Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Alfabet pięknych pań — Mona Gin
Alfabet pięknych pań — Mona Gin

Alfabet pięknych pań

Cena: 44,99 zł 38,24 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Gdy arystokratyczna bajka okazuje się elegancką iluzją...

Kontynuacja wyjątkowej historii o przyjaciółkach z „Pięciu par rękawiczek”!

Ślub Augusty Maclay to najważniejsze wydarzenie tego lata. Przygotowania do ceremonii i balu weselnego są na językach wszystkich mieszkańców Londynu. Wygląda na to, że elita zdążyła już zapomnieć o skandalu z udziałem Augusty i jej towarzyszek, bo dziewczęta cieszą się życiem w arystokratycznej bajce. Wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku.

Do czasu… Wkrótce przyjaciółki przekonają się, że los bywa przewrotny, a pogodzenie rozsądku z porywami serca – szalenie trudne. Zwłaszcza w świecie konwenansów londyńskiej socjety.

„Alfabet pięknych pań” to wciągająca powieść o trudnych wyborach między miłością a przyjaźnią, wypełniona szelestem wirujących w tańcu sukien, salonowym przepychem i sekretami, które potrafią zmienić koleje losu.

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 7 recenzji.Dodaj własną recenzję

  anna Szkopek  (24.03.2026)
Dzień dobry!
Ostatnie dni dają mi tak popalić, że głowa mała. Jak to dobrze jednak, że można oderwać głowę przy książce. Nie zawodzą! A jeszcze, gdy wracam do autora, który mi odpowiada to już jestem kupiona. Lubicie chodzić na śluby i wesela? Ja bardzo! Choć ostatnio nie ma zbyt wielu okazji, to jednak posiadanie licznej rodziny wpływa na to, że bywam na takich uroczystościach częściej niż rzadziej. Dziś opowiem wam o książce, w której śluby też mają miejsce! Posłuchajcie kilku słów o „Alfabecie pięknych pań” autorstwa Mony Gin, którą mam zaszczyt wam recenzować w ramach współpracy z autorką.
Muszę oczywiście nadmienić, że tej cudnej historii patronuje nasz cudowny Kiń.
Książka jest kontynuacją losów dziewcząt z „Pięciu par rękawiczek”.
Wracamy na salony! Augusta Maclay szykuje się do ślubu. Przygotowania do tego wydarzenia komentuje cały Londyn. Jednak, wydarza się coś, co burzy ułożony świat dziewcząt. Porywy serca, powroty i straty grają pierwsze skrzypce. Los bywa przewrotny, jednak czy przyniesie przyjaciółkom ukojenie?
Oh, jakże miło było powrócić do świata eklerków! Mona mnie nie zawiodła. To była cudowna odskocznia od ciężkich lektur ostatnich dni. Czułam pełen relaks przy lekturze. I choć książka jest słodko – gorzka, bowiem nie idziemy drogą usłaną tylko różami, moje serce jest szczęśliwe! Postać Mary niezmiennie mnie ujmuje. I tylko Nicholasa trochę żal. Kto wie, może jednak kochana autorka nie powiedziała nam ostatniego słowa?
Bardzo, bardzo wam polecam! Cudowna odskocznia!


  Urszula Krysa  (21.03.2026)
Bale...
Piękne kostiumy...
Intrygi...
Londyńska socjeta...
Aranżowane małżeństwa...
Mezalians...
Strata bliskiej osoby...

To wszystko znajdziecie w najnowszej książce @mona_gin_

Jest to poruszająca opowieść o pięciu przyjaciółkach, które z chwilą wejścia w dorosłość gdzieś po drodze pogubiły siebie...
Ta ich przyjaźń chodź silna to i tak wystawia ich na próby...
W cieniu planowanego ślubu Augusty...
Tego wydarzenia sezonu, dochodzi do wypadku...
Śmiertelnego...
I wszystko się zmienia...
Każda z nich musi przewarościować swoje życie...
Janny za wszelką cenę pragnie wyjść za mąż i nie być już tą ubogą na łasce przyjaciół...
Czy jej sie uda?
Czy zgodnie z sercem wybierze swojego wybranka?
Madellin, Marry, Katherin, Augusta, Janny...
Każda z nich przechodzi swego rodzaju oczyszczenie...
Każda z nich zostaje zmuszona do zmiany swojego życia...

