Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Przypomniałaś sobie, Mimi? — Dariusz Lechański
Przypomniałaś sobie, Mimi? — Dariusz Lechański

Przypomniałaś sobie, Mimi?

Cena: 25,99 zł 22,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Dopiero gdy dotrzesz do mety, zrozumiesz, po co biegłeś.

Ona i on. Dojrzały mężczyzna z ciężkim bagażem doświadczeń i nastolatka, dla której słowo „dorosłość” wciąż jeszcze brzmi obco. Kiedy spotkają się na starcie szkolnego maratonu, szybko okaże się, że łączy ich więcej niż byliby skłonni przypuszczać. Przede wszystkim chęć wylogowania się z tego wiecznie pędzącego świata i zapadnięcia w odprężający, głęboki sen. Spontaniczna decyzja o wspólnym samobójstwie wydaje im się najlepszym, co mogło im się przydarzyć w życiu. Ale nie wszystko pójdzie zgodnie z planem, a jedno z nich zjawi się na mecie szybciej…

Byliśmy jak zwierzęta utuczone na rzeź, które humanitarny hodowca wypuścił na ostatnią przed jatką wolną przebieżkę na świeżym powietrzu. Takie niby obcowanie z wolnością. Oprócz gapiów w różnym wieku obserwowała nas obsługa biegu i sanitariusze z opaskami. Mieli pomagać w razie potrzeby, ale nie wyglądali na profesjonalistów. Niektórzy gapie ponaglali nas niewybrednymi żartami w stylu: „Do wieczności jeszcze kawałek, skarbie”. Nie ci byli jednak najgorsi. Najgorsi byli ci dający puste kubki bez napojów lub z czymś przeczyszczającym w środku. Lub z alkoholem. O strzelaniu z procy, pluciu i podrzucaniu na trasę psich gówien nie wspomnę. Kiedyś, na którymś z moich biegów, łyknąłem spragniony taki podstawiony mi własnej roboty bimber. Zakrztusiłem się nim tak, że omal nie skończyłem biegu w szpitalu. Od tamtej pory jestem super ostrożny z zaufaniem do gapiów i ich „prezentów” z dobrego serca.

Dariusz Lechański
Urodził się w 1972 roku, życie spędza we Wrocławiu. Ma cztery dyplomy trzech różnych uczelni: Uniwersytetu Wrocławskiego, Europejskiej Akademii Dziennikarstwa w Wiedniu oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Życie zawodowe poświęca mediom masowym – praktykuje w nich lub o nich naucza.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2021
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 144
  • ISBN: 978-83-8219-404-3

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 4 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Klaudia Hańczuk  (8.09.2021)
Po przeczytaniu początku powieści i opisu od wydawcy pierwszą moją myślą, jaka mi się nasunęła od razu po przeczytaniu, było to, że będzie to łudząco podobna historia, jaka została przedstawiona w filmie "Big Love". Oglądaliście ten polski film o wielkiej, a zarazem toksycznej miłości, która na koniec doprowadza do wielkiej tragedii? Jeśli nie, to zachęcam Was bardzo do obejrzenia. Jeden z lepszych polskich filmów, warty poświęcenia swojej uwagi, który rozerwie Was emocjonalnie.

A teraz do rzeczy, bo nie o film tutaj chodzi, a główną gwiazdą jest książka. Mianowicie powieść mało co ma wspólnego z filmem, oprócz tego, że kończy się podobnie... Książka jest wychudzona, bo ma zaledwie 140 stron, czyta się szybko, a rozdziały są krótkie. Cała historia ma miejsce podczas trwającego maratonu, w którym to główną nagrodą jest 500 zł. Pieniądze te dla niektórych uczestników są wybawieniem i jedyną szansą na przetrwanie, między innymi takimi osobami, są Mimi i Adam. Osoby, które życie i sytuacja finansowa zmusiło do wzięcia udziału w tym szaleńczym wyścigu.

Cała książka to jest jeden wielki bieg głównych bohaterów, których celem jest meta. Spotykają się na starcie i przez całą trasę maratonu pomagają sobie nawzajem przy biegu, tym samym poznając siebie lepiej i swoją przeszłość. Mimi to dojrzała jak na swój wiek uczennica, jeszcze niepełnoletnia, która doświadczyła wiele złego przez bliskich, oraz Adam o wiele starszy od niej mężczyzna bez pieniędzy i perspektyw na dalsze życie. Podczas wspólnego biegu decydują się na bardzo trudny krok, którym jest samobójstwo.

