Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura kobieca -> Skrzydła życia — Anna Wrzesińska
Skrzydła życia — Anna Wrzesińska

Skrzydła życia

Cena: 47,99 zł 41,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć.

Spokojny i bezpieczny świat Natalii Bruskiej legł w gruzach wraz ze śmiercią ukochanego męża. Z dawnego życia nie pozostało jej nic prócz dorastającego syna. Przepełniona smutkiem i żalem kobieta nie wierzy, że szczęście może się jeszcze do niej uśmiechnąć. A jednak, gdy poznaje intrygującego i zabójczo przystojnego biznesmena, Miłosza Rozterskiego, jej serce nieoczekiwanie zaczyna bić szybciej. Czy Natalia zaufa swojej intuicji i znajdzie w sobie odwagę, by zaryzykować i spełnić wreszcie własne marzenia, a nie cudze oczekiwania? Zerwanie z przeszłością i budowanie wszystkiego od nowa może okazać się największym, a zarazem najbardziej niebezpiecznym wyzwaniem w jej życiu…

Wiktor jako jeden z niewielu trwał przy mnie w najtrudniejszym okresie mojego życia. Czuwał nade mną każdego dnia przez długie dwa lata, kiedy ja upadłam. Upadłam tak nisko, że nie widziałam sensu swojego istnienia.
Świat stracił wszelkie barwy, a ja nie potrafiłam ich po raz kolejny zobaczyć, a może po prostu nie chciałam ich dostrzec? Nie było żadnego, nawet bladego światełka w tunelu, nie było siły na płacz ani na radość. W moim życiu nie było nic, prócz obezwładniającego poczucia pustki i bólu.
– Lepiej wyglądasz, młoda – rzekł Wiktor, obdarzając mnie ciepłym uśmiechem. – W twoich oczach ponownie zagościła radość – dodał, odgarniając ciemnobrązowe włosy, które opadły na jego czoło.
Ciekawe… pozorne szczęście udało mi się wepchnąć nawet w nie…


Anna Wrzesińska – absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego na kierunku pedagogika specjalna. Zawodowo oligofrenopedagog, a prywatnie mama dwuletniego Antoniego, żona i właścicielka temperamentnego jamnika. Poza miłością do malowania słowem odwieczna wegetarianka i pasjonatka zdrowego trybu życia. Introwertyczka, a czasem szalejąca ekstrawertyczka, która stara się spełniać swoje marzenia i żyć tak, aby świat wydawał się piękniejszy.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura kobieca
  • Wydawca: Novae Res, 2021
  • Format: 130x210, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 646
  • ISBN: 978-83-8219-310-7

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 12 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Sylwia Lewandowska  (4.05.2021)
Dzięki uprzejmości @annawrzesinska_autor @wydawnictwo_novaeres mogłam przeczytać książkę "Skrzydła życia". Bardzo dziękuję za zaufanie.
Na początku napiszę, że przeraziła mnie ilość stron. Kiedy zobaczyłam liczbę prawie 650, to lekko mnie zatkało


  Anastasiya Adryan  (10.05.2021)
Przychodzę do Was dziś z książką z przepiękna okładką. W sumie to ta okładka sprawiła, że się nią zainteresowałam. Kwietniowy debiut Anny Wrzesińskiej "Skrzydła życia" to historia Natalii, trzydziestosześciolatki samotnie wychowującej syna po utracie męża. Kobieta z marnym skutkiem próbuje ułożyć swoje życie na nowo. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się przystojny Miłosz, również samotny rodzic.
Czy dwójka kompletnie różniących się od siebie ludzi, doświadczonych przez los może na nowo poukładać swoje życie i zbudować coś trwałego? Czy będą potrafili na nowo otworzyć się na miłość i zaufać?
Ta książka to pewnego rodzaju droga, codzienne zmaganie się z bólem po utracie ukochanej osoby, z własnymi rozterkami i demonami, próba rozliczenia się z przeszłością. Codzienne zadawanie sobie pytania, czy mogę? czy potrafię? czy nie będzie to zdrada?
Autorka opisuje tę wyboistą drogę bohaterów krok po kroku i mogłoby się wydawać, że to będzie nudne jak flaki z olejem rozciągnięte na 600 stron (bo to prawdziwa cegła jest


