Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura obyczajowa -> Porcelanowa pozytywka — Paweł Prusko
Porcelanowa pozytywka — Paweł Prusko

Porcelanowa pozytywka

Cena: 33,00 zł 20,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Pełna namiętności i licznych zwrotów akcji opowieść o dorastaniu, próbie odnalezienia samego siebie, a także… zagadkowej melodii pochodzącej z porcelanowej pozytywki.

Jeremy Bingley nie potrafi otrząsnąć się po stracie ukochanej siostry bliźniaczki. Czuje się odtrącony i nierozumiany nawet przez najbliższą rodzinę. Pewnego dnia, w nadziei na poprawę samopoczucia, wyrusza na wycieczkę w góry ze szkolnymi przyjaciółmi. Niestety, podczas zjazdu na nartach dochodzi do wypadku. Wydarzenie to wyzwala lawinę zdarzeń, które na zawsze odmienią życie Jeremy’ego. Zostaje uratowany przez grupę ludzi oraz zmuszony do zamieszkania w tajemniczej posiadłości Andrei Sorel’a. Czy bohaterowi uda się w końcu rozprawić ze swoimi rozterkami i odnaleźć to, czego szuka?

Porcelanowa pozytywka jest wzruszającą historią o zagubionym chłopcu, który staje się mężczyzną.

Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Literatura obyczajowa
  • Wydawca: Novae Res, 2013
  • Format: 121x195mm, oprawa miękka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 306
  • ISBN: 978-83-7722-787-9

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Karolina Pająk (Dzosefinn)  (18.08.2013)
Czym jest dla Ciebie rodzina? Może to najważniejsza i najdroższa wartość, bez której nie wyobrażasz sobie swojego życia? A może jest ona dla Ciebie niczym? Nie wywołuje skrajnych lub żadnych emocji? Jednakże każdy podświadomie do niej dąży. Chce stworzyć coś na miarę gniazda i schronienia, by po powrocie z pracy móc z kimś podzielić się wrażeniami minionego dnia. By po prostu nie być samemu w czterech ścianach. Porcelanowa pozytywka właśnie porusza ten niełatwy temat, jakim jest rodzina oraz poświęcenie.
Jeremy Bingley żyje na pozór w szczęśliwej rodzinie we Włoszech pod koniec XIX wieku. Los sprawia, że dotychczas poukładane życie ulega diametralnej zmianie. Jego siostra bliźniaczka, Maggie, umiera w wyniku tragicznego wypadku, a po niej pozostają wspomnienia, porcelanowa pozytywka, zagadka tajemniczej, na pozór, melodii oraz sny, w których ona występuje jako zwiastun dobrych wiadomości.
Jakby jednej tragedii było mało, na rodzinę Bingley’ów spadają kolejne, w tym zaginięcie brata bliźniaka Maggie, Jeremiego oraz poszukiwanie ukojenia rodziców dzieci, w alkoholu. Pierworodny syn, Georgie, po kilku latach wyrusza na poszukiwanie zaginionego brata. Czy uda mu się to przedsięwzięcie? Przekonacie się o tym sięgając po Porcelanową pozytywkę.
Oprócz zmagań tej konkretnej rodziny z trudami życia, przedstawione są losy jeszcze kilku z nich. I każda z nich dąży do jednego. A mianowicie do szczęścia i spokojnej oraz radosnej przyszłości. Czasami nawet kosztem innych. Ale powiedzmy i przyznajmy szczerze: kto nie poświęciłby wszystkiego co ma i co go otacza, by najbliższym nic nie brakowało?
Kolejną sprawą, którą autor porusza w tejże książce, to przeznaczenie. Historia opowiedziana przez Jeremiego udowadnia, że nic nie dzieje się przypadkiem, że to, co jest nam pisane i tak się spełni. Prędzej, czy później ono nas dosięgnie.

Uważam, że nic nie dzieje się przypadkiem. […] Inaczej to wszystko, co nas spotyka, nie miałoby sensu.*

I ja też tak sądzę, ponieważ nie raz życie pokazało mi, jak bardzo mogę się mylić.
Jak wspomniałam wyżej akcja toczy się na przełomie wieków XIX i XX. Jest ona osadzona w klimatycznych Włoszech, a konkretnie Aostcie oraz w Cormayeur i posiadłości Andrei Soreli, położonej wysoko w górach …. Opisy przyrody, przenoszą nas w wykreowany przez autora świat. Nie jest on w żaden sposób przytaczający, ani uciążliwy dla czytelnika, dlatego można je uznać, za jeden z plusów Porcelanowej pozytywki.
Za tą lekturą przemawia wiele pozytywnych aspektów. Przede wszystkim poruszane tematy tj. rodzina, wiara, miłość, nadzieja. Następnie ciekawi i różnorodni bohaterowie. Kolejnym to tło fabuły oraz bardzo płynny i lekki język. Porcelanowa pozytywka, to nie tylko miła lektura odrywająca od wszechobecnych trosk. Bardzo często skłania do refleksji nad własnym życiem oraz wywołuje w czytelniku wiele różnorodnych emocji. Dodatkowo na długo zapada w pamięć, może nie konkretnie treść, lecz atmosfera i klimat powieści. Z pewnością nie pozwala o sobie zapomnieć. Cóż więcej rzec? Jak dość często wspominam w recenzjach, dobra książka obroni się sama i tak naprawdę nie potrzebuje rozbudowanych opinii. I tak właśnie jest z Porcelanową pozytywką.

