Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> W rytmach charlestona — Grzegorz Piórkowski
W rytmach charlestona — Grzegorz Piórkowski

W rytmach charlestona

Cena: 23,00 zł 19,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

W przedwojennej Warszawie nie brakuje niebezpiecznych zdarzeń, tajemnych zagadek i podejrzanych osobników. W tych okolicznościach grupa czterech gimnazjalistek wpada na pewien trop. Dziewczęta przypuszczają, że Zula Pogorzelska – znana aktorka, śpiewaczka i tancerka scen warszawskich – padnie ofiarą porwania. Przyjaciółki postanawiają wyruszyć na ratunek cenionej artystce. Między przedwojennymi uliczkami, kawiarniami i barami rozgrywa się pełna tajemnic i pułapek pogoń za domniemanym porywaczem…

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2016
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 148
  • ISBN: 978-83-8083-340-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Kasia Pessel  (12.11.2016)
"W rytmach charlestona"
Grzegorz Piórkowski

Czasem wystarczy chwila by błaha sprawa nabrała całkiem innego kontekstu. Jedno spojrzenie, kilka słów i niepozorne zdarzenie prowadzi do daleko idących, w swych skutkach, wniosków. Potem to już pozostaje tylko obmyślanie planu oraz wprowadzenie go w życie. No, jest jeszcze miejsce na finał, może nie do końca taki jaki powinien być, ale niespodzianki mają to do siebie, że zaskakują i nie da się ich przewidzieć.

Porwanie to poważna sprawa, szczególnie gdy jego ofiarą ma być nie kto inny jak Zula Pogorzelska, gwiazda filmowa i kabaretowa. Tym powinna zająć się policja, ale przecież nikt nie uwierzy kilku gimnazjalistkom kiedy przyjdą z tak niecodziennym zgłoszeniem. Dziewczyny wiedzą, że przed nimi trudne zadanie, lecz przecież jedynie one mogą uratować sławną aktorkę. Maja, Jadzia, Marysia i Andzia przystępują więc do działania, cel jest jasny, a i podejrzani w miarę znani, pozostaje podjąć odpowiednie kroki, które zapobiegną temu niecnemu czynowi. Z zebranych wiadomości należy złożyć obraz sytuacji i przemyśleć strategię misji ratunkowej. Warszawskie ulice i kawiarnie stają się świadkiem poważnego dochodzenia, może komuś postronnemu wydawałoby się, że dziewczęta porwały się na rzecz ją przerastającą, lecz najwidoczniej nie doceniłby ich pomysłowości oraz determinacji. Nie straszni im przestępcy, liczy się tylko ona - Zula Pogorzelska i jej bezpieczeństwo, resztę jakoś należy zaplanować tak by ulubienicy publiczności nic się nie stało. Zamierzenia są zacne, jednak rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana, ale co cztery zmyślne głowy to nie jedna i scenariusz operacja ratowania gwiazdy na pewno powiedzie się. Zresztą dziewczyny są bardzo zdeterminowane i dadzą sobie radę z każdą przeciwnością, w końcu tylko one wiedzą co się czeka Zulę!

Gwiazda, gimnazjalistki i Warszawa lat trzydziestych. Nie, to nie plan filmowy, ale prawdziwe wydarzenia, w które wplątała się czwórka przyjaciółek i pewna słynna artystka, przy czym ta ostatnia zupełnie nie jest świadoma swego udziału w tej awanturze. Jak skończy się ta zabawa? Dziewczyny są mocno zdeterminowane by chronić swą ulubienicę, a przestępcy nie wiedzą z kim zadarli ...

"W rytmach charlestona" jest opowieścią mocno osadzoną w realiach przedwojennej, Grzegorz Piórkowski z pietyzmem oddał atmosferę tamtych lat, nie zapominając także drugim planie, jakim są warszawskie kawiarnie, cukiernie i ulice. Z bohaterami przemierzamy dawną Warszawę, widzimy ją ich oczyma, a jest co i przede wszystkim kogo oglądać. Znane postacie grają epizodyczne role w tej historii, ale wzbogacają ją, chociaż pierwszoplanowe bohaterki nie pozwalają zepchnąć się w cień, to one są siłą napędową fabuły. Rezolutne gimnazjalistki śledzą, prowadzą dochodzenie i obmyślają plan ratowania Zuli Pogorzelskiej, a czytającym pozostawiają trzymanie kciuków za ich misję.


