Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> A miało być tak pięknie — A. Rook
A miało być tak pięknie — A. Rook

A miało być tak pięknie

Cena: 33,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Pogrążona w długach Anna postanawia zostawić wszystko i wyjechać do innego kraju, by tam znaleźć dobrą pracę i na nowo ułożyć sobie życie. Szybko jednak okazuje się, że zagraniczna rzeczywistość nie jest tak różowa, jak się jej wydawało. Bohaterka musi imać się różnych podejrzanych i niewdzięcznych zajęć, by zdobyć pensję na opłacenie mieszkania i zakup jedzenia oraz niedrogiego wina.

Prawdziwe problemy zaczną się jednak, dopiero gdy Anna niechcący wplącze się w sprawę kryminalną. Książka opisuje wiele zabawnych sytuacji, a ciągły pech bohaterki, która stale wpada z deszczu pod rynnę, nie pozwala się czytelnikowi nudzić. Jak się okazuje, nie każdy wyjazd za granicę rozwiązuje wszystkie finansowe problemy…

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 304
  • ISBN: 978-83-8083-332-6

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Czasem Tak jest  (22.12.2016)
Życie prowadzi nas różnymi drogami. Jedni mają wiele szczęścia w życiu, a inni chronicznego pecha. Jedni mają przed sobą prostą drogę, a inni raz po raz wpadają na manowce, nawet kiedy bardzo starają się nie zbłądzić. Znacie to uczucie? Główna bohaterka książki, o której dziś napiszę, należy do tych pechowych kobiet...


Anna to główna bohaterka książki pod tytułem "A miało być tak pięknie". Dziewczyna w chwili poznania ucieka z naszego pięknego kraju na emigrację. Ucieka przed długami i problemami codzienności. Przywykła do dość wystawnego życia wyobraża sobie, że za granicą spotka ją kraina miodem i mlekiem płynąca, a każda praca będzie łatwa i dochodowa. Niestety, Anna musi mocno zmodyfikować swoje poglądy, bo nie dość, że musi się imać różnych, czasem dziwnych zajęć, to dodatkowo mało płatnych. Każda kolejna praca przynosi jej również kolejne kłopoty. Wydawać by się mogło, że znajdując zajęcie w luksusowych willach, będzie miała się jak przysłowiowy pączek w maśle - nic bardziej mylnego, czym większy luksus, tym większe zdziwaczenie właścicieli i większe przekręty.

Anna wplątuje się w sam środek mafii narkotykowej i prostytucji. Kto by pomyślał, że koleżanka pracująca również jako pokojówka jest "narkotykową baronową", a zrobienie dla niej kilku zdjęć zaważy na całym, dalszym życiu Anny i to raczej w złym słowa znaczeniu. Na szczęście bohaterka zawsze ma swoją przystań u Boba, starszego pana, któremu pomogła rozwinąć bar, tak, że stał się najpopularniejszym w kraju. Anna nie potrafi jednak długo zagrzać miejsca i pakuje się w kolejne kłopoty.

"Pogrążona w długach Anna postanawia zostawić wszystko i wyjechać do innego kraju, by tam znaleźć dobrą pracę i na nowo ułożyć sobie życie. Szybko jednak okazuje się, że zagraniczna rzeczywistość nie jest tak różowa, jak się jej wydawało. Bohaterka musi imać się różnych podejrzanych i niewdzięcznych zajęć, by zdobyć pensję na opłacenie mieszkania i zakup jedzenia oraz niedrogiego wina. Prawdziwe problemy zaczną się jednak, dopiero gdy Anna niechcący wplącze się w sprawę kryminalną. Książka opisuje wiele zabawnych sytuacji, a ciągły pech bohaterki, która stale wpada z deszczu pod rynnę, nie pozwala się czytelnikowi nudzić. Jak się okazuje, nie każdy wyjazd za granicę rozwiązuje wszystkie finansowe problemy…"