  Amanda Sinkowska  (13.05.2021)
~"- Stoisz tu dzisiaj na własnych nogach, nadal żywa, oddychasz i uśmiechasz się. Nadal uważasz, że jesteś słaba? Gdybyś naprawdę taka była, nie byłoby cię już na tym świecie. – Ułożył dłoń na moim policzku.”~

~„ Starałam się żyć tak, jak wcześniej, tak, jakby nigdy nie stanął na ścieżce mojego życia. Część mnie pragnęła bliskości i miłości, ale druga bardzo się bała. Bała się tego, co nowe i nieznane.”~

„Skrzydła życia” jest udanym debiutem autorki. Gdy tylko zobaczyłam okładkę i opis książki, powiedziałam sobie, muszę ją przeczytać. Okładka jest piękna, a tytuł nawiązuje do wnętrza książki. Fabuła wciągnęła mnie do świata Natalii. Książka jest grubaskiem, ale ja tego nie odczułam, bo historia płynęła, a ja czułam jakby wokół mnie czas się zatrzymał. Już od pierwszych stron fabuła dotknęła moje serce, a w oczach miałam łzy. Świat Natalii Bruskiej rozpadł się wraz ze śmiercią ukochanego męża. Został jej tylko syn, Ignacy. Kobieta nie wierzy, że szczęście może do niej się uśmiechnąć. Natalia nie mogła się poddać, miała dla kogo żyć. Gdy w jej życiu pojawia się Miłosz, jej życie się zmienia. „- Nie bój się, zacznij znowu żyć” On pomaga jej się pozbierać, jest przy niej. Miłosz jest przystojnym, inteligentnym i bardzo tajemniczym mężczyzną. Przybiera dwie maski, czym bardziej mnie zaciekawiał. Między Natalią a Miłoszem rozkwita uczucie. „-Pozwól, niech czas płynie, nie ingeruj w to.” Natalia nie może przestać o nim myśleć, jednak musi mieć na uwadze uczucia syna. Autorka ma lekki, przyjemny styl i sprawiła, że poruszyła moje myśli i serce. Książka, która nie należy do łatwych. Czytając miałam łzy. Fabuła daje nam dużo emocji. Zakończenie? Pękło mi serce, tego się nie spodziewałam. Mam nadzieję, że będzie kontynuacja. „Nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć.” Piękna, wzruszająca książka, której nie zapomnę. Miejcie przy czytaniu chusteczki, przydadzą się. Brakowało mi takiej książki w biblioteczce.
Gorąco polecam !


  Anna Wójcik  (20.05.2021)
Jeszcze dziś pamiętam wiadomość, jaką dostałam od autorki dotyczącą, możliwości zrecenzowania jej debiutanckiej książki. W momencie, w jakim dostałam egzemplarz byłam w szoku, ponieważ takiej niezłej cegiełki nie spodziewałam się, czyli 644. Kochani książkę czyta się naprawdę bardzo szybko, więc nie martwcie się objętością. Okładka robi wrażenie i odzwierciedla to coś, co autorka przekazała w książce. W życiu zdążają się sytuacje, na które nie mamy wpływu i z którymi musimy sobie poradzić. Tylko jak poradzić sobie z życiem, kiedy ktoś bliski naszemu sercu/życiu odchodzi tak niespodziewanie? Jak przejść do porządku dziennego z dzieckiem, który tak jak ty odczuwa stratę jednego z rodziców?
Życie potrafi zaskakiwać sama przekonałam się wielokrotnie i zawsze, ale to zawsze szło w dobrą stronę! Z każdej sytuacji można wyciągnąć coś pozytywnego i powinniśmy skupić się na tym i pielęgnować to w sercu. Stawiając kolejny krok patrz w przyszłość, idź dumna z dzieckiem i przekaż mu wartości, jakie ty sama uznajesz. Co zrobić, kiedy na naszej drodze staje pewien, ktosik który nagle zaburza nam nowy dopiero, co poukładany tryb życia? Czy to, że jestem sama znaczy, że już nie zasługuję na miłość, czułość, rodzinę w powiększonej ilości?
Uważam, że powinno dać sobie szansę na zmianę, na próbę spróbowania czegoś innego tylko, co kiedy ten ktoś okazuje się osobą tak różną od tego poprzedniego? Kochani w książce poznacie Natalię i jej nastoletniego syna Ignacego. Wdowa z dorastającym synem, no kochani będzie ciekawie. Natalia chcę zastąpić dziecku ojca, więc do was pytanie czy tak się da w pojedynkę? Uważam, że nie, ale podejrzewam, że nie jedna i nie tysięczna kobieta stara się właśnie w taki sposób działać.
Szanuję i podziwiam nową drogę, w jaką udają się związki po przejściach. Każda ze stron z wielkim bagażem doświadczeń, każda ze stron skrzywdzona w jakimś stopniu, lecz widzą światło na swojej drodze i przekonani są, że może czas spróbować i dać szansę Jej/Jemu, ale czy aby na pewno każdy tak ma? Każdy czuje/widzi to światełko. Nasza Natalia jest delikatna i ostrożna w tej strefie, więc w dniu, kiedy na jej drodze staje przystojny biznesmen Miłosz przeżywa coś, czego jeszcze nie czuła, nie widziała, nie próbowała, ale, w jaki sposób to wszystko się ułoży tego wam nie zdradzę.
Będzie wesoło, smutno, donośnie itp. Koniec książki burzy to, co przez te strony przeżyłam i kurka wodna teraz nie mogę doczekać się, kiedy będę mogła mieć drugą część w rekach i dowiedzieć się, co i jak z Natalią i Miłoszem. Zapraszam kochani do Ani i jej debiutu literackiego.
Aniu dziękuje za zaufanie.
To była fajna przygoda.


