Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Thriller -> Zanim otworzysz drzwi — M.D. Holloway
Zanim otworzysz drzwi  — M.D. Holloway

Zanim otworzysz drzwi

Cena: 44,99 zł 38,24 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DPD
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Małe miasteczko. Wielkie sekrety. I morderca, który jest o krok przed wszystkimi.

Gabrielle, młoda i ambitna psycholożka, ucieka z wielkiego miasta do sielskiego miasteczka, by odzyskać spokój. Nie spodziewa się, że zamiast tego trafi w sam środek koszmaru, który na zawsze odmieni jej życie.

Gdy znana i lubiana barmanka zostaje znaleziona martwa z białą różą u boku, mieszkańców ogarnia strach. Sprawę morderstwa prowadzi detektyw Marc Castellano – cyniczny, doświadczony policjant, który po rozpoczęciu śledztwa zaczyna otrzymywać anonimowe, rymowane listy.

Każdy z nich zapowiada kolejną zbrodnię.

Gabrielle łączy siły z Markiem i wykorzystuje swoją wiedzę, by stworzyć psychologiczny profil zabójcy. Jednak im bliżej są rozwiązania zagadki, tym wyraźniej widzą, że każdy w miasteczku coś ukrywa.

Od początku wszyscy kłamią.

A Gabrielle i Marc mają coraz mniej czasu, by odkryć tożsamość mordercy.

„Zanim otworzysz drzwi” to mroczny, trzymający w napięciu thriller psychologiczny o sekretach, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. I o złu czającym się tam, gdzie się go najmniej spodziewamy.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Thriller
  • Wydawca: Novae Res, 2026
  • Format: 130x210
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 354
  • ISBN: 978-83-8423-351-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 12 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Katarzyna Sęk  (26.03.2026)
MAŁE MIASTECZKO. WIELKIE SEKRETY. I MORDERCA, KTÓRY JEST O KROK PRZED WSZYSTKIMI.

ZANIM OTWORZYSZ DRZWI to książka z gatunku thriller psychologiczny, bardzo lubię czytać mroczne i trzymające w napięciu historie i dlatego zdecydowałam się sięgnąć po ten tytuł. Książka liczy 350 stron i przeczytałam ją w jeden wieczór, krótkie rozdziały pisane z perspektywy różnych bohaterów sprawiają, że książkę czyta się naprawdę szybko. Już od pierwszych stron historia wciąga czytelnika w wir wydarzeń i zagadek, panuje duszna atmosfera, a prawie na każdym rogu czai się zło.

Główną bohaterką książki jest Gabrielle York, kobieta jest psycholożką. Aktualnie postanowiła wyprowadzić się z dużego miasta, kupiła dom w zacisznej okolicy mniejszej miejscowości. Chce zacząć wszystko od nowa. Ma sporo obaw dotyczących powodzenia nowego startu w życiu oraz lokalnej społeczności. W nowym domu chce otworzyć gabinet i pomagać ludziom. Początkowo wszystko idzie w dobrym kierunku. Jednak później dochodzi do serii morderstw w których giną młode kobiety.

Śledztwo prowadzi Marc Castellano – doświadczony policjant, który chce jak najszybciej schwytać mordercę. Mężczyzna zaczyna jednak otrzymywać tajemnicze rymowane listy, a przy ciałach ofiar zawsze pojawia się biała róża. Wkrótce Marc prosi Gabrielle o pomoc w stworzeniu portretu psychologicznego zabójcy. Pytań i ofiar przybywa, a zabójca pozostaje nieuchwytny. Każdy z bohaterów skrywa jakąś tajemnice i trudno stwierdzić, kto mówi prawdę, a kto kłamie. Ile jeszcze osób zginie nim morderca zostanie schwytany?

Świetnie napisany thriller psychologiczny od samego początku bardzo mnie zaciekawił. Autorce udało się dobrze oddać cechy gatunkowe oraz klimat małej miejscowości. M.D. Holloway powołała do życie ciekawy duet psycholożkę i policjanta. Ich zawodowa relacja małymi krokami zmierza też do prywatnej sympatii. Zaskakujące i trudne do przewidzenie zakończenie, ale często jest tak, że szukamy czegoś daleko, a zło jest tuż obok nas. Serdecznie polecam fanom thrillerów i mam nadzieję, że to nie ostatnia książka Autorki. Sięgając w ciemno pomyślałabym, że to książka zagranicznej pisarki z mnóstwem bestsellerów na koncie.