  Beata Wasilewska  (28.12.2016)
Korzystając z odzyskania niepodległości przez Polskę Warszawa lat trzydziestych XX wieku zyskała miano "Paryża Północy". Metropolia przyciągała nowych mieszkańców spragnionych pobytu w mieście tętniącym życiem, o niepowtarzalnym charakterze i klimacie, które możemy oglądać już tylko w archiwalnych filmach. W tej scenerii toczy się akcja powieści Grzegorza Piórkowskiego "W rytmach charlestona". Przy jej pisaniu autor wykorzystał autentyczne wspomnienia swoich dziadków, większości bohaterów nadając cechy członków rodziny oraz szerokiego grona znajomych. Powstała, cytując pisarza "literacka mikstura, w której lekki wątek sensacyjny łączy się z rodzinnymi historiami, w dokładnie odtworzonych realiach przedwojennej Warszawy".

"W rytmach charlestona" to powieść obyczajowa wzbogacona nutą sensacji, która opowiada o przygodach warszawskich gimnazjalistek. Jadzia Krosnowszczanka i jej przyjaciółki zostają wciągnięte w wir wydarzeń związanych, w ich mniemaniu, ze światem przestępczym. A wszystko zaczyna się w jeden z tych zwyczajnie nudnych dni, kiedy zazwyczaj nic ciekawego nie ma prawa się zdarzyć, pomijając oczywiście uroki wakacyjnej letniej aury. Jadzia - wielbicielka lekkiej literatury i gry na mandolinie - nagle odkrywa w sobie detektywistyczną pasję. Głównym obiektem młodzieńczego śledztwa staje się Mężczyzna z Twarzą Skrytą w Cieniu Kapelusza, podejrzany o plany porwania słynnej aktorki filmowej i kabaretowej Zuli Pogorzelskiej. To jedna z kilku postaci historycznych obecnych na kartach powieści obok, równie popularnej piosenkarki i aktorki żydowskiego pochodzenia Wiery Gran, boksera "Teddy'ego" Pietrzykowskiego i producenta filmowego ze znanej w latach międzywojennych wytwórni Falanga Dawida Lebenbauma. Wątek sensacyjny, tajemnicze zagadki, podejrzani osobnicy wywodzący się z szemranego towarzystwa to idealny pretekst, żeby przedstawić piękną impresję o Warszawie w 1934 roku.
Wędrujemy więc wraz z Jadzią i grupą jej znajomych po przedwojennych ulicach, zaglądamy do popularnych klubów, barów, kawiarenek i cukierni. Śledzimy życie towarzyskie ówczesnej elity, która chętnie uczestniczy w wieczornych dancingach, występach kabaretowych i pokazach filmowych. Autor skrzętnie przytacza znane tytuły premier filmowych, szlagierów śpiewanych chętnie zarówno przez młode dziewczęta, jak i młodzieńców, którzy starali się naśladować swoich idoli. Dość wspomnieć piękne przedwojenne tango Tadeusza Faliszewskiego "Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie" czy "Dzielny wojak Szwejk" - film z 1931 roku.
Na uwagę zasługuje ukazanie uroku zabudowy dawnej Warszawy z pięknymi kamienicami, reprezentacyjnymi lokalami, sklepami, perfumeriami usadowionymi wzdłuż głównych arterii miasta, jak aleja Marszałkowska i Nowy Świat. Nie brakuje wypraw do Parku Łazienkowskiego, na tak zwany Berberys tuż przy placu Starynkiewicza czy do kina Mars na Żoliborzu przy pl. Inwalidów w Domu Zbiorowym Mieszkaniowego Stowarzyszenia Spółdzielni Oficerów.
Dzięki tym zabiegom fabuła powieści zyskała unikatowy klimat przedwojennego miasta, które miało przed sobą ciekawą przyszłość, tak brutalnie zgniecioną przez dramatyczne wydarzenia II wojny światowej. Autor delikatnie nawiązuje do wydarzeń, które mają dopiero nastąpić. Jeszcze są jedynie niezrozumiałym snem głównej bohaterki, ale można przypuszczać, że w ten sposób zapowiadają kolejną opowieść Grzegorza Piórkowskiego.

A co z Zulą Pogorzelską? Czy przypuszczenia młodych gimnazjalistek okazały się prawdziwe? Jak rozstrzygnęła się sprytnie zawiązana intryga? O tym szanowny czytelnik przekona się sam jeśli tylko sięgnie po książkę "W rytmach charlestona". Lektura tej krótkiej powieści to przyjemnie spędzony czas i dobry pretekst ku temu, aby samemu zainteresować się historią przedwojennej Warszawy.

