Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Rzuć babą o podłogę, czyli jak się pozbyć zakal... — Marzena Bieniek
Rzuć babą o podłogę, czyli jak się pozbyć zakalca — Marzena Bieniek

Rzuć babą o podłogę, czyli jak się pozbyć zakalca

Cena: 29,00 zł 24,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Ciasto się samo nie upiecze, a morderca się sam nie znajdzie. Trzeba działać.

Bohaterka planuje spędzić wraz z rodziną sielankowe wakacje w swoim domu nad jeziorem, które szczęśliwym zrządzeniem losu nie zostało jeszcze odkryte przez turystów. Po rozleniwiającej atmosferze tego miejsca nie zostanie jednak wkrótce żaden ślad, bowiem pewnego dnia kobieta odnajduje ciało Mariana, jej sąsiada samotnika, który najprawdopodobniej został zamordowany. Nie wierząc, że policyjne śledztwo przyniesie jakiekolwiek efekty, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. A że ma dar do wpadania w tarapaty i nie zawsze postępuje zgodnie z prawem, to prywatne dochodzenie może zamienić się w niebezpieczną przygodę z szalonym zakończeniem...

– Co się stało, to się nie odstanie. Nie martw się, moja droga. To jest tak, jak z zakalcem. Wiesz o tym, bo pieczesz, korzystając z przepisów Irenki. Nie rozumiesz? Co robisz, jak pieczesz na przykład biszkoptową babkę i chcesz mieć pewność, że wyjdzie dobra?
– Yyyy… walę nią o podłogę? – Nie miałam pojęcia, do czego ta rozmowa zmierza.
– No oczywiście! – ucieszyła się Jadzia. – W życiu jest tak samo. Nieraz trzeba porządnie walnąć, żeby coś wyszło. I ty właśnie tak zrobiłaś! Może nasz morderca zaszyłby się gdzieś, czekając, aż sprawa przycichnie, i wywinąłby się karzącej ręce sprawiedliwości? Nie ujmuję nic panu Tomkowi, ale nie liczyłabym na sprawne działanie policjantów. Sprawa by przycichła, wszyscy z czasem by o niej zapomnieli i nasz gagatek mógłby sobie mordować dalej. A tak? Nie ma wyboru, musi działać, musi wykonać jakieś ruchy. A jak już zacznie je wykonywać, to wtedy my… ciach! I ptaszek będzie w garści!

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 1 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Małgosia Brzeska  (3.11.2018)
Czarująca bohaterka powieści Marzeny Bieniek Rzuć babą o podłogę, czyli jak się pozbyć zakalca spędza miłe i błogie wakacje z rodziną, w domku nad jeziorem. Odpoczywają w tajemniczym i dzikim miejscu, jeszcze nie odkrytym przez turystów, świętują, gawędzą ze znajomymi przy grillu. Czas płynie powoli. Jednak tę sielankową atmosferę zakłócają niepodziewane, mrożące krew w żyłach wydarzenia. Nasza bohaterka odwiedza starszego sąsiada Mariana i znajduje jego zwłoki. Podejrzewa, że został zamordowany. Policja rozpoczyna rutynowe dochodzenie, które się ciągnie i nie przynosi żadnych wymiernych efektów. Bohaterka, wraz z siostrą i znajomą, rozpoczynają na własną rękę prywatne śledztwo. Jakie przyniesie ono efekty i jak będzie wyglądać, oczywiście możemy się tylko domyślać. Kłopoty ich oczywiście nie ominą, wpadną w tarapaty, ale jak przystało na sprytne kobiety, wyjście z sytuacji zawsze znajdą. Czy rozsądne, to już inna sprawa. Ale gwarantuję, że dobrej zabawy nie zabraknie, chociaż wypada zachować odrobinę powagi, bo morderstwo to „poważna sprawa”.
Rzuć babą o podłogę, czyli jak się pozbyć zakalca to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Ogarnia nas tajemnicza atmosfera, wkoło wyczuwa się obecność mordercy, jego tajemnicze kroki, oddech na naszych plecach. Gęsia skórka ogarnia nasze ciało, tętno nam niespodziewanie przyśpiesza, skrajne emocje nami targają. Ta opowieść takie właśnie gwarantuje nam niespodzianki emocjonalne, rozpędzoną huśtawkę nastrojów.
Zostawiając na chwilę z boku wątek kryminalny, śmiało można stwierdzić, że lektura jest niesamowicie zabawna, kolorowa, z wielką dawką dobrego humoru. Bohaterowie w żaden sposób nie są wyidealizowani, są bardzo rzeczywiści i normalni, jak nasi znajomi i sąsiedzi. Lubią się bawić, grillować, relaksować i … spać do późna, gdy dzień wcześniej się zabalowało.
Akcja jest bardzo dynamiczna, wydarzenia płyną rwącym nurtem, pojawiają się dodatkowe wątki, które nie tylko wzbogacają akcję, ale pozwalają lepiej ogarnąć całość, niespodziewane zwroty akcji są liczne i zaskakujące. W tej powieści wszystkiego można się spodziewać, nic nie jest oczywiste i oczekiwane. Tak jak jej zakończenie.
Lekturę czyta się bardzo przyjemnie. Znakomity relaks i odprężenie od codziennych trosk i kłopotów. Nie oszukujmy się, dziarska i prowadzona w ukrycia przed najbliższymi akcja pojmania mordercy, to znakomita i przesympatyczna uczta dla ducha.
Wartością dodaną powieści jest prowadzona w pierwszej osobie, przez główną bohaterkę, narracja. Wzbogaca ona nasze wyobrażenia, wszystko mamy podane jak na tacy, z pierwszej ręki, wiemy i odczuwamy tyle, co nasza bohaterka. Mamy nieodparte wrażenie, że to my jesteśmy w centrum wydarzeń, i tylko fakt, że w pewnych chwilach postąpilibyśmy inaczej, sprowadza nas na ziemię i uzmysławia nam, że my jednak jesteśmy po drugiej stronie wydarzeń.
Polecam gorąco! Miła i zabawna lektura na chłodne, jesienne wieczory. W jednej ręce kubek gorącej herbaty, w drugiej Rzuć babą o podłogę, czyli jak się pozbyć zakalca, i już jesteśmy bliżej lata.

Dodaj własną recenzję