Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Z podniesioną głową — Ryszard Drzazgowski
Z podniesioną głową — Ryszard Drzazgowski

Z podniesioną głową

Cena: 23,00 zł 19,55 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

…życie zaczyna się od papierosa i kawy oraz mocnej herbaty w palarni. W cenie, i to jakiej, jest papieros, kawa i herbata, rarytasem jest czekolada, cukierek czy ciastko. Kto ma ten towar jest bogaczem, kto nie ma, zrobi wszystko, aby go zdobyć. Tam rządzą takie zasady.

To nie opis życia więziennego. Tak swój pobyt w szpitalu psychiatrycznym wspomina autor ukrywający się pod pseudonimem Ryszard Drzazgowski. Jak sam mówi, choroby psychiczne są przez nasze społeczeństwo wciąż traktowane jak wstydliwe znamię, które rzutuje na życie chorego i jego rodziny. Wstrząsające opisy kolejnych pobytów w oddziałach zamkniętych szpitali psychiatrycznych, sposób w jaki przez personel traktowani są chorzy, poczucie bezradności, osamotnienia, strach i upokorzenie dają wyobrażenie o tym, co było udziałem autora i zapewne tysięcy innych chorych.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 116
  • ISBN: 978-83-7722-980-4

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 48 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Wit Wójcik  (22.11.2013)
Ukazała się niewielka książka, o dużym ciężarze gatunkowym. Można ją porównać do czarnej dziury w kosmosie , która będąc niewielkich rozmiarów zawiera niewyobrażalną masę. Tak w tej niewielkiej książce Autor pomieścił tak wiele.Dzieli się Autor tym co przeżyła były to doświadczenia niezwykłe, ekstremalne. Wprowadza nas w świat choroby psychicznej, choroby duszy w którym się też znalazł.Jest to historia straszna ale jak mówi Autor daje też moc do pokonywania trudności. Choroba ta uczenie zwana ChAD i cierpi na nią 10 % ludzi, gdzie żyje się na huśtawce nastrojów ale można żyć.Autor podaje, że w zwalczaniu jej pomogła mu rodzina , synowie , wspaniała żona. Wspólne podróże, odpoczynek wśród pięknej przyrody powodował regenerację duszy i ciała. Rodzina dała mu wiarę, nadzieje i siły, żeby wszystko włącznie z cierpieniem przetrzymać. Autor twierdzi , że chwile cierpienia mają sens, prowadzą do pełni życia. Przejął w 1983 r. firmę w której został prezesem, był też w tym czasie chory, przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Było to sześć lat po ślubie, były małe dzieci. W szpitalu psychiatrycznym Autor znalazł się w trudnej sytuacji, był zmieniony fizycznie i duchowo. Gdy go odwiedzała żona to martwił się, że młoda żona widzi go w takim stanie. Ale siedząc na ławce trzymając się za ręce, tuląc sie postanowili stawić czoła tym trudnościom.Wtedy obserwował ich lekarz i powiedział, że jak się ma taką żonę, gdy jest takie uczucie i więź to się szybko z choroby wygrzebie. Uświadomiło to Autorowi jakie to ma wielkie znaczenie w powrocie do zdrowia. Bo w tym czasie gdy taki pacjent jest odtrącony przez rodzinę, żonę to powrót do zdrowia jest niemożliwy, bez szans. osoby , które się leczyły psychiatrycznie spotykają się z ostracyzmem, z wykluczeniem, jakby są trędowaci. Pracodawcy na ogół nie chcą zatrudniać takie osoby. Auto mimo, że chorował, leczył się psychiatrycznie funkcjonował normalnie, przez długie lata pełnił odpowiedzialne funkcje zawodowe, żył w rodzinie, był mężem i ojcem. Przy odpowiednim leczeniu, gdy jest właściwe otoczenie to tacy ludzie mogą normalnie żyć, funkcjonować w rodzinie, społeczeństwie.Musi się jeszcze dożo zmienić, żeby było właściwe podejście do choroby psychicznej, muszą w świadomości społecznej nastąpić radykalne zmiany. Autor twierdzi, że choroba jako doświadczenie życiowe może przynosić korzyści. Człowiek taki dopiero potrafi docenić zdrowie, cieszyć się nawet drobiazgami.Autor podaje,że firma, którą kierował była w złym stanie gospodarczym, finansowym. W związku z tym pojawił się chroniczny stres, rozstrój nerwowy. Szukał pocieszenia w alkoholu. W końcu znalazł się w szpitalu psychiatrycznym. Zdrowie psychiczne nie jest dane raz na zawsze, trzeba o nie dbać, pielęgnować jak rośliny, żeby nie zmarniały. Autor opisuje dramatyczne chwile pobytu w szpitalu, gdy przebywał tez z przestępcami, którzy mieli wyroki za morderstwa. Były to straszne dni ale wierzył, że przeżyje i przyjdą lepsze chwile.Myślę, że opis tych scen dramatycznych to byłby gotowy scenariusz dla filmu grozy. A były tak dramatyczne jak Drzazgowskiemu przy skrępowaniu dokonano urazu ręki , powstały rany, które sie nie chciały goić dopiero po wielu miesiącach następowała lepsza sprawność ręki. A groziła też amputacja. A podczas pobytu w szpitalu przebywało się w towarzystwie alkoholików, narkomanów, samobójców, różnych przypadków psychiatrycznych. Autor podaje, że poniżanie, naigrywanie się to codzienność w placówkach zdrowia psychicznego. Autor podaje ,że na to co jest zdiagnozowany, było i jest dotkniętych wielu znanych ludzi.Kompozytor utworu White Christmas, który zmagał się przez wiele lat z chorobą żył ponad 100 lat co jest pocieszające. Autor podaje, że wzrasta liczba osób cierpiących na schorzenia psychiczne, związane to jest z tym, że coraz więcej ludzi żyje w stresie. Zwraca tez uwagę, że 15 % przypadków depresji kończy się samobójstwem. A w naszym kraju jest chorych około 1,6 miliona, a nie wiadomo ile jest nie zdiagnozowanych. A szacuje się, że do 2020 r. liczba osób z problemami psychicznymi wzrośnie o 50 %. Pierwsze objawy choroby u Autora wystąpiły trzy lata po tym jak został prezesem firmy w 1986 r. Choroba ta pustoszy życie cierpiących na nią ludzi i wokół nich. I rodzina musi byc cierpliwa i wspierać chorego. Autor był prezesem 29 lat. W tym czasie leczył się, mógł normalnie funkcjonować. Ostatni pobyt w szpitalu był najbardziej cywilizowany . Autor mimo, że podczas pobytu w szpitalu spotkało go wiele nieprzyjemnych rzeczy twierdzi ,że chory powinien się leczyć , że medycyna dzięki postępowi będzie w stanie skutecznie pomagać. Dzięki leczeniu, pomocy rodziny, własnej aktywności Autor od 1992 do 2010 r. nie miał żadnych problemów ( ponad 18 lat ! ) był to okres remisji. Autor pisze pod zmienionym nazwiskiem, ale nie dlatego , żeby się wstydził. Uważa ,że taki ekshibicjonizm nie jest potrzebny, gdyż społeczeństwo jest na razie na etapie ewolucji, nie jest tolerancyjne, dlatego doradzono mu, żeby nie pisać pod swoim nazwiskiem. Autor nie chce epatować swoim nazwiskiem, jego celem jest jak podaje, żeby pomóc choćby jednemu człowiekowi , który cierpi. Dlatego chce się podzielić własnymi doświadczeniami, przeżyciami, chciałby, żeby to służyło innym ludziom.Autor jest zafascynowany twórczością Fromma, który pouczał, że stajemy się bogatsi gdy sami dajemy. A szczęście sprzyja ludziom pozytywnym, trzeba je prowokować, zdobywać , na nie zasłużyć. Powstała piękna , mądra i mimo, że jest to rzecz o cierpieniu- radosna opowieść. Jest to opowieść o tym, że choroba może powodować , że stajemy się lepsi, silniejsi, że możemy żyć pełnią życia. Drzazgowski przybliżył społeczności świat choroby psychicznej, choroby duszy. Ten tajemniczy świat, pełen grozy, która jest tabu dla tzw. zdrowej części społeczeństwa,którego się unika. Ale tacy ludzie żyją wśród nas, my też możemy się znaleźć w tym świecie. Dlatego trzeba go poznawać, zmierzyć się z nim , żeby móc skutecznie pomagać człowiekowi z chorą duszą , uzdrawiać go. Mimo, że jest to niewielka książeczka ale zawiera ona bogactwo myśli, przeżyć, doświadczeń, mądrości Jest to zasługą Autora, jego talentu, że zdołał tyle pomieścić w tym dziele. Dzięki temu przybliżył szerokiemu ogółowi te ważne problemy życia psychicznego, duchowego. A one będą przecież narastać, są teraz bardziej aktualne. Problemy te w świadomości społecznej były jakby wstydliwe, unikało się ich. Autor jasno, przejrzyście przedstawił, że nie można chować głowy w piasek, przemilczeć tych spraw. Trzeba stawić czoła tym problemom, stanąć wobec nich z podniesioną głową. Trzeba dziękować Autorowi, że dzięki swym przeżyciom, doświadczeniom, wnikliwej analizie tych problemów umożliwił szerokiej społeczności uświadomić wagę zdrowia psychicznego. W książce Autor wykorzystał wszechstronną wiedzę medyczną, literacką, dużą erudycję, ale ona nie przeciąża tematu tylko go uatrakcyjnia. Można tylko podziwiać jak Autor w tak stosunkowo małej objętości zdołał pomieśić tyle treści, wiedzy, a wypowiedź nie jest rozwlekła, przeładowana. Autor panuje tu doskonale nad słowem, realizuje treść myślową , potrafi sugestywnie oddziaływać. Autor nie jest zawodowym literatem, ale dzięki temu, że został obdarzony naturalnym talentem pisarskim mógł w sposób jasny, przejrzysty dotrzeć do czytelnika, łatwo go zainteresować, znaleźć z nim kontakt, jakby nić porozumienia, Niewątpliwie ta niewielka książka jest bestselerem, dziełem niezwykłym, dla wielu czytelników będzie duża przygodą, przyniesie wiele pożytku, radości, optymizmu, nadziei. Książka Drzazgowskiego uczy nowoczesnego, humanitarnego myślenia o chorobach psychicznych, a jej zaletą jest, że nie ma w niej nachalnego dydaktyzmu. Zaletą jej jest siła argumentu, uporczywe poszukiwanie prawdy,docieranie do niej. A celem jest dobro chorego człowieka, osiąganie pełni życia.