  Kamila Walota  (9.04.2026)
Kiedy sięgnęłam po tę książkę, spodziewałam się zwykłego thrillera. Dostałam natomiast historię, która wślizgnęła mi się pod skórę i nie chciała wyjść.

To nie jest opowieść o wielkiej tajemnicy kryminalnej. To historia o tym, co kryje się za zamkniętymi drzwiami codzienności. O wyborach, które podejmujemy… i tych, których nigdy nie odważymy się zrobić.

Fabuła? Mistrzostwo budowania napięcia. Autorka bawi się perspektywą i czasem tak, że sama zaczynasz wątpić we własne spostrzeżenia. Zero dłużyzn – akcja gna do przodu, ale nie kosztem psychologicznej głębi.

Bohaterowie są nieporęczni emocjonalnie – tacy, jakich boimy się spotkać w lustrze. Błędy, które popełniają, bolą autentycznie. Aż kilka razy musiałam odłożyć książkę, żeby złapać oddech.

Gabrielle to młoda i ambitna psycholożka, która ucieka z wielkiego miasta do sielskiego miasteczka, by zacząć wszystko od nowa i odzyskać spokój. Niestety, zamiast wymarzonej sielanki, trafia w sam środek koszmaru. Co ciekawe, to nie tylko jej profesjonalna wiedza o ludzkim umyśle jest kluczowa dla śledztwa, ale też jej osobista tajemnica, która wpływa na podejmowane decyzje. Jej postać pokazuje, że czasem przeszłość goni nas szybciej niż myślimy.

Po drugiej stronie barykady stoi detektyw Marc Castellano – cyniczny i doświadczony policjant, który początkowo nie przepada za psychologami. Szybko jednak musi przyznać, że w tym śledztwie intuicja to za mało. Otrzymuje anonimowe, rymowane listy od zabójcy, co dodatkowo podgrzewa atmosferę i sprawia, że jego twarda skorupa zaczyna pękać.

To właśnie między tą dwójką rodzi się iskra – ich relacja zaczyna się od czysto zawodowej współpracy, a z czasem skrada się ku prywatnej sympatii. Obserwowanie, jak zderzają się ich różne światy, to jedna z największych przyjemności tej książki.

Prawdziwym majstersztykiem jest jednak to, że nie tylko główni bohaterowie skrywają tajemnice. W tym małym miasteczku każdy coś ukrywa – sąsiedzi, lokalni przedsiębiorcy, a nawet ofiary. Mnogość postaci i perspektyw jest tak sprytnie poprowadzona, że przez długi czas nie masz pojęcia, komu możesz ufać. Autorka tworzy prawdziwą sieć kłamstw i niedomówień, która wciąga bez reszty.

Tempo – szybkie, ale nie chaotyczne. Prosty i wciągający język sprawia, że połkniesz tę historię w jeden wieczór. I jeszcze długo po ostatniej stronie będziesz się zastanawiać… co Ty byś zrobiła na ich miejscu.

DLA KOGO?
Jeśli:

Lubisz thrillery psychologiczne, w których największą niewiadomą jest człowiek – nie morderstwo, nie zagadka kryminalna, tylko to, co siedzi w głowie bohaterów.

Cenisz historie osadzone w realiach domowego piekła – małżeńskie napięcia, sekrety przed bliskimi, presję codzienności.

Jesteś fanem wieloperspektywicznej narracji – autorka pokazuje to samo wydarzenie oczami różnych osób, a ty nagle odkrywasz, że nie wiesz, komu ufać.

Nie potrzebujesz trupów na każdym rozdziale. Wystarczy, że jedno niewypowiedziane słowo trzyma cię w napięciu do ostatniej strony.

Szukasz książki na jeden wieczór – wciąga od pierwszych stron i nie odpuszcza.

Unikaj, jeśli: oczekujesz dynamicznych scen akcji, pościgów, zwrotów akcji co 50 stron. Tutaj napięcie rośnie powoli i boleśnie realnie.

Dla dorosłych czytelników (30+ też spokojnie), którzy lubią, gdy thriller rozjeżdża ich emocjonalnie, a nie tylko straszy.