  Edyta Osińska  (25.05.2021)
Chciałabym Wam przedstawić rewelacyjny debiut @annawrzesinska_autor od @wydawnictwo_novaeres

☘️Książka nie należy do chudych ale jak do niej już usiądziecie, to odłożycie ją dopiero jak skończycie.

"Skrzydła życia" to ksiązka, która od samego początku wprowadza nas w świat i emocje bohaterów.

Idealnie odzwierciedla emocje, od tych po stracie najbliższej osoby, przez eemocje gdy spotkasz na swojej drodze "tę" osobę.

☘️Znajdziecie w niej dylematy kobiety, różne spojrzenie na miłość matczyną jak i ojcowską
trudne wybory i traumę.

☘️Natalia straciła męża w wypadku i została sama z dorastającym synem Ignacym. Przez dwa lata jedynie egzystowała. Pewnego dnia poznaje przystojnego mężczyznę Miłosza, dla którego traci głowę a jej serce zaczyna zdecydowanie szybciej bić. Co przyniesie Natalii spotkanie z Miłoszem? Zaparaszam do przeczytania.

☘️W tej książce nie ma miejsca na nudę - przynajmniej według mnie. Zachęcam Cię abyś to sprawdziła lub sprawdził :)


  Joanna bookaholic.in.me  (26.05.2021)
niech Was nie zwiedzie ilość stron! Książkę czyta się jednym tchem, jest tak fantastycznie napisana, że nie sposób się od niej oderwać! Brawa dla Autorki za niesamowitą magię, którą stworzyła w tej historii. Niepowtarzalny klimat, nietuzinkowi bohaterowie oraz poruszone całe mnóstwo ważnych tematów. Czego chcieć więcej?
Najpierw zacznę od niesamowitej kreacji wszystkich postaci, zarówno głównych jak i pobocznych. Każda miała swój charakter, który zwięźle towarzyszył jej przez całą opowieść. To ogromny plus, bo często się zdarza, że bohaterowie zmieniają się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Natalia.. kobieta po wielu przejściach, która pomimo bycia matką na naszych oczach powoli dojrzewa. Niezdecydowana, miotająca się w swoich wyborach, nadal nie pogodzona z wydarzeniami przeszłości. Wielokrotnie mnie wkurzała! Ale też świetnie pokazała, że wiek nie stanowi o dojrzałości.
Miłosz, matko co to był za facet. Ubóstwiam gościa i biorę z całym tym jego mrokiem i tajemnicami. Ciepły, czuły, stanowczy, dążący do osiągnięcia wyznaczonych sobie celów. Nie ukrywał swoich wad ani przewinień. Wspaniały ojciec i wymarzony mężczyzna u boku.
Autorka wspaniale pokazuje tu blaski i cienie samotnego rodzicielstwa. Realia wychowywania nastolatków tu zamieszczone wydają się być odzwierciedleniem naturalnych kłopotów, z którymi mierzą się ich rodzice. Odpowiednio i ze smakiem poruszone są tematy samookaleczenia, alkoholizmu, zaburzeń żywieniowych, życia po stracie kogoś bliskiego, jakże skomplikowanych relacji z rodzicami, wychowywania dziecka, które nie jest dzieckiem biologicznym i wielu innych, z którymi każdy z nas może się utożsamiać.