  Aleksander Karaszewski  (23.11.2013)
Książka "Z podniesioną głową" została napisana pod pseudonimem Ryszarda Drzazgowskiego. Książka porusza tematykę zdrowia psychicznego, a w tym początków i zdiagnozowania choroby ChAD. Pierwszy pobyt w szpitalu jak również późniejsze dramatyczne epizody. Mimo choroby, autor pokazuje, że stara się żyć normalnie, pełni wysokie stanowisko prezesa zarządu w firmie i jest bardzo rodzinny. W całej historii nie bagatelną rolę pełniła też najbliższa rodzina, która wspierała chorego w każdym momencie. Autor pokazuje, że choroby psychiczne są w jakiś sposób ukrywane, a wiele osób ma aktualnie problemy psychiczne: stany depresyjne, nerwice. Autor udowadnia, że jeżeli kocha się życie, można nawet z ChAD iść przez życie z podniesioną głową, optymizmem do przodu. Choroba, którą przedstawia autor jest bardzo poważna i pewną cześć chorych doprowadza nawet do popełnienia samobójstwa. Są to przewijające się stany depresyjne i mani, w której jest się bardzo nakręconym. Życie na takiej huśtawce nastrojów nie jest łatwe, ale można sobie z wszystkim dać radę przy odpowiednim nastawieniu i opiece.

Dlaczego autor opisuje takie zagadnienia? Uważam, że chce przedstawić w pewnym stopniu swoją historię, pokazać jak wygląda życie osoby z problemami psychicznymi, przybliża działania szpitali i personelu w szpitalach psychiatrycznych. Zagadnienia te budzą pewną ciekawość, a autor w prosty, zrozumiały sposób opisuje to wszystko w swojej książce "Z podniesioną głową". Książkę szybko się czyta i może przyczynić się ona do innego spojrzenia na osoby mające problemy ze zdrowiem psychicznym. Historia ta jest interesująca, że pozwoliłaby nakręcić nawet interesujący film.

Zapraszam do lektury tej pozycji, gdyż z pewnością jest odmienna od wielu książek. Polecam.


  Józef Hawruto  (16.12.2013)
Fakt, iż Autor nie jest pisarzem zawodowym(co podnosi jeden z recenzentów), przydaje tylko waloru autentyczności i bezpośredniości zamieszczonym w tomie pt. „Z podniesioną głową” wynurzeniom. Trawestując powszechnie znane powiedzenie, że ludzie dzielą się na tych, którzy „siedzieli, siedzą lub będą siedzieć”, śmiało można odnieść ten podział do tych, którzy chorowali, chorują lub będą chorować (w tym również na przypadłości natury psychicznej)! Wychodząc z tego założenia, nie sposób przecenić wartości tej publikacji: jej ważnej roli w odmitologizowaniu całej, szeroko pojętej, sfery schorzeń psychicznych, stanowiącej niestety swoiste tabu w naszym życiu tak prywatnym, jak i społecznym. Autor z pełnym autentyzmem opisuje przeżycia związane z genezą swoich dolegliwości, ich zdiagnozowaniem, po kolejne etapy terapii, w warunkach nie zawsze wydolnego systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Wszystko to winno skłonić przede wszystkim tych, których ta tematyka interesuje z różnych względów, do sięgnięcia po tę książkę. Cóż może być lepszego od relacji bezpośredniego uczestnika opisanych zdarzeń? Myślę, że wszystkim, którzy otarli się o problematykę chorób psychicznych i ich leczenia (osobiście bądź poprzez osoby bliskie i znajomych), książka ta pomoże uporać się z traumą, „oswoić” problem, bądź zrzucić z siebie to specyficzne, a jakże niezasłużone odium „wariata”! Uważam, iż samo to mogłoby być wystarczającą rekomendacją książki. Ale to nie jedyny jej walor! Autor w zasadzie na plan pierwszy wysuwa - w formie autoterapii, co nie umniejsza jego roli - wątek umiejętności czerpania pozytywnych doświadczeń nawet z cierpienia, poniżenia, bólu! No i przede wszystkim roli uczuć pozytywnych (miłości!), zwłaszcza ze strony najbliższych! W tej książce być może treść góruje nad formą, lecz w tym kontekście stanowi to tylko jej dodatkową zaletę. Serdecznie zachęcam do przeczytania!


  Henryk Pędzik  (16.12.2013)
Bardzo ciekawa pozycja , mocno zachęcam do jej przeczytania .Porusza trudny problem choroby psychicznej , jej skutki , objawy i całe otoczenie tego nieszczęścia . Tak , bo każda choroba to nieszczęście ,z którą trzeba walczyć . Ta książka w sposób prosty i obrazowy , a jednocześnie odważny pokazuje skrywany przez wielu problem choroby psychicznej . W Polsce jest to w dalszym ciągu temat tabu , tam bardziej autorowi należą się wyrazy uznania za odwagę i szczerość . Po przeczytaniu książki stwierdziłem ,że opisane objawy i zachowania można zaobserwować też w naszym otoczeniu. Wzbogaciło to moja wiedzę i spojrzenie na ten trudny świat . Zachęcam do przeczytania Henryk Pędzik


  Anna Drozd  (16.12.2013)
Książka „Z podniesioną głową” to bardzo ciepła i przyjemna w odbiorze opowieść osoby dotkniętej trudną i specyficzną chorobą, która niesie ze sobą głębokie przesłanie, aby nie poddawać się przeciwnościom losu – nawet jeśli czynią one człowieka zupełnie bezbronnym i wytrącają z codziennego rytmu życia na rzecz samotności i lęku o jutro – ale warto w każdym momencie swojej egzystencji doceniać bliskość osób najbliższych. Autor, cierpiący na chorobę ChAD ukazuje na zaledwie stu stronach opowieści, jak potężną siłą jest miłość drugiego człowieka, albowiem jest najsilniejszym orężem w walce z chorobą psychiczną. Całokształt lektury sprawia wrażenie, że jest ona przede wszystkim hołdem dla Ukochanej Żony Autora, która od początku diagnozy i przez czas trwania zmiennych nastrojów (prowadzących kilkakrotnie do hospitalizacji Autora) jest prawdziwym i najważniejszym dla Niego wsparciem; a Jej obecność pozwala Autorowi na podjęcie walki o siebie, o normalność, o prawidłowe funkcjonalnie w społeczeństwie. Żona Autora stoi na straży domowego ogniska, wychowuje mądrych i empatycznych synów, którzy również stanowią dla niego podporę. Warto przeczytać tę książkę, bo choć po części stanowi ona opis bezsilności chorego w konfrontacji z nieznanym, które niesie ze sobą choroba; to jednak jej całościowa wymowa jest pięknym podziękowaniem dla Rodziny za wsparcie trudnych chwilach związanych z chorobą.
Warto przeczytać tę książkę, uczynić ją podarunkiem dla innych, ponieważ uświadamia w piękny i naturalny sposób, że miłość to potężna siła, a Kobieta u boku Mężczyzny jest niczym cichy Anioł, który potrafi unosić go na swych skrzydłach, mimo swej kobiecej kruchości.