Moja ocena: 8/10

BRUNETTE BOOKS


  Anna Kaczor  (13.04.2026)
Gabrielle z pewnych powodów ma dość dużego miasta i postanawia zmienić otoczenie. Kupuje wymarzony dom w małym miasteczku, gdzie zamierza pracować jako psycholożka. Wtedy jeszcze nie wie, w co się wpakuje.
Marc jest doświadczonym policjantem, a przed nim niełatwe śledztwo. Zostaje odnaleziona martwa barmanka, kobieta, która była naprawdę lubiana. Na dodatek obok niej leży biała róża, a jakby tego było mało, mężczyzna dostaje anonimowe listy. Gabrielle i Marc będą musieli połączyć siły, aby nie doszło do kolejnej tragedii. Tylko czy im się uda? Czy połączą siły i się dogadają? Co z zabójstwami mają wspólnego listy? Kto okaże się tym, którego lepiej nie spotkać na ulicy?

Wiem, że zarys historii jest bardzo skąpy, ale nie chcę wam nic więcej zdradzać. Dla mnie to jedna z tych książek, w których każdy szczegół ma znaczenie, które należy odkrywać samodzielnie, strona po stronie. Mnie bardzo się podobała i nie będę ukrywać, że do samego końca nie wiedziałam, kto jest mordercą, a zakończenie mocno mnie zaskoczyło.
Zdecydowanie plusem jest to, że autorka poświęciła po rozdziale każdemu z bohaterów, a jest ich więcej niż dwoje. To rozwiązanie pozwoliło ich lepiej poznać, zrozumieć, a także lepiej wczuć się w całą historię.
Akcja sprawnie poprowadzona, z ciekawymi zwrotami. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Była bardzo wciągająca, dla mnie była to pozycja na jeden wieczór, od której nie mogłam się oderwać.

Bohaterowie ciekawi, zdecydowanie dobrze wykreowani, różnorodni. Jak już wspomniałam, mamy ich większą ilość. Moim zdaniem każdy z nich jest ciekawy, warty poznania.

„Zanim otworzysz drzwi” to świetna książka, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła. Z przyjemnością polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA


  Adrianna Rakowska  (19.04.2026)
Książką, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam szczęście do debiutów, jest kryminał “Zanim otworzysz drzwi”, który okazał się rarytasem.

Gabrielle uciekając od zgiełku wielkiego miasta i zawodu miłosnego, zamieszkuje w pięknym malowniczym miasteczku. Otwiera tam prywatną praktykę psychologiczną, która już od pierwszego dnia cieszy się dużym zainteresowaniem.
Marc jest policjantem, dla którego praca jest całym jego życiem. To właśnie ona pochłania go tak bardzo, że nie ma już czasu i energii na związek. Do czasu aż w jego mieście pojawia się piękna pani psycholog, która budzi w nim długo skrywane uczucia.
Sytuacja komplikuje się, kiedy w małym miasteczku dochodzi do makabrycznej zbrodni, a policja potrzebuje portretu psychologicznego sprawcy. Wspólna praca Gabrielle i Marca wiąże się z zawirowaniami i to nie tylko tymi służbowymi…

Uwielbiam, kiedy kryminał pochłania mnie tak bardzo, że nie widzę poza nim świata. Wszystkie obowiązki odchodzą w cień, kiedy próbuję rozwikłać zagadkę. A najbardziej uwielbiam, kiedy tej zagadki nie udaje mi się rozwiązać. I powiem Wam, że wszystko to otrzymałam, czytając debiutancką książkę M.D. Holloway.

Stworzona historia w niesamowity sposób buduje napięcie i zmusza do ruszenia każdej szarej komórki mózgu, aby choć w małym stopniu dojść do rozwiązania zagadki seryjnego mordercy. Książka ta nie ma tylko jednego czy dwóch narratorów. Jest to historia przedstawiona oczami kilku osób, które w bezpośredni lub pośredni sposób są powiązane ze sprawą, a co za tym idzie, każdy kolejny rozdział rzuca nowe światło na przedstawione wydarzenia. Skutkiem czego każdy mój trop znikał równie szybko, jak się pojawiał. Próby namierzenia winnego kończyły się fiaskiem. Nie mogłam oderwać się od książki, gdyż chęć poznania zakończenia była silniejsza niż obowiązki. A to dlatego, że profil psychologiczny pasował do każdego z bohaterów. A przecież winny może być tylko jeden. A może winna? Tego nie mogę zdradzić, jednak zapewniam Was, że naprawdę będziecie zaskoczeni finałem. Tak jak ja.

