Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> Czarne serce — Nina Bogusz
Czarne serce — Nina  Bogusz

Czarne serce

Cena: 29,00 zł 24,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Miłość kontra zdrowy rozsądek.

Współczesna, lewobrzeżna Warszawa. W modnym klubie pod chmurką, w gorącym i nostalgicznym klimacie kizomby, Inga postanawia opowiedzieć nowo poznanemu Dawidowi historię uczucia, które całkowicie zmieniło jej życie.

Czy miłość dziewczyny z ksenofobicznego, środkowoeuropejskiego kraju do czarnoskórego obcokrajowca, Martina, może mieć szczęśliwe zakończenie? Kim okaże się być intrygujący kochanek nieco zwariowanej Ingi i w jaki sposób jej opowieść zmieni życie Dawida?

Czarne serce to powieść o pragnieniu czułości, ambiwalencji uczuć, emocjonalnym uwikłaniu i szokującej prawdzie, łączącej ludzkie losy.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Novae Res, 2017
  • Format: 121x195
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 244
  • ISBN: 978-83-8083-697-6

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 1 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Katarzyna Jóźwiak  (7.10.2017)
Dobiegający trzydziestki Dawid poznaje przypadkiem nieco starszą Ingę. Mężczyzna jest niezwykle zaintrygowany nową znajomą i stara się nią sobą zainteresować. Inga od początku zaznacza, że nie zamierza wchodzić w żadne romantyczne relacje, jednak Dawid wzbudza w niej duże zaufanie. Kobieta postanawia podzielić się z nim swoją życiową historią.

Kilka lat wcześniej Inga zakochała się w czarnoskórym Martinie. Przystojny mężczyzna szybko stał się elementem jej życia – para zamieszkała razem i rozpoczęła starania o dziecko. Martin miał pomysł na rozkręcenie własnego biznesu, a dzięki pomocy finansowej Ingi plan zaczął nabierać realnych kształtów. Pieniądze jednak przepadły… A potem kolejne i kolejne. Niepracujący Martin wymuszał na Indzie następne pożyczki, ta natomiast zaczęła podejrzewać, że nie jest jedyną kobietą w życiu swojego mężczyzny…

Powieść „Czarne serce” doskonale obrazuje, jak mylne mogą okazać się pozory. Już sam opis wydawcy zwodzi czytelnika na manowce, sugerując wielką międzykulturową miłość, która musi zmierzyć się z brakiem akceptacji społecznej (co wcale w powieści nie występuje). Oszukuje także początek książki, skonstruowany banalnie i przesadnie romantycznie, przez co do około pięćdziesiątej strony chęć dalszej lektury zmniejsza się z minuty na minutę. Za to kilka stron później akcja nabiera tempa, a pomysł autorki staje się jasny i widoczny. Książka zaczyna wciągać i od tytułu, który przed chwilą chciało się odłożyć na półkę, teraz nie można się oderwać.

„Czarne serce” to nie jest opowieść o braku tolerancji i rasizmie. „Czarne serce” to historia zakochanej kobiety, która w imię miłości daje się wodzić za nos i wierzy w kolejne kłamstwa partnera. Martin zwodzi Ingę dokładnie tak, jak Nina Bogusz zwiodła czytelnika na początku książki – czułymi słówkami, romantyzmem i ogromną dawką miłości. Kierująca się sercem Inga wycisza wszystkie swoje obawy, ignoruje niepokojące sygnały i brnie dalej w relację, która każdego dnia przynosi jej więcej szkody niż pożytku. Uczucia kobiety są jednak silniejsze od zdrowego rozsądku, a mistrzowska manipulacja Martina przez długi czas uniemożliwia Indze otrzeźwienie.

Przedstawienie czarnoskórego bohatera w złym świetle to w obecnych czasach zabieg dość ryzykowny. Już słyszę głosy, które zarzucają pani Bogusz rasizm i uprzedzenia. Ponownie jednak przypomnę – pozory mylą. W „Czarnym sercu” poznajemy postacie zarówno białe, jak i czarnoskóre, ale żadna z nich nie została oceniona przez pryzmat przynależności rasowej. Dla przykładu – były mąż Ingi (Polak) również nie popisał się jako mężczyzna i z pewnością nie zalicza się do bohaterów pozytywnych. Nina Bogusz nie przemyciła zatem w swej powieści niechęci do Afroamerykanów, a pokazała, że zło i wyrachowanie nie znają koloru skóry ani narodowości.

Bardzo wymowny jest już sam tytuł książki – „Czarne serce”. I właśnie o serce, czyli o wnętrze człowieka tu chodzi. To wnętrze Martina było ciemne i mroczne. Mężczyzna wyspecjalizował się w manipulowaniu kobietami, często używając swojego koloru skóry jako karty przetargowej. Zarzucał innym rasizm, aby osiągnąć swoje cele i każdorazowo stawiał się w roli ofiary. Wykorzystywał dobroć i tolerancję Ingi oraz fakt, że miłość kobiety przesłania jej prawdziwy oraz sytuacji i nie pozwala dostrzec czarnego serca Martina.

Jedynym, co w „Czarnym sercu” mi się nie podobało, był sposób prowadzenia narracji. Pani Bogusz oddaje głos swoim bohaterom, lecz w związku z używanym przez autorkę wyszukanym, a czasem dość poetyckim słownictwem, kwestie nie brzmią w ustach postaci zbyt naturalnie. Intrygująca fabuła książki przykrywa jednak to, co z pewnością jest po prostu niedopatrzeniem debiutanta. Czytelnik w pełni skupia się na opowieści Ingi, nie zwracając przesadnej uwagi na jej formę.

„Czarne serce” początkowo rozczarowuje, aby następnie zainteresować, wciągnąć i zaszokować. To powieść pełna zaskoczeń, która przypomina znaną wszystkim prawdę – pierwsze wrażenie bywa mylne. Nina Bogusz udowadnia także, że każdej książce trzeba dać szansę i nie należy zniechęcać się po kilku nieudanych stronach.

Dodaj własną recenzję