  Bogdan Szewczyk  (21.12.2013)
"Z podniesiona głową" to odważna próba pokazania przeżyć człowieka,który funkcjonując w "normalnym "społeczeństwie nagle musi stawić czoła problemom i niedogodnością świata ludzi poddanych leczeniu psychiatrycznemu w szpitalach zamkniętych. Książka ciekawa, która z jednej strony pokazuje kulisy leczenia ,których nie znajdziemy w oficjalnych publikacjach, a z drugiej przeżycia autora, jednocześnie głównej postaci, walczącego z chorobą i obawą przed utratą sinych więzi rodzinnych.Polecam.


  Elżbieta Gabis  (30.12.2013)
Książka „ Z podniesioną głową” porusza ciekawą, ale trudną tematykę związaną ze zdrowiem psychicznym. Czyta się ją szybko z zainteresowaniem. Dużym wzbogaceniem są wybrane przez autora cytaty. Jest to szczere wyznanie, opis przeżyć związanych z chorobą afektywną dwubiegunową –ChAD.Wspomnienia autora pomagają zrozumieć istotę choroby oraz dają nadzieję tym, którzy się
z nią zmagają oraz ich rodzinom. Wyznania powodują wzruszenie związane z wprowadzeniem w świat chorych psychicznie, jednocześnie dodają siły w pokonywaniu trudności.
W książce można odczytać przesłanie,że choroba, cierpienie,może jednocześnie powodować wzbogacenie duchowe, zmiany na lepsze, umiejętność docenia drobnych rzeczy w życiu codziennym, określania tego co jest ważne.
W książce podkreślone jest znaczenie miłości oraz rola najbliższych w pokonywaniu trudności w walce z chorobą.
Autorowi należą się słowa uznania za odwagę i szczerość.
Zachęcam do przeczytania. Serdecznie polecam.


  Katarzyna Meres  (8.01.2014)
Ryszard Drzazgowski to pseudonim sześćdziesięcioletniego człowieka, który spisał historię swojego życia, z jednej strony smutną, a z drugiej całkiem pozytywną, która inspiruje. Ryszard cierpi na ChAD, chorobą psychiczną, która polega na ciągłej huśtawce nastrojów – od euforii, po depresję. Dlaczego sięgnęłam po tą książkę? Chciałam poznać historię człowieka, który miał wszystko, można powiedzieć, że wiódł idealne życie, a i tak dopadła go choroba. Ona nie oszczędza nikogo. Chciałam dowiedzieć się, jak sobie poradził z pobytem w szpitalach psychiatrycznych, z tą świadomością, że jest chory.
Psycholog i psychiatra, to tematy tabu w Polsce, co Ryszard podkreśla w swojej książce. Jeśli ktoś był w psychiatryku, to reakcja na niego jest jedna: wariat. Zazwyczaj ludzie nie przejmują się jego historią, odczuciami, czy przyczynami, dlaczego się tam znalazł. W Polsce to temat tabu. W Ameryce prawie każda rodzina ma swojego psychoterapeutę – wolą uodparniać się na stresujące sytuacje i sięgają po pomoc. Tam jest to normalna sprawa, taka jak pójście do dentysty.

„Pamiętajcie – pięćdziesiąt procent spraw układa się sama. Ale zawsze w miarę możliwości trzeba się starać i dążyć do obranego celu”.

Czy choć raz zastanawialiśmy się nad warunkami panującymi w takich szpitalach? Czy film „Lot nad kukułczym gniazdem” nie pokazał dobitnie, co się tam dzieje, jak traktuje się chorych i cierpiących? Obojętnie. Jak ludzi, którzy są już na straceniu. A przecież tak nie jest. Wielu z nich można pomóc, ale żeby pomagać, trzeba w sobie znaleźć choć trochę współczucia dla tych osób i zrozumienia.

„Żeby zmienić ludzi, trzeba ich kochać. Nasz wpływ sięga dotąd, dokąd sięga nasza miłość”.

Ryszard dobitnie podkreśla, jak ważna w czasie choroby (jakiejkolwiek) jest rodzina, jej wsparcie oraz miłość. Myślę, że każdy się z tym zgodzi. Dzięki tym najważniejszym osobom, które przy nas trwają nie załamujemy się i czujemy, że mamy dla kogo żyć, mamy dla kogo się starać.
Autor podsumował swoje życie, swoją chorobę. Zrobił bilans. Dostrzegł negatywne aspekty choroby, a także i te pozytywne. Inspiruje swoimi przemyśleniami, obdarza swoją energią czytelnika, wcale nie przytłacza.

„Kluczem do szczęścia jest robienie tego, co się lubi i kocha. Ważne są marzenia i ich realizowanie. Jeśli się nie marzy, w pewnym sensie przestaje się żyć”.

Znalazłam kilka minusów w tej książce – autor kilka razy powtarzał te same myśli, co można mu wybaczyć, ponieważ tak to bywa z przemyśleniami i z wylewaniem ich na papier. To samo tłumaczy takie drobne nieuporządkowanie. Wybierając tę książkę spodziewałam się drastycznej relacji z pobytów w szpitalu, lecz nie otrzymałam tego. Owszem, autor szokuje tym, jak pielęgniarki go traktowały (nie dając mu pić, bo przez to musiałby chodzić do łazienki; przytrzymywany przez pasy, które blokowały dopływ krwi), lecz oczekiwałam nieco się większej wzmianki o tym.

„Dzisiaj przeczytałem w Internecie rozważania na temat eutanazji osób chorych psychicznie. Pomyślałem sobie: „Jeśli zabierzesz głos w tej dyskusji, bierz pod uwagę to, że za jakiś czas ty też możesz być chory”.

Podsumowując wspomnienia Ryszarda to głos wołający o pomoc i zrozumienie dla osób chorych psychicznie. Oni sobie nie wybierali sami tej choroby, została na nich zrzucona. To głos, który mówi o tym, aby korzystać z pomocy psychologów, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, w którym na każdym kroku czeka na nas stres. To głos, który prosi o zaprzestanie oceniania takich ludzi i o prośbę traktowania ich, jak zwykłych obywateli. Ryszard pięknie podkreśla siłę i miłość rodziny.
Książka naprawdę emanuje pozytywną energią i daje moc do pokonywania trudności, więc jeśli macie na nią ochotę, to koniecznie po nią sięgnijcie! :)


  Katarzyna Kucała  (13.01.2014)
„...Tym bardziej dręczysz się niewiedzą,
Że czując wzrok, nie pojmiesz tego,
Kto z Ciebie oka upartego
Nie spuszcza, wciąż tajemnie śledząc..”
Wanda Grodzieńska

Pisać książki może każdy. Obecnie piszą celebryci bo za mało w ich twórczości sztuki. Tę książkę którą macie Państwo w Swoich rękach warto położyć na półce u każdego, kto ma styczność z osobami chorymi psychicznie. Polecam ją również studentom medycyny, psychologii, pielęgniarstwa którzy chcą mieć dobry kontakt z pacjentem. Trudno wejść w tajemny świat chorego a autor robi to z łatwością podkreślając, iż największe wparcie oraz stabilizacja zdrowia psychicznego to RODZINA - kochająca i rozumiejąca, strzegąca jego zdrowia.
Ta książka uratowała moja rodzinę przed jej rozpadem więc polecam z całego serca.


  Marta Marta  (12.01.2014)
Miałam zaszczyt przeczytać książkę „ Z podniesioną głową” i uważam, iż wartością tej książki jest jej autentyzm, bogactwo doświadczeń autora i umiejętność ich przekazywania. Książka wyrwała mnie z nastroju zniechęcenia do lektury i szybko wciągnęła w wir opisywanych wypadków. Był to świetny sposób na owocne spędzenie wolnego czasu.
Jest to poruszające opowiadanie , która opisuje codzienne życie osoby cierpiącej na ChAD. Słowo „ cierpiącej” jest tutaj jak najbardziej pasujące, gdyż ta choroba u każdego, kogo dotknęła stanowi pewnego rodzaju cierpienie. Sama nie posiadam zbyt dużej wiedzy na temat choroby – głównie można sporo przeczytać lub usłyszeć w mediach, ale nikt nie skupia się nad czymś, co go bezpośrednio nie dotyczy. Zobaczymy tu codzienność całkiem innego świata, o którym nie mamy pojęcia, dopóki nie zetkniemy się z chorobą. Dopiero po przeczytaniu zdałam sobie sprawę, jak trudne musi być życie samego chorego oraz jego bliskich, którzy postanawiają zaopiekować się chorym. Ludzie, którzy postanawiają poświęcić się choremu zasługują na uznanie. To wiele wyrzeczeń i nieustanny strach o to co przyniesie kolejny dzień. Autor pokazuje również jak bardzo ważna jest miłość w życiu człowieka do drugiej osoby. Mogłam sobie uświadomić podczas lektury, jak ważny w życiu człowieka jest mózg. Przecież na co dzień o tym nie myślimy. Książkę czyta się płynnie i z ogromnym zainteresowaniem. POLECAM ją każdemu, gdyż nigdy nie wiadomo, czy przypadkiem nas lub kogoś z naszych bliskich nie spotka podobna sytuacja.


