Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Zbrodnie pozamałżeńskie — Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas-Łoniewska
Zbrodnie pozamałżeńskie — Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas-Łoniewska

Zbrodnie pozamałżeńskie

Cena: 34,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Na początku była miłość.
Potem była zbrodnia.

Marcin, piłkarz u szczytu formy, staje przed szansą zrobienia wielkiej kariery. Jednak radość z sukcesów na boisku przyćmiewają jego problemy małżeńskie. Alicja, pracownica naukowa, zdaje się nie zauważać ani osiągnięć męża, ani jego potrzeb, i skupia się na swoich sprawach. Marcin, zazdrosny o Adama, przyjaciela Alicji z uczelni, uruchamia niebezpieczne kontakty, żeby dać nauczkę rywalowi. Ale sytuacja komplikuje się, kiedy Adam najpierw przepada bez wieści, a potem zostaje odnaleziony martwy.

Tymczasem sąsiedzi Marcina i Alicji - wzięty adwokat Arek i zajęta domem oraz wychowywaniem dziecka Marta - również przechodzą przez trudny okres swojej małżeńskiej relacji. Arek nie ma świadomości, że jego trzymana pod kloszem żona zaczyna odreagowywać frustrację, zdradzając go ze studentem Damianem. Zaś sam Arek odkrywa w sobie wielopoziomową fascynację pracującym u niego aplikantem Maciejem, który zdaje się skrywać jakąś mroczną tajemnicę.

„Zbrodnie pozamałżeńskie” wymykają się prostym klasyfikacjom gatunkowym - pisarski tandem postarał się, aby każdy rozdział zaskakiwał czytelnika i zmierzał w mało przewidywalnym kierunku.

Katarzyna Pessel
http://takijestswiat.blogspot.com/

Efektem zderzenia wrażliwości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej i twardego, męskiego pióra Daniela Koziarskiego jest spektakularna powieść o ludzkich słabościach, bolączkach i małżeńskim niezrozumieniu, podszyta mroczną mgiełką kryminalnych treści. Mrożąca krew w żyłach, otaczająca niepewnością i porażająca realizmem – to bez wątpienia najbardziej niejednoznaczna książka roku.

Angelika Zdunkiewicz-Kaczor
www.lustrorzeczywistosci.pl


Daniel Koziarski - gdyński pisarz, prawnik, autor artykułów prasowych i internetowych. Twórca m.in. popularnego cyklu „Socjopata”.

Agnieszka Lingas-Łoniewska - wrocławska pisarka, autorka poczytnych powieści, m.in. trylogii „Zakręty losu” i „Łatwopalni”.

Spotkali się literacko, żeby stworzyć „Zbrodnie pozamałżeńskie” – powieść, w której cięty i bezkompromisowy język książek Koziarskiego spotyka się z wrażliwością i emocjonalnymi niuansami pisarstwa Lingas-Łoniewskiej.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 130x210mm, oprawa miękka ze skrzydełkami
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 368
  • ISBN: 978-83-8083-168-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 8 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Dorota Ka  (2.09.2016)
Dziś premierę ma książka, która już od jakiegoś czasu przewija się przez blogosferę. Zapowiada się na to, że nieprędko ją opuści - według mnie jeszcze nie raz zobaczymy recenzję Zbrodni pozamałżeńskich. Dlaczego tak sądzę?

Historia dotyczy dwóch małżeństw: doktorantki Alicji i piłkarza Marcina oraz zajmującej się domem Marty i jej męża Arka, który jest adwokatem. Obie pary przechodzą kryzys. Jak sobie z nim poradzą?


Alicja i Marcin już na pierwszy rzut oka zdają się być niedobrani. Na drugi i trzeci z resztą też - pani doktorantka uważa się za inteligentniejszą od męża, który nie ma jej niczego do zaoferowania. Woli spędzać czas z Adamem, kolegą z pracy, o którego Marcin zaczyna być zazdrosny. Mężczyzna mimo uszczypliwości ze strony żony wciąż chce z nią być. Postanawia pozbyć się rywala, jednak jego plan wymyka się spod kontroli i Adam zostaje znaleziony martwy. Czy prawda o jego śmierci wyjdzie na jaw?