Nie chcę przedłużać ale muszę o tym wspomnieć, bo po raz pierwszy spotkałam się z tą kwestią w książce, a uważam, że jest ona szalenie istotna. Relacja Natalii z Wiktorem, jej przyjacielem od lat jest ukazana niesamowicie. On skrycie ją kocha i naiwnie wierzy w swoją szansę. Ona wie, że jest cudownym człowiekiem, jej oparciem, doskonałym mężczyzną do wychowania Ignasia.. jednak serce nie sługa. Nie czuje do niego pożądania, chemii, nie jest w stanie rozpatrywać go w tych kategoriach ani się do tego zmusić. I choć rozum podpowiada jej, że to wybór wręcz idealny na towarzysza życia to serce.. cóż, ono działa na swoich zasadach. Jak ja się cieszę, że ktoś w końcu poruszył ten temat! Ukłony Pani Aniu!
Podsumowując jest to szalenie udany i dopracowany do perfekcji debiut. Niebanalna fabuła, która wielokrotnie zaskakuje, zmusza do przemyśleń i wyzwala emocje. To nie jest tylko opowieść o próbach stworzeniach patchworkowej rodziny, to lekcja życia jaką dają nam bohaterowie. Z utęsknieniem czekam na kolejną część, Autorce ogromnie gratuluję talentu i wizji, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę!

"W życiu bywały rzeczy, o których nigdy nie można było zapomnieć, których ani upływający czas, ani żaden człowiek nie mógł wymazać albo chociażby zamazać, usunąć z pamięci. W pamięci, która tak często odtwarzała te trudne chwile, która nie pozwalała o niczym zapomnieć."
"Można być samotnym z wyboru, ze strachu, ale czy ten wybór potem nie boli, nie zamienia naszego życia w pasmo nieszczęśliwych zdarzeń?"


  Paulina Balcerczyk  (27.05.2021)
Zacznę od tego, że to już kolejny bardzo dobry tegoroczny debiut. Książka ma co prawda około 640 stron, ale czytało się ją naprawdę szybko (mimo niedużej czcionki). Fabuła bardzo mnie wciągnęła i naprawdę polubiłam głównych bohaterów.

Autorka w bardzo przyjemny sposób ukazała realia życia codziennego. Nie mam co prawda swoich dzieci, ale wydaje mi się, że doskonale określiła, jak postępują rodzice nastolatków i jak te się zachowują w różnych sytuacjach. Przebrnęłam również przez trudne tematy, które spotykają ludzi każdego dnia - alkoholizm, zaburzenia żywienia, żal po stracie najbliższych. No i to co najważniejsze - codzienne rozdarcie między tym czego oczekuje nasz rozum a dokąd prowadzi nas serce.

Czy dwoje dorosłych ludzi z bagażem życiowym da radę stworzyć wspólnie coś idealnego? Jak odnajdą się w tym wszystkim ich dzieci, które również przeszły przez wiele? Co każde z nich będzie musiało poświęcić? Jak poradzą sobie ze swoimi tajemnicami?

Uważam, że ta historia ma niezwykły przekaz i wiele może nauczyć. Jest pełna porażek ale i wzlotów, smutku oraz radości. Zakończenie zbudowało we mnie duże napięcie, więc czekam na więcej.


  Urszula Zachariasz  (4.06.2021)
"Skrzydła życia" to piękna książka o tym, że nigdy nie jest za późno, by zacząć żyć, że każda żałoba ma swój kres i że należy walczyć o miłość.

Natalia bardzo cierpi po stracie męża. Chociaż minęły już dwa lata od jego wypadku, wciąż nie może pogodzić się z okrutnym losem. Na dodatek czuje, że zamykając się w sobie, oddala się od swojego syna.
Kiedy jednak na jej drodze staje Miłosz, otwiera swoje serce na nową miłość.
Miłosz osiem lat temu stracił żonę. Teraz w pojedynkę wychowuje nastoletnią córkę.

Czy Natalia i Miłosz mają szansę na stworzenie szczęśliwego związku?
Czy przeszłość nie wpłynie na ich przyszłość?
Czy mając nastoletnie dzieci, pogodzą związek z ich wychowywaniem?

"Skrzydła życia" to powieść o trudnych wyborach i dylematach.
To powieść o problemach, z jakimi borykamy się na codzień.
To powieść o nadziei, która dodaje skrzydeł.