  Maciej Klauziński  (15.01.2014)
Książka jest krótka aczkolwiek zawarte jest w niej sporo treści. Autor piszący pod pseudonimem (wydaje się, że z oczywistych względów)próbuje niejako rozprawić się ze swoją chorobą jaką jest ChAD. Niewiele zapewne osób wie co to w ogóle za choroba, jednakże z treści książki można się dowiedzieć, że cierpi na nią dość dużo osób. Drzazgowski w mistrzowski sposób potrafi zmieścić kapitalną ilość treści w dosłownie kilkuset stronach zapisanych niewielką czcionką. Autor podejmuje trudny i niewątpliwie wstydliwy temat, jakim jest jego choroba. Zmaga się z nią od ponad 20 lat i jak sam przyznaje, nie był do dla niego jak i jego rodziny łatwy czas. Reasumując temat trudny, acz bardzo interesujący. Książkę czyta się naprawdę dobrze, gdyż pomimo ciężkiego tematu, napisana jest w sposób lekki i czytając ją nie ma się wrażenia, że coś jest napisane zbyt obszernie czy fachowym co za tym idzie niezrozumiałym dla przeciętnego człowieka (czytelnika) językiem.


  Piotr Ga  (16.01.2014)
Tytuł książki "Z podniesioną głową" znakomicie odzwierciedla treść książki, gdzie znajdziemy historię autora, który od ponad 20 lat zmaga się z chorobą psychiczną ChAD. Zawiera opis pobytów w szpitalach psychiatrycznych, początkowy strach i bezradność wobec choroby. Jednak książka nie jest pesymistyczna, wręcz przeciwnie, to recepta na optymistycznie, ciekawe i godne życie, w którym rodzina, przyjaciele, a także marzenia są najważniejsze.

Książkę czyta się bardzo dobrze, napisana jest prostym językiem z perspektywy pacjenta. Można ją zakwalifikować jako poradnik dla osób dotkniętych lub mających styczność z chorobą psychiczną. Oprócz przedstawiania genezy choroby, pobytów w szpitalach zawiera porady od osoby po przejściach, której motywem przewodnim jest powiedzenie szczęście sprzyja ludziom pozytywnym.

"W czasie dobrobytu nasi przyjaciele poznają nas, w chwilach trudnych my poznajemy naszych przyjaciół"


  Adam Siemieniec  (19.01.2014)
Po przeczytaniu ksiażki Ryszarda Drzazgowskiego Z podniesioną głową postanowiłem podziękować autorowi.
Podziękować nie tylko za głębokie wzruszenie jakie towarzyszyło mi w trakcie czytania,ale również za wiedzę
jaką uzyskałem dzięki tej lekturze.
Każdy z nas wie o chorobach psychicznych
i o ludziach nią dotkniętych,ale jak mało wiemy co czują naprawdę Ci ludzie i ich najbliżsi.Książkę tą polecam każdemu
i to nie tylko dlatego,że czyta się ją z wielkim zainteresowaniem ale również dlatego,że poruszona w niej tematyka będzie zawsze aktualna.


  Monika Karaszewska  (23.01.2014)
Autor pod pseudonimem Ryszard Drzazgowski w swojej książce porusza tematykę zdrowia
psychicznego.W sposób prosty i zrozumiały dociera do czytelnika.
Przedstawia przeżycia związane z chorobą afektywną dwubiegunową CHAD,na którą cierpi coraz więcej osób. Mimo choroby autor pokazuje,że można iść przez życie "Z podniesioną głową"

Cenie ludzi którzy mają odwagę pisać jawnie o swoich słabościach.


  Leszek Adamczyk  (28.01.2014)
Polecam przeczytanie tej książki każdemu bez względu na to co myśli o ludziach chorych na chorobę umysłu. Z książki tej można wywnioskować że z tej choroby można wyjść i wspaniale funkcjonować w społeczeństwie i rodzinie. Pięknie pokazano jak dużą role w powrocie do zdrowia spełnia rodzina. Chciałbym pogratulować autorowi wspaniałej rodziny , której wsparcie tak fajnie opisuje. Dla mnie ta tematyka jest bardzo bliska choć nie byłem w psychiatryku jestem chory na inną chorobę ciała, duszy i umysłu i wiem że mogę z tą chorobą żyć, a przykład autora utwierdza mnie w tym że wszystko jest możliwe tylko trzeba w to uwierzyć. Szacunek dla autora za to że podjął się tego tematu i chciał się podzielić swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją z innymi, być może ta książka da nadzieje osobą które wciąż jeszcze cierpią z powodu tej choroby.


  Ewa Olejnik  (18.02.2014)
Ryszard Drzazgowski w swojej książce porusza temat zdrowia psychicznego. Za samo podjęcie tak ciężkiego tematu autorowi należy się szacunek. Nie można tej pozycji przeczytać bezrefleksyjnie. To publikacja, która mogłaby stać na niejednej półce. Serdecznie polecam.


  Hanka Karaszewska  (25.02.2014)
Tak niewielka objętościowo książeczka , a tak wiele budzi emocji! Wydaje nam się, że to co zdarzyło się autorowi nas nie dotyczy... A przecież system nerwowy, tak kruchy, w dobie szaleńczego tempa życia, w każdej chwili może odmówić posłuszeństwa.
Autor w przejmujący sposób opowiada o swoim pobycie w szpitalu psychiatrycznym, który w latach 80-tych XX wieku przypominał zakład karny. Często zapominano o tym, że każdy pacjent jest osobą ludzką mającą swoją godność, zasługującą na szacunek.
Mimo tych szokujących opisów, książka niesie pozytywne treści. Autor podkreśla jak wielkie znaczenie dla chorego człowieka ma wsparcie rodziny i przyjaciół, a także postawa samego chorego. Ta choroba nie wyklucza nas ze społeczeństwa, autor prowadził normalne życie rodzinne i zawodowe, przez wiele lat piastował ważne funkcje zawodowe.
Książkę kończy rozdział ”Rady dla wszystkich od osoby po przejściach”, warto z nich skorzystać! Gorąco polecam lekturę tej przejmującej, wartko napisanej książki.


  Zbigniew Wojna  (27.02.2014)
Leczyłem się w szpitalu psychiatrycznym, ale jestem też biznesmenem, kocham swoją rodzinę, lubię podróże, seks i jestem normalnym facetem - tak w skrócie można przedstawić przesłanie książki "Z podniesioną głową" Ryszarda Drzazgowskiego. Mało jest książek poruszających ten temat. Życie za murami psychiatryka i normalne funkcjonowanie a nawet w pewnym sensie ponad przeciętne bo życie biznesmena.

Książka porusza tematy, które prawie każdego dotyczą a mianowicie zdrowia psychicznego. Każdy ma w rodzinie bliższej czy dalszej albo wśród znajomych ludzi, którzy mają różne dolegliwości psychiczne. Cel autora, że choroba psychiczna nie odbiera człowieczeństwa ani prawa do normalnego i szczęśliwego życia został w całości osiągnięty. Wspomnienia Ryszarda Drzazgowskiego zawierają wiele mądrych zasad i porad. Każdy rozdział zaczyna się cennymi aforyzmami znanych ludzi. Ryszard Drzazgowski pięknie podkreśla siłę i miłość rodziny.

Książka emanuje pozytywną energią, optymizmem i daje niezbędną moc do pokonywania trudności. Książka obdarza swoją energią, inspiruje swoimi przemyśleniami, mimo trudnego tematu wcale nie przytłacza. Czyta się tą lekturę błyskawicznie i co najważniejsze wynosi się z tego pewną naukę a to jest najistotniejsze zadanie książki.

"Z podniesiona głowa" polecam wszystkim bo problemy, o których pisze autor są coraz bardziej powszechne. Jeśli macie na nią ochotę to po nią sięgnijcie. Czas przeznaczony na tą książkę nie będzie czasem straconym. Serdecznie polecam.


  Tadeusz Gabis  (12.03.2014)
Książka ciekawa, godna polecenia, porusza tematy mało opisywane w literaturze. Wspomnienia Ryszarda Drzazgowskiego uatrakcyjnione są ciekawymi cytatami, całość wzbudza refleksje.

