wkrótce okazuje się, że niezależnie od jej postępowania, każdy jej wybór zakończy się śmiercią. Jak dalej potoczą się jej losy? Czy dziewczynie uda się zdjąć klątwę?

„Duch śmierci” to ciekawa lektura, która przenosi nas w krainę fantastycznych postaci ukazując nam dwa światy: świat realistyczny oraz świat Boga Śmierci, który nas intryguje i pobudza naszą wyobraźnię. Powieść przedstawia rozdarcie głównej bohaterki między życiem, a śmiercią. Z jednej strony chciałaby ona pozostać wśród rodziny i przyjaciół, a z drugiej bardzo chętnie podążyłaby za swoją wielką miłością. Dziewczyna zdaje sobie jednak sprawę, że w każdej z tych rzeczywistości jej uczucie skazane będzie na klęskę. To historia, która pokazuje nam, że nie zawsze mamy wpływ na to, co może się wydarzyć w naszym życiu.

Akcja powieści jest wartka, dynamiczna, wciąga czytelnika już od pierwszych swoich stron. Zaskakujące zwroty akcji jeszcze bardziej rozbudzają naszą ciekawość i powodują, że stajemy się jeszcze bardziej zainteresowani losami głównej bohaterki. Styl autorki jest niezwykle lekki, prosty, co sprawia, że książkę czyta się szybko i przyjemnie.

Postacie są świetnie wykreowane przez autorkę. Największą moją sympatię zdobyli główni bohaterowie: Evelin oraz Victor. Evelin jak na swój wiek jest osobą dojrzałą, mądrą, rozsądną, skrzywdzoną przez matkę w przeszłości. Jest ona dobrą córką i przyjaciółką. Z każdej sytuacji stara się zawsze znaleźć wyjście. Natomiast Victor jest przystojnym, pociągającym i tajemniczym mężczyzną. Jest on opiekuńczy i oddany w stosunku do swojej podopiecznej.

Fabuła powieści jest doskonale dopracowana przez autorkę. W ciekawy sposób wykreowała ona postacie jakimi są duchy śmierci. Możemy obserwować fragmenty ich życia, to jak wypełniają swoje zadania, dzięki nim również poznajemy obraz świata Boga Śmierci.

Podsumowując „Duch śmierci” jest rewelacyjnym debiutem literackim autorki. Powieść pozwala nam oderwać się od szarej i nudnej rzeczywistości oraz przenieść w świat, w którym główna zawieszona jest między życiem na ziemi, a tym oferowanym przez Boga Śmierci. Wciąga ona czytelnika i nie pozwala się oderwać do momentu przeczytania ostatniej strony.

Gorąco polecam i zachęcam do sięgnięcia po książkę. Za możliwość jej przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res.


  Ewa Dudzik  (24.11.2016)
Drogi Czytelniku,

Jak wyobrażasz sobie życie po śmierci? Czy w ogóle takowe istnieje? Może po drugiej stronie czeka tylko ciemność, która pochłonie nasze człowieczeństwo do reszty? Istnieje wiele teorii wyjaśniających czym jest niebo, a czym piekło, jednakże najprawdziwszą prawdę poznamy w ostatnim dniu naszej egzystencji. Agnieszka Sztajkowska, której książkę chcę Ci dziś przedstawić, wprowadza w tę problematykę prezentując swoje spojrzenie na życie po śmierci.

Evelin jako trzynastolatka doświadcza niezwykle traumatycznego epizodu – matka próbuje pozbawić ją życia. Plan kobiety nie powiódł się, lecz zdążyła ona rzucić klątwę na córkę, zapowiadając jej zbyt wczesną śmierć oraz skazując duszę dziewczyny na wieczny ból i cierpienie. Od tamtego dnia minęło równe dziesięć lat. Dziewczyna prowadzi zwyczajne, monotonne życie, jednak głęboko zakorzeniony strach nie daje o sobie zapomnieć. Tłumaczy sobie, że matka była wariatką i nie mogła jej skazać na potępienie. Gdy nastaje dzień dwudziestych trzecich urodzin dziewczyny, wokół niej zaczynają dziać się dziwne rzeczy, bowiem to właśnie w ten dzień ma stanąć twarzą w twarz ze śmiercią…

Ciemność zaczyna wkradać się w najskrytsze zakamarki umysłu mącąc Evelin w głowie i podsuwając przeróżne obrazy. Dziewczyna stojąc na krawędzi śmierci zostaje ocalona przez tajemniczą Madame Idę, która wyjaśnia, iż klątwa jest prawdziwa… Istnieje jednak czarna świeca, za pomocą której dziewczyna może ocalić swoją duszę, jednak aby do tego doszło musi zostać narzeczoną, a następnie żoną samego Boga Śmierci. Desperacka próba uniknięcia skutków rzuconego zaklęcia powoduje, iż dziewczyna sprzedaje swoją duszę. Czy podjęła dobrą decyzję? Tego musisz dowiedzieć się sam.

Książka obfita jest w wiele interesujących wątków, ciągle coś się dzieje. Powieść podkreśla kruchość życia, tego, że człowiek nie stanąwszy na granicy łączącej go ze śmiercią nie zauważa rzeczy, które powinny być dla niego najważniejsze takie jak chociażby rodzina, na którą notabene Autorka zwraca szczególną uwagę.