Osobiście bardzo lubię takie książki, gdzie wraz z bohaterami bywam na balach...
Gdzie wraz z nimi wybieram te cudowne kostiumy...
Gdzie wraz z nimi knuje intrygi...

@mona_gin_ zauroczyła mnie pierwszą częścią
Pięć par rękawiczek

Ale zdecydowanie ta druga jest o wiele lepsza...
Bardziej wciąga w ten świat arystokracji...
Bardziej wciąga w konflikty...

@mona_gin_ ma jeszcze ten lekki styl w pisaniu, gdzie nie trzeba sie tak bardzo "spinać" podczas czytania...
Po prostu się płynie i chłonie emocje...

czekam na kolejne książki w takim kostiumowym klimacie


  Klaudia Jaszek  (25.03.2026)
Słowem przypomnienia powieść, to kontynuacja historii Pięć par rękawiczek opowiadająca o przyjaźni pięciu dam z londyńskiej elity. Akcja rozgrywa się w XIX w. a główne skrzypce gra socjeta i towarzyskie wydarzenia. Opinie pierwszej części znajdziecie na moim koncie. W pierwszej części dziewczęta skupiają się na miłosnych rozterkach i nie licząc panny Janny Parcy, która ma poważne problemy i musi wyjechać na prowincję Francji, żadnych innych nie mają. Panna Parcy wysyła tajemniczy list, który według dziewcząt zawiera ukryte wołanie o pomoc. I tak wyruszają na wyprawę ratunkową, jednocześnie przeżywając przygody.

Piszę o tym dlatego, ponieważ w Alfabecie pięknych pań, panienki dopada po prostu prawdziwe życie i problemy. Tym razem rozdziały są podzielone w ten sposób, że każdy jest opatrzony imieniem i nazwiskiem dziewczyny, z perspektywy której prowadzona jest narracja. Mamy też tytuł rozdziału i datę. Dzięki temu wiemy, kiedy dzieje się akcja i możemy ją zobaczyć z różnych perspektyw.

Wydarzenia w powieści mnie szokują, by następnie pociągnąć za sobą szereg trudnych decyzji. Wątki są niezwykle ciekawe, przez książkę płynęłam jak lubię to mówić :) Świetny język, różnorodnii bohaterowie.

Każda z panien jest inna. Każda charakterystyczna. Każda pragnie czegoś innego choć... Summa summarum, każda z nich pragnie miłości, ciepłej rodziny, spokoju i bezpieczeństwa.
Autorka pięknie podomykała wszystkie wątki. Jedynie chciałabym jeszcze poznać historię pana Nicholasa Smitha


  Małgorzata Habicht  (12.04.2026)
Co powiecie na podróż do świata londyńskiej socjety — pełnego elegancji, konwenansów i uczuć, nad którymi czasem tak trudno zapanować?

Znów dałam się porwać tej historii i razem z bohaterkami wyruszyłam w dalszą drogę — rozpoczętą w „Pięć par rękawiczek”, a kontynuowaną w „Alfabet pięknych pań” autorstwa Mona Gin (wyd. Novae Res).

To było jak powrót do znajomych miejsc i bliskich sercu osób. Z ogromną przyjemnością znów znalazłam się na salonach londyńskiej socjety, towarzysząc pięciu przyjaciółkom w ich codzienności — pełnej wzruszeń, rozterek i trudnych wyborów.

Ich historie pokazują, jak trudno pogodzić to, co wypada, z tym, co podpowiada serce. Bo choć etykieta wyznacza granice, uczucia nie zawsze chcą się im podporządkować…

Ta książka porusza — momentami delikatnie, a momentami bardzo mocno. Przynosi ze sobą smutek, żałobę i poczucie straty, ale też ciepło, miłość, przyjaźń i nadzieję. Pokazuje, że życie rzadko układa się tak, jak je sobie zaplanujemy — i może właśnie w tym tkwi jego piękno.

Jeśli chcecie poczuć klimat eleganckich sali balowych, usłyszeć szelest sukien i zanurzyć się w świecie pełnym sekretów, emocji i niedopowiedzeń — koniecznie sięgnijcie po te książki.