"A miało być tak pięknie" to debiut literacki autorki i moim zdaniem bardzo udany debiut, jeden z nielicznych, który jest pomysłem własnym autora i nie przypomina mi "Zmierzchu", "Greya" i innych, co niestety w debiutach zdarza się nagminnie. Powieść wnosi sporo świeżości w twórczość polskich autorów. Już sama okładka daje poczucie lekkości, jest taka... włoska (takie mam skojarzenie), kolorowa i wesoła. Sama bohaterka, to kobieta ze sporym dystansem do siebie i wielkim poczuciem humoru. Narracja jest pierwszoosobowa i autorka włożyła w usta Anny sporo żartobliwych komentarzy i dialogów. Mimo wielu niepowodzeń, dziewczyna ciągle podnosi się i nie poddaje, co znaczy, że jest wyjątkowo silną kobietą. Polubiłam ją bardzo, bo jest podobna do mnie, Ja może nie mam aż takiego pecha w życiu, ale za to siły mi nie brakuje.
.
Całość napisana jest poprawnym językiem literackim, dość prostym, bez kwiecistych opisów i wyrafinowanych scen, Fabuła jest prosta, adekwatnie do bohaterki. W niczym nie znalazłam tu przesady. Zaskoczyło mnie bardzo zakończenie, nie tego się spodziewałam, ale o to przecież chodzi, żeby nie było przewidywalnie. Takie zakończenie daje tez możliwości kontynuacji powieści, co również przypadło mi do gustu,

Jeżeli szukacie więc lekkiej lektury ( mimo ciężkiego tematu) to polecam właśnie "A miało być tak pięknie". Odetchniecie przy niej, a i może skłoni Was też trochę do refleksji nad "bogactwem" za granicą.


  Aneta Stefaniec  (15.01.2017)
A miało być tak pięknie – jeśli na świecie istnieje ktoś, w kogo głowie nigdy nie zawitała ta myśl, to szczerze zazdroszczę. Zresztą, pewnie do czasu. Prędzej czy później każdemu fortuna choć raz, a najpewniej po wielokroć, zaśmieje się prosto w twarz i spotka on na swojej drodze ten ponadczasowy frazes. Nie sztuką jest go unikać – prawdziwe wyzwanie to stawienie mu czoła, zebranie swoich czterech liter z podłogi po upadku i próbowanie dalej, dążenie do wyznaczonych celów mimo niepowodzeń.

Annę, główną bohaterkę powieści A. Rook, poznajemy właśnie w chwili życiowego dołka. Długi i niedopowiedziane sprawy z przeszłości zmuszają ją do podjęcia jednej z najtrudniejszych decyzji w życiu – decyzji o emigracji. Kierunek? Ten, który zazwyczaj wybierają nasi rodacy – wyspy. W pogoni za lepszą przyszłością, ku dorobieniu się dużych pieniędzy (a często jedynie pokaźnych rozmiarów garba), z głową pełną marzeń i pomysłów, które nijak się mają do rzeczywistości. Trochę ta myśl przygnębiająca, ale zbyt wiele słyszało się już historii o tym, jak piękne plany na emigracji mogły być snute już tylko między myciem jednego i drugiego talerza.

Anna nie ustaje w wysiłkach, by tego losu uniknąć, traktując zmywak jako ostateczność w przypadku przymierania głodem, a i wtedy poddając tę opcję pod rozwagę. Próbując swoich sił w różnych pracach dorywczych, nie wszystkich legalnych, tym mniej etycznych, raz za razem sprowadza na siebie różnego rodzaju i kalibru kłopoty. Bez stałego dochodu, obecności bliskich, a nawet dachu nad głową Anna stara się przetrwać na obcej ziemi, czasem chowając do kieszeni nawet własną godność.

Trudno wyobrazić sobie, jak potoczyłyby się losy naszej bohaterki, gdyby któregoś dnia na jej drodze nie stanął on – stary, poczciwy Bob. Tego dnia, gdy ich ścieżki się przecięły, skądinąd w nie do końca legalnych okolicznościach, w życiu Anny pojawiła się Przyjaźń przez duże P. Cokolwiek by się nie działo, bez zbędnych pytań i robienia wyrzutów – przydrożny bar Boba zawsze przyjmował ją z otwartymi ramionami, podobnie jak jego właściciel. Dla mnie „A miało być tak pięknie” to przede wszystkim opowieść o najwyższej wartości w życiu, jaką jest właśnie przyjaźń – relacja, dla której barierą nie jest odległość, narodowość ani status społeczny, uczucie czyste od wszelkiej interesowności.

