Projekt: Brainstorm
Cena: 54,99 zł 47,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni roboczych
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę
Opis i recenzje
Niektóre zbrodnie zostawiają ślady na ciele. Inne – w umyśle.
Doktor Robin Wright sądziła, że nic gorszego niż śmierć córki nie może jej już spotkać. Gdy wraz ze swoim partnerem, prywatnym detektywem Johnem McLarenem, trafia na miejsce brutalnego morderstwa, trauma wraca do niej ze zdwojoną siłą.
Green Village – opuszczona posiadłość zmarłego generała Braxtona – staje się sceną krwawych zbrodni. Jeden z dowodów przypomina ten znaleziony pięć lat wcześniej, kiedy zginęła córka Robin i wszystko wskazuje na to, że nieuchwytny morderca powrócił…
W miarę rozwoju śledztwa przeszłość kobiety zaczyna przeplatać się z teraźniejszością. Niegdyś doktor Wright pracowała nad kontrowersyjnym projektem „Brainstorm”, mającym wpływać na umysły pacjentów. Dziś odkrywa, że była tylko pionkiem w grze, której zasad nikt do końca nie rozumie.
Eksperymenty, luki w pamięci, instynkty wykraczające poza ludzkie możliwości… Robin i John muszą dotrzeć do prawdy, zanim zginie kolejna osoba.
Ale zabójca cały czas jest o krok przed nimi.
Doktor Robin Wright sądziła, że nic gorszego niż śmierć córki nie może jej już spotkać. Gdy wraz ze swoim partnerem, prywatnym detektywem Johnem McLarenem, trafia na miejsce brutalnego morderstwa, trauma wraca do niej ze zdwojoną siłą.
Green Village – opuszczona posiadłość zmarłego generała Braxtona – staje się sceną krwawych zbrodni. Jeden z dowodów przypomina ten znaleziony pięć lat wcześniej, kiedy zginęła córka Robin i wszystko wskazuje na to, że nieuchwytny morderca powrócił…
W miarę rozwoju śledztwa przeszłość kobiety zaczyna przeplatać się z teraźniejszością. Niegdyś doktor Wright pracowała nad kontrowersyjnym projektem „Brainstorm”, mającym wpływać na umysły pacjentów. Dziś odkrywa, że była tylko pionkiem w grze, której zasad nikt do końca nie rozumie.
Eksperymenty, luki w pamięci, instynkty wykraczające poza ludzkie możliwości… Robin i John muszą dotrzeć do prawdy, zanim zginie kolejna osoba.
Ale zabójca cały czas jest o krok przed nimi.
Szczegóły
Recenzje czytelników
| Średnia ocena: | z 7 recenzji. | Dodaj własną recenzję |
| Kamila Walota | (26.02.2026) |
„Projekt Brainstorm” to jedna z tych książek, które od pierwszych stron wciągają w świat pełen napięcia, niepewności i pytań „co by było, gdyby…?”. Już sam tytuł sugeruje burzę myśli – i dokładnie to dostałam.
To historia osadzona we współczesnych realiach, która kręci się wokół świata nowych technologii, ambicji i pomysłów mogących realnie wpłynąć na ludzkie życie.
Punktem wyjścia jest innowacyjny projekt – coś, co z założenia ma być przełomowe i zmienić zasady gry. Szybko jednak okazuje się, że za sukcesem, wizją i ekscytacją kryją się napięcia, rywalizacja, presja oraz trudne moralnie decyzje.
To opowieść o ludziach uwikłanych w system oczekiwań, ambicji i własnych słabości. O tym, jak cienka bywa granica między genialnym pomysłem a czymś, co może wymknąć się spod kontroli.
Książka łączy elementy thrillera psychologicznego z wątkiem obyczajowym, pokazując, jak rozwój technologii i dążenie do sukcesu wpływają na relacje, psychikę i poczucie odpowiedzialności.
Fabuła opiera się na intrygującym punkcie wyjścia, który szybko przeradza się w coś znacznie głębszego niż można się spodziewać. To historia o decyzjach, konsekwencjach i o tym, jak cienka bywa granica między kontrolą a chaosem. Bez spoilerów powiem tylko tyle – dzieje się dużo, ale wszystko ma tu swoje miejsce i sens.
Bohaterowie są wyraziści, niejednoznaczni i bardzo „ludzcy”. Nie zawsze się z nimi zgadzałam, czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć, ale właśnie to sprawiło, że tak mocno przeżywałam tę historię. Emocje? Od napięcia, przez frustrację, aż po momenty refleksji. To książka, która zostawia w głowie sporo myśli jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę.
