Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Żyjemy jeno w snach o sobie — Beata Bużan
Żyjemy jeno w snach o sobie — Beata  Bużan

Żyjemy jeno w snach o sobie

Cena: 34,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Bo z miłości powstają kłamstwa doskonałe

Pochodzenie człowieka nie musi determinować jego życia. Jednak Helena, bohaterka książki, myśli i czuje inaczej. Dlatego postanawia stworzyć siebie na nowo. Wymyślić sobie tożsamość, która pozwoli jej zrzucić brzemię nieślubnego dziecka z małej wsi. Jej życie powoli staje się mistyfikacją. Nawet najbliżsi nie wiedzą, co jest prawdą, co pozorem, a co kłamstwem. Helena wcale nie czuje się dobrze ze swoimi tajemnicami, ale wie jedno: pragnie umrzeć jako ktoś lepszy.

„Żyjemy jeno w snach o sobie” to powieść o wojnie i powojennej odbudowie Polski, będących tłem niezwykle poruszającej historii kobiety, która chciała zaznać lepszego życia bez piętna i pogardy w oczach innych ludzi. Opowieść wnuczki o przeżyciach i wspomnieniach babci chwyta za serce i na długo pozostaje w pamięci... To książka, którą musisz przeczytać...

Michalina Foremska, www.papierowybluszcz.blog.pl

Niesamowicie absorbująca fabuła, oryginalny sposób narracji i uniwersalizm powieści sprawiają, że obok takiego debiutu nie sposób przejść obojętnie.

Patryk Podiuk, Patryk i książki


Nie sądziłam, że ta historia wywoła we mnie tyle melancholii i refleksji w temacie złożoności ludzkiej natury. Przy zgłębianiu losów Heleny trudno bowiem zapanować nad wzruszeniem i myślami o bezlitosnej nieodwołalności raz powziętych decyzji. To opowieść, przy której nie można powstrzymać napływających do oczu łez.

Wioleta Sadowska, www.subiektywnieoksiazkach.pl


Nietuzinkowa i poruszająca powieść, która już od pierwszych stron wciąga do świata mistyfikacji. "Żyjemy jeno w snach o sobie" to dojrzała powieść o ludzkich słabościach, która skłania do myślenia i zapada w pamięć na długi czas.

Beata Moskwa, thievingbooks.blogspot.com


Beata Bużan

Autorka jest nauczycielką, podróżniczką, obserwatorką życia. Uczy języków obcych. Wierzy, że tajemnica porozumienia międzyludzkiego ukryta jest nie tylko w uważności na słowa, rozmówcę, lecz także w umiejętności wyrażenia swoich myśli. Pomimo że jest gadułą, to potrafi usłyszeć to, co pozostaje niewypowiedziane. Dlatego podpowiada swoim uczniom, jak, kiedy i dlaczego należy mówić.
Pewnego dnia, obserwując przyrodę, zorientowała się, że pośpiech w życiu codziennym pozbawia ją mnóstwa przyjemności. Praca na kilku etatach pozwala spełnić tylko niektóre marzenia. Z kolei jej największe pragnienia, z odległej czasoprzestrzeni, wymagają przede wszystkim zwolnienia tempa.
Zatem zwolniła… Zrezygnowała z pracy na akord, usiadła przy biurku i zaczęła pisać. Dzięki temu oddycha głęboko, a czytelnicy mają okazję zajrzeć do innego świata.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2017
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 356
  • ISBN: 978-83-8083-565-8

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 5 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Michalina Foremska  (31.05.2017)
Debiutancka powieść Beaty Bużan jest tak naprawdę historią z życia wziętą. Historią jej babci. Napisaną na podstawie opowieści, jakimi raczyła wnuczę i tego, co udało się autorce potwierdzić namacalnymi dowodami.

Żyjemy jeno w snach o sobie porusza szczerością bijącą ze słów autorki, sposobu, w jaki przedstawiła życie swojej babci od wczesnych lat, przez czas II Wojny Światowej i okres po niej…
Plastyczność opisów oraz narracja trzecioosobowa pozwala nieomalże zobaczyć to, co działo się w życiu Heleny i poczuć klimat tamtych czasów. Poczuć strach głównej bohaterki i wszelkie emocja, jakie towarzyszyły jej przez jej podróż przez życie.

