Vezuwia
Cena: 49,99 zł 42,49 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
Wystarczy jedno zwarcie, by zapłonął cały system
Vezuwia to miasto wykute we wnętrzu wulkanu, w którym jednym z wyznaczników statusu społecznego jest zamieszkiwanie jak najwyższego piętra. To miejsce, gdzie energia zasila nie tylko lampy, ale też… ludzi.
Właśnie tu trafia Felix, młody pechowiec z pustynnego Sachel, który zrządzeniem losu zostaje uznany za elektryka. Dzięki temu, jako jeden z nielicznych, ma szansę odkryć, co tak naprawdę dzieje się za stalowymi drzwiami potężnej elektrowni. I… chyba nie zdaje sobie sprawy, w jak wielkich tarapatach się przez to znajduje.
Są tacy, którzy zrobią wszystko, by poznać tę tajemnicę. I tacy, którzy nie cofną się przed niczym, by ją pogrzebać.
Napięcia, intrygi, spiski, a w tym wszystkim nauka – potężniejsza niż cokolwiek na tym świecie. Sekrety Vezuwii nie będą długo bezpieczne. Czy jesteście gotowi, by je odkryć?
Vezuwia to miasto wykute we wnętrzu wulkanu, w którym jednym z wyznaczników statusu społecznego jest zamieszkiwanie jak najwyższego piętra. To miejsce, gdzie energia zasila nie tylko lampy, ale też… ludzi.
Właśnie tu trafia Felix, młody pechowiec z pustynnego Sachel, który zrządzeniem losu zostaje uznany za elektryka. Dzięki temu, jako jeden z nielicznych, ma szansę odkryć, co tak naprawdę dzieje się za stalowymi drzwiami potężnej elektrowni. I… chyba nie zdaje sobie sprawy, w jak wielkich tarapatach się przez to znajduje.
Są tacy, którzy zrobią wszystko, by poznać tę tajemnicę. I tacy, którzy nie cofną się przed niczym, by ją pogrzebać.
Napięcia, intrygi, spiski, a w tym wszystkim nauka – potężniejsza niż cokolwiek na tym świecie. Sekrety Vezuwii nie będą długo bezpieczne. Czy jesteście gotowi, by je odkryć?
Szczegóły
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 4 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Monika Fabjańska | (5.07.2025) |
„Vezuwia” Tomasza Harasimiuka to debiutancka powieść fantasy, gdzie wkraczamy do nieznanego świata pełnego sekretów, wizji, emocji oraz technologii.
Vezuwia jest miastem w wulkanie, a status społeczny określa wysokość zamieszkałego piętra. Pełna energii, która jest wykorzystywana min. do lamp, ale i zasilania siły przez ludzi (o tak - mamy magię!).
Główny bohater, 5 syn, Felix trafia do Vezuwii, a my wraz z nim poznajemy skryte za stalowymi drzwiami tajemnice wulkanicznego miasta, jak również elektrowni. Przez to wpada nieświadomie w tarapaty.
Rownolegle Kapitan Virael - dowódczymi grupy „Veto” - po nielegalnym użyciu mocy w czasie pojedynku z kapitanem straży miejskiej, ucieka z Vezuwii i próbuje przywrócić równowagę w mieście.
W powietrzu czuć szykujący się bunt - równość dla wszystkich mieszkańców, bez względu na jakim poziomie, kto żyje.
Przy okazji dowiadujemy się bardzo dużo o elektryczności - nawet dość dużo zrozumiałam, biorąc pod uwagę fakt, że jestem antytalent z fizyki ^^
Styl autora jest prosty ale konkretny. Wciąga nas w świat intryg, technologii, a to wszystko owiewa magią i tajemnicą. Nie ma nudy, nawet, gdy w rolę idzie teoretyczne wytłumaczenie działania np. zasad dynamiki wg Wschodniego uczonego :]
Polecam każdemu, kto lubi nietuzinkową fabułę, nie boi się nie zrozumieć wszystkiego, gdzie fabuła nie eksploduje a żarzy się.
Vezuwia jest miastem w wulkanie, a status społeczny określa wysokość zamieszkałego piętra. Pełna energii, która jest wykorzystywana min. do lamp, ale i zasilania siły przez ludzi (o tak - mamy magię!).
