Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> Stand by me — Agata Czykierda-Grabowska
Stand by me — Agata Czykierda-Grabowska

Stand by me

Cena: 33,00 zł 28,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Jest tylko jedna taka noc w roku. Noc, podczas której liczy się tylko miłość.

Sara właśnie zakończyła fatalny związek z Damianem. Sposobem na uleczenie jej zranionego serca i pozbycie się złych wspomnień mają być wakacje spędzone w rodzinnym mieście. Przypadek sprawia, że w tym samym czasie zjawia się tu Paweł – przystojniak, który ma opinię pożeracza kobiecych serc. Kiedy ich drogi się skrzyżują, rozpocznie się zacięta walka żywiołów. Sara bowiem doskonale zdaje sobie sprawę, z kim ma do czynienia. Jako najbliższa przyjaciółka jego siostry słyszała już wiele historii na temat kolejnych podbojów Pawła i wie, że ten typ mężczyzn zupełnie jej nie interesuje. A przynajmniej tak jej się wydaje...
Kiedy jednak nadejdzie Noc Kupały, ten magiczny czas, gdy wszystko sprzyja miłości, oboje nie będą mogli już ukrywać, że łączy ich znacznie więcej, niż chcieliby przyznać...

Gdy Paweł ją spostrzegł, w jego oczach pojawiło się zdumienie. Brwi uniósł wysoko, był skonfundowany albo zagubiony. Nagle na jego twarzy nastąpiła całkowita zmiana. Rozpromienił się, jakby zobaczył starego kumpla lub dobrego znajomego.
– Hej – przywitał się z uśmiechem, który wywołał przyspieszone bicie jej serca.
– Hej – odpowiedziała cicho, bojąc się, że głos ją zawiedzie.
Uspokój się, idiotko, napominała się w myślach. To Paweł. Co z tego, że jest przystojny? To debil.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 328
  • ISBN: 978-83-8147-000-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Weronika Tomala  (21.09.2018)
Autorka postawiła na narrację trzecioosobową, jednak przeplotła kolejne działy perspektywą Sary i Pawła ukazując raz po raz sytuację jednego, jak i drugiego bohatera – jak dla mnie wystarczająco pozwalając zbliżyć się do każdego z nich. Ona nie potrafi zaufać. Z jednak strony przyjacielska, z drugiej złośliwa. Wymagająca cierpliwości i wystawiająca nerwy Pawła na wielką próbę. Oj, gdyby nie był w niej zakochany, chyba dawno by sobie odpuścił. Tymczasem zaniknął mężczyzna skupiony wyłącznie na cielesnych podbojach, pojawił się w zamian za to pomocny, zdeterminowany i wiedzący jak dogodzić swojej kobiecie bohater. Oboje wypadli wiarygodnie, dlatego też chętnie kibicowałam im podczas tej niekoniecznie wybitnie wyboistej drogi. Gdybym jednak miała wybierać tę jedną postać, która wzbudziła moją sympatię, na pewno bez wahania postawiłabym na niego.

W tle rodzeństwo i przyjaciele. Pozytywne relacje oparte na uczciwości, ale także delikatnym cierpieniu. Autorka zrezygnowała z wielkich dramatów przeszłości, więc nie znajdziecie walczących z traumami i powstających z popiołu cierpiętników. Zostaje jednak przywołany motyw, który opracowała Agata Czykierda-Grabowska w pierwszym tomie tej serii – miłość Leny i Kuby, a więc zarazem niespełnione uczucie Pawła, który w myśl zakochania zakłócił swoją przyjaźń z serdecznym znajomym.