Z wielkim entuzjazmem polecam Wam tę książkę. Dawno nie czytałam tak dobrego kryminału, pełnego poszlak, domysłów i pasji, które kipią z każdej strony. I właśnie dzięki tej pasji czekam na więcej, bo Pani psycholog i Pan policjant to duet, który ma potencjał na kolejną sprawę.

Papierowy Bluszcz


  Kamila Baczewska  (21.04.2026)
Gabrielle przenosi się z Londynu do niewielkiego miasteczka. Tam otwiera swój gabinet psychologiczny i stara się znowu stanąć na nogi po burzliwym zerwaniu. Wkrótce potem dochodzi do morderstwa miejscowej barmanki. Sprawca maluje jej usta na krwistoczerwony kolor, pozostawiając przy ciele również białą różę. Zbrodnia ta wstrząsa mieszkańcami, a detektyw Marc dostaje anonimowe liściki z dziwnymi rymowankami. Śledczy będzie musiał połączyć siły z Gabrielle i znaleźć mordercę zanim dojdzie do kolejnej tragedii.
Książka już od pierwszych stron trzyma w napięciu. Rozdziały są krótkie, ale sugestywne.
Uwielbiam klimaty małych miasteczek. Tutaj każdy może być zabójcą albo ofiarą. Dodatkowo panuje niepisana zmowa milczenia, przez co czuć gęstą atmosferę.
Dostajemy tu perspektywę różnych osób, dlatego też pojawią się różne mylne wątki, które tylko podsycają napięcie. Bohaterowie mają na sumieniu swoje małe grzeszki, dzięki czemu stają się bardziej ludzcy i autentyczni.
Autorka uchyla przed nami drzwi do ludzkiego umysłu, ale to my musimy zdecydować, czy je przekroczymy. Choć fabuła jest wielowątkowa, to została bardzo sprawnie poprowadzona. Każdy element łączy się ze sobą w jakiś sposób i nie ma tu miejsca na niedopowiedzenia.
Czekam na więcej tak dobrych historii.

https://www.instagram.com/p/DXZHoO-DehC/


  Monika Fabjańska  (21.04.2026)
No dobrze… przyznaję bez bicia - dałam się wciągnąć. I to tak porządnie. „Zanim otworzysz drzwi” M.D. Holloway wyglądało jak kolejny „dobry thriller na wieczór”, a okazało się historią, która zamiast grzecznie zakończyć się na ostatniej stronie, zaczęła mi krążyć po głowie jeszcze długo później.

Zaczyna się niewinnie. Nowy dom, nowe życie, świeży start. Gabrielle robi dokładnie to, o czym wiele osób marzy - zostawia za sobą przeszłość i przenosi się do małego, spokojnego miasteczka. Brzmi jak plan idealny, prawda? No właśnie… do momentu, aż spokój zaczyna pękać jak cienka tafla lodu.

Uwielbiam takie klimaty - miejsca, w których wszyscy się znają, a jednak nikt nie mówi całej prawdy. Tutaj niemal każda rozmowa brzmi jak półprawda, każde spojrzenie coś ukrywa, a cisza między słowami mówi więcej niż same dialogi. Czułam, że coś jest nie tak od samego początku, ale nie potrafiłam uchwycić, co dokładnie.

I wtedy wchodzi on - chaos. Morderstwo. Potem kolejne. Do tego tajemnicze rymowanki, które zamiast być tylko dodatkiem, działają jak złowroga zapowiedź tego, co dopiero nadchodzi. Ten motyw zrobił na mnie ogromne wrażenie. Każdy liścik miał w sobie coś niepokojącego, coś, co wywoływało lekki dreszcz i sprawiało, że atmosfera robiła się jeszcze cięższa.

Relacja Gabrielle i Marca? Bardzo na plus. Bez przesady, bez przesłodzenia. Najpierw dystans, potem ciekawość, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim zaczyna się pojawiać coś bardziej osobistego. Lubię takie budowanie napięcia - nie tylko tego kryminalnego, ale też emocjonalnego.

Największą frajdę sprawiło mi jednak jedno: totalne zagubienie w tropach. Naprawdę. Miałam momenty, kiedy byłam przekonana, że już wszystko wiem. Składałam sobie tę układankę, by po chwili odkryć, że brakuje połowy puzzli. Autorka bardzo sprytnie miesza w głowie. Każda postać wydaje się podejrzana, każdy ma coś na sumieniu, a prawda jakby specjalnie chowała się tuż za rogiem.

