Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Sensacja -> Szpony diabła — Marek Boszko-Rudnicki
Szpony diabła — Marek Boszko-Rudnicki

Szpony diabła

Cena: 39,99 zł 33,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Góry Stołowe kryją wiele tajemnic.

Jedną z nich jest miejsce, które od zakończenia wojny strzeżone jest przez tajemniczą grupę. Jej członkowie pilnują, by to, co zostało ukryte z rozkazu najwyższych władz niemieckich III Rzeszy, nawet dziś nie dostało się w niepowołane ręce. Przypadek sprawia, że zaczynają tracić kontrolę nad sytuacją. A wszystko za sprawą dziennikarza, który otrzymuje na międzynarodowym targu staroci tajemniczą, zardzewiałą skrzynkę, która była przeznaczona dla kogoś innego. Zaczyna się polowanie. Ktoś chce za wszelką cenę odzyskać dziwny artefakt. Dziennikarz i jego przyjaciel, od lat poszukujący tajnej broni Hitlera, muszą teraz stawić czoła zagrożeniu, przed którym nie ochroni ich nawet policja i tajne służby. Istnieją bowiem tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego…

Brutalna, ostra jazda w otoczeniu, które tylko pozornie wydaje się sielankowe. Marek Boszko-Rudnicki i tym razem nie zawiódł, tworząc prequel powieści „Remedium 111”.

Müller wziął głęboki oddech, raz jeszcze spojrzał na wejście do tunelu, gdzie jeszcze było słychać strzały SS-manów z Totenkopfverbände likwidujących więźniów, zacisnął zęby i zdecydowanie przekręcił przełącznik na skrzyni.
Żołnierze zasłonili uszy.
W tym momencie przednia część góry głęboko jęknęła, podniosła się i zaraz po tym jakby z westchnieniem głębokiego pomruku zapadła się do wnętrza.


Marek Boszko-Rudnicki - dziennikarz i redaktor kilku tytułów prasowych, laureat nagród dziennikarskich SDP, SDRP oraz BCC. Wykształcenie - informatyk, pasje - historia, paleoastronautyka i góry. Autor wielu publikacji dotyczących tajemnic historii i odkryć z pogranicza nauki nieakademickiej oraz kilku książek, w tym „Remedium 111” i „Kołowrót dziejów” oraz kilkukrotnie wznawianej, kontrowersyjnej pozycji „Bękarty bogów”.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Sensacja
  • Wydawca: Novae Res, 2019
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 422
  • ISBN: 978-83-8147-591-4

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Oskar Masternak  (8.12.2019)
Marek Rudnicki postanowił zaskoczyć swoich czytelników i zamiast kontynuacji "Remedium 111" dostajemy jego prequel.

Znów spotykamy się z Peterem, młodym dziennikarzem szczecińskiej gazety i portalu internetowego, który próbuje rozwikłać zagadkę związaną z strzeżoną przez siedemdziesiąt lat tajemnicą II wojny światowej.

Autor w mistrzowski sposób łączy mało znane wątki historyczne z fikcją literacką. "Szpony Diabła" czyta się jednym tchem i na długo pozostają w pamięci.

Pisarz, który na co dzień pracuje jako dziennikarz, zdradza również to, jak wygląda praca we współczesnej redakcji.

W efekcie otrzymujemy książkę napisaną żywym i oryginalnym językiem, w której akcja nabiera tempa z każdym kolejnym zdaniem. Jest to pozycja na rynku, po którą śmiało może sięgnąć każdy, kto lubi dobrze napisaną powieść sensacyjno-historyczną.


  ROBERT LEŚNIAKIEWICZ  (9.12.2019)
Podobnie jak "Remedium 111" tak i "Szpony diabła" stanowią jedna z najciekawszych powieści sensacyjno-awanturniczych napisaną w stylu Forsytha, Mac Leana i Ludluma razem wziętych. Ale siłą tych powieści jest osadzenie ich w polskich, współczesnych realiach i ruszenie odwiecznych zagadek historii naszej cywilizacji. To właśnie sprawia, że czyta się to jednym tchem i przez całą noc - sic! Dlatego właśnie polecam ją na długie jesienne i zimowe wieczory, a także na plażę. Pozdrawiam Autora!