Sam motyw maratonu ma służyć jako metafora życia, naszego życia oraz przezwyciężenie naszych lęków i słabości. Trasa wyznaczonego biegu to obraz drogi, przez którą my sami kroczymy każdego dnia. To ścieżka raz prosta, a nie kiedy kręta i wyboista. Sam etap biegu nie był dla nich lekki, mieli wiele przeszkód do pokonania, był on dla nich wyczerpujący fizycznie, jak i psychicznie.
Podobnie jak w życiu, po drodze spotykamy raz życzliwych i serdecznych sobie ludzi, a raz nieuczciwych i chciwych, którzy będą podkładać nam kłody pod nogi.
Bardzo żałuję, że książka nie jest obszerniejsza i bardziej rozbudowana, bo czytając wyciągnęłam się w tę historię. Autor, żeby pociągnął wątek dalej i go rozszerzył, byłaby z tego bardzo dobra i emocjonalna powieść. Każdy rozdział zaczyna się od słów z rozmów dotyczących rozprawy sądowej, co dodaje szczyptę tej tajemniczości.


  Czytomanka Patrycja  (3.10.2021)
"Przypomniałaś sobie mimi?" to krótka historia o wspólnym samobójstwie. Sam opis mnie mocno zachęcił do sięgnięcia po nią, tym bardziej, że książka gruba nie jest. Wręcz ekstremalnie krótka!



  Iwona Kulińska  (26.08.2021)
Przypomniałaś sobie, Mimi?” to krótka powieść obyczajowa o próbie podwójnego samobójstwa, które kończy się pojedynczym samobójstwem - i to nie jest żaden spoiler, bo o tym dowiadujecie się na pierwszej stronie, więc don’t worry!
Cała akcja książki rozgrywa się podczas maratonu. On podstarzały, ona niepełnoletnia. Podczas półmaratonu zdąży wydarzyć się mnóstwo, dla mnie, dziwnych sytuacji.

I choćbym nie wiem, jak starała się wybronić w swoich oczach tą książkę - że ten maraton to taka symbolika życia - to nie potrafię znaleźć nic na jej obronę


  Justyna Gułaj  (7.09.2021)
Adam spontanicznie postanawia dołączyć do biegu w szkolnym półmaratonie. Spotyka Mimi, intrygującą nastolatkę, z którą od razu łapie wspólny język. W ciągu tego jednego biegu zaprzyjaźniają się ze sobą i toczą nietuzinkowe rozmowy...

...głównie o jej cyckach, babach w ogólności, molestowaniu i wszystkim, co najgorsze, a czytelnik ma w tym szukać drugiego dna. Nie nazywam tego tak w złośliwości, autor naprawdę używa takiego dosadnego, prostego języka, żeby nie powiedzieć prostackiego. Wiele określeń można było z łatwością przepisać kulturalniej, tak żeby przekazać ten sam sens. Przez całą lekturę kłóciło mi się to z metaforycznością, która zaś była podana zbyt nachalnie. Zazwyczaj, kiedy czytam historię, która ma kilka warstw do interpretacji, to najpierw przyswajam jej dosłowne brzmienie, a po zastanowieniu dochodzą do mnie odniesienia szersze. Tu proporcje są odwrócone, jakby twórca na pierwszym miejscu postawił jakiś symbol, a dopiero potem dopisał do niego sytuację pasującą do fabuły - przez to cała powieść jest sztuczna, chaotyczna i po prostu niezrozumiała.

Bohaterom w większości towarzyszą negatywne uczucia. Biegną w tłumie osób, a na ten tłum składają się prawie sami egoiści, zawistnicy, głupcy czy pospolite chamy. Widownia jest podobna - lepiej niczego od nich nie brać, bo w podawanym kubku najpewniej będzie środek na przeczyszczenie. Trzeba też uważać na uderzenia z procy albo popychanie się uczestników łokciami. Biegnący bohaterowie są służącymi obserwatorów (?). Te wszystkie wizje są strasznie przerysowane, a już kompletnie nie rozumiem, dlaczego w tak opisywanym świecie postacie, które zbierały darmowe batoniki do plecaków, spotkały się ze współczuciem głównych bohaterów, a nie pogardą. Mimi jeszcze podbiegła oddać im swoje ostatnie 10 zł, gdzie, idąc tokiem rozumowania narratora, powinni być przez nią wyzwani od cwaniaków. Gdzie tu sens?!

Jakby tego było mało często dialogi były rozpisane w dziwny sposób. Wypowiedź jednej osoby była rozpisana na dwie osobne linijki, można było się w tym pogubić.

Może ktoś się w tym lepiej połapie, ja się poddaję. Nie polecam, czuję, że zmarnowałam czas.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.