Z czystym sercem Wam ją polecam


  agnieszka kobak  (15.06.2021)
Książka to spory grubasek, nie ma co ukrywać. Dostajemy historię opisaną na ponad 640 stronach.

Z początku ciężar wydarzeń i emocji opisanych na wstępie jest wyjątkowo trudny do udźwignięcia przez czytelnika. Autorka w bardzo rzeczywisty sposób dzieli się z nami tym, co się dzieje z Natalią. Jej smutek, żal , żałoba są jej nieodłącznym elementem życia od dwóch lat. Kobieta próbuję podnieść się po śmierci jej ukochanego męża i zacząć normalnie żyć. Widać trud jaki musiała włożyć przez ten czas, żeby się całkowicie nie poddać i nie ulec wyłącznie złym emocją. Poznaje przystojnego Miłosza, który od razu daje jej jasne sygnały, że pragnie czegoś więcej, i jest nią zauroczony, Oboje są po stracie małżonków i samotnie wychowują swoje nastoletnie dzieci.

Mamy tutaj idealnie przedstawioną wewnętrzną walkę kobiety. Jej dylematy, wyrzuty sumienia, czy powinna już spotykać się z kimś innym, czy powinna dać sobie szansę na kolejny rozdział i być szczęśliwa. Do tego wszystkiego dochodzą obawy o syna, czy poradzi sobie z nową sytuacją. Sama postać Miłosza jest intrygująca. Z początku jest bardzo troskliwy, wspierający, ale odczuwałam, że za ta fasadą kryję się coś więcej.

I tak też było. Mężczyzna nie jest pozbawiony wad, wręcz powiedziałabym że ma ich dość sporo, i jest trudny w obyciu jeśli chodzi o budowanie relacji, która zaczęła go łączyć z Natalią.

Tak, na pewno nie brakuje tutaj uczuć, które są przelane przez Autorkę na nas, czytelników.

Mimo grubości książki, przyznam wam, że przeczytałam ją dość szybko.

Dzieje się sporo, akcja mam wrażenie, że pędzi jak szalona, nim się obejrzałam to bohaterowie byli już w całkiem innym miejscu i czasami musiałam cofać się stronę do tyłu, bo wydawało mi się, że nie nadążam.

Jest to piękna opowieść o tym, że każdy zasługuję na szczęście, każdy ma prawo do miłości.

Jedynie czułam lekką irytację, przez to, że momentami odnosiłam wrażenie, iż ta dwójka dorosłych ludzi zamiast ze sobą rozmawiać - rozwiązywała swoje problemy poprzez łóżko.

Trochę mi się to kłóci z całością, ponieważ np. W kwestii wychowania dzieci, Natalia i Miłosz potrafili rozwiązywać konflikt werbalnie i pójść na kompromis. Każde słuchało siebie nawzajem i potrafili znaleźć i impas – co uważam, że jest niesamowicie istotne, bo Autorka świetnie zaopiekowała ten temat.

Do tego uczy nas tego, że powinniśmy myśleć nie tylko o sobie, ale też i o bliskich.

Zakończenie złamało mi serce, ale nie zdradzę wam nic więcej. Czekam na kontynuację, jestem ciekawa czy ona nastąpi .

Jeśli lubicie literaturę obyczajową, gdzie mamy wątek romansu, to myślę, że ta pozycja może was zaciekawić i sprawić, że na kilka godzin przeniesiecie się do innego świata, i będziecie przeżywać wszystkie emocje wraz z bohaterami :)


  Małgorzata Romaniuk  (16.06.2021)
Natalia Bruska jest młodą wdową, która wychowuje nastoletniego syna Igora. Przypadkowe spotkanie Miłosza Rozterskiego powoduje, że kobiecie przepełnionej bólem zaczyna szybciej bić serce


  uwielbiam_ czytac  (30.06.2021)
Wspólna pasja małżeństwa doprowadziła do tragedii. Wypadek z skutkiem śmiertelnym i świat Natalii runął w gruzach. Funkcjonuje tylko dla swojego czternastoletniego syna. Gdyby nie przyjaciele nie wiadomo czy była by w miejscu w którym jest obecnie. Dom przypomina jej na każdym kroku o mężu. W końcu chce zaszlaleć, w końcu chce być kochana. Poznaje przystojnego biznesmena z tajemnicami. Miłosz Rozterski zrobi wszystko by zaufała mu kobieta i jej syn. Wie co czuje. Samotnie wychowuje córkę od 8 lat.

