Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Humor -> Pogięte bajki — Marcin Pełka
Pogięte bajki — Marcin Pełka

Pogięte bajki

Cena: 27,00 zł 22,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni (Co to znaczy?)

Opis i recenzje

Pinokio napada na bank. W wiosce Smerfów narasta konflikt związany z wyścigiem o rękę Smerfetki, kryzys gospodarczy zmusza ekipę krasnoludków do pracy na kontrakcie w Kolumbii, a między Bolkiem i Lolkiem dochodzi do rękoczynów...
W tym zbiorze bajek tylko dla dorosłych wszystko jest możliwe! Poznajcie nowe, zaskakujące i szalone przygody bohaterów opowieści, które z pewnością pamiętacie z dzieciństwa – tym razem w wersji pełnej czarnego humoru, ironii i groteski. Może się okazać, że seks, używki i poważne dylematy egzystencjalne dotyczą wszystkich, z Czerwonym Kapturkiem i krasnoludkami włącznie.

Dzięki lekturze dowiecie się między innymi:

● Skąd się wzięło powiedzenie "Stoliczku, nakryj się"?
● Jak złota rybka w rzeczywistości spełniała życzenia rybaków?
● Czy Królewna Śnieżka była… tylko jedna?
● Kim była i skąd się wzięła Mała Syrenka?
● Jak wyglądała ostatnia podróż lokomotywy opisanej w wierszu Juliana Tuwima?

– Pod ścianę! – rozkazał, wymachując trzymanym w ręku rewolwerem. (…) – Bo wpakuję kulkę w łeb! (…) Ostrzegam, że strzelam bardzo celnie.
Ledwo to oznajmił, wydłużył mu się nos. Spojrzał zezem na jego czubek i wrzasnął:
– Ja nie kłamię!
Kinol podwoił długość. (…) Zawadził nim o stojący pośrodku niewielkiego holu reklamowy stand. Rozległ się suchy trzask. Część pajacowego narządu powonienia zgięła się najpierw pod kątem prostym, a następnie zadyndała na pojedynczej, cienkiej drzazdze. Pinokio wpadł w panikę.
– Kurwa! – krzyknął. – Pierdolę ten napad! Zabierzcie mnie do najbliższej stolarni! I to takiej z wysokoobrotową frezarką! W końcu płacę co miesiąc na ubezpieczenie zdrowotne! Żądam stolarza specjalisty!


Szczegóły

  • Rodzaj literatury: Humor
  • Wydawca: Novae Res, 2018
  • Format: 121x195, skrzydełka
  • Wydanie: Pierwsze
  • Liczba stron: 222
  • ISBN: 978-83-8147-013-1

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Kasia Pessel  (17.07.2018)
Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami albo o wiele bliżej, jak kto woli, mieszkały krasnale, królewny oczekiwały na królewiczów lub też odwrotnie, a syreny pluskały się w morskich toniach. Taka jest oficjalna wersja, ta mniej popularna odkrywa przed czytelnikami, tymi bardziej dociekliwymi, opcję mniej wygładzoną i bardziej … pogiętą!

Kto nie zna bajki o stoliczku, który się sam nakrywa? Pewnie nie jednemu marzyło się by mieć taki mebel na własność, a gdyby tak stolik ten wraz ze swym nieodłącznym hasłem oznaczał zupełnie co innego? Królewny Snieżki i jej dzielnych, małych, przyjaciół nie trzeba przedstawiać, ich historia jest nie tylko znana, lecz i stała się pop-ikoną. Niepowtarzalna dziewczyna, chociaż czy jej losy były takie jak opisano? Może ta historia ma całkiem inny przebieg? Krasnoludki również wiodą „ciut” inną egzystencję, oczywiście w lesie, ale cała reszta już taka jednoznaczna nie jest … Pamiętacie Pinokia? Drewniany chłopczyk i jego przygody od kilku pokoleń bawią i uczą, ale i on ma alternatywną egzystencję, w której jego nos jak najbardziej dalej jest zauważalny. Bajki zwykle kończą się „i żyli długo i szczęśliwie”, lecz inny finał czyż nie był bardziej interesujący?