„Stand by me” to bez dwóch zdań powieść o miłości. Pojawiają się więc i sceny uniesień i szczera rozmowa, kolejne pokonywane wspólnie etapy i wolno budowane zaufanie. Wszystko w granicach dobrego smaku tak, by korzystnie pobudzić wyobraźnię złaknionego dobrego romansu czytelnika. To się autorce udało. Główną przeszkodą w relacji bohaterów okazuje się niechlubna renoma Pawła, owszem, mogąca budzić jakieś tam obawy, ale momentami zaborczość Sary wydawała mi się odrobinę przesadzona. Ta historia nie ma wielkich zwrotów akcji czy momentów zaskoczenia, akcja mknie powoli – oparta jednak na przyjemnych dialogach. Może spodziewałam się jakiegoś większego wstrząsu, który przerwałby ten spokojny trans, więc to wciąż „Adam” jest dla mnie najlepszą powieścią autorki. Nie oznacza to, że żałuję czasu poświęconego „Stand by me”, wręcz przeciwnie. Jeśli szukacie naturalnie wypadającej, potrafiącej pobudzić zmysły love story, sięgajcie śmiało.

https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/stand-by-me-agata-czykierda-grabowska.html#more


  Izabela Wyszomirska  (25.09.2018)
Sara właśnie zakończyła fatalny związek z Damianem. Sposobem na uleczenie jej zranionego serca i pozbycie się złych wspomnień mają być wakacje spędzone w rodzinnym mieście. Przypadek sprawia, że w tym samym czasie zjawia się tu Paweł – przystojniak, który ma opinię pożeracza kobiecych serc. Kiedy ich drogi się skrzyżują, rozpocznie się zacięta walka żywiołów. Sara bowiem doskonale zdaje sobie sprawę, z kim ma do czynienia. Jako najbliższa przyjaciółka jego siostry słyszała już wiele historii na temat kolejnych podbojów Pawła i wie, że ten typ mężczyzn zupełnie jej nie interesuje. A przynajmniej tak jej się wydaje...

Kiedy jednak nadejdzie Noc Kupały, ten magiczny czas, gdy wszystko sprzyja miłości, oboje nie będą mogli już ukrywać, że łączy ich znacznie więcej, niż chcieliby przyznać...

"Była zbyt wyrywna i agresywna, żeby mógł jej pozwolić na wszystko. Uśmiechnął się w myślach. To była dziewczyna z ogniem, którą po prostu trzeba obłaskawić, ale nie tradycyjnymi sposobami, tylko podstępem."

Głównym bohaterom z miejsca udało się wkraść do mojego serca. Ostre charakterki i ognisty temperament to ich znaki rozpoznawcze. I nawet to, że byli bardzo uparci i zaciekli w swoim postępowaniu, iż miałam ochotę nimi porządnie potrząsnąć, nie zmienił się względem nich mój stosunek. Oni nie tylko sobie, ale i mi działali na nerwy. Ale jakże ja to lubię w książkach. No po prostu iskrzyło między nami! Pawła poznałam w "Pierwszym razie" i muszę powiedzieć, że mocno mnie jego postać intrygowała. Wiadomo, że jak każdy facet, tak i on posiada zarówno wady, jak i zalety, potrafi zirytować, ale po bliższym poznaniu dużo zyskał moich oczach. Z kolei Sara to uparta i buntownicza dziewczyna. Nie potrafi zaufać Pawłowi, dając wiarę plotkom na jego temat. Jednocześnie boi się ponownego złamanego serca. Podobała mi się relacja między tą dwójką. Od pierwszego spojrzenia nie mogą siebie znieść, wzajemnie sobie dogryzając, nie szczędząc złośliwości. Czy z takiego stanu rzeczy może powstać miłość? A może z góry stoją na przegranej pozycji? Jak myślicie?

"Ze wszystkich kobiet na świecie musiało paść akurat na to niepokorne i złośliwe stworzenie, jakim była Sara. Może to kara za jego rozwiązłość? A może właśnie nagroda?"

Tej książki bez emocjonalnego zaangażowania w rozgrywające się wydarzenia nie sposób czytać. Przeżywamy wszystko wraz z bohaterami, kibicujemy im. Ich słowne przepychanki przechodzące w namiętne sceny miłosne rozpalają do czerwoności. Zdecydowanie jest ogień! Jednakże wątki te napisane są w granicach dobrego smaku, do którego autorka zdążyła już nas przyzwyczaić.

Fabuła w żaden sposób nie jest wydumana, tchnie naturalnością, odnosiłam wrażenie, iż to wszystko mogłoby wydarzyć się w rzeczywistości. Dzięki temu czytelnik z łatwością może wyobrazić sobie daną sytuację, zachowanie czy odczucia bohaterów.