Zauważyłam jednakże pewne nieścisłości – kilka podjętych wątków nie zostało wyjaśnionych przez co po skończeniu lektury czułam się nieco skonfundowana. Pojawiło się tyle pytań pozostawionych bez odpowiedzi! Mam jednak szczerą nadzieję, że Autorka nie poprzestanie na jednej części i niebawem będę mogła sięgnąć po kontynuację!

Język jakim posługuje się Agnieszka Sztajkowska jest przejrzysty i lekki przez co powieść czyta się naprawdę szybko. Bardzo podobały mi się męskie postacie wykreowane przez Autorkę – ich role, sposób bycia czy postrzeganie świata. Jedynym minusem w moim mniemaniu jest niestety główna bohaterka. Początkowo zaintrygowała mnie jej postać, jednak z czasem moje zainteresowanie spadło gdyż bohaterka pomimo swojego wieku zachowywała się nieco infantylnie. Wszakże starałam się ją zrozumieć. Sama nie wiem jak zachowywałabym się będąc w podobnej sytuacji…

Myślę, że książka może Ci się spodobać jeśli jesteś młodszym Czytelnikiem lubiącym klimat fantastyki, magii, tajemnicy i romansu z nietuzinkowym zakończeniem.

www.bookmoment.pl


  Kasia Pinkowicz  (28.12.2016)
Gdy Evelin Shadow miała trzynaście lat, jej życie o wiele różniło się od codzienności innych nastolatek. Chora psychicznie matka każdy dzień spędzała zamknięta w pokoju, nafaszerowana lekarstwami. A pewnego dnia ojciec dziewczyny zapomniał zamknąć drzwi... i matka próbowała ją zabić. A kiedy to się nie powiodło, rzuciła na własną córkę klątwę, przez którą bohaterka miała umrzeć w dniu swoich dwudziestych trzecich urodzin.
I choć każdy bagatelizował ową klątwę, gdy nadszedł dzień urodzin, Evelin przytrafiają się coraz dziwniejsze sytuacje, zagrażające jej życiu...

Przyznaję się od razu, że do tej pozycji moją uwagę przyciągnęła głównie okładka. Czytając opis z tyłu zastanawiałam się, czy to nie będzie historia, jakich wiele. Cóż... początkowy entuzjazm został zabarwiony rozczarowaniem.

Aby umknąć morderczej klątwie, Evelin Shadow ma tylko jedno wyjście- musi wybrać żywot po drugiej stronie jako narzeczona Ducha Śmierci. Niemal natychmiast u jej boku staje przystojny Viktor, mający za obowiązek ochronić dziewczynę przed otaczającym ją złem. I tu właściwie bajka dla mnie się skończyła, ponieważ już na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, jak potoczy się ta opowieść (ale odważnie brnęłam przez kolejne strony, licząc na element zaskoczenia!). To takie trochę słodkie love story o damie w opałach i jej księciu.

Mieszkam na wsi, więc nie są mi obce pewne sformułowania typu "czego?" zamiast "dlaczego?" etc. Sama staram się, aby w moich wypowiedziach było tego jak najmniej, a kiedy sięgam po książkę, to mam świadomość, że w niej takich sformułowań nie będzie. I tu kolejne zaskoczenie, gdyż w Duchu śmierci bohaterowie niekiedy korzystają z owych "kwiatków". Przykład, który najbardziej zapadł mi w pamięć: "Co ci?", czyli "co ci jest?". Może jestem przewrażliwiona jeżeli o to chodzi, ale bardzo wybijało mnie to z rytmu czytania.

Kolejnym minusem jest to, że pani Sztajkowska obsypała nas tajemnicami. Ale jak to, minus?! Przecież zawsze nas to cieszy, prawda? Tak... owszem. Ale kiedy owe sekrety wychodzą na światło dzienne systematycznie, co rozdział- dwa rozdziały, może więcej, a nie od razu. I tak element zaskoczenia umarł śmiercią naturalną. Wszystko w tej historii dzieje się na łapu- capu, a główna bohaterka ma mroczniejszą przeszłość, niż moglibyśmy się spodziewać. Jak na mój gust, zdecydowanie za dużo tego jak na jedną książkę.

Zwracam autorce honor, ponieważ według mnie pomysł na Ducha śmierci był świetny i w swoim czytelniczym dorobku jeszcze się z takim (chyba- wiecie, skleroza) nie spotkałam. Przynajmniej sobie nie przypominam. Gorzej jednak z wykonaniem. Tę lekturę czyta się niezwykle szybko i to, prócz okładki, kolejny plus. Niestety, ja ze swego miejsca przed laptopem nie polecam tej książki nikomu, kto ma już po dziurki w nosie "zakazanej miłości".

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 139 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Banda, cz.I Ryder i Eileen — Karolina Sudoł Banda, cz.I Ryder i Eileen — Karolina Sudoł
W moim świecie nic nie jest oczywiste – ludzie, którzy żyją dookoła mnie, bywają potworami, a potwory… no cóż, możecie nie wierzyć, czasem są niewinne, a pr...