Sąsiadami pierwszej pary są Marta i Arek. W ich przypadku pierwsze wrażenie jest złudne - wydaje się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, mąż w pracy, posłuszna mu żona w domu. Wystarczy jednak chwila by przekonać się, ile ten przerysowany obrazek jest wart. Adwokat jest despotą kontrolującym żonę i pomiatającym nią, a Marta odreagowuje swoje frustracje wdając się w romanse. Arek też skrywa przed żoną pewną tajemnicę. Dokąd zaprowadzą ich kłamstwa?

Zacznę od największego atutu tej książki, jakim są kreacje bohaterów. Szczegółowo przedstawieni, zdają się być ludźmi z krwi i kości a nie fikcyjnymi postaciami. Autorzy ustrzegli się łatwego podziału na tych dobrych i złych, w tej historii nie ma krystalicznie czystych mężów i żon cierpiących w małżeństwie. Każdy ma coś na sumieniu, każdy cierpi ale i każdy zadaje ból. Czytelnik dogłębnie poznaje ich motywacje, tok myślenia, pragnienia. Najbardziej oddziaływała na mnie postać Alicji, jej podejście "och jaka ja jestem biedna, brzydzę się pieniędzy z kopaniny męża jednocześnie popijając drogie wino" - nie lubię takich ludzi, czy to kobiet, czy mężczyzn. Nie znaczy to że jakoś bardziej współczułam Marcinowi, który najpierw robił, a potem myślał. Drugie małżeństwo to również ciekawy przypadek, na pytanie czy i w jaki sposób zdrada Marty wyjdzie na jaw oraz czy tajemnica Arka doprowadzi do rozpadu małżeństwa czytelnik musi czekać aż do samego końca.

Element kryminalny dodawał całej historii koloru. Cały czas miałam z tyłu głowy postać Adama i czekałam jak autorzy rozwiążą ten wątek. Czy zbrodnia zostanie ukarana? Mimo pokusy nie zajrzałam na koniec książki, wolałam nie psuć sobie przyjemności czytania, w razie gdyby rozwiązanie miało mnie rozczarować. Jednak finał tej historii całkowicie mnie usatysfakcjonował, zamiast nadmiaru słodyczy którego się spodziewałam dostałam coś całkiem innego, bardziej przekonywującego. Podobnie rzecz ma się z zakończeniem wątku dotyczącego drugiej pary.

Nie jestem w stanie wskazać, które fragmenty pisał autor, a które autorka. Całość jest spójna, ciekawie poprowadzona i napisana w bardzo dobrym stylu. Równie dobrym rozwiązaniem okazały się krótkie rozdziały - mimo czterech głównych bohaterów nie miałam problemów z połapaniem się w akcji. Trzecioosobowy narrator pozwolił w tym przypadku uniknąć zbytniego chaosu, oddawanie narracji czterem osobom mogłoby się nie sprawdzić.

Bardzo wciągająca obyczajówka, w której autorzy poruszyli ważne tematy: wierność, uczciwość, szacunek, kwestię sumienia, kłamstwo. Zamiast rycerzy na białym koniu i księżniczek mamy samo życie - bohaterów, którym daleko do doskonałości i dlatego czytelnik może znaleźć w nich cząstkę siebie. Przedstawione tu życiowe sytuacje i ich szarości z pewnością docenią nieco starsi czytelnicy, fani na przykład YA mogą się w tej historii nie odnaleźć, ponieważ o miłości jest tu smutnie mało. Lektura na dłużej zapadnie mi w pamięci, jestem z resztą przekonana, że nie tylko mi. Dlatego uważam, że o tej książce jeszcze usłyszymy.

co-przeczytalam.blogspot.com


  Magdalena Szymczyk  (20.09.2016)
„Na początku była miłość. Potem była zbrodnia.”

Na wstępie chciałabym bardzo mocno podziękować Wydawnictwu „Novae Res” za możliwość przeczytania „Zbrodni pozamałżeńskich” i bardzo serdecznie dziękuję przede wszystkim Agnieszce Lingas-Łoniewskiej, która „popchnęła” mnie w ramiona tegoż wydawnictwa, Aguś jestem Ci bardzo wdzięczna!