I ten finał… serio, nie spodziewałam się. Nie chodzi nawet o samą odpowiedź na pytanie „kto”, ale o sposób, w jaki wszystko zaczyna się łączyć. Nagle drobne szczegóły, które wcześniej wydawały się nieważne, nabierają sensu. Uwielbiam ten moment olśnienia, kiedy wszystko wskakuje na swoje miejsce.

Najbardziej podobało mi się to, że ta historia nie opiera się na brutalności czy tanim szokowaniu. Napięcie budowane jest spokojniej, bardziej psychologicznie. Tutaj strach nie wynika z tego, co widać, tylko z tego, co można sobie dopowiedzieć. A to działa zdecydowanie mocniej.

W dodatku styl autorki sprawia, że strony znikają w zastraszającym tempie. Krótkie rozdziały, zmienne perspektywy i to ciągłe „jeszcze jeden rozdział”… dobrze znam ten schemat i znowu się na niego złapałam.

Sięgnęłam z ciekawości, zostałam dla klimatu, a skończyłam z poczuciem, że właśnie przeczytałam coś naprawdę wciągającego. Jeśli miałabym wskazać jeden powód, dla którego warto po nią sięgnąć, powiedziałabym tak: dla tej niepewności. Dla momentów, kiedy zaczynasz podejrzewać wszystkich. Dla tego uczucia, że prawda jest tuż obok… ale wciąż nie możesz jej złapać.

I może najważniejsze - po tej historii zaczęłam trochę inaczej patrzeć na zamknięte drzwi.


  Sylwia Burchard  (25.04.2026)
"Zanim otworzysz drzwi"
M.D. Holloway
Wydawnictwo Novae Res
#współpraca_recenzencka


Mroczny thriller psychologiczny, który wciąga od pierwszych stron. Sekrety, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Kłamstwa i zło czające się tam, gdzie się go nie spodziewamy.
Małe miasteczko, ludzie, którzy się znają i morderstwa, które zbiegają się w czasie, kiedy do miasteczka sprowadza się młoda i ambitna psycholożka.
Dla Gabrielle miejsce to miało być azylem,by odzyskać spokój. Niestety młoda kobieta zostaje wciągnięta w sam środek koszmaru. Miała stworzyć tylko portret psychologiczny mordercy, ale kiedy zostaje zamordowana kolejna kobieta razem z Markiem Castellano - cynicznym i doświadczonym policjantem młoda psycholożka łączy siły, aby odkryć zagadkę tajemniczych morderstw.
Czy Marcowi i Gabrielle uda się znaleźć mordercę?
Książka pisana z perspektywy kilku osób, co na początku jest trochę trudne do "ogarnięcia", ale z każdą kolejną stroną wszystko się klaruje i ułatwia czytanie. Krótkie rozdziały, jasno opisane sytuacje i myśli sprawiają, że książkę czyta się szybko i z zaciekawieniem. D.D. Holloway w ciekawy sposób kreśli też warstwę psychologiczną bohaterów. Niejednoznaczni,emocjonalni i każdy ze swoimi sekretami. To nie tylko historia o morderstwach i tajemnicach. To opowieść o ludzkim umyśle wystawionym na próbę pod wpływem emocji.
Jeśli lubisz thrillery psychologiczne z dynamiczną akcją, gęstą i duszną atmosferą oraz narastającym lękiem, polecam.