Zaskoczona jestem dużo bardziej odważniejszym i mocniejszym słownictwem Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Oczywiście pisarka w odpowiednich momentach wprowadza humor, a tam, gdzie trzeba romantyzm. Tak więc moje oczekiwania względem tej powieści zostały w pełni zaspokojone, a nawet bardziej niżbym się spodziewała.

"Stand by me" to ociekająca humorem, nutą romantyzmu powieść o miłości, która potrzebuje czasu, by dać się zauważyć, uwierzyć. To książka o pozorach, zaufaniu, o tym jak wiara w plotki i niesłuszne osądzanie mogą psuć nam obraz drugiej osoby. Jeśli jesteście ciekawi czy Noc Kupały rzeczywiście ma taką moc, jak mówią - sięgajcie śmiało po tę lekturę! Ja wiem jedno - Sara i Paweł to jedna z moich ulubionych par książkowych.

http://sza-terazczytam.blogspot.com/2018/09/stand-by-me-agata-czykierda-grabowska.html


  Paulina Dziub  (30.09.2018)
Agata Czykierda – Grabowska w tym roku szaleje! Niedawno miała premierę jej trzecia książka 2018r. i wiecie co? Niezmiernie się z tego cieszę, bo uwielbiam jej powieści! Tym razem jest to historia Pawła i Sary – może go kojarzycie z „Pierwszego razu”, przewinął się tam kilka razy ;)

Sara niedawno rozstała się z Damianem i wraca na wakacje do rodzinnego miasta. Dziwnym trafem wraca tutaj także Paweł – starszy brat jej najlepszej przyjaciółki, a zarazem chłopak, za którym – mówiąc bardzo ogólnie - Sara nie przepada (a dzieje się tak, kiedy się ocenia kogoś po pozorach i zasłyszanych opiniach... oj nieładnie, Sara, nieładnie ;P). Na pewno nie spodziewała się, że mogłaby choć trochę Pawła polubić... ale nadchodzi Noc Kupały i pewne rzeczy się zmieniają.

Jak to zwykle w moim przypadku bywa jeśli chodzi o Książki Pani Agaty - „Stand by me” wciągnęło mnie bez reszty! Może nie od razu, bo na początku kilka stron musiałam przeczytać, żeby się wkręcić, ale po tych kilku zaczął się sztos i nie przesadzę, jeśli powiem, że ta historia trzymała mnie do samego końca! Niby zwyczajny romans, zwyczajne New Adult, ale ma w sobie to coś, co nie pozwala przerwać, co każe po prostu czytać i nie przestawać. I to uwielbiam! Agata Czykierda – Grabowska ma talent, do tworzenia historii takich pozoru banalnych, ale jednak mających w sobie pewną magię, które pochłaniają w całości. Ja nawet nie muszę czytać opisów jej książek – wystarczy, że widzę to nazwisko (a właściwie te dwa nazwiska) w zapowiedziach i już wiem, że muszę to przeczytać. Jeszcze się nie zawiodłam i oby tak dalej.

Może teraz kilka słów na temat bohaterów. Hmm zacznę od Pawła – tak naprawdę to tutaj „nic nowego”, że tak powiem – przystojny, młody chłopak, mający dobrą pracę, który nie bawi się w długotrwałe związki, nie spotkał jeszcze tej jedynej. Pewnie Was nie zaskoczę mówiąc, że bardzo go polubiłam (jak to zazwyczaj bywa ;P). Po prostu on mi się wydawał taki naturalny, swojski, że tak go określę. Z kolei Sara... tu już nieco bardziej zgrzyta, jakoś niespecjalnie się polubiłyśmy. Nie jest to zła bohaterka, ale po prostu jej charakter niezbyt przypadł mi do gustu – nieco mnie wkurzało jej z leksza lekceważące podejście do Pawła, czasem miałam wrażenie, że sama nie wie czego chce. Tu mu daje nadzieję i to w dość mocny sposób tylko po to, by po chwili tą nadzieję zdeptać. Wóz albo przewóz dziewczyno, jak bierzesz, to i dawaj. Podejrzewam, że wiele z was ją polubi, bo jest to też pogodna i w gruncie rzeczy dobra dziewczyna, która kocha pracę z dziećmi – i to jej muszę oddać, ale no tak jak wspomniałam, mnie irytowało momentami jej podejście do znajomości z Pawłem. Chociaż z drugiej strony jestem w stanie to po części zrozumieć, w końcu ma za sobą nieudany związek, a Paweł ma reputacje, jaką ma.