Tempo akcji jest dobrze wyważone – nie ma tu zbędnych dłużyzn, a zwroty akcji pojawiają się w odpowiednich momentach. Styl autorki jest przystępny, dynamiczny, a jednocześnie potrafi zatrzymać czytelnika na chwilę przy ważniejszych fragmentach. Czyta się szybko, ale nie powierzchownie.
Myślę, że „Projekt Brainstorm” spodoba się osobom, które lubią historie z nutą psychologicznej głębi, współczesne tematy i fabuły, które skłaniają do myślenia. Jeśli cenicie książki, które oprócz rozrywki oferują też coś więcej – to może być tytuł dla Was.
Moja ocena: 9/10
Zdecydowanie jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku!
BRUNETTE BOOKS
To historia osadzona we współczesnych realiach, która kręci się wokół świata nowych technologii, ambicji i pomysłów mogących realnie wpłynąć na ludzkie życie.
Punktem wyjścia jest innowacyjny projekt – coś, co z założenia ma być przełomowe i zmienić zasady gry. Szybko jednak okazuje się, że za sukcesem, wizją i ekscytacją kryją się napięcia, rywalizacja, presja oraz trudne moralnie decyzje.
To opowieść o ludziach uwikłanych w system oczekiwań, ambicji i własnych słabości. O tym, jak cienka bywa granica między genialnym pomysłem a czymś, co może wymknąć się spod kontroli.
Książka łączy elementy thrillera psychologicznego z wątkiem obyczajowym, pokazując, jak rozwój technologii i dążenie do sukcesu wpływają na relacje, psychikę i poczucie odpowiedzialności.
Fabuła opiera się na intrygującym punkcie wyjścia, który szybko przeradza się w coś znacznie głębszego niż można się spodziewać. To historia o decyzjach, konsekwencjach i o tym, jak cienka bywa granica między kontrolą a chaosem. Bez spoilerów powiem tylko tyle – dzieje się dużo, ale wszystko ma tu swoje miejsce i sens.
Bohaterowie są wyraziści, niejednoznaczni i bardzo „ludzcy”. Nie zawsze się z nimi zgadzałam, czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć, ale właśnie to sprawiło, że tak mocno przeżywałam tę historię. Emocje? Od napięcia, przez frustrację, aż po momenty refleksji. To książka, która zostawia w głowie sporo myśli jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę.
Tempo akcji jest dobrze wyważone – nie ma tu zbędnych dłużyzn, a zwroty akcji pojawiają się w odpowiednich momentach. Styl autorki jest przystępny, dynamiczny, a jednocześnie potrafi zatrzymać czytelnika na chwilę przy ważniejszych fragmentach. Czyta się szybko, ale nie powierzchownie.
Myślę, że „Projekt Brainstorm” spodoba się osobom, które lubią historie z nutą psychologicznej głębi, współczesne tematy i fabuły, które skłaniają do myślenia. Jeśli cenicie książki, które oprócz rozrywki oferują też coś więcej – to może być tytuł dla Was.
Moja ocena: 9/10
Zdecydowanie jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku!
BRUNETTE BOOKS
| Aleksandra Iwanek | (10.03.2026) |
*współpraca reklamowa*
Dla takich książek, dla takich debiutów żyję. Poproszę o więcej takich książek. Okładka niewiele mi mówiła, tytuł coś sugerował, podobnie jak opis, także do lektury podchodziłam ze sporą dawką ostrożności. W sumie nawet nie wiem dlaczego się na nią zdecydowałam, ale to była jedna z najlepszych decyzji, bo totalnie przepadłam, czytałam z oczami jak pięć złotych i chcę więcej, bo wszystko wskazuje na to, że będzie więcej. To moim zdaniem fantastyczny thriller psychologiczny z mocnym naciskiem na psychologiczny. Dla mnie wow.
Robin myślała, że już nic gorszego niż śmierć córki jej nie spotka. To wydarzenie zburzyło jej poukładane życie i odcisnęło mocne piętno. Kiedy jednak wraz ze swoim partnerem, prywatnym detektywem Johnem trafia na miejsce brutalnego morderstwa, traumy z przeszłości wracają z podwójną siłą, tym bardziej, że Robin ma przeczucie (a ono nigdy się nie myli) że to ten sam sprawca co przed laty. Wraz z rozwojem śledztwa na jaw wychodzą niepokojące fakty i powiązania z dawną pracą Robin, a projekt którego była opiekunką ma z tym wszystkim ogromny związek. Robin i John wkraczają na niestabilny grunt, gdzie nauka miesza się z szaleństwem, gdzie eksperymenty na ludziach stają się namacalne, a siła ludzkiego mózgu jest nieograniczona, a pani doktor musi stoczyć najcięższą z walk, tą z własnym umysłem.
