Bezszelestnie
Cena: 40,00 zł 34,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
„Bezszelestnie” to tomik, w którym cisza mówi głośniej niż słowa, a tęsknota nabiera kształtu drogi. Wiersze prowadzą przez labirynt miłości i utraty, zatrzymują czytelnika na granicy światła i cienia, w miejscu, gdzie codzienność spotyka się z mitem. Podmiot liryczny – kobieta dojrzała, świadoma przemijania, lecz wciąż głodna czułości – odkrywa przed nami swój intymny świat i nie boi się odsłonić ran, marzeń i paradoksów istnienia.
Poezja Barbary Malawskiej splata codzienny konkret z uniwersalnym symbolem: bochen chleba i dzban mleka stają obok Eurydyki i Charona, dzięki czemu tworzy pejzaż, w którym każdy czytelnik odnajdzie własne ślady. „Bezszelestnie” to zbiór utkany z ciszy, szeptów i powrotów, z obrazów pełnych światła i ciemności, które układają się w poetycką podróż ku bliskości. Lektura tych wierszy to doświadczenie niemal rytualne – spotkanie ze słowem, które nie tylko opisuje, ale i dotyka.
Poezja Barbary Malawskiej splata codzienny konkret z uniwersalnym symbolem: bochen chleba i dzban mleka stają obok Eurydyki i Charona, dzięki czemu tworzy pejzaż, w którym każdy czytelnik odnajdzie własne ślady. „Bezszelestnie” to zbiór utkany z ciszy, szeptów i powrotów, z obrazów pełnych światła i ciemności, które układają się w poetycką podróż ku bliskości. Lektura tych wierszy to doświadczenie niemal rytualne – spotkanie ze słowem, które nie tylko opisuje, ale i dotyka.
Szczegóły
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 2 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Zuzanna Dębiec | (4.01.2026) |
To taka niezwykła podróż w różne zakątki świata miłości, refleksji nad życiem i tym co ważne. Ten tomik to taka, właśnie, bezszelestna, błoga przestrzeń, w której można spokojnie pomyśleć, doświadczyć i zastanowić się. Kolejne cudowne dzieło na półce...
| Sylwia Lis | (30.05.2026) |
Czy w świecie pełnym pośpiechu, hałasu i nieustannego pędu potrafimy jeszcze zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w ciszę? Często w niej kryją się najważniejsze odpowiedzi, których tak długo szukamy.
Poezja od zawsze była dla mnie czymś wyjątkowym. Czymś więcej niż tylko zbiorem pięknie ułożonych słów. To przestrzeń, w której człowiek zostawia cząstkę siebie, swoje lęki, marzenia, tęsknoty, radości i wszystko to, czego często nie potrafi wypowiedzieć na głos. Wiersze wymagają od czytelnika czegoś, czego coraz częściej nam brakuje... czasu. Nie da się ich pochłaniać w biegu. Trzeba zatrzymać wzrok na każdym wersie, zastanowić się nad znaczeniem słów, odnaleźć ukryte między nimi emocje. Bo w poezji żadne słowo nie jest przypadkowe. Każde ma swoje miejsce, wagę i sens.
Tomik „Bezszelestnie” Barbary Malawskiej przypomniał mi właśnie o tej niezwykłej sile poezji. To zbiór wierszy pełnych ciszy, która mówi więcej niż najdłuższe rozmowy. To poetycka podróż przez miłość, utratę, przemijanie, tęsknotę i nieustanne poszukiwanie bliskości. Autorka z ogromną wrażliwością prowadzi czytelnika przez świat emocji kobiety dojrzałej, świadomej upływu czasu, ale wciąż spragnionej czułości, zrozumienia i obecności drugiego człowieka.
Bardzo urzekło mnie połączenie codzienności z tym, co ponadczasowe. Zwyczajne obrazy, takie jak bochen chleba, dzban mleka czy dobrze znane elementy codziennego życia, spotykają się tutaj z postaciami znanymi z mitologii. Eurydyka i Charon stają obok zwyczajnych ludzkich doświadczeń, tworząc niezwykłą przestrzeń do refleksji. Dzięki temu każdy z tych wierszy można odczytywać na wiele sposobów, za każdym razem odkrywając coś nowego.
Czytając „Bezszelestnie”, wielokrotnie wracałam myślami do własnej młodości. Niewiele osób wie, że jako nastolatka sama pisałam poezję. Powstało jej tyle, że bez problemu mogłabym złożyć własny tomik. Jednak nigdy nie zdobyłam się na odwagę, by pokazać te teksty światu. Poezja zawsze była dla mnie czymś bardzo osobistym. To nie tylko słowa zapisane na kartce. To fragment duszy przelany na papier. To emocje, których nie potrafiłam wypowiedzieć, ukryte między wersami. Nigdy nie należałam do osób, które łatwo się zwierzają, dlatego właśnie w poezji odnajdywałam przestrzeń, by mówić o tym, co najgłębiej skrywane.
Być może dlatego ten tomik poruszył mnie tak mocno. W wierszach Barbary Malawskiej odnalazłam autentyczność. Odwagę, by odsłonić przed czytelnikiem własne rany, marzenia i tęsknoty. A przecież właśnie na tym polega prawdziwa siła poezji... nie na wyszukanych metaforach czy pięknych zdaniach, lecz na zdolności poruszania ludzkiego serca.