  Katarzyna Raczkowska  (31.12.2019)
UWAGA! UWAGA! To ja teraz „Remadium 111” poproszę!
Kto by pomyślał, że pasja może stać się niebezpieczna, a okazana życzliwość wplątać w wydarzenia znane z kina i powieści awanturniczych. Że trafić można do czarnej dupy i poczuć kopnięcie diabła 
Ta książka pełna jest pasjonatów ze swoim osobistym bzikiem, i jeżeli chcesz poczuć, jak to jest mieć takiego bzika, to bierz i czytaj!
Dla osób lubiących snuć teorie spiskowe lub choćby o nich poczytać będzie to doskonała lektura na ten zimowy czas.
Polska, to taki kraj, w którym echo II Wojny Światowej wciąż rozbrzmiewa. A skoro sam Hitler miał tu swoją kwaterę (Wilczy Szaniec), to nic dziwnego, że gdzieś na terenie naszego kraju można spodziewać się jeszcze wielu niespodzianek. Takim miejscem mogą być Góry Stołowe. To tu tajna grupa, która powstała u schyłku wojny, bo w 1945 roku strzeże miejsca, które kryje tajemnice. Ale są też inne grupy zapalonych szperaczy, poszukiwaczy ze wspomnianym wcześniej bzikiem, które potrafią poradzić sobie z każdą zardzewiałą skrzynką, starym dokumentem i nawet z bronią.
Peter, Robert, Krzemu i Gerhard. Dziennikarz, były komendant WOP, glina i wielbiciel pojazdów z czasów II Wojny Światowej. To oni udają się śladami, które sypią się jak z rękawa, by… I zapewne tajemnica spoczywałaby nadal w ukryciu, gdyby nie zbiegi okoliczności i pochopne decyzje po stronie tych, co strzec mieli.
Na jarmarku w sektorze rumuńskim wybucha pożar. Jak się okazuje, ma on na celu ukrycie morderstw. Ofiarą padają rumuńscy handlarze, od których Peter nabył nóż i otrzymał niespodziewany prezent. I może jeszcze to nie wzbudziłoby aż takiej uwagi Petera, ale już próba włamania do jego mieszkania i zamach na jego życie… to nie zwykłe nadepnięcie komuś na odcisk. Oczywiście całe tajne służby nie tylko naszego kraju się tu pobawią.
Mnie porwała akcja i wysnute hipotezy, a dodatkowo zauroczyły opisy tych nieznanych mi jeszcze gór. Muszę namówić męża na wycieczkę.
Gorąco polecam, a ja muszę pouśmiechać się do wydawnictwa o Remedium 111.

Zapraszam na https://www.instagram.com/p/B6wF2DIhXlS/


  Sandra Gałka  (22.11.2019)
www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

Peter- mieszkający w Szczecinie dziennikarz, w wyniku zbiegu okoliczności, wchodzi w posiadanie tajemniczej kasetki, co zapoczątkowuje ciąg nieprzewidzianych zdarzeń, przez które nie tylko on, ale również jego przyjaciele znajdą się w poważnym niebezpieczeństwie. Nieświadomi trafiają na trop tajnej broni Hitlera, która ukrywana jest od czasów wojennych i komuś bardzo zależy, by nie wpadła w niepowołane ręce...

Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę, jest naprawdę ciekawy, intrygujący i daje autorowi spore pole do działania, gdyż temat tajemnic II wojny światowej jest bardzo wdzięczny i, moim zdaniem, kompletnie niewykorzystany w powieściach sensacyjnych. Niestety muszę być brutalnie szczera, bo na dobrym pomyśle kończy się mój zakres komplementów pod adresem autora i książki...

Akcja rozwija się niezwykle wolno, dodatkowo jest na tyle "porozrzucana", że w początkowych rozdziałach ciężko jest się połapać, o co tak naprawdę chodzi i, który wątek jest główny, a które są poboczne. Dodatkowo w powieści jest olbrzymia ilość nic niewnoszących opisów, które mnie osobiście niesamowicie nużyły, do tego stopnia, że walczyłam sama ze sobą, żeby w ogóle przebrnąć przez pierwszą połowę książki, gdyż na dobrą sprawę, myślę, że gdybyście czytali co trzecią stronę, również bylibyście na bieżąco z całą akcją powieści. Na szczęście po około dwusetnej stronie akcja nabrała tempa i całość zaczęła wyglądać obiecująco i naprawdę ucieszyłam się, że książka jest jeszcze do uratowania. Niestety na sam koniec autor najwidoczniej próbował się pochwalić swoją wybujałą fantazją (lub też poczuciem humoru), gdyż zakończenie jest tak kompletnie abstrakcyjne, że czytając je, nie wiedziałam, czy mam zacząć się śmiać, czy też może walić głową w ścianę.

Są takie książki, które okropnie mnie denerwują, bo mają wszystko, dzięki czemu mogłyby być jedynymi z ciekawszych powieści, a z jakichś powodów wypadają blado i do tej właśnie grupy zaliczam "Szpony diabła"- powieść sensacyjna z olbrzymim, niewykorzystanym potencjałem, genialny pomysł na fabułę rozbił się o... no co właśnie, o co? O problemy z warsztatem autora? O brak pomysłu na pokierowanie akcją? A może usilne połączenie zbyt wielu wątków? Ciężko powiedzieć, pewnie wszystko po trochę. Cóż więcej mogę powiedzieć? Jestem rozczarowana, okropnie rozczarowana i szczerze- nie wiem, czy zdecydowałabym się sięgnąć po kolejną książkę autora...

Dodaj własną recenzję