Witaj! Zaloguj się, a jeśli nie jesteś jeszcze naszym klientem, zarejestruj się.
Szukaj
Twój koszyk jest pusty  |  Zaloguj się  |  Pomoc
Zaczytani.pl -> Literatura młodzieżowa -> O-BOOK - czyli autobiografia najbardziej zarozu... — Iza Rozbicka
O-BOOK - czyli autobiografia najbardziej zarozumiałego kota świata — Iza Rozbicka

O-BOOK - czyli autobiografia najbardziej zarozumiałego kota świata

Cena: 26,00 zł 22,00 zł
Wysyłamy w 1-3 dni
Książki dostarcza firma DHL Express
Czas oczekiwania na paczkę

Opis i recenzje

Humorystyczna historia aroganckiego i zarazem wyjątkowo uroczego kota o imieniu Orange, który bezustannie opowiada o swoich zaletach, skrupulatnie ukrywając wady. Przechwala się na każdym kroku i wylicza swoje mijające się z prawdą heroiczne historie. Udziela ponadto profesjonalnych porad ze świata biznesu i wkręca wszystkich dookoła, manipulując jak zawodowiec.

Pewnego dnia w okolicznym parku pojawia się bardzo mroczna postać, a całą okolicę ogarnia przerażenie. Orange jako miejscowe bożyszcze postanawia podjąć wyzwanie schwytania upiornego osobnika.

Zabawna opowieść, która jak w soczewce pokazuje postawy niektórych osób, widzących doskonale wady innych, ale niepotrafiących tych samych przywar dostrzec u siebie.

Iza Rozbicka jest wielką miłośniczką kotów. Uważa siebie również za szczęśliwego kamerdynera, służącego swojej licznej kociej rodzinie, na czele której stoi Mr. O, czyli Orange. Dzięki temu, że mieszkała w różnych zakątkach świata, miała okazję poznać wiele wybitnych kocich osobowości. Na co dzień mama Johna, żona Roberta, nauczycielka, tłumaczka i pisarka. Filozofia buddyjska jest jej sposobem na wartościowe i szczęśliwe życie.

Szczegóły

Recenzje czytelników

Średnia ocena: 
 z 2 recenzji.Dodaj własną recenzję

  Maria Derejczyk-Zwierzyńska  (5.01.2016)
Powtarzam to po raz kolejny w przeciągu tygodnia, ale jestem nieuleczalną kociarą. Nie zastanawiałam się ani chwili, gdy Wydawnictwo Novae Res zaproponowało mi przeczytanie O-booka. Nie umiałabym przejść obojętnie obok książki o kocie. Ostatnio prześladuje mnie pech i potrzebowałam czegoś lekkiego do czytania.

Chcecie dowiedzieć się, skąd wziął się ten dziwny tytuł? O-Book jest to autobiografia bardzo wdzięcznego kota o imieniu Orange. On sam nie mógł napisać o sobie książki, więc uczynił to za niego jego kamerdyner, a właściwie pani kamerdyner, czyli właścicielka, która stała się autorem widmo. Orange w zabawny sposób opowiada o swoich perypetiach. Pozwala czytelnikom poznać jego koci świat. Jest przy tym bardzo wyniosły i nie stroni od ukąśliwych uwag na różne tematy. Wydaje mu się, że jest pępkiem świata. Nie będę Wam streszczać jego przygód. Ta książka jest na tyle cienka, że powinniście zapoznać się z nią sami.

Nie miałam wielkich oczekiwań wobec O-Booka. Byłam ciekawa tego, jak wygląda świat oczami kota. Nie wiem, czy mieliście kiedyś to zwierzę w domu, ale wszystkie takie futrzaki, które ja znałam, jakoś nie chciały ze mną rozmawiać. Miauczały, łasiły się, drapały, wskakiwały mi na głowę/plecy/kolana (skreślić niepotrzebne). Były jednak bardzo inteligentne. Wiedziały, kiedy wrócę do domu ze szkoły, potrafiły bezbłędnie odczytać mój nastrój. Orange nieco się od nich różni. Ma o sobie niezwykle wysokie mniemanie, ale w gruncie rzeczy całkiem poczciwy z niego kot. Nie wiem, czy chciałabym mieć takiego, lecz przyjemnie czytało się o jego przygodach.

