Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Pożegnanie z sobą — Jarosław Musialik
Pożegnanie z sobą — Jarosław Musialik

Pożegnanie z sobą

Cena: 29,99 zł 25,49 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

„Pożegnanie z sobą” to poruszające studium psychologiczne człowieka, który osuwa się wewnątrz siebie tak głęboko, że niemal przestaje istnieć. To również niezwykła opowieść o poszukiwaniu granic prawdy i kłamstwa, o uczciwości wobec samego siebie i o odwadze, dzięki której można stanąć twarzą w twarz ze swoimi największymi lękami.

Bohaterem opowiedzianej historii jest człowiek zmagający się z tajemniczym światem zaburzeń dysocjacyjnych. Jest to zespół schorzeń nie do końca zrozumianych jeszcze przez medycynę, a docierający do masowej świadomości niezwykłością swoich objawów. Amnezja dysocjacyjna, osłupienie dysocjacyjne, czy też fuga dysocjacyjna są przypadłościami dotykającymi wiele osób, które dzień po dniu zmuszone są toczyć walkę o samych siebie. Czy z tej potyczki człowiek może wyjść zwycięsko?

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 3 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Justyna Zagórska  (4.05.2020)
"Żyje w dwóch światach, z czego w jednym nie chce a w drugim nie potrafię".
Według definicji zamieszczonej na końcu książki zaburzenia dysocjacyjne to zaburzenia, w których dochodzi do dezintegracji świadomości i spostrzegania otoczenia. Występuje zaburzenie procesów sterowania zachowaniem i przeżywaniem. Przyczyną często są wydarzenia traumatyczne. Według definicji psychologicznej jest to wytwarzanie przez nieświadomość różnych dolegliwości fizycznych i somatycznych, w celu uzasadnienia niepodejmowania działań. Objawy to: amnezja dysocjacyjna, osłupienie, zaburzenie ruchu, drgawki, dysocjacyjne, znieczulenie i utrata czucia zmysłowego.
Dlatego zamieszczam tutaj definicje? Żeby łatwiej było wczuć się w skórę głównego bohatera Krzysztofa Ferdynanda, architekta, który z takim zaburzeniem się właśnie zmaga. Mężczyzna szuka pomocy, zdaje sobie sprawę z problemu, a jednocześnie przytłacza go to, nie potrafi sobie z tym poradzić, zapada się wewnątrz siebie. Pomocy szuka u psychiatry, następnie ucieka w leki, licząc na to, że ukoją go, naprawią jego psychikę "Zaprzeczanie uczuciom, ucieczka od wszystkiego, odczłowieczenie, ucieczka by nie czuć. Tak żyć, by nie doszło do mnie nic, co boleć będzie". Bohater zaczyna mierzyć się ze swoimi lękami, czy jednak uda mu się wyjść z tego zwycięsko? "Przyjąłem to, zaakceptowałem swoją porażkę, próbuje akceptować swoją pogardę do siebie, ale z tym jest już słabiej. To nie jest równa walka. Czuje się w tej walce bezbronny i malutki taki...". Szczerze wam powiem, że smutna to była dla mnie powieść. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy z tej choroby, nie zagłębiałam się nigdy nad takim problemem. Niestety dla wielu jest to ciężka walka, każdego dnia trzeba mierzyć się ze swoimi słabościami, a medycyna pozostaje bezradna. "Chciałem uchronić świat od swojej osoby, przed konsekwencją własnych działań. Chciałem uwolnić siebie od tego rozczarowania samym sobą."
Pomysł na fabułę uważam za świetny, potrzeba jest zwracać uwagę na takie rzeczy, bo sami nie wiemy co może nas lub naszych bliskich w życiu spotkać. Język i styl są bardzo przystępne, książkę czytało mi się szybko.
Pod względem psychologicznym autor wykonał kawał dobrej roboty, bez problemu weszłam w skórę Krzysztofa, przeżywałam razem z nim każdy kryzys i potknięcie, współczułam mu i do samego końca trzymałam kciuki. Książka jest bardzo emocjonalna, więc miłośnicy literatury psychologicznej powinni być zadowoleni. Świetne przedstawienie samotności, wyobcowania i strachu, lęku o każdy kolejny dzień. Autor w świetny sposób opisał postępowanie zaburzenia, mimo lekkiego stylu cały czas czułam mnóstwo emocji a przez zakończenie nie mogłam dojść do siebie. Według mnie jest to rewelacyjny debiut i warto po niego sięgnąć.


  Writerat writerat  (26.05.2020)
„Pożegnanie z sobą” to poruszające studium psychologiczne człowieka, który osuwa się wewnątrz siebie tak głęboko, że niemal przestaje istnieć. – tak mówi nam początek opisu książkowego debiutu Jarosława Musialika.

Bohaterem powieści jest bliski czterdziestki Krzysztof – ceniony architekt, ojciec dwójki dzieci. Poznajemy go w momencie, kiedy odchodzi z pracy. Jest zagubiony, samotny, a dodatkowo żona notorycznie go zdradza. Z dziećmi zaś relacje Krzyśka są nikłe, przez co sami niewiele o nich wiemy. Ot, klasyczna rodzina „na papierze”, mimo że wszyscy mieszkają razem, to mentalnie są osobno.

Zakochany w sobie narcyz?
Małżonka mężczyzny uważa go za samolubnego narcyza. Twierdzi, że szuka on jedynie uwielbienia. Czuje się odrzucona i niekochana, co jest powodem jej zdrad. Mówi nam o tym fragment, w którym kobieta wypomina mu swoją samotność:

Przez ciebie byłam z Bogdanem i Leszkiem, a teraz z nim. Przez ciebie. Żeby czuć się potrzebna. Potrzebna jako kobieta. By nie być już na śmietniku życia. Niedługo będę miała czterdziestkę, nikt mnie już nie będzie chciał. I zostanę z tobą, żeby mijać się między kuchnią, a salonem, drzwiami wyjściowymi a wejściowymi, schodami w górę i w dół, by leżeć obok ciebie wpatrzona w sufit.