To było GENIALNE. Kiedy zaczęłam czytać nie spodziewałam się, że aż tak ta książka mnie wciągnie, tak mocno zacznie na mnie oddziaływać, a przede wszystkim nie przypuszczałam, że to będzie tak rewelacyjne. Zaczęło się tak jak lubię, czyli od konkretów i mocnej zbrodni, tutaj uwaga bo dla niektórych może być drastycznie, ogólnie jeśli macie problem z drastycznością w książkach to może lepiej dobrze przemyślcie czy chcecie tą książkę czytać. Bo ten poziom jest tutaj wysoki, a opisane tematy są tak mocne, głębokie, kontrowersyjne, czasami może nawet i bestialskie, że to z pewnością nie jest książka dla wszystkich. Dla mnie było to wszytko przerażająco genialne, niemal w punkt. Po jakże konkretnym początku, mamy równie konkretne rozwinięcie, autorka wprowadza naw w śledztwo, zabiera nas w trudną i złożoną podróż po ludzkiej psychice, po tych wszystkich zakamarkach ludzkiego umysłu, o których nam się nie śniło. Przy tej lekturze główka pracuje na najwyższych obrotach.
Mamy tutaj fenomenalny moim zdaniem thriller psychologiczny, świetny kryminał, choć tutaj przyznam, że przewidzieć kto jest za to wszytko odpowiedzialny nie było dla mnie jakimś mega trudnym wyzwaniem, bo pierwsze podejrzenia miałam już niemal na samym początku, choć autorka bardzo umiejętnie mieszała, i naprawdę chciała zrobić mi z mózgu papkę. Dużo trudniej zaś było odgadnąć jak i dlaczego, tutaj ta nasza zdolniacha przeszła chyba samą siebie, przypuszczam, że wielu czytelników będzie tutaj zbierało szczęki z podłogi, a wow i wtf to będą najbardziej łagodne reakcje na to co się zadziało. Dla mnie był to majstersztyk, ale ja kiedyś oglądałam film oparty na podobnym motywie, więc też w pewnym momencie podłapałam wątek, który choć mega zachwycił to już tak mocno nie zaskoczył. W książce fabularnej jednak spotkałam się z tym jednak po raz pierwszy. W fabule oczywiście pojawiają się też wątki obyczajowe z delikatnym romansem, co fajne wydaje się ona bardzo naturalny, nie jest nachalny czy dominujący, to taka troszkę jakby odskocznia, czy element mający dać nam chwilę na oddech. Pojawia się też tutaj nuta sci-fi, że tak ją nazwę, i tu wam powiem że też jestem pełna podziwu na to jak autorka zgrabnie to wplątała w fabułę.
Mogę o tej książce mówić w samych superlatywach, to jeden z najlepszych debiutów jakie czytałam. To jedna z nielicznych książek, przy których po zakończeniu mnie zatkało (a to nie lada wyczyn), gdzie pierwsze co przychodziło do głowy to WOW, a zaraz później "ja chcę, jeszcze raz". To książka obszerna, trudna, kontrowersyjna, mocna, ale w mojej opinii to MAJSTERSZTYK. Jestem pod ogromnym wrażeniem, wciąż trudno mi znaleźć słowa, żeby w pełni oddać co czułam zarówno przy czytaniu jak i po lekturze. To książka, która mnie zachwyciła a jednocześnie mocno mną wstrząsnęła. Oczywiście mam nadzieję na kontynuację, bo koniec już ją lekko sugeruje, i coś czuję, że to będzie jedna z moich ulubionych serii, a sama książka może być w topce moich najlepszych książek w tym roku. Polecam, zachęcam ale z rozwagą, bo to zdecydowanie nie jest lektura dla wszystkich, ale WARTO!