Gdzieś przeczytałam że ta książka była płytka. Płytka? Dla mnie ona miała niesamowitą głębię. Głębie przekazu i sensu naszego istnienia. Śmierć męża to niesamowita strata, a ja chciałabym aby każda kobieta potrafiła tak świetnie sobie radzić jak nasza bohaterka. To idealna książka dla kogoś kto nie potrafi zrobić kolejnego kroku. Komu brakuje odwagi aby pozwolić się znów pokochać. Wielki plus za bohaterów starszych czyli przed 40-stką. Dzieci czternastoletnie które został w sposób delikatny i powolny przyzwyczajane do nowej sytuacji. Sytuacji która dla nich nie jest prosta ani łatwa. Takie dziecko nie wyobraża sobie by ktoś zastąpił miejsce mamy lub taty. Niesamowicie dobre podejście do dzieci. Wątek tajemnic naszego bohatera dodał książce pazura. Myślałam na początku że będziemy się nudzić, ale przyznam szczerze że nie było tak. Faktycznie niektóre opisy i dialogi były nie potrzebnie przeciągnięte, ale jeśli chodzi o debiut myślę że jest całkiem udany. Jest smutek. Jest żałoba. Jest nie pewność. Nasza bohaterka zadaje sobie milion pytań, na które musi sama odpowiedzieć sobie najlepiej za radą serca, które podpowiada jej że to może się udać, że to dobry krok. Mamy również niezliczoną ilość szczęścia oraz pięknie opisane zbliżenia naszych bohaterów którzy ewidentnie nie potrafią żyć bez siebie. Pojawiają się również komplikacje i bunt dzieci. Pytanie czy Natalia zaufa? Czy Natalia da szansę? I przede wszystkim czy wysłucha? Koniecznie musicie przeczytać i proszę przygotować chusteczki bo przed wami olbrzymi rollercoaster emocji.


  ShakeItBooks MT  (18.06.2021)
Przychodzę do Was z wrażeniami po przeczytaniu książki, którą wiele osób mi polecało, urzekła mnie również przepiękna okładka i interesujący opis, a dzięki współpracy z Wydawnictwem Novae Res mogłam ją otrzymać i zrecenzować.

Nie da się ukryć, że "Skrzydła życia" to całkiem pokaźny grubasek i trochę mi zeszło, by ją skończyć. Nie pomagał mi też fakt, że głowni bohaterowie działali mi na nerwy, ale może po kolei.

Historia zawarta na kartach "Skrzydeł" opowiada o dwóch rodzinach, które musiały się uporać ze stratą swych bliskich. Natalia wraz z synem, cierpią po utracie męża i ojca, Tomasza, zaś Miłosz i Lena po śmierci żony i matki. Los chciał, by Natalia i Miłosz się spotkali i spróbowali pomóc sobie nawzajem. Niestety ta dwójka od początku mnie irytowała. Miałam wrażenie, że ta para jest jak dr Jekyll i mr Hyde. W jednym momencie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniali swoje zachowanie, myśli, stosunek do innych. Jedynie ich dzieci, Ignacy i Lena wydawali mi się autentyczni, naturalni, jak typowi nastolatkowie.
Relacja głównych postaci rozwijała się tak szybko,, a wahania ich nastrojów z połączeniem dość długich i nużących opisów skutecznie utrudniało mi wkręcenie się w tę historię.

Jednak zważając na fakt, że jest to debiut Autorki szczerze podziwiam, bo to nie lada wyczyn napisać książkę, a szczególnie taką która ma ponad 600 stron. Historia ma swój potencjał, lecz wydaje mi się, że zbyt wiele wątków pobocznych zatarło jej urok. W pewnym momencie nawet chciałam odłożyć książkę, gdy pojawił się wątek grupy przestępczej. Jak dla mnie naprawdę za wiele. Z chęcią jednak przeczytałabym jak potoczyły się losy Wiktora, którego szczerze polubiłam, tak jak parę nastolatków. Fragmenty z ich udziałem bardzo przypadły mi do gustu i mile je wspominam. Były to postacie dobrze wykreowane i poprowadzone.

Wiem, że "Skrzydła życia" znalazły i na pewno jeszcze znajdą swoich wielbicieli i życzę Autorce powodzenia na dalszą pracę i tworzenie.

Polecam samemu zapoznać się z tą powieścią, może akurat Wam się spodoba i trafi w Wasz gust

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.