Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> To, co ważne — Weronika Żymełka
To, co ważne — Weronika Żymełka

To, co ważne

Cena: 29,00 zł 24,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Czasem potrzeba tylko chwili, by odkryć, że to, co ważne, jest na wyciągnięcie ręki.

W życiu trzydziestoletniej Karoliny nie brakuje trudnych momentów. W jej pamięci wciąż powraca widmo traumatycznych wydarzeń sprzed lat, a codzienność przytłacza mnóstwem drobnych zmartwień i problemów, którym stara się jednak dzielnie stawiać czoła. Pomagają jej w tym trzy najważniejsze dla niej osoby: córka Emilka, babcia Marysia i przyjaciółka Marta. A pewnego dnia nieoczekiwanie pojawi się też mężczyzna, który szybko stanie się kimś więcej, niż tylko przypadkowym znajomym...
Czy mimo wszystkich przeciwności losu, ich związek będzie miał szansę na przetrwanie? Czy Karolina w końcu pogodzi się z tragediami, które dręczą ją od lat? I czy wyzwoli się od ciężaru tajemnicy, którą stara się ukryć przed całym światem?

- Emilka! – Karolina krzyczała, ile sił w płucach.
Emilka jednak nie reagowała. Jechała pewnie przed siebie.
W tym samym momencie kierowca czarnej limuzyny stracił panowanie nad swoim samochodem. Jego auto balansowało między prawą stroną jezdni a lewą. Było coraz bliżej Emilki. Dziewczynka zatrzymała się i odwróciła w kierunku mamy i cioci.
- Emilka! – W powietrzu rozległo się jednobrzmiące wołanie dwóch rozgorączkowanych i oszalałych do granic możliwości głosów kobiecych.
Po nich nastąpił już tylko przejmujący huk i głucha cisza...


Weronika Żymełka - urodziła się w małej miejscowości Lasaki na Śląsku. Ukończyła studia magisterskie na filologii germańskiej oraz podyplomowe na filologii polskiej. Ma uprawnienia do nauczania edukacji plastycznej w zakresie sztuk plastycznych. Dzięki kierunkowemu wykształceniu może spełniać się w wymarzonej pracy w szkole. W wolnym czasie gra na organach. Hoduje kotkę o imieniu Nutka.
Książka To, co ważne jest jej debiutem literackim.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 260
  • ISBN: 978-83-8147-031-5

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Angelika Ślusarczyk  (11.08.2018)
Okładka tej książki jest przedstawiona w jasnych barwach, co przynajmniej mi skojarzyło się z leniwymi porankami, spędzanymi z moim ukochanym. Zawsze budzę się pierwsza, a promienie słońca przebijają się przez zasłony. Kojarzy mi się również z letnimi zachodami słońca, wtedy też jest to światło takie... piękne. Widzimy na okładce dwie osoby, kobietę i małą dziewczynkę, bardzo możliwe, że jest to Karolina i Emilka.
Książka ta posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed urazami mechanicznymi. ;) Na jednym z nich przeczytacie kilka słów o debiutantce, a na drugim fragment lektury.
Czcionka jest duża, dzięki czemu czyta się wygodnie, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. :)

Musze przyznać, że jestem mil zaskoczona. Kolejny debiut, który wypadł w mojej ocenie dość dobrze. Ale to świadczy o tym, że mamy naprawdę wielki potencjał, tylko musimy umieć go wykorzystać. Pióro debiutantki jest lekkie i przyjemne, nie sprawiające jakichkolwiek problemów przy czytaniu. Niemal od razu weszłam do świata bohaterów i zawsze stojąc obok nich obserwowałam, co się dzieje. Ciesze się z tego, ponieważ nie zawsze można wejść do świata postaci z niebywałą lekkością. A w tym przypadku zachodzi to niemal od razu.
Myślę, że warto pielęgnować dar do pisania, jaki posiada autorka i trzymam kciuki, by wydała jak najwięcej powieści, które nie raz nas jeszcze zaskoczą. :)