Na okładce jest napisane, że to publikacja dla młodzieży, lecz nie do końca jestem w stanie się z tym zgodzić. Nie wiem, czy nastolatkowie chcieliby czytać książkę z kolorowymi ilustracjami, która opowiada o przygodach kota. Sugerowałabym sięgnięcie po O-Booka rodzicom kilkuletnich dzieci, czytających wraz z nimi różne historie. Myślę, że ten zbiorek anegdotek przypadłby najmłodszym czytelnikom do gustu. Zakończenie zapowiada kolejną książkę. Czy jestem ciekawa, co znów będzie czekało pana Orange'a? Jeszcze nie wiem, lecz może skuszę się na kontynuację, o ile powstanie.


  Iga Wu  (21.12.2015)
Izabella Rozbicka urodziła się w Polsce, ale studiowała we Francji, a po studiach wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie zamieszkała w Bergenfield, w stanie New Jersey.
O-book, czyli historia najbardziej zarozumiałego kota na świecie, została najpierw wydana w USA w języku angielskim. Tę informację znalazłam dopiero po lekturze i wtedy stało się dla mnie jasne, dlaczego akcja książeczki dzieje się za oceanem i skąd w niej te wszystkie amerykanizmy. Teraz już rozumiem, skąd się to wzięło, ale nadal mi się to nie podoba. Zderzenie amerykańskimi elementów z ewidentnie polskimi wypada dość słabo i mnie raziło. Ale nic to, porozmawiamy o najbardziej zarozumiałym kocie na świecie.
Orange zawdzięcza swoje imię kolorowi sierści (z którego kiedyś uczyni kolor podstawowy, a przynajmniej tak się odgraża). Jego imieniu z kolei zawdzięcza swoją nazwę sieć komórkowa, którą chyba wszyscy kojarzą. Orange jest… dość egocentryczny i wcale się z tym nie kryje. Lubi jeść (przede wszystkim), spać i jeszcze raz jeść. Swoich właścicieli nazywa kamerdynerami i tresuje ich wedle własnego uznania. Nie ma co ukrywać, udało mu się. Chciałoby się powiedzieć, że właściciele jedzą mu z łapki, ale przecież od jedzenia jest tu przede wszystkim on.
Orange zaczyna swoją biografię od krótkiego opisu okolicy, w której mieszka oraz swoich najbliższych. Kocur ma partnerkę Manię oraz dwójkę adoptowanych dzieci: Jimmy’ego i Timmy’ego. Do opieki nad nimi zatrudnia swojego kumpla, sam ma bowiem o wiele ważniejsze zajęcia – takie jak robienie interesów, a musicie wiedzieć, że Orange działa w systemie zerojedynkowym.
Akcji w tej książeczce jest raczej niewiele, po wprowadzeniu, w którym Orange opisuje swoje życie, pojawia się postać kota z Bergenfield, z którym nasz kocur wdaje się w bójkę – i przegrywa. Potem następuje powrót do zdrowia. W międzyczasie w okolicy pojawia się pewna mroczna postać, z którą nasz zadufany w sobie Orange postanawia się zmierzyć, nie bacząc na wcześniejszą sromotną porażkę, którą tłumaczy wpływem alkoholu.
Nie jestem pewna, komu właściwie polecić tę książkę. Z jednej strony dla rodziców będzie miała ona zupełnie inny wymiar, dostrzegą bowiem w głównym bohaterze postawy, które prezentuje wiele osób, jak to się popularnie mówi, u innych widzących źdźbło w oku, a u siebie nie dostrzegających belki. To właśnie rodziców rozbawi arogancja kocura, dzieciaki raczej jej nie zrozumieją. Więcej nawet, mogą uznać brzydko wyrażającego się i myślącego tylko o osobie kota za raczej mało sympatyczną postać. W takim razie czy w ogóle warto czytać tę książkę dziecku? Została ładnie
zilustrowana i wydano ją na fajnym, grubym papierze, co jest niewątpliwym plusem, ale wydaje mi się, że jest dużo lepszych bajeczek, które okażą się korzystniejsze dla małych dzieci. Tę pozycję mogą sobie raczej poczytać starsi albo miłośnicy kotów dla rozrywki, młodszemu dziecku pokazując jedynie obrazki.

Dodaj własną recenzję