  Agnieszka Nowaczyk  (7.04.2026)
Gabrielle jest młodą psycholożką, która chcąc uciec od przeszłości przeprowadza się do małego miasteczka. Tam ma plan zacząć od nowa, ale zamiast na spokój, trafia w sam środek śledztwa w sprawie morderstwa. Kobieta ma pomóc Marcowi – bucawotemu detektywowi, nie przepadającemu za psychologami. Mężczyzna dostaje anonimowe listy, które są dowodem, że morderca jest zawsze krok przed nimi. A im dalej brną w sprawę i są bliżej rozwiązania zagadki, tym bardziej wychodzi, że każdy w miasteczku coś ukrywa.
„Zanim otworzysz drzwi” to wciągający thriller z narastającym napięciem. Robi to pomału, ale skutecznie, a im dalej tym robi się coraz gęściej od emocji.
Tempo książki jest fajnie wyważone – fabuła nie pędzi, jak szalona, ale też nie muli. Napięcie jest budowane stopniowo, a im bliżej końca tym mocniej zaciska pętlę. Świetnym zabiegiem jest to, że naprawdę długo ciężko odkryć kto jest tym mordercą. A sam wynik może mocno zaskoczyć.
Styl pisania lekki, przyjemny w odbiorze i samym czytaniu. Rozdziały podzielone na bohaterów – co daje czytelnikowi pełen obraz tego, kto, co robi i myśli oraz motywację jego postępowania.
Bohaterowie również są ciekawi i przedstawieni realistycznie. Mają swoje tajemnice, popełniają błędy i podejmują decyzje, które mogą wzbudzać wątpliwości. A to daje poczucie, że są bardziej realni niż papierowi.
Klimat książki może i nie jakoś szczególnie mroczny, ale wzbudza emocje, ciekawość i chęć dowiedzenia się jak najszybciej kto za tym wszystkim stoi i jak to się skończy. Z całą pewnością nie pozwoli nudzić się w czasie czytania.
Podsumowując to thriller z klimatem, emocjami i solidnym napięciem. Nie krzyczy, nie epatuje na siłę, tylko spokojnie wciąga i trzyma do końca.

#wspolpracareklamowa
chwila.z.ksiazka


  Iwona(kawka.zmlekiem) P.  (8.04.2026)
POST RECENZENCKI



Gabrielle to młoda pani psycholog,która cieszy się, że znalazła swój wymarzony dom...
Marząc o spokoju trafia do małego miasteczka ....W życiu się nie spodziewała się, że będzie towarzyszyć policyjnemu detektywowi w ustaleniu portretu psychologicznego mordercy ,który zburzył tak wymarzony spokój w małym miasteczku....
Mark to policjant który bagatelizuje rymowankę....liścik, który okazuje się być pierwszym naprowadzającym na ślad zbrodni....
Współpracując z psycholożką starają się dojść prawdy I schwytać tego psychopatę...
Czy uda im się zanim zginą kolejni ludzie???

Zanim otworzysz drzwi to thriller ,który bardzo mnie zaskoczył.
Styl jest lekki mimo ,że to jednak thriller.Szybko się czyta i jest dobrze napisana....
Bohaterowie są różni.Przede wszystkim mamy ich sporo,więc co jakiś czas wraca do nas to samo imię,a my dowiadujemy się kolejnej ciekwostki .Jak to bywa w takich miasteczkach największe sekrety wychodzą na jaw zawsze poprzez plotki...
Fajna mieszanka charakterów i tajemnic, które skrywają .Nawet kilka razy już byłam pewna, że znam mordercę, A jednak się myliłam...
Książka nie wywołała u mnie jakiś dużych emocji,ale czytało się przyjemnie...Jest morderstwo, szukamy sprawcy , ale jakoś nie czułam strachu ani respektu przed tym co dalej....
Na pewno byłam ciekawa relacji jaka toczy się między głównymi bohaterami....Niby partnerstwo,coś ich do siebie ciągnęło i zdecydowanie chciałabym tego więcej....
No i w końcu..... do samego końca nie wiedziałam kto zabił...
Zagadka psychologiczna była skonstruowana ciekawie i dość szybko się czytało ze względu na krótkie rozdziały...

Książka liczy 350 stron i pochłonęłam ją w jeden wieczór....Nie nudziła mnie ,nie zgadłam kto jest mordercą, bawiłam się dobrze ,więc ogromnie polecam....


  Sylwia Kas  (12.04.2026)
Lubicie książki, których akcja dzieje się w małym miasteczku?
Ja lubię, małe miejscowości mają specyficzny klimat, który dodaje im uroku. Do takiego miasteczka trafia Gabrielle, uciekając z wielkiego miasta. Otwierając własny gabinet psychologiczny, nie spodziewa się, że trafiła z deszczu pod rynnę...
Książkę czyta się bardzo szybko, krótkie rozdziały powodują, że kartki przewracają się same. Intryga jest ciekawie poprowadzona, mylne tropy wiodą na manowce i nie pozwalają zgadnąć, kto stoi za morderstwami. Fabuła ukazana jest z perspektywy wielu bohaterów, więc czytelnik ma możliwość poznać ich tajemnice i motywy. A sekretów jest tu sporo, każdy coś ukrywa. Rozwiązanie zagadki mnie zaskoczyło, miałam kilka typów, ale żaden nie okazał się być tym właściwym. Sama fabuła jest intrygująca, ale nie polubiłam głównych bohaterów. Gabrielle i Marc - oboje irytujący, niekonsekwentni i momentami infantylni. Ich romans moim zdaniem jest sztuczny, zupełnie nie czuć chemii między bohaterami. Ale to moje subiektywne odczucie. Niemniej, spędziłam z tą książką bardzo ciekawy wieczór, czytajcie, aby wyrobić sobie własne zdanie.