Duży plus za język, jakim napisana jest powieść. A. Rook nie szczędzi Czytelnikom humoru, momentami czarnego, który czyni lekturę lekką, przyjemną i…za krótką. Ilość wątków, wartkość akcji oraz coś w rodzaju przyziemnej (bo możliwej) niebanalności (bo nietendencyjnej) sprawiają, że książkę czyta się w błyskawicznym tempie, nawet w jeden – choć długi – wieczór.

Czytam dużo obyczajówek, obok niektórych – nawet porządnych – przechodzę dość obojętnie. Dziś są, jutro brakuje ich w mojej pamięci. Dlaczego? Z prostego powodu – często są do siebie podobne. Zmieniają się imiona bohaterów, fabuła stara się tuszować swoją oczywistość, a zakończenie jest przewidywalne zaledwie po kilkudziesięciu stronach. „A miało być tak pięknie” ma jednak coś w sobie. Niby też są tu wzloty i upadki bohaterów, uczucia, a nawet wątki, które znajdziemy w innych książkach tego rodzaju. Coś jednak ją wyróżnia, coś sprawia, że zapadnie w pamięć na dłużej. Może to styl, jakim A. Rook obdarowała Czytelników, może aktualność problemu, jakim jest konieczność emigracji, pewnie po części atrakcyjność przemyśleń głównej bohaterki, ale chyba przede wszystkim liczy się coś innego – to starcie historii współczesnego kopciuszka z brutalną rzeczywistością na obczyźnie.

Komu polecam? Na pewno przede wszystkim płci pięknej, ale biorąc pod uwagę nagromadzenie humoru i tematykę, chyba nie jest to warunek konieczny. Myślę, że bez względu na to, kto sięgnie po tę książkę, jeśli nie uwielbi jej w całości, to i tak znajdzie tam coś dla siebie – jakiś cytat, zdarzenie czy bohatera, które sprawią, że myślą na zakończenie lektury będzie to, że było warto.
zaczytana.com.pl


  Beata Moskwa  (27.12.2016)
To trochę smutne, że A. Rook na przykładzie swojej bohaterki sprowadza czytelnika na ziemię, ale jest w tym wszystkim również jakiś przekąs. Anna mimo wszystko jest bardzo sympatyczna, łatwo jest zrozumieć jej postępowania i przełożyć na rzeczywiste realia. Nie udaje się w życiu - uciekam, nie udaje się dalej - zatapiam smutki. Szukając pracy, która pozwoli jej przeżyć każdy kolejny miesiąc trafia do całkiem osobliwego domu bogatej rodziny, która po prostu przysparza o zawrót głowy - czytelnika i samą Annę. To co zaczyna dziać się w tym domu nakręca akcję, rozładowuje napięcie i po prostu zaczyna się dobra zabawa, może trochę kosztem głównej bohaterki, bo jej nie zawsze było do śmiechu, ale jednak napięcie gdzieś ucieka i lektura nabiera barw.


Nie jest to książka doskonała - poczynania głównej bohaterki mimo, że zrozumiałe czasami też irytują, a akcja rozkręca się dopiero w drugiej połowie. Jest w tym jednak jakiś urok, bo Anna ma tendencję do pakowania się w kłopoty i to skutkuje wieloma barwnymi wydarzeniami. Więc jest tego po równo - dobrych i złych scen, które jednak przechylają szalę na korzyść tej książki. Zabawne dialogi, humorystyczne opisy poprawiają nastrój a i sama Anna nie jest osobą, której nie da się nie lubić. Jej pech kieruje ją zawsze do pracodawców o niestety zachwianej psychice i chcąc nie chcąc - zawsze to ona wypada w tym wszystkim najgorzej.