Marcin i Ala byli szczęśliwym i zgodnym małżeństwem, do czasu. On był zaangażowany w piłkę nożną, która była nie tylko jego pasją, ale również pracą, ona rzuciła się w wir pracy naukowej, pisania książki i robienia doktoratu, który dzięki wątpliwej uprzejmości Profesora idzie jej co najmniej ślamazarnie co ma duży wpływ na zmianę z kochającej żony we wredną harpię. Jest to wiecznie niezadowolona kobieta, która ma za złe swojemu życiowemu partnerowi, że zrobił karierę piłkarską i do domu przynosi kupę kasy, za którą ona może pozwolić sobie na życie w luksusie, bo jej doktorancka pensja nie jest zbyt satysfakcjonująca, a nie jest wykształcony tak jak ona, ba! On nawet nie ma skończonych studiów. Co innego Adam, jej uniwersytecki kolega, z którym pisze książkę – jest wykształcony, inteligentny, nie zarabia kokosów, wygląda jak kloszard (w dzisiejszych czasach mówi się na to hipster) i oczywiście jest zakochany w Ali. Z tej znajomości niezbyt zadowolony jest Marcin, który postanawia poprosić o drobną pomoc tzw. Dryblasa… Niestety sytuacja wymyka się spod kontroli i najpierw Adam znika w tajemniczych okolicznościach, a następnie zostaje odnaleziony martwy. Jak to wpłynie na małżeństwo bohaterów? Kim jest Ania, która pojawia się w życiu Marcina? I co przede wszystkim z książką, którą Alicja pisała z kolegą?
Równolegle poznajemy sąsiadów wyżej wymienionej pary. Arka i Martę, którzy z pozoru są udanym małżeństwem z tradycyjnymi wartościami – on pracuje, jest adwokatem w jednej z kancelarii, ona wychowuje dziecko i zajmuje się prowadzeniem domu. Niestety Marta jest młodą kobietą, która potrzebuje uwagi mężczyzn, musi czuć się piękna i przede wszystkim pożądana czego małżonek nie potrafi jej zapewnić, więc kobieta rzuca się w objęcia kochanka – Damiana, młodego studenta. Jednakże ten nie spełnia jej oczekiwań… Co innego Maciej – aplikant, współpracownik Arka. Uwodzi mężatkę i całkiem przypadkowo również jej męża, który odkrywa w sobie homoseksualne „ciągoty”. I tak oto powstaje błędne koło, z którego najwięcej wyciąga „ten obcy” – wzbudzając litość najpierw „pożycza” pieniądze od współpracownika, a następnie od jego żony w zamian za milczenie. Jak potoczą się losy miłosnego trójkąta? Co się stanie z wciągniętym w hazard Maćkiem? I czy homoArek zostanie z żoną?
Książka niesamowicie wciąga. Jest to dopiero drugi kryminał w moim życiu, ale dzięki ciągłym zwrotom akcji i pojawianiu się nowych okoliczności, nie da się powiedzieć „jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać”. Jeśli ktoś zna pióro Agnieszki Lingas – Łoniewskiej zorientuje się, które rozdziały są pisane przez nią, a które przez Daniela Koziarskiego. Sorki Aga, ale Twojej romantycznej duszy nie da się ukryć. Wiem, że nie powinnam tego pisać ale żarciki z brzozy i samolotu bardzo mi się podobały, a słowa Ali „Mój mąż w sekcie smoleńskiej! Czyż to nie urocze?” rozbawił mnie do łez. Natomiast pokłady głębszych uczuć wzbudziło we mnie kazanie księdza na temat miłości – nie wiem które z Was to napisało (skłaniam się ku Adze), ale to piękne słowa! „Bez miłości jesteśmy puści w środku, bez miłości czegoś nam brakuje, bez miłości nasze życie jest niekompletne. Musimy kogoś kochać, żeby żyć.” Proste słowa, a tak wiele znaczące, wiele przekazujące. Ale postać Ali mnie tak wkurzała, że miałam sama ochotę wziąć z nią rozwód. Jest postacią, która sama nie wie czego chce. Rzekłabym „typowa baba”, ale uwierzcie mi – nie! Normalne kobiety się tak nie zachowują.
„Zbrodnie pozamałżeńskie” nie są łatwą „lekką” lekturą. Z pewnością nie jest to książka na „odmóżdżenie” – wręcz przeciwnie! Zmusza do myślenia i ciągle zaskakuje. Szczerze? Z początku myślałam, że wiem jak ta historia się skończy, baaaardzo się myliłam. Jest nieprzewidywalna, jak wspomniałam ciągle pojawiają się nowe zaskakujące sytuacje i informacje. Z całego serca polecam książkę wszystkim, którzy oczekują czegoś więcej niż ckliwej historii. Myślę, że autorzy powinni się pokusić o kontynuację, bądź kolejną równie dobrą pozycję