Dla takich książek, dla takich debiutów żyję. Poproszę o więcej takich książek. Okładka niewiele mi mówiła, tytuł coś sugerował, podobnie jak opis, także do lektury podchodziłam ze sporą dawką ostrożności. W sumie nawet nie wiem dlaczego się na nią zdecydowałam, ale to była jedna z najlepszych decyzji, bo totalnie przepadłam, czytałam z oczami jak pięć złotych i chcę więcej, bo wszystko wskazuje na to, że będzie więcej. To moim zdaniem fantastyczny thriller psychologiczny z mocnym naciskiem na psychologiczny. Dla mnie wow.
Robin myślała, że już nic gorszego niż śmierć córki jej nie spotka. To wydarzenie zburzyło jej poukładane życie i odcisnęło mocne piętno. Kiedy jednak wraz ze swoim partnerem, prywatnym detektywem Johnem trafia na miejsce brutalnego morderstwa, traumy z przeszłości wracają z podwójną siłą, tym bardziej, że Robin ma przeczucie (a ono nigdy się nie myli) że to ten sam sprawca co przed laty. Wraz z rozwojem śledztwa na jaw wychodzą niepokojące fakty i powiązania z dawną pracą Robin, a projekt którego była opiekunką ma z tym wszystkim ogromny związek. Robin i John wkraczają na niestabilny grunt, gdzie nauka miesza się z szaleństwem, gdzie eksperymenty na ludziach stają się namacalne, a siła ludzkiego mózgu jest nieograniczona, a pani doktor musi stoczyć najcięższą z walk, tą z własnym umysłem.
To było GENIALNE. Kiedy zaczęłam czytać nie spodziewałam się, że aż tak ta książka mnie wciągnie, tak mocno zacznie na mnie oddziaływać, a przede wszystkim nie przypuszczałam, że to będzie tak rewelacyjne. Zaczęło się tak jak lubię, czyli od konkretów i mocnej zbrodni, tutaj uwaga bo dla niektórych może być drastycznie, ogólnie jeśli macie problem z drastycznością w książkach to może lepiej dobrze przemyślcie czy chcecie tą książkę czytać. Bo ten poziom jest tutaj wysoki, a opisane tematy są tak mocne, głębokie, kontrowersyjne, czasami może nawet i bestialskie, że to z pewnością nie jest książka dla wszystkich. Dla mnie było to wszytko przerażająco genialne, niemal w punkt. Po jakże konkretnym początku, mamy równie konkretne rozwinięcie, autorka wprowadza naw w śledztwo, zabiera nas w trudną i złożoną podróż po ludzkiej psychice, po tych wszystkich zakamarkach ludzkiego umysłu, o których nam się nie śniło. Przy tej lekturze główka pracuje na najwyższych obrotach.
Mamy tutaj fenomenalny moim zdaniem thriller psychologiczny, świetny kryminał, choć tutaj przyznam, że przewidzieć kto jest za to wszytko odpowiedzialny nie było dla mnie jakimś mega trudnym wyzwaniem, bo pierwsze podejrzenia miałam już niemal na samym początku, choć autorka bardzo umiejętnie mieszała, i naprawdę chciała zrobić mi z mózgu papkę. Dużo trudniej zaś było odgadnąć jak i dlaczego, tutaj ta nasza zdolniacha przeszła chyba samą siebie, przypuszczam, że wielu czytelników będzie tutaj zbierało szczęki z podłogi, a wow i wtf to będą najbardziej łagodne reakcje na to co się zadziało. Dla mnie był to majstersztyk, ale ja kiedyś oglądałam film oparty na podobnym motywie, więc też w pewnym momencie podłapałam wątek, który choć mega zachwycił to już tak mocno nie zaskoczył. W książce fabularnej jednak spotkałam się z tym jednak po raz pierwszy. W fabule oczywiście pojawiają się też wątki obyczajowe z delikatnym romansem, co fajne wydaje się ona bardzo naturalny, nie jest nachalny czy dominujący, to taka troszkę jakby odskocznia, czy element mający dać nam chwilę na oddech. Pojawia się też tutaj nuta sci-fi, że tak ją nazwę, i tu wam powiem że też jestem pełna podziwu na to jak autorka zgrabnie to wplątała w fabułę.