Główny bohater, 5 syn, Felix trafia do Vezuwii, a my wraz z nim poznajemy skryte za stalowymi drzwiami tajemnice wulkanicznego miasta, jak również elektrowni. Przez to wpada nieświadomie w tarapaty.
Rownolegle Kapitan Virael - dowódczymi grupy „Veto” - po nielegalnym użyciu mocy w czasie pojedynku z kapitanem straży miejskiej, ucieka z Vezuwii i próbuje przywrócić równowagę w mieście.
W powietrzu czuć szykujący się bunt - równość dla wszystkich mieszkańców, bez względu na jakim poziomie, kto żyje.
Przy okazji dowiadujemy się bardzo dużo o elektryczności - nawet dość dużo zrozumiałam, biorąc pod uwagę fakt, że jestem antytalent z fizyki ^^
Styl autora jest prosty ale konkretny. Wciąga nas w świat intryg, technologii, a to wszystko owiewa magią i tajemnicą. Nie ma nudy, nawet, gdy w rolę idzie teoretyczne wytłumaczenie działania np. zasad dynamiki wg Wschodniego uczonego :]
Polecam każdemu, kto lubi nietuzinkową fabułę, nie boi się nie zrozumieć wszystkiego, gdzie fabuła nie eksploduje a żarzy się.
| Sylwia Kas | (15.06.2025) |
Dziś przychodzę do Was z powieścią, która ujęła mnie niezwykle ciekawą kreacją świata.
Vezuwia to miasto zbudowane we wnętrzu wulkanu, w którym wyznacznikiem statusu społecznego jest to, które piętro zamieszkujesz. Jak łatwo się domyślić, dolne piętra są niezwykle przepełnione, a mieszkańcy najwyższych mają dla siebie sporo miejsca. Taka sytuacja prędzej czy później prowadzi do konfliktu i buntu części społeczeństwa, która czuje się pokrzywdzona. Jedną z grup, które mogą liczyć na przywileje, są elektrycy, z racji tego, że dbają o funkcjonowanie potężnej elektrowni, zapewniającej światło całemu miastu. Bardzo ciekawy jest wątek magiczny w powieści. Bohaterowie mogą czerpać moc z energii, również tej pochodzącej od drugiego człowieka, chociaż jest to zabronione i surowo karane. W powieści znajdziemy cały wachlarz różnorodnych postaci, od fajtłapy Felixa, przez strażników i kupców, po tajemniczego Khadę. Bohaterowie ci są wielobarwni i bardzo dobrze scharakteryzowani. Akcja powieści jest wielowątkowa, sporo tu intryg, zdrad i knowań, dzięki czemu nie sposób się nudzić. Książkę czyta się bardzo dobrze, chociaż jest kilka fragmentów, przy których trzeba się skupić, jak choćby opisy techniczne dotyczące pracy elektrowni. Jest ich sporo, ale autor przedstawił je w sposób przystępny i zrozumiały dla osób, które nie zajmują się tym na co dzień. Powieść jest niezwykle ciekawa, intryga się zagęszcza, i nie wiadomo, jak dalej potoczy się ta historia. Ja z niecierpliwością czekam na kontynuację i polecam!
[współpraca recenzencka]
Vezuwia to miasto zbudowane we wnętrzu wulkanu, w którym wyznacznikiem statusu społecznego jest to, które piętro zamieszkujesz. Jak łatwo się domyślić, dolne piętra są niezwykle przepełnione, a mieszkańcy najwyższych mają dla siebie sporo miejsca. Taka sytuacja prędzej czy później prowadzi do konfliktu i buntu części społeczeństwa, która czuje się pokrzywdzona. Jedną z grup, które mogą liczyć na przywileje, są elektrycy, z racji tego, że dbają o funkcjonowanie potężnej elektrowni, zapewniającej światło całemu miastu. Bardzo ciekawy jest wątek magiczny w powieści. Bohaterowie mogą czerpać moc z energii, również tej pochodzącej od drugiego człowieka, chociaż jest to zabronione i surowo karane. W powieści znajdziemy cały wachlarz różnorodnych postaci, od fajtłapy Felixa, przez strażników i kupców, po tajemniczego Khadę. Bohaterowie ci są wielobarwni i bardzo dobrze scharakteryzowani. Akcja powieści jest wielowątkowa, sporo tu intryg, zdrad i knowań, dzięki czemu nie sposób się nudzić. Książkę czyta się bardzo dobrze, chociaż jest kilka fragmentów, przy których trzeba się skupić, jak choćby opisy techniczne dotyczące pracy elektrowni. Jest ich sporo, ale autor przedstawił je w sposób przystępny i zrozumiały dla osób, które nie zajmują się tym na co dzień. Powieść jest niezwykle ciekawa, intryga się zagęszcza, i nie wiadomo, jak dalej potoczy się ta historia. Ja z niecierpliwością czekam na kontynuację i polecam!