Serdeczności, Magdalena www.czytamwpociagu.blog.pl


  Izabela Wyszomirska  (22.12.2016)
Po powieściach Agnieszki Lingas-Łoniewskiej wiem, że mogę spodziewać się ogromnej, skrajnej dawki emocji. Natomiast twórczości Daniela Koziarskiego nie znam, ale zrobiłam mały research i wiem, że w swoich książkach używa ciętego, bezkompromisowego języka, a do tego lubuje się w socjopatycznych postaciach. Dlatego tym bardziej byłam ciekawa, co może wyniknąć z tego duetu - czy wrażliwość i cięty język mogą współgrać, i czy będzie to na tyle interesujące, aby lektura pozostawiła po sobie jakieś głębsze emocje, odczucia i przemyślenia? Po przeczytaniu tej książki wiem jedno: Agnieszka Lingas-Łoniewska pokazała zupełnie inną twarz. A czy ta odsłona się mi podoba? Zdecydowanie tak!

Mamy tu historię dwóch sąsiadujących ze sobą małżeństw - Alicji i Marcina oraz Marty i Arka. Marcin to zawodowy piłkarz, który dostaje szansę na wyjazd z Polski i grę w niemieckiej kadrze. Jego żona Alicja, nie jest z tego powodu zadowolona, bo planuje skończyć książkę i napisać doktorat. Dla niej najważniejsze jest wykształcenie, którym nie może pochwalić się jej mąż. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Alicja wdaje się w dziwną relację ze swoim przyjacielem Adamem. Marcin w przypływie zazdrości postanawia dać rywalowi nauczkę, ale sprawy wymakają się spod kontroli i to, co miało być ostrzeżeniem, zmienia się w zbrodnię. Natomiast w drugim małżeństwie tylko z pozoru jest idealnie. Arek to prawnik, który zaniedbuje dom i żonę. I jakby tego było mało, Marta zaczyna interesować się Maciejem, nowym aplikantem w kancelarii.

"Gniew, który ewoluuje w nienawiść, jest potężną siłą…"

Autorom udało się wykreować bohaterów z wiarygodnymi portretami psychologicznymi, którzy tak jak i my nie są idealni. Obserwujemy ich motywy, priorytety i przyczyny postępowania. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że z jednej strony wzbudzali moje zrozumienie i współczucie, by w następnej chwili czuć do nich niechęć a nawet potępienie. Przez to są jeszcze bardziej interesujący i niejednoznaczni. W zasadzie mogę powiedzieć, że wszyscy bohaterowie cechowali się podłością, okrucieństwem, zakłamaniem. Niezwykle trudno było mi ich ocenić a nawet polubić. Stworzenie takich postaci to wielka sztuka. Autorzy przedstawili nam studium małżeństwa rozkładając je na czynniki pierwsze, uświadamiając nam, jak brak rozmowy, miłości i zaufania potrafi zrujnować każdy związek. Widzimy również jaką rolę w związku odgrywa kobieta i mężczyzna.

"Czasem po prostu trzeba było wytrwać w jakiejś decyzji, a nie komplikować sprawę zgubnym hamletyzowaniem."