Dopiero później nauczyłem się, że chcąc naprawić świat, należy zacząć właśnie od siebie, a innych pozostawić w spokoju.**

Myślę, że na świecie zawsze musi istnieć pewna równowaga: potrzebujemy logicznych i nielogicznych, kierujących się rozsądkiem lub uczuciami, tych błyskotliwych i tych nierozgarniętych. Najcudowniejsze jest jednak to, że cechy te w różnych proporcjach znajdują się w nas samych. Po prostu niektóre budzą się i zasypiają, a inne zostają już na zawsze. Niekiedy nas nękają i nie dają zasnąć, a niekiedy ratują z opresji.***

___
*s. 165
**s. 112
***s. 251

[dzosefinn.blogspot.com]


  Agnieszka Bruchal  (1.07.2013)
Jeremy bardzo przeżywa śmierć swojej ukochanej siostry bliźniaczki, z którą był bardzo związany emocjonalnie. Porcelanowa pozytywka jest wspomnieniem, ale również talizmanem, wszędzie mu towarzyszy, a tajemnicza melodia wydobywająca ze środka zabawki będzie wyznacznikiem kolejnych jego poczynań. Ponieważ już za życia siostry, próbowali się dowiedzieć jaką nosi nazwę utwór płynący z aniołka.
Kiedy Maggie umarła, chłopiec zaprzestał poszukiwania, jednak pewnej nocy dziewczynka przyszła do niego i zapytała czy już wie co to za melodia, rozmawiała z nim. Jeremi tęsknił do tych spotkań z najbliższą mu sobą.
Posiadał jeszcze starszego brata,z którym nie nie umiał się porozumieć, mieli problemy ze znalezieniem wspólnego języka.
Z rodzicami różnie bywało, ojciec był bardzo skrytym człowiekiem nie okazywał uczuć, poświęcił się prowadzeniu własnej działalności, niewiele osób wie, a tak na prawdę tylko jedna, jaką tajemnicę z przeszłości nosi w sobie ten silny mężczyzna.

Tak na prawdę książka serwuje wiele pytań, na których odpowiedzi trzeba będzie bardzo długo poczekać. Jest kilka części, co pewien czas autor zaserwował coś w rodzaju kartek z pamiętnika głównego bohatera, mimo,że całość skonstruowano jako opowieść wspomnień mężczyzny.Jest też sporo rozbieżności czasowych, chwilami gubiłam się w jakim momencie akcji się znajduję. Na samym początku dość powolnie wdrażałam się w treść i obawiałam się,że fabuła mnie nie wciągnie tak jak oczekiwałam, na szczęście po przebrnięciu pierwszej części strony mnie pochłonęły.
Jeremy był dziwnym chłopcem, chwilami nie potrafiącym się odnaleźć w otaczającej go rzeczywistości, pogubionym i bardziej przypominającym wrażliwą młodą dziewczynę, niż chłopca w okresie dojrzewania, ciekawego życia, może chwilami zbuntowanego. Przeciwieństwo starszego brata Georga.

Chłopak wraz ze znajomymi wybiera się na narty, żadne z nich nie spodziewa się,że beztroska wycieczka skończy dla części tragicznie, zaś dla innych otrzymana szansa przeżycia, chwilami będzie gorsza od śmierci. Grupa ludzi zamieszkująca góry, nie wyraża zgody aby nowi mieszkańcy opuścili ich posiadłość, a wyprawa na własna rękę dla wielu wcześniejszych śmiałków skończyła się śmiercią. Mijają już trzy lata odkąd zamieszkali w dziwnym miejscu, okazuje się,że domniemany właściciel oraz jego siostra mają tragiczne wspomnienia, w wyniku czego ucieczka w odległe miejsce na ziemi okazała się zbawienna.
Jak wspomniałam wcześniej każda postać owiana jest tajemnicą, odkrywanie ich będzie dosyć zaskakujące.
Tutaj wielkie uznanie dla autora, w świetny sposób połączył ze sobą wiele wątków, nie miałam pojęcia,że jedna osoba z drugą będzie miała coś wspólnego, a tutaj rozwiązanie okazało się łatwiejsze niż przypuszczałam. Mnie jedynie, raził w oczy klimat całości, jest dosyć mroczny, przytłaczający, przez co ciężko się czytało, być może autor celowo stworzył właśnie tą specyficzną atmosferę .
Postać bliźniaczki pojawia się bardzo często, do końca nie jest wyjaśnione, w postaci ducha, czy sennej mary. Brat tłumaczy sobie,że to wspaniały sen...tylko dosyć nietypowy, bo ma miejsce zawsze przed ważnym wydarzeniem.
Trudno mi powiedzieć czy ta pozycja wpasowała się w mój gust, język był dosyć sztywny, zabrakło swobodnych form wypowiedzi, odczuwałam kontrolę nad składnią zdań, a przecież skoro opowiadający był młodzieńcem, wręcz powinien wysławiać się adekwatnie do swojego wieku. Odnosiłam wrażenie,że autor chciał wykazać się bogatym słownictwem, przez co zepsuł wrażenie, oczywiście w miarę przybywania lat, oraz nabieraniu doświadczeń, młody mężczyzna wręcz powinien był wypowiadać się nieco poważniej, ale nie jako dorastający chłopiec. Może właśnie to było powodem,że na początku dość opornie szła mi lektura.
W tym wypadku radziłabym samemu ocenić,jednak całość oceniam na plus, warto przeczytać.

Dodaj własną recenzję