Powieść „składa się” w większości z opisów, choć i dialogów tu nie brak. Niemniej przeważająca ich ilość (opisów) nie sprawia trudności w odbiorze książki, ba! powiedziałabym, że dodaję jej głębi, co przekłada się na szybką lekturę, choć czytając, ma się wrażenie, że czas zwalnia… a czytelnik niemal wkracza w świat opisany przez autorkę, stając się jakoby cieniem głównej bohaterki, który podąża jej śladami…
To wszystko urzeka i oczarowuje… pozwalając poczuć magię… magię, jaką są emocje, które przekazuje nam autorka.

W swojej powieści autorka ukazuje nie tylko wspomnienia i przeżycia swojej babci, ale także to, jak ważnym w życiu Heleny było postrzeganie jej osoby w oczach innych ludzi. Jej skrzętne ukrywanie przeszłości, by ludzie nie patrzyli na nią przez pryzmat nieślubnego dziecka, a dostrzegali w niej wartościową osobę, którą chciała się stać. Osobę walczącą o lepszą przyszłość dla siebie, ale nie tylko… Czasem bardzo dużym kosztem… Czy było warto? Dowiecie się, gdy sięgniecie po tę książkę.

Podsumowując: Żyjemy jeno w snach o sobie to zdecydowanie jeden z lepszych debiutów, jakie miałam okazję przeczytać w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Jestem ogromnie zadowolona z faktu, iż zdecydowałam się na lekturę tej książki, na długo bowiem pozostanie ona w mojej pamięci i jak mniemam, w pamięci każdego, kto zdecyduje się sięgnąć po tę powieść – uwierzcie, warto.
Ta książka Was poruszy, wzruszy, będąc jednocześnie niezwykle wciągającą lekturą, którą przeczytacie z ogromną przyjemnością.

Polecam!


  Anna Kałcz  (13.06.2017)
Sięgając po tę książkę nie miałam pojęcia, że większość jej treści dotyczy czasów drugiej wojny światowej. Na taką tematykę trzeba się psychicznie przygotować, a ja nie byłam gotowa. Opis na okładce nie wskazuje na to, że książka będzie o wojennych losach. Więc na wstępie zaznaczam, że nie jest to taka sobie literatura kobieca, romans czy obyczajówka. To jest coś więcej.

Droga autorko, złamałaś mi serce! Nie wiem czy przedstawiona historia jest prawdziwa czy nie, ale w głębi duszy wiem, że mogła mieć swoje miejsce, że nie jest to tylko literacka fikcja. Od pewnego momentu w książce (nie mogę konkretnie powiedzieć o co chodzi) po prostu znielubiłam główną bohaterkę. Nie jestem w stanie zrozumieć ani usprawiedliwić jej postępowania. Od tego jednego charakterystycznego momentu aż do ostatniej strony byłam na nią zła. Helena to kobieta, która zawsze i w każdej sytuacji potrafiła sobie poradzić. Ale chyba obszar uczuć ją przerósł. Nie potrafiła stworzyć tego, na czym jej tak zależało. I uważam, że była sama sobie winna.

Moim zdaniem "Żyjemy jeno w snach o sobie" to warta przeczytania książka. Autorka porusza w niej takie kwestie jak samoakceptacja, życie w społeczności czy budowanie rodziny. Jest to opowieść o moralnych dylematach, trudnych decyzjach i ludzkiej naturze. Wzruszająca, przygnębiająca i wyjątkowa. Aż ciężko uwierzyć, że jest to debiut pani Beaty Bużan, ponieważ wszystko jest tu naprawdę dopracowane. Myślę, że ta historia pozostanie na długo w mojej pamięci, a losy Heleny będą dla mnie jedną wielką zagadką, która wspominana za każdym razem wzbudzi we mnie smutek... Zdecydowanie warto poznać tę opowieść.


  Dorota Ka  (29.06.2017)
Helena, mimo parszywej sytuacji życiowej i rodzinnej, ma aspiracje wyrwania się z zaklętego kręgu biedy, braku edukacji i perspektyw. Jako pierwsza w rodzinie uczy się czytać i pisać, jest bystra, potrafi szybko liczyć, dzięki czemu zaczyna pracę w sklepie pewnego Żyda. Między innymi z tego powodu prawie trafia do Auschwitz. Prawie... Los ma dla niej inne niespodzianki, ale Helena nie pozostaje mu dłużna. Nie zamierza biernie przyjmować tego, co ma jej do zaofiarowania, ale bierze go we własne ręce. Tworzy siebie na nowo. Bez wstydliwych szczegółów, dokładnie taką, jaką chciałaby być. Daje sobie szansę na zbudowanie lepszego życia. Ale jak pokazuje jej historia nie ma kłamstw doskonałych. Nawet jeśli pochodzenie nie determinuje życia człowieka, może stanąć na drodze do szczęścia. Zwłaszcza gdy pomogą mu w tym odpowiedni ludzie.(...)
coprzeczytalam.pl


  Wioleta Sadowska  (29.06.2017)
"Pochodzenie człowieka nie musi zamykać drogi do lepszego życia".