Intryga, zbrodnia, brutalna prawda, namiętność, brak uczucia, zdrady, poniżanie, samotność, egoizm, zależność finansowa, zmiana orientacji seksualnej i nieprzewidywalne zakończenie - czego chcieć więcej? Wszystkie poruszane problemy przerażają swoim realizmem.

"Nie tylko mówmy, ale i słuchajmy, bo to w słuchaniu bardziej wyraża się miłość do drugiego człowieka, w dawaniu mu kolejnych szans na odkrycie naszej miłości, tak jak Bóg nigdy nas nie skreślił, mimo że my jego miłość tak często odrzucamy."

Narracja prowadzona jest z perspektywy dwóch par małżeńskich, dzięki czemu możemy poznać ich motywy postępowania oraz emocjonalne rozterki. Język również przystępny. A czy poznałam, kto był autorem poszczególnych fragmentów? Myślę, że w niektórych przypadkach udało się mi to.

"Zbrodnie pozamałżeńskie" to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym oraz wnikliwym i interesującym studium natury ludzkiej. Choć w tytule mamy zbrodnię, to typowo klasycznego kryminału tu nie znajdziemy. Pomysł na fabułę wydaje się być banalny, ale jego wykonanie jest niesztampowe i zaskakujące. Zresztą cała książka jest przewrotna i niejednoznaczna. Lektura uświadamia, że człowiek jest zdolny do wszystkiego, a niekiedy wystarczy mała iskra, aby obudzić w nas mroczne oblicze.

Powieść emocjonuje, zmusza do refleksji i... dezorientuje. Tak, to chyba najwłaściwsze słowo. A dlaczego? Sami przeczytajcie, a poznacie odpowiedź.


  Katarzyna Łochowska  (1.09.2016)
Co się stanie, gdy poczytna pisarka prozy kobiecej połączy siły z autorem mrocznych kryminałów? Mogę was zapewnić, że wyjdzie z tego prawdziwy gatunkowy miszmasz, o którym długo nie będziecie w stanie zapomnieć. Dzisiaj swoją premierę ma książka Zbrodnie pozamałżeńskie, którą napisała Agnieszka Lingas-Łoniewska i Daniel Koziarski. Czy po przeczytaniu powieści jestem wniebowzięta? Nie. Zaskoczona? Tak. Powalona na kolana? Nie. Zdezorientowana? Tak. Czy wiem, o czym napisać recenzję? Do cholery, nie!

Jak już możecie przeczytać na wstępie, trochę bardzo nie wiem, co mogłabym napisać o książce. Nie jest to jednak spowodowane tym, że jest ona aż tak zła. Wręcz przeciwnie – uważam, że jest jedną z najbardziej doświadczających książek, które mogłam przeczytać. Nie dlatego, że dzięki niej dowiedziałam się wielu rzeczy. W związku z tym, że czytam wiele książek i wciąż poszukuję nowości, które mnie czymś zaskoczą, czasem zdarza mi się znaleźć perłę. Z powodzeniem mogę zdradzić, że ta książka właśnie do takich się zalicza i dzięki temu jest tak bardzo pouczająca. Niemniej po lekturze miałam mieszane uczucia, które postaram się nakreślić.

Książka opowiada historię dwóch małżeństw – Alicji i Marcina oraz Marty i Arka. Z pozoru mogłoby się wydawać, że autorzy zaserwują nam kolejną powieść o miłości z rozwiniętym wątkiem kryminalnym. Będzie pościg, będzie akcja, może nawet łzy, ale z pewnością wszystko skończy się dobrze. Przyznaję, że ja złapałam się na ten krążący gdzieś w przestrzeni pisarskiej stereotyp i zaczęłam czytać książkę z uczuciem zrezygnowania. Powieść jednak zupełnie odbiega od moich początkowych wyobrażeń. Nie ma w niej zbyt wiele akcji, a skupia się raczej na przeżyciach dwóch rodzin. Marcin jest zawodowym piłkarzem, który dostaje szansę na wyjazd z Polski i grę w niemieckiej kadrze. Alicja jednak nie jest zadowolona, bo chce skończyć książkę i napisać doktorat. Dla kobiety najważniejsze jest wykształcenie, którego nie posiada jej mąż. Natomiast ich sąsiedzi z pozoru mają idealne życie, ale to jedynie fasada, bo Arek, jako wzięty prawnik zaniedbuje dom i żonę. Dodatkowo zaczyna interesować się nowym aplikantem w kancelarii i nie ma pojęcia, że potulna Marta szuka zapomnienia w ramionach innego mężczyzny.