„Bezszelestnie” nie jest książką, którą się po prostu czyta. To tomik, którego się doświadcza. Wiersze nie kończą się wraz z ostatnim przeczytanym wersem. Pozostają w myślach, wracają po czasie, prowokują do refleksji i skłaniają do spojrzenia w głąb siebie. To poezja pełna światła i cienia, ciszy i szeptów, bólu i nadziei.
Jeśli ktoś pyta mnie, po co dziś czytać poezję, odpowiedź znajduję właśnie w takich książkach. Poezja uczy uważności. Pozwala dostrzegać piękno tam, gdzie wcześniej go nie widzieliśmy. Pomaga nazwać emocje, których czasem sami nie rozumiemy. Przypomina, że warto się zatrzymać i wsłuchać nie tylko w słowa autora, ale również we własne serce.
„Bezszelestnie” Barbary Malawskiej to tomik dla wszystkich, którzy nie boją się czuć. Dla tych, którzy potrafią odnaleźć sens w ciszy i którzy wiedzą, że najważniejsze historie często rozgrywają się właśnie bezszelestnie.
Poezja od zawsze była dla mnie czymś wyjątkowym. Czymś więcej niż tylko zbiorem pięknie ułożonych słów. To przestrzeń, w której człowiek zostawia cząstkę siebie, swoje lęki, marzenia, tęsknoty, radości i wszystko to, czego często nie potrafi wypowiedzieć na głos. Wiersze wymagają od czytelnika czegoś, czego coraz częściej nam brakuje... czasu. Nie da się ich pochłaniać w biegu. Trzeba zatrzymać wzrok na każdym wersie, zastanowić się nad znaczeniem słów, odnaleźć ukryte między nimi emocje. Bo w poezji żadne słowo nie jest przypadkowe. Każde ma swoje miejsce, wagę i sens.
Tomik „Bezszelestnie” Barbary Malawskiej przypomniał mi właśnie o tej niezwykłej sile poezji. To zbiór wierszy pełnych ciszy, która mówi więcej niż najdłuższe rozmowy. To poetycka podróż przez miłość, utratę, przemijanie, tęsknotę i nieustanne poszukiwanie bliskości. Autorka z ogromną wrażliwością prowadzi czytelnika przez świat emocji kobiety dojrzałej, świadomej upływu czasu, ale wciąż spragnionej czułości, zrozumienia i obecności drugiego człowieka.
Bardzo urzekło mnie połączenie codzienności z tym, co ponadczasowe. Zwyczajne obrazy, takie jak bochen chleba, dzban mleka czy dobrze znane elementy codziennego życia, spotykają się tutaj z postaciami znanymi z mitologii. Eurydyka i Charon stają obok zwyczajnych ludzkich doświadczeń, tworząc niezwykłą przestrzeń do refleksji. Dzięki temu każdy z tych wierszy można odczytywać na wiele sposobów, za każdym razem odkrywając coś nowego.
Czytając „Bezszelestnie”, wielokrotnie wracałam myślami do własnej młodości. Niewiele osób wie, że jako nastolatka sama pisałam poezję. Powstało jej tyle, że bez problemu mogłabym złożyć własny tomik. Jednak nigdy nie zdobyłam się na odwagę, by pokazać te teksty światu. Poezja zawsze była dla mnie czymś bardzo osobistym. To nie tylko słowa zapisane na kartce. To fragment duszy przelany na papier. To emocje, których nie potrafiłam wypowiedzieć, ukryte między wersami. Nigdy nie należałam do osób, które łatwo się zwierzają, dlatego właśnie w poezji odnajdywałam przestrzeń, by mówić o tym, co najgłębiej skrywane.
Być może dlatego ten tomik poruszył mnie tak mocno. W wierszach Barbary Malawskiej odnalazłam autentyczność. Odwagę, by odsłonić przed czytelnikiem własne rany, marzenia i tęsknoty. A przecież właśnie na tym polega prawdziwa siła poezji... nie na wyszukanych metaforach czy pięknych zdaniach, lecz na zdolności poruszania ludzkiego serca.
„Bezszelestnie” nie jest książką, którą się po prostu czyta. To tomik, którego się doświadcza. Wiersze nie kończą się wraz z ostatnim przeczytanym wersem. Pozostają w myślach, wracają po czasie, prowokują do refleksji i skłaniają do spojrzenia w głąb siebie. To poezja pełna światła i cienia, ciszy i szeptów, bólu i nadziei.
Jeśli ktoś pyta mnie, po co dziś czytać poezję, odpowiedź znajduję właśnie w takich książkach. Poezja uczy uważności. Pozwala dostrzegać piękno tam, gdzie wcześniej go nie widzieliśmy. Pomaga nazwać emocje, których czasem sami nie rozumiemy. Przypomina, że warto się zatrzymać i wsłuchać nie tylko w słowa autora, ale również we własne serce.
„Bezszelestnie” Barbary Malawskiej to tomik dla wszystkich, którzy nie boją się czuć. Dla tych, którzy potrafią odnaleźć sens w ciszy i którzy wiedzą, że najważniejsze historie często rozgrywają się właśnie bezszelestnie.
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Ostatnio przeglądane strony:
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res