[współpraca recenzencka]


  Aleksandra Iwanek  (14.04.2026)
*współpraca reklamowa*

Wiele dobrego słyszałam o tej książce, więc z ogromna przyjemnością i zaciekawieniem zasiadłam do lektury. Książka zakwalifikowana jako thriller, zgodzę się z tym, jednak jak na mój gust jest on dość lekki, dostrzegalne były też elementy kryminału czy obyczajówki. To powieść, która może nieco namieszać w głowie, powoduje dreszczyk emocji, sprawia, że podążamy tropem mordercy, którego tożsamość może nas zaskoczyć.

Gabrielle to młoda i ambitna psycholożka, która sprowadza się do małego miasteczka, by zaznać spokoju i zacząć żyć na nowo. Pierwsi pacjenci pojawiają się stosunkowo szybko, a niedługo później pani psycholog włączona zostaje w śledztwo by sporządzić portret psychologiczny sprawcy. Marc rozpoczyna śledztwo w sprawie zamordowania lubianej barmanki, chcąc nie chcąc zawiera współpracę z Gabrielle, oboje choć starają skupić się na prowadzonym dochodzeniu, zaczynają walczyć z własnymi emocjami i uczuciami. Para dosyć szybko łączy wątki, natrafia na skrywane przez małą społeczność tajemnice i musi stawić czoła prawdzie, o której nikt nie chce mówić głośno.

To był naprawdę świetny thriller psychologiczny, który mocno namieszał w mojej głowie. Jak napisałam na początku, mam wrażenie, że był to stosunkowo lekki thriller, na pierwszy rzut oka może się on nawet wydawać prosty, choć tutaj to złudne wrażenie, i na końcu możecie się mocno zdziwić. Fabuła jest złożona i wielowątkowa, skupiamy się na kłamstwach, na ukrytych motywach, na sekretach skrywanych za drzwiami, nie tylko tymi w domu, ale też takimi w umyśle. Styl autorki jest bardzo lekki, przez co przez powieść się płynie, ta książka czytała się sama i nie dało się od niej oderwać, panował tutaj ład i porządek, wszytko do siebie pasowało, a jedno wydarzenie czy jeden szczegół pociągał za sobą szereg innych. Autorka też oszczędziła nam brutalnych szczegółów, choć coś niecoś się pojawia, to jednak bardziej skupiamy się tutaj na aspekcie śledczym czy tym psychologicznym, może też dlatego mam wrażenie, że lektura była lekka.

Książka wiedzie nas po tajemnicach mieszkańców, wraz z naszymi głównymi bohaterami podążamy śladem mordercy, skupiamy się na konkretach, szczegółach, na psychologii, na szukaniu powiązań. Krok po kroku odkrywamy brutalną ale jakże powszechną prawdę, że wszyscy kłamią. Oprócz głównego śledztwa, w fabule znajdziemy też wiele wątków pobocznych, kilka perspektyw, które rzucają nam nowe światło na wydarzenia, tutaj wam powiem, że zwracajcie uwagę na szczegóły, szukajcie odpowiedzi pomiędzy wierszami, bo odpowiedzi są tutaj dobrze ukryte, a tożsamość sprawcy wcale nie jest łatwa do odgadnięcia, ja przyznaję, że mnie autorka wyprowadziła w pole, bo namieszała tutaj pierwszorzędnie.

Książka moim zdaniem zdecydowanie warta uwagi, mi bardzo się podobała, bo to taka lektura typowo w moim stylu, niby lekka ale zajmująca, nieoczywista, złożona, w której pojawiają się wątki kryminalne ale i te związane z prywatą bohaterów. To powieść logiczna, uporządkowana, przemyślana, taka przy której każda kolejna strona przybliża nas do poznania prawdy, gdzie sami możemy prowadzić swoje śledztwo, które choć wydaje się oczywiste, wcale takim nie jest. Na końcu oczywiście poczułam lekki niedosyt, ale chyba spowodowany tym, że lektura się skończyła. Bardzo dobry debiut!