Cała opinia na:
https://nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com/2016/08/zbrodnie-pozamazenskie-oniewska-i.html


  Marta Zagrajek  (1.09.2016)
„Zbrodnie pozamałżeńskie” to książka popełniona przez duet pisarski Agnieszkę Lingas-Łoniewską i Daniela Koziarskiego. Agnieszka pisze książki sensacyjne z domieszką romansu, a debiutancką powieść ma już dawno za sobą. Sama także recenzuje książki i współpracuje przy tworzeniu strony Czytamy Polskich Autorów. Z drugiej strony mamy Daniela, prawnika i pisarza w jednym. W wolnych chwilach recenzuje on również literaturę.

Tego dualizmu w powieści w ogóle nie widać. To oznacza, że została świetnie napisana. Gdyby można było wykryć różnicę, kto co pisał – nie czytałoby się książki równie przyjemnie. Przeskakiwanie z jednego stylu pisarskiego na inny nie zawsze jest bowiem czymś prostym, ale wymaga oswojenia się z sytuacją. Na całe szczęście tę powieść czyta się bez takich zgrzytów.

„Zbrodnie pozamałżeńskie” to dobra literatura sensacyjno-obyczajowa z domieszką rozkładu osobowościowego poszczególnych bohaterów. Jeśli szukacie wciągającej powieści sensacyjnej z dramatycznym zakończeniem to dobrze trafiliście. Może takie skrajności w postaciach przypadną wam również do gustu!


  Agnieszka Trzesniewska  (5.09.2016)
Według definicji małżeństwo to zatwierdzony prawnie i społecznie, regulowany zasadami oraz obyczajami związek, zazwyczaj kobiety i mężczyzny. Brzmi pięknie, a w praktyce oznacza kompromisy, wyrzeczenia i akceptację wad partnera, często niedostrzeganych przed ślubem. I choć na początku jest płomienne uczucie i wzajemna fascynacja, to z biegiem lat dochodzą do głosu inne odczucia uświadamiające, że na „długo i szczęśliwie” można liczyć tylko w bajkach. Choć i tu oczywiście pewności nie ma, bo nikt nie opisał losów Kopciuszka czy Śpiącej Królewny po dziesięciu czy dwudziestu latach małżeństwa. Niektórzy uważają, że miłość od nienawiści dzieli zaledwie jeden krok, ale czy zastanawialiście się, czego muszą doświadczyć kochający się ludzie, aby ich uczucia osiągnęły dwa tak skrajne bieguny?

Odpowiedzi na to i wiele innych pytań postanowili poszukać wspólnie - gdyński pisarz, prawnik, autor artykułów prawnych oraz twórca m.in. popularnego cyklu „Socjopata” - Daniel Koziarski oraz Agnieszka Lingas – Łoniewska - dilerka emocji, autorka wielu poczytnych powieści nie tylko dla kobiet. Owocem ich współpracy są „Zbrodnie pozamałżeńskie”, ale czy połączenie ciętego i bezkompromisowego języka Koziarskiego z wrażliwością Lingas – Łoniewskiej to rzeczywiście dobry pomysł?


Bohaterami powieści są dwa małżeństwa mieszkające po sąsiedzku. Pierwszą parę tworzą Marcin i Alicja. On – piłkarz znanego warszawskiego klubu, u szczytu formy i kariery, którego sukcesy zawodowe przyćmiewają problemy małżeńskie. Ona – skupiona na sobie i swoich sprawach pracownica naukowa niedostrzegająca potrzeb i osiągnięć męża, ale coraz bardziej świadoma powstałej między nimi "przepaści". Ta para przechodzi poważny kryzys, który dodatkowo potęguje relacja Alicji z przyjacielem i współpracownikiem - Adamem. Marcin w przypływie zazdrości postanawia dać rywalowi nauczkę, ale sprawy wymakają się spod kontroli i ostrzeżenie zmienia się w zbrodnię. Druga para to Arek i Marta. On - wzięty prawnik mający coraz mniej ciepłych uczuć dla współmałżonki. Ona - sfrustrowana pani domu rekompensująca sobie brak zainteresowania ze strony męża w ramionach kochanków. I pewnie jeszcze przez wiele lat żyliby, w tym wygodnym, choć niewymarzonym układzie, gdyby na ich drodze nie pojawił się młody aplikant Maciej.