Grzegorz Piórkowski to współczesny pisarz piszący chętnie o Warszawie. Debiutował fragmentem powieści "Warszawskie grafiti" w 1993 roku, w kolejnych latach publikował eseje podróżnicze, recenzje wystaw. Jego debiut książkowy to opowiadanie "Techno-Rendez-Vous" z 2000 roku.
"W rytmach charlestona" to opowieść, której kontynuację chętnie przeczytam jeśli autor zdecyduje się na jej napisanie. Mam nadzieję, że tak właśnie się stanie.


  Edyta Lis  (2.01.2017)
Przedwojenna Warszawa, pełna niespodzianek, zagadek ale i również niebezpiecznych ludzi.
Pewnego razu, kiedy do miast zawitała wielka sława polskiego filmu, pojawiły się też komplikacje i problemy.
Pewien mężczyzna, domniemany fotograf chodzi za kobietą krok w krok. Najdziwniejsze jednak jest to, że jego styl ubierania i trzęsące się ręce nie zasługują na to miano. Tym bardziej, że na wewnętrznej stronie nadgarstka widnieje ślad po nakłuciu igłą.
Całą sprawą postanawiają się zająć młode gimnazjalistki. Chociaż ich wiek nie wskazuje na to, są bardzo inteligentne, łepskie i nad wyraz dorosłe.
Całkiem przypadkiem, kiedy Jadzia szła do domu na swojej drodze napotkała fotografa, który całkiem spokojnie, na środku drogi rozmawiał sobie z otyłym mężczyzną w czarnym samochodzie.
Jedyne co tak naprawdę udało jej się wychwycić z rozmowy były słowa: „musimy ją mieć za wszelką cenę i porwanie”.
Tego Jadzia się nie spodziewała, tym bardziej że ofiarą jest wszędzie uwielbiana Zofia Pogorzelska.
Dziewczyna postanawia zainterweniować, zbiera grupkę śledczych i postanawia ocalić gwiazdę za wszelką cenę.

Klimat w książce utrzymany jak przystało na czasy przedwojenne. Krótka, zwięzła i treściwa, nie ciągnie się tylko wszystko jest jasne patrząc od początku do końca. Uważam, że autor kiedy pisał, miał tendencję do dziwnych nazwisk, które zawierają w sobie „sz i cz”. W każdym co drugim nazwisku te literki występują. Kolejna rzecz – w fabule zostali upamiętnieni polscy artyści różnego pokroju, najbardziej wpadł mi w oko E. Bodo. Dlaczego jest mi on tak bliski? Może to efekt działania serialu, albo czytania jego biografii, sama nie wiem.
Do rzeczy, czasami tak bardzo chcemy pobawić się w detektywów, że nawet nie spostrzegamy swoich błędów w rozumowaniu i wychodzi tak jak wychodzi. Na końcu jesteśmy skołowani, przestraszeni i rozczarowani.
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl


  czytaj- na-walizkach  (27.12.2016)
Miasto jest pełnoprawnym bohaterem książki W rytmach charlestona, na równi z czterema nastolatkami, które wikłają się w przedziwną historię. Jadzia, Andzia, Maja i Marysia cieszą się z zakończenia szkoły i korzystają z wakacji w mieście. Odwiedzają dansingi, przemierzają Warszawę z kolegami i toczą rozmowy o swoich sympatiach.

Wakacyjną sielankę przerywa niecodzienne wydarzenie. Andzia, która pomaga tacie w kiosku z różnymi artykułami, od czasu do czasu ma okazję spotkać aktorów i artystów Warszawy lat 30. Jedną ze sław, która zagląda do kiosku jest Zula Pogorzelska, znana aktorka.

Pewnego dnia Andzia wraz z przyjaciółką zauważają dziwne zachowanie podejrzanego typa, który zaczyna obserwować aktorkę. Dziewczyny odkrywają niepokojące informacje na temat domniemanego porwania aktorki i zrobią wszystko, aby jej pomóc.
Mimo dużego waloru, jakim jest przedstawienie miasta z dawnych lat, intrygującej historii i zachowania historycznego języka, to jednak książce W rytmach charlestona czegoś brakuje. Chyba ze względu na objętość ma się wrażenie, że to bardziej opowiadanie niż powieść. Postacie są zarysowane, jednak nie mają głębi, ani wyrazistych osobowości. Raczej jest to opowiastka z Warszawą w tle i dawnymi artystami niż książka, która zatrzyma na dłużej.
(fragment recenzji: czytaj-na-walizkach.pl)

Dodaj własną recenzję