Szybko się czyta i z dużym zainteresowaniem. Zachęcam do przeczytania.


  Jacek Jaworski  (14.03.2014)
Niewielu jest tak odważnych, żeby opisać swoje problemy w tak otwarty sposób. Jest to nie tylko problem autora ,lecz zapewne dużej grupy ludzi. Chwała mu za to, że podjął temat tabu. Dzięki niemu możemy sie dowiedzieć , że jest to już w pewnym sensie problem społeczny, a nie pojedynczej osoby. W dzisiejszym komercyjnym świecie taka przypadłość może się zdarzyć z dnia na dzień każdemu. Szacunek i podziw dla autora za odwagę. Może otworzył puszkę Pandory i zmieni się podejście do tego tematu, który dla większości jest może wstydliwy, ale istnieje i trudno przejść obok niego obojętnie. Pozdrawiam. Jacek Jaworski


  Józef Karaszewski  (18.03.2014)
Książka Ryszarda Drzazgowskiego porusza aktualne tematy, o których ludzie wstydzą sie mówić. Dlatego z wielką przyjemnością czytałem tę niewielką książkę. Wzbogaciła mnie w wiele ciekawych treści, tym bardziej że wzbogacona jest przed każdym rozdziałem aforyzmami znanych ludzi.

Książka mimo trudnego tematu jest bardzo optymistyczna i nie przytłacza, a moim zdaniem daje moc do pokonywania różnych życiowych trudności.

„Z podniesioną głową” czyta się bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem. Czas przeznaczony na jej przeczytanie nie będzie czasem straconym. Serdecznie wszystkim ją polecam.


  joanna grobelska  (27.03.2014)
Książka z ;podniesioną głowa '' jest książką krótką ,ale zawierającą sporo informacji o ludzkich problemach ,a w szczególności o problemie zdrowia psychicznego.Bardzo fajnie napisana .Polecam każdemu !!


  Grażyna Karaszewska  (29.03.2014)
Książka "Z podniesioną głową" Ryszarda Drzazgowskiego jest bardzo interesująca i czyta się ją z zaciekawieniem. Mimo że porusza trudny temat zdrowia psychicznego powiewa optymizmem i nie przytłacza ,a nawet zachęca, żeby trudności jakie każdy w życiu napotyka pokonywać. Każdy rozdział zawiera mądre aforyzmy bardzo znanych ludzi co wzbogaca treść książki. Książkę szybko się czyta. Polecam wszystkim czytelnikom, bo temat jest bardzo interesujący.


  Bożena Nowicka  (13.04.2014)
Piorunujące wyznanie, intymne do bólu, pouczające, chwilami szokujące. Rzeczywistość widziana oczami chorego człowieka. Trudny, przez wielu niezrozumiały świat ludzi z chorobą ChAD. Stąd podziw dla szczerości i odwagi autora. Polecam.


  Katarzyna Tarnas  (17.04.2014)
Książka świetna, tematyka bardzo potrzebna. Polecam wszystkim lubiącym dobra fabułę i cóż nie będę się rozpisywała. Daję maksymalną ilość gwiazdek. Pozdrawiam.


  IdaM Siewicz  (22.05.2014)
Książkę "Z podniesioną głową" przeczytałam jednym tchem. Uważam, że powinna to być lektura obowiązkowa w liceum, obowiązkowa dla każdego człowieka. Dlaczego? Na choroby psychiczne choruje sporo osób a wszystko wskazuje na to, że liczba ta stale będzie rosnąć. Niezależnie od wykształcenia, płci, wieku, grupy zawodowej itd. może dotknąć każdego. Warto więc zapoznać się z tematem, tak bardzo ukrywanym, niechcianym a wtedy jest szansa na zmianę podejścia do osób chorujących na choroby psychiczne, do ich rodzin jak i samej choroby. Autor jest szczery, otwiera przed czytelnikiem swoje przeżycia, ukazując jak to jest za drzwiami bez klamek. Jest obiektywny, obok obrazów pełnych bezduszności ukazuje też i te niosące nadzieję. Zaletą książki jest też jej objętość - 112 stron to akurat tyle ile trzeba aby ukazać problem, dać nadzieję, nie zniechęcić. Polecam i zachęcam a Autora serdecznie pozdrawiam.


  Maria Raziuk  (28.05.2014)
Książka "Z podniesioną głową" porusza trudną a zarazem ciekawą tematykę związaną ze zdrowiem psychicznym. Biorąc pod uwagę, że jej autor nie zajmuje się zawodowo pisarstwem uważam, ze jest to niezwykle interesująca pozycja na rynku wydawniczym.
W książce autor opisuje trudy zmagania się z chorobą psychiczną, w odważny sposób mówi, o problemach z jakimi na co dzień zmagają się chorzy oraz ich rodziny. Mimo trudnej tematyki, wielu wstrząsających doświadczeń autor szuka pozytywnych stron życia, dając wiele cennych życiowych wskazówek, które mogą się przydać każdemu! Zachęcam do zapoznania się z tą lekturą!


  E. P.  (10.06.2014)
Gratuluje odwagi. Piękna książka o trudnym pełnym emocji życia. Tak trudne chwile można pokonać-mając kochającą i oddaną rodzinę. Gorąco polecam wszystkim, którzy zmagają się z przeciwnościami, ludziom wrażliwym kochającym życie.
E.P.


  Wiesław Łojko  (31.07.2014)
Najwyższa nota.


  Patryk Rejdak  (27.08.2014)
Bardzo dobra książka, dobra tematyka, fajnie się ją czyta, pozdrawiam. 5/5


  9Agnieszka Ziółkowska  (10.01.2015)
Bardzo interesująca historia, napisana w sposób niezwykle prosty, bezpośredni i trafny. Podoba mi się wielokrotne podkreślanie wartości rodziny, miłości i bliskości w życiu, w procesie walki z chorobą! Za to pozytywne przesłanie absolutnie 5 gwiazdek! Warto przeczytać! Dziękuję Autorowi!


  Gosia Gosia  (6.02.2015)
''Z podniesioną głową'' to książka warta przeczytania dla każdego, nietylko dla ludzi zmagających się na codzień z chorobami dotyczącymi psychiki ludzkiej. Z pełną dokładnością opisane jest funkcjonowanie szpitali oraz ośrodków psychiatrycznych, jak i postawa chorego, pacjenta, który zmaga się z obezwładniającym strachem i bezradnością wobec choroby.
Mogłoby się wydawać, że książka o tego typu tematyce musi być przesiąknięta negatywnymi emocjami, smutkiem i frustracją wynikającą z choroby, która jest swego rodzaju więzieniem, z którego ciężko jest się wydostać.
Jednak autor pokazuje, że w każdej sytuacji trzeba starać się znaleźć pozytywne aspekty. Trzeba wierzyć, że nadejdzie lepszy czas, że nie można się poddawać.
Książka pokazuje jak ważne jest wsparcie rodziny i bliskich nam osób. '' Z podniesioną głową'' to swego rodzaju poradnik jak nauczyć się żyć z chorobą, nie dać się jej obezwładnić i starać się wykorzystać życie jak najlepiej, żyć jak najpełniej...


  Krystyna Modzel  (3.05.2015)
Książka godna polecenia.Wcześniej czy póżniej problemy opisane w niej mogą dopaść każdego człowieka i tylko odpowiednie podejście do siebie i swojej choroby może uchronić Nas od niepotrzebnych zawirowań.POLECAM


  Marek Zettel  (25.05.2015)
Co tu mówić dla mnie ta książka to rewelacja, chyba niema publikacji innej poruszającej temat zdrowia psychicznego w taki sposób. Niestety ten temat w naszym społeczeństwie to temat tabu, a przecież ludzie ze schorzeniami psychicznymi żyją i pracują wokół nas. Autor opisuje jak go traktowano w szpitalu i jak odnoszono się do niego w kontaktach społecznych, oraz jak sam podchodził do swojej choroby . Jeśli nie mamy do czynienia z tym osobiście lub przez kontakt z członkami rodziny to trudno wejść w skórę człowieka chorego psychicznie. Dzięki książce możemy poznać świat takiej osoby i jak Ona walczy z problemami dnia codziennego . Polecam książkę każdemu gdyż choroby psychiczne dotykają coraz to większa grupę społeczną i każdy z nas może się znaleźć na miejscu autora książki lub mieć w bliskości osobę, którą dotknęła choroba psychiczna


  BOZENA TRYBUŁA  (18.10.2015)
Książka Ryszarda Drzazgowskiego "Z podniesioną głową "godna polecenia .Pozwala nam zajrzeć w głąb człowieka ,który boryka się z choroba ChAD Dla nas ludzi są to bardzo ciężkie tematy tabu ,ale nie jednego z nas może spotkać to samo. Po przeczytaniu książki moje spojrzenie na chorobę i człowieka chorego jest całkowicie inne .Każdy z nas może upaść rozchorować się ,ale powrócić do rzeczywistości i normalności jest bardzo trudno .Autor daje nam odpowiedz jak wielkie znaczenie w chorobie ma rodzina ,miłość ,nadzieja ,wiara ,cierpliwość ,oraz poświecenie są to wartości o których my dziś zapominamy .Przeczytałam ją jednym tchem ,dla mnie jest to książka wielkiej przemiany sięgając po nią nie zdawałam sobie sprawy ,ze tak pozytywnie wpłynie na moja osobę i życie. Pozdrawiam i zachęcam do przeczytania .