Karolina to nasza główna bohaterka, która jest też w przeważającej części naszą narratorką. Chwilami oddaje kilka rozdziałów Adamowi.
Czy jest kobietą, którą moglibyśmy polubić? Oczywiście. Los traktuje ją źle, dosłownie jej nie szczędzi, a ta mimo wszystko stara się dobrze żyć, zapewniając jak najlepszy byt swojej córce oraz babci stara się pomóc w domowych czynnościach. Jak wiadomo, każdy z nas potrzebuje odpoczynku, relaksu, jednakże najczęściej wychodziło na to, że Karolina na to nie ma czasu. Było mi jej szkoda, nawet bardzo. Cały czas trzymałam za nią kciuki i chciałam, by się jej w końcu powiodło. Jakiego trzeba mieć pecha, by los raz po raz podcinał jej skrzydła?
Z kolei Adam również swoje przeżył i nie możemy powiedzieć, że jest szczęśliwy. Prowadzi w miarę stabilne życie, ale czegoś mu brakuje. W jego duszy i głowie pustka sieje zło... Jego też polubiłam. Ogólnie postacie może nie są aż za bardzo zarysowane, ale różnią się od siebie. Na przykład Marta, przyjaciółka Karoliny działała mi na nerwy okropnie. Chwilami miałam ochotę udusić ją gołymi rękami, naprawdę. :P
Reasumując uważam, że są to dobrze wykreowani bohaterowie, których moglibyśmy spotkać w naszym życiu.

Czytając te powieść, myślę, że nie powinniście się nudzić. Mnie interesował ciągle dalszy ciąg. Co czeka na bohaterów na następnej stronie? Co się wydarzy? Dlatego też książka niemal znikła mi z oczu, tak szybko ją pochłonęłam. Czytałam ją jak widzicie przed korektą, a więc równocześnie zaznaczałam błędy i zapisywałam je, by później wysłać je do wydawnictwa. Mam nadzieję, że ktoś przeczyta moje uwagi odnośnie lektury i poprawi je. Bo chwilami denerwowały.
Jest to interesująca historia o życiu, wydarzeniach, jakie i nam mogą się przytrafić. I najbardziej za tę życiowość, ciąg niespotykanych wydarzeń cenię lekturę najmocniej.

Co do zdania na okładce, a raczej fragmentu powieści zgodzę się w stu procentach: "Życie jest piękne, a to, co ważne, jest tuż obok nas...".
Nie wiemy, czym zaskoczy nas autorka. A zrobi to nie raz i nie dwa. Nie sposób jej przewidzieć wydarzeń, jakie są napisane na kartach tej książki. Jest to jak dla mnie kolejny plus.

Czy mam jakieś zastrzeżenia? Chyba nie. Wydaje mi się, że pisarka wykorzystała swój potencjał i zawarła wszystko, co potrzebne. Nic nie trzeba tu dodawać, nic nie trzeba odejmować. Jest tak, jak być powinno. Podświadomie przeczuwałam, że książka będzie warta uwagi i nie myliłam się. Jestem zadowolona z tego, co dostałam, nawet bardzo. Jest to jeden z lepszych debiutów, jakie czytałam i myślę, że i Wam może przypaść do gustu. Ale czy dacie jej szansę?

Reasumując zdecydowanie polecam tę lekturę wszystkim zainteresowanym. Młodszym, starszym. Zawarte w tej powieści jest samo życie, wydarzenia, które równie dobrze mogą przydarzyć się i nam.
Ja polecam i ciesze się, że mam ją w swoich zbiorach.


  Marlena Hryciuk  (20.08.2018)
"To, co w życiu ważne", pochłonęłam pewnego leniwego letniego popołudnia. Skorzystałam z tego, że miałam dłuższą chwilę dla siebie, dlatego od razu chwyciłam za książkę, której opis z tyłu okładki bardzo mnie zainteresował. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony, nic więc dziwnego, że uporałam się z nią w kilka godzin. To lekka lektura, aczkolwiek nie brakuje w niej też poruszających opisów i momentów. Poznajemy bohaterów, którzy wydają się bardzo realni i którzy borykają się z różnymi problemami. To nie jest słodka książeczka o miłości, w której dwoje ludzi zakochuje się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. Każda postać ma za sobą pewne przejścia, niesie ze sobą bagaż doświadczeń, o których nie wie nikt. Jestem dość wrażliwą osobą, dlatego czytając książkę, udzielały mi się różne emocje. Był śmiech, ale i smutek. Książkę uważam za bardzo dobrą, aczkolwiek trochę zaskoczyło mnie zakończenie powieści. Dlaczego? Gdy już wszystko zaczynało trafiać na właściwe tory, a akcja zaczynała się rozwijać zauważyłam, że właśnie przeczytałam ostatnią stronę książki! Czułam lekki niedosyt, dlatego mam nadzieję, że nie jest to koniec tej historii i doczekam się kontynuacji. Mimo to, debiutancką powieść Weroniki Żymełki, uważam za wspaniałą lekturę i serdecznie ją polecam!