Bajki są nie tylko dla dzieci, nie jeden autor sparafrazował popularne opowieści tak by trafiały w gusta dorosłych czytelników. Jednakże Marcin Pełka poszedł o krok dalej lub nawet więcej, zerwał z konwenansami i pokazał znane historie w hardcorowym stylu. Nawet to co wydawałoby się niemożliwe do oddzielenia od bajkowej idylli przedstawił z całkiem nowej perspektywy. „Pogięte bajki” nie są obrazoburcze, one po prostu zrywają z wygładzeniem oraz prostym podziałem na dobrych oraz złych i dają w zamian pełnokrwistych bohaterów z pełnymi humoru, najczęściej w barwie czarnej, perypetiami. Autor odbrązawia postacie, nadaje im unikalne cechy, uwypukla te, które wcześniej były mnie zauważalne, pomija te, wydające się do tej pory znakami rozpoznawczymi. Jednak nie ma się co bać, że ulubione postacie będą nie do poznania, co to to nie, chociaż ich nowy image zaskakuje na każdym kroku. Czerwony Kapturek, Ołowiany Żołnierzyk czy też syrenka Arielka okazują się mieć w zanadrzu wiele niedocenianych talentów, podobnie zresztą jak Pinokio i Dziewczynka z zapałkami. „Pogięte bajki” gwarantują wybuchy śmiechu i niecodzienną lekturę gdzie słowo „bajka” nabiera całkiem innego znaczenia, a na wiele postaci z dzieciństwa nie spojrzy się już z tej samej perspektywy. Marcin Pełka zaczerpnął hojnie ze świata bajek, lecz jeszcze więcej dał ze swej niesamowitej wyobraźni i inwencji twórczej.


  Anna Sukiennik  (9.08.2018)
CHRONIĆ PRZED DZIEĆMI!


PRZED UŻYCIEM PRZECZYTAĆ ETYKIETĘ :D


Bajki tylko dla dorosłych i tylko dla osób z "rubasznym" poczuciem humoru, w którym aż roi się od seksistowskich wstawek, nawiązań do defekacji oraz kompletnego braku poszanowania dla beztroskich symboli naszego dzieciństwa. No bo tak: Królewna Śnieżka jest wielofunkcyjnym robotem: sprzątać, prac, gotować i nie gadać. Odważny rycerz na swym dzielnym rumaku przymierza się do akcji ratunkowej. Sęk w tym, że uwieziona na wieży księżniczka jest strasznym pasztetem ze skrzeczącym, nieprzyjemnie drażniącym słuch głosem. Dziewczynka z zapałkami bynajmniej nie ma w planach opylić jak największej ilości zapałek tylko zrealizować plan napadu na bank. Czerwony Kapturek nie gardzi wysokoprocentowymi napojami wyskokowymi, najlepiej naturalnie fermentującymi w czeluściach domowej piwniczki. Smerfetka organizuje casting na męża, Miś Puchatek ma mały... wielki problem;). A złota rybka? A i owszem, spełnia życzenia;)


Marcin Pełka depcze, miażdży i profanuje bajki mojego dzieciństwa. Wszyscy są albo ujarani, albo nachlani. Nafaszerowani wszelkimi rodzajami dewiacji seksualnych, spółkują z kim się da i gdzie się da. Bluzgają, bekają, pierdzą, poszczają pawia. Jest to mocno niesmaczne, wręcz obleśne, momentami niestosowne... ale mnie to po prostu ubawiło po pachy =) nic nie poradzę na to, że te bajki zresetowały mój przegrzany od upałów umysł.


Po obficie zakrapianej alkoholem imprezie Uszatkowi klapnęło drugie ucho.

– O cholera – westchnął miś, oglądając skacowane oblicze w lustrze.


Jak to bywa w przypadku zbioru krótkich opowiadań – bajka bajce nierówna, niektóre trafiały w punkt, inne były obojętne, bywały takie, które się zwyczajnie nie spodobały. Ale jednego odmówić autorowi nie można – plastycznego języka, którym wciągał w epicentrum wykreowanej przez niego bajkowej rzeczywistości. Czuliśmy morska bryzę, przedzieraliśmy się przez gęstwinę leśną, widzieliśmy gęstą, buchającą z lokomotywy parę.


Pogięte bajki to przepuszczona przez filtr sarkazmu, seksizmu i rozpusty wizja kultowych postaci z bajek w świecie zdominowanym przez używki wszelakie i brak moralnych hamulców.


Taka kreacja postaci w alternatywnym bajkowym świecie może zniesmaczyć delikatne, wrażliwe osoby, dlatego Pogięte bajki trafią do określonej grupy odbiorców, która nie boi się poznać efektów niesamowitej, swawolnej i pikantnej fantazji Pana Marcina.


No pewnie, że polecam =)

Dodaj własną recenzję