[współpraca recenzencka]
| Mariusz Czerwiński | (2.08.2025) |
„Vezuwia” autorstwa Tomasza Harasimiuka, wydana przez Wydawnictwo Novae Res
Współpraca barterowa: Wydawnictwo Novae Res
Vezuwia to miasto wulkaniczne, gdzie status społeczny zależy od piętra, a energia zasila również ludzi. Do tego świata trafia Felix - chłopak z pustyni, przypadkiem uznany za elektryka. Zyskuje dostęp do elektrowni skrywającej niebezpieczne tajemnice. Wkrótce wplątuje się w spisek, w którym stawką jest władza, wiedza i przetrwanie.
Trudno mi pisać tę recenzję, gdy sam nie wiem, co myśleć o tej książce. „Vezuwię” czyta się dobrze, autor płynnie operuje językiem, a realia mocno intrygują. W powieść można wsiąknąć dość szybko, i perypetie wszystkich postaci śledzi się z zaciekawieniem. Blurb sugeruje, że głównym bohaterem jest Felix, ale na przestrzeni całości nie jestem już taki pewny. Wątków jest sporo, i Felix w tym wszystkim jest chyba najmniej interesujący. Co prawda jest nam (czytelnikom) bliski, bo - tak jak my - jest nowy w mieście, więc wraz z nim próbujemy się w nim rozeznać. Niemniej, jest fajtłapowaty, mało charyzmatyczny i dosyć bierny.
Jestem pod dużym wrażeniem aspektu science fiction, momentami przywodzącego na myśl steampunk. Autor postarał się wprowadzić klimatyczne opisy naukowe z pogranicza fizyki, elektrotechniki, mechaniki. Momentami jednak przesadził, pozostawiając mnie w niezrozumieniu i niewiedzy - jak Felixa. Mimo to, opisy te niezwykle budują klimat całej skomplikowanej metropolii.
„Vezuwia” nie zachwyciła mnie tak, jak bym chciał. Trudno powiedzieć, co jest tego przyczyną. Z obiektywnego punktu widzenia jest to bardzo udany debiut, jednak nie potrafiłem zaangażować się emocjonalnie w opisywane wydarzenia. Osobiście brakowało mi mapy do orientacji w przestrzeni. Uważam także, że zbyt dużo czasu spędziliśmy w elektrowni wraz z Felixem lub poza murami Vezuwii z Kapitanem, by naprawdę poczuć esencję samego miasta. Niemniej polecam spróbować każdemu, kto chce doświadczyć czegoś nowego w gatunku, który trudno jednoznacznie sklasyfikować.
Dla wszystkich fanów science fiction/fantasy w estetyce bliskiej steampunku, którzy lubią, gdy bohaterem jest całe miasto, a nie poszczególni bohaterowie. Wierzę, że w kolejnych tomach Vezuwia nabierze jeszcze więcej klimatu, stając się bardzo charakterystycznym miejscem akcji w tego typu powieściach. Nie idealna, ale z potencjałem, który warto śledzić!
Współpraca barterowa: Wydawnictwo Novae Res
Vezuwia to miasto wulkaniczne, gdzie status społeczny zależy od piętra, a energia zasila również ludzi. Do tego świata trafia Felix - chłopak z pustyni, przypadkiem uznany za elektryka. Zyskuje dostęp do elektrowni skrywającej niebezpieczne tajemnice. Wkrótce wplątuje się w spisek, w którym stawką jest władza, wiedza i przetrwanie.