Mogę o tej książce mówić w samych superlatywach, to jeden z najlepszych debiutów jakie czytałam. To jedna z nielicznych książek, przy których po zakończeniu mnie zatkało (a to nie lada wyczyn), gdzie pierwsze co przychodziło do głowy to WOW, a zaraz później "ja chcę, jeszcze raz". To książka obszerna, trudna, kontrowersyjna, mocna, ale w mojej opinii to MAJSTERSZTYK. Jestem pod ogromnym wrażeniem, wciąż trudno mi znaleźć słowa, żeby w pełni oddać co czułam zarówno przy czytaniu jak i po lekturze. To książka, która mnie zachwyciła a jednocześnie mocno mną wstrząsnęła. Oczywiście mam nadzieję na kontynuację, bo koniec już ją lekko sugeruje, i coś czuję, że to będzie jedna z moich ulubionych serii, a sama książka może być w topce moich najlepszych książek w tym roku. Polecam, zachęcam ale z rozwagą, bo to zdecydowanie nie jest lektura dla wszystkich, ale WARTO!
| glinka_54_czyta Paulina Graszka | (19.03.2026) |
Motywy:
- zabójstwa
- zagadka kryminalna
- zaburzenia psychiczne
- tajny projekt
- wiele zaskoczeń
Kryminał z zabójczą zagadką o profilu psychologicznym. Morderca w okrutny sposób zabija dzieci i nie można go złapać. Robin wybitna pani doktor psychiatrii z szóstym zmysłem. Po zabójstwie córki nie potrafi się odnaleźć, potrzebuje zmian i właśnie dlatego zostaje partnerką Johna. Razem prowadzą różne sprawy, aż przypada im zabójstwo i to potrójne, a najgorzej bo dzieci. Wszystkie znaki potwierdzają, że wrócił zabójca córki Robin. Kobieta jest zdeterminowana aby go odnaleźć i to za wszelką cenę. Z tym, że nie wie co te poszukiwania oznaczają i co czai się za prawdą.
Powiem, że kryminał psychologiczny genialnie poprowadzony, z wieloma profilami psychicznie chorych ludzi. Mogłam zagłębić się w ich dziwną i niezrozumiałą psychikę. Poznać przyczyny schorzenia oraz to co przynosi ich inność. Uwielbiam takie historie i wnikanie do ludzkiego umysłu, a jeszcze gdy on jest zainfekowany, to staje się jeszcze bardziej interesujący. A Robin potrafi prześwietlić każdego zarówno zdrowego jak i chorego. Ma niezwykły dar do przeczuć, wyczuwania nastrojów i widzi więcej niż inni by przypuszczali. Idealnie nadaje się do takiej pracy. Wyzwala w niej wiele pokładów zaangażowania i samorealizacji. Jednak sprawa z córką totalnie ją przybiła, dlatego czuje, że musi ratować inne dzieci.
Wątek kryminału przedstawiony tak interesująco, że elementy układanki same się układają. Jednak powiem nieskromnie, że miałam duże przeczucie kto może być zabójcą. Do połowy, książka opiera się na zabójstwach i psychicznych mordercach, jednak później wchodzi fantastyka. Trochę przypomina mi serial Strenger Things, ale nie będę zdradzać co konkretnie. A Ci co oglądali będę wiedzieć. Powiem tak serial mocno mi się podobał a podobne elementy zawarte w historii sprawiły nabrała ona nadnaturalnego kształtu. Autorka w ciekawy sposób pomieszała kryminał z rozpracowywaniem psychiki ludzkiego umysłu, romansu oraz fantastyki.
Romansu jest w małej ilości, ale poczułam niebywałą chemię między nimi. Mocno się wspierali, pomimo, że byli tylko partnerami w pracy. John dawał jej wiele zrozumienia i wsparcia, ona czuła to i była wdzięczna. Uczucia narodziły się same i myślę, że właśnie z tego.
Genialna historia z mocnym wątkiem i niezwykłymi umiejętnościami autorki do łączenia wielu motywów i gatunków. Nic nie było naciągane, chociaż to co tam się było na pewno kontrowersyjne i niekoniecznie moralne. Pojawi się również wątek polityczny oraz chęć przejęcia władzy przez wysoko postawionych ludzi. Chęć władzy wyzwoliła coś czego nikt się nie spodziewał. I z tym akcentem zakończę, a Wam dam szansę na poznanie bliżej historii niezwykłej Robin.
10/10
- zabójstwa
- zagadka kryminalna
- zaburzenia psychiczne
- tajny projekt
- wiele zaskoczeń
Kryminał z zabójczą zagadką o profilu psychologicznym. Morderca w okrutny sposób zabija dzieci i nie można go złapać. Robin wybitna pani doktor psychiatrii z szóstym zmysłem. Po zabójstwie córki nie potrafi się odnaleźć, potrzebuje zmian i właśnie dlatego zostaje partnerką Johna. Razem prowadzą różne sprawy, aż przypada im zabójstwo i to potrójne, a najgorzej bo dzieci. Wszystkie znaki potwierdzają, że wrócił zabójca córki Robin. Kobieta jest zdeterminowana aby go odnaleźć i to za wszelką cenę. Z tym, że nie wie co te poszukiwania oznaczają i co czai się za prawdą.