Bardzo podobało mi się to, że autorka nie zapomniała o bohaterach z „Pierwszego razu” i w „Stand by me” spotykamy znowu Lenę i Kubę. Ucieszyło mnie to, bo polubiłam ich i fajnie, że mogłam do nich wrócić, choć na moment i zerknąć co tam u nich. Krótko, bo krótko, ale aby tyle! Duet Sara + Paweł również polubiłam, ale... chyba nie aż tak mocno, jak Kuba + Lena! A jeśli kazalibyście mi wybierać pomiędzy PR, a SBM... to cholercia nie wiem! Ale chyba też postawiłabym na „Pierwszy raz”.

W „Stand by me” pojawiło się też coś, co bardzo lubię, a mianowicie – wzajemne docinki (głównych) bohaterów. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam, kiedy sobie dogryzają – i absolutnie nie w tym negatywnym sensie! Nie, właśnie w tym przyjacielskim, żartobliwym.

Nie wiem o czym mogłabym jeszcze Wam powiedzieć, z jednej strony ta książka nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale z drugiej – według mnie naprawdę warto przeczytać. Powiem więcej – jest to jedna z tych lekkich, przyjemnych historii, które wprost idealnie nadają się na te długie jesienne wieczory, kiedy aura za oknem sprzyja jedynemu słusznemu sposobowi spędzenia czasu – książka, ciepły kocyk, kubek ulubionej, gorącej herbaty i wio na łóżko/fotel/czy gdzie tam lubicie czytać. W takim razie, zaczytanej lektury w „Stand by me”, a ja uciekam wyczekiwać kolejnej pozycji, czyli „Sezon na lisa” ;)
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com


  Aneta Robak  (6.10.2018)
Mam spory dylemat z nową powieścią, autorstwa Agaty Czykierdy- Grabowskiej. Znam niemal wszystkie jej książki. Ostatnio wydana ,,Adam" skradła moje serce. Tak przy ,,Stand by me" mam ogromnie mieszane uczucia.
Wolę wydanie autorki, kiedy dzieje się więcej dramatów, zwrotów akcji, a bohaterowie zdradzają więcej swoich życiowych przeszkód. Tutaj mi tego zabrakło. Książka jest poprawnym romansem z pikantnymi elementami ale nic więcej. Jednak nie zmienia to faktu, że w dalszym ciągu będę sięgać po książki Pani Agaty, ponieważ lubię w jaki sposób kreuje świat przedstawiony, jak potrafi oddziaływać na emocje czytelnika. Przyzwyczaiłam się, że autorka potrafi grać na uczuciach ale tym razem tego mi zabrakło. Sara i Paweł są dla mnie szablonowymi bohaterami, bez polotu.
Zakończenie mi się nie spodobało, według mnie nie pasowało do całości ich historii. Czytając książkę ciągle czekałam na przełom, na jakiś wybuch, ale kiedy coś zaczynało się dziać za chwilę gasło i znów było dobrze.
Podsumowując, ,,Stand by me" to powieść poprawna, zabrakło mi w niej autentycznych emocji abym po raz kolejny mogła zachwycać się lekturą. Nie ma tego czegoś co mają poprzednie książki autorki. To są moje osobiste spostrzeżenia, nie chcę Was zniechęcać bo zauważyłam, że większość opinii jest bardzo pozytywna. W żaden sposób ich nie neguje, ponieważ każdy z nas szuka w książkach czegoś innego i mamy różne gusta. W tym przypadku musicie przekonać się sami.

Dodaj własną recenzję