  Paulina Skoczeń  (12.04.2016)
W moim bardzo malutkim mieszkanku posiadam kilka wartościowych mi książek.
Najbardziej cenie sobie książki pisarza Down Brawn.To pisarz który zrobił na mnie bardzo duże wrażenie.Jego historie są bardzo szczegółowo rozwinięte i opisane. Czytelnik bez problemu może sobie wyobrazić daną sytuację , a nawet poczuć emocje , które autor chce przedstawić.
Jest jedna książka ,która jest dla mnie priorytetem to książka, którą przeczytałam ,aż dziewięć razy i chyba nigdy mi się nie znudzi”POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI”napisana przez Joseph Murphy. Cenie pisarza za to ,że czytając jego książkę tyle razy dostrzegam za każdym razem w sobie i w ludziach coraz więcej wartości. Książka wiele razy dodała mi siły i motywacji w uwierzenie w siebie i w swoje możliwości.
Mimo przeczytaniu wielu książek , po raz pierwszy wypowiem się na temat przeczytanej mi przedwczoraj książki autora Ryszard Drzazgowski “ Z podniesioną głową” i tylko dlatego , że chce dotrzymać danego słowa.
Nigdy nie czytałam recenzji ,ani też nie pisałam...dlaczego? Może dlatego,że nie ma na świecie ani jednego człowieka ,który myśli ,czuje i dostrzega tak samo. Czytana książka ma na czytelniku wywołać emocje i wprowadzić go w świat ,który chce przedstawiać autor.Każdy z nas jest inny, każdy odbiera wszystko inaczej,więc po co mam sugerować się opinią i emocjami innych , skoro moje odczucia będą zupełnie inne.

Książka Pana Ryszarda wywoła na mnie pozytywne wrażenie i w niektórych momentach wzruszyła, szkoda że autor bardzo krótko i bez większych szczegół opisuje swoje życie i przeżycia ,które go dotknęły. Przedstawia społeczeństwu chorobę z którą się zmaga od lat “CHAD”jak autor wspomina to choroba z którą walczy większość ludzi w naszym społeczeństwie. To życie na huśtawce nastrojów.Depresja ,smutek,wahania nastrojów dopada każdego człowieka,jedni mają nasilenie w małym stopniu inni w większym i w takim stadium, że pomoc można uzyskać tylko w szpitalu psychiatrycznym.
Z szczerym szacunkiem doceniam ,że autor który odbiła się od dna i przeżył horror w swoim życiu ,zdobyła się na odwagę i zdecydował się przedstawić swoje przeżycia społeczeństwu.
Uważam ,że skoro posunął się Pan do tak odważnego kroku i opisał historię,która z pewnością wymagała powrotu do wspomnień, to zastanawiam się dlaczego nie posunął się Pan o krok dalej i nie opisał w swojej historii emocji i wydarzeń bardziej szczegółowo.Tak naprawdę po przeczytaniu książki zastanawiałam się dlaczego osoba mająca tak kochająca rodzinę, będąca na wysokim stanowisku upadła tak nisko. Co było tego powodem? Brak szczegółowych opisów i krótkich rozwinięć sprawia, że czytając książkę zadawałam sobie pytania , dlaczego? z jakiego powodu? co przyczyniło się na taki stan emocjonalny? Nie wiem...ale przyczyna na pewno była.
Zgodzę się z Panem w zupełności, że miłość,przyjaźń to największe skarby człowieka.
Zaufanie, szacunek i wzajemne wspieranie to siła i potęga, która przetrwa wszystko.
Aczkolwiek uważam ,że nikt ani nic nie jest wstanie dać nam szczęścia. Szczęście nie jest czymś co można osiągnąć jutro, to stan który projektujemy sobie sami, bo ono jest w nas,a nie wokół nas.
Jak nie odnajdziemy szczęścia w sobie to nic ani nikt nie jest nas w stanie uszczęśliwić.
Ludzie żyją w iluzji ,myślą że zdobycie lub zrobienie czegoś da im poczucie szczęścia, to głupota-bo nie da. Da to tylko chwilowe pocieszenie. W życiu nie można kierować się popędami i pożądliwościami , to powoduje tylko poczucie baraku niedoboru w naszym życiu. Powodując,że jesteśmy niezaspokojeni,nieszczęśliwi bo nie mamy poczucia spełnienia i radości z tego co już mamy lub z samego faktu istnienia, że żyjemy.
Nie utraciliśmy szczęścia , utraciliśmy jednak zdolność dostrzegania go. Zapominamy czym szczęście jest w rzeczywistości i nie umiemy go rozpoznać .
A Pan tą tajemnicę odkrył w sobie i zaczął prowadzić życie mające wartości ,ewidentnym dowodem na to jest pięćdziesiąt porad , które wprowadził Pan w swoje życie.
Rodzina o której Pan tak często wspomina to błogosławieństwo ,które mimo wybuchów i wahań ,wspierali Pana w ciężkich momentach. Aczkolwiek sukces uzyskał Pan sam ,a oni byli tylko motywacją do uzyskania tego sukcesu. Bo sukces człowieka zależy od sposobu jego myślenia i ukierunkowania swojej świadomości i podświadomości, także powinien być Pan dumny ,że odkrył w sobie coś tak wartościowego i w końcu potrafi Pan cieszyć się życiem w każdej chwili i każdego dnia .


  Waldemar Belski  (9.12.2013)
Walczyć z chorobą a nawet ją pokonać! Ta książka Ryszarda Drzazgowskiego, która jest swego rodzaju literacką próbą spowiedzi człowieka dotkniętego przez CdHD.
Nie znam wiele pozycji poruszających ten temat, dlatego jest interesująca, wypełniająca pewną lukę.Nie jest to arcydzieło literackie ale pisane z wielką pasją i choć początkowo wydaje się trudną ścieżką pod górę to jednak w pewnym momencie zaskakuje nas że to już koniec ...autor bogato i z wyczuciem wzbogaca ją o dane statystyczne a także ciekawe cytaty. Czytelnik będzie zaskoczony tym iż świat wokół zdaje się być wypełniony mniej lub bardziej dotkniętymi tym schorzeniem. Gorąco polecam tę pozycję.


  Kasia Drobot  (10.12.2013)
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Novae Res za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Zdrowie psychiczne jest do dziś w naszym kraju tematem dosyć niezręcznym, mimo, iż coraz więcej mówi się na temat depresji, która niestety dotyka coraz większej ilości osób. wszelkich nerwicach i innych kwestiach związanych z leczeniem ludzkiej psychiki tabu ciążące nad ową tematyką wciąż nie zostało zupełnie przełamane...

"Z podniesioną głową" jest zapisem osobistych przeżyć autora, który od lat zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową, w skrócie ChAD, ukazał on w swojej książce nie tylko sposób funkcjonowania szpitali oraz ośrodków psychiatrycznych... Dzięki tej książce osoby zmagające się z podobnymi problemami mają szansę uświadomić sobie, że z ChAD przy odpowiednim leczeniu i dbaniu o siebie da się normalnie żyć; mieć kochającą rodzinę i dobrą pracę...

Książka choć porusza tak trudne tematy nie jest przepełniona smutkiem czy frustracją, wręcz przeciwnie - tchnie ona optymizmem i ogromnym apetytem na życie. Jedyne co mnie osobiście nieco raziło w tej publikacji to spora i częsta powtarzalność tych samych myśli przez autora i stąd w ogólnym rozrachunku nieco niższa ocena...

Niemniej jednak z całą pewnością historia ta jest warta uwagi, ukazuje bowiem, iż nawet człowiek z "chorą duszą" nie traci swojej godności i może a nawet powinien iść przez życie - jak wskazuje na to sam tytuł - "Z podniesioną głową"...


  Justyna Dzbuk  (20.12.2013)
Tytuł: Z podniesioną głową
Autor: Ryszard Drzazgowski
Wydawnictwo: Novae Res
Ocena 8/10

Polacy to naród wiecznie zdenerwowany, znerwicowany, który ma skłonność do uzależnień. Są to przyczyny dłuższych wizyt w szpitalach, w tym psychiatrycznych. Dlaczego tylu ludzi trafia do, mówiąc kolokwialnie, psychiatryków?