Powiem, że kryminał psychologiczny genialnie poprowadzony, z wieloma profilami psychicznie chorych ludzi. Mogłam zagłębić się w ich dziwną i niezrozumiałą psychikę. Poznać przyczyny schorzenia oraz to co przynosi ich inność. Uwielbiam takie historie i wnikanie do ludzkiego umysłu, a jeszcze gdy on jest zainfekowany, to staje się jeszcze bardziej interesujący. A Robin potrafi prześwietlić każdego zarówno zdrowego jak i chorego. Ma niezwykły dar do przeczuć, wyczuwania nastrojów i widzi więcej niż inni by przypuszczali. Idealnie nadaje się do takiej pracy. Wyzwala w niej wiele pokładów zaangażowania i samorealizacji. Jednak sprawa z córką totalnie ją przybiła, dlatego czuje, że musi ratować inne dzieci.
Wątek kryminału przedstawiony tak interesująco, że elementy układanki same się układają. Jednak powiem nieskromnie, że miałam duże przeczucie kto może być zabójcą. Do połowy, książka opiera się na zabójstwach i psychicznych mordercach, jednak później wchodzi fantastyka. Trochę przypomina mi serial Strenger Things, ale nie będę zdradzać co konkretnie. A Ci co oglądali będę wiedzieć. Powiem tak serial mocno mi się podobał a podobne elementy zawarte w historii sprawiły nabrała ona nadnaturalnego kształtu. Autorka w ciekawy sposób pomieszała kryminał z rozpracowywaniem psychiki ludzkiego umysłu, romansu oraz fantastyki.
Romansu jest w małej ilości, ale poczułam niebywałą chemię między nimi. Mocno się wspierali, pomimo, że byli tylko partnerami w pracy. John dawał jej wiele zrozumienia i wsparcia, ona czuła to i była wdzięczna. Uczucia narodziły się same i myślę, że właśnie z tego.
Genialna historia z mocnym wątkiem i niezwykłymi umiejętnościami autorki do łączenia wielu motywów i gatunków. Nic nie było naciągane, chociaż to co tam się było na pewno kontrowersyjne i niekoniecznie moralne. Pojawi się również wątek polityczny oraz chęć przejęcia władzy przez wysoko postawionych ludzi. Chęć władzy wyzwoliła coś czego nikt się nie spodziewał. I z tym akcentem zakończę, a Wam dam szansę na poznanie bliżej historii niezwykłej Robin.
10/10
| Monika Fabjańska | (22.03.2026) |
Są książki, które się czyta. I są takie, które wchodzą pod skórę i długo po zamknięciu ostatniej strony nie dają spokoju. „Projekt: Brainstorm” Magdaleny Fuss zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
To nie jest „tylko” thriller, lecz historia o kruchości fundamentów, na których budujemy własne „ja”.
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się znajome: brutalna zbrodnia, profilerka z trudną przeszłością, śledztwo prowadzące w mrok ludzkiej natury. Szybko jednak okazuje się, że autorkę mniej interesuje „kto zabił”, a bardziej „dlaczego” – i jeszcze bardziej niepokojące: „co, jeśli to ‘dlaczego’ zostało komuś wszczepione?”.
Robin Wright jest poraniona, niepewna, momentami rozpadająca się od środka – i właśnie dlatego tak prawdziwa. Jej trauma nie jest tłem, lecz siłą napędową historii. Każdy trop w śledztwie to krok w głąb jej umysłu, który okazuje się równie niebezpieczny jak ścigany morderca.
Bo największym polem walki nie jest tu miejsce zbrodni.
Jest nim pamięć.
Tytułowy projekt „Brainstorm” początkowo jawi się jako próba zrozumienia psychiki, lecz szybko zaczyna przypominać narzędzie ingerencji w tożsamość – wspomnienia i emocje.
I tu następuje najciekawszy zwrot.
Z klasycznego kryminału powieść przechodzi w rejony, gdzie nauka styka się z etyką, a psychologia z czymś niemal metafizycznym. Dla jednych będzie to fascynujące, dla innych – lekki dysonans. Ale trudno pozostać obojętnym.