Emocjonujemy się biografiami znanych ludzi. Chętnie czytamy o tajemnicach i o ukrytych faktach, które skrywane przed opinią publiczną, nie przynoszą chwały lecz kontrowersję. Nie trzeba jednak sięgać tak daleko. Czasami bowiem wystarczy poświęcenie chwili na rozmowę z członkami własnej rodziny, którzy to zbyt często skrywają historię będącą gotowym materiałem na książkę. Książkę taką jak ta.

Beata Bużan to nauczycielka, podróżniczka i obserwatorka życia, która uczy języków obcych. Autorka pod wpływem obserwacji przyrody, pewnego dnia zdała sobie sprawę z tego, że życiowy pośpiech oddziera ją z przyjemności. Postanowiła więc zwolnić tempo, zrezygnowała z pracy na akord i zaczęła pisać. "Żyjemy jeno w snach o sobie" to jej debiut.

II wojna światowa. Helena od dziecka nazywana jest "bękartem" w swojej podlaskiej wsi, gdyż nie posiada ojca. Bohaterka postanawia więc zamieszkać gdzieś, gdzie nikt nie będzie jej znał. Kolejne wydarzenia w życiu Heleny, wywołują coraz większą siatkę kłamstw, w której nie wiadomo już, co jest prawdą, a co fałszem.

Helena, główna bohaterka książki Beaty Bużan to postać prawdziwa, która istniała naprawdę. To bowiem babcia autorki opowiedziała jej o swoich burzliwych losach, a Beata Bużan przeczesała zasoby Archiwów Państwowych, które jedynie potwierdziły to, co przedstawiła jej krewna. I w tym kontekście właśnie, historia Heleny zyskuje zupełnie nowy wymiar, bowiem jej losy wywołują wiele skrajnych emocji, a powzięte decyzje zadziwiają i powodują konsternację. Przy tym wszystkim myśl o tym, że opisane w książce wydarzenia miały miejsce w rzeczywistości, napawa zdumieniem i przeświadczeniem, że tak naprawdę nie znamy drugiego człowieka. Może nam się jedynie wydawać, że nasza mama, nasz tata, czy też babcia to osoby, o których wszystko już wiemy. To wyłącznie nasze wyobrażenie.

"Żyjemy jeno w snach o sobie" to historia, która zaczyna się w czasie wojny, kolejno przechodząc do czasów powojennych, gdy Polska podnosiła się z gruzów okupacji. I właśnie na tym tle, niezwykle ważnym dla nas Polaków, odkrywamy historię kobiety, która za wszelką cenę chciała ukryć swoją tożsamość, zatrzeć ślady swojej przeszłości, chciała stać się osobą poważaną i darzoną szacunkiem. To, co robiła, aby ten cel osiągnąć wzbudza wiele ambiwalentnych uczuć. Helena to bowiem bohaterka, której można nie lubić, którą można nie rozumieć, a jednak będąca przykładem świadectwa ludzkich ułomności i targających nami dylematów moralnych, które towarzyszą nam do końca życia.

Nie sądziłam, że ta historia wywoła we mnie tyle melancholii i refleksji w temacie złożoności ludzkiej natury. Przy zgłębianiu losów Heleny trudno bowiem zapanować nad wzruszeniem i myślami o bezlitosnej nieodwołalności raz powziętych decyzji. To opowieść, przy której nie można powstrzymać napływających do oczu łez.


  Beata Wasilewska  (16.07.2017)
Pewnego dnia Beata Bużan, autorka książki "Żyjemy jeno w snach o sobie" postanowiła zrezygnować z dotychczasowego życia, dni wypełnionych pospiesznym realizowaniem kolejnych zadań, pracy niemal na akord. W wyniku ważnej życiowej decyzji zdecydowała się zwolnić tempo i spełnić swoje marzenie. Napisała książkę, która jest wyjątkowa, ponieważ została poświęcona najbliższej osobie - Babci. Można powiedzieć, że wspomnienie o seniorce dało początek zbeletryzowanej biografii o kimś, kto tylko pozornie wydawał się nie skrywać żadnych tajemnic. Opowieść o życiu całkiem zwyczajnej osoby ukazała również, jak wiele w życiu każdego z nas znaczą wydarzenia, które z czasem przechodzą do historii.