„Zbrodnie pozamałżeńskie” to spotkanie z małżonkami, których związki znajdują się punkcie zwrotnym. Kiedy proza życia przynosi bolesne uświadomienie, że miłość czasami nie wystarczy by żyć długo i szczęśliwie. A nieustanne kompromisy, wyrzeczenia, czy rezygnacja z własnych pragnień czy marzeń w dłuższej perspektywie mogą przynieść więcej krzywd niż korzyści. I choć to fundamenty na których opiera się małżeństwo stanowią o jego trwałości, to okazuje się, że czasem niewiele trzeba by sprawy zaszły za daleko, bądź wkroczyły na niewłaściwe tory.

Autorzy wykreowali postacie, którym daleko do ideału i wiarygodnie nakreślili ich portrety psychologiczne, tak by czytelnik nie tylko mógł zgłębić ich motywacje, priorytety i przyczyny podejmowanych działań, ale również zauważył, że niektóre działania mogą wzniecić reakcję łańcuchową. I choć bohaterowie wywołują w czytelniku różne, często skrajne odczucia, to w ostatecznym rozrachunku żadnego z nich nie udaje się obdarzyć sympatią. Myślę, że dużą sztuką jest stworzenie jednostek, które z jednej strony wzbudzają zrozumienie, współczucie, zaś z drugiej potępienie i niechęć.

„Zbrodnie pozamałżeńskie” to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym w tle stanowiąca wnikliwe i interesujące studium natury ludzkiej. Dotykająca delikatnej materii i uświadamiająca, że wspólne życie jest równaniem wielu zmiennych i sumą dokonanych wyborów, w którym nie tylko łatwo się zatracić, ale również zagubić. Czasem jeden krok za daleko może sprawić, że powrót staje się niemożliwy.

W moim odczuciu tandemowi Koziarski i Lingas – Łoniewska nie tylko udało się odnieść literacki sukces i stworzyć oryginalną, nasyconą emocjami opowieść z pazurem, która mimo zbrodni w tytule niewiele ma wspólnego z klasycznym kryminałem, bo przecież od samego początku wiadomo kto, kogo i dlaczego wysyła na tamten świat. I mimo, że autorzy podejmują temat prozaiczny, wydawać by się mogło banalny, to robią to w tak niesztampowy sposób, że lektura nie tylko zaskakuje, pobudza do refleksji, ale również porywa. Książkę polecam nie tylko wielbicielom gatunku i pióra autorów, ale każdemu, kto chciałby zobaczyć małżeństwo z nie najpiękniejszej strony.