Mimo wad książka ma pewien urok. To Anna i jej pokręcone życie sprawiają, że "A miało być tak pięknie" gwarantują całkiem przyjemnie spędzony czas. Szczególnie, jeśli nie nastawicie się na wyjątkową powieść a po prostu relaksującą lekturę. Czas spędzony z Anną absolutnie nie był stracony. I choć dobre złego początki, każdy ma prawo do ułożenia sobie życia. Jesteście ciekawi jak zakończą się perypetie głównej bohaterki. Przekonajcie się sami!


  Izabela Wyszomirska  (20.01.2017)
Do sięgnięcia po tę powieść zachęciła mnie już sama okładka, która skojarzyła mi się z Włochami. Przygotowałam się na powieść lekką, zabawną. A czy tak było?

Poznajemy Annę, która popada w spiralę długów. Kredyty, długi, komornicy - z tym wszystkim będzie musiała się zmierzyć. Ale to jeszcze nie wszystko, co przygotował dla niej los. Anna chcą uciec i zostawić wszystkie problemy za sobą, decyduje się na wyjazd za granicę, by tam zacząć wszystko od nowa. I tu nie będzie tak różowo, jakby się tego spodziewała. Czekają na nią kolejne problemy. Szemrane interesy, alkohol, narkotyki, mafia, prostytucja - to przedsmak tego, czego możemy się spodziewać. A na domiar tego, przez przypadek wplątuje się w sprawę kryminalną.

"Hola, hola, stop! Jakie narkotyki?! Jakie dożywocie?! Chyba znowu wdepnęłam w coś, co jest dużo gorsze niż na początku wyglądało."

Główna bohaterka w stosunku do swojej osoby posiada spory dystans i poczucie humoru. To kobieta silna, która mimo wielu niepowodzeń i przeciwności losu, potrafi za każdym razem podnieść się i przeć dalej do przodu. Niejedna dziewczyna na jej miejscu już dawno by się poddała. Bardzo ja polubiłam, podobają mi się jej cechy charakteru. Trzymałam za nią mocno kciuki, aby wyszła na prostą i jakoś poukładała swoje życie i znalazła szczęście.

"Tak bardzo chcę wierzyć, że całe moje życie jest czymś więcej niż tylko jednym wielkim błędem!"

Moje serce zdobył Bob, który pomimo tego, iż na początku był trochę wycofany, to potem się to zmieniło. A Anna zawsze mogła na niego liczyć.

"Tym, czego się nauczyłam podczas mojego pobytu w tym kraju, jest to, że dobrych ludzi trzeba się trzymać z całych sił."

Mimo poruszanego ciężkiego tematu, to książka jest lekka. Styl i język jest prosty, nic nie jest przesadzone czy przerysowane. Nie ma przydługich czy zbędnych opisów, zaś sporo dialogów. Tu autorka postawiła na emocje głównej bohaterki i akcję, która jest bardzo dynamiczna. Zakończenie mocno mnie zaskoczyło swoją nieprzewidywalnością. Daje ono otwartą furtkę do tego, aby pokusić się kontynuację. Poza tym książka aż kipi czarnym humorem.

Lektura "A miało być tak pięknie" zmusza do refleksji na temat tego, iż emigracja nie zawsze jest taka jak sobie założymy. Niekoniecznie spełni nasze oczekiwania i marzenia. Pokazuje, że trzeba podejść do tak poważnego kroku rozsądnie, z głową, po dokładnym przemyśleniu wszystkich "za" i "przeciw".

To książka o poszukiwaniu miejsca na ziemi, szczęścia i sile przyjaźni. Trzyma w napięciu do samego końca. Powieść wnosi powiew świeżości w polskiej literaturze. Debiut bardzo udany, będę z wielkim zainteresowaniem śledzić dalsze poczynania autorki.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 139 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Żółta sukienka — Beata Gołembiowska Żółta sukienka — Beata Gołembiowska
Anna dokładnie pamięta dzień, kiedy jako sześcioletnia dziewczynka ubrana w żółtą sukienkę od babci została zgwałcona. Przekonana, że zmiana otoczenia uwoln...