Wykaz procentowy:
5% wyczerpanie
28% zmęczenie
16% zdenerwowanie
12% depresja
80% trudne warunki życia w kraju
77% brak pracy
47% bieda
41% uzależnienie

Jednym z ‘błędów’ systemu społecznego jest Rafał. Jego historia zaczyna w 1986 toku, kiedy to dowiaduje się, że choruje na ChAD. Choroba jest na tyle silna, że siłą rzeczy ląduje w szpitalu psychiatrycznym. Każdy dzień rozpoczyna się tak samo. Kawa, papieros, leki, rzadko kiedy cukierek, czy kawałek ciastka. To swego rodzaju więzienie, gdzie zamiast narkotyków, to słodycze są nielegalnym towarem.

„Z podniesioną głową” to zapis przeżyć samego autora, który ukrywa się pod pseudonimem. W swojej książce pisarz ukazał strukturę szpitala psychiatrycznego, personel, a przede wszystkim chorych pacjentów. Relacje pacjentów, a także ich rodzin są bardzo dobrze opisane.

Czytając powieść, zaczęłam nieco inaczej patrzeć na osoby chore psychicznie. Często to nie ich wina, że problemy zaprowadziły ich do szpitalnej sali. Książka ukazuje jak ważne jest wsparcie osób najbliższych. Bez niego wielu pacjentów poddałoby się już na początku.

Co ciekawe, książka nie jest pesymistyczna. Mimo że psychiatryk nie jest przyjemnym miejscem, to autor zaraża czytelnika pogodą ducha. Wydawałoby się, że w tym nieprzyjemnym miejscu bohater nie uświadczy radości i optymizmu. A jednak ten szpital nie jest budynkiem bez klamek i z zakratowanymi.

„Z podniesioną głową” jest idealną pozycją na chłodne, zimowe wieczory, kiedy to trudno o jasne promienie słoneczne. Książka sprawi, że przez chwilę optymizm wypełni czytelnika. Na pewno jeszcze wrócę do „Z podniesioną głową”, choćby po to, aby jeszcze raz przebrnąć przez historię Ryszarda Drzazgowskiego.


  Lidia   (18.07.2014)
Ta książka była potrzebna - cenię ją przede wszystkim za to, że została napisana z perspektywy pacjenta w sposób taki jak pamięta dane wydarzenia.

Opisuje problemy z jakimi się borykał kiedy zachorował na ChAD.
Opis jest wiarygodny, a ponadto autor udziela wielu rad jak zachować równowagę psychiczną, co w obecnej rzeczywistości jest bardzo cenne.


  Kinga Jankowska  (18.01.2015)
„ Z podniesioną głową „ to niewielka bo zawierająca 116 stron książeczka napisana przez człowieka, który choruje na rzadką chorobę ChAD. Jest to choroba psychiczna afektywna dwubiegunowa charakteryzująca się nadmiernymi, chorobliwymi oraz skrajnymi zmianami nastroju od depresji i manii po euforię. Autor tej książeczki to człowiek który piastował wysokie stanowisko służbowe, bowiem był prezesem w dużej firmie a skrywający się tu pod pseudonimem Ryszard Drzazgowski.
Książeczka ta jest zapisem osobistych przeżyć autora, który z jednej strony zmaga się z przewlekłą chorobą, a z drugiej strony jest normalnym człowiekiem na stanowisku, który żyje w miarę możliwości normalnie i ma kochającą rodzinę, która go bardzo wspiera. Autor kilkakrotnie podkreśla jak ważna w życiu jest i była dla niego rodzina i jak bardzo ważna w jego życiu jest miłość. Zawsze czuł oparcie w najbliższych w trudnych momentach swojego życia.
Autor opisuje moment zdiagnozowania swojej choroby jak i kolejne następujące po sobie wizyty w szpitalach psychiatrycznych. Nie były to miłe pobyty, nie brakuje tu szokujących opisów pobytów na oddziałach psychiatrycznych.
Jednak jak wspomina autor: „Ocenę pobytu w szpitalu psychiatrycznym zostawię tym osobom które tam były” .
Książka ta jest napisana trochę chaotycznie, autor przeskakuje z jednego wątku do drugiego. Autor nie jest zawodowym pisarzem i brak mu kunsztu pisarskiego, ale jak myślę, doskonale zdaje On sobie z tego sprawę i nie brak mu dystansu do siebie bo jak sam wspomina: „ Jestem świadomy swoich wad, swoich niedoskonałości. Tylko głupcom wydaje się, że są skończenie doskonali”.
Książka ta, „warsztatowo” nie jest doskonała, ale nie zmienia to faktu, że poruszane są w niej bardzo trudne tematy i autorowi należą się słowa uznania za szczerość z jaką opisuje swoje życie i za odwagę, że zdecydował się poruszyć temat „chorej” duszy.
Polecam tą książkę każdemu, bo uważam, że jest to pozycja, którą warto przeczytać. Książka ta emanuje optymizmem i zachęca aby patrzeć na świat przez pryzmat szczęścia i zawsze, ale to zawsze iść do przodu z podniesioną głową. Zachęcam do przeczytania.


  Katarzyna Debska  (18.02.2015)
Dobra książka. Warta przeczytania, zwłaszcza przez osoby, które mają jakiekolwiek doświadczenie z osobami chorymi na ChAD.

Autor dzieli się w niej spojrzeniem na świat, rodzinę, szpital i całe życie z perspektywy osoby chorej.


  Jolanta Karaszewska  (7.12.2013)
Tytuł "Z podniesioną głową" doskonale oddaje treść książki, czyli przeżycia autora. To zapis wieloletniego zmagania się z chorobą. Autora poznajemy jako spełnionego zawodowo i dumnego ojca rodziny już na emeryturze. Ale jego historia rozpoczyna się gdy jako trzydziestoparolatkowi, który rozpoczyna obiecującą karierę zawodową i zakłada rodzinę nagle świat usuwa się spod stóp, trafia do szpitala psychiatrycznego. Diagnoza jest okrutna, to choroba nieuleczalna. Można z nią żyć i w miarę dobrze funkcjonować, ale wymaga to, wielkiej siły woli, wyrzeczeń i ograniczeń. Szczególnie wstrząsające, przez to, że do bólu prawdziwe i szczere, są opisy kolejnych pobytów autora w szpitalach. Przeciwwagą dla tych przykrych wspomnień są fragmenty dotyczące rodziny i pracy zawodowej. Często wydają się zbyt "laurkowe", ale to głównie dzięki niezachwianej postawie najbliższych autor po niemal trzydziestu latach może stanąć przed nami Z PODNIESIONĄ GŁOWĄ.
Książkę polecam wszystkim tym, którym wydaje się, że napotkali trudności nie do pokonania, poddają się rezygnacji, smutkowi i nie widzą dla siebie przyszłości. Autor daje wiele wskazówek jak radzić sobie w trudnych chwilach. Książka pomoże także osobom, których bliscy zmagają się z chorobą.


  Marek Michalski  (2.01.2014)
Polecam tę książkę do przeczytania ponieważ:
- jest krótka a zawiera sporo informacji o ludzkich problemach, więc nawet dla niezbyt zaangażowanych w czytanie książek nie powinna sprawić dużego kłopotu;
- jest pozytywna, bo mimo zdrowotnych problemów autora stworzył wokół siebie wspaniały krąg ludzi, prowadził normalne życie zawodowe, dzięki ogromnej sile woli (postawa autora jest tutaj wzorcem);
- widać, że autor nie jest profesjonalnym pisarzem, ale niewątpliwie ma talent do przekazywania wrażeń, odczuć i faktów;
- jest bardzo wiarygodna, a uwzględniając fakt, że bardzo mało jest tego typu pozycji na rynku przy tak dużej skali różnego rodzaju schorzeń psychicznych szczególnie warto się z tą książką zapoznać;
Szkoda tylko, że zamiast niektórych niepotrzebnych powtórzeń autor nie wzbogacił książki o więcej faktów, które na pewno zna z własnego doświadczenia a byłyby bardzo ciekawe i pouczające. Stąd pewien niedosyt po przeczytaniu całości książki.


  Jan Turzyński  (24.01.2014)
Po przeczytaniu tej książki można określić ją tak ; Autor wyrzuca z siebie to co go gnębi,co mu uwierało od długiego czasu i to uwieranie powoduje że widzi swoje życie/czas choroby/w kontekście rodziny i docenia ją nad wyraz.Perypetie chorobowe autora wyzwalają emocje dwojakiego rodzaju od bezsilności do postawienia się jej na przekór i tę drogę autor nam wskazuje.Książka interesująca ,polecana moim zdaniem dla osób opiekujących się chorymi nią dotkniętych.Książka ta jest pisana przez amatora ale jest ona mimo trudnego i wstydliwego tematu jakim jest 'choroba duszy '/określenie autora/utrzymana w optymistycznym tonie co się daje zauważyć i daje ona /książka/ autorowi satysfakcje.