Atmosfera jest gęsta i niepokojąca: opuszczona posiadłość, ślady eksperymentów, powracające wspomnienia i poczucie, że ktoś zawsze jest o krok przed bohaterami. Pojawia się pytanie: czy możemy ufać własnym myślom?
Nie wszystko trafi do każdego, zwłaszcza wątki balansujące na granicy science fiction. Jednak to właśnie odwaga w łączeniu gatunków stanowi o sile tej książki.
To debiut, który nie przechodzi niezauważony.
Bo nie daje łatwych odpowiedzi.
Bo zmusza do myślenia o pamięci i tożsamości.
Bo wciąga i zostawia z niepokojem.
A jeśli lubisz książki, po których siedzisz w ciszy i zastanawiasz się, co właśnie się wydarzyło – to jest dokładnie ten przypadek.
To nie jest „tylko” thriller, lecz historia o kruchości fundamentów, na których budujemy własne „ja”.
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się znajome: brutalna zbrodnia, profilerka z trudną przeszłością, śledztwo prowadzące w mrok ludzkiej natury. Szybko jednak okazuje się, że autorkę mniej interesuje „kto zabił”, a bardziej „dlaczego” – i jeszcze bardziej niepokojące: „co, jeśli to ‘dlaczego’ zostało komuś wszczepione?”.
Robin Wright jest poraniona, niepewna, momentami rozpadająca się od środka – i właśnie dlatego tak prawdziwa. Jej trauma nie jest tłem, lecz siłą napędową historii. Każdy trop w śledztwie to krok w głąb jej umysłu, który okazuje się równie niebezpieczny jak ścigany morderca.
Bo największym polem walki nie jest tu miejsce zbrodni.
Jest nim pamięć.
Tytułowy projekt „Brainstorm” początkowo jawi się jako próba zrozumienia psychiki, lecz szybko zaczyna przypominać narzędzie ingerencji w tożsamość – wspomnienia i emocje.
I tu następuje najciekawszy zwrot.
Z klasycznego kryminału powieść przechodzi w rejony, gdzie nauka styka się z etyką, a psychologia z czymś niemal metafizycznym. Dla jednych będzie to fascynujące, dla innych – lekki dysonans. Ale trudno pozostać obojętnym.
Atmosfera jest gęsta i niepokojąca: opuszczona posiadłość, ślady eksperymentów, powracające wspomnienia i poczucie, że ktoś zawsze jest o krok przed bohaterami. Pojawia się pytanie: czy możemy ufać własnym myślom?
Nie wszystko trafi do każdego, zwłaszcza wątki balansujące na granicy science fiction. Jednak to właśnie odwaga w łączeniu gatunków stanowi o sile tej książki.
To debiut, który nie przechodzi niezauważony.
Bo nie daje łatwych odpowiedzi.
Bo zmusza do myślenia o pamięci i tożsamości.
Bo wciąga i zostawia z niepokojem.
A jeśli lubisz książki, po których siedzisz w ciszy i zastanawiasz się, co właśnie się wydarzyło – to jest dokładnie ten przypadek.
| Anna Kalitowska | (31.03.2026) |
To mroczny i niesamowicie wciągający thriller, który mistrzowsko łączy wątek kryminalny z mrożącymi krew w żyłach eksperymentami medycznymi. Postać doktor Robin Wright, zmagającej się z bolesną przeszłością i tajemniczym projektem „Brainstorm”, nadaje historii wyjątkowej głębi psychologicznej. Autorka świetnie prowadzi grę z czytelnikiem, serwując nieoczekiwane zwroty akcji i tempo, które nie zwalnia ani na chwilę. Jeśli szukasz wciągającej lektury – to idealny wybór.
| Aleksandra Poźniak | (9.04.2026) |
„Projekt: Brainstorm” to historia doktor Robin Wright, która po śmierci córki trafia na sprawę brutalnego morderstwa łudząco przypominającego tragedię sprzed lat. Śledztwo prowadzi ją nie tylko do opuszczonej posiadłości, ale też do jej własnej przeszłości i tajemniczego projektu, który miał wpływać na ludzki umysł. Szybko okazuje się, że pamięć bywa zawodna, a ingerencje w psychikę wymknęły się spod kontroli, a ktoś cały czas jest o krok przed nimi…
Wow — takie debiuty ja kupuję! To nie jest typowy thriller. Mamy tu świetnie wykreowanych bohaterów, mieszankę psychologii, psychiatrii, ingerencji w umysł i sci-fi.
Akcja od początku jest intensywna i mroczna, a styl autorki sprawia, że w ogóle nie czuć, że to debiut.