To historia zostaje w sercu na dłużej…


  Mirosława Dudko  (18.04.2026)
„Prawdziwa przyjaźń zaczyna się w trudnych chwilach,
a nie na nich kończy.”

Bez względu na czasy jedno pozostaje niezmienne — człowiek ma swoje plany, a życie swoje. W książce „Pięć par rękawiczek” poznaliśmy pięć kobiet, pięć różnych historii i jeden świat, w którym przyjaciółki próbują odnaleźć własną drogę i szczęście. W drugiej odsłonie ich historii pt.: „Alfabet pięknych pań”, życie niejednokrotnie wystawia je na próbę, pokazując że droga do szczęścia bywa znacznie trudniejsza, niż mogłoby się wydawać.

Wydaje się, że bohaterki wreszcie odnalazły swoją drogę do szczęścia i są u boku osób, z którymi chcą dzielić przyszłość. Z wyjątkiem Janny, która po trudnych doświadczeniach na razie stroni od związków, choć i dla niej pojawia się iskra nadziei na miłość.

Zaczynamy poznawać dalsze losy przyjaciółek od dnia 6 sierpnia 1865 roku i spędzamy z nimi kilkanaście tygodni, które są dla tytułowych pięknych pań pełne intensywnych wydarzeń i emocji. Opowieść rozpoczyna się od przygotowań do ślubu Augusty Maclay, który staje się wydarzeniem sezonu i przyciąga uwagę całego Londynu, a życie bohaterek zdaje się wracać na spokojniejsze tory. Do tego ważnego wydarzenia w życiu pomagają przygotować się w jej wierne przyjaciółki. Nie ma tylko Katherine, która podążyła gdzieś za swoją miłością i nikt nie wie, co się z nią dzieje. Jednak i ona w końcu przybywa do Londynu, po pewnym wydarzeniu, które poruszyło całą angielską stolicę.

Pani Mona Gin wrzuciła mnie w wydarzenia, które przybierają nieoczekiwany zwrot, burząc pozorną sielankę i wprawiając nie raz w emocjonalne poruszenie i zaskoczenie. Jest tu dużo emocji, ale nie są one przesadzone czy sztuczne. Nie wszystko układa się pięknie i bez problemów, tak jak moglibyśmy się tego spodziewać, a niektóre decyzje bohaterek mogą zaskoczyć — czasem nawet lekko zirytować. Problemy narastają, aż w pewnym momencie zaczynają naprawdę ciążyć. Nie brakuje chwil wzruszeń i radości, ale też smutku, niepewności, obaw, tęsknoty, a nawet żałoby i pogodzenia się ze stratą. Są tajemnice, podejrzenia o zdradę, konflikty, układy i decyzje, które mogą jednych zranić, a innych uszczęśliwić, bo przy każdej z pań ciągle coś się dzieje. Ich życie nie stoi w miejscu — nieustannie się zmienia, stawiając przed nimi nowe wyzwania i zmuszając do konfrontacji z własnymi uczuciami oraz przeszłością.

To właśnie ta dynamika sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Każda z bohaterek jest inna, ma własny bagaż doświadczeń, marzenia i lęki, dzięki czemu łatwo znaleźć w nich cząstkę siebie lub przynajmniej zrozumieć ich wybory. Dzięki temu powieść nie jest przesłodzona ani nijaka, lecz ma naturalny, życiowy charakter, co czyni ją bardziej autentyczną. Autorka umiejętnie splata ich historie, budując opowieść pełną napięcia, ale też ciepła i refleksji. Pokazuje, że życie rzadko bywa czarno-białe, a szczęście często przychodzi w najmniej oczywistych momentach.

„Alfabet pięknych pań” to świetnie napisana kontynuacja — bardziej dopracowana i wyrobiona literacko, co widać chociażby w przemyślanej konstrukcji fabuły. Ten tom składa się z czterech części, a każda z nich - z rozdziałów ułożonych alfabetycznie według bohaterek. Autorka zadbała również o oznaczenia czasowe, czego brakowało mi w pierwszym tomie.

Ważnymi postaciami są również panowie, bez których ta historia byłaby niepełna. Spotykamy galerię mężczyzn o różnych temperamentach, statusie i moralności, którzy wchodzą w życie bohaterek — czasem je wspierając, a czasem komplikując ich życie bardziej, niż same mogłyby przewidzieć. Dzięki temu relacje między postaciami są wielowymiarowe i dalekie od schematyczności. Autorka pokazuje zarówno subtelność rodzących się uczuć, jak i napięcia wynikające z różnic charakterów, oczekiwań czy społecznych konwenansów.