Jednak i on nie pozostaje jej dłużny – co rusz u jego boku pojawia się nowa dama. Możemy zauważyć, że małżeństwo Ferdynandów nie do końca jest zdrowe. Nasz architekt potrzebuje kogoś, kto stale będzie dawał mu poczucie młodości i wspaniałości, zaś jego żona pragnie znów poczuć się kochana, potrzebna, przeżyć drugą młodość.

Zaburzenia dysocjacyjne

Już na samym początku dowiadujemy się, że Krzysztof jest chory na zaburzenia dysocjacyjne. To groźna, nieuleczalna choroba mózgu. Objawia się ona zanikami pamięci, zaburzeniami ruchu i świadomości. Mimo że nie da się jej leczyć, lekarz przepisuje Krzyśkowi leki psychotropowe, które w krótkim czasie go uzależniają. Po tej diagnozie mężczyzna zatraca się w sobie, zaczyna się gubić.

To takie oczywiste, że coś z moją psychiką jest nie tak, a ja nigdy o tym nie pomyślałem. Nawet teraz, szedłem do lekarza, ale przecież do neurologa, prawda? Bo może jakiś defekt mózgu, może nowotwór, ale nie psyche, nie coś, na co mam sam wpływ.

Wielowątkowość drogą do sukces
W Pożegnaniu z sobą spotykamy się z wieloma wątkami o różnych znaczeniach – romans, zdrada, chęć powrotu do normalności. Główny wątek – zmagania z chorobą – autor poprowadził bardzo dobrze. Stopniowo dowiadujemy się coraz więcej. Fabuła jest spokojna, pozwala nam we własnym tempie zaznajomić się z wewnętrznym rozpadem bohatera.

Wątek rodzinny wpleciony w całość pomaga czytelnikowi w oderwaniu się od choroby Krzysztofa. Osobiście, w trakcie czytania, łapałam się na refleksji i porównaniach znanych mi rodzin do rodziny Ferdynandów. Nawet sobie nie wyobrażamy, ilu takich ludzi znamy, mijamy na ulicy, w szkole.

Zdradę odebrałam jako ratunek przed samym sobą, swoimi słabościami i strachem. Ta część fabuły wydała mi się nieco chaotyczna, pełna zaskoczeń. Od wspomnienia wielokrotnych, prawdopodobnie niezbyt znaczących romansów, po pozornie prawdziwą miłość – choć zakazaną. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, szczególnie że nieco dalej Krzysztof okazuje się być kimś zupełnie innym – zaczyna żałować swoich błędów i staje się osobą w pełni odmienną od tej, którą poznajemy na początku.

Chaotyczność, metafora i obszerne opisy
Tekst obfituje w metafory i liczne epitety. Przymiotniki są bardzo wyszukane i nierzadko idealnie dopasowane do odczuć i myśli czytelnika. Znaleźć można również wiele opisów – obszernych i dokładnych zobrazowań elementów danej sytuacji. Miejsca oraz osoby są tak pięknie przedstawione, że jesteśmy w stanie wyobrazić sobie dane elementy, jakbyśmy tam byli.

Ponadto tekst miejscami staje się wartki, a nawet chaotyczny, aby po chwili zwolnić i niemal się zatrzymać. Pomimo że fabuła nie spieszy się, to utwór zdaje się być czasem klaustrofobiczny, żeby po chwili dać poczucie senności.

Pożegnanie z sobą to pełna życia i emocji historia o tym, jak potrafi nami kierować choroba oraz chęć powtórnego przeżycia młodości. Jarosław Musialik stworzył naturalne postaci, przedstawił codzienne sytuacje oraz ubrał to w niebanalny język i styl. Książka skłania do myślenia oraz weryfikacji swojego dotychczasowego życia. To idealna pozycja dla fanów trudnej, psychologicznej tematyki.


  Urszula Głuch  (12.05.2020)
Krzysztof jest cenionym architektem. Mieszka z żoną i dwójką dzieci. Bahatera poznajemy kiedy zwalnia się z pracy. Czuje się bardzo samotny i przygnębiony. Zaczyna poszukiwać pomocy u różnych psychiatrów i terapeutów. Przytłacza go, że sam nie umie sobie poradzić z problemami jakie go dotykają. Według diagnozy zmaga się z zaburzeniami dysocjacyjnymi. To bardzo ciężka choroba i mało znana. Nie ma na nią leku. Dochodzi do różnych zmian w psychice np. zaburzeń świadomości, co prowadzi też do zaburzeń ruchu.

Ciężka i przygnębiająca książka, ale dająca wiele do myślenia. Wywołuje bardzo dużo skrajnych emocji, co dla fanów literatury psychologicznej powinno być ciekawe. Według mnie, to bardzo dobry debiut autora. Dzięki prostemu językowi, świetnie opisał postępowanie choroby Krzyszrofa oraz uświadomił czytelnikowi jaki lęk i samotność jej towarzyszy. Zakończenie, że tak powiem, dobiło mnie. Długo nie daje o sobie zapomnieć.
Pomysł na całą historię-super.
Ja do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, jak taka przypadłość może utrudniać życie i funkcjonowanie człowieka. Autor w zaskakujący sposób wszystko nam obrazuje.

Dodaj własną recenzję
Darmowy transport przy zamówieniu co najmniej 2 książek!
Liczba:  
      Dodaj do koszyka
Zakupy w Zaczytani.pl są bezpieczne.