Dzieje się naprawdę dużo — wiele postaci, sporo wątków, plot twisty. To zdecydowanie nie jest lekka książka na wieczór, ale mimo to… ja pochłonęłam ją w dwa wieczory.
Podczas czytania miałam mocne skojarzenia z „Pieczarą Gromów” Deana Koontza — podobny klimat ingerencji w umysł, niepokoju i poczucia, że nic nie jest do końca realne.
Nie chcę zdradzać za dużo, ale jeśli lubicie historie, które mieszają w głowie i zostawiają lekki niepokój… warto sięgnąć po tę książkę.
Czekam na kolejną część!
Wow — takie debiuty ja kupuję! To nie jest typowy thriller. Mamy tu świetnie wykreowanych bohaterów, mieszankę psychologii, psychiatrii, ingerencji w umysł i sci-fi.
Akcja od początku jest intensywna i mroczna, a styl autorki sprawia, że w ogóle nie czuć, że to debiut.
Dzieje się naprawdę dużo — wiele postaci, sporo wątków, plot twisty. To zdecydowanie nie jest lekka książka na wieczór, ale mimo to… ja pochłonęłam ją w dwa wieczory.
Podczas czytania miałam mocne skojarzenia z „Pieczarą Gromów” Deana Koontza — podobny klimat ingerencji w umysł, niepokoju i poczucia, że nic nie jest do końca realne.
Nie chcę zdradzać za dużo, ale jeśli lubicie historie, które mieszają w głowie i zostawiają lekki niepokój… warto sięgnąć po tę książkę.
Czekam na kolejną część!
| Kamila Baczewska | (9.04.2026) |
Doktor Robin Wright trafia na miejsce brutalnej zbrodni, gdzie w piwnicy rezydencji Green Village ktoś porzucił ciała trójki dzieci. Odnajduje tam czerwoną wstążkę, identyczną jak ta, którą morderca zostawił przy zwłokach jej córki. Wszystko wskazuje na to, że obie te sprawy się łączą. Przeszłość Robin powraca, a wraz z nią projekt "Brainstorm"- eksperyment, który miał na celu wpływanie na ludzki umysł.
Przyznam szczerze, że naprawdę zaciekawiła mnie ta książka. Fabuła rozwija się stopniowo, na bieżąco dostajemy nowe informacje, które pomagają poskładać wszystko w jedną całość.
Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż po zakamarkach ludzkiego umysłu, gdzie wszystko może się wydarzyć. Ogromny projekt "Brainstorm" nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego, a jednak... Najciekawszy był fakt, że Robin nie pamiętała nic z sesji jednego z pacjentów. Zupełnie jakby to ona była obiektem eksperymentu.
Sprawnie w całą historię został wpleciony wątek romantyczny, ale nie jest on w żaden sposób przerysowany. Toczy się w swoim tempie i stanowi idealne tło wydarzeń.
Jedynym minusem były dla mnie trochę za długie rozdziały, przez co nieco wolno mi się czytało.
Jestem jednak bardzo ciekawa kolejnej części.
https://www.instagram.com/p/DW2EpgvDbO4/
Przyznam szczerze, że naprawdę zaciekawiła mnie ta książka. Fabuła rozwija się stopniowo, na bieżąco dostajemy nowe informacje, które pomagają poskładać wszystko w jedną całość.
Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż po zakamarkach ludzkiego umysłu, gdzie wszystko może się wydarzyć. Ogromny projekt "Brainstorm" nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego, a jednak... Najciekawszy był fakt, że Robin nie pamiętała nic z sesji jednego z pacjentów. Zupełnie jakby to ona była obiektem eksperymentu.
Sprawnie w całą historię został wpleciony wątek romantyczny, ale nie jest on w żaden sposób przerysowany. Toczy się w swoim tempie i stanowi idealne tło wydarzeń.
Jedynym minusem były dla mnie trochę za długie rozdziały, przez co nieco wolno mi się czytało.
Jestem jednak bardzo ciekawa kolejnej części.
https://www.instagram.com/p/DW2EpgvDbO4/
Dodaj własną recenzję
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.
Oferta książek
Wg wydawnictwa
Najpopularniejsze i polecane
Kategorie książek
Zaloguj się | Twoje zamówienia | Twoje dane | Koszty dostawy | Regulamin zakupów
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res
Reklamacje i zwroty | Bezpieczeństwo | Pomoc | Kontakt | Copyright © 2008 by Novae Res