  Iga Wu  (3.02.2014)
Co sprawiło, że zainteresowała mnie ta książka? Szpital psychiatryczny w opisie. Wstrząsające wspomnienia osoby, która w nim przebywała? Chyba każdy przyzna, że to brzmi ciekawie. O takich rzeczach się nie pisze, jak słusznie zauważa ukrywający się pod pseudonimem autor, w Polsce pobyt w zakładach psychiatrycznych jest tematem tabu, powodem do wstydu.

Książeczka jest krótka, bo ma zaledwie 116 stron, ale została bardzo ładnie wydana. Szczególnie przypadła mi do gustu miła w dotyku okładka. Jeśli chodzi o treść: autor, który skończył już sześćdziesiąt lat, stara się opisać swoje doświadczenia „dla potomnych”, by w jakiś sposób pomóc innym ludziom z podobnymi problemami. Sam, mimo swojej choroby, czyli ChaD (choroba afektywna dwubiegunowa) uważa się za człowieka spełnionego, co zawdzięcza w głównej mierze wsparciu rodziny i własnemu podejściu. Optymizm przede wszystkim – jak można się dowiedzieć, jest on lepszym lekiem niż wszystkie farmakologiczne środki podawane w szpitalach.

No właśnie, szpitale. Autor opisał kilka ze swoich pobytów w różnych placówkach. Wyłania się z tego opisu niezbyt optymistyczny obraz polskiej służby zdrowia, która w ogóle nie szanuje pacjenta z problemami natury psychicznej, choć, jak zauważa autor, powinna podchodzić do niego z największą wrażliwością, bo w tym wypadku leczy najważniejszy z ludzkich organów – duszę.

Przyznam szczerze, że po słowach z tyłu książki, zapowiadających „wstrząsające opisy”, spodziewałam się czegoś innego. Autor przez cały czas krąży wokół tematu, bardzo często powtarzając te same myśli, które swoją drogą wydały mi się dość luźne i nieuporządkowane, ale owych wstrząsających opisów właściwie nie było. Relacje ze swoich pobytów zamykał w kilku zdaniach, zazwyczaj używając słów w stylu: „to było straszne”, „masakra”, „to była straszna trauma”.

Chciałabym poznać więcej szczegółów, ale zdaje się, że autorowi nie o to chodziło. On pragnął po prostu poruszyć temat szpitali psychiatrycznych, zagubienia pacjentów, przekazać im, jak ważne są miłość i wsparcie rodziny oraz optymistyczne myślenie (powtarza to przez całą książkę, zresztą sam tytuł jest tego doskonałą ilustracją).

I udało mu się, poruszył ten temat, można uznać go za głos w tej sprawie, ale mam wrażenie, że dotknął jedynie czubka góry lodowej i że o polskich szpitalach psychiatrycznych można by napisać jeszcze wiele książek, które miałby dużo więcej stron od tej pozycji.


  Sylwia Tylkowska  (6.02.2014)
Jak co miesiąc wydawnictwo wysłało mi propozycje książek do recenzji. Nie miałam pojęcia, którą pozycję wybrać. Potem przeczytałam opinię Justyny z "Recenzje Nadine" na temat książki ”Z podniesioną głową” i już wiedziałam, że tę książkę muszę przeczytać.




Ryszard Drzazgowski to pseudonim autora „Z podniesioną głową” . Nie znamy jego prawdziwego imienia i nazwiska, ponieważ nie chciał ujawniać swojej prawdziwej tożsamości.




…życie zaczyna się od papierosa i kawy oraz mocnej herbaty w palarni. W cenie, i to jakiej, jest papieros, kawa i herbata, rarytasem jest czekolada, cukierek czy ciastko. Kto ma ten towar jest bogaczem, kto nie ma, zrobi wszystko, aby go zdobyć. Tam rządzą takie zasady.

To nie opis życia więziennego. Tak swój pobyt w szpitalu psychiatrycznym wspomina autor. Jak sam mówi, choroby psychiczne są przez nasze społeczeństwo wciąż traktowane jak wstydliwe znamię, które rzutuje na życie chorego i jego rodziny. Wstrząsające opisy kolejnych pobytów w oddziałach zamkniętych szpitali psychiatrycznych, sposób w jaki przez personel traktowani są chorzy, poczucie bezradności, osamotnienia, strach i upokorzenie dają wyobrażenie o tym, co było udziałem autora i zapewne tysięcy innych chorych.




Książka „Z podniesioną głową” przedstawia historię człowieka chorego na rzadką chorobę w Polsce CHAD, czyli zaburzenie psychiczne charakteryzujące się cyklicznymi, naprzemiennymi epizodami depresji, hipomanii, manii, stanów mieszanych i stanu pozornego zdrowia psychicznego.




Gdy trzymałam pierwszy raz książkę w swoich dłoniach oczekiwałam czegoś co odmieni moje życie. Odmieni to może za dużo powiedziane, ale oczekiwałam czegoś dającego do myślenia, wstrząsającego. Trochę zawiodłam się na tej pozycji. Owszem pojawiły się opisy traktowania pacjentów w szpitalach psychiatrycznych, ale brakowało mi czegoś.




Po kilku stronach można zauważyć, że autor nie jest zawodowym pisarzem. Jego warsztat był słaby. Ale nie chodziło Panu Drzazgowskiemu, aby napisać bestseller. Ta książka to rodzaj jego terapii. Dlatego też nie powinniśmy oczekiwać dobrego warsztatu pisarskiego od tej powieści. Ale nawet to nie może usprawiedliwić, że wspomnienia autora są chaotyczne i nie uporządkowane, co sprawia, że czasem trudno przebrnąć przez kilka stron.




Wprowadzona jest narracja pierwszoosobowa. Książka ma formę pamiętnika autora, w którym możemy przeczytać o osobistych odczuciach związanych z podjętym leczeniem, niż o szokujących opisach na oddziale zamkniętym.




Bardzo podobała mi się „lista porad” składająca się z pięćdziesięciu punktów mówiących o tym jak żyć.


1.Uśmiechaj się trzy razy dziennie.



2. Mów jak najczęściej „dziękuję”.



3. Mów jak najczęściej „przepraszam”.



4. Myśl pozytywnie.


Autor przekazuje odbiorcom, żeby być optymistą. Ukazuje, że rodzina jest bardzo ważna w życiu każdego człowieka, bo to właśnie ona wspiera w chwilach, gdy potrzebujemy czyjeś pomocy.




Każdy rozdział rozpoczyna się cytatem. Autor w swoim dziele przytoczył wypowiedzi takich artystów jak: Phil Bosman, Stefan Wyszyński, Jamse Matthew Barriee, Wisława Szymborska i wielu wielu innych artystów.




Podsumowując książkę wspominam miło chociaż brakowało mi trochę wstrząsających opisów z szpitala psychiatrycznego. Powieść polecam każdemu nawet fanom fantastyki. Temat książki dotyczy każdego z nas, ponieważ żyjemy w takim świecie, w którym nie można odpędzić się od stresu przez co pojawiają się choroby psychiczne.


  Sławomir Sokolnicki  (11.12.2013)
"…życie zaczyna się od papierosa i kawy oraz mocnej herbaty w palarni. W cenie, i to jakiej, jest papieros, kawa i herbata, rarytasem jest czekolada, cukierek czy ciastko. Kto ma ten towar jest bogaczem, kto nie ma, zrobi wszystko, aby go zdobyć. Tam rządzą takie zasady."
Po przeczytaniu książki cytowany urywek porównać można do zwiastunu "super" filmu sensacyjnego. Pokazano najlepsze dwie-trzy sceny a film jest nudny jak flaki z olejem.
Wspomnienia z życia w szpitalu psychiatrycznym można zamieścić na dosłownie kilku stronach. Książka ma stron 112 (liczone również puste). Autor powtarza wiele epizodów, wygłasza bardzo ogólne rady dotyczące życia. Oczekiwałem czegoś więcej.
To co najlepsze to modlitwa Kardynała Suenensa i wiersz Wiesławy Szymborskiej na zakończenie książki, niestety [te cytaty] nie są autorstwa R.Drzazgowskiego.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
Eliksir Dobroci — Magdalena Ciesielska Eliksir Dobroci — Magdalena Ciesielska
Bluszcz marzeń sięgający swymi pędami do białych obłoczków. Eliksir Dobroci o smaku poziomek. Pracownia artystyczna, w której maluje się skrzydełka motylom. ...