  Teresa Wojnarowska  (16.04.2026)
POTĘGA UMYSŁU
"Prawdziwa siła leży nie w podsłuchiwaniu, ale w odgadywaniu."

Siłą ludzkiego umysłu nie jest wiedza jaką posiadamy na jego temat, ale to, co wciąż ukryte jest w środku i stanowi niewiadomą, której być może nigdy nie odkryjemy. Najbardziej zaskakujące fakty na temat drugiego człowieka biorą się z nieodgadnionych zakamarków umysłu i potęgi, jaką skrywa w sobie. Kiedy dodamy do tego zaburzenia czy rozwijające się po cichu choroby, ludzki umysł potrafi oszukać najlepszych specjalistów. Zniekształcona w ten sposób psychika stwarza ogromne zagrożenie dla innych, ale też dla osoby, która została nim obarczona. A wtedy otwarcie przed nią drzwi może na zawsze zamknąć je przed dalszym spokojnym życiem.

"Czasem jedno wydarzenie może zepchnąć człowieka z klifu."

Gabrielle, młoda psycholożka, postanawia całkowicie zmienić swoje życie. Po trudnych początkach i sercowych perturbacjach, pragnie otworzyć prywatny gabinet w nowo kupionym domu w cichej okolicy małego miasteczka. Wspierana przez przyjaciółkę, stara się stworzyć miejsce, w którym pacjent będzie skory wyjawić przed nią tajemnice i pozbyć się swoich demonów. Otwiera zatem podwoje swojego domu dla tych, którzy chcą uporać się z problemami i zacząć żyć inaczej. Jak się okazuje, takich osób nie brakuje nawet w tak małej mieścince i Gabrielle szybko zyskuje klientów. Kiedy jednak dochodzi do kolejnych morderstw kobiet, angażuje się w sprawę jako profilerka. Niestety, wkrótce przyjdzie jej zastanowić się poważnie nad sensem zapraszania do siebie osób, których umysłów nie można szybko odczytać. A kiedyś tak bardzo chciała posiadać moc „czytania w myślach”…

"[C]zasem zgnilizna zaczyna się pod ziemią (…) nie każda terapia leczy. Nie każda prawda leży na powierzchni."

Gabrielle oraz miejscowy policjant Marc będą musieli zmierzyć się z mieszkańcami, wśród których znajdują się ich dobrzy znajomi, rodzina i przyjaciele. W takich okolicznościach każde śledztwo będzie wiązało się z poddawaniem w wątpliwość słów osób, których dotąd nigdy by nie podejrzewali o niecne czyny. Atmosfera robi się gęsta, prawda bawi się z nimi w chowanego, a sprawca zdaje się posiadać pelerynę niewidkę, która chroni go przed zdemaskowaniem. Kto okaże się godny zaufania, kto będzie mylił tropy, a kto przechytrzy nawet specjalistę od ludzkiego umysłu?

„Zanim otworzysz drzwi” to thriller pełen zakamarków i zakrętów, a każdy z nich staje się potencjalną drogą prowadzącą do rozwiązania zagadki. Zaczynamy podejrzewać niemal wszystkich, którzy mieli nieszczęście znaleźć się w kręgu zabójcy, a prawda i tak okazuje się zupełnie inna. Dużą zaletą historii jest tempo akcji oraz portrety psychologiczne potencjalnych morderców, które próbują uwiarygodnić ich rzekomy związek ze sprawą. Czytać trzeba między wierszami i zwracać uwagę na drobne szczegóły, które niczym w zabawie „ciepło-zimno” potrafią naprowadzić na znalezienie zguby. A prawda ukryta jest w zakamarkach umysłu, którego siły nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Polecam – warto powrócić do zabawy z dzieciństwa, która pomaga nawet w kryminalnej zagadce.

*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Zanim otworzysz drzwi, M. D. Holloway, Wydawnictwo Novae Res, 2026
*Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Novae Res

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Zapomniałam, że Cię kocham  — Anna Prusik Zapomniałam, że Cię kocham — Anna Prusik
Z pamięcią bywa różnie... zwłaszcza przed ślubem

Lilianna Maria Sawka, znana producentka muzyczna, ma dwa poważne problemy.

Po pierwsze, z pełną mocą s...