Powieść „Alfabet pięknych pań” to książka, która pozwala zanurzyć się w emocjach, relacjach i codzienności epoki, a jednocześnie pozostawia nas z poczuciem, że piękno — podobnie jak alfabet — ma wiele liter , z których można ułożyć wiele słów i znaczeń, ale razem tworzą spójną, choć nie zawsze oczywistą całość. To także opowieść o przyjaźni, która daje oparcie, pozwala spojrzeć na siebie z innej perspektywy i przypomina, że nawet w świecie pełnym zasad i ograniczeń najważniejsze pozostają relacje z drugim człowiekiem.

Druga część historii o pięciu niezwykłych kobietach w dużej mierze domyka ich losy, dając poczucie uporządkowania i emocjonalnego spełnienia. Nie wszystkie wątki zostały jednak całkowicie zamknięte — szczególnie intrygująca pozostaje historia Nicolasa Smitha, która zdaje się wciąż niedopowiedziana. Mam więc nadzieję, że autorka jeszcze do niej powróci i pozwoli nam lepiej poznać jego dalsze losy.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res


  Aleksandra Zarycka  (27.05.2026)
Dzięki książce przenosimy się do 1865 roku i poznajemy świat londyńskiej socjety, ale nie tylko. Augusta szykuje się do ślubu i nie może się już doczekać swojego wspólnego życia z Clausem. Madeline jest szczęśliwa w małżeństwie, ale nadal nie zaszła w ciążę co ją trochę martwi.
Janny bardzo chciałaby wyjść za mąż, żeby nie żyć już na koszt rodziny przyjaciółki. Panna boi się, że nikt nie będzie jej chciał, bo przecież nie ma posagu. Ku jej zdumieniu o jej rękę będzie starać aż dwóch panów. Katherine przyjeżdża do Londynu i przez przypadek zauważa swojego męża z obcą kobietą. Pani Zauche boi się, że mąż coś przed nią ukrywa. Mary wraz z mężem wybierają się na ślub Augusty. Kobieta bardzo się boi spotkania z rodziną, bo przecież wyszła za mąż za mężczyznę spoza socjety, co wywołało nie mały skandal.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze i szybko. Bardzo się ucieszyłam, że powstała kontynuacja książki "Pięć par rękawiczek", która wzbudziła mój zachwyt. Dobrze było poznać dalsze losy pięciu przyjaciółek. Choć powstało między nimi pewne nieporozumienie i oddaliły się od siebie wierzyłam, że wszystko da się naprawić. W tej części prawie wszystkie pani już mają ułożone życie i mężów. Nie wszystko jednak w ich życiu układa się rewelacyjnie. Muszą one mierzyć się z tragediami, uniesieniami serca, trudnymi wyborami i ponownym połączeniem. W książce poznajemy te same sytuacje z różnym perspektyw, bo mamy tutaj narrację z punktu widzenia każdej z przyjaciółek i przez to wszystkie możemy poznać jednakowo blisko. Cudna powieść szczególnie dla osób lubiących romanse i przenoszenie się w inne czasy.


  Kinga Krzyżostaniak  (19.03.2026)
Idealny klin na kaca po "Bridgertonach" (oczywiście razem z poprzedniczką pod tytułem "Pięć par rękawiczek"). Wartka akcja, piękne damy, przystojni gentlemani - czego chcieć więcej? Powieść z pewnością zasługiwałaby na maksymalną ocenę, gdyby tylko potrafiła zawierać chwilę na refleksję i nie pędziła przez świat londyńskiej socjety z prędkością światła. Natomiast fanki romansów kostiumowych spod znaku "girl power" z pewnością tę książkę pokochają!

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Zapomniałam, że Cię kocham  — Anna Prusik Zapomniałam, że Cię kocham — Anna Prusik
Z pamięcią bywa różnie... zwłaszcza przed ślubem

Lilianna Maria Sawka, znana producentka muzyczna, ma dwa poważne problemy.

Po pierwsze, z pełną mocą s...