Trudno mi pisać tę recenzję, gdy sam nie wiem, co myśleć o tej książce. „Vezuwię” czyta się dobrze, autor płynnie operuje językiem, a realia mocno intrygują. W powieść można wsiąknąć dość szybko, i perypetie wszystkich postaci śledzi się z zaciekawieniem. Blurb sugeruje, że głównym bohaterem jest Felix, ale na przestrzeni całości nie jestem już taki pewny. Wątków jest sporo, i Felix w tym wszystkim jest chyba najmniej interesujący. Co prawda jest nam (czytelnikom) bliski, bo - tak jak my - jest nowy w mieście, więc wraz z nim próbujemy się w nim rozeznać. Niemniej, jest fajtłapowaty, mało charyzmatyczny i dosyć bierny.
Jestem pod dużym wrażeniem aspektu science fiction, momentami przywodzącego na myśl steampunk. Autor postarał się wprowadzić klimatyczne opisy naukowe z pogranicza fizyki, elektrotechniki, mechaniki. Momentami jednak przesadził, pozostawiając mnie w niezrozumieniu i niewiedzy - jak Felixa. Mimo to, opisy te niezwykle budują klimat całej skomplikowanej metropolii.
„Vezuwia” nie zachwyciła mnie tak, jak bym chciał. Trudno powiedzieć, co jest tego przyczyną. Z obiektywnego punktu widzenia jest to bardzo udany debiut, jednak nie potrafiłem zaangażować się emocjonalnie w opisywane wydarzenia. Osobiście brakowało mi mapy do orientacji w przestrzeni. Uważam także, że zbyt dużo czasu spędziliśmy w elektrowni wraz z Felixem lub poza murami Vezuwii z Kapitanem, by naprawdę poczuć esencję samego miasta. Niemniej polecam spróbować każdemu, kto chce doświadczyć czegoś nowego w gatunku, który trudno jednoznacznie sklasyfikować.
Dla wszystkich fanów science fiction/fantasy w estetyce bliskiej steampunku, którzy lubią, gdy bohaterem jest całe miasto, a nie poszczególni bohaterowie. Wierzę, że w kolejnych tomach Vezuwia nabierze jeszcze więcej klimatu, stając się bardzo charakterystycznym miejscem akcji w tego typu powieściach. Nie idealna, ale z potencjałem, który warto śledzić!
| Paulina Rudnicka-Kępa | (11.09.2025) |
To nie jest zwykła powieść science fiction. To filozoficzna i polityczna podróż do miasta wykutego we wnętrzu wulkanu. To książka pełna detali, które mogą przytłoczyć. Jeśli jednak fizyka, elektryka i zasady działania urządzeń to Twój konik, będzie to dla Ciebie wisienka na torcie. Dawno nie spotkałam tak dokładnie wykreowanego świata. Autor konsekwentnie buduje zasady funkcjonowania miasta, jego historię, hierarchię i strukturę. “Vezuwia” to POLITYCZNA ROZGRYWKA. W mieście wykutym we wnętrzu wulkanu, będącym symbolem kontroli i hierarchii, energia elektryczna jest czymś wyjątkowym. Nie zasila jedynie urządzeń, ale również ludzi i struktury społeczne. Jak? Umiejętnie użyta dodaje niebywałej siły. ZOSTANIE TU ELEKTRYKIEM TO JAK WYGRAĆ ŻYCIE! Poniekąd... Jeden z głównych bohaterów, Felix, w momencie zagrożenia życia kłamie, iż jest elektrykiem. Kłamstwo to jednak w Vezuwii jest surowo karane. Felix, nieświadomy konsekwencji swoich działań, aby ukryć nieprawdę, zostaje wplątany w sieć politycznych intryg i spisków, a tym samym trafia do samego serca Vezuwii… ELEKTROWNI. To na niej skupia się duża część fabuły. Harasimiuk z ogromną pieczołowitością opisuje zasady jej działania - od teorii fizycznych, przez definicje, aż po dokładne zasady funkcjonowania niektórych urządzeń. Dla czytelników z technicznym zacięciem może być to fascynujące; dla mnie aż tak ogromna szczegółowość spowalniała akcję i często odciągała moją uwagę od fabuły, niekiedy nawet nudziła. FABUŁA ROZWIJA SIĘ POWOLI. Autor kładzie duży nacisk na budowanie świata i wyjaśnienie zasad w nim panujących. Dlatego też przygoda z „Vezuwią” przypomina swojego rodzaju eksplorację, co sprawia, że momenty zwrotne są