Powieść "Żyjemy jeno w snach o sobie" już poprzez tytuł obiecuje emocje. Jakżeby mogło być inaczej, skoro zaczerpnięty został z wiersza Leopolda Staffa, pt. "Los", odnoszącego się do złożoności ludzkiego losu

Dla siebie los nas stworzył dwoje,
Lecz nas rozdzielił traf żywota
I twe słodycze nie są moje,
Nie mój twój uścisk i pieszczota.
Żyjemy jeno w snach o sobie,
Gdzieś na wyżynach ponad światem,
Gdzie nawet uśmiech jest w żałobie,
Gdzie zimno wiosną jest i latem.

Róż szczęsnym kwieciem nie wieńczone,
Lecz nad łzy wyższe i dumniejsze,
Sięgają w niebo po koronę
Gwiazd serca nasze nietutejsze.

Tam się kochamy bladzi, niemi,
Oczarowani przez cisz głusze,
Jak jeszcze nigdy się na ziemi
Dwie ludzkie nie kochały dusze.

Niechaj tęsknoty wiecznej siła
Przepoi istność naszą całą,
By miłość bólem nagrodziła
To, czego szczęście nam nie dało.

Czy wobec powyższego powieść Beaty Bużan jest historią miłości dwojga ludzi, którym los zgotował różne niespodzianki? I tak, i nie. Przede wszystkim jest to opowieść kobiety, którą los doświadczył, która dokonując różnych wyborów stworzyła wokół siebie sieć kłamstw i półprawd determinujących jej życie. Jest wreszcie opowieścią babci spisaną przez jej wnuczkę, która chce zrozumieć powody decyzji podejmowanych przez nestorkę.
Bohaterką powieści "Żyjemy jeno w snach o sobie" jest Helena - urodzona na Podlasiu córka wychowywana bez ojca, jednym słowem bękart. To piętno, które dziewczynka stara się zmyć za wszelką cenę. Postanawia opuścić dom rodzinny, wyjechać i zacząć budować nowe życie z dala od nieprzyjaznych spojrzeń i złych ludzkich języków. Wybuch II wojny światowej oraz kolejne wydarzenia będące następstwem wielkiej polityki zmieniają wszystko w życiu mieszkańców północno - wschodnich krańców Rzeczypospolitej. Helenka szczęśliwym zrządzeniem losu unika wywózki do Auschwitz, trafia do rodziny niemieckiego oficera, w której, paradoksalnie, czuje się lepiej niż w rodzinnym domu. Zawirowania historii powodują, że dorastająca panienka szuka miejsca dla siebie w powojennej Polsce, ale nadal z dala od sąsiedzkich oczu. Niestety ludzka zawiść wszędzie ma podobne oblicze. Helena Nieszczerzewicz odczuwa to boleśnie. Zostaje skonfrontowana z socjalistycznym wymiarem sprawiedliwości, niesłusznie oskarżona stara się ukryć prawdę o sobie.


Rozpoczyna żyć w kłamstwie, ale na własnych warunkach. Sama buduje swą nową tożsamość. Jest zdolna, szybko się uczy, staje się kimś innym, ale czy lepszym? Kreacja bohaterki może wywoływać skrajne emocje u czytelników, ale mnie zastanawia jeszcze jedna kwestia: ile trzeba mieć odwagi, żeby zmierzyć się ze skomplikowaną przeszłością swojej rodziny? Podziwiam decyzję autorki książki. Nie każdy zdecydowałby się na podobny krok.

"Żyjemy jeno w snach o sobie" to wielopoziomowa powieść obyczajowa, oparta na wspomnieniach wielu ludzi i prywatnym "śledztwie" autorki. Ciekawie napisana, ukazująca realia wojennej i powojennej Polski, odnosząca się do uwarunkowań społecznych, które mają wpływ na życie każdego z nas. Ponadto jest to książka, która pomaga zrozumieć niektóre trudne decyzje, nie tylko te podejmowane w skomplikowanych czasach, ale również wynikające z naszej natury. Czasem chcemy być kimś innym, zaczyna nam się podobać, że nasze wymyślone ja bywa lepsze i bardziej emocjonujące niż my sami. Helena - bohaterka powieści Beaty Bużan - przekonała się, że można żyć bez piętna odrzucenia, ale poniosła za to wysoką cenę, także tę najważniejszą, dotyczącą miłości.
Wszystkim, którzy lubią prawdziwe historie, napisane szczerze i skłaniające do refleksji, polecam książkę "Żyjemy jeno w snach o sobie"- debiut literacki Beaty Bużan.

Dodaj własną recenzję