  Weronika Niedziółka  (9.09.2018)
,,Wierzę, że nic nie dzieje się przez przypadek, wiesz? We wszystkim zawarty jest tajemny zamysł, którego nie pojmujemy. (...) Wszystko stanowi część czegoś, czego nie możemy pojąć, ale co nami włada."

~ Carlos Luiz Zafón ,,Cień wiatru"

Niestety dzisiaj nie mowa o Zafonie, a jedynie o przypadku. Dzisiejsza recenzja jest o książce Weroniki Żymełki, którą poznałam przez przypadek, stąd cytat tego wspaniałego autora.

Weronika Żymełka ukończyła studia magisterskie na filologii germańskiej oraz podyplomowe na filologii polskiej. Ma uprawnienia do nauczenia edukacji plastycznej w zakresie sztuk plastycznych. Dzięki wykształceniu kierunkowemu może spełniać się w wymarzonej pracy w szkole. W wolnym czasie gra na organach. Ma kotkę o imieniu Nutka. Książka ,,To, co ważne" jest jej debiutem literackim.

Ta książka opowiada o trzydziestoletniej Karolinie, w której życiu nie brakuje trudnych momentów. Przez cały czas, mimo upływu lat przypominają jej się drastyczne chwile z przeszłości. Nadal rany w jej sercu bolą tak samo.

Jej codzienność nie jest także kolorowa, praca w szkole mimo wielu dobrych stron ma także te złe, a mianowicie niskie zarobki, uczniów robiących sobie wiele żartów z nauczycieli, wiele godzin w domu poświęcanych na sprawdzanie sprawdzianów i kartkówek. Dodatkowo choroba babci przysparza jej kolejnych zmartwień.

Jej życie ma także dobre strony. Babcia Marysia od wielu lat jest jej opoką, wzorem i osobą, która zawsze będzie dla niej wiele znaczyła. Zwariowana przyjaciółka Marta wnosi do życia Karoliny wiele radości, niespodziewanych chwil, jak i wsparcie. Jednak najważniejsza dla trzydziestolatki jest jej czteroletnia córeczka, największa miłość. Pewnego dnia małej grozi niebezpieczeństwo, chwila grozy zmieni wszystko.


Na samym początku, przez jakieś dziesięć stron miałam wrażenie, że autorka pisze o sobie. Skąd takie skutki? Pani Weronika, jak i jej bohaterka mają wiele wspólnego m.in. obie są nauczycielkami, mają związek z językiem niemieckim, a także są posiadaczkami kotek. Jednak później to wrażenie znikło.

Karolina była ciekawą postacią, dość nietypową, nawet jeżeli była nauczycielką to także osobą godną przykładu, która przeszła przez wiele chwil cierpienia, ale mimo wszystko nie daje się pokonać przez smutek, walczy dalej o lepszą przyszłość dla siebie i swojej córeczki.

Mała Emilka to przykład idealnego dziecko, roześmianego, cieszącego się chwilą. Mimo iż ma jedynie cztery latka, wykazała się niezwykłą odwagą i przysłużyła babci w chwili trwogi. Ponadto jest dziewczynką, która wprowadziła jednego z bohaterów na właściwą ścieżkę.

Babcia? To osoba do naśladowania, mimo tego, co przeszła, i tego, co obecnie dzieje się w jej życiu nie daje niczego po sobie poznać, ukazuje swoją siłę. Często doradza Karolinie w wielu sprawach, jednak nie wtrąca się nachalnie w jej życie. Opiekuje się także Emilką, kiedy jej wnuczka jest w pracy.

Natomiast Marta jest najbardziej wybuchową postacią w tej książce. Jest słońcem, które rozświetla życie babci Marysi, Emilki i Karoliny. Może czasami nieco irytuje główną bohaterkę, ale także jest osobą, bez której nie mogłaby żyć. A nam dostarcza wiele chwil śmiechu, zwrotów akcji.


Ta książka była w pewnych momentach śmieszna, wiele rzeczy, nawet związanych ze szkołą mnie bawiło, także Marta no i niesamowita Emilka.
Nie obyło się jednak bez chwil smutku, współczucia, których było sporo i to one nadały tej książce inny charakter. Uświadamia to nam, jakie jest życie, często to, co jest niewidoczne i blisko jest dla nas ważne.

Jestem zadowolona, że przeczytałam tę książkę. Dostarczyła mi wielu tematów do przemyśleń, zabrała do innego świata, ale także rozśmieszyła.





,,Życie jest jednak piękne... - wyszeptała.
Jest piękne.
Bo to, co ważne jest tuż obok nas..."

Dodaj własną recenzję