subtelne, a sama akcja rozwija się powoli. Tajemnice, niedopowiedzenia, zasady działania systemu i technologii - to na tym autor buduje historię. POZNAJEMY TU: FELIXA - Bohater przez przypadek. Człowiek z zewnątrz, z krainy rządzącej się zupełnie innymi zasadami, który przez kłamstwo i strach trafia do centrum wydarzeń. To jego perspektywa pozwala nam spojrzeć na Vezuwię z dystansu. Wydaje się nieco naiwny, jednak jego ciekawość, niepokój i moralne rozterki sprawiły, że szybko obdarzyłam go sympatią. Raczej reaguje na wydarzenia, niż działa, co pozwala dostrzec, że świat i system dominują nad jednostką i jej wolą. VIRAEL to silna kobieta, kapitan grupy uderzeniowej. Jej decyzje i emocje doprowadziły do degradacji i niejako wyrzucenia z miasta — w celu odkrycia politycznych intryg, buntowników i zagrożeń z zewnątrz. Jej podróż dodawała tempa akcji, a rozdziały jej poświęcone były świetną odmianą od powolnego rytmu głównej narracji. W tle pojawia się wiele postaci drugoplanowych, mających mniejszy lub większy wpływ na fabułę i życie w mieście. Są to przedstawiciele administracji, straży, artyści, buntownicy, przedstawiciele „mafii”, elektrycy, naukowcy i zwykli mieszkańcy. Początkowo zdarzało mi się pogubić w imionach, kto jest kim. Choć postacie te często nie są szczegółowo opisane, stanowią ważny kontekst społeczny. Każdy z nich jest trybikiem w tej wielkiej machinie. Czy zapałałam do kogoś ogromną sympatią? Raczej nie. Losy Felixa śledziłam z ciekawością, jednak przytłaczała mnie ilość technologicznych wyjaśnień w rozdziałach jemu poświęconych. Virael — jej losy nadawały tempa akcji, ale sama postać wydawała mi się płaska, momentami wręcz irytująca. MOTYWY PRZEWODNIE: PRZYPADEK JAKO SIŁA SPRAWCZA. Główny bohater trafia do elektrowni przez przypadek, kłamstwo i strach. Nie jest wybrańcem ani geniuszem. To ciekawe przełamanie schematu bohatera, który „ma misję”. Z zainteresowaniem obserwowałam, jak człowiekowi nie nadano z góry celu, lecz tworzy go sobie sam. MIASTO JAKO ORGANIZM. Vezuwia to nie tylko miejsce — to poniekąd żywy organizm. Oddycha energią, broni się przed zmianą, reaguje na wszystkie „zakłócenia”. To system społeczny, hierarchia, która przypomina układ nerwowy. Jest ona odbiciem ludzkiego umysłu. TOŻSAMOŚĆ, CZY MASKA? Felix udaje elektryka, przestępcy noszą maski, inni ukrywają swoją przeszłość i niezwykłe talenty. Tu nikt nie jest tym, kim się wydaje na pierwszy rzut oka. Sam motyw masek dodaje postaciom fałszu, dwulicowości. Więc pytanie: czy w świecie zdominowanym przez system można pozostać sobą? Dość fajnym motywem była sama możliwość wykorzystania energii elektrycznej w sposób wykraczający poza znane nam użytkowanie. Energia staje się paliwem człowieka - czymś, co pozwala mu zdobyć ponadnaturalne siły, a w niektórych przypadkach również przetrwać. Jej brak niekiedy jest równoznaczny z porażką. STYL: DBAŁOŚĆ O SZCZEGÓŁY. Harasimiuk pisze z wyraźną pasją do energetyki, fizyki i technologii. Wszystko jest tu dopieszczone - od definicji po wyjaśnienie zasad działania urządzeń. Fragmenty te chwilami przypominają podręcznik akademicki. Opisy często dominują nad akcją i spowalniają tempo. Pełna recenzja: https://www.instagram.com/p/DOdkMwZjEle/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=MzRlODBiNWFlZA==
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Ci, którzy kupili tę książkę, kupili również:
![]() |
Mesjasz. Comeback — Leszek Kumański Powrót Mesjasza na Ziemię to swoisty, moralny armagedon!
Jezus wbrew woli Boga Ojca, który zwątpił w człowieka, wraca na Ziemię, by ocalić świat przed Apo... |
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res