  Iga Wu  (7.11.2016)
Agnieszki Lingas-Łoniewskiej chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, nawet jeśli nie czytaliście żadnych jej powieści, musieliście o niej słyszeć. Daniel Koziarski to pisarz z Gdyni, prawnik i twórca między innymi cyklu „Socjopata”. Autorzy spotkali się razem na gruncie literackim, by stworzyć Zbrodnie pozamałżeńskie. I powiem wam, że ten duet jak najbardziej się sprawdził. Czytelnikowi ciężko jest ocenić, co dokładnie wniósł do książki każdy z autorów, ale myślę, że można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, iż skomplikowane relacje między bohaterami są w głównej mierze zasługą pani Agnieszki, za to wątki prawne, piłkarskie i kryminalne były dziełem pana Daniela.
Poznajemy dwa mieszkające obok siebie małżeństwa: Alicję i Marcina oraz Arka i Martę. Alicja pisze doktorat i nie ma w zasadzie nic wspólnego ze swoim mężem piłkarzem cieszącym się statusem celebryty. Arek jest wziętym prawnikiem, który całkowicie podporządkował sobie żonę. Marta prowadzi dom i zdaje się być zadowolona ze swojego życia. Pozornie obie pary sprawiają wrażenie szczęśliwych, choć na zdecydowanie bardziej wzorowe wygląda małżeństwo Arka i Marty. Tyle że w obu coś zaczyna się psuć – albo inaczej, popsuło się już dawno, teraz oba małżeństwa wchodzą w stadium rozkładu.
Alicja wybudowała między sobą i mężem mur obojętności. Choć między nią i Marcinem było kiedyś prawdziwe, intensywne uczucie, teraz pozostały już tylko wzajemne pretensje. Niezbyt inteligentny i prostoduszny piłkarz ciągle jeszcze kocha swoją żonę, ale jak długo może znosić jej oziębłość? Opis tej pary skłania do zastanowienia, czy chociaż, jak mówi przysłowie, przeciwieństwa się przyciągają, związki osób, między którymi zieje przepaść, mają w ogóle szansę przetrwać? Co pozostanie, gdy zniknie pierwsza fascynacja?
Marta zdradza męża. Czuje, jak to nazywa, potrzebę zeszmacenia się i daje jej upust. Trudno jej się dziwić, jest zaniedbywana przez małżonka, traktowana bardziej jak element wyposażenia niż żywa osoba, a ma przecież swoje potrzeby. Arek, choć fizycznie pozostaje wierny żonie, bez przerwy zdradza ją w myślach… ze swoim aplikantem Maciejem. Maciej zdaje się z kolei skrywać mroczną tajemnicę, która odciśnie piętno na obojgu małżonkach.
Losy obu par nie wiążą się ze sobą, łączy je tylko przyjaźń obu mężczyzn, która w miarę rozwoju wypadków słabnie, bo każdego absorbują własne sprawy.
Na początku napisałam o wątku kryminalnym. Otóż Marcin, pod wpływem podszeptów Arka, staje się zazdrosny o przyjaciela żony, Adama, i nasyła na niego zbirów. Jest to moment, po którym niemal jak w antycznej tragedii, nie ma już dla niego ratunku. Cokolwiek nie zrobi, nie odmieni swojego losu. Szkoda jednak, że ten kryminalny wątek został potraktowany dość marginalnie. Recenzując poprzednią książkę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, Piętno Midasa, narzekałam, że autorka mogłaby bardziej skupić się na wątku kryminalnym niż miłosnym. Po przeczytaniu opisu, w którym wydawca informuje o martwym przyjacielu żony, sądziłam, że tym razem wreszcie moje oczekiwania zostaną spełnione, jednak chociaż nie była to żadna ckliwa romantyczna opowieść, wątek kryminalny nie został zbyt mocno rozbudowany. Szkoda.
Bardzo mi się podobał opis par i postępującego rozkładu ich małżeństw. W recenzjach czytałam o zaskakującym zakończeniu, więc nastawiłam się na coś, po czym opadnie mi szczęka, ale pozostała niestety na swoim miejscu. Mimo wszystko to naprawdę dobra książka i jeśli autorzy kiedykolwiek postanowią napisać coś jeszcze w duecie, ja na pewno sięgnę po owoc ich pracy. I będę miała wysokie oczekiwania.


  Domi Czyta  (22.03.2017)
Dobra książka przedstawiająca studium małżeńskich kryzysów, opartych na rozczarowaniu, kłamstwie, a przede wszystkim na braku zwykłej międzyludzkiej komunikacji. Historie dwóch par - Marcina i Anki oraz Adama i Marty zgrabnie przeplatają się z wątkiem kryminalnym. Bo nie ma miłości bez zazdrości, prawda?

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu powyżej 139 zł!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Uciążliwi — Dominik Popek Uciążliwi — Dominik Popek
Cosa Nostra – sycylijska ośmiornica – kładzie swoje macki na skorumpowanym futbolu. W świecie, gdzie piłkarskie ideały wyparła walizka pełna splamionych krwi...